Wiem już któryś tam wątek ale dzisiaj doceniam emamę i tak mnie
nachodzi nie odparta potrzeba

może któryś zaskoczy…
Dobra już , do rzeczy: Z badań wynika, że postrzegamy fora
internetowe jako rozrywkę nobilitującą a TV – zabawę dla ogłupiałych
mas .
I tak się zastanawiam co lepszego jest w siedzeniu po 4 h przed
monitorem i gadaniu z internetowymi bytami niż oglądaniu przez 4h
TV- czego przecież większość emam nie robi, a fe

. Ja na
przykład ostatnio dowiedziałam się, że istnieje takie
słowo : „krugować”, no serio pierwszy raz słyszę a „knig mnogo ja
połknęła” ale w sumie w TV – to też pewnie bym usłyszała jak bym
oglądała…
No więc co? Proszę: