jak wytlumaczyc chlopu ze "komplementy" typu-"moglbym cie rznac cale
zycie" lub "jestes stworzona do rzniecia" nie sa dla mnie
jednoznaczne z "kocham cie",co go niezmiernie dziwi.
funduje mi takie glupawe teksty wsrod ludzi nawet

i to wyksztalcony 34 latek,nie jakies dziecko,w dodatku wielkie
zdziwienie ze mnie to wkurza bo niby kazda by chciala takie rzeczy
slyszec[wg niego]
uwielbia brylowac w grupie takich durnych japiszonkow i sie licytuja
na prostackie teksty
jakies pomysly na riposty?