plusydodatnie
18.07.10, 21:55
jestem dorosłym dzieckiem alkoholika.Moja matka ponoć zawsze lubiła
sobie wypić (chyba ma to w genach,dziadek i pradziadek byli
alkoholikami)ale po śmierci mojego ojca( miałam wtedy osiem
lat,siostra 10 miesięcy mniej)rozpiła się na całego.Piła
kulturalnie,ponieważ jest wykształconą panią z dobrego,
szlacheckiego domu.Drinki zaczynały się od rana,z małą przerwą w
południe,do wieczora już bełkotała.Przeżyłyśmy z siostrą
piekło.Rodzina o niczym nie wiedziała,my nie mówiłyśmy.Nie będę się
rozpisywać,ale wspomnę,że były i udawane próby
samobójcze,zmieniający się wujkowie,cichy handel alkoholem itp.Jakoś
ułożyłam sobie życie,chociaż łatwo nie było i nie jest...teraz mam
synka,którego kocham nad życie i dobrego,kochającego męża.Zawsze
zdawałam sobie sprawę,że mam pewne zaburzenia psychiczne,ale nie
miałam czasu się leczyć.Teraz boję się,że przekażę pewne złe wzorce
synowi.Jestem chorobliwie nieśmiała,absolutnie pozbawiona pewności
siebie i poczucia własnej wartości.Panicznie boję się ludzi,nowych
sytuacji,zmianę pracy ciężko odchorowuję.Nie jestem w stanie pójść
do centrum handlowego czy pojechać do dużego miasta.Nie umiem
rozmawiać z ludźmi,w każdym dopatruję się wroga.Najlepiej czuję się
nie wychodząc w ogóle z domu.Chcę się leczyć,dla siebie i dla
syna,od czego mam zacząć,czy mógłby mi ktoś w tym pomóc? może ktoś z
Was też jest DDA? czy można jakoś załatwić państwowego lekarza?
pomóżcie