Dodaj do ulubionych

Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa"

21.08.10, 15:43
takie mam pytanie do osob z wiekszym doswiadczeniem wychowawczym ,
pedgogicznym itd co zrobic zeby sie opanowac, jakie kary sa skuteczne dla
dzieci poniżej 2 roku zycia, i jakie sa fajne metody na szybkie pozbieranie
nerwów
pytam sie bo jestem bardzo niecierpliwa i nerwowa a przedemna oduczanie
korzystania z pieluch i smoka się zbliża, oduczanie zbierania wyschniętych
psich kup na placu itp itd - pewnie wiele osob tak jak ja jest przeciwnikiem
klapsa i fajnie byłoby znać jakieś dobre metody
Obserwuj wątek
    • lullanka07 Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 21.08.10, 15:47
      nie oduczysz od smoka i pieluch dajac klapsy-skad taki pomysl.
      pomysl ze twoje dziecko nie ma nawet 2 lat,jest malutkie i bezbronne.
      • annvangier Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 21.08.10, 15:54
        a skad pomysl ze uwazam klapsy za metode wychowawcza, ale jak dzieciak np
        wpadnie w histerie i zacznie sie wydzierac zrobi pad na podlogę bo chce smoczka
        takiego jak inny dzidzius to co mam zrobic zeby szybko odnalezc równowage
        psychiczna.

        ps. czy wszystkim strzeb przykładowa scenke opisywac zeby wiedzieli o co chodzi?
        • gryzelda71 Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 21.08.10, 15:58
          ale jak dzieciak np
          > wpadnie w histerie i zacznie sie wydzierac zrobi pad na podlogę bo chce smoczka
          > takiego jak inny dzidzius to co mam zrobic zeby szybko odnalezc równowage
          > psychiczna.

          Jak dasz klapsa odzyskasz równowagę?
        • tym08 Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 21.08.10, 16:10
          wiele histerii przeszlismy przez ostatni rok. i mimo ze nie daje
          soba rzadzic, to klapsy nie byly potrzebne.
          jak na spacery wychodzilysmy z wozkiem, to zwyczajnie pakowalam
          mloda do wozka. jak wozka nie bylo, a chcialo mi sie z nia jeszcze
          uzerac, to bralam na rece i odchodzilam. jak mialam dosc, to
          pozwalalam lezec na chodniku dopoki sie nie uspokoi. skutkowalo
          bardzo szybko. moze dlatego po buncie roczniaka nie przyszla kolej
          na bunt dwulatkawink
        • attiya Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 21.08.10, 18:28
          nie reagować, odwrócić się, wyjść, dać dziecku wyraźnie do zrozumienia, że nie
          działają na nas tego typu zachowania
        • osa551 Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 23.08.10, 09:42
          ale jak dzieciak np
          > wpadnie w histerie i zacznie sie wydzierac zrobi pad na podlogę bo chce smoczka
          > takiego jak inny dzidzius to co mam zrobic zeby szybko odnalezc równowage
          > psychiczna.

          Poczekać aż skończy? Ewentualnie jak Ci się spieszy wziąć pod pachę i odejść.
          NIE ROZUMIEM TWOJEGO PROBLEMU KOBIETO.
    • miska_nl Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 21.08.10, 15:52
      Po pierwsze zrozumiec,ze bicie to nie metoda wychowawcza.
      Oduczac dziecko pieluch i smoczka biciem? Nie slyszalam o czyms tak
      glupim, to przeciez spoteguje problem i maluch zacznie ze strachu w
      gacie robic.

      Najlepsza metoda wychowawcza jest tlumaczenie, krotko i zwiezle
      (slowa proste, rzeczowe, dobrane do wieku dziecka) .Nawet gdybys
      miala powtarzac 100 razy dziennie jedno i to samo to zadziala-troche
      cierpliwosci.

      Na litosc boska nie podnos na dziecko reki...
      • babunia_wygodka Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 23.08.10, 10:01
        miska_nl napisała:

        Użycie przemocy przy oduczaniu od smoczka i przyuczaniu do nocnika
        jest bez sensu.
        W ogóle oduczanie od smoczka i przyuczanie do nocnika jest bez
        sensu, trzeba po prostu dać dzicku do tego dorosnąć - samo będzie
        chciało.
        A już całkiem bez sensu było samo nauczenie dziecka że ma ssać
        smoczek.

        Natomiast:

        > Najlepsza metoda wychowawcza jest tlumaczenie, krotko i zwiezle
        > (slowa proste, rzeczowe, dobrane do wieku dziecka) .Nawet gdybys
        > miala powtarzac 100 razy dziennie jedno i to samo to zadziala-
        troche
        > cierpliwosci.

        To jest tekst do pierwszej trójki najbardziej kretyńskich porad
        wychowawczych. Takie zabawy to są dobre dla zakonnika zakonu
        kontemplacyjnego, który wychowuje owoc zapomnienia sie z klauzurową
        zakonnicą. Normalny człowiek od takich fanaberii zjedzie sobie nerwy
        i dziecko będzie z tego miało znerwicowanego rodzica, tyle jego.

        > Na litosc boska nie podnos na dziecko reki...

        Pier*olisz. Jak trzeba dać klapsa to się daje, a nie modli.
    • el_jot Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 21.08.10, 16:02
      big_grin jestem ciekawa czy się doczekasz jakiejś konkretnej rady, czy cały
      czas będzie moralizowaniebig_grin

      Zrobić głęboki wdech, policzyć do 10, nie wiem czy podziała na ciebie,
      na mnie nie działa ten sposób.
      • iwles Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 21.08.10, 20:14

        to naprawdę nie jest smieszne, nie rozumiem twojej radości. To jest
        nawet żałosne, że rodzice nie znają "klucza" do swojego własnego
        dziecka.
        Bo problem nie jest w dziecku, tylko w matce, skoro jest zbyt
        nerwowa i zbyt impulsywna, powinna lykać tabletki uspokajające, bo
        co zrobi, jak straci panowanie nad sobą np. w pracy ?
        • el_jot Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 21.08.10, 20:22
          iwles napisała:

          >
          > to naprawdę nie jest smieszne, nie rozumiem twojej radości. To jest
          > nawet żałosne, że rodzice nie znają "klucza" do swojego własnego
          > dziecka.
          >Nie śmieję się z problemu, bo to nie jest śmiesznem tylko z reakcji
          forumowiczek. Autorka zadała konkretne pytanie, co zrobić aby. Póki co
          forumowiczki jak zwykle ograniczyły się do moralizowania, które nie
          pomogło w żadnen sposób Annvangier.
          >
          • kocianna Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 23.08.10, 07:32
            Jak mi nerwy puszczają, daję klapsa... sobie. Z całej siły uderzam ręką w udo,
            albo zagryzam rękę. Trochę mnie to otrzeźwia. Żeby doszło do klapsa muszę być
            strasznie wściekła, nie panuję wtedy nad sobą i na pewno na jednym klapsie by
            się nie skończyło, skatowałabym dziecko.

            Któraś z poprzedniczek pisała - odizolować od siebie dziecko na chwilę, policzyć
            do 10, głęboko oddychać - to rzeczywiście pomaga.

            Nigdy, kiedy miałam ochotę dać klapsa, nie było to przemyślaną metodą
            wychowawczą. No, może poza sytuacjami z paromiesięczniakiem, kiedy miała "dzień
            wyjca" - miało się ochotę strzelić w pieluchę, żeby wiedziała, dlaczego ryczy.
            Ale udawało mi się jakoś opanować. TO był raczej wyraz moich emocji i musialam
            nauczyć się dawać sobie z nimi radę. Proces długi i żmudny.

            Co nie znaczy, że nigdy nie zrobiłam niczego, czego bym się nie wstydziła.
            • kocianna Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 23.08.10, 07:38
              Ktoś napisał "co by było, gdyby straciła panowanie nad sobą w pracy" - otóż
              NIGDY w żadnej pracy nikt mnie tak nie wk...iał jak mój własny mąż z moim
              własnym dzieckiem. A pracowałam z ludźmi, na dodatek w trudnym wieku. Nikt nigdy
              nie wyprowadził mnie tak z równowagi, jak moja własna córka w wieku 2 lat.
              ALe ktoś, kto z natury jest spokojny i zrównoważony, nigdy tego nie zrozumie.
    • tym08 Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 21.08.10, 16:03
      rozumiem, ze mozna sie zdenerwowac, jak dziecko wbiegnie na ulice,
      mimo, ze 1000 razy prosilas, zeby sie zatrzymalo. ale zdenerwowanie,
      a juz wogole bicie dziecka (nie mowiac juz o takim pomysle) przy
      odsmoczkowaniu i pozbywaniu sie pieluch jest dla mnie niepojete.
      ze smoczkiem poszlo bezbolesnie - mloda sama zrezygnowala majac 9
      miesiecy. Kaluze sikow zmywam od 1,5 miesiaca, spokojnie tlumacze
      gdzie nalezy to robic. Owszem, miewam dosc, ale to przeciez nie wina
      dziecka!!
    • zoe7 Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 21.08.10, 16:06
      Obawiam się, że nie będzie Ci łatwo... Wiem z autopsji. Moim zdaniem albo ma się
      taki temperament (+ temperament dziecka oczywiście), który ułatwia unikanie
      klapsów albo wręcz odwrotnie. Jestem bardzo nerwowa, myslę o jakiejś terapii
      albo leczeniu, bo mam na sumieniu wiele agresywnych, bezpodstawnych zachowań sad
      • el_jot Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 21.08.10, 16:11
        To ci się zaraz oberwie
        • zoe7 Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 21.08.10, 16:18
          Mam nadzieję, ze tu więcej życiowych babek niz na innych
          niemowlakach-srakach...smile Tak mi z obserwacji wynika.
      • aga_sama Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 21.08.10, 16:16
        1. Nie wszystko na raz!
        2. Z pieluchą może pójść łatwiej niż ze smoczkiem
        3. W jakim wieku jest dziecko? Czy odpieluchowanie może poczekać? Wydaje mi sie, że łatwiej jest ze starszym, u mojego trwało to 6 dni, sukces pełny, nie było szczania na podłogi, potem miał może ze 2 wpadki. Jak dziecko prosi o pieluchę, bo chce kupę - absolutnie załóż, bo doprowadzisz do zaparć nawykowych.
        4. Nagradzaj siebie i dziecko za każdy dzień, za każdy sukces. Twoim sukcesem może być powstrzymanie sie od krzyku.
        5. Załatw sobie wsparcie. Ja odpieluchowałam syna jak pojechałam do mojej matki, samej byłoby mi trudniej. Wsparcie to też możliwość oderwania się od dziecka, pobycia samej i nabrania dystansu.
        6. Poszukaj informacji o odzwyczajaniu od smoka - mój nigdy nie używał, więc nie pomogę.
      • lila1974 zoe7 23.08.10, 11:20
        Ja klapsowac prawie nie klapsowałam, ale darłam japę ... doszłąm do wniosku, że
        coś jest ze mną nie w porządku.

        Poszłam do psychiatry i to było na prawdę dobre posunięcie.
        Co prawda diagnoza lekarki nieco mnie zszokowała, ale jej leczenie przyniosło
        skutki.

        Poszukałam również warsztatów dla rodziców opartych na ksiązkach "Jak słuchać,
        aby dzieci do nas mówiły, jak mówić, aby dzieci nas słuchały", "Rodzeństwo bez
        rywalizacji", "Wyzwoleni rodzice, wyzwolone dzieci". Dzięki nim nauczyłam się
        komunikowania ze swoimi dziećmi na wyższym poziomie wtajemniczenia smile
    • ga-ti Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 21.08.10, 16:09
      Trochę moich, troche przeczytanych na forum:
      w domu wyjść do innego pomieszczenia, zamknąć się w łazience i ochłonąć; wystawić dziecko do innego pomieszczenia (nie zamykać w łazience) by nie podeszło pod rękę;
      policzyć do 10 albo i dalej;
      obrócić się wokół własnej osi pomalutku;
      tupnąć nogą;
      walnąć pięścią w stół (przy mało strachliwych dzieciach);
      powiedzieć: jestem strasznie zła, wściekła, zaraz wybuchnę i będzie źle; wyjdź do drugiego pokoju, bo nie ręczę za siebie; cisza, mama jest bardzo zła; uwaga, gotuję się ze złości i za chwilkę wybuchnę jak wulkan, może być gorąco i niebezpiecznie; zaraz kogoś pogryzę, lepiej zejdźcie mi z oczu; uwaga, bardzo zdenerwowany dinozaur, zaraz zacznie ryczeć i gryźć (i tak można jeszcze długo, w zależności od wieku i zainteresowań dzieciaków).

      My w domu pokazujemy swoje emocje, pilnujemy tylko by tak je pokazać, żeby nie skrzywdzić tym innych.

      A kar skutecznych nie znam, moje dzieciaki bardzo odporne wink
    • gazeta_mi_placi Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 21.08.10, 16:12
      Nasi rodzice i dziadkowie bardzo często stosowali tę popularną metodę karcenia i
      jakoś nie ma wokół nas tłumów psychopatów.
      • kub-ma Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 21.08.10, 18:40
        Stosowali, ale są lepsze metody.
      • azerus Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 21.08.10, 19:07
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Nasi rodzice i dziadkowie bardzo często stosowali tę popularną metodę
        karcenia
        > i
        > jakoś nie ma wokół nas tłumów psychopatów.

        no nie wiem, nie wiem.... jak tak poniektórych czytam....
        • babunia_wygodka Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 23.08.10, 10:04
          azerus napisała:

          > gazeta_mi_placi napisała:
          >
          > > Nasi rodzice i dziadkowie bardzo często stosowali tę popularną
          metodę
          > karcenia
          > > i
          > > jakoś nie ma wokół nas tłumów psychopatów.
          >
          > no nie wiem, nie wiem.... jak tak poniektórych czytam....

          To sa ci których nie bili kiedy było trzeba.
      • iwles Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 21.08.10, 20:20

        tłumu psychopatow może nie ma, ale wielu ich na świecie na pewno
        jest.
        I ci bici w dzieciństwie często mają nienajlepsze obecnie relacje z
        rodzicami.
        • babunia_wygodka Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 23.08.10, 10:04
          iwles napisała:

          >
          > tłumu psychopatow może nie ma, ale wielu ich na świecie na pewno
          > jest.
          > I ci bici w dzieciństwie często mają nienajlepsze obecnie relacje
          z
          > rodzicami.

          Dokładnie tak samo jak ci nie bici.
    • malila Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 21.08.10, 19:26
      Zastanów się nad celem, jaki chcesz osiągnąć. Nad realnym celem.
      Realnym celem nie będzie naciśnięcie w dziecku odpowiedniego guzika,
      który na stałe zmieni jego zachowanie czyli spowoduje, że dziecko
      wstanie, otrzepie się i powie "przepraszam, mamusiu, to się więcej
      nie powtórzy" - i już więcej na chodnik się nie rzuci. Realnym celem
      będzie np. osiągnięcie własnego spokoju w tego typu sytuacji;
      niemartwienie się, co ludzie powiedzą; poczucie spokoju, że jest się
      wystarczającą dobrą matką, a dziecko się rzuciło na chodnik nie
      dlatego, że coś się spieprzyło w procesie wychowawczym, tylko
      dlatego, że tak się zdarza. Realnym celem będzie też ustalenie
      swojej reakcji na zdarzenie, która to reakcja ma na celu w miarę
      możliwości wygaszenie konfliktu bez zbędnego ustępowania dziecku.
      Piszę "zbędnego", bo jednak czasem zdarzają się sytuacje, gdy warto
      dziecku ustąpić. Jakie to sytuacje, to chyba temat na inny wątek.

      Jak już sobie ustalisz cele, to przemyśl kwestię tego, co się osiąga
      stosując klapsy, lanie itd.

      Porównaj to, co chcesz osiągnąć, z tym, co osiągniesz stosując bicie.

      Za każdym razem, gdy masz ochotę przyłożyć, przywołuj obraz tego,
      czego nie chcesz, a co będzie konsekwencją bicia.
      Potem przywołuj obraz tego, co jest Twoim celem.

      Patrząc na dziecko, myśl o tym, że to Twoje dziecko, a nie osoba,
      która chce Ci dokuczyć, zrobić na złość czy taka, przez którą jest
      Ci źle. Bo tak zazwyczaj patrzy się w momentach złości, irytacji,
      wkurzenia.
    • alabama8 Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 23.08.10, 08:53
      No cóż, jeśli zrezygnujesz z klapsa przy oduczaniu korzystania z
      pieluch i smoka to może skorzystadsz na tę okoliczność z pasa,
      ewentualnie kabla od żelazka.
      Swoją drogą post otwierający jest zatrważający. Dziewczyna ma
      dziecko poniżej 2 roku życia i zastanawia się jak je karać. Ani
      przez chwilę przez głowę nie przemknęła myśl: "jakie stosować
      zachęty", "jak motywować", "jak chwalić". Czy to nie przerażające?
      • elan-o100 Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 23.08.10, 09:11
        z odpieluchowaniem poczekac na moment, w ktorym dziecko juz bedzie
        na to gotowe (uwierz mi bedziesz wiedziala, kiedy to nastapi, bo na
        pewno znasz swoje dziecko najlepiej), nie ogladac sie na innych.
        Wtedy już nie bedzie sie to wiazalo z zadnymi nerwami, gwarantuje smile
        co do smoczka nie doradze, bo nie mam doswiadczenia, a napady
        histerii najlepiej przeczekiwac, nie reagowac - przechodzi szybciej
        niz jak sie matka denerwuje i probuje uspokoic na sile.
      • kaja954 Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 24.08.10, 06:04
        przerazajace jest,ze prawie nikt nie przeczytal uwaznie watku i
        jedzie po dziewczynie jak po burej s...
        wyraznie napisala,ze nie jest zwolenniczka klapsow, to samo w tyt
        watku,dodala,ze jest nerwowa i prosi o prosta rada pod tyt: jak sie
        doprowadzacie do porzadku w momentach zlosci,zeby nie doszlo do
        wybuchu zlosci,za ktora dziecko mogloby oberwac? czyli cos z cyklu :
        licze do dziesieciu, wychodze,ide zapalic. bosze...
        • kaja954 Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 24.08.10, 06:06
          jeszcze dodam ,ze nie napisala nic o odpieluszaniu za pomoca klapow,
          tylko obawy przez niecierpliwoscia i mozliwosci braku opanowania sie
          w danej sytuacji.
          czarne na bialym.
    • morekac Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 23.08.10, 09:36
      Nie oduczysz sikania w pieuchy dawaniem klapów bądź stosowaniem
      nagród. Dziecko po prostu musi być na to gotowe - a wtedy naprawdę
      wystarczy zwykła pochwała.
      Na wszelkie wpadanie dziecka w histerię jest jedna metoda - zachować
      stoicki spokój i nie dać się sterroryzować.
    • hexe28 Re: Wątek doradczy "jak Nie dać klapsa" 23.08.10, 12:14
      Nie wiem czy można się nauczyć cierpliwości wobec własnego dziecka i względnego opanowania się w sytuacjach stresowych. Ja takiej właściwości nie posiadam. Jestem straszną choleryczką i furiatką. Staram się zapanować nad emocjami, ale czasem nie wytrzymuję i jak któreś tam z kolei tłumaczenie mojemu dziecku nie pomaga, to potrafi zarobić klapsa. Nie uważam tego za coś zupełnie złego. Nie jest to super metoda, ale skutkuje. Czemu niby lepsze ma być zostawienie dziecka samemu sobie, gdy jest w histerii (moja w takim amoku potrafi nie oddychać i wymiotować) bo czegoś ode mnie chce, a ja jej nie chcę tego dać. Dla mnie to znacznie gorsze niż klaps

      https://www.suwaczki.com/tickers/1usadf9hd97dny8o.png
      https://www.suwaczki.com/tickers/bhywdf9hssfr3v50.png
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka