09.07.10, 19:12
czy znacie takie osoby ktore nic nie gadaja tylko sie wylupiastymi oczami gapią
goscia mialam takiego w chalupie
przez kilka godzin siedziala jadla lazila i nic
tylko sie gapila na innych
nawet ze smaczne nie powiedziala
czy pogoda cos tam
wrazenie ogolnie niefajne
znacie towarzyskie karpie?
olewacie czy zagadujecie do skutku wink
Obserwuj wątek
    • broceliande Re: karpie 09.07.10, 20:54
      Sytuacja: wizyta brata ciotecznego męża z żoną i córką.
      Facet bardzo PiS-owski, a w ogóle to psychiatra.
      Zażarta dyskusja na tematy polityczne, no i takie społeczne,
      feminizm, prawa gejów.
      Kłócący się to ów brat, mój mąż i ja. Żona się w ogóle nie odzywała.
      W końcu mówię:
      - Czemu nie bierzesz udziału w dyskusji, nie interesuje cię temat?
      - Ależ biorę, tylko się nie odzywam.

      Z introwertykiem nie zagadasz.
      Jak się pierwsza nie odezwę, bo ta babka sama z siebie nic.
      No, ale ja jestem gadulec.
      • lolinka2 Re: karpie 09.07.10, 21:06
        jak mi jeszcze powiesz że facet zasiada(ł) w radzie szanującego się
        ponoć miasta wojewódzkiego, to się okaże że mamy wspólnych
        znajomych....
    • angazetka Re: karpie 09.07.10, 20:56
      Nie znam, ale to musiało być ciekawe doświadczenie smile
    • nangaparbat3 Re: karpie 09.07.10, 22:10
      Miałam takiego połowca (rodz. męski od połowicy). Ale oczu nie ma wyłupiastych.
    • czar_bajry Re: karpie 11.07.10, 00:18
      Może to choroba Gravesa-Basedowa tongue_out
    • bez_seller Re: karpie 11.07.10, 00:29
      moofka napisała:

      > znacie towarzyskie karpie?
      > olewacie czy zagadujecie do skutku wink

      Zagadujemy, tyle, ze bez skutku.smile
    • deodyma Re: karpie 11.07.10, 08:06
      mialam kilka razy z takimi do czynienia.
      ostatnio u kolezanki, do ktorej przyjechali znajomi z dwojka dzieci.
      facet nawijal , smial sie, zartowal a jego zona siedziala, nic nie
      mowila i tylko cos tam bakala, jak sie ja zagadalo.
      ani to sie usmichnelo, ani pogadalo, porazka.
      mnie tacy ludzie ogolnie dzialaja na nerwy.
      • k1234561 Re: karpie 11.07.10, 09:08
        Moja,jedyna i najbliższa kuzynka to taki karp,niestety.Ostatnio była
        u mnie z mężem,mąż podobnie,ale nie tak bardzo karpiowaty.Wizyta to
        była męka pańska dla mnie.Zero wspólnych tematów,no,ale jakoś z
        trudem,wytrzymałam.
        Podobnym karpiem towarzyskim jest moja teściowa.Ale co dziwne w
        zaciszu swego domu,wśród swoich,ustawia po cichu synów przeciw
        synowym.
        • red.sarah Re: karpie 11.07.10, 09:58
          Jest to męczące ale sama nie wiem co gorsze karp czy tzw.dusza
          towarzystwa sypiaca kawałami jak a rękawa najczęściej niewybrednymi
          i mało smiesznymi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka