Dodaj do ulubionych

Dziecko u babci

14.06.10, 08:20
Przeczytałem wątek pt. dziecko zjadło tabletki na serce i przypomniała mi sie tragedia w rodzinie znajomych.
Babcia pilnowała 5 latka ale chwila nieuwagi, maluch wyjechał rowerkiem na jezdnie i zabiła go ciężarówka.
Sąd grodzki skazał babcię na grzywnę w wysokości kilkuset zł.
W uzasadnieniu podał, że babcia nie jest opiekunem prawnym dziecka i nie miała prawa zajmować się wnukiem.
Nie dość, że takie nieszczęście, to jeszcze dodatkowa kara.
Ojciec dziecka mówił mi, że wg sądu babcia powinna mieć pisemną zgodę obojga rodziców na pilnowanie dziecka.
Jak to naprawdę powinno być, bo już chyba przesada z tymi formalnościami. Babcie i dziadkowie od zawsze pomagały w wychowaniu dzieci. Państwo chce to ograniczyć?
Obserwuj wątek
    • zakonniknarowerze Re: Dziecko u babci 14.06.10, 13:32
      Rozumiem, że nie macie obiekcji z oddawaniem swoich dzieci babciom.
      I bardzo dobrze smile
      • marychna31 Re: Dziecko u babci 14.06.10, 13:36
        NIe mamy.

        Tyle, że historię "z życia rodziny znajomych" traktujemy w kategorii urban story
        albowiem trudno uwierzyć (nawet będąc dyletantem w kwestiach prawnych), że za
        nieumyślne spowodowanie śmierci ktoś w Polsce karze grzywną.
    • slonko1335 Re: Dziecko u babci 14.06.10, 13:38
      ale tak naprawdę o czym Ty piszesz? o tym żeby nie zostawiać dzieci u babci czy
      o karze? Babcia została ukarana za niedopilnowanie dziecka a nie za to, że się
      wnukiem bez umowy zajmowała.
      • slonko1335 Re: Dziecko u babci 14.06.10, 13:40
        Art. 160. § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty
        życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
        podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
        § 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na
        niebezpieczeństwo,
        podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
        § 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie,
        podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do
        roku
        • zakonniknarowerze Re: Dziecko u babci 14.06.10, 13:43
          Chłopczyk wyjechał na rowetku trójkołowym na osiedlową drogę i nawet nie został
          potrącony przez samochód ale się go wystraszył chyba, przewrócił, uderzył główką
          o krawężnik. Nie dopatrzono się winy kierowcy.
          • slonko1335 Re: Dziecko u babci 14.06.10, 13:46
            No właśnie, kierowca nie był winny ale winna była osoba która nie dopilnowała
            dziecka została ukarana grzywną.
          • slonko1335 Re: Dziecko u babci 14.06.10, 13:47
            zakonniknarowerze napisał:

            > Chłopczyk wyjechał na rowetku trójkołowym

            pięciolatek na rowerku trójkowłowym???
            i zdecyduj się czy w końcu zabiła go ta ciężarówka czy nie, bo coś kręcisz....
            • zakonniknarowerze Re: Dziecko u babci 14.06.10, 14:24
              Co ja mam kręcić? Wiem tyle, ile mi ojciec dziecka opowiedział. Przecież nie chodzi o szczegóły, tylko o babcie i to, czy miała prawo do opieki na dzieckiem.

              Relacja była taka. Chłopczyk wyjechał na drogę osiedlową, ciężarówka zahamowała i już się zatrzymała, ale dziecko chciało chyba też zahamować, przewróciło się i uderzyło główką w krawężnik lub coś twardego. Zginęło. Czy to ważne czy rowerek trójkołowy, czy z podpórkami. Dziwna jesteś. Sory, bardzo dziwna.
              • gryzelda71 Re: Dziecko u babci 14.06.10, 16:10
                To sądy grodzkie zajmują się takimi sprawami?
          • gryzelda71 Re: Dziecko u babci 14.06.10, 16:09

            > Chłopczyk wyjechał na rowetku trójkołowym na osiedlową drogę i nawet nie został
            > potrącony przez samochód ale się go wystraszył chyba, przewrócił, uderzył główk
            > ą
            > o krawężnik. Nie dopatrzono się winy kierowcy.


            W pierwszym wątku była cięzarówka,za chwilę będzie,że po prostu spadł z roweru.
      • zakonniknarowerze Re: Dziecko u babci 14.06.10, 13:40
        Piszę o faktycznym zdarzeniu i sądowej interpretacji.
    • sanna.i Re: Dziecko u babci 14.06.10, 16:53
      Nieważne czy historia prawdziwa, czy urban legend. Było sporo takich wydarzeń,
      że dziecko zginęło, będąc (teoretycznie) pod opieką babci czy dziadka. Nie ma w
      tym nic dziwnego,że taki opiekun staje przed sądem. W końcu to ten brak opieki
      jest przyczyną tragedii. I tak dziwne, że dostają zawiasy albo grzywnę. Zresztą,
      rodziców i innych opiekunów też to dotyczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka