Dodaj do ulubionych

Do mam - nauczycielek

08.03.04, 12:04
Drogie mamy - nauczycielki!
Czy z powodu karmienia piersią też mamy jakieś przywileje w pracy?
Jak wygląda/ wyglądało to u Was? Wprawdzie do pracy wracam od września, ale
ciekawa jestem, czy będę mogła mieć jakieś wymagania co do godzin pracy czy
innych spraw.
Mam nadzieję, że nauczycielki też tu bywają!
Pozdrawiam,
Marta.
Obserwuj wątek
    • ropusia Re: Do mam - nauczycielek 08.03.04, 12:19
      Witam!
      Ja wprawdzie na razie nie pracuję i nie muszę się nad tym zastanawiać, ale
      myślę że skoro coś jest zagwarantowane ustawowo to i nauczycielkom się należysmile
      Jeśli chciałabyś przerwy w pracy na karmienie, to przecież możesz
      mieć "okienka". Poza tym myślę, że dużo zależy od dogadania się z dyrekcją,
      byle odpowiednio wcześnie - zanim zostanie ułożony podział godzin. Jak już
      będziesz wiedziała jak będzie wygladał Twój dzień matki karmiącej wybierz się
      do dyrekcji i spokojnie spróbuj ustalić to, na czym Ci zależy.
      Powodzenia!
    • mamakubusia Re: Do mam - nauczycielek 08.03.04, 12:21
      witaj
      oczywiście mamy przywileje jak każdy inny pracownik tyle że .... wszystko w
      gesti dyrekcji (fuj) mnie mój Pan dyrektor oznajmił najpierw że mnie zwolni bo
      mam dziecko (już tam nie pracuję) a potem gdy zapytałam o przerwę na karmienie
      stwierdził że ustawi mi plan tak żebym miała okienka i wtedy nie jest to praca
      bez przerwy i nic mi się nie będzie należało.
      mam nadzieję że są jeszcze normalni dyrektorzy ale mnie sie wydaje że wymarli
      tak jak dinozaury
      pozdrawiam
      ania
      • gocha71 Re: Do mam - nauczycielek 08.03.04, 12:52
        Jestem tego samego zdania co mamakubusia: wszystko zalezy od osoby dyrektora i
        jego dobrej woli. Ja nie musiałam korzystac z przerw na karmienie, ale moje
        koleżanki zapoprzedniej dyrekcji nie miały z tym problemów. Ja do szkoły na
        razie nie wracam, bo wiem, że nikt nie będzie sie przejmował tym, że mam male
        dzieci i na pewno nikt nie pójdzie mi na rękę w układaniu planu. Najbardziej
        boję się przydzziału w wieczorówce: zajęcia sa tam popołudniami, więc jakbym
        odwiozła starszego syna do przedszkola rano, to nie widziałabym go do 20.30
        wieczorem (nie wiem zresztą, kto by go odbierał z przedszkola).
        Nie będę ukrywać, że cieszę się, że nie muszę wracać do pracy i zrobię
        wszystko, żeby w ogole nie wracać do szkoły.
        Ps: moja znajoma nauczycielka, pracuje w takiej szkole, w której matkom małych
        dzieci nie daje się wychowawstwa!!! W mojej zapomnij o takim luksusie...
    • grrrrw Re: Do mam - nauczycielek 08.03.04, 16:54
      U nas niania przywoziła kolezance dziecko na duzą przerwe do pokoju
      nauczycielskiego. Trwało to prawie cały rok szkolny.
    • slonko12345 Re: Do mam - nauczycielek 08.03.04, 17:19
      Dziękuję za odpowiedzi.
      Niestety mieszkam 35 km od miejsca pracy i godzina okienka nie wystarczyłaby,
      żeby dojechać, nakarmić dziecko i wrócić. Okienka są mi zupełnie nie na rękę, a
      boję się, że nie da się tego uniknąć. Dowożenie dziecka też nie byłoby możliwe.
      Chciałabym mieć chociaż pewność, że godziny pracy będę miała równomiernie
      rozłożone, a nie np. jednego dnia 2, a drugiego 6 czy 7. Ale jak się okazuje,
      znów wszystko zależy od "siły wyższej" - dyrekcji smile)
      Cóż, może wygram w totka i nie będę zmuszona wrócić do szkoły...big_grin
      Pozdrawiam,
      Marta.
      • maolga Re: Do mam - nauczycielek 08.03.04, 22:57
        Miałam podobną sytuację(rok temu) - też dojeżdżałam 35 km do pracy w szkole i
        na początku chciałam zostawiać opiekunce odciągnięty pokarm w lodówce, ale
        ostatecznie zrezygnowałam i przeszliśmy na NaN1. Córcia miała problemy z
        zaparciami i podawaliśmy jej mleko o właściwościach probiotycznych Bebiko Omneo
        1 a potem 2(dwa razy droższe od Nan czy Bebiko).

        Musisz przemyśleć i zdecydować- czy na pewno musisz wracać do pracy?

        Ciężko było nam się rozstać z karmieniem- ja miałam żal i wyrzuty sumienia ,a
        dzieciątko nie chciało butelki -pomogła babcia i minimalny kontakt z dzieckiem
        przez dwa dni(żeby nie czuło zapach znajomego mleczka)Nie mogłam wyobrazić się
        w pracy z piersiami bolącymi, cieknącymi piersiami i zrezygnowałam z karmienia.

        Tak naprawdę w dzisiejszej sytuacji na rynku pracy mało kogo dziś obchodzi
        nasz problem -albo pracujesz poświęcając się maksymalnie pracy albo znajdą
        kogoś bardziej dyspozycyjnego i zaangażowanego.
        Marto zapraszam Ciebie i nasze koleżanki e-mamy po fachu na forum prywatne
        !!!Nauczyciel też człowiek!!!
        Pozdrawiam Maolga
        • katerzinka Re: Do mam - nauczycielek 10.03.04, 22:05
          ten problem przede mną- wracam do pracy od września, ciężko mi to sobie
          wyobrazić ale muszę, gdyby była inna rzeczywistość to pewnie bym nie wracała.
          Na szczęście mam "spoko" dyrekcję smile Mogę liczyć na jakieś przychylniejsze oko
          podczas układania planu, a z karmieniem jakoś sobie poradzę odciągne co trzeba-
          poza tym córcia bedzie miała już 10 m więc może będzie lepiej- wiem że się
          pocieszam, ale muszę tak myśleć-powrót do pracy wcale mi się nie uśmiecha!
          Pozdrawiamsmile)) Kachna
    • sgosia5 Re: Do mam - nauczycielek 10.03.04, 23:49
      Ja jestem na wychowawczym, ale moja koleżanka która wracała do pracy i
      powiedziała że karmi dostała codziennie jakby jedną lekcję gratis , tzn.
      odpłatne okienko na końcu.
    • sylviakia Re: Do mam - nauczycielek 11.03.04, 08:24
      słonko gdy zdawałam egz na mianowanego dokłądnie czytałąm wszelkie ustawy.
      Pamiętam ,z e w jednej było powiedziane, ze nacuzcycielowi karmiącemu dizecko
      mającemu 6 godzin przysłuhuje godzinna przerwa na karmienie... niestyety nie
      pamiętam w któym akcie to było - albo było to karta nauczyciela albo ustawa o
      systemie oświaty... zoerknij sobie na stronę men i ściagnij obie ustawy a
      jeszcze lpeiej zerknij tu: isip.sejm.gov.pl wyszukaj obie ustawy i
      przecyztaj tekst ujednolicony.. pozdrawiam. Sylwia
    • sylviakia Re: Do mam - nauczycielek 11.03.04, 08:30
      ale błędó narobiłam aż wstyd.- wszystko przez to, że sie abrdzo speiszyłam...
      jeśli amsz dyrektora takeigo kóry jest bardzo neiprzchylny to tym bardziej
      przygotuj sobie odpowiednie wytyczne prawne i się nimi poprzyj. moze wtedy
      zmięknie...? pozdrawiam i nie rezygnuj z karmienia jeśli masz niewiele ponad
      etat, to możena to tak zorganizowac by maluch w trakcie twojej nieobecności
      dostawał kaszkę kukurydizana (lub ryżowy kleik ) z owocami + zupka zawsze to
      dwa posiłki bez mleczka a potem do oporu mamay mleko... ja tak robiłam i
      całkiem nieźle mi szło gdyby nie fakt, że w wieku 11 mies córcia już piersi nie
      chciała wolała konkrety... daj znać jak ci idzie
    • joasiapa Re: Do mam - nauczycielek 11.03.04, 10:18
      Wróciłam do pracy, gdy synek miał 6 miesięcy. W pracy odciągałam pokarm.
      Kubusia karmiłam rano i po przyjściu z pracy oraz wieczorem. Podczas mojej
      niebecności synek "jadał słoiczki". Dodam, że poprosiłam o "goły" etat,
      dodatkowo dyrekcja dała mi jeden dzień wolny. Tak karmiłam synka do ukończenia
      roku, potem planowo powoli rezygnowałam z karmienia piersią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka