Dodaj do ulubionych

Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli?

13.07.10, 08:52
Całe zycie jako dziecko i moda osoba, miałam swoje łóżko, na którym
spałam SAMA. Wy rowniez piszecie, że Wasze dzieci mają osobne łóżka
lub nawet pokoje. I to nikogo nie dziwi. Jest normalne.
Ale jak potem zmusić się do wspólnego spania w łóżku z drugą osoba?
Mężem lub zoną? Nie przeszkadza Wam, gdy druga osoba się rusza,
chrapie, miewa wiatry, wzdycha, nagle Was dotknie...
No ja nie wiem, ale mnie to nie dawało zasnąć. w konću całe zycie
spałam SAMA!
Obserwuj wątek
    • mniemanologia Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 08:57
      Kiedyś usłyszałam coś takiego: przez całe dzieciństwo walczymy o to,
      żeby mieć własny pokój na wyłączność, a kiedy już jesteśmy dorośli i
      możemy to zrealizować - decydujemy się dzielić nie tylko pokój, ale
      i łóżko, i szafę z kimś, kto jeszcze parę lat wcześniej był dla nas
      kompletnie obcą osobą.

      Nie przeszkadza mi, że druga osoba się rusza czy chrapie - ale to
      dlatego, że mieszkałam w akademiku i nauczyłam się spać w różnych
      okolicznościach, czego natomiast nie umie mój mąż i mała lampka do
      czytania mu przeszkadza.
      Nie mogę za to spać przytulona. No nie mogę i już. Wieczorem się
      przytulamy, po czym mówimy sobie "No dobra, dobranoc" i odsuwamy się
      od siebie, żeby się nie dotykać.
      • a.nancy Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 10:33
        > decydujemy się dzielić nie tylko pokój, ale
        > i łóżko, i szafę z kimś, kto jeszcze parę lat wcześniej był dla nas
        > kompletnie obcą osobą.

        a dla mnie (podkreślam: dla mnie; nie twierdzę, że to jedyna opcja) na tym
        właśnie polega miłość - że mniej lub bardziej nagle ktoś przestaje być obcą
        osobą smile i okazuje się, że to, co by mi przeszkadzało w przypadku obcej osoby, z
        TYM KIMŚ jest całkiem fajne smile
    • jowita771 Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 09:05
      Coś w tym jest, że może być problem z przestawieniem się na spanie z kimś. Mnie
      nie przeszkadza chrapanie, bo śpię jak suseł, raz nawet spałam, a trzy metry
      dalej w tym samym pomieszczeniu pan robił sufit i intensywnie używał wiertarki.
      Mam natomiast kłopot z dzieleniem się kołdrą. Jeszcze nikt ze mną nie wygrał
      walki o kołdrę. Teraz mąż trochę odetchnął, bo mamy osobne przykrycia od
      jakiegoś czasu.
      Za to jak sobie wyobrażę biedaka, który w przyszłości będzie spał z moją córką,
      to już mi go żal. Dla tego dziecka nie ma zbyt dużego łóżka, rozkłada te swoje
      112cm długości tak, że zajmuje nieprawdopodobnie dużo miejsca. I w pysk z pięty
      tez można dostać.
      --
      homoseksulaizm jest czyms
      niewlasciwym wrecz obrzydliwym [...]
      I prosze mi tu nie wyjezdzac z homofobia
      by vibe-b
    • o.el Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 09:06

      Nie przeszkadza, bo śpię sama... z drugą osoba jest mi za gorąco.
      • karolina_marta Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 09:15
        Tez mamy osobne. Nie wyobrażam sobie braku komfortu wyspania się, kiedy druga
        osoba chrapie, wierci się, zabiera kołdrę i puszcza pod nią cichacze. Po kilku
        latach takiego samo dręczenia się, wybrałam wolność łóżkową.
    • foczkaka Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 09:13
      JA uwielbiam spac z moim mężem. Pamietam ze jak zaczelismy spedzac razem noce to
      wydawało mi sie to najprzyjemniejsza rzeczą na swiecie - własnie spanie
      przytulonym. I po paru latach nadal to lubie. Czasem sie przytulamy całą noc,
      czasem tylko chwile przed snem ale lubie czuc chocby tylko noga lub ręką ze on
      spi obok. I jedna kołdra nam wystarcza, ale mamy taka 2x2 zeby nie było walki wink
      • mniemanologia Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 09:20
        My mamy 2x2,20 smile I też nie walczymy smile
      • a1ma Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 10:18
        foczkaka napisała:

        > JA uwielbiam spac z moim mężem. Pamietam ze jak zaczelismy spedzac razem noce t
        > o
        > wydawało mi sie to najprzyjemniejsza rzeczą na swiecie - własnie spanie
        > przytulonym. I po paru latach nadal to lubie. Czasem sie przytulamy całą noc,
        > czasem tylko chwile przed snem ale lubie czuc chocby tylko noga lub ręką ze on
        > spi obok. I jedna kołdra nam wystarcza, ale mamy taka 2x2 zeby nie było walki wink

        U nas dokładnie tak samo - wielkie łóżko, jedna kołdra 2x2,2 i od 7 lat jeszcze
        nie zbrzydło nam spanie razem, wręcz przeciwnie big_grin
      • nowi-jka Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 14.07.10, 11:28
        ja tez uwielbiam, gdy czasem gdzies wychodzi to zazwyczaj czeka na
        niego bo nie lubie sama zasypiać
        i mamy raczej waskie łóżko 1,2m
        nasz 2 letni synek czesto spi z nami i tez sie wysypiamy
    • solaris31 Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 09:31
      nie, mnie nie przeszkadza. ale mam duże łóżko wink
    • demonii.larua Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 09:32
      >Nie przeszkadza Wam, gdy druga osoba się rusza,
      > chrapie, miewa wiatry, wzdycha, nagle Was dotknie...
      Nie. Po pierwsze jest to osoba z którą CHCĘ spać, po drugie mamy odpowiednich
      rozmiarów łóżko.
    • mikas73 Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 09:42
      Mój mąż na szczęście nie chrapie i wiatrów w nocy też nie ma... wink
      wiercenia natrętnego chyba bym nie zniosła...

      Lubię sama spać i niepotrzebny mi wtedy kontakt fizyczny z mężem ale
      lubimy sobie w nocy pogadać, czasami i do 01:00 nawijamy a wstajemy
      przed 5:00. Mamy wielkie łoże, każdy swoją kołdrę. Raczej nie
      jesteśmy „tulisińscy” ale za to jak przypadkiem wpadniemy na
      siebie.. to się dzieje wink.

      Ja mam inny problem – lubię spać przy otwartym oknie ale mąż mi się
      przeziębia, kiedy sezon jesienno-zimowy na zewnątrz (sprawdzone
      wieloma próbami) i nie możemy znaleźć rozwiązania.... albo maż albo
      zaduch... uncertain
      • turzyca Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 09:59
        My rozwiazujemy ten problem w taki sposob, ze otwarte jest okno w nastepnym
        pomieszczeniu i drzwi. Jak kazdy polsrodek nie jest to idealne, ale lepsze niz nic.
    • czar_bajry Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 10:08
      Nie przeszkadza Wam, gdy druga osoba się rusza,
      chrapie, miewa wiatry, wzdycha, nagle Was dotknie...
      No ja nie wiem, ale mnie to nie dawało zasnąć. w konću całe zycie
      spałam SAMA!


      I dla tego jesteś po rozwodzie- jak się kocha tę drugą osobę to spanie z nią
      jest samą przyjemnością i nie chodzi o seks tylko o bliskość. Dla mnie i mojego
      męża spanie osobno było karą- zwykle po wielkiej awanturze zabierałam swoje
      manele i szłam spać osobnosmile
      My mamy szerokie łóżko(170 cm) i każde swój komplet pościeli tak że jak nie
      chcemy to nie odczuwamy obecności partnera ale to teraz po 19 latach bycia razemsmirk
    • truscaveczka Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 10:15
      Szerokie łóżko, osobne pościele i idzie.
      Kiedyś nam dziecinka zasikała kołdrę, więc mieliśmy jedną na nas
      dwoje. Zmarzliśmy owej nocy obrzydliwie, ponieważ w nocy kołdra
      leżała skłębiona pośrodku, a my nie ciągnęliśmy, żeby drugiej osoby
      nie odkryć tongue_out
      Nienawidzę spania kontaktowego, jak dziecko do nas przyłazi to ja
      zwyczajnie nie śpię, podrzemuję na skraju świadomości. Niektórzy
      tak mają smile
    • broceliande Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 10:23
      Ja śpię z mężem i z dzieckiem i tak nam pasuje.
      Sama też zasnę, ale to raczej jak wyjeżdżam. W domu lubię do kupy z
      rodziną.
      Ostatnio u siostry ciotecznej spałam z nią w łóżku i też mi pasowało.
      • kocianna Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 10:27
        Dwie kołdry koniecznie. Przytulanie wieczorne, w tych upałach krócej, bo nam po
        prostu gorąco w przytuleniu. Uwielbiam spać z mężem i wkurza mnie, że się w nocy
        z Młodą zamieniają: ona przyłazi do mnie, a on, wymawiając się ciasnotą, idzie
        do jej łóżka.
    • des4 zą różne odchyły 13.07.10, 10:25
      ale podobno uleczalne...

      autorka wątku nie trawi męża w łożku...

      podejrzewam więc, ze śpi w majtkach i staniku pod piżamą...
    • lineczkaa Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 10:28
      My nie tylko, że śpimy w osobnych łózkach, to jeszcze w osobnych pokojach. Co nie wpływa w negatywny sposób na naszą bliskość czy częstotliwość kontaktów cielesnych.
      Przynajmniej każde z nas jest wyspane i zrelaksowane, bo każde z nas ma inny sposób relaksu przed snem, więc nie przeszkadzamy sobie. Nie zamierzamy tego zmieniać.
      No i dodatkowo, mój małż okrutnie chrapie, a skoro go kocham, to szkoda by mi było z wściekłości go zabić wink.
      • izak31 Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 11:26
        Ja tak jak poprzedniczka. spimy oddzielnie i tez w innych pokojach.
        Mąz kładzie sie wieczorami przy mnie by mnie utulic do snu i potem
        idzie do siebie. I tak jest super i nie widze zadnego powodu do
        zmiany. poza tym nie mamy metrazy na wspolne łozko bo akceptowalny
        dla nas wymiar to 200na 220. Poza tym obydwoje spimy z podkulonymi
        nogami....na standardowym łozku jest to bez szans.
        • izak31 Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 11:27
          to forum nie lubi odchyleń od normy.
          • kali_pso Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 11:41

            ...raczej dziwactw udających normęwinkp
        • des4 zacznij pisać harlekiny dla koszykarzy 13.07.10, 11:38
          izak31 napisała:

          >
          > Mąz kładzie sie wieczorami przy mnie by mnie utulic do snu
        • kaamilka Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 12:59
          > Mąz kładzie sie wieczorami przy mnie by mnie utulic do snu i potem
          > idzie do siebie.

          No zdechnę zaraz smile Normalnie padłam! Aż prychnęłam ze śmiechu smile
        • majenkir Re: Każ 13.07.10, 14:18

          izak31 napisała:
          > Mąz kładzie sie wieczorami przy mnie by mnie utulic do snu i potem
          > idzie do siebie.



          Eeee, zeby chociaz puknal wink.
          • imasumak Re: Każ 13.07.10, 14:34
            majenkir napisała:

            Eeee, zeby chociaz puknal wink.

            Izak zapewne nie czuje się w obowiązku informować nas o szczegółach w pożyciu
            małżeńskim.
          • nutka07 Re: Każ 13.07.10, 15:56
            Dziewczyno ile ty jestes na forum?
            Nie znasz slangu forumowego?
            Przytulanie = utulanie = seks tongue_out
    • niezwykladziewczyna Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 11:36
      zebra12 napisała:
      > Ale jak potem zmusić się do wspólnego spania w łóżku z drugą osoba?
      > Mężem lub zoną? Nie przeszkadza Wam, gdy druga osoba się rusza,
      > chrapie, miewa wiatry, wzdycha, nagle Was dotknie...

      Ja się nie zmuszałam, bardzo przyjemnie mi się śpi z mężęm.
    • kali_pso Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 11:37
      Nie przeszkadza Wam, gdy druga osoba się rusza,
      > chrapie, miewa wiatry, wzdycha, nagle Was dotknie...


      Zupełnie nam nie przeszkadza...bo odpłacamy tym samym..zapewnewink
    • czarny_winobluszcz Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 12:12
      Przypomniał mi się odcinek Przyjaciół w którym Chandler prosi o pomoc Rossa i
      Rachel, ponieważ lubi mieć dużo miejsca jak śpi a jego dziewczyna Janice lubi
      przytulanie. Rachel tłumaczy, że mu nie pomogą bo obydwoje z Rossem lubią też
      spać przytuleni, ale jak wychodzi okazuje się, że Ross temu zaprzecza i wyjaśnia
      Chandlerowi jaki ma na to sposóbsmile smile
      www.youtube.com/watch?v=j0eStJlnNKo&feature=PlayList&p=35578A65EA09A136&playnext_from=PL&playnext=1&index=51
    • bacha1979 Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 12:35
      Ja tam uwielbiam spać z mężem, lubię jak się przez sen przytula.
    • wieczna-gosia Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 12:49
      poniewaz jest dziko goraco a ja nie uiem spac jak mi duszno wynioslam
      sie na materac lezacy przy otwartym na osciez balkonie. Spi mi sie
      super. I generalnie lubie spac z mezem, mamy osobne koldry, ale sama
      tez lubie.
    • najma78 Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 12:51
      Wlasnie po to mamy 4 sypialnie, a jest nas czworo, aby kazdy mogl spokojnie sie
      wyspac, aby nie sluchac czyjegos chrapania, znosic lampki zapalonej itd.
      Osobiscie uwazam to za bradzo zdrowe, choc moj maz nie zgadza sie ze mna, ale
      musial sie z tym pogodzic.
      • izak31 Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 14:06
        Uwazaj zaszczują Cię...Tutaj osoby pisące nie są w stanie wbic sobie
        do glowy,ze ludzie są rózni. Nawet komentarze do omich wypowiedzi o
        tym swiadczą. Tolerancja tutaj nie istnieje wink. Po co tutaj wchodze?
        Po to aby mi przeszła chec na posiadanie kolezanek. fora meskie są
        jakos bardziej ucywilizowane.
        • kali_pso Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 14:22
          Nawet komentarze do omich wypowiedzi o
          > tym swiadczą

          Mam nieodparte wrażenie, że komenatrze odnoszą się raczej do twojego
          stylu rodem z pensji dla panienek a nie tego czy śpisz z mężem czy z
          misiemwinkp
          • izak31 Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 14:28
            No i co? To jest MOJ styl zycia i tyle. Bo czasami mam wrazenie,ze
            pod tymi komentarzami kryje sie zazdrosc. Tak przyznaje sie,ze
            stworzylam sobie taki styl zycia aby sie w domu nie narobic i zeby
            bylo mi wygodnie. Mam do tego prawo i nikomu nic do tego. Nie jest
            nakzem prawnym,ze trzeba spac z mezem w jendym lozku ani nie mam
            obowiazku nikomu gotowac codziennie obiadu. Jestem czlowiekiem i mam
            wolną wolę i ją realizuję, moj mąz tez.

            kali_pso napisała:

            > Nawet komentarze do omich wypowiedzi o
            > > tym swiadczą
            >
            > Mam nieodparte wrażenie, że komenatrze odnoszą się raczej do
            twojego
            > stylu rodem z pensji dla panienek a nie tego czy śpisz z mężem czy
            z
            > misiemwinkp
            >
            • des4 Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 14:32
              to jest twoj styl, a to jest publiczne forum, gdzie inni moga
              komentowac idiotyzm twojego stylu...
              • imasumak Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 14:36
                des4 napisał:

                a to jest publiczne forum, gdzie inni moga komentowac idiotyzm twojego
                stylu...


                A pisał Ci już ktoś, że masz idiotyczną i o miałkiej treści sygnaturkę? wink
                • kali_pso Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 14:40

                  Dlaczego uważasz, że jest idiotyczna?
                  • des4 Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 14:49
                    bo starała się i starała napisać coś cientego i dowciapnego, chciała
                    dobrze, a wyszlo jak zwykle, hehe...


                    kali_pso napisała:

                    >
                    > Dlaczego uważasz, że jest idiotyczna?
                    >
                    >
                    • imasumak Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 14:56
                      des4 napisał:

                      bo starała się i starała napisać coś cientego i dowciapnego, chciała
                      dobrze, a wyszlo jak zwykle, hehe...


                      A co wujaszku, odmawiasz mi wyrażania swojego zdania na forum publicznym?
                      • des4 Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 15:00
                        a wyrażaj sobie cioteczko, a że to ci kulawo wychodzi, to już inna
                        bajka, hehe...


                        imasumak napisała:

                        > des4 napisał:
                        >
                        > bo starała się i starała napisać coś cientego i dowciapnego,
                        chciała
                        > dobrze, a wyszlo jak zwykle, hehe...

                        >
                        > A co wujaszku, odmawiasz mi wyrażania swojego zdania na forum
                        publicznym?
                        • imasumak Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 15:03
                          des4 napisał:

                          a wyrażaj sobie cioteczko, a że to ci kulawo wychodzi, to już inna
                          bajka, hehe...


                          Ech, chciało by się powiedzieć: "przyganiał kocioł garnkowi" ale to byłoby
                          krzywdzące dla mnie wujaszku wink
                    • kali_pso Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 15:01

                      Cóż.....znam facetów myślących dokładnie w ten sposób o kobiecie,
                      taka kobieta to ich marzenie, skrętnie oczywiście skrywane, bo jakże
                      przyznać się przed oblubienicą do takich szowinistycznych myśliwink
                      Nie jest to dla was panowie komplement, aczkolwiek rozumiem ten
                      punkt myślenia, nie pochwalam, ale rozumiem- ktoby nie chciał mieć
                      obiadu podanego pod nos, być dumnym z elokwencji partnerki i
                      jednocześnie przerabiac z nią Kamasutrę w sypialniwinkp

                      Tyle, że....takich kobiet chyba brakuje po prostuwinkŻycie wykracza
                      poza mądrości syganturkowewink
                      • imasumak Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 15:07
                        kali_pso napisała:

                        Tyle, że....takich kobiet chyba brakuje po prostuwinkŻycie wykracza
                        poza mądrości syganturkowewink


                        Widzisz Kalipso, ja nawet poniekąd nawet zgadzam się z treścią tej sygnaturki,
                        jednak drażni mnie jej kontekst, czyli osoba Desa, faceta panoszącego się na
                        babskim forum, podgryzająca kostki większości tutejszych forumowiczek.
                  • imasumak Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 14:58
                    kali_pso napisała:


                    Dlaczego uważasz, że jest idiotyczna?

                    Bo jest beznadziejnie sztampowa?

                • des4 Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 14:40
                  zwisa mi to i powiewa cioteczko...
                  • imasumak Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 14:45
                    des4 napisał:

                    zwisa mi to i powiewa cioteczko...


                    Nie wątpię wujaszku wink
              • izak31 Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 14:36
                des4 napisał:

                > to jest twoj styl, a to jest publiczne forum, gdzie inni moga
                > komentowac idiotyzm twojego stylu...
                >
                >
                moga oczywiscie, ja tez mogę tylko brzydze sie uzywaniem w
                publicznych wypowiedziach słow ogolnie przyjetych za obrazliwe. Wole
                podyskutować niz wytykac "idiotyzm".
                • des4 Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 14:41
                  to sobie dyskutuj, hehe...
            • kali_pso Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 14:52

              Kochana, nie idzie o Twój styl życia tylko pisania, to "utulanie"
              mnie pensjonarskim stylem zapachniało i tyle- to po pierwsze.

              Jestem czlowiekiem i mam
              > wolną wolę i ją realizuję, moj mąz tez.

              Hmmmm...inna pani w tym watku napisała, że mąż się musiał
              dostosować, chociaz najpierw się buntował. Tak ją ochoczo poparłas,
              że domniemywam, że i u twojego były jakieś nieprawomyślne myśli na
              początku- mylę się? Jakich więc argumentów użyłaś, coby go
              wyekspediować do innej sypialni- bardzo mnie to ciekawi.
              • izak31 Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 15:14
                żadnych. Sam widzial,ze tak bedzie lepiej. po pierwszych nocach
                niewyspanie, siniaki i kłotnie. Ja mam w domu standardowe łozka i
                sie na nich nie miescimy. spimy z podkulonymi nogami i lozko
                szerokie na 140 cm jest za waskie. Maz ma 192 cm wzrostu, ja 185.
              • imasumak Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 15:25
                Kalipso, ze wspólnym spaniem jest zapewne tak jak z seksem - osoba bardziej
                chętna dostosowuje się do tej niebyt chętnej.
        • des4 Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 14:23
          sama się podkładasz pisząc idiotyzmy...
        • foczkaka Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 14:23
          Pod Twoją wypowiedzią jest jeden komentarz i nie zauwazyłam zeby Cie ktos
          linczował smilePoza tym ponad połowa napisała ze sypia osobno, wiec nie jestes taka
          znowu oryginalna smile
    • alba27 Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 12:52
      sama obecność kogoś w łóżku mi nie przeszkadza, nie usnę natomiast
      jak mnie ktoś dotyka, przytulać się mogę jak sobie toczymy nocne
      rozmowy, ale jak czuję że chce mi się spać muszę mieć swoją
      przestrzeń. Mam tak od zawsze, duże łóżko to u nas konieczność,
      kołdry mamy osobne ale mąż nalega na wspólnąwink
    • kropkacom Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 13:05
      Lubię spać z mężem bo lubię nasze wieczorne rytuały. Mamy duże łóżko, osobne
      kołdry. Wyjątek stanowi jedynie moment nad ranem kiedy czasami robi mi się w
      łóżku gorąco. Wtedy przenoszę się na kanapę do pokoju.
      • majenkir Re: 13.07.10, 14:20

        kropkacom napisała:
        > Lubię spać z mężem bo lubię nasze wieczorne rytuały




        Ba! Kto nie lubi? tongue_out

        Charty
        Ola i Wiktor
        • des4 podsumowując 13.07.10, 14:26
          spora cześć piszących, mam na mysli tych nie trawiących meża w
          łóżku, bądź to jest chora, bądź to bardzo wypoczęta, a więc
          dysponująca nadmiarem wolnego czasu, ponieważ normalny człowiek po
          całym dniu zasypia w sekundę jak kamień i ostatnia rzecza jaka
          moglaby mu przeszkadzć jest druga soba leżąca z nim w normalnym
          szerokim lóżku...
          • izak31 Re: podsumowując 13.07.10, 14:31
            Jakbys przez 13 lat swojego zycia sypiała z otylą siostrą, ktorej
            nie dosc,ze pot jechał na kilometr a gazami mozna bylo oczy wypalic
            miałabys inne zdanie.

            Zazdrościc,ze inni mają duzo wolnego czasu? moze ja tez mam ale
            niedlatego,ze nic nie robie tylko jestem tez skowronkiem i dzionek
            zaczynam o 4.00, do 22.00 mozna duuuzo wtedy zrobic.

            des4 napisał:

            > spora cześć piszących, mam na mysli tych nie trawiących meża w
            > łóżku, bądź to jest chora, bądź to bardzo wypoczęta, a więc
            > dysponująca nadmiarem wolnego czasu, ponieważ normalny człowiek po
            > całym dniu zasypia w sekundę jak kamień i ostatnia rzecza jaka
            > moglaby mu przeszkadzć jest druga soba leżąca z nim w normalnym
            > szerokim lóżku...
            >
            >
            • des4 Re: podsumowując 13.07.10, 14:34
              co mnie obchodzi wasza otyłość, było ćwiczyć parami mongolski balet
              i nie obżerać się fasolką po bretońsku...
              • izak31 Re: podsumowując 13.07.10, 14:39
                des4 napisał:

                > co mnie obchodzi wasza otyłość, było ćwiczyć parami mongolski
                balet
                > i nie obżerać się fasolką po bretońsku...
                Napisz to mojej siostrze....I nie 'wasza" tylko "jej" otyłosc
                • izak31 Re: podsumowując 13.07.10, 14:39
                  izak31 napisała:

                  > des4 napisał:
                  >
                  > > co mnie obchodzi wasza otyłość, było ćwiczyć parami mongolski
                  > balet
                  > > i nie obżerać się fasolką po bretońsku...
                  > Napisz to mojej siostrze....I nie 'wasza" tylko "jej" otyłosc
                  >
                  Masz klopoty z utrzymaniem poziomu dyskusji.
                  • izak31 Re: podsumowując 13.07.10, 14:41
                    Twoje wypowiedzi są coraz bardziej agresywne i atakujące drugą
                    osobę. wiecej rozsądku i samokontroli bo tracisz panowanie.

                    P.S. ide o zakład,ze nastepna Twoja wypowiedz bedzie jeszcze
                    bardziej obrazliwa niz poprzednie.
                  • des4 zabolało? 13.07.10, 14:59
                    rolę poziomicy moge ci z rozkosza pozostawić cioteczko, hehe...
                • des4 Re: podsumowując 13.07.10, 14:40
                  nerwica też jest choroba i też się ją leczy...
                  • izak31 Re: podsumowując 13.07.10, 14:50
                    Ile masz lat? Bo czasami mam wrazenie,ze to odpisuje dziecko.
                    Nerwica a uraz to są dwie rozne rzeczy. zazwyczaj czlowiek dorosly
                    potrafi je rozroznic.
                    Z drugiej strony jesli mam uraz to on mi nie przeszkadza. nawet
                    gdybym mogla z kims spac to i tak nie mam warunkow aby do sypialni
                    wstawic lozko 200 na 220. Jest mi dobrze spac samej i nie widze
                    najmniejszego powodu aby to zmieniac. w watku o patriachacie chyba
                    pisałamz,e nie uznaje zadnych konwenansow i stereotypow.
                    • des4 Re: podsumowując 13.07.10, 15:00
                      wyzwolona? analityczka?
    • mamabasia Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 14:47
      Nie lubię sobie spać sama. Lubię jak mąż jest obok.
    • imasumak Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 15:01
      Dla mnie nie była to nigdy kwestia zmuszania się. Lubię spać z mężem, gdy zdarza
      się, że z jakiś względów musimy spać osobno, czuję się nieswojo.
    • ewcia1980 Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 13.07.10, 16:17
      Ja akurat lubie spac z mezem w jednym łóżku ale ...
      No właśnie smile ALE!!!! - musze mieć duzo przestrzeni wokół siebie.
      Nienawidze spania w szczelnym uścisku i dlatego:
      - mamy bardzo duże łóżko
      - śpimy pod dwoma kołdrami
      - każde spi w swoim ..."kąciku" smile łóżka

      Poruszanie sie, wzdychanie czy "pierdy" męza smile nie przeszkadzają
      mi.
      Natomiast denerwuje mnie oddech drugiej osoby na mojej szyii,
      przyduszenie mnie czy przytulenie sie do mnie w czasie snuy.
      w czasie snu - podkreślam smile
      na szczescie mój mąż ma tak samo wiec żadne z nas nie jest jakos
      poszkodowane i nie musi sie poświecać.

      Co do chrapania - gdyby mój maż chrapał to niestety musiałby spac
      w innym pokoju.
      Mam zbyt słaby sen zeby to wytrzymac.
    • inia33 Re: Każde dziecko ma swoje łóżko, tak? A dorośli? 14.07.10, 00:34
      z niejakim zdziwieniem przeczytałam, że tak dużo par śpi osobno,
      naprawdę myślałam, że normą jest spanie razem...
      ale cóż, człowiek całe życie się uczy, przestanę ze zdziwieniem
      patrzeć na znajomą, która śpi w innym pokoju, niż mąż...

      dodam tylko, że uwielbiam spać z mężem, jak się zdarza, że nocujemy
      gdzie indziej lub śpię z dzieckiem z powodu jego (dziecka) choroby,
      a mąż osobno-jest nam łyso i nieswojouncertain

      nasze łóżko ma szerokość 113 cm, śpimy pod jedną kołdrą, dodam, że
      kiedyś nienawidziłam spać z kimś w łóżku, przeszkadzał mi każdy
      dźwięk, dotknięcie, ba, nawet nikły blask światła spod drzwi...
      cóż uczucie potrafi zrobić z człowiekiem!...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka