Dodaj do ulubionych

Ma być parka....

19.07.10, 16:45
Rozmowa ze znajomą ( ma 1 dziecko, córkę ), wydawałoby się
nienajgłupszą...
''No źle się ostatnio czułam i zrobiłam test, na szczęście nie
jestem w ciązy, ale mój Marian smutny ...''

Ja mówię ''No jak smutny, skoro bierzesz tabsy, nie chcecie mieć
jeszcze dzieci, martwiłaś się '' ( na dodatek mają kiepską syt
finansową )

"Aaaa bo on chce SYNA''

A ja '' yyyy?''

A ona " Bo wiesz, my to zawsze chcieliśmy PARKĘ, tak sobie
ustalilismy ze ma byc dwoje i chłopak i dziewczyna ''

Ja na to, zdziwiona takim planowaniem, bo ile mozna sobie zaplanowac
ilosc dzieci to płec nie za bardzo ale moze ja sie nie znam ?

''No a jak będzie kolejna dziewczyna?''

Na to ona z uśmiechem zawstydzenia''To będzie próbował do skutku''

Olaboga, jezusmaria, myślałam że wyrżnę w jakieś drzewo bo
prowadziłam auto.

Co o tym myslicie? Wiocha, nie?
Obserwuj wątek
    • miliwati Re: Ma być parka.... 19.07.10, 16:47
      18_lipcowa1 napisała:

      > Co o tym myslicie? Wiocha, nie?

      Nie.
      • iskierka3 Re: Ma być parka.... 19.07.10, 16:52
        Tak.
        • miliwati Re: Ma być parka.... 20.07.10, 10:25
          iskierka3 napisała:

          > Tak.

          A, jeżeli mówimy o takim dziwieniu się że ktoś może mieć inne plany
          rodzicielskie niż na przykład lipcowa to tak, masz rację. To wiocha.
      • ola Re: Ma być parka.... 19.07.10, 16:54
        a co zlego w tym, że chcą mieć córkę i syna?
        Ja chciałam mieć 2 córki i mam. I co? Ma mi być z tego powodu jakos
        szczególnie wstyd?
        • cherry.coke Re: Ma być parka.... 19.07.10, 17:01
          ola napisała:

          > a co zlego w tym, że chcą mieć córkę i syna?
          > Ja chciałam mieć 2 córki i mam. I co? Ma mi być z tego powodu jakos
          > szczególnie wstyd?

          Ale gdyby akurat rodzili ci sie sami synowie, to rodzilabys dalej do
          skutku? big_grin
          • falka32 Re: Ma być parka.... 19.07.10, 19:51
            Ja po trzecim synu przestałam próbować smile - skończył mi się budżet smile
          • ola Re: Ma być parka.... 20.07.10, 09:06
            rodziłabym tyle, ile miałabym w planie.
            Niektórzy nie chcą mieć tylko 2 sztuk, pozostawiają sprawę otwartą.
            Ja też pewnie za 2-3 lata zaszaleję jeszcze raz. I też mam nadzieję
            na 3 córkę. Co w tym złego?? Ich życie, ich dzieci.

            • sarling Re: Ma być parka.... 20.07.10, 09:17
              A bo trzeba brać przykład z pani Heleny Skrzetuskiej, której po
              urodzeniu 12 synów rozpoczęła się rodzić płeć nadobnasmile
            • cherry.coke Re: Ma być parka.... 20.07.10, 14:37
              Ale tu nie chodzi o to, ze ktos wolalby to czy to. Tylko ze maz wymaga
              od zony, zeby rodzila tak dlugo, az sie urodzi wymarzona konfiguracja
              smile Pozostale dzieci to takie wypadki przy pracy...
    • deodyma Re: Ma być parka.... 19.07.10, 16:51
      znam przypadek, gdzie oboje probowali do skutku, tylko tam mieli 3
      corki i czwarty urodzil sie syn.
      • gabi683 Re: Ma być parka.... 19.07.10, 16:56
        A My mamy jednego syna i trzy córki smile
        No ale dla Nas nie milo to znaczenia czy chłopiec czy dziewczynka smile
    • marzeka1 Re: Ma być parka.... 19.07.10, 16:55
      Zawsze chciałam mieć córkę, mam 2 synów i koniec, nie mam zamiaru
      "próbować do skutku", aby córka była. Sąsiedzi poprzestali na 5
      córce (miał być koniecznie syn), koleżanka z pracy skończyła na 4
      synu (koniecznie miała być córka).
    • thegimel Re: Ma być parka.... 19.07.10, 16:59
      Niektórzy tak mają. Ja na razie mam syna, chciałabym mieć też córkę, ale nie
      będę próbować do skutku. To nie chomiki, krzyżować ich nie będę, parki mieć nie
      muszę.
    • nakomiadanka Re: Ma być parka.... 19.07.10, 17:03
      My mamy córkę, a mąż bardzo chciałby też chłopca i również mówi, że będzie
      próbował do skutku smile

      Dla mnie to nie wiocha. Oczywiście jest w tym również i moje stanowisko,że ja do
      skutku nie będę rodzić big_grin
      • attiya Re: Ma być parka.... 19.07.10, 17:51
        nakomiadanka napisała:

        > My mamy córkę, a mąż bardzo chciałby też chłopca i również mówi, że będzie
        > próbował do skutku smile
        >
        mam nadzieję, ze tylko z tobą do tego skutku będzie próbował smile
    • selavi2 Re: Ma być parka.... 19.07.10, 17:04
      Dla mnie wiocha.
      Mentalna wiocha.
      Znam parę takich małżeństw (na całe szczęście to wyjątki)- i najgorsze, że jak
      im się udało w końcu mieć dziecko upragnionej płci, to było ono paskudnie
      faworyzowane - aż przykro było patrzeć.
    • niezwykladziewczyna Re: Ma być parka.... 19.07.10, 17:11
      Planować to sobie mogą, a co wyjdzie to inna sprawa. Wiocha.
    • shellerka Re: Ma być parka.... 19.07.10, 17:23
      bo ja wiem, czy taka wiocha? tez marzyliśmy o parce. nasi znajomi też marzyli o
      parce i udało się w obu przypadkach za pierwszym razem.
      moim zdaniem najczęsciej to takie gadanie tylko, ale żeby wiocha?

      druga sprawa, że jeśli mają sytuację materialną niestabilną to może faktycznie
      nie najlepszy czas na drugie dziecko, ale planowac chyba mozna?

      poza tym z moich obserwacji i doswiadczenia - jak Bóg daje dziecko, daje i na
      dziecko, i chocby to bylo wiejskie powiedzenie, przysięgam ze cos w tym jest.
      • grudniowa377 Re: Ma być parka.... 19.07.10, 17:29
        Nie, to raczej nie jest wiocha. Chociaż działaja mi na nerwy ludzie,
        którzy koniecznie musza mieć ,,parkę'', bo to fajne,
        urocze, ,,wspaniały'' model rodziny, słodkie aż do zarz******.

        A co, jeżeli będą sie rodziły dzieci jednej płci? Nigdy nie
        przestana próbować?
        To juz jest chore.
        • shellerka Re: Ma być parka.... 19.07.10, 17:46
          no tak, ale ilu jest takich ludzi, którzy kosztem wszystkiego robią sobie
          kolejne dzieci bo im płeć nie ta wychodzi?

          koleżanka lipcowej zażartowała z tym do skutku, a ta od razu na forum.. dzizas...

          ja bym chciała i tak jeszcze trzecie dziecko, wiec pewnie gdyby urodził mi się
          drugi syn zamiast córki, to też mówiłabym że będziemy próbowac do skutku, mimo
          że wiedziałabym że w planach jest ewentualnei jeszcze jedno dziecko.
    • kropkacom Re: Ma być parka.... 19.07.10, 17:25
      > Na to ona z uśmiechem zawstydzenia''To będzie próbował do skutku''
      >
      > Olaboga, jezusmaria, myślałam że wyrżnę w jakieś drzewo bo
      > prowadziłam auto.

      A ja myślę, że jak prowadzisz to nie powinnaś gapić się na reakcje koleżanki big_grin

      Co do tematu, to nie wiocha ale masochizm. Swoją drogą, mojemu ojcu zawsze
      wmawiano, że chciał syna (ma trzy córki). A ja wiem, że mu jeśli chodzi o płeć
      było wszystko jedno.
      • thegimel Re: Ma być parka.... 19.07.10, 17:35
        Mój ojczym ma dwie córki z pierwszego małżeństwa, z drugiego też ma córkę, do
        tego byłam ja- zawsze traktował i traktuje mnie jak swoje dziecko. Nigdy nie
        miał parcia, że musi mieć syna, powtarza zresztą przy każdej okazji, że z chłopa
        zucha zawsze dziewuchasmile
    • alicja_ala Re: Ma być parka.... 19.07.10, 17:44
      Chyba wiocha bo ja ze wsi jestem...mam syna i chcialabym miec corke,
      jezeli bylby chlopak , to zdecydowalabym sie na trzecie dziecko z
      nadzieja,ze bedzie corkasmile troje dzieci, trzech chlopakow mnie nie
      przeraza,powyzej chyba nie dalabym rady... ale ze niestety dzieci
      trzeba nosic 9 mies w brzuchu, urodzic i miec konskie zdrowie do
      tego to ja i drugiego miec nie bede niestety...sad
    • attiya Re: Ma być parka.... 19.07.10, 17:50
      fakt
      to jakby założyć hodowlę
      no bo skoro parka to może chcą tę parkę rozmnożyć
      poza tym mimo wszystko próbować do skutku mimo złej sytuacji finansowej to jest
      poniżej krytyki wszelkiej
      no ale cóż, niektórzy wychodzą z założenia, że skoro Bóg dał to i Bóg wykarmi i
      ubierze. O wykształceniu nie wspomnę, bo dla niektórych to zbędny dodatek
      Ciągle u nas brak zachowania pt. "mierzę siły na zamiary"
    • sueellen Re: Ma być parka.... 19.07.10, 17:53
      Moj facet ma 3 siostry bo jego rodzice chcieli 2 synów...
    • alexa0000 Re: Ma być parka.... 19.07.10, 17:57
      Próbowanie wpłynięcia na płec dziecka jest dla mnie ok.Chęć
      posiadania parki również. Zapładnianie kolejno swojej zony do skutku
      brzmi dla mnie jak inseminacja krowy. Jeużeli jednak zonie z tym ok
      i nie czuje się jak inkubator, nic mi do tego.
    • guderianka Re: Ma być parka.... 19.07.10, 18:05
      Trochę rozumiem bo zawsze chciałam miec syna (i nadal chcę) a mam
      dwie fajne dziewuchy. Do skutku może próbować nie będę ale może
      zdecydujemy się na jeszcze jedno dziecko-i tak-chciałabym mieć syna.
      Wiadomo, że najwazniejsze by dziecko było zdrowe, że nieważne jaka
      płeć itepe itede ale rozumiem pragnienie (nie chcęć, nie potrzebę)
      posiadania dziecka innej płci, zdobycia nowych doświadczeń,
      możliwość porównań i obserwacji, to musi być fascynujące wink

      Ale znajoma pewnie nie myśli tego typu kategoriami ale ma parcie na
      syna ze względu na społeczną presję-która jest dość mocna, sama
      zauważyłam i odbierałam wyrazy wspólczucia od znajomych gdy okazało
      się ze drugie dziecko będzie płci żeńskiej tongue_out
    • gazeta_mi_placi Re: Ma być parka.... 19.07.10, 18:26
      A co będzie jeżeli za szóstym razem znowu będzie córka?
    • suazi1 Ano wiocha... 19.07.10, 18:38
      Ale z facetami już jakoś tak jest, że dla nich syn oznacza społeczny
      prestiż.
      • bacha1979 Re: Ano wiocha... 20.07.10, 07:42
        suazi1 napisała:

        > Ale z facetami już jakoś tak jest, że dla nich syn oznacza społeczny
        > prestiż.

        Nie generalizuj. Tylko niektórzy faceci taka maja, są na szczęście w
        mniejszości...smile
    • gku25 Re: Ma być parka.... 19.07.10, 18:48
      Znajoma psycholog próbowała i poprzestała na czwartej dziewczyncebig_grin
    • ankh_morkpork Tak, wiocha straszna. 19.07.10, 19:07
      Nie, nie dlatego, że facet chce syna. To nic złego chcieć mieć syna. Wiocha dlatego, że "będzie próbował do skutku".
      • miliwati Re: Tak, wiocha straszna. 20.07.10, 10:21
        ankh_morkpork napisała:

        > Nie, nie dlatego, że facet chce syna. To nic złego chcieć mieć
        syna. Wiocha dla
        > tego, że "będzie próbował do skutku".

        Wiocha z jego strony to by była jakby próbował aż do menopauzy żony
        bez oglądania się na okoliczności.

        Natomiast jeżeli będą próbowali mieć tego syna i dorobią się w
        związku z tym, powiedzmy, czwórki dzieci, to wiochy w tym nie ma
        żadnej.

        Za to niewątpliwą wiochą jest wydziwianie nad ludźmi że nie
        zaplanowali sobie z kalendarzem w ręce standardowej dwójki dzieci ze
        standardową różnicą wieku, tylko mają plany rodzinne dopuszczające
        element improwizacji.
        • ankh_morkpork Re: Tak, wiocha straszna. 21.07.10, 11:39
          > ...próbował aż do menopauzy żony
          > bez oglądania się na okoliczności.

          Dokładnie to dla mnie znaczy stwierdzenie "do skutku". Że będzie żonie robił dzieci tak długo, aż zrobi syna.

          > Natomiast jeżeli będą próbowali mieć tego syna i dorobią się w
          > związku z tym, powiedzmy, czwórki dzieci, to wiochy w tym nie ma
          > żadnej.

          Jest wiocha moim zdaniem. Ze względu na powód. Robienie CZWÓRKI dzieci TYLKO po to, aby mieć SYNA, to wiocha. Jak za 4-tym razem dziedzica zmajstruje, to pewnie wszystkie starsze siostry za podnóżek braciszkowi robić będą do końca życia.

          Z opisu Lipcowej wynika, że dla jej znajomych dziewczynka to gorszej jakości dziecko niż chłopiec. Oni mają córkę i chcą syna nie dlatego, że chcieliby się przekonać, jak to jest być rodzicem przyszłego mężczyzny, czy coś w tym stylu. Oni chcą syna, bo mieć syna to jest COŚ LEPSZEGO niż mieć córki.
          • miliwati Re: Tak, wiocha straszna. 21.07.10, 15:09
            ankh_morkpork napisała:

            > > ...próbował aż do menopauzy żony
            > > bez oglądania się na okoliczności.
            >
            > Dokładnie to dla mnie znaczy stwierdzenie "do skutku". Że będzie
            żonie robił dz
            > ieci tak długo, aż zrobi syna.

            Cóż, jeżeli się założy że koleżanka wybała sobie kompletnego matoła
            i sama też jest bezwolnym stworzonkiem, to tak, przy takich
            założeniach można to w ten sposób rozumieć.

            > > Natomiast jeżeli będą próbowali mieć tego syna i dorobią się w
            > > związku z tym, powiedzmy, czwórki dzieci, to wiochy w tym nie ma
            > > żadnej.
            >
            > Jest wiocha moim zdaniem. Ze względu na powód. Robienie CZWÓRKI
            dzieci TYLKO po
            > to, aby mieć SYNA, to wiocha.

            A robienie DWÓJKI dzieci TYLKO poto żeby mieć DWÓJKĘ dzieci to nie
            wiocha?

            > Jak za 4-tym razem dziedzica zmajstruje, to pewn
            > ie wszystkie starsze siostry za podnóżek braciszkowi robić będą do
            końca życia.

            No jeszcze sobie pofantazjuj że będą mu musiały masaż tajski robić
            na zawołanie. Co się będziesz ograniczać z fantazją?

            > Z opisu Lipcowej wynika, że dla jej znajomych dziewczynka to

            Ach, z opisu lipcowej wynika. No to jak tak, to to musi być
            obiektywna prawda.
            • cherry.coke Re: Tak, wiocha straszna. 21.07.10, 16:13
              > > Jest wiocha moim zdaniem. Ze względu na powód. Robienie CZWÓRKI
              > dzieci TYLKO po
              > > to, aby mieć SYNA, to wiocha.
              >
              > A robienie DWÓJKI dzieci TYLKO poto żeby mieć DWÓJKĘ dzieci to nie
              > wiocha?

              Nie, bo chcialas dwojke dzieci, zrobilas dwojke dzieci, masz dwojke
              dzieci - srodek rowna sie celowi.

              Przy robieniu czworki dzieci "na plec" celem jest tylko to wymarzone,
              a reszta to srodek.
    • 18_lipcowa1 Re: Ma być parka.... 19.07.10, 19:08
      Nie ja nie rozumiem takiego podejścia, bo dzieci to nie chomiki żeby
      była parka i żeby je rozmnażać.Rownież nie uwazam, ze syn to lepszy
      gatunek dziecka, a u nich tak to zabrzmiało .Dodam, że ona tego SYNA
      wymówila z takim wiecie,,, podziwem.
      ''ON CHCE SYNA''- tak jakby córka ktorą posiadają była takim nie do
      konca człowiekiem.
      • modrooczka Re: Ma być parka.... 19.07.10, 19:16
        Ja mam cztery córki i wszyscy sąsiedzi patrzą ze współczuciem, bo dla nich jest
        jasne że mąż chciał syna i próbujemy do skutku. Do głowy nikomu nie przychodzi,
        że chcieliśmy mieć czworo dzieci.
        • modrooczka Re: Ma być parka.... 19.07.10, 19:17
          Acha, dodam, że mieszkam w mieście smile
      • a.nancy Re: Ma być parka.... 19.07.10, 23:41
        > ''ON CHCE SYNA''- tak jakby córka ktorą posiadają była takim nie do
        > konca człowiekiem

        no i zawsze przyjmuje się z góry, że to facet chce syna
        mieliśmy po uszy różnych komentarzy, jak jeszcze byłam w ciąży
        od lajtowych typu "będzie chłopak? noooo, to pewnie mąż szczęśliwy" (taak, jakby
        się urodziła dziewczynka, to byśmy ją utopili i próbowali dalej)
        po komentarz kumpla, skierowany do m. (ale w mojej obecności): "wolałbyś syna
        czy udajesz że ci wszystko jedno" - myślałam, że w ryj strzelę
        • truscaveczka Re: Ma być parka.... 20.07.10, 07:14
          Nancy, mogę do sygnaturki, pliiiiiiis?

          "będzie chłopak? noooo, to pewnie mąż szczęśliwy" (taak, jakby
          się urodziła dziewczynka, to byśmy ją utopili i próbowali dalej)
      • marychna31 Re: Ma być parka.... 20.07.10, 10:34
        > gatunek dziecka, a u nich tak to zabrzmiało .Dodam, że ona tego SYNA
        > wymówila z takim wiecie,,, podziwem.
        > ''ON CHCE SYNA''- tak jakby córka ktorą posiadają była takim nie do
        > konca człowiekiem.

        No i co, tak cie to bili, ze nie zachwyca się faktem posiadania córki bo ty masz
        akurat córkę? Pewnie wszyscy powinni woleć mieć córkę bo lipcowa raczyła urodzić
        córkę? Walnęłaś tu kiedyś taki wątek, ze lepiej mieć córkę niż syna. NIc się od
        swojej koleżanki nie różnisz-obie jesteście z tej samej wiochy.
        • thegimel Re: Ma być parka.... 20.07.10, 10:43
          Mnie też trochę boli, że wciąż zdarzają się ludzie dla których córka jest
          gorsza. W ogóle planowanie płci dziecka jest trochę bez sensu. Owszem, można
          próbować, ale trzeba liczyć się z tym, że może się nie udać. Akurat osobiście
          wolę mieć synów chyba, ale trochę z innych powodów, niż zaspokojenie ambicji
          mojego męża, po prostu wolę mieć w domu spidermany i batmany, niż Disney
          Princess czy Hannah Montana. Córkę o ile ją będę mieć, wychowam na babochłopa
          pewniesmile Ale cieszyć się mniej z dziecka, bo płeć nie taka jak się oczekiwało?
          Boli mnie to trochę, że dziecko jest traktowane jako gorsze, może nawet mniej
          kochane z powodu czegoś, za co nie jest ono w najmniejszym stopniu odpowiedzialne.
          • 18_lipcowa1 Re: Ma być parka.... 20.07.10, 11:07
            o to mi chodziło właśnie
            ale rozumiem, jak ktoś jest zacietrzewiony za moje stare posty to
            zobaczy w tym to co chce

            o to wlasnie mi chodziło
            O to ze ktoś nie ma wplywu na to, a planuje. Ze ma byc dana płeć, że
            to kolejne dziecko MA BYC danej płci. A co jak nie bedzie?
        • 18_lipcowa1 Re: Ma być parka.... 20.07.10, 10:59

          >
          > No i co, tak cie to bili, ze nie zachwyca się faktem posiadania
          córki bo ty mas
          > z
          > akurat córkę?

          Nie boli.Ale majac juz tą corke powinni sie nia zachwycac, nie
          dlatego ze ja mam corke, tylko dlatego ze po prostu jest.
          Wspolczuje kolejnemu dziecku jesli bedzie corka.


          Pewnie wszyscy powinni woleć mieć córkę bo lipcowa raczyła urodzi
          > ć
          > córkę?

          Nie zrozumiałaś w ogole o co chodziło w moim poscie.
          Nikt ma musi woleć tego co ja. Chodziło o sam fakt parcia na syna bo
          bez tego to nie ma rodziny normalnie. Tak to u nich zabrzmiało.

          Walnęłaś tu kiedyś taki wątek, ze lepiej mieć córkę niż syna. NIc
          się od
          > swojej koleżanki nie różnisz-obie jesteście z tej samej wiochy.

          Rozumiem że Cie to tak bardzo zabolało?
    • broceliande Re: Ma być parka.... 19.07.10, 19:25
      Straszne, serio.
      Babka najwyraźniej nie chce zajść w ciążę, ale ryzykuje, bo mąż chce
      syna.
      Czy ona ma jakąś osobowość?
      Przecież nie decyduje w sprawie własneg ciała.
      Nie najgłupsza, tak?
      • myroad Re: Ma być parka.... 19.07.10, 23:02
        Nie rozumiem osob które tak atakuja słowo "parka" ( zazwyczaj osoby
        które maja 2 synów lub córki) i zapieraja się że tak chcieli
        itp...bo ja w takiej sytuacji miałabym w d... słowo "parka" , tym
        samym nie reagowała złoscia na osoby które chciałyby ta "parke" i
        dałabym im świety spokuj z ta "parka" i zielone światło na swoje
        wyobrażenia dzieciaków. kropka
    • czar_bajry Re: Ma być parka.... 19.07.10, 23:24
      Co o tym myslicie? Wiocha, nie?

      niesmile
      Nader często spotykana reakcjasmile
    • osmanthus Re: Ma być parka.... 19.07.10, 23:40
      Znam takich co dopiero za szostym razem wstrzelili sie w dwa X.
      Fakt stac ich bylo na to. Tylko jak nastarszy dostal sie juz na
      studia w Bordeaux, kolejny zdawal francuska mature w Oz a 3 konczyl
      liceum, matka (Belgijka)postanowila wyjechac z nim i z 3 mlodszych
      (4, 8 i 9 lat) na rok do Francji, zeby tam poslac cale towarzystwo
      do szkoly (obawiala sie, ze angielski zacznie dominowac w rodzinie -
      ojciec z NZ, mieszkali w Oz).
      No i jak juz wyladowala w tej Tuluzie to malzonek wykonal do niej
      telefon z Australii i powiedzial, ze moze nie wracac bo on ma nowa
      panienke!



    • kaja954 Re: Ma być parka.... 20.07.10, 06:24
      no wiocha...
      czasem ciebie czytac tez...
      a co cie to obchodzi?
      tak to jest, tam gdzie nie ma to narobia, spiewka stara jak swiatsmile
      ty sie indycz i plac podatki
    • zebra12 Re: Ma być parka.... 20.07.10, 09:09
      Cóż, popularny sposób myslenia. Parka jest niezbędna do założenia
      jakiejś hodowli. W innym przypadku nie widzę sensu. Dziecko, bez
      względu na płeć jest człowiekiem. Próbowanie do skutku znaczy, ze
      pozostałe dzieci nie sa pelnowartościowe, a jedynie produkty uboczne
      na drodze do sukcesu. Przykre, ze nadal ktoś tak może mysleć, ale
      spotykam się z tym nagminnie!
      • blekitny.zamek Re: Ma być parka.... 20.07.10, 09:22
        wiocha
        samo określenie "parka" powoduje u mnie skok ciśnienia.
        Jak byłam w drugiej ciąży,to wszyscy mi życzyli tym razem córki,żeby parka
        była...jak mówiłam,że chcę drugiego syna,to patrzyli na mnie jak na kosmitkę.
        A jedna sąsiadka,już po porodzie,jak zobaczyła moje dziecko,to powiedziała,jaka
        szkoda,znowu chłopak....
        • miliwati Re: Ma być parka.... 20.07.10, 10:29
          blekitny.zamek napisała:

          > wiocha
          > samo określenie "parka" powoduje u mnie skok ciśnienia.
          > Jak byłam w drugiej ciąży,to wszyscy mi życzyli tym razem
          córki,żeby parka
          > była...jak mówiłam,że chcę drugiego syna,to patrzyli na mnie jak
          na kosmitkę.
          > A jedna sąsiadka,już po porodzie,jak zobaczyła moje dziecko,to
          powiedziała,jaka
          > szkoda,znowu chłopak....

          Jak ktoś potrzebuje dzieci tylko dla odbębnienia normy społecznej to
          mu wygodniej mieć jednopłciowe (o ile w ogóle więcej niż jedno).
          Jeżeli ktoś naprawdę lubi dzieci i ich wychowywanie, to rodzeństwo
          różnopłciowe będzie dla niego po prostu ciekawsze - co nie znaczy że
          drugim takim samym miałby się zmartwić.
          • thegimel Re: Ma być parka.... 20.07.10, 10:37
            Ależ właśnie o to chodzi. Wciąż często zdarza się, że ludzie zakładają, że każdy
            chce mieć parkę, a jeśli tej parki nie ma to znaczy że na pewno było założenie,
            że ma być, a po prostu się nie udało. A już jeśli są dwie córki to już ogóle
            klęska, bo mąż na pewno marzył o synu. Moja rada brzmi: olać i tyle. A jak ktoś
            nie może zrozumieć, że trzeba sobie dać spokój z komentarzami, to można mu
            powiedzieć, że to nie chomiki i rozmnażać się ich nie zamierza.
          • lelija05 Re: Ma być parka.... 20.07.10, 11:46
            Miałam kiedyś koleżankę, która uważała, że posiadanie syna i córki, to moralny
            obowiązek wobec społeczeństwa i ona go spełniła.
          • blekitny.zamek Re: Ma być parka.... 21.07.10, 09:22
            Jak ktoś potrzebuje dzieci tylko dla odbębnienia normy społecznej to
            > mu wygodniej mieć jednopłciowe (o ile w ogóle więcej niż jedno).
            > Jeżeli ktoś naprawdę lubi dzieci i ich wychowywanie, to rodzeństwo
            > różnopłciowe będzie dla niego po prostu ciekawsze


            Większych głupot dawno nie czytałam,z choinki się urwałaś?
            dzieci jedno płciowe=odbębnienie normy
            parka= ciekawe,atrakcyjne wychowanie,no i życie dzięki temu...
            • miliwati Re: Ma być parka.... 21.07.10, 11:06
              blekitny.zamek napisała:

              > Większych głupot dawno nie czytałam,z choinki się urwałaś?

              Chciałaś powiedzieć że sobie nie wyobraziłaś. Bo wyczytać tego nie
              miałaś skąd, o ile czytasz ze zrozumieniem.

              > dzieci jedno płciowe=odbębnienie normy
              > parka= ciekawe,atrakcyjne wychowanie,no i życie dzięki temu...

              • blekitny.zamek Re: Ma być parka.... 21.07.10, 16:08
                wydaje mi się,że twoje słowa zacytowałam smile
                to może zastanów się,kto pod twoją nieobecność korzysta z twojego nicka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka