Dodaj do ulubionych

gg i czatowanie

22.03.04, 22:45
Witam,
od pewnego czasu gnebi mnie takie pytanie, jak inne kobiety reaguja na
spedzanie wolnego czasu ich mezow przed komputerem. Chodzi mi konkretnie o
ciagle wizyty na gg i czacie. Przyznam, ze irytuje mnie kiedy moj maz wraca z
pracy i pierwsze co to wlacza komputer, no i tyle go widzialam. W dodatku
uwaza ze jestem strasznie zazdrosna (to jego opina)i kiedy tylko rozmawia z
jakas kolezanka, a ja wchodze do pokoju to pospiesznie zamyka okienko. Kiedy
wracam ze sklepu to konczy rozmowy no i przyznam sie szczerze, ze wiem iz
wpisuje nowe kontakty pod meskimi imionami. Jak mam to rozumiec?
Ja rowniez czasami rozmawiam z kims na gg i uwazam, ze mozna tam poznac
fajnych ludzi. Jednak nie stwarzam takich sytuacji, jakbym miala przed mezem
tajemnice, zawsze moze zobaczyc z kim rozmawiam i o czym.
Moze Wy kobitki podpowiecie, gdzie tkwi moj blad. A moze przesadzam?
Chce poznac Wasze zdanie na ten temat.
Pozdrawiam K.
Obserwuj wątek
    • weronikarb Re: gg i czatowanie 23.03.04, 08:53
      Witaj
      Mój mąż też czatował - w pracy miałstałe łącze i on pracuje po 12 godzin
      (dniówki i nocki), gdy sie dowiedziałam zaczęłam go zagadywać i później sam
      zaczął rozmawiać ze mna z kim rozmawia i o czym, no i razem to komentowaliśmy.
      Starałam sie być obiektywna, nie dawac po sobie poznać że nieraz mnie trafiało
      jak opowiadał ze poznał fajna dziewczyne itp.
      Po czasie mu przeszło i już nie czatuje, stwierdzil ze to dla dzieciakow, ze go
      to nudzi. I wiem ze to co mowi to prawda
      Zacznij sie interesowac i nie krytykuj zaden facet tego nie lubi smile
      Renata
      • mija4 Re: gg i czatowanie 23.03.04, 09:33
        witaj. to może być niebezpieczne. internet stasznie uzależnia i po jakimś casie
        mąż może się za bardzo wciągnąć. powinnaś z nim porozmawiać,że ci to
        prtzeszkadza. może wspólnie poodejmiecie dobra decyzje . ostatnio był wątek na
        forum "kobieta" o flirtach na gadu- gadu. poczytaj , aż włos mi się jeżył na
        głowie.
    • hejkum_kejkum Re: gg i czatowanie 23.03.04, 09:52
      Cześć smile

      Muszę Ci napisać, że sam swego czasu, dużo czatowałem, znam wiele osób, które
      czatuje i zaobserwowałem wiele i powiem Ci tak, że ten czat, gg czyli jakby
      taki wirtualny świat, to taka esencja, życia jakby, i każdy szuka i robi tam
      coś innego.
      Gdy facet, nie wiem traktuje to jako zabawe i zdaży mu się jakiś niewinny flirt
      to tak jakby powiedzmy rozmawiał z jakąś kobietą w taki sposób nie wiem w pracy
      czy na ulicy.
      Jeśli to zabawa, to nie jest to nic złego, jeśli poznawanie ludzi tez raczej
      nic złego, ale widać, że Twój mąż raczej traktuje, to troszkę inaczej, bo jak
      ma przed Tobą tajemnice, to radził bym Ci zareagować, bo fakt, że to nic nie
      musi oznaczać, ale niesie za sobą poważne niebezpieczeństwo, czasem nawet
      nieświadomie ludzie popadali, przez czat w kłopoty małżeńskie, a potem było już
      za późno bo pojawiły się uczucia, i wiesz jak to potem jest.
      Więc jeśli on nie gra fair, jeśli przekroczył pewną granicę, to radzę to zduśić
      w zarodku jeśli jest taka możliwość, bo w tej chwili nic nie musi być, ale
      jesli to będzie trwać w niesonczoność niewiadomo co może się zdazyć, pomijając
      już fakt, że teraz nie ma dla Ciebie czasu.
      Wiele osób które się "zachłysnęło" czatem z czasem się nim nudzi, a najczęsciej
      zostają tam ludzie którym czaegoś brakuje w realnym życiu, i starają się to
      znaleść tam, tylko że ta metoda do niczego nie prowadzić, bo zamiast
      rozwiązywać problemy to jest ucieczka, dlatego radził bym szczerą rozmowę i
      jeśli nie chce, rezygnować z tej formy rozrywki to niech choć będzie szczery z
      Tobą, to przecierz, podstawa ....
    • nastka_7 Re: gg i czatowanie 23.03.04, 10:31
      Wiesz co? Jak przeczytałam Twój post to jakbym czytała o sobie i swoim mężu.
      Mój mąż pracuje na 2 etaty. Pierwszą prace konczy o 15.00, jedzie po dzieciaki
      do przedszkola i ok 16.00 są w domu. Nie mogę wtedy z nim porozmawiać, bo
      dzieci ciągle coś chcą, albo on mówi że nie będzie rozmawiał przy dzieciach.
      Potem na 19.30 jedzie do nastepnej pracy i wraca ok 22.30. I właśnie jak chcę z
      nim pogadac to on włącza kompa i zaczyna pogawędki na gg. Dodam, że na początku
      włączaliśmy gg i każdy miał dostęp do archiwum, żeby nie było...Po jakimś
      czasie sobie to zmienil i mozna wejść na jego gg tylko znając hasło (oczywiscie
      go nie znam). Jak byłam w ciąży z Nikodemem, to kładłam się spać wcześniej bo
      byłam zmęczona po całym dniu z dzieciakami. On wchodził na gg i gadał z innymi
      kobietami do 1, 2 w nocy. Jak próbowałam cos porozmawiać to mnie zbywał. Jak
      wstawałam do WC to szybko zamykał okienka a nawet i kompa. Kiedys zobaczyłam
      jak rozmawiał z pewna p. dyr. szkoły (sam tez jest nauczycielem), i przez
      przypadek zupełny zobaczyłam co pisała o sobie, nawet podała mu adres i tel.
      Spisałam to sobie wszystko ( na wszelki wypadek) i nawet nie przypuszczałam, ze
      mi sie to przyda. Otoz ta pani pisala, ze ma na niego ochotę itp. a mój mąż
      połechtany flirtował w najlepsze. Poprosiłam zeby mi pokazal cala rozmowe, na
      to on że rozmawiaja na tematy zwiazane z praca (niezly kit smilei wyłaczył kompa.
      Następnego dnia napisałam do tej pani, żeby odczepila sie od mojego męza, bo
      mam namiary na nią i jestem gotowa przyjechać i się z nią policzyć. Wystraszyła
      się, wykręcała się z e nie zna mojego męża i nigdy z nim nie rozmawiała. I
      nigdy sie juz nie właczyła pod swoim numerem gg. A ja pilnowałam
      męża...Oczywiście on twierdził że nic sie nie stało, no pewnie że sie nie stało
      bo w porę zareagowałam...
      Natomiast dalej ma hasło w gg, ale jak ma włączone to sobie czasami przeglądam
      archiwum ( jak np. kąpie dzieci). Musisz być czujna i nie pozwolic sobie na tę
      grę. Wszystko sie od czegoś zaczyna...nawet niewinne rozmowy moga przejść w
      ognisty romans...
      Pozdrawiam.
      • dora1976 Re: gg i czatowanie 23.03.04, 12:21
        Widzę ze nie jestem sama, tez przezyłam podobną sytuacje jeszcze przed ślubem,
        nie ukrywam ze ja byłam święta bo zdazyło mi sie flirtowac na gg ale szybko mi
        mineło. Moj męzulek jest specem od komputerów i wszystkie jego dane są scisle
        tajne pełno haseł i tym podobnych, nie mogłam nigdy sprawdzic kogo ma na gg,
        chyba ze przy jego chwili nieuwagi. Nigdy nie brałam do głowy ze on mógłby z
        kimś flirtowac a tym bardziej zdradzić mnie zawsze myslałam ze on by tego nie
        zrobił. Wpadł przez swoją głupote, poszedł kiedys sam na impreze pozegnalną
        kolegi z pracy, przyszedł o świcie w wiadomym stanie, cos mnie kusiło zeby
        zajzec do jego komórki czego nigdy nie robiłam no i znalazłam smsy od niejakiej
        Kasia-internet, nawet miał jej numer w telefonie. Obudziłam go i zrobiłam
        awanture on udawał ze nie wie o co chodzi cos bełkotał ze to zona tego kolegi
        potem ze siostra jeszcze całkiem nie wytrzeźwiał i pogubił się w zeznaniach,
        zablokował swój tel a ja wymysliłam podstęp i ze swojej komórki napisałam do
        panienki w jego imieniu a ona głupia odpisała na mój numer co mnie tak
        rozwścieczyło ze zadzwoniłam do niej. Była troche zaskoczona rozmawiałam z nią
        spokojnie wypytując się o wszystko od kiedy się znają czy sie spotykaja itd.
        twierdziła ze jeszcze sie nigdy nie spotkali i ze tylko na gg, powiedziała
        rowniez ze nie wiedziała o moim istnieniu i ze bardzo mnie przeprasza. Nogi się
        poprostu ugieły myslałam ze go zabije. Na nastepny dzień juz nie miał jej
        numeru i chaotycznie usiłował mi wytłumaczyc ze to nic nie znacząca znajomośc
        ze czasami sobie pogadali jak kolega z kolezanką, zapomniałam juz o tym
        incydencie ale teraz juz jestem czujna i staram sie miec na niego oko, całe
        szczescie ze niedługo po tym nie mielismy przez pół roku netu, ale teraz znowu
        się obawiam mysle ze troche sie przestraszył po mojej awanturze. Ale się
        rozpisałam. Trzymajcie sie. Dorota
        • hanka_79 Re: gg i czatowanie 23.03.04, 19:54
          Myślę, że powinnaś przeczytać wcześniejsze wątki na ten temat, które wzbudziły
          wiele zainteresowania. Kiedy je czytałam, myślałam, że ten problem mnie nie
          dotyczy, ale okazało się, że mam(y) podobny problem, który zdusiłam w zarodku
          wcale nie stosując się do rad podobnych do w. wymienionej, żeby spokojnie itp,
          bo zwyczjnie dostałam ataku szału kiedy "wydało" się, że po pewnym czasie
          czatowania, dał jej nr tel. na kom. Jak się dowiedziałam? Odebrałam sms'a z
          przeprosinami od niej, że nie mogła kiedyś tam być na czacie. Tylko ja nie
          zagrałam czysto, znalazłam te rozmowy w archiwum na gg i wybadałam grunt, nie
          działo się nic poważnego. Jeszcze? Nie wiem, ale zdenerwowało mnie to.
          Pozdrawiam. Pa.
    • kasiaw43 Re: gg i czatowanie 24.03.04, 15:58
      Witam,
      dziekuje wszystkim za odpowiedzi. Nigdy nie myslalam, za bede kontrolowac mojego
      meza, niestety tak sie dzieje. Sprawdzam jego archiwum. Wiem, ze ma przyjaciolke
      oczywiscie wpisana na liste pod meskim imieniem. Ona przysyla mu swoje zdjecia,
      spiewa dla niego. Poprostu flirtuja ze soba. Wszystko to dzieje sie pod moja
      nieobecnosc w domu. W dodatku kiedy po powrocie pytam czy rozmawial z kims na gg
      to twierdzi , ze nie. Niestety fakty sa inne.
      Stalam sie psem sledczym, nie wierze w to co mowi. Jestem zalamana, zawsze
      ufalam mojemu mezowi . No i mam problem.
      Pozdrawiam Kasia
    • katerzinka Re: gg i czatowanie 25.03.04, 13:29
      Zawsze możesz sprawdzić archiwum rozmów i sms-ów, np, po to aby sie przekonać
      że Twój małżonek nic nie zawinił i są to bezpodstawne domysły o flirtowaniu z
      kobitkami o "męskich " imionach smile))))) Pozdrawiam serdecznie.Kasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka