Dodaj do ulubionych

"Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!"

02.08.10, 18:25
rzuciła moja mama

Rozumiem oburzenie rozwaleniem małżeństwa z maleńkim dzieckiem ale czemu
wypowiedź zabrzmiała tak jakby pan mąż był zupełnie bezwolnym elementem który
można ukraść a on nie ma nic do powiedzenia? Poza tym to nie neksia
przysięgała kobiecie tylko facet.

Wiem, że temat obgadany ale sądziłam, że moja mama posiada inne spojrzenie na
życie.
Obserwuj wątek
    • anorektycznazdzira dorzucę Ci 02.08.10, 18:28
      w mojej bliskiej rodzinie była nieprzyjemna sytuacja wyprowadzki
      zaobrączkowanego od 10 lat pana i rzucenia się tegoż w ramiona
      kochanki. Syf, bo z kochanką pan się zadaje od lat trzech a z żoną ma
      roczne dziecko. Szkoda mi dziewczyny, bo koleś to dupek do kwadratu a
      ona cierpi. Reakcja siostry porzuconej? Najlepiej obić mordę tej
      szmacie
      .
      • czar_bajry Re: dorzucę Ci 02.08.10, 21:50
        moja mama ma podobne podejście, niestety winna ta ździra i nie ma inaczej.
        Cioteczny brat wdał się w romans, zrobił dziewczynie dziecko z żoną chciał się
        rozwieść z tamtą związać.
        Rodzina była oburzona na tą sucz- braciszek zmienił zdanie a rodzinka zgodnie
        twierdzi iż lafirynda go opętała ale zdrowy rozsądek oraz modlitwy ślubnej
        pomogły i rozum mu wrócił.
        Serio piszę jak jestbig_grin
        Jak wypowiadam swoje zdanie i głośno twierdzę iż nie znoszę takiego zakłamania-
        kochająca się rodzinka aż do porzygania- to dowiaduję się iż zwyczajnie
        zazdrosna jestemtongue_out
        Jak gromkim głosem dopytuję się o co na Boga jestem zazdrosna to jakieś
        pokrętne wypowiedzi dostaję i pada stwierdzenie a Ty rozwódka jesteś- no jestem
        od lat 19 a od 18 mam nowego małżabig_grin
        • zmija9 Re: dorzucę Ci 03.08.10, 11:01
          no mój facet tez ma takie powiedzenie:
          Jak suka nie da to pies nie weźmie
          • a1ma Re: dorzucę Ci 03.08.10, 11:07
            zmija9 napisała:

            > no mój facet tez ma takie powiedzenie:
            > Jak suka nie da to pies nie weźmie

            I nadal jest "Twoim facetem"??
            • zmija9 Re: dorzucę Ci 03.08.10, 11:19
              tak mamy 2 dzieci
              jego filozofia mnie nie interesuje
              choć gdybym go zdradziła to mnie pierwszą by pewnie zabiłsmile
              nasz związek to dość skomplikowana sprawa
              • gazeta_mi_placi Re: dorzucę Ci 03.08.10, 12:31
                To dresiarz? Czy pracownik budowy?
                • anorektycznazdzira Re: dorzucę Ci 03.08.10, 19:05
                  O, nie lubisz branży budowlanej? Hydraulicy bywają do rzeczy tongue_out
                  • gazeta_mi_placi Re: dorzucę Ci 04.08.10, 11:17
                    Podobno "ten" hydraulik wcale nie był hydraulikiem tylko modelem wypożyczającym
                    swoją twarz na potrzeby kampanii "hydraulikowej" big_grin
                    • anorektycznazdzira Re: dorzucę Ci 04.08.10, 11:20
                      Zgoda oczywiście, ale znam takowych (do rzeczy) z życia wink
          • allija Re: dorzucę Ci 03.08.10, 23:52
            > no mój facet tez ma takie powiedzenie:
            > Jak suka nie da to pies nie weźmie


            i ma rację. Ja dziwię sie kobietom, które ręke dałyby uciac za
            swojego wiernego męza. Nie ma taich facetów, jesli na horyzoncie
            pojawi sie chętna kobitka to nie ma siły, żonaty, nieżonaty, kazdy
            skorzysta. Różnica jest taka, że w tym pierwszym przypadku żona może
            nic nie wiedziec, ot co. To zresztą wypływa z męskiej atawistycznej
            natury choc niekoniecznie dla nas, kobiet, musi to być wystarczające
            usprawiedliwienie.
            Pracuję w męskim towarzystwie głównie więc napatrzyłam się sporo,
            widziałam niejedno i słyszałam też. Jakis czas temu zmarł nasz
            dalszy kolega z pracy, jakis wypadek w domu, nieważne, młody
            człowiek ok. 40. W tym smutnym fakcie śmiac mi się chciało jak
            czytałam nekrologi i rózne komentarze np. na naszej klasie,
            dramatyczne słowa żony, koleżanek i kolegów. Ten zmarły "wspaniały
            mąz i kochajacy ojciec" jeszcze miesiac wcześniej próbował namolnie
            mnie obmacywać i to nie raz. Obłuda a może ułuda żony?
            Widziałam już jednokrotne wyskoki, wieloletnie romanse i uważam, że
            facet, który nie zdradza to taki który nie ma okazji lub kompletna
            d*** i tyle. Dlatego też może wini się głównie panienki bo wiadomo,
            ze facet się nie oprze.
            Oczywiscie, to wszystko nie znaczy że się zgadzam czy popieram ani
            też że sama stwarzam okazje, to akurat nie wchodzi w gre bo sama
            jestem z rozwiedzionych rodziców. Ale takie są moje wieloletnie
            obserwacje i zadania nie zmienię.
            • red.sarah Re: dorzucę Ci 04.08.10, 00:07
              Nie wiem czy masz jakiegoś życiowego partnera czy jeszcze nie ale
              już,szczerze Ci współczuję bo albo będzie Cię zdradzał albo okaże
              się kompletną d*** i tyle.Pocieszę Cię,że fakt,że Ty się w życiu na
              coś napatrzyłaś jeszcze nie oznacza, że tak jest.
              • allija Re: dorzucę Ci 04.08.10, 01:18
                jasne...zawsze taka sama reakcja...
                Mam męża, od 20 lat. I za grosz mu nie wierzę jeśli chodzi o ew.
                zdradę.
                Oczywiście, "wiem mało", pracuję w jednym środowisku /fakt, że
                specyficznym, nie jest to fabryka gwoździ/ 30 lat ale "wiem mało",
                no oczywiście... Twoje pocieszenie jest mi niezbędne.
                • red.sarah Re: dorzucę Ci 04.08.10, 09:15
                  Nikt nie mówi,że wiesz mało,ale myślenie że się pozjadało wszystkie
                  rozumy na podstawie 30-letniego nawet doświadczenia jest jednak
                  patrzeniem tylko na czubek własnego nosa.Ja też mam męża dość długo
                  i w przeciwieństwie do Ciebie ufam mu w 100% i nikt mi nie będzie
                  mówił że jest kompletną doopą bo nie przeleciał jakiejś
                  panienki.Wiem,że okazji miał przynajmniej kilka. Też niejedno
                  widziałam i zgodzę się z Tobą,że jednak większośc facetów nie
                  odpuszcza ale na szczęście nie wszyscy i nie mam tu na myśli tylko
                  swojego męża.
            • dynema Re: dorzucę Ci 04.08.10, 11:06
              facet, który nie zdradza to taki który nie ma okazji lub
              kompletna
              d*** i tyle. Dlatego też może wini się głównie panienki bo wiadomo,
              ze facet się nie oprze.


              Pracuje w branzy gdzie liczba kobiet do mezczyzn to 10/90, wszyscy
              tu pracujacy sa agresyni w negocjacjach, inteligentni, zadbani,
              swietnie ubrani i majetni. I nie znam ani jednego faceta ktory
              zdradza - Jak pracujemy to przebywamy ze soba kilka tygodni pod rzad
              po kilkanascie godzin dzien w dzien, spimy w tych samych hotelach
              wiec przegapic cos byloby trudno, ba czesto jestem swiadkiem w
              restauracjach gdy podchodza do nich panie szukajace "sugar daddies"
              i sa splawiane.

              Wierz mi chcialabys aby twoj facet byl taka dup.a jak ktorykolwiek z
              nich pod jakimkolwiek wzgledem wink


              Oczywiscie, to wszystko nie znaczy że się zgadzam czy popieram ani
              też że sama stwarzam okazje, to akurat nie wchodzi w gre bo sama
              jestem z rozwiedzionych rodziców. Ale takie są moje wieloletnie
              obserwacje i zadania nie zmienię.



              Zgodnie z wyznawana zasada, sporo tamten facet cie obamcywal to
              tylko i wylacznie dlatego ze stworzylas okazje i na to pozwolilas,
              czyz nie taka twoja logika?

              Tak wiec sie nie zdziw, bo najpierw poszukasz faceta "nie-dupy",
              ktory bedzie uprawial seks nawet z samochodami dlategoo ze sie
              ruszaja, a pozniej bedziesz to akceptowac - cos a la syndrom dziecka
              alkoholika, ktore twierdzi ze kazdy facet pije i bije. Twoj facet
              wali cie/ bedzie cie walil po rogach az milo, bo dajesz mu na to
              wewnetrzne przyzwolenie i to wewnetrznie akceptujesz, a wrecz tego
              szukasz.
            • eastern-strix allija 06.08.10, 13:36
              jesli z polskiego kregu kulturowego te Twoje obserwacje pochodza, to
              na pewno masz racje. ale to nie wynika z 'natury' tylk oze
              spolecznego przyzwolenia, bo 'facet musi'.

              A wcale nie musi - juz dawno zbadano,e to nie wysoki poziom
              testosteronu prowadzi do zdrady tylko na odwrot - zdrada podwyzsza
              poziom testosteronu i adrenaliny. To jest po prostu gra w ryzyko i
              adrenaline,ale to nie znaczy,ze facet musi.

              Mieszkam na Zachodzie, tutaj nie ma takich podwojnych standardow
              (przynajmniej nie w towarzystwie,gdzie ja sie obracam). Jesli zdarzy
              sie zdrada,to najczesciej sie nie komentuje albo sie patrzy na fakty
              a nie powiela durnowate stereotypy na temat plci.
              • czar_bajry Re: allija 08.08.10, 10:50
                kurde naprawdę Ci współczuję ja nie mogła bym być z facetem do którego nie miała
                bym zaufania. Mój mąż często wyjeżdża mieszka w hotelach i co w każdym puka
                jakaś panienkę?
                Nie wierzę w to, owszem trzeba trzymać rękę na pulsie gdyż za duża pewność
                siebie może odbić się czkawką ale bez przesady.
    • super-mikunia Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 02.08.10, 18:49
      a dla mnie zajęci faceci nie istnieją
    • nadika84 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 02.08.10, 19:23
      fakt - wina męża, ale...
      niektóre laski nie przejmują się tym ze facet ma żonę tylko
      bezwstydnie go podrywają i romansują z nim. Nie bronię faceta bo
      swój rozum powinien mieć i jak ma żonę to się jej trzymać, albo
      ostatecznie z nią rozstać jeśli chce romansować z innymi, ale
      niektóre pindzie lecą właśnie na żonatych facetów. Czemu tak jest?
      Nie wiem. Jakby facet ukrył ze ma żonę to jest tylko i wyłżcznie
      jego wina. Jak pindzia wie o żonie faceta to wg. mnie oboje winni są
      po połowie.
      • asqe Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 02.08.10, 19:51
        A ja takiego podejscia jednak troche nie rozumiem, bo w koncu to od
        partnera/meza oczekuje sie uczciwosci i lojalnosci i to on ma wobec
        nas pewne zobowiazania a nie cala reszta kobiet na swiecie. Zreszta
        ja juz chyba nie wierze w taka calkowita wiernosc w zwiazku i o ile
        to nie sa jakies dlugotrwale romanse, gdzie w gre wchodzi
        zaangazowanie emocjonalne, to przyjmuje do wiadomosci, ze sie to po
        prostu zdarza i lepiej chyba o tym nie wiedziec. Choc, kurcze, mam
        nadzieje, ze sie myle.
        • najma78 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 02.08.10, 20:08
          Zdrady facetow sa splecznie akceptowalne, latwo usprawiedliwiane jak wyzej ''ona
          odbila'' itp. W druga strone juz to nie dziala. Monogamistami jako gatunek
          raczej nie jestesmy, tak bylo jest i bedzie, a swoja droga skoro facet mial inna
          kobiete wiec w jakims stopniu byl zwiazany z nia i ma roczne dziecko to jak zona
          mogla sie nie zorientowac? Moze za malo angazowala sie w zwiazek, moze cos
          zgrzytalo itd? Gdyby kazde z trojkata szczerze przeanalizowalo okazaloby sie ze
          nie ma tych dobrych i tych zlych.
          • a1ma Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 02.08.10, 23:24
            najma78 napisała:

            > Zdrady facetow sa splecznie akceptowalne, latwo usprawiedliwiane jak wyzej ''on
            > a
            > odbila'' itp. W druga strone juz to nie dziala. Monogamistami jako gatunek
            > raczej nie jestesmy, tak bylo jest i bedzie, a swoja droga skoro facet mial inn
            > a
            > kobiete wiec w jakims stopniu byl zwiazany z nia i ma roczne dziecko to jak zon
            > a
            > mogla sie nie zorientowac?

            Dziecko ma z żoną.
        • bi_scotti Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 02.08.10, 20:12
          Sa tez faceci, ktorzy lubia romansowac wylacznie z zameznymi
          paniami, bo to im daje poczucie (wielokrotnie raczej zludne!), ze
          zawsze bedzie "bez zobowiazan". Ludzie ogolnie bywaja paskudni wink
          Mnie sie zdaje, ze to jest dosc typowa reakcja - obwinianie "obcej"
          czy "obcego" czyli tej/tego 3. To kochanka jest zdzira, ktora
          odbila; to kochanek jest swinia, bo zbalamucil ... Tak latwiej - nie
          trzeba byc krytycznym wobec "swoich". Ludzka rzecz.
    • hertaba83 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 02.08.10, 20:23
      no ale to chyba z matka powinnas pogadac, bo Twoja opinie juz znamy
      (pewnie nie jestes ta mloda matka, ani ta smarkata)
      nie wiem co masz na celu zakladajac ten watek
      • atowlasnieja Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 02.08.10, 21:48
        bo się nie mogę nadziwić postawieniu sprawy: "ona ukradła", "nie facet dla niej
        zostawił"
    • imasumak Mamie zadaj to pytanie 02.08.10, 20:38
      • imasumak Re: Mamie zadaj to pytanie 02.08.10, 20:41
        A swoją drogą, jakim szmaciarzem okazał się mąż owej młodej matki, pannica też
        nie lepsza. No chyba, że nie wiedziała o tym, że facet żonaty i dzieciaty.
    • thegimel Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 02.08.10, 21:13
      Moja mama też by tak zareagowała niestety. Podobnie jak na wiadomość o gwałcie
      wyjeżdżała z hasłem, że zgwałcona była sama sobie winna. Już nie wyjeżdża z
      takimi hasłami, bo została parę razy solidnie opieprzona, ale myśli pewnie swoje.
    • rosapulchra-0 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 02.08.10, 22:06
      bo to szmaty są, bez skrupułów, doskonale zdają sobie sprawę, że swoim
      postępowaniem niszczą związek i depczą cudze uczucia, a facet to ścierwo
      kolejne, bo się poddaje takiej.
      • gazeta_mi_placi Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 02.08.10, 22:59
        Biedne bezmyślne ścierwo które się poddaje byle komu...
        Może jakiś niepełnosprawny umysłowo?
        • rosapulchra-0 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 01:24
          nie
          nie znam faceta, który przy 'sprzyjających okolicznościach' (alkohol, impreza,
          tzw. krótka wolność - delegacja, spotkanie integracyjne w pracy itp, itd) nie
          skorzystałby z nadarzającej się okazji w postaci natrętnej panienki, która ma na
          niego haka, a takie szmaty wiedzą jakich sposobów użyć, żeby takiego leszcza
          upolować. I to one wychodzą najczęściej z inicjatywą. A zdradzona żona
          dowiaduje się, jak zwykle, ostatnia.
          A osobiście znałam jedną małolatę,
          której celem było odbijanie właśnie zajętych mężczyzn. Miała stuprocentową
          skuteczność. Dlatego uważam, że nawet takie grzeczne określenie jak 'szmata'
          jest dla wielu takich kobiecych indywiduów jest po prostu komplementem.
          one
          doskonale wiedzą, jakich użyć narzędzi, żeby odbić chłopa, nie mają
          najmniejszych skrupułów, mają gdzieś cudze życie i cudze uczucia, nawet takiego
          beznadziejnego stworzenia jakim jest szumnie nazywany mężczyzna. Dodajmy
          do tego jeszcze zakłamanych przyjaciół, którzy od dawna wiedzą, co się kręci,
          ale jak przychodzi co do czego, to nabierają wody w usta, BO TO NIE ICH SPRAWA.
          EOT
          • bi_scotti Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 04:33
            rosapulchra-0 napisała:

            > nie
            > nie znam faceta, który przy 'sprzyjających okolicznościach'
            (alkohol, impreza,
            > tzw. krótka wolność - delegacja, spotkanie integracyjne w pracy
            itp, itd) nie
            > skorzystałby z nadarzającej się okazji w postaci natrętnej
            panienki, która ma n
            > a
            > niego haka, a takie szmaty wiedzą jakich sposobów użyć, żeby
            takiego leszcza
            > upolować. I to one wychodzą najczęściej z inicjatywą.

            Wiesz, to chyba jednak nie jest tak. Jesli ja chce byc szanowana, to
            przede wszystkim zaczynam od szanowania mojego partnera; jesli
            oczekuje od niego zaufania, to sama ufam. I NIGDY, NIGDY nie
            zakladalam, ze "przy sprzyjajacych okolicznosciach ..." on przeleci
            gdzies pod plotem pierwsza z brzegu. Mam prawo podejrzewac, ze on
            tez takich zalozen w moim kierunku nie czyni wink
            Jesli sie dwoje ludzi decyduje na wspolne zycie to taki uklad musi
            sie opierac na zaufaniu i szacunku. Dla mnie podejscie, ze kazdy
            (???) facet w jakichs "sprzyjajacych okolicznosciach" zaczyna
            wylacznie myslec penisem jest wyrazem nie tylko braku szacunku dla
            mezczyzn jako takich ale rowniez dla kobiet, ktore sie z nimi wiaza.
            Cala ludzkosc jest az tak beznadziejna?
            Owszem, ludzie bladza, pedejmuja bezsensowne decyzje, krzywdza
            swoich nablizszych, grzesza (???) ... ale wrzucanie do jednego
            worka "wszystkich" facetow (a wraz z nimi wiec i wszystkie kobiety)
            nie ma zadnego uzasadnienia.
            Ponadto warto pamietac, ze znakomita wiekszosc zdrad ma w
            rzeczywistosci niewiele wspolnego z SEXEM! Wielokrotnie ta "trzecia"
            czy ten "trzeci" sa mniej atrakcyjni, czasem starsi, wielokrotnie
            ubozsi niz strona zdradzana. Tak wiec schemat, ze "wredna zdzira w
            mini uwiodla naiwnego krolisia po kilku piwach" w zyciu sprawdza sie
            dosc rzadko. A jesli juz taki schemat ma miejsce, to najwyrazniej
            cos w krolisia zyciu juz szwankowalo skoro szukal tych kilku piw w
            towarzystwie kogos w mini ...
            *Krolisia mozna zamienic na krolisie, bo to dziala w obie strony.
          • a1ma Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 08:43
            rosapulchra-0 napisała:

            > nie
            > nie znam faceta, który przy 'sprzyjających okolicznościach' (alkohol, impreza,
            > tzw. krótka wolność - delegacja, spotkanie integracyjne w pracy itp, itd) nie
            > skorzystałby z nadarzającej się okazji w postaci natrętnej panienki

            To szczerze współczuję.
            Ja znam mnóstwo takich facetów.
            • gazeta_mi_placi Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 12:33
              W jakimś dziwnym towarzystwie się obracam bo przeważnie na imprezach z alkoholem
              najbardziej namolni i natrętni (czasem na granicy dobrego smaku) są faceci
              (wszystko jedno czy żonaci czy nie),raz tylko widziałam natrętną laskę...
              • rosapulchra-0 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 13:33
                bo widzi się to co chce, szmata doskonale wie, jak zachować pozory, a co potem
                robi, to już nie jest wystawione na widok publiczny.
          • gazeta_mi_placi Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 10:11
            Przeważnie po alkoholu o wiele bardziej natrętni bywają Panowie niż Panie,nie
            zliczę ile za młodych lat ja i moja koleżanka byłyśmy zaczepiane przez młodych
            żonkosi na imprezach czy czasem wręcz na ulicy.
          • romarrio Penis w erekcji nie ma sumienia. 06.08.10, 20:32
            rotf
            super text:
            Penis w erekcji nie ma sumienia.
      • a1ma Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 02.08.10, 23:26
        rosapulchra-0 napisała:

        > bo to szmaty są, bez skrupułów, doskonale zdają sobie sprawę, że swoim
        > postępowaniem niszczą związek i depczą cudze uczucia

        No i co z tego, że zdają sobie sprawę?
        Czy one komuś ślubowały wierność, uczciwość? Nie ślubowały.
        • sniyg Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 02.08.10, 23:30
          Rozumiem, że skoro człowiek nie obiecuje innym różnych rzeczy
          to panuje wolnoamerykanka?

          Innymi słowy, jesteśmy zobowiazani zachowywać się przyzwoicie
          wobec innych osób dopiero wtedy, gdy coś obiecamy i jedynie
          w zakresie złożonej obietnicy?
          • a1ma Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 02.08.10, 23:32
            Wiesz, jak to mówią - w miłości i na wojnie wszystkie chwyty dozwolone.

            Poza tym - co komu po mężu, który nie poszedł na boki tylko dlatego, że żadna
            "szmata" mu się akurat nie trafiła?
            • carmita80 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 02.08.10, 23:49
              a1ma napisała:

              > Wiesz, jak to mówią - w miłości i na wojnie wszystkie chwyty dozwolone.
              >
              > Poza tym - co komu po mężu, który nie poszedł na boki tylko dlatego, że żadna
              > "szmata" mu się akurat nie trafiła?
              >

              To prawda.

              Odpowiedzialnosc nie spada tylko na jedna osobe. Swoja droga te porzucone
              zamiast pomstowac na te ''okropne zdziry'' powinny a raczej spojrzec na siebie i
              zastanowic sie jak do tego doszlo, nie ma skutku bez przyczyny.
              • sniyg Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 02.08.10, 23:58
                Oj wierz mi, wielu panów lubi sobie bzyknąć na boku,
                bo co nowe to nowe.
                A to jaka jest żona nie ma nic do rzeczy.
            • sniyg Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 00:00
              a1ma napisała:

              > Wiesz, jak to mówią - w miłości i na wojnie wszystkie chwyty dozwolone.

              Ludzie wiele mówią, żeby się usprawiedliwićsmile
              • a1ma Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 00:02
                Mnie się wydaje, że tym paniom szczególnie na usprawiedliwianiu się nie zależy wink
          • crises Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 15:23
            A co jest nieprzyzwoitego w decyzji o byciu (bzyknięciu się,
            whatever) z kimś, kto chce z nami być (bzyknąć się, whatever)?
            • rosapulchra-0 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 15:44
              crises napisała:

              > A co jest nieprzyzwoitego w decyzji o byciu (bzyknięciu się,
              > whatever) z kimś, kto chce z nami być (bzyknąć się, whatever)?
              >

              dowiesz się, jak zostaniesz zdradzona, gdy dowiesz się, gdy twój ukochany
              pirdoli na boku co się da, wyciera wacka w chusteczkę, wraca i zapewnia cię o
              jego miłości do ciebie. mówię to na podstawie relacji wielu zdradzonych kobiet,
              swojej też.
              • crises Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 16:10
                Nie wierzę w facetów p'dolących na boku co się da w szczęśliwych
                związkach.

                Pomijając bardzo nieliczne przypadki psychopatów i seksoholików, jak
                którakolwiek strona bzyka się z kim innym, to związek dawno należy
                do przeszłości - najwyżej ta druga strona się w nim samooszukuje.

                Te wszystkie historyjki o kłusowniczkach rozbijających szczęśliwe
                małżeństwa to mit rozpowszechniany przez puszczone w trąbę żony, co
                najmniej w połowie winnych rozpadu związku.
                • sanna.i Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 16:54
                  Skoro w związku taki nieszczęśliwy, to po co w nim trwa?
                  • crises Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 18:27
                    A dlaczego bite żony latami tkwią w chorych układach?
                    • anorektycznazdzira Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 21:46
                      o to dlaczego bite tkwią w układzie, to można pytać, o to dlaczego
                      skrajnie nieszczęśliwy ruchacz-na-boku nadal jest małżonkiem pytać jest
                      śmiesznie. A kto by mu sprzątnął, ugotował, uprał gacie? Poza tym
                      majątek dzielić? Znajomych szokować i z układów towarzyskich się
                      wymiksowywać? PO CO?
                • rosapulchra-0 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 17:04
                  życzę ci zatem świadomości swojej winy podczas dowiedzenia się o zdradach
                  swojego ukochanego i rozpadu twojego związku z winy twojego faceta, który bardzo
                  chętnie zanurzał niejednokrotnie swojego 'przyjaciela' w cudzych zeszmaconych
                  waginach podczas waszego jakże szczęśliwego pożycia.
                  • crises Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 18:30
                    Czemu zaraz "zeszmaconych"? E, luz, TŻ gust ma dobry, jakby co, byle czego nie
                    bzyknie.
                • anorektycznazdzira Si. 03.08.10, 19:08
                  crises napisała:

                  > Nie wierzę w facetów p'dolących na boku co się da w szczęśliwych
                  > związkach.
                  >

                  ja też nie wierzę. Żony których mąż puszcza się na wszystkie strony z
                  pewnością nie są w związku szczęśliwe.
                  • rosapulchra-0 Re: Si. 04.08.10, 04:18
                    anorektycznazdzira napisała:

                    > crises napisała:
                    >
                    > > Nie wierzę w facetów p'dolących na boku co się da w szczęśliwych
                    > > związkach.
                    > >
                    >
                    > ja też nie wierzę. Żony których mąż puszcza się na wszystkie strony z
                    > pewnością nie są w związku szczęśliwe.

                    są szczęśliwe, dopóki się nie dowiedzą, a dowiadują się zawsze na końcu.
                  • crises Re: Si. 04.08.10, 11:37
                    Niekoniecznie.

                    Mogą nie wiedzieć, mogą wiedzieć, ale im to nie przeszkadza etc.
                • czar_bajry Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 08.08.10, 10:56
                  Nie wierzę w facetów p'dolących na boku co się da w szczęśliwych
                  > związkach.

                  To jeszcze mało wiesz o życiu albo jesteś jedną z tych panienek co polują na
                  nieswojego chłopa bo same nie umiały sobie znaleźć własnego.
                  Zauważ że najczęściej to obie są oszukiwane a kochanka służy tylko do łóżka
                  potem misio wraca do żony i dzieci a panna słucha jaki on nieszczęśliwy i tylko
                  dla dzieci się poświęca, że z żoną to już nic go nie łączy i nie śpią ze sobą.
                  Następnie lalunia dowiaduje się iż ukochany spodziewa kolejnego dziecka i że w
                  tej sytuacji... itp.
    • gazeta_mi_placi Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 02.08.10, 23:01
      Jakby młoda matka przytuliła do cyca także męża nie tylko dziecko pewnie żadna
      smarkata by nie odbiła,ale mamuśki wolą sypiać ze swoimi niemowlętami do
      trzeciego roku życia a karmić cycem do drugiego,to potem tak jest...
      • bi_scotti Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 02.08.10, 23:05
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Jakby młoda matka przytuliła do cyca także męża nie tylko dziecko
        pewnie żadna
        > smarkata by nie odbiła,ale mamuśki wolą sypiać ze swoimi
        niemowlętami do
        > trzeciego roku życia a karmić cycem do drugiego,to potem tak
        jest...

        Czyzbys BYL amatorem kobiecego mleka? Rozne bywaja gusta, niektore
        lekko zaskakujace ...
      • atowlasnieja Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 02.08.10, 23:07
        szczególnie mamuśki które na porodówce dowiadują się, że mąż odchodzi do
        kochanki z którą jest od 4 lat
        • gazeta_mi_placi Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 08:59
          Większość romansów nawiązuje się jak dziecko jest małe a młoda matka skupiona
          tylko na swojej nowej zabawce z którą często śpi przez lata w jednym łóżku
          nawet,mąż czuje się odtrącony i niekochany,a kochanka ma dla niego więcej
          czasu,nie nawija tylko o dziecku i to on jest dla niej najważniejszy (w
          odróżnieniu od tego jak traktuje go żona wink )
          • a1ma Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 09:27
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Większość romansów nawiązuje się jak dziecko jest małe a młoda matka skupiona
            > tylko na swojej nowej zabawce z którą często śpi przez lata w jednym łóżku

            Gorzej, jeśli romans nawiązuje się w ciąży. To już chwyt poniżej pasa.
            • gazeta_mi_placi Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 10:03
              Maz rację,ale Pan wie na 100% o ciąży swojej żony,kochanka niekoniecznie wie o
              ciąży żony,nie mówiąc już o tym (sama z reala znam taki przypadek) że nie zawsze
              wie o istnieniu samej żony (przynajmniej do pewnego momentu).
              • thegimel Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 10:07
                Zgadza się, ale raczej rzadko zdarza się, że nie wie. Już nie te czasy. Co nie
                zmienia faktu, że winne są zazwyczaj wszystkie strony.
              • czar_bajry Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 12:58
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Maz rację,ale Pan wie na 100% o ciąży swojej żony,kochanka niekoniecznie wie o
                > ciąży żony,nie mówiąc już o tym (sam z reala znam taki przypadek) że nie zawsz
                > e
                > wie o istnieniu samej żony (przynajmniej do pewnego momentu).

                No nie świruj gazeta nie powiedziałeś jej że masz żonę?????tongue_out
        • gazeta_mi_placi Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 09:01
          atowlasnieja napisała:

          > szczególnie mamuśki które na porodówce dowiadują się, że mąż odchodzi do
          > kochanki z którą jest od 4 lat.

          No to nie odbiła męża młodej matce,w momencie rozpoczęcia romansu nie mieli
          dzieci,a żona po tych czterech latach mogła coś zacząć podejrzewać więc nie
          połknęła tabletki,a potem zdziwko,że dzidzia nie zatrzymała dorosłego faceta
          przy żonie...
      • czar_bajry Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 00:07
        napisała co wiedziałatongue_out
        • czar_bajry Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 00:08
          To do gazety byłosmile
          Wiem że nie ten rodzaj ale tak się lepiej rymujetongue_out
    • jowita771 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 09:04
      Niedawno znajoma, lat 22, zaczęła romansować z facetem starszym o 18 lat,
      żonatym, ojcem dorastających dzieci. Rodzice romansującego robili dziewczynie
      mnóstwo nieprzyjemności, w łącznie z pobiciem i zniszczeniem samochodu. Teksty,
      że go uwiodła były na porządku dziennym. Stare pryki, a takie głupie. Ile lat ma
      ten ich mały synek albo jak bardzo jest upośledzony, że takie idiotyczne
      podejście mają?
    • annvangier Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 09:08
      druga strona medalu to taka ze kobiety nie lubia przyznawac sie do bledów - wiec
      wola myslec ze to nie one dokonuja zlego wyboru i mąż jest zwyklym
      dupkiem/głupkiem - tylko ze tamta to jakas mega sprytna flądra...
      • annvangier Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 09:10
        czyli tez czesc kobiet woli myslec ze te malzenstwo ktore z zewnatrz odbierały
        jako szczesliwe, a ten facet- sasiad ktos z dalszje rodziny, taki miły, moze byc
        zwyklym nieodpowiedzialnym szujom
    • asia_i_p Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 09:42
      Facet ma mózg i kobieta też ma mózg.
      Bez sensu jest podejście, że faceta można ukraść jak portfel, ale nie rozumiem
      też podejścia, że kochanka żonatego faceta jest moralnie w porządku, bo nie ona
      przysięgała. To tak, jakby właściciel "dziupli" był moralnie w porządku, bo nie
      on kradł.
      • thegimel Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 09:51
        Ale właśnie tak myślą osoby, które tak gadają Facet według nich jest niewinny i
        nawet do głowy by mu nie przyszło zdradzać, gdyby nie ta wredna szmata. Moja
        mama też tak ma. Facet jest zawsze rozgrzeszany, niewinny, żona nawet jeśli
        przestała dbać o siebie i męża jest niewinna, cała wina spada na tę trzecią.
        Owszem, najczęściej nie jest ona bez winy, sytuacja, że się nie wie, że kochaś
        żonaty zdarzają się raczej chyba rzadko, ale jest ona najczęściej osobą
        współwinną, a nie jedyną odpowiedzialną. Chyba, że mamy do czynienia z
        kłusowniczką, wtedy jest ona główną winną, ale też nie jedyną.
        • a1ma Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 10:40
          > Owszem, najczęściej nie jest ona bez winy, sytuacja, że się nie wie, że kochaś
          > żonaty zdarzają się raczej chyba rzadko,

          Że żonaty to wie, ale "żona go nie rozumie", "są już właściwie w separacji",
          "mieszka z nią tylko ze względu na dzieci" itp. Znamy to?
          Znamy.
          • thegimel Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 12:55
            Tylko, że trzeba być albo idiotką, albo całkowicie zaślepioną, żeby w takie
            rzeczy wierzyć.
      • margita78 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 10:05
        A dlaczego tylko kochanka i facet maja byc winni, a najlepiej tylko kochanka,
        tak jakby facet byl niewiniatkiem podstepnie otumanionym i uwiedzionym? Zony tez
        popelniaja bledy, nie wystarczy byc dobra matka, gotowac obiadki, prac i
        prasowac a raz na jakis czas poddac sie malzenskiemu aktowi seksualnemu i byc
        wielce zdziwiona ze odszedl do ''smarkatej'' a mial ''wszystko''. Bzykanie na
        boku raz na jakis czas to wlasciwie norma, zdarza sie czesciej lub rzadziej,
        predzej lub pozniej, czestu i kobiety tak robia, to nawet calkiem zdrowe dla
        zwiazku moze byc. Rozstania, zmiany partnerow zdarzaja sie rzadziej i sa
        wynikiem powaznych kryzysow w zwiazkach, braku uczuc lub wynikiem zawierania
        zwiazkow z powodow np. ciazy, bardzo czesty przypadek, tak jak myslenie, ze
        dzidzia tudziez inna fasolka czy kosmita zatrzymaja faceta albo zmienia, inne
        powody to przekonanie, ze meza trzeba miec niewazne jaki byle byl, myslenie, ze
        po slubie sie zmieni itp. Zwiazki po latach (nawet kilku) wypalaja sie i to z
        obu stron tylko kobiety czy to z powodu braku wystarczajacych srodkow
        finansowych/straczu przed samotnoscia/obaw przed odrzuceniem spolecznym rozwodki
        itp nie dopuszczaja do rozwodow, wola zyc w byle jakich zwiazkach i udawac ze
        jest ok.
        Dla mnie najwiekszymi ''szmatami'' sa wlasnie zony przyjmujace wiarolomnych
        mezow po czesto dlugotrwalych zwiazkach z innymi kobietami pomstujac na tamte,
        to jest brak szacunku do siebie, wlasnych uczuc.
        • zmija9 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 11:32
          hehe!!!
          iLE JA BYM DAŁA ŻEBY MÓJ FACET MNIE ZDRADZIŁ!!!
          • czar_bajry Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 13:33
            zmija9 napisała:

            > hehe!!!
            > iLE JA BYM DAŁA ŻEBY MÓJ FACET MNIE ZDRADZIŁ!!!

            A nie lepiej się rozwieść?
        • ixiq111 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 11:41
          margita78 napisała:

          > Dla mnie najwiekszymi ''szmatami'' sa wlasnie zony przyjmujace
          wiarolomnych
          > mezow po czesto dlugotrwalych zwiazkach z innymi kobietami
          pomstujac na tamte,
          > to jest brak szacunku do siebie, wlasnych uczuc.

          I to jest motto kochanek porzuconych przez skruszonych misiów
          wracających do żon po latach szczęśliwego związku smile

          Jak żona będzie miała ochotę rozstać się z męzem-gnojkiem, może
          zrobić to zawsze, oczywiście na najkorzystniejszych dla siebie
          warunkach.

          Czy kochanki nigdy nie wybaczają swoim misiom, którzy po latach
          związku je olali i wrócili do żon, a następnie zostali przez
          małżonki wykopani, często z miemałymi obciążeniami alimentacyjnymi i
          w przysłowiowych skarpetkach?
          • margita78 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 12:02
            ixiq111 napisała:

            > margita78 napisała:
            >

            >
            > Jak żona będzie miała ochotę rozstać się z męzem-gnojkiem, może
            > zrobić to zawsze, oczywiście na najkorzystniejszych dla siebie
            > warunkach.
            >
            > Czy kochanki nigdy nie wybaczają swoim misiom, którzy po latach
            > związku je olali i wrócili do żon, a następnie zostali przez
            > małżonki wykopani, często z miemałymi obciążeniami alimentacyjnymi i
            > w przysłowiowych skarpetkach?

            Oj rzadko sie to zdarza, niestety popularne sa sytuacje gdzie zdradzona zona
            przyjmuje mezusia do domu, nawet jeszcze dziecko sobie sprawiaja na zgode, a
            potem modli sie aby to sie juz nie powtorzylo, czesto jednak sie powtarza.

            Moja babcia miala takiego meza, ktory sie zakochal w mlodej i atrakcyjniejszej a
            oni mieli juz dwoje dzieci, odszedl do niej,nie pomstowala ani nie walczyla,
            mieli dzieci, a po kilku latach sie rozstali i on chcial wrocic do babci, nie
            zgodzila sie, szanowala siebie, choc w tamtych czasach bycie samotna matka i
            rozwiedziona kobieta bylo o wiele trudniejsze. Wychowala dzieci na dobrych i
            uczciwych ludzi, dostali wyksztalcenie, maja szczesliwe zwiazki, a dla babci
            szacun.Ona go nie nienawidzila, mysle ze kochala, nigdy nie byla w innym
            zwiazku, ale bardziej kochala siebie i miala racje.
            • ixiq111 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 12:32
              margita78 napisała:

              > Oj rzadko sie to zdarza, niestety popularne sa sytuacje gdzie
              zdradzona zona
              > przyjmuje mezusia do domu,

              Żona może przyjąć mężusia z różnych powodów: z miłości,
              wyrachowania, dla własnego widz-mi-się, lub dlatego, że nie ma
              innego wyjścia, bo facecik był cwany i jest razem z dziećmi od niego
              uzależniona finansowo i mieszkaniowo

              > nawet jeszcze dziecko sobie sprawiaja na zgode,

              takiego postępowania akurat nie mogę zrozumieć.

              Kochanki też nierzadko zachodzą w ciąże, żeby "przyspieszyć" decyzję
              misia o rozstaniu z żoną, a zostają samotnymi matkami i z ex-
              ukochanymi ciągają się po sądach /ustalenie ojcostwa, alimenty itp/

              > potem modli sie aby to sie juz nie powtorzylo, czesto jednak sie
              powtarza.

              Zgadza się, facet ma świadomość, że może sobie pozwolić na wszystko,
              bo nawet jak żona go w końcu wywali, to kochanka przygarnie.
              Z kochanką też może sobie pogrywać jak chce - zawsze przecież żona
              wybaczy.

              Nie ma co, niektórzy panowie potrafią się ustawić wink



              • margita78 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 12:54
                ixiq111 napisała:
                >
                > Nie ma co, niektórzy panowie potrafią się ustawić wink


                Ustawienie panow zalezy od kobiet, to my pozwalamy lub nie, akceptujemy lub nie,
                mozemy wyznaczyc granice, ktorych przekraczac nie moga, a czesto pozwalamy na
                ich lamanie jeszcze na poczatku zwiazku. Postepowanie kobiet powoli sie zmienia,
                ale wciaz jeszcze dluga droga przed nimi.
                • ixiq111 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 13:05
                  margita78 napisała:
                  > to my pozwalamy lub nie, akceptujemy lub nie
                  > ,
                  > mozemy wyznaczyc granice, ktorych przekraczac nie moga, a czesto
                  pozwalamy na
                  > ich lamanie jeszcze na poczatku zwiazku.

                  Jeżeli kobieta na początku związku "przymyka oko" na takie a nie
                  inne zachowanie partnera, to czego się spodziewa później?
                  Chyba nie wierności? Można być aż tak naiwną?
                • thegimel Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 13:14
                  Niestety długa, zwłaszcza w PL, gdzie wciąż dla sporej części kobiet, zwłaszcza
                  z pokolenia naszych mam, chłop jest najważniejszy na świecie. Być musi wszystko
                  jedno jaki, musi utrzymywać rodzinę, bo inaczej jest nieudacznikiem, jeśli
                  kobieta mówi, że chce iść do pracy, to po prostu kłamie, bo każda z nas marzy o
                  roli utrzymanki. Oczywiście mężczyzna jest też istotą głupią (nie wie o
                  pułapkach jakie stawiają przed nim dybiące na jego cnotę sąsiadki, koleżanki z
                  pracy, oczywiście wszystkie bez wyjątku). Podlega silnie instynktom, które
                  nakazują mu bzykać, co się rusza i na drzewo nie ucieka, ale że myśli przy tym
                  penisem, to należy mu to wybaczyć i zwalić wszystko na tę szmatę, która uwiodła,
                  zwabiła naiwnego i nie zdającego sobie sprawy nieszczęśnika. Czasem zdarza się,
                  że porządny chłopak z sąsiedztwa gwałci i wtedy też oczywiście winna jest
                  dziewczyna, bo miała spódnicę/spodnie/szła ulicą/chodnikiem etc. A on taki
                  porządny nigdy by tego nie zrobił, to ona go skusiła, zwabiła, zgwałciła i
                  jeszcze teraz do więzienia chce wpakować. Jest to trochę przejaskrawione, ale
                  jak się słucha moich sąsiadek, ciotek i czasami mojej mamy, to wygląda to mniej
                  więcej tak.
                  • dynema Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 14:17
                    > pracy, oczywiście wszystkie bez wyjątku). Podlega silnie
                    instynktom, które
                    > nakazują mu bzykać, co się rusza i na drzewo nie ucieka, ale że
                    myśli przy tym
                    > penisem, to należy mu to wybaczyć i zwalić wszystko na tę szmatę,
                    która uwiodła


                    Zapadla mi w pamiec wypowiedz sasiadki Marcinkiewiczow w jakims
                    szmatlawcu online, lecialo to mniej wiecej tak "Kaziu sie
                    zreflektuje i wroci, a Kaziowa to pana na pewno przyjmie panie
                    Kaziu - taka dobra kobieta schody na kolanach co dzien szoruje na
                    klatce".To byla przeciez akcja pelna takich tradycyjnych
                    przyjmowanych jako naturalne przez otoczenie zachowan...Och jaki
                    smieszny lysiutki biedaczek nio nio, zagubil sie misiu ale wroci do
                    swojej zony ktora zawsze wszystko wybaczy bo taka jej rola jako
                    domowego mebla...Sporo bylo takich wypowiedzi w tamtej sytuacji.
                  • baba67 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 06.08.10, 10:01
                    Pisz za siebie. Nie kazda marzy o roli utrzymanki.Ja bym nie wytrzymala w takiej
                    roli nawet jednego dnia.Choc znam kobiety ktore uwoielbiaja byc w domu i dbac o
                    rodzine. Pozaty, co to za slowo utrzymanka?
                    Jesli mam male dziecko i prowadze dom to sa dwa etaty, albo i wiecej bo
                    dzieckiem nie opiekuje sie tylko 8 godzin tylko 16 plus dyzur nocny.Bez
                    weekendow i etatow. Top jest harowa polaczona z obnizeniem statusu materialnego
                    bo jest tylko jedna pensja.
                    Jesli dzieci sa odchowane, kobieta dba o dom i to jest realna praca, ktora musi
                    byc wykonana bo inaczej trzeba wynajac pomoc domowa.
                    \sensu stricte slowa utrzymanka ooznacza kobiete ktora tylko daje a wszystko
                    inne robi za nia sluzaca.No i dostaje jeszcze prezenty.
                    Sa kobiety ktore o tym marza ale mysle ze nie wiecej niz 10 %
                    • thegimel Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 06.08.10, 16:05
                      A ty czytaj ze zrozumieniem. Miałam na myśli, że panie z pokolenia naszych mam
                      często uważają, że chłop musi być i musi na babę zarobić. Myśli tak moja mama,
                      moja teściowa i całkiem sporo znajomych mi kobiet. I tego typu myślenie
                      doskonale komponuje się z hasłem o odbijaniu komuś męża i z tendencją, jaką
                      wykazuje wciąż wiele pań: pan i władca jest niewinny, a winna jest wyłącznie ta
                      wredna inna.
              • lusitania2 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 13:04
                ixiq111 napisała:


                > Żona może przyjąć mężusia z różnych powodów:
                lub dlatego, że nie ma
                > innego wyjścia, bo facecik był cwany i jest razem z dziećmi od
                niego
                > uzależniona finansowo i mieszkaniowo
                >

                jak był cwany?
                zamknął żonę w domu i na krok za próg nie wypuszczał?
                Nie on cwany, tylko ona głupia.
                A że głupota i naiwność drogo kosztują to prawda stara jak świat,
                nie ma czego w bawełnę owijać i przerzucać na faceta całą winę.

                • ixiq111 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 13:20
                  lusitania2 napisał:
                  >
                  > zamknął żonę w domu i na krok za próg nie wypuszczał?

                  Niekoniecznie, najczęściej żona dobrowolnie zrezygnowała z pracy
                  zawodowej, zajmowała się domem, obsługą męża i dziećmi, a przy tym
                  współczuła kobietom, które muszą pracować zawodowo /zapewniając
                  sobie niezależność/, przez co zaniedbują dzieci, i była na 100000%
                  pewna, że JEJ mąż NIGDY nie zdradzi wink


                  > Nie on cwany, tylko ona głupia.
                  > A że głupota i naiwność drogo kosztują to prawda stara jak świat,
                  > nie ma czego w bawełnę owijać i przerzucać na faceta całą winę.
                  >
                  • lusitania2 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 15:23
                    ixiq111 napisała:

                    >
                    > Niekoniecznie, najczęściej żona dobrowolnie zrezygnowała z pracy
                    > zawodowej,

                    to nie pisz o mężu-cwaniaczku

                    > i była na 100000%
                    > pewna, że JEJ mąż NIGDY nie zdradzi wink

                    to właśnie głupota i naiwniactwo. Żony.


          • czar_bajry Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 13:35
            Czy kochanki nigdy nie wybaczają swoim misiom, którzy po latach
            > związku je olali i wrócili do żon, a następnie zostali przez
            > małżonki wykopani, często z miemałymi obciążeniami alimentacyjnymi i
            > w przysłowiowych skarpetkach?

            Zwariowałaś a po co kochance facet z dużymi alimentami w przysłowiowych
            skarpetkach i pustym kontem?
            • ixiq111 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 13:47
              czar_bajry napisała:

              Jak to, po co?
              Po to, żeby pokazać tej wrednej żonie i całemy światu, że jest
              lepsza, młodsza, ładniejsza itp, i to ją miś wybrał - jednym słowem -
              "wygrała".

              Są kobiety, które wiele czasu i energii poświęcają, żeby zdobyć
              takie trofeum, a później je utrzymać.
              Na szczęście to mniejszość.
              • czar_bajry Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 13:52
                ixiq111 napisała:

                > czar_bajry napisała:
                >
                > Jak to, po co?
                > Po to, żeby pokazać tej wrednej żonie i całemy światu, że jest
                > lepsza, młodsza, ładniejsza itp, i to ją miś wybrał - jednym słowem -
                > "wygrała".

                Żarty sobie robisz ja tego nie napisałam!!!
                Jak cytujesz to cytuj właściwą osobę.
                • ixiq111 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 14:51
                  Przepraszam, miało być tak:

                  czar_bajry napisała:

                  >Zwariowałaś a po co kochance facet z dużymi alimentami w >
                  przysłowiowych
                  > skarpetkach i pustym kontem?


                  Jak to, po co?
                  Po to, żeby pokazać tej wrednej żonie i całemy światu, że jest
                  lepsza, młodsza, ładniejsza itp, i to ją miś wybrał - jednym słowem -
                  "wygrała".

                  Są kobiety, które wiele czasu i energii poświęcają, żeby zdobyć
                  takie trofeum, a później je utrzymać.
                  Na szczęście to mniejszość.
                  • lelija05 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 14:55
                    Ale takie kobiet zdobywają dla samego zdobywania.
                    Przeżuje, wypluje i rzuci i wtedy biedny żuczek wraca skruszony na łono żony.

                    A swoją drogą, jeśli kiedyś mój chłop puści mnie w trąbę, to będę mieć pretensje
                    i do niego, ale chyba głównie do siebie.
                  • czar_bajry Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 04.08.10, 00:31
                    ixiq111 napisała:

                    > Przepraszam, miało być tak:
                    >
                    > czar_bajry napisała:
                    >
                    > >Zwariowałaś a po co kochance facet z dużymi alimentami w >
                    > przysłowiowych
                    > > skarpetkach i pustym kontem?
                    >
                    >
                    > Jak to, po co?
                    > Po to, żeby pokazać tej wrednej żonie i całemy światu, że jest
                    > lepsza, młodsza, ładniejsza itp, i to ją miś wybrał - jednym słowem -
                    > "wygrała".
                    >
                    > Są kobiety, które wiele czasu i energii poświęcają, żeby zdobyć takie trofeum,
                    a później je utrzymać.
                    > Na szczęście to mniejszość.

                    To one głupie są te kobiety niestetytongue_out

        • asia_i_p Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 14:35
          Jak się związek wypalił, to się go ratuje albo kończy, a nie skacze w bok ani
          robi związki na zakładkę. Tego wymaga uczciwość.
          • crises Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 15:33
            Bardzo ładne idealistyczne podejście, ale w prawdziwym życiu bywa
            inaczej.
            • asia_i_p Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 21:17
              Każdy ma prawo mieć swojego hopla, w którym nie dopuszcza wyjątków.
              Można mieć takiego, żeby się myć dwa razy dziennie i uważać, że nie ma
              usprawiedliwienia dla kogoś, kto umyje się któregoś dnia raz. Można mieć
              takiego, żeby nie wchodzić w drugi związek nie kończąc pierwszego. Ja mam tego
              drugiego - jakoś bardziej oburza mnie facet, który oszukuje partnerkę niż taki,
              co raz na miesiąc zapomni wziąć porannego prysznica.
              To, że w życiu bywa inaczej, nie znaczy, że tak ma być.
              • crises Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 04.08.10, 11:36
                Można mieć dowolnego hopla, ale posiadanie hopla nie jest
                obowiązkowe. Bez hopla też da się żyć.

                Hople miewają też do siebie, że czasem idą się bujać w kontakcie z
                prawdziwym życiem. (Co najmniej raz mi się zdarzyło.)
    • deodyma Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 15:10
      ja tam nie wierze we wszystko, co ludzie gadaja.
      znam takie dwie, ktore psuja opinie jednej babce, ze ona niby
      rozbila rodzine swojego obecnego meza i on odszedl do niej od zony i
      dwojki swoich dzieci, by potem wziasc slub z nia.
      okazalo sie, ze ten facet nigdy wczesniej nie byl zonaty, nie ma
      zadnych dzieci i sa to bujdy wyssane z palcabig_grin
    • sanna.i Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 16:52
      Moim zdaniem trudno o większego suk...yna niż koleś, który zostawia swoją
      kobietę w ciąży czy po urodzeniu jego dziecka. Taki z niego mężczyzna jak z
      koziej d..y trąbka. Niestety, jeśli kochanka wie o sytuacji rodzinnej pana, jest
      równie podła.
      • gazeta_mi_placi Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 18:27
        To jaka pora jest odpowiednia aby żonie powiedzieć o zakończeniu związku
        (wszystko jedno czy jest kochanka czy nie,Panowie opuszczają swoje żony także
        gdy nie mają nikogo)?
        W ciąży-nie,po porodzie-nie,to kiedy?
        Jaki czas odczekać?
        Czy może męczyć się w nieudanym związku do końca życia "bo dziecko"?
        Załóżmy że małżeństwo jest z takich czy innych przyczyn jest niewypałem,żona
        zachodzi w ciążę i rodzi dziecko.
        Ile czasu powinien odczekać mąż aby nie wyjść na podłego?
        Rok,dwa,pięć lat? Do 18-stki córki lub syna?
        • sanna.i Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 19:34
          Najlepiej jej powiedzieć ZANIM zrobi się jej dziecko.
          • gazeta_mi_placi Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 21:16
            A co jeżeli później (niż ciąża) doszedł do tego wniosku?
            Albo jeszcze przed ciążą wszystko się sypało?
            • anorektycznazdzira Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 21:59
              jak się sypie to się nie ry**e
              • gazeta_mi_placi Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 04.08.10, 11:22
                Pp pijaku różnie bywa...
      • red.sarah Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 18:28
        Do niedawna podzielałam zdanie większości osób wypowiadających się w
        tym wątku,czyli obwiniałabym facetów.Zmieniłam zdanie, gdy
        dowiedziałam się od męża właśnie,że jego koleżanka z pracy na niego
        leci,odrazu mówię,że mój mąż nie był i nie jest zainteresowany
        żadnymi skokami wbok. M.na bieżąco informował mnie o "poczynaniach"
        tej laski pokazywał mi sms-y itd.Nie wyobrażacie sobie co taka
        napalona "szmata" jest w stanie zrobić,żeby zdobyć faceta.Dodam, że
        jak zaczęła swoje "podboje" wiedziała o tym, że jestem w ciąży,a
        dobrze wie jak to jest bo sama ma męża i dziecko.
        • crises Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 18:45
          Ależ oczywiście, że takie łowczynie istnieją! Tylko że w szczęśliwym związku
          taka akcja może być najwyżej dodatkową rozrywką.
          • gazeta_mi_placi Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 21:20
            Poza tym jak będzie wzajemność to mąż na pewno nie będzie palił się do
            pokazywania sms-ów.
        • gazeta_mi_placi Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 21:19
          I ta jedna jedyna osoba przesądziła o Twoim zdaniu?
        • wieczna-gosia Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 23:01
          > Do niedawna podzielałam zdanie większości osób wypowiadających się
          w
          > tym wątku,czyli obwiniałabym facetów.Zmieniłam zdanie, gdy
          > dowiedziałam się od męża właśnie,że jego koleżanka z pracy na niego
          > leci,odrazu mówię,że mój mąż nie był i nie jest zainteresowany
          > żadnymi skokami wbok. M.na bieżąco informował mnie o "poczynaniach"
          > tej laski pokazywał mi sms-y itd.Nie wyobrażacie sobie co taka
          > napalona "szmata" jest w stanie zrobić,żeby zdobyć faceta.Dodam, że
          > jak zaczęła swoje "podboje" wiedziała o tym, że jestem w ciąży,a
          > dobrze wie jak to jest bo sama ma męża i dziecko.

          i co z tego? Ona sobie moze robic co chce i wysylac co chce a twoj
          maz ma sie zachowac jak twoj maz. To wcale nie wymaga silnego
          charakteru- to kwestia smaku smile
          • red.sarah Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 04.08.10, 00:14
            i co z tego? Ona sobie moze robic co chce i wysylac co chce a twoj
            > maz ma sie zachowac jak twoj maz. To wcale nie wymaga silnego
            > charakteru- to kwestia smaku smile

            Oczywiście i na szczęście on się tak zachowuje,ale historia zna
            wiele przypadków gdzie okazja czyni złodzieja.
      • crises Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 18:40
        sanna.i napisała:

        > Moim zdaniem trudno o większego suk...yna niż koleś, który
        > zostawia swoją kobietę w ciąży czy po urodzeniu jego dziecka.

        Znaczy, dziecko z kimś = niewola wiekuista. Fajna perspektywa.

        > Niestety, jeśli kochanka wie o sytuacji rodzinnej pana, jest
        > równie podła.

        Wyobraź sobie, że latami kochasz kogoś, kto nie zwraca na Ciebie uwagi. Aż
        wreszcie - tadam! - piorun sycylijski trafia i jego.

        Zapewniam Cię, że jego sytuacja byłaby ostatnią rzeczą, nad jaką byś się
        zastanawiała.
        • sanna.i Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 19:33
          Ciąża i okres po urodzeniu to niewola wiekuista? Po kiego wała jej w takim razie
          dziecko robił? Sama się rozmnożyła przez pączkowanie? Oprócz pogoni za kolejną
          dupcią (czy też "wielką miłością"), trzeba czasem być odpowiedzialnym człowiekiem.
          • gazeta_mi_placi Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 21:18
            Czyli do końca życia tkwić w nieudanym związku bo na świat przyszło (planowane
            bądź nie) dziecko?
          • crises Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 22:34
            > Ciąża i okres po urodzeniu to niewola wiekuista?

            A co to jest "okres po urodzeniu"? Bo wiesz, niektóre panie nie osiągają
            samodzielności NIGDY.

            > Po kiego wała jej w takim razie
            > dziecko robił? Sama się rozmnożyła przez pączkowanie?

            A tu może być różnie. Pomijając wariant statystycznie najczęstszy, czyli wpadkę
            albo "wpadkę kontrolowaną" - wydawało mu się, że chce, ale mu się odechciało,
            chciał, ale rzeczywistość go przerosła, nie chciał, ale ona chciała, więc
            wydawało mu się, że jakoś będzie.

            > Oprócz pogoni za kolejną dupcią (czy też "wielką miłością"),
            > trzeba czasem być odpowiedzialnym człowiekiem.

            Odpowiedzialnym ojcem można być nie będąc z matką dziecka. A mówimy tu o
            porzucaniu matki dziecka, nie uchylaniu się od płacenia alimentów czy kontaktów
            z dzieckiem, n'est-ce pas?
            • asia_i_p Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 04.08.10, 07:39
              > Odpowiedzialnym ojcem można być nie będąc z matką dziecka. A mówimy tu o
              > porzucaniu matki dziecka, nie uchylaniu się od płacenia alimentów czy kontaktów
              > z dzieckiem, n'est-ce pas?
              Bardzo ładne idealistyczne podejście, ale w prawdziwym życiu bywa inaczej. wink
              Ilu znasz ojców po rozwodzie rzeczywiście pozostających ojcami, czyli mających z
              dzieckiem kontakty codzienne, przynajmniej telefoniczne i biorących udział w
              wychowaniu? Większość z tych, którzy uchodzą za dobrych, wchodzi jednak w rolę
              wujka/dziadka - sypie kasą, prezentami i organizuje rozrywki.
              A w przypadku trzymiesięcznego niemowlaka nie da się skutecznie być ojcem
              odwiedzając dziecko raz w tygodniu. Tu kontakty telefoniczne nie pomogą.

              Nie postuluję, żeby rodzice trwali w ewidentnie niefunkcjonującym związku dla
              dobra dziecka. Ale nie ma co udawać, że niedzielenie codziennego życia z
              dzieckiem nie wpływa na jakość rodzicielstwa. Owszem, może się zdarzyć, że pan A
              na dochodzącego jest lepszym ojcem niż pan B w pełnym wymiarze godzin - ale
              prawdopodbnie jednak gorszym niż pan A w pełnym wymiarze godzin.
            • falka32 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 08.08.10, 10:40
              > A tu może być różnie. Pomijając wariant statystycznie najczęstszy, czyli wpadkę
              > albo "wpadkę kontrolowaną" - wydawało mu się, że chce, ale mu się odechciało,
              > chciał, ale rzeczywistość go przerosła, nie chciał, ale ona chciała, więc
              > wydawało mu się, że jakoś będzie.

              To ma być uzasadnienie zrobienia dziecka w nieudanym związku, który jest niewolą
              wiekuistą???
              Ciekawa jestem, czy gdyby faceci mogli zachodzić w ciążę, również "chciała, ale
              jej się odechciało" uznaliby za wystarczający powód do odejścia żony w trakcie
              JEGO ciąży lub po porodzie.
    • prophetess.pl Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 22:56
      Life is life - każda sytuacja jest inna - facet zdradził i generalnie do niego
      należy pakiet większościowy tej "spółki", ale życie zna przypadki kiedy ma ona
      51% udziałów vs 49% po stronie pani smile.
      Przykład z mojego biura wzięty - przyszedł nowy żonaty dzieciaty kierownik,
      urody wątpliwej. Koleżanka, najwyraźniej niezadowolona ze swojej ścieżki kariery
      postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Facet pracuje miesiąc, a już dziewczyna
      wysiaduje na jego biurku (na open space'ie) - no niby biedny misiu, co nie
      potrafi panny z biurka wykurzyć, ale może jeszcze biedny miś nie jest świadomy
      skąd ten zalew przyjaźni, podczas gdy już jest to temat na piwo po pracy dla
      otoczenia? Faceci dość tępi są... I jeśliby ta znajomośc się jakoś rozwinęła...
      Tekst "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" byłby zupełnie na miejscu.
      • prophetess.pl Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 22:56
        zna przypadki kiedy ma ona
        > 51% udziałów vs 49% po stronie pani smile.

        "ma on" miało być
    • szyszunia11 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 23:02
      jakoś mnie taki okrzyk nie gorszy. Może inaczej go rozumiem? Bo ja to widze tak,
      że zdrada małżeńska jest czynem obleśnym dla obu stron w nią uwikłanych - tak
      dla zdradzającego jak i dla osoby, z którą zdradza żonę (lub męża). To, że się
      oburzę postawą takiej pani, bynajmniej nie znaczy, że pana zwalniam z
      odpowiedzialności czy usprawiedliwiam! Co to, to nie. Po chwili z równym
      zniesmaczeniem zakrzyknę coś niepochlebnego pod adresem pana. Jak dla mnie wina
      jest po obu stronach. Po której bardziej? Tego się nie da zmierzyć i zwazyć co
      do grama, przecież to zalezy od tylu czynników, że nikt nie jest w stanie ocenić
      tego do końca obiektywnie, (poza Bogiem).
      Mąż robi fatalnie, bo łamie przysięgę małżeńską ale pani zachowuje się nie
      lepiej już tylko wystawiając pana na pokusę. Moim zdaniem jej wina jest ogromna,
      bo facet jest związany ze swoją żona już do końca zycia, na dobre i na złe, a
      wiadomo, że w związkach nieraz bywa i to złe. A kiedy akurat jest źle, pokusa
      może zaistnieć. Natomiast pani wolna ma dla siebie do wyboru do koloru spośród
      facetów, powinna jedynie wykluczyć jako obiekt podrywu i flirtu żonatych. Jeżeli
      ma taką zasadę - nie jest to wcale specjalnie trudne. Choć żeby było jasne -
      pana nie usprawiedliwiam - wchodząc w związek jakim jest małżeństwo powinien
      mieć pełną świadomość, że nie zawsze będzie łatwo i że to wielka
      odpowiedzialność nie tylko za siebie.
      • red.sarah Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 04.08.10, 00:27
        Zgadzam się z Szyszunią w 100%.
    • szyszunia11 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 03.08.10, 23:05
      a, dodam jeszcze, że dla mnie nie "odbicie" a raczej - udział w zdradzie (to
      lepsze określenie) męża jakiejkolwiek kobiecie jest obleśne - nie tylko matce i
      nie tylko młodej.
    • inkwizytorstarszy Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 06.08.10, 03:51
      Kochane Paniesmirkpróbujcie jakoś się dowiedzieć co Wasz facet lubi
      w "łóżku", i to z nim róbcie... Zamiast głupio kombinować i pilnować...
      ( i nie zabierajcie mu całej kasy...)
      • purpurowa_komnata Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 06.08.10, 07:58
        Kochani Panowie
        Spróbujcie jakoś się dowiedzieć co Wasza kobieta lubi
        > w "łóżku", i to z nią róbcie... Zamiast głupio kombinować i
        pilnować...
        > ( i nie zabierajcie jej całej kasy...nie czekajcie na obsługę i
        darmową niańkę oraz praczkę)
        • purpurowa_komnata Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 06.08.10, 08:03
          Wiem o czym piszę-więc krytyka jest zupełnie bezcelowa.
    • quantise Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 06.08.10, 08:42
      Piszecie że to wina tej drugiej, no dobra tylko w takim razie jak już się
      dowiecie że on to zrobił,jak się ukorzy i odejdzie od tamtej przyjmujecie tego
      cwaniaka z powrotem pod swoje skrzydła? W takim razie mogę to nazw czystą
      głupotą. Tak mężusiu ty mnie traktuj jak ścierkę, pralkę i zmywarkę combo a ja i
      tak cię będę kochać ty też do puki nie znajdzie się lepsza labo taka sama jak
      tamta...masakra wraca do domu bo ma brudne skarpetki a ty je pierzesz żeby
      tamtej w łózko nie śmierdział...heh
    • apacz11 Re: "Ta smarkata odbiła męża młodej matce!!!" 06.08.10, 16:28
      Słuszna uwaga matki. Facet to przygłup, a baby często są wredne Zakompleksione
      kręci ,jeśli żonaty opuści rodzinę dla niej ( w swojej tępocie czuje się wtedy
      i tylko wtedy ważne , są "kimś").

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka