Dodaj do ulubionych

NIE-NA-WI-DZĘ

26.07.10, 18:16
prasować.
Swoje nieraz praslne. Chłop chce być elegant- wie gdzie żelazko. Ale
chwilowo remontuje nasze nowe mieszkanie, więc sama sobie taki
podział obowiązków narzuciłam. On szlifuje ściany, wraca o 22, więc
niech już będzie, wyprasuje mu coś nieraz (ma zapowiedziane, że ma
się nie przyzwyczajać).

Właśnie jestem po sesji prasowania i niniejszym postem wyładowuję
frustracje.

Dziękuję za uwagę.
Obserwuj wątek
    • demonii.larua Re: NIE-NA-WI-DZĘ 26.07.10, 18:22
      Nigdy nie zrozumiem martyrologii prasowania big_grin
      Prasuję tylko to co muszę i kiedy jest potrzebne smile
      Napij się herbaty, piwa czy czego tam i odpoczywaj big_grin
      I się ciesz, że nie Ty szlifujesz - to dopiero zrąbana robota smile
    • figrut Re: NIE-NA-WI-DZĘ 26.07.10, 18:24
      Najlepszą metodą na docenienie tego, co się ma, jest spróbować czegoś
      dużo gorszego. Zamień się z mężem na szlifowanie ścian. Daję Ci dwie
      godzinki na to, abyś stwierdziła, że prasowanie jest naprawdę niezłe wink
      • mia_siochi Re: NIE-NA-WI-DZĘ 26.07.10, 18:33
        figrut napisała:

        > Najlepszą metodą na docenienie tego, co się ma, jest spróbować
        czegoś
        > dużo gorszego. Zamień się z mężem na szlifowanie ścian. Daję Ci
        dwie
        > godzinki na to, abyś stwierdziła, że prasowanie jest naprawdę
        niezłe wink

        eeee tam. Panieńskie mieszkanie (46m) sama wyszpachlowałam,
        wyszlifowałam i wymalowałam. Złożyłam wszystkie meble, w tym szafe
        ponad 300 kilo smile Aha, i położyłam pół ściany płytek w łazience
        (koncepcja mi się zmieniła już po wyjściu fachowca wink )

        Nic to w porównaniu do tego &%$@#@(*&& prasowania.
        • agni71 Re: NIE-NA-WI-DZĘ 17.03.16, 09:07
          mia_siochi napisała:

          >
          > eeee tam. Panieńskie mieszkanie (46m) sama wyszpachlowałam,
          > wyszlifowałam i wymalowałam. Złożyłam wszystkie meble, w tym szafe
          > ponad 300 kilo smile Aha, i położyłam pół ściany płytek w łazience
          > (koncepcja mi się zmieniła już po wyjściu fachowca wink )
          >
          > Nic to w porównaniu do tego &%$@#@(*&& prasowania.

          No to co stoi na przeszkodzie, by zamienić się pracami?
      • nowi-jka Re: NIE-NA-WI-DZĘ 29.07.10, 11:52
        tak tylko ze szlifowac tzreba raz na kilka lat a prasowac 3 razy w tyg
        lub czesciej
        no i własnei doceniła wtym czasie praśnie i jego rzeczy przecia smile
    • 18_lipcowa1 eee 26.07.10, 18:26
      a ja polubiłam
      kiedyś nie prasowałam
      a teraz lubię wrzucic do pralki, wlać płynu by pachniały, potem
      uprasować, szczególnie te dziecięce- są potem jak ''nówki''

      a polubiłam też dzięki temu że mam porządne żelazko i w koncu
      dopasowaną do wzrostu wielką dechę z antenką na kabel wink))
    • gizmaaa Re: NIE-NA-WI-DZĘ 26.07.10, 18:27
      ja wręcz odwrotnie lubię prasować, powiedziałabym że relaksuje się przy
      prasowaniu tongue_out
    • chococino Re: NIE-NA-WI-DZ 26.07.10, 18:29
      A ja lubię. Jest to zdecydowanie moja ulubiona czynność domowa.
      • joana.com Re: NIE-NA-WI-DZ 26.07.10, 18:58
        U mnie żelazko to jedno z najbardziej nielubianych sprzętów w domu, brrr.
        Nawet nie chodzi o samą czynnośc, ale o to, że strasznie mi na to szkoda czasu, taka syzyfowa praca, tak stac w miejscu i w ogóle, porażkasad
    • niezwykladziewczyna Re: NIE-NA-WI-DZĘ 26.07.10, 19:25
      W ogóle nie prasuję więc nie wiem czy lubię, czy nienawidzę.
      • czar_bajry Re: NIE-NA-WI-DZĘ 26.07.10, 19:28
        Już naprawdę nie miałaś o czym napisać? Przypomniałaś mi że taaaka sterta leży i
        czeka- ciekawe na cosmirk
        • mia_siochi Re: NIE-NA-WI-DZĘ 26.07.10, 19:30
          Moja sterta zmniejszyła się o chłopowe 4 koszule i kilka jego T-
          shirtów, więc doprawdy nie masz powodu mieć wyrzuty sumienia ;D

          Zaczęły się "pingwiny z madagaskaru" smile
          • alanis11 Re: NIE-NA-WI-DZĘ 26.07.10, 19:43
            Wystarczy zaopatrzyc sie w dobry sprzęt i już jest łatwiej. Ja mam stacje
            parową i nie narzekam.
    • triss_merigold6 Re: NIE-NA-WI-DZĘ 26.07.10, 19:48
      Prasuję tylko to co muszę czyli swoje bluzki koszulowe. Cenię swój
      kręgosłup.
    • green_hill Re: NIE-NA-WI-DZĘ 26.07.10, 20:00
      Podzielam Twoj bol smile

      Nie tykam zelazka, jak nie musze. Prasuje firanki, bo po praniu sa jak psu z gardla, ale to jakies 3 razy w roku sie zdarza.

      Jak pracowalam, musialam prasowac bluzki koszulowe, brrr. Prasowalam hurtem na caly tydzien, aby miec z glowy.

      Maz prasuje sobie sam (rzadko, bo tez nie lubi).
      • mia_siochi Re: NIE-NA-WI-DZĘ 26.07.10, 20:01
        green_hill napisała:

        > Prasuje firanki, bo po praniu sa jak psu z ga
        > rdla, ale to jakies 3 razy w roku sie zdarza.
        >

        Moja matka wiesza mokre- działa ;D
        • lukrecja34 Re: NIE-NA-WI-DZĘ 26.07.10, 20:17
          a ja lubię prasować,relaksuje mnie to.mam dobre żelazko,super deskę i prasowanie
          nie męczy mnie-lubię mieć wyprasowane ciuchy
    • lidia341 Re: NIE-NA-WI-DZĘ 26.07.10, 20:20
      Ja też i dlatego nie pracuję wszystkiego, bo i tak się zemnie. Prasuję wtedy gdy potrzebuję daną rzecz założyćsmile
    • oneone11 odkurzacz 27.07.10, 11:18
      Ja natomiast nienawidzę odkurzania. Chwilkę poodkurzam i zaraz jestem cała
      mokra, poza tym wkuria mnie to podnoszenie rzeczy z podłogi po drodze i
      przestawianie mebli! I to obijające się o wszystko gwno (odkurzacz)!
      • agatina8 Kocham prasowac 29.07.10, 11:21
        i w ogole domowe porzadki, tylko lodowki myc nie lubie...
        • magda762 Re: Kocham prasowac 29.07.10, 11:50
          Lubie, nie lubie - jakie to ma znaczenie? Po prostu trzeba zrobić
          pewne rzeczy i tyle. Nie widzę sensu zastanawiać się czy sprawia mi
          to przyjemność, czy nie. Zrobić i zapomnieć - do następnego razu.
          • zebra51 Re: Kocham prasowac 29.07.10, 12:02
            Nie jest to moja "najulubieńsza" forma domowej aktywności, ale
            uwielbiam wypasowane ubrania, w sumie nie wyobrażam sobie chodzenia
            w bluzkach prosto ze sznurka. Tak samo ze spódnicami i sukienkami.
            Chyba, że ktoś chodzi wyłacznie dżinsach i tiszircie tak obcisłym,
            że prasuje sięsam na biuście big_grin
          • mia_siochi Re: Kocham prasowac 29.07.10, 14:18
            magda762 napisała:

            > Lubie, nie lubie - jakie to ma znaczenie? Po prostu trzeba zrobić
            > pewne rzeczy i tyle. Nie widzę sensu zastanawiać się czy sprawia mi
            > to przyjemność, czy nie. Zrobić i zapomnieć - do następnego razu.

            Postawa "matkopolkomęczeńska" wink

            Ja się nie lubi, to:
            -można czynności uniknąć
            -można na chłopa zrzucić (u mnie tylko remont chwilowo go wybawia)
            -można kupować mało gniotące się ciuchy (prasowanie), kupić zmywarkę
            (zmywanie), robota odkurzającego...
            -można itp...

            "Muszę to umrzeć, resztę ewentualnie mogę" jak mawia moja
            przyjaciółka wink
            • duzeq Re: Kocham prasowac 29.07.10, 14:28
              Lacze sie w bolu.

              Mnie sie udaje czasem to straszliwe zajecie przerzucic na tesciowa,
              ktora z kolei uwielbia pasjami prasowac. Tyle ze ona nie mieszka tuz
              za rogiem, wiec, niestety, czasami musze to odwalac sama.
              Wtedy nie prasuje:
              a) poscieli i recznikow (tesciowka czasem to machnie od niechcenia
              przy jakiejs wizycie)
              b) w miare niepomietych rzeczy dziecia,
              c) koszul malzonka (ma ich kopy, a tesciowa...)
              c) rzeczy, ktore nie wystawia sie na publiczny oglad.

              Prasuje absolutne minimum.
              • mia_siochi Re: Kocham prasowac 29.07.10, 14:46
                duzeq napisała:
                >


                Ręczników i pościeli jak żyje żelazkiem nie ruszyłam smile W zasadzie
                prasuje tylko to absolutne minimum, jak Ty.

                Teściowej zazdroszczę. Moja, jak się dowiedziała że synusiowi koszul
                nie prasuje, i -co garsza!- on robi to sam, aż zamiemówiła.
                Najlepsze, że on przyjął to jako rzecz naturalnąwink
            • magda762 Re: Kocham prasowac 30.07.10, 08:48
              Postawa "matkopolkomęczańska" - jakoś nie uśmiechnęłam się czytając
              to o mniesmile Powiedziałabym raczej, że moja postawa to czysty
              racjonalizm. Pewnie, że wolę bardziej przyjemne rzeczy niż
              prasowanie, ale pewne rzeczy się robi, i tyle.
              A stwierdzenie, że "umrzeć muszę, a resztę ewentualnie mogę" to
              trochę naiwne jest, ale to tylko moje spostrzeżenie. Bardzo bym
              chciała, żeby tak było, ale niestety jest mnóstwo rzeczy, które
              muszę zrobić. Dlatego, żeby mieć spokojną główkę - staram się
              zachować spokój - czego innym też życzę.
              Tak na marginesie - czy my (kobitki w sensie) nie jesteśmy czasem
              zbyt leniwe? Wydaje mi się, że nam po prostu nie chce się robić
              pewnych rzeczy, a gadanie, że się czego nie lubi, nie do końca jest
              prawdziwe.
              • mia_siochi Re: Kocham prasowac 30.07.10, 09:09
                wink

                Ale powiedz, dlaczego my zawsze MUSIMY. Muszę zrobić to, muszę tamto.
                Mężczyźni tak nie mają. Z wiekiem to "muszę" sprawia, że jesteśmy
                zgorzkniałe i zmeczone zyciem.
                Moja matka też całe życie uważała, że pościel koniecznie trzeba
                krochmalić i prasować. Stała do późnej nocy nad tym prasowaniem,
                dopiero, wytresowana przez swoje leniewe wink córki, po 60-tce dojrzała
                do tego że nie, wcale nie trzeba jej krochmalić i prasowac, można
                mieć z tkaniny która tego nie wymaga, ba! a założenie lekko
                pogniecionej nie zaburzy porządku wszechświata wink I nieraz z żalem
                wspomina ile czasu i sił na tę nieszczęsną pościel kiedyś
                marnowała...

                Tak, jestem leniwa. I nie uważam, że przez to jestem gorszym
                człowiekiem (celowo nie piszę "kobietą"). Jeśli nie lubię czegoś
                robić, to tego unikam. A jak do tego pomarudzę na forum- a coż
                takiego? Matka- polka koniecznie powinna cierpieć w milczeniu? Taka
                martyrologia?
                wink
                • agni71 Re: Kocham prasowac 17.03.16, 09:25
                  mia_siochi napisała:

                  > wink
                  >
                  > Ale powiedz, dlaczego my zawsze MUSIMY. Muszę zrobić to, muszę tamto.
                  > Mężczyźni tak nie mają.

                  Polemizowałabym, przynajmniej patrząc na mojego męża.

                  Z wiekiem to "muszę" sprawia, że jesteśmy
                  > zgorzkniałe i zmeczone zyciem.

                  > Moja matka też całe życie uważała, że pościel koniecznie trzeba
                  > krochmalić i prasować. Stała do późnej nocy nad tym prasowaniem,
                  > dopiero, wytresowana przez swoje leniewe wink córki, po 60-tce dojrzała
                  > do tego że nie, wcale nie trzeba jej krochmalić i prasowac, można
                  > mieć z tkaniny która tego nie wymaga, ba! a założenie lekko
                  > pogniecionej nie zaburzy porządku wszechświata wink

                  Są tez inne opcje niż pościel wykrochmalona i umęczona kobieta, lub kobieta niezmęczona prasowaniem, ale pościel wymiętolona. Ja nie lubie spać w wymiętej pościeli, lubię taką gładką (aczkolwiek nie krochmaloną, bo taka jest dla mnie sztywna i nieprzyjemna). Korzystam z usług magla - i mam wszystko co chcę, gładką idealnie wyprasowaną pościel, a przy tym nie narobię się przy nielubianej czynności.
                  >
                  > Tak, jestem leniwa.

                  Ja też.

                  I nie uważam, że przez to jestem gorszym
                  > człowiekiem (celowo nie piszę "kobietą"). Jeśli nie lubię czegoś
                  > robić, to tego unikam. A jak do tego pomarudzę na forum- a coż
                  > takiego? Matka- polka koniecznie powinna cierpieć w milczeniu? Taka
                  > martyrologia?

                  No pracowitośc jednak w naszej kulturze jest bardziej ceniona niż lenistwo. Sama doceniam pracowitych ludzi. Grunt to nie dac się zwariować, i ułatwiać sobie życie na tyle, na ile się da.
                  Jak was stać, to można nawet wynająć ludzi, którzy przychodzą i odpłatnie prasują.
                  Czasem ponarzekać każdemu dobrze zrobi, narzekac non-stop, na coś, co od narzekania nie zniknie - trochę bez sensu. Tu podzielam zdanie forumki wyżej, po co się nakręcać w tym nielubieniu? Albo zrobić raz, dwa i mieć z głowy, albo oddelegować na innych, albo zaprzestać, akceptując wymięte ubrania (można się jeszcze podeprzeć ideologią, np., że oszczędzasz energię, a nieprasowanie jest bardziej ekologiczne.)


                  > wink
              • wuika Re: Kocham prasowac 17.03.16, 09:35
                Tak, jesteśmy leniwe. Ktoś zabroni? suspicious Są często różne powody, dla których wykonuje się nielubiane czynności (żeby dziecko miało co jeść, żeby się nie przykleić do brudnego stołu, żeby nie wyglądać, jak psu z gardła), ale nie ma wśród nich: bez uprasowanych koszul człowiek umrze. Kwestia priorytetów i umiejętności ustawienia ich sobie. Skoro zachowujesz spokój tylko wtedy, kiedy odwalisz kawał roboty, której nie lubisz, to może czas przemyśleć pewne kwestie?
              • majaa Re: Kocham prasowac 17.03.16, 15:05
                magda762 napisała:


                > Tak na marginesie - czy my (kobitki w sensie) nie jesteśmy czasem
                > zbyt leniwe? Wydaje mi się, że nam po prostu nie chce się robić
                > pewnych rzeczy, a gadanie, że się czego nie lubi, nie do końca jest
                > prawdziwe.

                A faceci to zbyt leniwi nie bywają, Twoim zdaniem? Sami pracusie?
                Ja tam uważam, że to właśnie głównie lenistwo jest motorem napędowym różnych pożytecznych wynalazkówwink
      • antatek [...] 17.03.16, 08:54
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mikams75 Re: odkurzacz 17.03.16, 09:10
          gratulacje, dla spamera za pomyslowosc - nie lubisz prasowac, kup sobie odkurzacz, niech powciaga co trzeba i nie bedzie prasowania big_grin
    • jak-kania-dzdzu Re: NIE-NA-WI-DZĘ 17.03.16, 09:05
      Łączę się w bólu, ja też nienawidzę, swoich i dziecka ubrań nie prasuję, nic a nic. Czasami prasuję mężowi koszule, okropieństwo. Z reguły prasuje sobie sam, ale czasami ma delegację za delegacją i ledwo wraca z jednej już pakuje się na następną, więc wtedy prasuję mu koszule. No i wczoraj w ferworze prasowania wyprasowałam mu 2 koszule, które jak się okazało są już na niego za małe, bo się rozrósł w barach tongue_out i kolejne 2 prasować musiałam...
      Mam natomiast przyjaciółkę - pedantkę. Dziewczyny dużo pracuje, bardzo dużo, generalnie wraca do domu godz 21. Czasami pracuje też w weekendy. No i ma manię prasowania. Wszystko musi być na tip top, więc każde pranie jest od razu prasowane, prasuje obrusy, ręczniki, pościel, zasłony, firanki na zapas. I tak w koło Macieju i ciągle narzeka, że nie ma czasu i zmęczona. I ja się pytam po co? Ale ona musi, jakąś nerwicę z tym związaną ma, bo ona nie uśnie wiedząc, że w szafie niewyprasowane pranie leży uncertain
      • azja001 Re: NIE-NA-WI-DZĘ 17.03.16, 09:11
        A ja sie wyłamię bo prasować akurat lubie choć też ograniczam ilość rzeczy do minimum. Rozstawiam sprzęt, włączam muzyke lub serial w tv i rozmyslam o niebieskich migdałach a sterta czystych, pachnących rzeczy rośnie nie wiadomo kiedy. Nienawidzę za to myć podłóg i okien.
        • jak-kania-dzdzu Re: NIE-NA-WI-DZĘ 17.03.16, 09:16
          O tak, oglądanie seriali czy tv to jedyny plus prasowania wink Ja za to okna myć uwielbiam, szczególnie wczesną wiosną, jak się robi ciepło, ciepło i słonecznie, lubię zapach płynów do szyb, koniecznie z octem tongue_out Ja wiosnę uważam za rozpoczętą, jak mam okna umyte big_grin
    • wuika Re: NIE-NA-WI-DZĘ 17.03.16, 09:19
      Ja może i nawet nie cierpię, kiedy prasuję, ale mi się zwyczajnie nie chce. Nie prasuję więc smile Poza zupełnymi oczywistościami (bluzki koszulowe, etc.) Kiedyś, kiedy prasowałam więcej, to przy telewizji. Teraz pewnie przy audiobooku, jeśli sesja byłaby dłuższa niż 2-3 sztuki.
      • agni71 Re: NIE-NA-WI-DZĘ 17.03.16, 09:27
        Dałyśmy się wkręcić w stareńki wątek wink

        swoją drogą, czy odkurzacze roboty podnoszą krzesła, by ich nogi odkurzyć od spodu?
        • wuika Re: NIE-NA-WI-DZĘ 17.03.16, 09:41
          Ale wstyd tongue_out
    • andaba Re: NIE-NA-WI-DZĘ 17.03.16, 09:26
      Ja mam problem się zabrać, ale jak się zabiorę to w domu nie zostaje żadna nieuprasowana rzecz poza majtkami i skarpetkami.
      Najbardziej nie lubię prasować marszczonych spódnic z kilometrów materiału i marszczonych kiecek córki, mniejszych gabarytowo, za to sprawiających problemy swoją wielkością właśnie, bo nie wszędzie żelazko wlezie.
    • bbuziaczekk Re: NIE-NA-WI-DZĘ 17.03.16, 09:30
      A ja uwielbiam prasowac!!
      Nienawidze sprzatac.
      Garow tez nie lubialam myc i ciagle byla wojna bo chlop sie nie ruszyl wiec kupilam zmywarke bez jego zgody
    • saszanasza Re: NIE-NA-WI-DZĘ 17.03.16, 09:31
      A ja myć okienuncertain Myję, jak już nic przez nie nie widzę, ew. proszę koleżankę by mnie (odpłatnie) i za kawę weczyławink
      • saszanasza Re: NIE-NA-WI-DZĘ 17.03.16, 09:32
        wyręczyła
    • julita165 Re: NIE-NA-WI-DZĘ 17.03.16, 09:45
      Ja też nienawidzę prasowania i w dodatku wychodzi mi to kiepsko. W konsekwencji nigdy nic nie pracuje na zapas, dopiero bezpośrednio przed założeniem, prasuję tylko to czego w żaden sposób nie da się załozyć bez prasowania, noszę rzeczy które łatwo i szybko można wyprasować a np. koszulowe bluzki nie raz i pół roku wiszą w szafie bo nigdy nie mam nastroju żeby taką wyprasować.
    • paloma_blauwinder Re: NIE-NA-WI-DZĘ 17.03.16, 13:21
      Taki los frontmenów, jak to się nowomodnie określa - muszą być odprasowani.
    • mynia_pynia Re: NIE-NA-WI-DZĘ 17.03.16, 13:59
      Bardzo lubię prasować ale na co dzień prasuje pranie swoje i synka oraz pościel.
      Mężowi też zawsze prasuje ale na wyjścia okazjonalne, wyjazdy, a i czasami jeansy jak mocno wygniecione.
    • kkalipso Re: NIE-NA-WI-DZĘ 17.03.16, 15:15
      A ja lubię. Wczoraj wyprasowałam ze trzy pralki oglądając film na yt. Najbardziej mnie cieszy jak jest coś nowego z ubrań to się ślinię normalnie z radości. Ja nienawidzę ubrań w szafach i na ludziach niewyprasowanych.
    • bergamotka77 Re: NIE-NA-WI-DZĘ 17.03.16, 20:42
      A ja uwielbiam prasowac i nie rozumiem twojej frustracji. Ja nienawidze zmywac garow!
    • bergamotka77 Re: NIE-NA-WI-DZĘ 17.03.16, 20:43
      Zaraz wlacze Kuchenne rewolucje i poprasuje troche rzeczy smile
      • bei Re: NIE-NA-WI-DZĘ 17.03.16, 21:21
        Mam prasowalnice i dobre zelazko- nie, zebym uwielbiala, ale podchodze zadaniowo- wyglada ladniej, lepiej uklada sie na polkach jak wyprasowane.
        Nawet bokserki i dolne niewymowne bawelniane prasuje.
        Do prasowania obowiazkowo cos w tv- by sie nie zanudzic.
    • anty_nick Re: NIE-NA-WI-DZĘ 17.03.16, 21:28
      uwielbiam prasować i myć okna tongue_out
    • tatrofanka Re: NIE-NA-WI-DZĘ 17.03.16, 22:20
      Ja bardzo lubię. Zapodaje dobry film i jadę.

      Ale twoje odczucia rozumiem-mam tak z odkurzaniem. No nienawidzę.
    • mum2004 Re: NIE-NA-WI-DZĘ 17.03.16, 22:33
      Współczuję frustracji. Sama nie lubię prasować i ograniczam do minimum. Gdybym musiala uprasować tonę mezowych koszul po prostu oddałabym do pralni. Szkoda zdrowia na frustrację smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka