modrooczka
22.06.10, 12:15
Temat mnie bardzo interesuje. Przeczytałam dwa aktualne wątki: kobiety, która
wolałaby cofnąć czas i nie mieć dziecka i camelki, która jest rozlazła, nic
jej się nie chce a czas przecieka przez palce, mimo że kobieta zdolna, bystra
i przedsiębiorcza. Nie znam się na tym kompletnie, od razu mówię. W obu
wątkach dziewczyny sugerują autorkom że to depresja i trzeba jak najszybciej
iść do specjalisty. I moje pytanie: po czym zwykła, tak zwana "normalna"
kobieta (kochający mąż, fajne, zdrowe dzieci, pomysły na życie, praca) ma
poznać, że to już nie jest jak to któraś napisała "okolicznościowy dół" ale
właśnie depresja do leczenia u lekarza?
Jak odróżnić zwykłe lenistwo od stanu choroby? Przecież nie każdy zmęczony,
niewyspany człowiek to pacjent psychiatryczny?