To, że wszelakie koty chodzą po moim ogrodze - takie ich prawo. Mają
ciszę i spokój to sobie przychodzą ale ostatnio przyuważyłam
dziwnego kota - gruby (taki jak pers) cętkowany i ma połowę ogona.
Do wczoraj myślałam, że to po prostu jeszcze jeden pokrzywdzony
przez los kot. No ale wczoraj usłyszałam jego "miauczenie" takie
dziwne, widocznie czegoś się przestraszył.
Jak jeszcze mogę zidentyfikować czy to rzeczywiście ryś?
Dzieci biegają po ogrodzie i nie chciałabym jakiejkolwiek wzajemnej
interakcji.
Dodam,że takie już chyba moje szczęście. Kiedyś mieszkała u mnie
sarna na ogrodzie a jak zadzwoniłam do nadleśnictwa to mi
powiedzieli, że mogą ją co najwyżej zastrzelić .....
I wcale nie mieszkam na wsi czy na skraju lasu tylko 16km od centrum
miasta W-wy

)))