osy

16.08.10, 16:45
Lato w pełni, często jadamy na dworze, one przylatują. Jak reagujecie? A Wasze
dzieci? Mężowie?
Ostatnio w gronie rodzinnym obserwowałam pełne spectrum postaw.
    • gryzelda71 Re: osy 16.08.10, 16:49
      Nic nie robię.A już kategorycznie zabraniam wymachiwania kończynami.Nie zdarzyło
      się jeszcze użądlenie podczas posiłku.
    • iwles Re: osy 16.08.10, 16:52

      w bezpiecznej odległości daję osom coś do jedzenia smile
      osy skupiają się raczej na swojej stołowce, dając ludziom spokój,
      przez jakiś czas chociaż.

      A tak ogolnie, nie lubię os sad nie wpadam w panikę, ale wolę jak ich
      nie ma w pobliżu.
    • elza78 Re: osy 16.08.10, 17:39
      spokojnie, dzieci pija przez slomki w domu, ale mloda osa ugryzla dwa dni temu,
      i sieje panike jak tylko muche zobaczy...
      • verdana Re: osy 16.08.10, 18:05
        Nauczyłam rodzinę, ze w towarzystwie os nie wolno pić niczego, nie
        zajrzawszy uprzednio do szklanki, butelki, a przede wszystkim
        puszki.
        Poza tym nic nie robię.
        • grudniowa377 Re: osy 16.08.10, 18:08
          Przede wszystkim nauczyłam otoczenie, aby na widok osy nie
          panikować, nie wykonywać gwałtownych ruchów itp. itd.
          Raczej nic innego nie da się zrobić. Trzeba sprawdzać, czy w
          napojach nie ma osy, ale to oczywiste.
          • sarling Re: osy 16.08.10, 22:04
            A gwałtowne ruchy prowokują osy???

            U nas podobnie, osy dostają swoją puszkę z resztką czegoś, dzieci
            piją ze słomek. I noszą jeszcze branzoletki z jakimś odstraszaczem.
            Nie wiem jak młodszy, al e starszy, podobnie jak ja, jest uczulony.
            Nawet po komarach puchnie.
            • sarling Re: osy 16.08.10, 22:05
              OMG!!!
              Bransssssoletki.
              • gabrielle76 Re: osy 16.08.10, 22:15
                nie znosze os, jesli sa zbyt natretne to zabijam
    • imasumak Re: osy 16.08.10, 22:18
      Mąż w ogóle nie reaguje, ja i starsza córka opędzamy się w razie potrzeby,
      siedmiolatka stara się nie panikować, bo wie, ze jest uczulona na pszczoły, a
      nie na osy. Sprawdza tylko, czy w napoju nie ma żadnego owada i już.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja