18_lipcowa1
19.07.10, 16:45
Rozmowa ze znajomą ( ma 1 dziecko, córkę ), wydawałoby się
nienajgłupszą...
''No źle się ostatnio czułam i zrobiłam test, na szczęście nie
jestem w ciązy, ale mój Marian smutny ...''
Ja mówię ''No jak smutny, skoro bierzesz tabsy, nie chcecie mieć
jeszcze dzieci, martwiłaś się '' ( na dodatek mają kiepską syt
finansową )
"Aaaa bo on chce SYNA''
A ja '' yyyy?''
A ona " Bo wiesz, my to zawsze chcieliśmy PARKĘ, tak sobie
ustalilismy ze ma byc dwoje i chłopak i dziewczyna ''
Ja na to, zdziwiona takim planowaniem, bo ile mozna sobie zaplanowac
ilosc dzieci to płec nie za bardzo ale moze ja sie nie znam ?
''No a jak będzie kolejna dziewczyna?''
Na to ona z uśmiechem zawstydzenia''To będzie próbował do skutku''
Olaboga, jezusmaria, myślałam że wyrżnę w jakieś drzewo bo
prowadziłam auto.
Co o tym myslicie? Wiocha, nie?