Dodaj do ulubionych

Opłacać antykoncepcję nastolatki?

24.06.10, 14:54
Witam, mam pytanie do mam nastolatek. Mam kuzynkę (16 lat), wychowuje się bez
matki. Właściwie cała rodzina jej matkuje. Mieszka z ojcem, który wiadomo
pracuje, zajety i nie ma za bardzo kontaktu z córka tzn. nie rozmawia pewnie
na takie tematy jak antyki).
Dziewczyna nie jest z tych " mądrych". Takie pokolenie fotka.pl Czasami trudno
się z nią rozmawia. Mam wrażenie, ze kłamie i nie mówi prawdy. Generalnie
chodzi o to, że ma chłopaka (szkoda gadać) i zastanawiam się czy już opłacać
jej antykoncepcję czy nie.
Z jednej strony boje się, ze będzie to takie przyzwolenie na seks bez
zobowiazan, odpowiedzialności i ze pieniążki będą się znajdowały na coś
takiego i wiadomo...daj palec to i resztę będzie chciała. Do teraz opłacałam
jej lekcje angielskiego, jakieś zakupy itd (są biedni). Z drugiej strony boję
się, że jak tego nie zrobię to zaliczy wpadkę, a to już wiadomo tragedia (dla
takiego maluszka i młodej nieodpowiedzialnej matki też).
Ja za bardzo nie wiem nawet, jak rozmawiać z taką nastolatką. Wszystko mnie
wkurza, bo ja opłacam jej angielski, żeby jakoś zdawała, a ona wydaje
"zdobytą" kasę na tipsy, piercing i tego typu historie.
Jak w ogóle z nią rozmawiać na takie tematy? Jak dowiedzieć się czy jest
potrzeba zabezpieczania się czy nie, jeżeli ona ciągle twierdzi, ze nic nie
robią (a ja jakoś mało jej wierzę). Na siłę nie będę jej ciągnąc do ginekologa.

Obserwuj wątek
    • elza78 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 15:41

      > ja opłacam jej angielski, żeby jakoś zdawała, a ona wydaje
      > "zdobytą" kasę na tipsy, piercing i tego typu historie.

      jaka masz pewnosc ze pieniadze ktore dasz na antykoncepcje nie zostana rowniez
      przeznaczone w rzeczywistosci na powyzsze cele?

      ja bym olala, potrafi sie stukac niech pomysli sama o zabezpieczeniu nie pomysli
      - coz trzeba bedzie poniesc konsekwencje...
      • gazeta_mi_placi Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 15:47
        >ja bym olala, potrafi sie stukac niech pomysli sama o zabezpieczeniu nie pomysli
        - coz trzeba bedzie poniesc konsekwencje...

        Szkoda tylko,że w przypadku tego typu panien konsekwencje poniesie też jej
        otoczenie i sam niemowlak...
        Nie każda wytipsowana małolata przechodzi metamorfozę wewnętrzną pod wpływem porodu.
        • elza78 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 15:53
          wiesz z drugiej strony co proponujesz - chodzenie do ginekologa z kuzynka potem
          pilnowanie czy przyjela tabletki czy je kupila a nie zafundowala sobie nowych
          tipsow?
          moze spiralka? albo sterylizacja big_grin
          jaki realny wplyw na jej postepowanie ma autorka watku - zaden, nie ma pewnosci
          ze dziewczyna kupi to na co kasa jest przeznaczona, kontroli nie ma zadnej nad
          tym to proste, wiec jak ma zdarzyc sie wpadka to zdarzy sie czy ta kasa na
          antykoncepty bedzie plynela z tego zrodla czy nie smile
          • gazeta_mi_placi Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 16:06
            Można samodzielnie wykupić tabletki,niekoniecznie dawać kasę do ręki.
            Pewnie,że jakby się uparła to tabletki może opchnąć za pół ceny koleżance,ale
            zawsze to jakieś utrudnienie...
            • deodyma Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 16:13

              gazeta_mi_placi napisała:

              > Można samodzielnie wykupić tabletki,niekoniecznie dawać kasę do
              ręki.



              otoz to.
              • elza78 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 16:29
                coz juz to widze - panna ktora niby_nie_robi_nic daje cioteczce recepte na pgsy
                big_grin nie rozsmieszajcie mnie co :d
                • barry.the.babtist skoro jest na tyle dorosła żeby uprawiać seks 30.06.10, 00:11
                  to powinna sama wiedzieć kiedy zadbać o antykoncepcję.

                  Jeżeli nie wie to znaczy, że dorosła nie jest, w takim razie i seksu
                  nie powinna uprawiać, więc po co jej tabletki?

                  Skoro sama się nie upomniała to wciskanie jej tabletek będzie jasnym
                  przyzwoleniem na seks.....
                  • wilma.flintstone Re: skoro jest na tyle dorosła żeby uprawiać seks 06.07.10, 22:26
                    barry.the.babtist napisał:

                    > to powinna sama wiedzieć kiedy zadbać o antykoncepcję.


                    To sa pobozne zyczenia na temat swiata idealnego.

                    > Skoro sama się nie upomniała to wciskanie jej tabletek będzie
                    >jasnym przyzwoleniem na seks.....

                    A co, lepiej udawac ze sie nic nie wie?
            • elza78 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 16:27
              tabletki dobiera lekarz, estrogeny sa w polsce na recepte wiec jak to sobie
              wyopbrazasz? zabierasz recepte czy jak - 16 letnie dziewcze ma juz prawo robic
              ze swoja seksualnoscia co jej sie tylko podoba, a wizyty lekarskie w sprawie
              antykoncepcji objete sa tajemnica lekarska.
              nie ma szans aby miec nad tym kontrole, dlatego w niemczech antykoncepty do 18
              zdaje sie sa za darmo smile
              • gazeta_mi_placi Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 16:49
                Normalnie.Dziewczyna daje ciotce (?) swoją receptę do wykupu.
                Receptę może wykupić dowolna osoba.
                • elza78 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 18:12
                  dziewczyna ktora nawet nie jest z w stanie normalnie porozmawiac z ciotka na
                  temat tego czy juz TO robi czy nie daje jej recepte aby wykupic leki? o czym ty
                  piszesz smile przeczytaj pierwszy post w watku i przeanalizuj go big_grin
                  • zz26 nie widze problemu 29.06.10, 11:22
                    takie wytipsowane nastoaltki pokolenia fotka.pl w wieku 16lat juz maja pierwszy
                    raz za soba i dobrze wiedza co robic aby nie miec dziecka niema sie czym
                    przejmowac nawet jesli dziewczyna ma sieczke zamsit mozgu muslicie ze jej
                    chlopak tezjest na tyle glupi zeby sie pakowac w dziecko?
                    • baalsaack Re: nie widze problemu 29.06.10, 15:46
                      Całkiem możliwe, że jest. Przecież dziewczyna upiera się, że nic nie robią, więc
                      co, dalej będzie tak twierdzić, a jednocześnie pójdzie po receptę na pigułki?
                  • mounty Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 18:24
                    No moze to raczej ciotka nie potrafi normalnie porozmawiac z
                    dziewczyna. W normalnych rodzinach to najczesciej matka wychodzi z
                    inicjatywa zeby o tym z corka porozmawiac.
            • andrzejto1 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 12:11
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Można samodzielnie wykupić tabletki,niekoniecznie dawać kasę do ręki.
              > Pewnie,że jakby się uparła to tabletki może opchnąć za pół ceny koleżance,ale
              > zawsze to jakieś utrudnienie...

              I tak się stanie. Nie łudź się.
              • hermina5 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 12:29
                To raczej ty zyjesz w Matixie. Juz widze tę nastolatkę, która dla
                17 zł zł woli bzykać się na zywca i zrobić sobie brzuch, jesli ma
                tabletki w rece ;/
                • andrzejto1 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 13:19
                  hermina5 napisała:

                  > To raczej ty zyjesz w Matixie. Juz widze tę nastolatkę, która dla
                  > 17 zł zł woli bzykać się na zywca i zrobić sobie brzuch, jesli ma
                  > tabletki w rece ;/

                  Ja??
                  Ja mam w domu nastolatkę. I mam z nią niezły kontakt. Sporo z nią rozmawiam na
                  takie tematy również. I jeśli ktoś żyje w matrixie, to na pewno nie ja...
                  Oczekiwanie dojrzałych zachowań od takiej dziewczynki to jak liczyć na wysokie
                  plony bananów na Grenlandi...
                  • ritsuko Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 17:01
                    To ciekawe, bo sama jeszcze niedawno byłam nastolatką, może nie
                    wytipsowaną, ale zakolczykowaną i niekoniecznie grzeczną. I mam zdanie
                    jak hermina5. To, że ocenia się młodszych jako głupich i
                    nieodpowiedzialnych w każdej kwestii- nie oznacza, że tak jest.
            • memphis90 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 08.07.10, 13:40
              I ma też za dziewczynę do ginekologa iść? Pigułki na receptę są...
      • lola211 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 15:49
        > ja bym olala, potrafi sie stukac niech pomysli sama o
        zabezpieczeniu nie pomysl
        > i
        > - coz trzeba bedzie poniesc konsekwencje...

        Głupie podejscie.Nastolatki uprawiaja seks - to jest
        fakt.Jednoczesnie sa na tyle niedojrzale, ze wpadka z duzym
        prawdopodobienstwem moze sie zdarzyc.Konsekwencje będa zas zupelnie
        nieadekwatne do "winy".
        Jak najbardziej oplacalabym antykoncepcje.
        • elza78 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 15:50
          nastolatki uprawiaja seks i nastolatki oplacaja antykoncepcje z wlasnego
          kieszonkowego proste tongue_out
          • lola211 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 16:01
            A to kieszonkowe to im z nieba spada.
            • elza78 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 16:30
              lolu lasia na tipsy ma prawda?
              pigulki nie kosztuja fortuny, gumki tez big_grin na bank nie jest to kwota rzedu tego
              ile trzeba wybulic za dobrze zrobione tipsy big_grin
              • bswm Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 18:40
                Elza, ja płacę za tabletki 35zł, znalazłam cennik - tipsy żelowe 35zł (nigdy nie
                robiłam, więc szukałam w wyszukiwarce), więc jest to kwota tipsów, nie mówiąc
                już o gumkach.
                • gazeta_mi_placi Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 20:19
                  Porządne tipsy żelowe u profesjonalistki to ok.120-200zł (uzupełnienie minimum
                  50zł).
                • elza78 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 22:11
                  nie wiem gdzie te tipsy tyle kosztuja bo jakby nie popatrzec na pierwszy lepszy
                  zaklad kosmetyczny dbajacy w miare o higiene narzedzi pracy to jest to kwota
                  okolo 70 pln...
                  35 zeta to materialy tyle kosztuja, ale nie o tym mowa uncertain
                  • gazeta_mi_placi Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 22:28
                    70 zł to rzadko gdzie.
                    Profesjonalne zakłady biorą minimum 90-100zł za nałożenie i od 50zł za uzupełnienie.
                    • elza78 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 25.06.10, 17:08
                      dlatego napisalam "w miare" smile
              • 3-mamuska Elsa 24.06.10, 18:58
                Pierdziulisz jak potluczona.
                Antykoncepcja moze droga nie jest ale niemowlak ju sporo kosztuje. I
                konsekwencje to maluszek poniesie a nie nieodpowiedzialna malolata.
                Do autorki, spytaj po prostu czy nie
                potrzebuje tabletek jesli chce to niech da
                ci recepte I jej wykupisz albo zaproponuj
                ze pojdziesz z nia do Lekarz. Bez zadnych
                podchodow normalnym glosem. Jak byś z kims
                doroslym rozmawiala.
                • elza78 Re: Elsa 24.06.10, 22:13
                  nie no ja sie calkiem rzeczowo pytam powyzej - kto to bedzie kontrolowal?
                  bo z podarowaniem kasy moze byc taki sam efekt jak bez big_grin
              • lola211 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 21:42
                Skoro robi tipsy, to bedzie robic je nadal i nie wyda tych pieniedzy na nic
                innego, w tym pigułki.Powinna moc sobie kupic jedno i drugie.
                Najwazniejsze, zeby miala swiadomosc, ze jesli bedzie wspolzyc, to musi sie
                zabezpieczyc.Pigulki nie sa tak bardzo drogie, by nie mozna bylo dziewczynie ich
                zafundowac, juz inwestujac wyzsze jak mniemam kwoty.
                • ritsuko Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 17:03
                  Poza tym ten facet też istnieje, kto wie czy nie jadą na gumkach, znam
                  przypadki, gdzie to facet opłacał gina i tabletki, więc kto wie czy już
                  tak nie jest?
          • zenia78 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 12:07
            elza78 napisała:

            > nastolatki uprawiaja seks i nastolatki oplacaja antykoncepcje z wlasnego
            > kieszonkowego proste tongue_out

            Rozumiem, ze tak robia Twoje nastoletnie dzieci.

            Pytanie bylo do mam nastolatek a nie przemundrych 30+ ktore nie maja pojecia o
            problemie.

            Elza78 dlaczego na sile chcesz odwiesc kobiete od sponsorowania kuzynce
            pigulek???Moze przestanmy myslec jak nasze babki.

            Ja bym chyba placila za te tabsy...chyba bo nie jestem matka nastolatki wiec
            100% pewnosci nie mam.
        • memphis90 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 08.07.10, 13:43
          Konsekwencje będa zas zupelnie
          > nieadekwatne do "winy".
          Jak to nieadekwatne? Z seksu bez zabezpieczenia biorą się dzieci. Nasze prababki
          w wieku 16 lat wychodziły za mąż, dzieci rodziły przed 18 i nikt nie jojczył, że
          niedojrzałe, bla, bla, bla.
    • gazeta_mi_placi Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 15:46
      >bo ja opłacam jej angielski, żeby jakoś zdawała, a ona wydaje
      "zdobytą" kasę na tipsy, piercing i tego typu historie.

      Płać bezpośrednio pieniądze na konto szkoły językowej (na pewno mają taką możliwość) albo bezpośrednio do rąk korepetytorki z zastrzeżeniem,że jakby małolata zrezygnowała pieniądze mają być zwrócone tylko do Twoich rąk.
      Co do antykoncepcji-puść jej na Yotube serię tych obrzydliwych filmików z porodu naturalnego i z nacinaniem krocza na żywca a szybko jej przejdzie ochota na seks bez zabezpieczenia big_grin
      • marychna31 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 07.07.10, 20:50
        > Co do antykoncepcji-puść jej na Yotube serię tych obrzydliwych filmików z porod
        > u naturalnego i z nacinaniem krocza na żywca
        a gdzie to krocze na żywca nacinają?
    • deodyma Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 16:12

      > Z jednej strony boje się, ze będzie to takie przyzwolenie na seks
      bez
      > zobowiazan, odpowiedzialności i ze pieniążki będą się znajdowały
      na coś
      > takiego i wiadomo...daj palec to i resztę będzie chciała. Do teraz
      opłacałam
      > jej lekcje angielskiego, jakieś zakupy itd (są biedni). Z drugiej
      strony boję
      > się, że jak tego nie zrobię to zaliczy wpadkę, a to już wiadomo
      tragedia (dla
      > takiego maluszka i młodej nieodpowiedzialnej matki też).





      dla niej ta TRAGEDIA bedzie trwala od momentu poczecia do momentu
      wydania na swiat potomnka, po czym podrzuci dziecie rodzince i dalej
      bedzie sie bawic a Wy bedziecie zajmowac sie JEJ dzieckiem, jak do
      tej pory zajmujecie sie nia.
      moze na ten temat warto byloby pogadac z jej ojcem?
      rozumiem, ze pracuje, ale chyba powinien zainteresowac sie tym, co
      wyrabia jego corunia
      • moni4444 Re: deodyma 24.06.10, 20:25
        Deodyma ja urodzilam dzicko w wieku 16 lat i nie oddalam
        rodzinie,tylko sama wychowywalam i jest okki
        • deodyma Re: deodyma 24.06.10, 22:16
          no Ty akurat tak, ale nie kazda 16-latka chce zajmowac sie swoim
          dzieckiem po porodzie .
    • velluto Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 16:13
      jeśli uprawia sex, to przecież się nie przyzna bez biciasmile
      pogadaj z nią - na zasadzie, że wiesz doskonale, ze hormony w tym wieku robią
      swoje, więc uważasz, że na wszelki wypadek powinna się zabezpieczyć - i
      zaofiaruj że szarpniesz się na plastry (mniej trzeba pilnować niż pigułki).
      • hermina5 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 11:46
        Tyle tylko, ze plastry sa mniej skuteczne niż pigułki i mało sie o
        tym mówi, co jest równeiz winą ginekologów - zwłaszcza w momencie
        przechodzenia z pigułek na plastry ta róznica hormonalna jest bardzo
        duza. Mam dwie znajome, które na plastrach wpadły - jedna usuneła,
        druga wyjeżdzała wtedy na stałe do UK i podejrzewam, ze też usuneła.
    • elza78 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 16:33
      w ogole tak sobie mysle ze dyskusja deko zenujaca big_grin podobnie moglyby brzmiec
      odpowiedzi na pytanie:
      mam w domu suke, nie wiem czy dawac jej hormony czy wysterylizowac...
      mysle ze wybor antykoncepcji - metody i jej stosowanie trzeba dziewczynie
      zostawic, to nie jest jakis kundel ktorego trzeba pilnowac zeby nie mial
      szczeniat, tylko myslaca osoba, a jak nie mysli coz trzeba poniesc konsekwencje.
      jak dalece mozna ingerowac w cyjes zycie?
      czy jesli ta para zdecyduje sie na stosowanie gumek to nalezaloby im do lozka
      zagladac czy dobrze zalozyli?
      masakra big_grin
      • nangaparbat3 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 18:27
        A nie przyszło ci nigdy do głowy, ze to czy nastoletnia dziewczyna mysli czy
        nie, zalezy nie tyle od niej samej, co od jej najblizszych? A czasem od kolei
        życia, na które ani ona, ani ci najbliżsi do końca wpływu nie mają?
        • elza78 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 22:14
          taaa trzeba ja w kiblu amknac zeby czasem nie zaciazyla bo dramat bedzie big_grin
          ale wiocha...
          • nangaparbat3 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 25.06.10, 11:39
            elza78 napisała:

            > taaa trzeba ja w kiblu amknac zeby czasem nie zaciazyla bo dramat bedzie big_grin


            To Twoja koncepcja.

            > ale wiocha...
            • elza78 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 25.06.10, 17:07
              jakie sa realne szanse na to ze laska ktora nie ma ochoty przyznawac sie ze juz
              to robi bedzie otwarcie gadac ze swoja ciotka na temat antykoncepcji i jej
              finansowania, nie widzisz tutaj bezsensu w ogole zastanawiania sie nad
              finansowaniem czegokolwiek?
              wedlug starego madrego przyslowia nikogo nei mozna uszczesliwic na sile i tu tez
              ma ono powazne zastosowanie - malolaty nikt nie zmusi do stosowania pigul,
              prezerwatyw czy czegokolwiek, nie zmusi jej tez nikt do rozmowy na temat
              wspolzycia skoro ona nie chce o tym gadac proste tongue_out
              • ichi51e Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 13:40
                ]Ja tam widze tu ostry syndrom krzyzowca. Laska nie wiadomo czy sie
                stuka, a kochana ciocia juz sie martwi ze spadnie jej na kark
                wychowywanie dzieciaka. Nie da sie nikogo uszczesiwic na sile - nie
                chce chodzic na angielski - to albo trzeba usiasc i zapytac dlaczego -
                moze zle ucza, moze jej nie idzie, albo wytlumaczyc po co chodzi
                (przyszla praca, etc) A jak nie bedzie dalej chciala to hak jej w smak
                niech zyje swoim zyciem - zawsze to oszczednosc. Mowi ze nie chce kasy
                na tabsy - to daj jej spokoj.
    • marta-zs Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 16:36
      powinnaś z kuzynką szczerze porozmawiać i wytłumaczyć pare kwestii,
      bo do tego momentu czerpie ona wiedzę od koleżanek, znajomych, które
      mogą być zgubne dla niej
      np. że nieprawdą jest, że podczas pierwszego razu się w ciąże nie
      zachodzi itp.
      Co do antykoncepcji, to myśle, że powinna sama na nią zarobić, bądź
      powinnien to zrobić jej chłopak. Później będziesz chować dzieciaka,
      bo nieweźmie tableki na czas i powie, ze to Twoja wina wink
    • narsen ... 24.06.10, 16:42
      Fundnij jej pigułki. I to zaraz, zanim nie będzie za późno.
      Nie ma o czym deliberować.
    • brak.polskich.liter Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 16:44
      cottonka napisała:

      > Jak w ogóle z nią rozmawiać na takie tematy?

      Normalnie. Nie wypytuj o jej intymne sprawy, tylko zaproponuj, ze wykupisz jej
      recepte. Jesli niunia ma - jak piszesz - nas.ane w lepetynie, nie liczylabym na
      to, ze powierzona kase wyda zgodnie z zalozeniami.
      Dostaje ona w ogole jakies kieszonkowe, czy niebaudzo? Bo moze tu jest pies
      pogrzebany?
    • 18_lipcowa1 opłacać! 24.06.10, 16:52
      • croyance Re: opłacać! 24.06.10, 17:22
        Mysle, ze jak najbardziej mozna z nia porozmawiac, w zastepstwie
        matki etc., ale to zalezy, jaki jest z nia kontakt. Jesli nie ufa
        kuzynce na tyle, by omawiac z nia swoje zycie intymne, to inicjowanie
        takiej pogadanki bedzie nieco nietaktowne. Jesli juz, wazne by bylo,
        zeby ktos pogadal z nia o relacjach ogolnie, o byciu kobieta, bo
        zaplacenie za tabletki to taka droga na skroty.

        Z drugiej strony, szokuje mnie jednak podawanie tabletek hormonalnych
        16-latce. Chyba jestem inne pokolenie, bo w wieku lat 16 do glowy by
        mi nie przyszlo, zeby uprawiac seks uncertain
        • verdana Re: opłacać! 24.06.10, 18:22
          W naszym pieknym kraju nastolatka NIE dostanie recepty na tabletki,
          jeśli nie przyjdzie do lekarza z opiekunem. O czym przekonała się
          moja przyjaciółka, matka 17-latki. Spokojna kobieta, ale jak sie
          dowiedziała, ze musi w tym celu iść z córką do lekarza, to klęła
          słowami, o ktore jej nie podejrzewałam.
          Czyli nie tylko opłacać, ale iśc do lekarza.
          • default Re: opłacać! 25.06.10, 11:42
            verdana napisała:

            > W naszym pieknym kraju nastolatka NIE dostanie recepty na
            tabletki, jeśli nie przyjdzie do lekarza z opiekunem.

            Naprawdę ??? Wysłałam córkę do ginekologa jak miała 16 czy 17 lat,
            co prawda zapisywałam ją osobiście, ale poszła sama i tabletki
            dostała.
            • eilian Re: opłacać! 25.06.10, 19:33
              serio dajecie tabletki swoim nastolatkom? Nie sądzicie, że akurat ta forma
              antykoncepcji nie jest odpowiednia dla tak młodych dziewczyn, przecież to są
              hormony a nie cukierki. U dorosłej osoby nie zostają bez wpływu na organizm z co
              dopiero w przypadku jeszcze nie do końca dojrzałej dziewczyny.
              • aiczka Re: opłacać! 29.06.10, 12:24
                Tabletki mają rozmaity skład i dawki hormonów. Wiek pacjentki jest jednym z
                kryteriów doboru odpowiedniego środka.
                • lavinka Re: opłacać! 29.06.10, 13:13
                  Nu, tylko taki mały dżings... młoda osoba ma zazwyczaj niezbyt
                  stabilny system hormonalny i tabletki antykoncepcyjne w sumie mogą
                  zadziałać, ale nie muszą... właśnie z tego powodu. To taka mała uwaga
                  dla mam, co myślą że jak ich córka bierze tabletki... to na pewno
                  szybko babciami nie zostaną... otóż z tabletkami jest tak,że a to się
                  zapomni, a to hormony skoczą inaczej niż zwykle... Oj coś czuję,że
                  niejedna matka funduje córkom nie tylko tabletki ale i skrobanki na
                  czarno wink
              • eye-witness Re: opłacać! 29.06.10, 13:05
                My nie dajemy, lekarze to robia.
                Jaka wedlug Ciebie jest odpowiednia forma antykoncepcji dla nastolatki? Czy moze
                lepiej udawac, ze seksu wsrod nastolatkow nie ma?
          • asocial Re: opłacać! 29.06.10, 11:27
            w wieku 16 lat sama poszlam do ginekologa gdzie po
            orzadnym badaniu, godzinnej pogadance (zadawalam wszelkie mozliwe
            pytania), dostalam 7 recept na tabsy antykoncepcyjne logest+
            wszelkie mozliwe broszurki dotyczace antykoncepcji+ wyczerpujace
            wyjasnienie dzialania obecnych w tamtym okresie srodkow. lekarka
            potraktowala mnie rewelacyjnie, bylam przerazona, pytala mnie kim
            chce byc, slowem: obila wszystko zeby rozluznic atmosfere, za co do
            tej pory jestem jej wdzieczna. a to wszystko za 40 zlotych w
            malutkim miescie.
        • amidala Re: opłacać! 24.06.10, 19:09
          Hm, ciekawe... Sorry, że spytam, ale do którego pokolenia się przyznajesz?
          • verdana Re: opłacać! 24.06.10, 19:48
            Poprzedniegosmile
          • croyance Re: opłacać! 25.06.10, 12:01
            1977

            Taka 16-latka to jeszcze kufniarstwo, cialo sie rozwija, rosnie, a tu
            tak z grubej rury hormony od razu ... plus to akurat nie ochroni jej
            przed chorobami przenoszonymi droga plciowa.

            IMHO dziewczyna potrzebuje rzetelnej informacji, seks to nie tylko
            antykoncepcja: ciotka grzmi tu o seksie, ale moze ktos moglby sie
            zainteresowac co to za chlopak, z ktorym sie spotyka, czego mloda
            chce od zycia, jak sobie wyobraza rozne rzeczy, jakie ma poczucie
            wartosci? Seks to czubek gory lodowej u zaniedbanej wychowawczo
            dziewczynki, placenie za lekcje angielskiego niewiele tu pomoga (i
            nie daja prawa do ingerencji w jej intymne sprawy).
    • nangaparbat3 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 18:34
      Tabletki nie wystarczą, są gorsze rzeczy niż wczesna ciąża, dziewczyna ma duże
      szanse złapac jakieś paskudztwo, chocby chlamydie, które prowadzą do
      bezpłodności. Więc tabletki i prezerwatywa. I o tym trzeba z nia pogadac. Jesli
      Ci trudno, może zacznij od broszurek , jest sporo, widziałam swietne poświęcone
      antykoncepcji młodych kobiet, pewnie je znajdziesz np. w Tow. rozwoju RODZINY.
      Teraz nie do Ciebie, Cottonka:
      tradycyjnie zdumiewa mnie poziom agresji i pogardy w stosunku do bardzo młodej
      kobiety podejmującej (prawdopodobnie) współżycie.
      • verdana Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 18:35
        Ja w ogóle nie rozumiem, dlaczego 16 lat to ma być tak bardzo
        wczesnie, no ale moze ja jestem za stara na dzisiejsze czasy. Za
        moich czasów mlodzież jakos bardziej zdemoralizowana byla, czy cosmile
        Prezerwatywy koniecznie, ale i tabletki sie przydadzą.
        • croyance Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 25.06.10, 12:02
          Nie jest za wczesnie, ale IMHO za wczesnie na antykoncepcje hormonalna.
          • hermina5 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 11:51
            Jesli będzie wspołzyła regularnei, ze stałym chłopakiem to wcale nei
            ejst za wczesnie. W moim pokoleniu obecnych 30 latków, 17 letnie
            dziewczyny w stalych zwiazkach brały tylko tabletki - przeciez
            spirali se nie załozy.
      • brak.polskich.liter Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 19:03
        nangaparbat3 napisała:

        > tradycyjnie zdumiewa mnie poziom agresji i pogardy w stosunku do bardzo młodej
        > kobiety podejmującej (prawdopodobnie) współżycie.

        Nie ma to jak forum, huehue tongue_out
        Ale, zauwaz, obiektem agresji i pogardy jest na ogol ta, co do ktorej istnieje
        podejrzenie, ze stosuje skuteczna antykoncepcje. W przypadku ciazy "z okazania"
        niunia otrzymalaby glaski, opowiesci, jak to fajnie miec dzidzi i wsparcie (co
        prawda, wylacznie wirtualno-werbalne).
        Ogolnie - LOL
        • nangaparbat3 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 19:33
          Mylisz sie, niestety. "Co wolno wojewodzie...." Był tu kiedyś wątek o siostrze
          forowiczki, co ośmieliła się zaciążyc. Po prostu ją ukamienowano.
    • amidala Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 19:17
      O rany, pogadaj z nią normalnie, jak z dorosłym człowiekiem. Naświetl
      przystępnym językiem konsekwencje ewentualnej wpadki, oraz chorób przekazywanych
      drogą płciową. Wiem, że dzisiejsze nastolatki z reguły dojrzałością wykazują się
      mniejszą niż 20 lat temu, ale może trafi. Jeśli nie, będziesz wiedziała na czym
      stoisz i może pograsz ostrzej: "jeśli wpadniesz, koniec imprez, będzie dziecko".
      Albo wciągniesz w to jej ojca? Posłucha? Z czystej żenady, że musi o tym
      rozmawiać z ojcem?
      A w ogóle to zaczęłabym od tego, czy ona na pewno uprawia seks bez zabezpieczeń.
      Przecież to teraz wszystko ogólnie dostępne. No i 16 lat to już nie jest dziecko...
    • shellerka Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 19:18
      opłacać.
      moja mama też jak miałam 16 lat stwierdziła, że nie będzie mi dawała na
      tabletki, ba! nie pozwoli mi sobie samej z kieszonkowego kupować tabletek, bo to
      wg niej było przyzwoleniem na uprawianie seksu. wolała o tym nie wiedzieć, mimo,
      że ja podeszłam do tematu naprawdę poważnie i przed pierwszym razem powiedziałam
      jej, że chce to zrobić i że chce się zabezpieczyć. to ją tylko rozzłościło, mimo
      że wydawało mi się że stosunki miałyśmy rewelacyjne.

      no i zrobiłam to i tak, a potem zaszłam w ciążę jako 17 latka, a potem mama
      uznała, że nie można dopuścić do takiego skandalu w rodzinie i zaprowadziła mnie
      do swojego ginekologa....

      tak więc, jeśli moja córka powie mi w wieku chocby 13 lat, ze chce rozpocząć
      współzycie, to po upewnieniu się że dojrzała do tego, napewno zwiększę jej
      kieszonkowe o te 50 zł i zaprowadzę do swojego ginekologa, który wiem że napewno
      skrobanek nie robi.
      • lilka69 schellerka-usuwalas ciaze???!!! 24.06.10, 21:02
        powaznie?
      • zenon77 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 11:39
        Przepraszam, ale to rasowe kołtuństwo. K..wa, jak ja nienawidzę takich
        zakłamanych bab!
        Sprawa jest prosta, a możliwości dwie:
        1. Traktować kuzynkę jak debila, który nie potrafi o siebie zadbać i nigdy nie
        będzie potrafił. Strategia stosunkowo prosta do wprowadzenia w życie, ale mało
        przyszłościowa. Zaprowadzić do ginekologa i wykupywać tabletki.
        2. Traktować kuzynkę jak dorosłą kobietę, którą przecież za chwilę będzie i
        tłumaczyć, pokazywać, wyjaśniać. W skrócie WYCHOWYWAĆ! Jest nadzieja, że w
        przeciągu kilku lat odniesie to pozytywny skutek. Strategia wymagająca wielu
        wyrzeczeń i poświęcenia, do tego bez gwarancji skuteczności.
        Można nie robić nic. Albo się uda i będzie tak jak jest. Może się jeszcze nie
        udać i panna w wieku 25 lat będzie miała 4 dzieci (od dwóch różnych ojców) i
        zero przepracowanych zawodowo godzin. To taki przykład z mojej dalszej rodziny.
        • ritsuko Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 17:06
          Bardzo mądry post. Dokładnie tak samo myślę- zamiast nastawiać się, ze
          dziewczyna jest nastoletnią idiotką z watą zamiast mózgu- podejść jak
          do dorosłego, myślącego człowieka- dzieciaki wyczują natychmiast nutkę
          fałszu.
      • eye-witness Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 13:09
        Na pewno nie robi skrobanek?
        Gdyby Twoja corka zaszla w ciaze majac powiedzmy lat 12, tez bys sobie zyczyla,
        zeby urodzila?
        Ciekawe, czy poglady nie zmienia Ci sie, kiedy Twoja corka faktycznie zacznie
        uprawiac seks i w wieku lat 13 powie, ze jest w ciazy...
      • barry.the.babtist bzdury 30.06.10, 00:17
        a konkretnie ta część

        shellerka napisała:


        > tak więc, jeśli moja córka powie mi w wieku chocby 13 lat, ze chce
        rozpocząć
        > współzycie, to po upewnieniu się że dojrzała do tego

        13-latka? dojrzała !? Dżeeeezzzzz

        A jak będzie chciała uprawiać seks z 30-letnim kolesiem to też się
        zgodzisz?

        Widać, że własne doświadczenia nic Cię nie nauczyły....
    • thegimel Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 19:38
      Ja bym opłacała. Chyba, że chcesz mieć niedługo dwójkę dzieci na głowie, albo
      koszty nielegalnej skrobanki.
      • aga_sama Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 19:59
        Pogadaj z nią normalnie, jak z dorosłą.
        Powiedz, że ślepa nie jesteś, w jej relacje z chłopakiem wchodzić nie chcesz,
        ale uważasz, że lepiej zabezpieczyć się teraz niż mieć problemy potem.
        Zaproponuj, że możesz wykupywać jej tabletki. Nic nie mów o wspólnej wizycie u
        lekarza, bo się mała wystraszy...
        Daj jej kilka dni na przemyślenie i zadzwoń.

        Moja mama zafundowała antykoncepcję mojej siostrze, kiedy ta miała lat 16 i
        zaczęła się spotykać z chłopakiem.
    • izabellaz1 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 19:55
      Dodatkowo uświadom pannicę jakie są koszty miesięcznej kuracji osób zarażonych
      HIV i poczęstuj kilkoma innymi faktami, żeby poza tym co wydaje się nastolatce
      najgorsze (ciąża) odkryła zasadność stosowania prezerwatyw.
      • to.ja.kas Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 20:10
        Gdy moja córka poprosiła mnie o to zaczęłam jej recepty wykupować ze swoimi.
        MOże oczywiście sama to robić, ale w końcu i tak kasę za która by wykupowała
        tabletki miałaby ode mnie.

        Ja porozmawiałabym z nią bez mentorskiego tonu i zapytala sie jej czy woli
        tabletki czy plastry a moze ma jakis inną wizję antykoncepcji. I tyle.
        • nangaparbat3 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 20:25
          A ja uważam, ze tę rozmowę plastry, tabletki czy co insze - powinien
          przeprowadzic mądry, nieprzypadkowy ginekolog, do którego dziewczyna powinna
          przyjsc z matką.
          • gazeta_mi_placi Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 22:30
            >do którego dziewczyna powinna
            przyjsc z matką.

            Dziewczyna nie ma matki.
            • nangaparbat3 co ojciec na to? 25.06.10, 11:44
              Oczywiście, przepraszam.
              Przypadek kuzynki Cottonki jest więc wyjątkowo skomplikowany - wg prawa tylko
              ojciec moze wyrazic zgodę na wizyte u ginekologa.
              No i właśnie - co ojciec na to wszystko?
              Czy w ogóle wie o problemie, czy mozna z nim o tym rozmawiac - czy w zaden
              sposób się nie da?
              Bo zdaje się, że my go w tym wątku traktujemy trochę jak figuranta.
              • croyance Re: co ojciec na to? 25.06.10, 12:07
                No ale w tym IMHO caly problem, ze dziewczyna jest zaniedbana, nie ma
                kto z nia pogadac o waznych sprawach, i kupowanie tabletek g. zalatwi
                tak naprawde. Jesli nikt z nia nie rozmawia i wychowanie ma sie odbywac
                jedynie za pomoca wreczenia tabletek, to i tak sobie zycie spieprzy,
                jedynie nieco pozniej.
                • croyance Re: co ojciec na to? 25.06.10, 12:12
                  I zauwazcie, ze w tym watku nie ma:

                  Martwie sie o swoja kuzynke/siostrzenice, bo mam wrazenie, ze
                  podejmie glupio decyzje, ktore zawazyc moga o jej zyciu, ze zmarnuje
                  sobie mozliwosc bycia kims, ze zwiaze sie z nieodpowiednim mezczyzna
                  i jeszcze urodzi dziecko teraz, kiedy nie jest na to zupelnie gotowa.

                  Nie, tu jest tylko 'zeby nie zaszla w ciaze, bo RODZINA BEDZIE MUSIAL
                  PLACIC. Zal mi tej dziewczynki i nie zdziwie sie, jesli faktycznie
                  zrobi cos glupiego - skoro przez lata troska rodziny sprowadzala sie
                  tylko do tego plus wykupywanie lekcji angielskiego ..uncertain Skad ona ma
                  wiedziec, jak wchodzic w zwiazki, jak sie zachowywac? No ale nic,
                  najwazniejsze, zeby w ciaze nie zaszla ...
                  • nangaparbat3 Re: co ojciec na to? 25.06.10, 20:46
                    To typowe, że jedynym zmartwieniem jest forsa. Typowe też, że nastoletnie
                    dziewczyny nie mają z kim pogadac - te co mają matki jak najbardziej też. Na
                    jakieś 8 dziewczyn w klasie licealnej mojej córki (rodzice wszyscy wykształceni)
                    byłam jedyną, z którą corka rozmawiała o sprawach seksu, antykoncepcji etc.

                    Ja wiele lat temu, jeszcze jako niematka, usłyszałam od koleżanki, że jej
                    dwudziestoletnia córka zaszła w ciążę z maturzystą, któremu udzielała
                    korepetycji. Oczywiście stereotypowo jęknęłam, i usłyszałam: Przecież to
                    cudownie, może miec dziecko! martwiłabym się tylko wtedy, gdyby nie mogła.

                    To była jedna z kilku ważniejszych rozmow w moim życiu.
              • sueellen Re: co ojciec na to? 25.06.10, 12:14
                Masz racje. U dziewcząt, które ukończyły 16 rok życia, a jeszcze nie są pełnoletnie,
                przeprowadzenie badania ginekologicznego, diagnostyki i leczenia
                (w tym i przepisanie środków antykoncepcyjnych) wymaga zgody
                zarówno nieletniej pacjentki, jak i jej rodzica/opiekuna prawnego (odpowiednia
                adnotacja w dokumentacji medycznej).
              • agatazieba Re: co ojciec na to? 29.06.10, 18:50
                wg jakiego prawa tylko ojciec ma prawo wyrazić zgodę na wizytę u ginekologa czy tam wypisanie recepty? wciąż słyszę, że zgoda rodziców, a nie wiem skąd to się bierze. wiem za to, że od wieku nastoletniego radzę sobie z dbaniem o zdrowie sama i nikt nigdy o rodziców nie pytał - czy to ginekolog czy okulista.
        • aurita Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 20:27
          uwazam ze w erze AIDS jak sie nie ma stalego partnera to nalezy raczej gumki uzywac
      • nangaparbat3 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 20:27
        Większosc dorosłych nie ma tej świadomości.
        A tak na marginesie - dlaczego "pannicę"?
    • kawka74 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 20:24
      Jak będzie chciała, to będzie uprawiała seks. Istnieje jednak szansa, że będzie
      to robić z zabezpieczeniem, o które może zadbać z Twoją pomocą. Możesz
      zaproponować jej pójście do lekarza z tekstem: "wiem, że nic nie robicie, ale
      może zaczniecie, a wtedy będzie jak znalazł".
    • ledydi5 tak! tak! tak! 24.06.10, 20:33
      nie ma co się oszukiwać 16 latki wcześnie zaczynają, a lepiej zapobiec niż
      żałować. Ty jej nagadasz i ona ci przytaknie- nie ma znaczenia czy mądra czy
      nie- a nadejdzie chwila, że zrobią to i tak kompletnie nie przygotowani a
      konsekwencje.....
      to wiek że chcą być dorosłymi, ale i czasem potrzebują być dziećmi
    • maurra Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 24.06.10, 22:25
      to super że trafiają się czasem takie ciotkismile
    • gryzelda71 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 25.06.10, 07:53
      Wy jej w tej rodzinie matkujecie,czy każdy stara się ja ustawić do pionu?
      Skoro panna z tych "mądrych" to mądrzejsza ciotka powinna opłacić kurs, a nie
      dawać dziecku pieniądze do ręki z hasłem zapłać za lekcje.
      Pewności,że rozpoczęła życie sexualne nie masz,więc jak tak ciebie to martwi
      porozmawiaj najnormalniej w świecie.Być może dziewczyna się zabezpiecza i bez
      twojego przyzwolenia.
      Nie dziwi mnie,że unika rozmowy.Iluż nastolatków z rodzicami na ten temat nie
      rozmawia,a maja dobry kontakt.A co dopiero z kuzynką co wie najlepiej.
    • sueellen Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 25.06.10, 12:05
      Kup jej gumki. Moim zdaniem lepsze dla nastolatki. Pigulki latwiej zapomniec.
      • cottonka Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 25.06.10, 22:18
        Przeczytałam wszystkie posty i dziękuje za odp. i zainteresowanie w
        sprawie.
        jeszcze tylko uściśle, bo chyba żle to ujęłam, nigdy nie
        spieniewirzyła pieniedzy na angielski. Kase na te swoje tipsy itd.
        miala z kieszonkowego+ jakieś wspomaganie od ciotek, moze wyprosila
        od ocja itp.
        Ktos zarzucal, ze nie martwie sie o nia tylko o kase. To nieprawda,
        bardziej martwie sie o powolywanie maluszka na swiat przez matke
        nastolatke, niedoswiadczona i taka chlodna emocjonalnie (sama mowi,
        ze nie chce i nie lubi dzieci). Ale rowniez wkurza mnie oplacanie
        jej takich rzeczy, kiedy ona sama nie ma poszanowania dla pieniedzy
        i nigdy nie skalała sie żadną pracą (choćby taka typu zbieranie
        truskawek itd.).
        Musze sie przygotowac jakos do tej rozmowy i tu chodzi o emocje, aby
        nie byl to ton ciotkowo-mentorski, bo inaczej mnie oleje niz
        wyslucha. I tak wiele jej klade do glowy, nt zycia, milosci,
        mezyczyzn itd. Ale ciezko jest gadac z nastolatka, a jeszcze z tego
        typu Gwiado-nastolatka.
        Jedyne co mnie rozśmieszyło i ucieszylo, to to, że tipsy jej
        przeszkadzja w zyciu codziennym (nawet lodowki nie moze otworzyc).
        No ale tipsy to taka blaha rzecz, nauczyla sie na bledach. Ale
        przeciez sa powazniejsze sprawy, a tu powinna uczyc sie na cudzych
        bledach, bo szkoda zycia cudzego i jej.
        Dobrze ze przypomnialyscie mi o chorobach.
        Kurcze mysliscie, ze ich tam w szkole nie ucza, ze od pierwszego
        razu tez mozna zajsc? Tym to sie przerazilam.
        Pozdrawiam i zycze mamom rozsadnych nastolatek.
        • hermina5 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 12:00
          > i taka chlodna emocjonalnie (sama mowi,
          >ze nie chce i nie lubi dzieci).

          Ty weż sie w ogóle przeczytaj! Jaka 16 latka jest gorąca
          emocjonalnie i dostaje orgazmu na mysl o tym, ze za chwile bedzie
          miała własnego dzieciaka? ZADNA! albo jedna na 200! Przeciętna
          nastolatka zapytana na ulicy ZAWSZe odpowie , z e nienwidzi dzieci -
          pruja sie, wrzeszcza, wkurzają, robią kupę , sa nudne i głupie, a
          do tego uupierdliwe - to własnei typowe dla WSZYSTKICH nastolatków
          i nastolatek - nei znosze dzieci - zwłaszcza małych dzieic i
          niemowląt. Własnei sie usamodzielniaja psychicznie i baby i kupki to
          dla nich koniec zycia , udupienia.

          A ty tu pissze o maluszku i zimnej emocjonalnie matce. W ogóle cie
          ta dziewczyna nie obchodzi - obchodzi cie entualnie, jak się będzie
          rozwijało niemowlę ;/ Nie dziwię sie, z e nie masz z nia dobrego
          kontaktu - lepeij by było, jakbyś miaął swoje niemowlę, a nie -
          pomagałą w ten sposób nastolatce, kompletnie jakby nei pamietając
          przywilejów tego wieku , łacznei z tym, ze nastolatki nei znosa
          dzieci i najbardziej w zyciu boją się ciązy!
          • gazeta_mi_placi Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 13:33
            Zgadzam się z Tobą,nastolatka jest "be" ,głupia "lalka z tipsami",ale spojrzeć
            na nią jak na człowieka to już nie...
            Współczuję tej dziewczynie,matka nie żyje,a ciotka traktuje ją jak zimnego
            emocjonalnie przygłupa.
            I masz rację,rzadko która nastolatka marzy o dziecku,ale jakoś nikt normalny nie
            wyzywa jej z tego powodu od zimnych emocjonalnie.
            • mondego1 Re: Zapomnial wol jak cieleciem byl... 29.06.10, 15:22
              Dziewczyna ma 16 lat, a ciotka wymaga od niej zeby reagowala ,
              planowala i myslala jak 30latka.
    • mary_an Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 11:18
      Nie dawaj jej gotowki do reki, tylko jesli bierze korepetycje plac bezposrednio
      na konto korepetytora, jak czegos potrzebuje to niech mowi konkretnie na co jej
      pieniadze. Bo tipsow jej naprawde nie powinnas oplacac.
      Jesli chodzi o antykoncepcje, to ja bym zapytala wprost: "sluchaj, wiem ze masz
      chlopaka, nie chce, zebys zaszla w ciaze, jesli potrzebujesz tabletek
      antykoncepcyjnych to moge ci je zafundowac, bo nie chce, zebys miala problemy".
      I potem mozesz jej raz na 3 miesiace kupic 3 opakowania tebletek. Szczerze i
      otwarcie, jesli dalej bedzie sie upierala ze nie potrzebuje (a pewnie
      potrzebuje) to nic nie zrobisz. Jak jest glupia to zajdzie w ciaze i nic nie
      poradzisz.
    • iaguasu raczej zacząć od solidnej edukacji seksualnej 29.06.10, 12:16
      bo przecież to co obecnie mówią w szkole to jakieś żarty z poważnej nauki,
      wiedzę o seksie przekazują głownie katechetki, więc wiadomo jaki jest jej stan i
      że trzeba nastolatkę dokształcić! kup jej porządny podręcznik traktujący o
      antykoncepcji albo zaprowadź do sprawdzonego ginekologa aby wyjaśnił jej
      podstawy a dopiero potem myśl o tabletkach! skoro czujesz się za dziewczynę
      odpowiedzialna i nie ma nikogo innego, kto by to zrobił, to pogadaj z nią o jej
      chłopaku, seksie i konsekwencjach a tabletki kupuj sama zamiast dawać dawać
      kasę. poza tym musisz z nią iść do ginekologa, bo inaczej nie dostanie recepty,
      małolatom lekarze ich nie wypisują, więc przed tobą sporo zadań smile
    • eye-witness Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 13:14
      Postaralabym sie porozmawiac z nia, bez pouczania, pretensji. Spokojnie, jak z kobieta, nie durna lalka z tipsami. Mozliwie, ze ona juz tabletki bierze, ale nie jest z Wami wystarczajaco blisko, zeby Was o tym informowac.
      Poza tym ciaza to nie jedyne "zagrozenie". Oczywiste byloby dla mnie stosowanie gumek.

      Panie, ktore polecaja spiralke, chcialabym poinformowac, ze mlodym kobietom i ogolnie kobietom, ktore nie rodzily, spiralek nie zaklada sie.
      • melmire Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 13:27
        Owszem, zaklada sie, sama mam smile Odradza sie ja za to osobom czesto bez stalego
        partnera, ale to inna bajka.
        • eye-witness Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 14:57
          Pierwsze slysze, ze zaklada sie, ale ok. Byc moze to tez kwestia lekarza, albo
          jasnego komunikatu, ze kobieta nie planuje miec dzieci. Moj lekarz jest na nie i
          zupelnie nie o partnera w tym chodzi.
          • melmire Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 29.06.10, 15:00
            Chodzi o wielkosc macicy (nierodka) i okazje do zlapania infekcji (naturalna
            podatnosc, zmiany partnerow), tyle filozofii. W rodzinie mojego meza wszystkie
            nierodki spirale nosily (mama, ciotki) i wszystkie maja dzieci smile
            • figazmakiem3 Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 30.06.10, 09:22
              Skoro mówi, że nie uprawia seksu myślę, że powinnaś zrobić tak: kup
              jej prezerwatywy (nie trzy, tylko jakąś większą ilość smile ) i
              powiedz, że skoro teraz nie uprawia seksu to nie będą jej
              potrzebne, ale gdyby nagle miały się przydać, to chciałabyś, żeby
              miała je przy sobie. I, że jeśli kiedyś dojdzie do wniosku, że
              wolałaby tabletki, to może do ciebie przyjść. Przy okazji możesz
              się zapytać czy np. pokazać jej jak zakładać gumkę (tu może się
              zgodzić i mieć z ciotki niezły ubaw wink )
      • nehsa Re: Opłacać antykoncepcję nastolatki? 08.07.10, 05:59
        Co każdy człowiek wiedzieć powinien, ale w załganym, ogłupionym
        polskim społeczeństwie nie wie, chociaż mówi o tym świecka Nauka
        OJCA
        (Boga)?

        Seksu, nie można uprawiać pojedynczo.
        Spłodzenie potomstwa przez nieletnich, skutkuje
        współodpowiedzialnością obydwojga rodziców
        za narodzone dziecko,
        i ta ich współodpowiedzialność z mocy prawa powinna być od nich, i
        od ich rodziców z żelazną konsekwencją wyegzekwowana.

        Płodzenie potomstwa, jest z mocy stworzenia płci człowieka przez
        Stwórcę, aktem współofiarnym
        , co jest faktem oczywistym. Na
        współofiarę składają się żeńskie jajo, i plemnik.


        Poczęcie człowieka, zgodnie ze słowami świeckiej, nieskończenie
        racjonalnej Nauki OJCA(Boga) zachowanymi w
        Ewangelii św.Jana 16/21
        "Niewiasta, gdy rodzi smutek ma, bo przyszła godzina jej;
        lecz gdy porodzi dzieciątko, już nie pamięta uciśnienia, dla
        radości, iż się człowiek na świat narodził."


        - następuje w momencie zakończenia procesu zagnieżdżania się
        zapłodnionego jaja w ściance macicy przyszłej matki
        , który to
        wniosek, znajduje racjonalne uzasadnienie.

        Przyjście dziecka na świat, czyli moment poczęcia dziecka, jest z
        mocy Nauki Wszechmogącego Boga, równoznaczny z zawarciem
        nierozerwalnego związku małżeńskiego
        .
        Papierami świeckimi, czy też kościelnymi z innych poźniejszych
        małżeństw, można zastąpić papier toaletowy.

        Ale zdaję sobie sprawę, że krew nie woda, a majtki, nie pokrzywa.
        Wypada jednak wiedzieć, kiedy uprawiając seks jest się bardziej
        człowiekiem, czyli niewiastą i mężczyzną, a kiedy samicą i samcem.
    • adellante12 Pogadaj 29.06.10, 13:22
      najpierw z ojcem dziecka. To jego prawo i obowiazek. Swoim ciotkowaniem zrobisz
      wiecej złego. Ale wypierzesz sobie sumienie za kilka srebrników.
      • gazeta_mi_placi Re: Pogadaj 29.06.10, 13:35
        Niech nie zapomni powiedzieć ojcu,że uważa ją za "mądrą" inaczej i zimną
        emocjonalnie.
    • affera123 Zajmij się swoim życiem - masz je jedno! 29.06.10, 13:53
      Ty jesteś albo święta, albo na maksa naiwna. Przecież ta dziewczyna,
      jak większość małolatów w jej wieku, ma Cię za totalną frajerkę,
      która daje jej w zasadzie kasę za nic, choć nie jest najbliższą
      rodziną. Ty tu włosy z głowy rwiesz, żeby gó...ara wyszła na ludzi,
      a ona Ci za parę lat podziękuje...obojętnością. Jedno, co powinnaś
      zrobić, to zmobilizować jej ojca, żeby w końcu uznał pewne
      priorytety i zaczął zwracać uwagę na to, jak żyje i postępuje jego
      pociecha. Od wychowywania i utrzymywania dzieci są ich rodzice,
      nawet jeśli rodzina jest niepełna, a nie dalsza rodzina. Pomyśl o
      sobie, swoich przyjemnościach, bo marnujesz czas na rozstrząsanie
      cudzych problemów, a nikt Ci za to z pewnością nie podziękuje, a
      może być wręcz przeciwnie, bo wdzięczność ludzka, to dobro rzadkie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka