triss_merigold6 23.08.10, 13:46 gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,8282456,Bedzie_mniej_fikcyjnych_rozwodow.html Ciekawe jak sprawdzą czy rozwód był fikcyjny czy prawdziwy. D Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tempera_tura Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 13:50 Nie sprawdzą. Muszą tylko powiedzieć że sprawdzą Wszyscy będą zadowoleni. Jak zawsze. My, bo przecież sprawdzili i nie dadzą nas okradać, oni bo na nich zagłosujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
virtual_moth Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 13:55 Tak jak MOPS bądą pewnie wyrywkowo robic wywiady (sprawdzac, czy rozwiedzeni zyją ze sobą). Będą bazowac na donosach. Odpowiedz Link Zgłoś
rupiowa Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 13:56 mysle, ze pierwsza podstawowa metoda jest okreslenie czy pani mieszka sama czy pani mieszka z panem. Swoja droga to slusznie, ze cos z tym robia bo nie mowie ze wszyscy "samotni" rodzice tacy sa ale znam wielu ktorzy mimo nietrudnej sytuacji zyciowej wykorzystuja na hama fakt nieposiadana slubu a posiadania dzieci (szczytem byla kolezanka ktora chciala isc poprawiac pita z ulga na dziecko jako samotny rodzic bedac w 8-mym miesiacu ciazy - efektem chyba niepokalanego poczecia). Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 A czekaj czekaj 23.08.10, 14:02 Mieszkam z panem, który nie jest ojcem mojego dziecka. Z ojcem dziecka jestem jak najbardziej prawdziwie rozwiedziona. Gacha w papierach nie mam, zawsze mogę zeznać, że to kuzyn przyjechał do pracy i użyczam mu nieodpłatnie pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia.zet Re: A czekaj czekaj 23.08.10, 20:33 triss_merigold6 napisała: > zawsze mogę zeznać, że to kuzyn > przyjechał do pracy i użyczam mu nieodpłatnie pokoju. Oczywiście, jeśli łganie przychodzi Ci bez trudu, zawsze możesz tak zeznać. Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: A czekaj czekaj 23.08.10, 21:26 ja mieszkam z panem z ktorym ma dziecko i jak najbardziej korzystam z przywilejow jaki mi sie naleza z tytulu samotnej matki --- Odpowiedz Link Zgłoś
aurinko Re: A czekaj czekaj 23.08.10, 22:20 magdakingaklara napisała: > ja mieszkam z panem z ktorym ma dziecko i jak najbardziej korzystam > z przywilejow jaki mi sie naleza z tytulu samotnej matki Mylisz pojęcia, przywileje te należą się samotnym matkom, a nie tobie. Ty tylko (a raczej aż) wykorzystujesz tę sytuację do oszustwa. Odpowiedz Link Zgłoś
drinkit Re: A czekaj czekaj 24.08.10, 08:20 > > Mylisz pojęcia, przywileje te należą się samotnym matkom, a nie tobie. Ty tylko > (a raczej aż) wykorzystujesz tę sytuację do oszustwa. > Skoro prawo jest tak skonstruowane, to niby dlaczego nie miałaby korzystać z przywilejów samotnej matki, którą de facto jest? Nie miałaby możliwości korzystania z owych bonusów, gdyby była zamężna - a nie jest. A motywacja jest wyłącznie JEJ sprawą. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: A czekaj czekaj 24.08.10, 08:52 Kwestia definicji samotnego rodzicielstwa. Pamietam,ze kiedys w ZUS na mocy przepisów za samotna matke uwazano panne, wdowe, rozwódke.Liczył sie tylko i jedynie stan formalny i koniec. Teraz z racji rosnacej popularnosci konkubinatów próbuje sie jakos to ugryźć, ale nie ma narzedzi by to rzetelnie sprawdzic. Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: A czekaj czekaj 24.08.10, 12:17 to nie oszustwo samotna matka to nie zamezna kobieta wiec nie ma oszustwa Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: A czekaj czekaj 24.08.10, 12:19 magdakingaklara napisała: > to nie oszustwo samotna matka to nie zamezna kobieta wiec nie ma > oszustwa Kpisz czy o drogę pytasz? Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara do a1ma 24.08.10, 12:33 Dz.U. z 2000 r. nr 14, poz. 176 z późn. zm., za osobę samotnie wychowującą dzieci uważa się jednego z rodziców albo opiekuna prawnego, jeżeli ta osoba jest panną, kawalerem, wdową, wdowcem, rozwódką, rozwodnikiem albo osobą w stosunku, do której orzeczono separację w rozumieniu odrębnych przepisów. Za osobę samotnie wychowującą dzieci uważa się również osobę pozostającą w związku małżeńskim, jeżeli jej małżonek został pozbawiony praw rodzicielskich lub odbywa karę pozbawienia wolności Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: A czekaj czekaj 24.08.10, 13:34 magdakingaklara napisała: > to nie oszustwo samotna matka to nie zamezna kobieta wiec nie ma > oszustwa biorac pod uwage to, co piszesz na forum to smiem twierdzic, ze Ty faktycznie samotna matka jestes piszesz, ze mieszkasz z panem, z ktorym masz dziecko, dzielisz w zwiazku wszystko na TWOJE i JEGO, niejednokrotnie podkreslasz, ze nie wiecie, ile zarabiacie itd... gdybym sama byla w takiej sytuacji, chetnie bym korzystala z tych "przywilejow" tyle tylko, ze ze soba mieszkacie. sorry, ale tak to wyglada a juz gdy przeczytalam, jak o nim piszesz jako o panu z ktorym masz dziecko a nie o partnerze, no to sorry... Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: A czekaj czekaj 24.08.10, 18:30 Napisalam o nim jako o panu w odniesieniu do wyzej pytajacej sie osoby w tym poscie gdyz ona rowniez tak sie odniosla sie o swoim mezczyznie wiec ja rowniez go tak nazwalam bo jak by nie patrzece mozna kilka okresle moge nu dac - narzeczony, przyjaciel, konkubent, pan itp ale to przeba uwaznie przeczytac i zrozumiec Nie napisalam nigdzie ze dzielimy na twoje i moje ale fakt ze nie interesuje mnie to ile on zarabia bo mi to do szczescia nie jest potrzebne. On placi rachunki itp a jak potrzebuje na inne wydatki to poprostu go o tym informuje i tyle i nie widze to nic dziwnego tym bardziej ze on prowadzi swoja dzialalnosc i jego dochody miesieczne moga sie roznic nawet o 10 tys wiec nie bede latac do banku sprawdzac co miesiac ile wplynelo bo to chyba nie normalne nie uwazasz?? Jedyny przywilej z jakiego skorzystalam do pierwszenstwo do zlobka a po zadne zasilki nie biegam bo to dla mojej osoby ujma jest. Mam dwie rece i dwie nogi i potrafie na siebie zarobic i nie potrzebuje jalmuzny od panstwa. Niech biegaja te po sadach o alimenty i te do opieki co nie umiem zarobic tylo licza na latwe pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: A czekaj czekaj 24.08.10, 21:48 z tego co czytam, wciaz podkreslasz slowa MOJE/JEGO. robisz to dosyc czesto. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: A czekaj czekaj 24.08.10, 22:05 Ceni sobie widac wlasna odrebnosc, co faktycznie moze wydawac sie dziwne na tle zwiazkow o charakterze syjamskoblizniaczym.Jedno drugie musi przeswietlac na wylot i poza "my" nie funkcjonuje. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: A czekaj czekaj 24.08.10, 22:08 lola, ja znam kobiety, ktore cenia sobie niby ta swoja odrebnosc, wciaz podkreslaja, ze sa NIEZALEZNE, tylko tak naprawde w ich zwiazku nie jest tak slodko, jak innym by sie to wydawalo... Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: A czekaj czekaj 24.08.10, 22:26 oooo ja tez znam malzenstwa w ktorych nie jest slodko ale musza byc w zwiazku bo nie jest ich stac utrzymac sie same i sa uzaleznione od mezow niestety finansowo. -- Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: A czekaj czekaj 24.08.10, 22:37 bo sa takie czasy, ze nie kazdy ma to szczescie miec dobrze platna prace a pracowac trzeba tylko smieszy mnie to, ze panie niezalene wciaz podkreslaja, jakie to sa niezalezne, tylko co do czego, to ich partner oplaca tylko rachuneczki i reszta kasy zostaje mu na przyjamnosci. tymczasem ona zona/partnerka za swoja kase gotuje obiadki, kupuje wszystko do chalupy, utrzymuje dzieci i nie daj boze jesli dziecko zachoruje, jeszcze leki musi mu kupic, bo pan ani mysli grosza na leki dla dzieciaka wydac gorzej, jak jedno z nich straci prace i wtedy staje sie zalezne finansowo od tego drugiego i to dla tej osoby dopiero jest dramat Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: A czekaj czekaj 24.08.10, 22:49 ale tak wlasnie jest w malzenstwach bardzo czesto. Pojawiaja sie dzieci, zona jako przykladna matka - polka pozostaje w domuciu aby dopilnowac dzieci, aby maz po ciezkiej pracy wrocil mial posprzatane, ugotowane. Oczywiscie maz akceptuje owa sytuacje ma wszystko podane, zrobione, zone w domu uzalezniona finansowo i co jak cos zaczyna sie psuc?? DRAMAT. Zona siedzi cicho bo co ma biedna zrobic?? przeciez prze kilka lat poswiecila sie rodzinie, mezowi i dzieciom i jak po 10 latach moze znalesc prace?? i co?? i zaczyna sie walka o alimenty na dzieci o alimenty na siebie i to jest dramat. Nie ma znazenie czy jest sie malzenstwem czy w wolnym zwiazku ale trzeba niestety myslec troche do przodu a nie zyc terazniejszoscia bo zycie rozne plata figle i trezba niestety byc przygotowanym na najgorsze a to czy to malzensto czy nie nie daje zadnej gwarancji na "zycie we dwoje az do smierci". I dlatego uwazam ze kazdy powinien pracowac dla swej przyszlosci Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: A czekaj czekaj 25.08.10, 07:16 ale zdejasz sobie sprawe, ze zycie pisze rozne scenariusze? nie znam tez kobiet, ktore sie poswiecily do tego stopnia, ze rzuycily robote i jako MATKI POLKI pozostaly w domu, zeby maz mial uprane i ugotowane nawet te, ktore urodza dzieci, po wychowawczym (ktory to nie zawsze w pelni wykorzystaja), albo po macierzynskim, wracaja do pracy. tylko nieliczne zostaja w domu i nie dlatego, bo tak chce mezus, tylko dziecko chore itd... a dramaty tez rozgywaja sie u tych, gdzie pracuja oboje, wiec na to nie ma reguly. Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: A czekaj czekaj 25.08.10, 12:46 widzisz tylko ze ja mieszkam nad morze i tutaj mezowie to sa przewaznie osoby plywajace na statkach, platformach itp. Jak wiadomo oni bardzo dobrze zarabiaja. Wszystko jest oki do poki nie ma dzieci. Potem takim zona (marynarzy) nie chce wracac sie do pracy jak one to twierdza - dla glupich 1,5 tys zl jak jej maz zarabia 10 tys. wiec po co?? Niestety u mnie tak wlasnie jest i powiem Ci ze widzialam juz nie jeden dramat z tego powodu ze kobiety pozostaly w domu a po kilku latach sie rozchodzili i nie mialo to znaczenia czy to malzenstwo czy nie ale byly to straszne walki w sadach, odgrywaniu sie na dzieciach itp to jest koszmar naprawde. Moze w twoim regionie kobiety po wychopwawczym pracuja ale uwiez mi tutaj wiecej jest pozostajach w domu z dzieckiem niz pracujacych za marne 1,5 zl. Taka specyfika regionu. Dramaty zawsze moga byc ale czasem mozna sie przed mini ustrzec zyjac troche do przodu a nie zyjac wygodnictwem i terazniejszoscia Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: A czekaj czekaj 25.08.10, 12:53 no wlasnie tu gdzie mieszkam , kobiety wracaja do pracy tak szybko, jak tylko moga a jsli jakas naprawde siedzi w domu, to niejako z przymusu, bo dziecko chore, albo dlatego, bo pracy tu nie ma a z praca tu niestety za ciekawie nie jest. babki po studiach tez oszalamiajacej kariery tu nie robia, nie za 1500 zeta miesiecznie i same przyznaja, ze gdyby nie dobrze zarabiajacy mezowie, to nawet na dziecko by sie nie zdecydowaly. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: A czekaj czekaj 24.08.10, 22:52 Ja znam jednak duzo wiecej zwiazkow, gdzie pani zarabia na przyslowiowe waciki, a caly ciezar utrzymania rodziny spoczywa na facecie. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: A czekaj czekaj 25.08.10, 07:17 tak lola, takie zwiazki sa, ale czy ta pani bylaby w stanie utrzymac ze swojej pensji cala rodzine? moze jej tylko na waciki wystarcza? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: A czekaj czekaj 24.08.10, 22:33 Zdarza sie, ale co niby ma to oznaczac? Ze kazdy taki zwiazek jest do d.py? Nie, nie jest.Kto ma zle, ten ma, natomiast sa pary gdzie naprawde zyje sie fajnie majac swoj wlasny odrebny swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: A czekaj czekaj 24.08.10, 22:36 najwazniejsze aby osoba w zwiazku pasowalo a reszcie nic do tego Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: A czekaj czekaj 24.08.10, 12:24 Dla scislosci skorzystalam tylko przywileju pierwszanstwa do zlobka co i tak skonczylo sie wielka afera z mojej strony. A dla Twojej informacji zadne zasilki ani inne pomocy pieniezne i materialne mi sie nie naleza bo mam za duzy dochod bo potrafie sama na siebie i dziecko zarobic i nie musze chodzic i sie prosic. Tylko dziwie sie ze mezatki zazdroszcza niezameznym matka przywilejow. A ja sie pytam kto Ci kazal wychodzic zamaz?? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: A czekaj czekaj 24.08.10, 09:44 Nie mam ochoty być zmuszana do kłamania. Nie widzę powodu dla którego nie miałabym korzystać z możliwości, które daje mi prawo. Jestem samotną matką (rozwódką)? Jestem. Nie mam wspolnoty majątkowej z byłym mężem? Nie mam. Z konkubentem tym bardziej. Konkubent nie musi łożyć na moje dziecko, nie ma takiego prawnego obowiązku. W ogóle możemy mieć oddzielne finanse. Odpowiedz Link Zgłoś
szanowna_pani Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 14:10 Po pierwsze: Państwo mogli wspólnie kupić mieszkanie, później się "prawdziwie" rozwieść i nadal mieszkać w tym samym mieszkaniu, - to się zdarza Po drugie: Pani może mieszkać z konkubentem nie będącym ojcem jej dziecka - i taki konkubent nie ma obowiązku łożyć na nie swoje dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 14:14 No ja tak mam.P Z konkubentem się nie rozliczę, nie mam go w papierach. Z eks mężem tym bardziej nie, bo wspólnota małżeńska ustała. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 14:18 Też nie działa. Moim zdaniem podstawą powinna być alimentacja - jeśli nie ma wyroku alimentacyjnego, to uznaje się, że rodzic wychowujący nie jest samotny (albo mu na pieniądzach nie zależy, wsio rawno) i nie należą się żadne benefity z tytułu samotnego rodzicielstwa. Nie da się na 100% uszczelnić systemu, ale to chyba jedno z lepszych rozwiązań, bo jednak alimenty to rzecz wciąż dość wstydliwa i chyba niewiele będzie takich, co zgodzą się być pozwanymi i skazanymi fikcyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aurinko Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 14:23 Ale jaki to problem zawrzeć ugodę alimentacyjną przed sądem i uzyskać orzeczenie alimentacyjne? Zwłaszcza, że sprawy alimentacyjne są bezpłatne. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 14:29 Problem niby żaden, ale tak to się da obejść wszystko. Tylko czy ja wiem - czy każdy tak chętnie zgodzi się przyjąć na siebie fikcyjny wyrok? W końcu wyrok to wyrok, a jak się noga powinie, to potem małżonek może oddać do komornika zaległości alimentacyjne. Ja bym na to nie poszła. Odpowiedz Link Zgłoś
aurinko Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 14:31 Ty akurat byś na to nie poszła, co nie znaczy, że chętni się nie znajdą. To się nawet popularne stało w ostatnich latach. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 14:36 No jasne, ale znajdź barierę, której nie da się ominąć. Mają z policją kontrolować, czy w kubku stoi jedna szczoteczka do zębów? Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 15:23 Wystarczy zlikwidować przywileje Rodzic pracujący ma jednakowe prawa w przyjęciu dziecka do żłobka/przedszkola. Nie ma pierwszeństwa dla samotnych. Niby z jakiego powodu? Dla sierot zrobiłabym wyjątek. Tu kombinowania nie ma. Ulga tak, jak w przypadku innych rodziców. Masz dochód, płacisz podatki, masz ulgę na dziecko. Dlaczego w naszym kraju bardziej opłaca się samotnie wychowywać dziecko niż wstępować w związek małżeński? Chore. Dlaczego ja nie mogę rozliczać się z dziećmi? Czy samotni (z wyboru lub nie) są pozbawieni ulgi na dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 16:29 pitahaya1 napisał: > Dlaczego ja nie mogę rozliczać się z dziećmi? Bo możesz rozliczyć się z mężem. Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 16:34 Ale obydwoje płacimy podatki. Dlaczego jestem gorzej traktowana, nie mogąc wliczyć do wspólnego opodatkowania dzieci, niż osoby samotne? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 16:53 Ale gdybyś nie pracowała mąż mogłby skorzystać na rozliczeniu z tobą na takich samych zasadach jak osoba samotnie wychowująca dziecko. Tu nie ma żadnych różnic. Nawet jeśli pracujesz, ale zarabiasz mniej niż mąż dalej korzystne jest dla niego opodatkowanie z tobą bo "ściągasz" go do niższego progu. Jeśli dziecko osiągnie dochód w okolicach 3.000,- zł na rok nie ma już możliwości wspólnego opodatkowania. Jeśli ty zarobisz np. 4.000,- zł. w roku dalej możesz rozliczyć się z mężem. Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 17:12 nenia1 napisała: > Nawet jeśli pracujesz, ale zarabiasz mniej niż mąż dalej korzystne jest dla nie > go opodatkowanie z tobą bo "ściągasz" go do niższego progu. Aha, w tym roku miałam niezłą dopłatę Po prostu takie osoby jak my dostają po przysłowiowej d.pie. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 17:44 Po prostu masz spore dochody. Tak działa system podatkowy, kto więcej zarabia płaci większe podatki. Oczywiście, że w praktyce na skutek "kombinacji" może to wyglądać różnie. Osoba samotnie wychowująca dziecko też z niczego nie skorzysta jeśli dziecko osiągnie dochód (np. pracując w wakacje). I to w sumie niezbyt duży, bo ok. 3.000,- zł. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 16:56 pitahaya1 napisał: > Dlaczego jestem gorzej traktowana, nie mogąc > wliczyć do wspólnego opodatkowania dzieci, niż osoby samotne? I drobna uwaga, nie ma czegoś takiego jak liczba mnoga w rozliczaniu z dzieckiem. Niezależnie czy wychowujesz samotnie pięcioro czy jedno, zawsze rozliczasz się jakbyś miała jedno, czyli dochód dzieli się na dwa (ty i dziecko). Podobnie w przypadku małżeństwa (ty i mąż). Odpowiedz Link Zgłoś
kkokos Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 21:36 > Rodzic pracujący ma jednakowe prawa w przyjęciu dziecka do żłobka/przedszkola. > Nie ma pierwszeństwa dla samotnych. Niby z jakiego powodu? z takiego, że będziesz mnie utrzymywać - mnie i moje dziecko - jeśli się nie dostanie do przedszkola, bo jak ja mam wtedy pracować? a kto mnie utrzyma, jak jestem sama? czy już mogę podać ci numer mojego konta? Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 22:16 A tatuś dziecka? Dlaczego ja mam płacić za złe wybory innych osób? Nie rozumiesz, że takie przywileje faworyzują osoby w wolnych związkach? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 24.08.10, 08:11 Kazda sytuacja ma plusy i minusy.Mamy wybór- czy zyjemy w wolnym zwiazku czy go legalizujemy- z calym ciągiem konsekwencji. System faworyzuje wolne zwiazki w tej akurat kwestii, ale juz w innej daje po łbie- caly system dziedziczenia np.Konkubina mimo ze wiedzie dokladnie takie samo zycie jak zona moze zostac w przypadku smierci partnera z goła d.pa.A zona jest zabezpieczona.Po rozwodzie moze takze domagac sie alimentów na siebie.System jak nic faworyzuje małzenstwa , chciałoby sie napisac idac twoim tokiem rozumowania. Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 24.08.10, 09:56 lola211 napisała: Konkubina mimo ze > wiedzie dokladnie takie samo zycie jak zona moze zostac w przypadku > smierci partnera z goła d.pa.A zona jest zabezpieczona.Po rozwodzie > moze takze domagac sie alimentów na siebie. Alimenty, tu nie wiem. Nie żyję na kocią łapę i nie mam potrzeby sprawdzania, czy w razie czego cokolwiek dostanę. A i alimenty dla żony nie są czymś co dostaje się ot, tak, na ładne oczy. Rozumiem, ze alimenty na dziecko dostaje na na takich samych zasadach jak żona Ale dziedziczenie??? A od czego są testamenty? Jeśli tylko masz ochotę, możesz konkubinie/siostrze/stryjkowi przepisać za życia cały majątek, sporządzić testament. W razie czego pozostali spadkobiercy dostaną tyle samo co w przypadku, gdyby konkubina była żoną, czyli zachowek. Mylę się? Ale z kolei konkubina nie ma innych obciążeń, np. niespłaconych kredytów, ryzykownych decyzji pana męża. Nie odpowiada za długi męża (wiem, można podpisać rozdzielność majątkową), połowa jej majątku nie należy do męża nieroba i moczymordy. Po prostu w razie czego zabiera zabawki i odchodzi, lub konkubenta wyrzuca za drzwi. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 24.08.10, 10:31 > Alimenty, tu nie wiem. Ale ja wiem,byla zona moze uzyskac alimenty. A i alimenty dla żony nie są czymś co > dostaje się ot, tak, na ładne oczy. To nie jest wazne- mozliwosc jest i to sie liczy. A od czego są testamenty? Owszem, tyle ze zonie sie nalezy ustawowo, a konkubinie nie.Poza tym- konkubina zaplaci wysoki podatek, zona nie. Uprzywilejowanie malzenstwa jak nic. > Ale z kolei konkubina nie ma innych obciążeń Ano wlasnie. czyli- kazda sytuacja ma plusy i minusy i od nas zalezy co wybierzemy.Wiec o co pretensje, ze inni maja lepiej, a ja taka poszkodowana? Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Ciekawe jak to sprawdzą 24.08.10, 10:53 > Ale dziedziczenie??? A od czego są testamenty? Jeśli tylko masz ochotę, możesz > konkubinie/siostrze/stryjkowi przepisać za życia cały majątek, sporządzić > testament. W razie czego pozostali spadkobiercy dostaną tyle samo co w > przypadku, gdyby konkubina była żoną, czyli zachowek. > Mylę się? Mylisz się. Bo w przypadku, gdyby była żoną, dziedziczyłaby ustawowo połowę majątku męża. Do podziału między pozostałych spadkobierców - druga połowa, czyli zachowek może wynieść maksymalnie 1/4 (połowę tego, co należy się ustawowo). Jeśli jest konkubiną, to nie należy jej się ustawowo nic, więc do podziału między innych spadkobierców jest cały majątek męża, czyli zachowek może wynieść nawet 1/2 całego majątku męża. Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 24.08.10, 12:33 Ale też konkubina ma głęboko w poważaniu wszelkie długi konkubenta, jego skoki w bok i tego skutki. Do tego żadna z Was się nie odniosła. To prawda, że konkubinie z urzędu nic się nie należy ale z drugiej strony nic konkubentowi dawać nie musi. Jej majątek jest wyłącznie jej majątkiem. Zaczęłyśmy od przywilejów. Jeśli będzie tworzyć się ustępstwa i zmiany prawne polepszające życie, czy też wyrównujące różnice między małżeństwem a konkubinatem, powinny jednocześnie zniknąć przywileje dla jednej z tych grup. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 24.08.10, 12:40 > Ale też konkubina ma głęboko w poważaniu wszelkie długi konkubenta, jego skoki > w > bok i tego skutki. No nie do konca tak jest.Prawnie i owszem, moga mnie cmoknąc, ale w zyciu, tak realnie, wszelkie decyzje partnera sa odczuwalne przez konkubine.Jak partner narobi długow, to uderzy to w nia rowniez.Jak bedzie skakal w bok, to dotknie ja tak samo jak zone- tu roznicy nie ma zadnej. Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 24.08.10, 13:16 Delikatna sprawa. Jeśli mój mąż zaliczy skok w bok ze skutkiem, zapłacą za to wszyscy w naszej rodzinie. Z budżetu odejdą alimenty, potem ew. roszczenie majątkowe/spadkowe. A w konkubinacie? Masz rację, prowadząc wspólnie gospodarstwo domowe, nie ma szans, żeby tej zmiany nie odczuć. Ale prawnie ew. dzieci konkubenta Twojego mieszkania nie zagarną, Twojej pensji też. W przypadku małżeństwa już tak wesoło nie jest. Ale nie to jest tematem tego wątku. Tylko, skoro dojdziemy do wniosku, że "po co brać ślub" to po kiego grzyba robi się przywileje dla jednej z grup? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 24.08.10, 13:58 Z budzetu konkubenta i jego rodziny takze bedzie sie placic alimenty.Fakt- jesli kobieta ma wlasny majatek, to nikt tego nie ruszy.Ale juz ten wspolnie wypracowany jak najbardziej, chyba ze bedzie na wszystko brać kwity. to po kiego grzyba robi > się przywileje dla jednej z grup? Przywileje robi sie dla kazdej z grup, tylko inne.Zlikwidujmy je wszystkie- zarówne te dla samotnych jaki i dla malzenstw.Kazda para niech ma dokladnie takie same prawa i obowiazki- bedzie sprawiedliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 24.08.10, 12:45 Na razie w Polsce nie ma niczego na wzór francuskiego PACS więc różnice prawne między małżeństwem a konkubinatem są bardzo duże. Zresztą żyjąc w konkubinacie z facetem, który NIE JEST ojcem mojego dziecka, nadal jestem samotną matką w świetle prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
prezes_pan Re: Ciekawe jak to sprawdzą 25.08.10, 00:03 a1ma, Pan może zabezpieczyć konkubinę nie tylko testamentem znam przypadek, gdzie ciężko chory Pan spieniężył przed śmiercią wszystko co się dało łącznie z mieszkaniem, wykupił polisę inwestycyjną u ubezpieczyciela, zrobił kochankę jedyną uposażoną, no i tym ruchem wycyckał (przy okazji omijając podatki, sprawy sądowe itp.) całą swoją rodzinę z własnymi dziećmi włącznie Odpowiedz Link Zgłoś
kkokos Re: Ciekawe jak to sprawdzą 24.08.10, 18:50 pitahaya1 napisał: > A tatuś dziecka? Dlaczego ja mam płacić za złe wybory innych osób? > Nie rozumiesz, że takie przywileje faworyzują osoby w wolnych związkach? nie pozostaję w wolnym związku. obowiązkiem ojca jest alimentacja dziecka pół na pół ze mną - a nie utrzymywanie mnie. chcę i mogę pracować na swoje własne utrzymanie - pod warunkiem że będę mogła oddać dziecko do żłobka/przedszkola. proste? proste. nie będę miała pierwszeństwa w przyjęciu dziecka, będziesz mnie utrzymywać. część tego, co ściągnę od ciebie, pójdzie na moje dziecko, resztę przejem i wydam na tipsy. więc może jednak opłaca się umożliwić zdrowej i chętnej do pracy kobiecie oddanie dziecka do żłobka? Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 25.08.10, 00:35 Rany...i pomyśleć, że mnie chodziło tylko o to, byśmy miały jednakowe szanse na przyjęcie dziecka do przedszkola/żłobka. Mężatce też chodzi o to, żeby mogła spokojnie pójść do pracy a nie utknęła w domu, ryzykując tym samym wypadnięcie z rynku pracy, późniejsze problemy z wypracowaniem emerytury. Ktoś wcześniej pisał "a kto ci kazał brać ślub?". Wnieś o podwyższenie alimentów. To w końcu nie mój problem, że wygodniej ci było samotnie wychowywać dziecko. Ja za twoje tipsy płacić nie muszę. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 15:38 a1ma napisała: > Moim zdaniem podstawą powinna być alimentacja - jeśli nie ma wyroku > alimentacyjnego, to uznaje się, że rodzic wychowujący nie jest samotny (albo mu > na pieniądzach nie zależy, wsio rawno) i nie należą się żadne benefity z tytułu > samotnego rodzicielstwa. A jeśli matka nie wiem kto był ojcem? Albo- jak koleżanka mojej siostry- poznała obcokrajowca, zaszła w ciążę i tatuś się wypiął? To co, już nie jest samotna matką? Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 15:53 > A jeśli matka nie wiem kto był ojcem? > Albo- jak koleżanka mojej siostry- poznała obcokrajowca, zaszła w > ciążę i tatuś się wypiął? > To co, już nie jest samotna matką? Dziecko powinni utrzymywać rodzice, nie państwo. Więc może najpierw wymagajmy od rodziców minimum odpowiedzialności i zaangażowania (również w ustaleniu dawcy kodu genetycznego naszego potomstwa), a dopiero później finansujmy ich lekkomyślność. Wyjątek od tej zasady to ciąża w wyniku gwałtu, kiedy sprawcy nie ustalono. Przy okazji - taki przypadek: kobieta funduje sobie dziecko metodą in vitro, nasienie z banku. Czy też powinniśmy dopłacać do jej samotnego macierzyństwa? Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 16:02 Daruj sobie ten moralizatorski to wypowiedzi,która jest w dodatku zupełnie nie na temat Odpowiedz Link Zgłoś
kkokos Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 21:39 > Wyjątek od tej zasady to ciąża w wyniku gwałtu, kiedy sprawcy nie ustalono. proponuję wpisać to zgwałconej w każde papiery, które będzie musiała pokazać rzeszy życzliwych urzędników i urzędniczek wszędzie tam, gdzie będzie chciała uzyskać, jak to ktoś ładnie ujął, BENEFITY Z TYTUŁU SAMOTNEGO RODZICIELSTWA. no w końcu musi być jasne, na jakiej podstawie się o nie ubiega, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Ciekawe jak to sprawdzą 24.08.10, 09:49 Paranoja, to oczywiste. Najprościej byłoby zlikwidować przywileje dla samotnych, ale to chyba też nie do końca fair. Zawsze w przypadku faworyzowania którejś grupy społecznej znajdą się tacy sprytni, którzy załatwią sobie "lewe papiery". Odpowiedz Link Zgłoś
kkokos Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 21:42 > > > Moim zdaniem podstawą powinna być alimentacja - jeśli nie ma wyroku > > alimentacyjnego, to uznaje się, że rodzic wychowujący nie jest > samotny (albo mu > > na pieniądzach nie zależy, wsio rawno) i nie należą się żadne > benefity z tytułu > > samotnego rodzicielstwa. > > > A jeśli matka nie wiem kto był ojcem? > Albo- jak koleżanka mojej siostry- poznała obcokrajowca, zaszła w > ciążę i tatuś się wypiął? > To co, już nie jest samotna matką? ja wiem, kto jest ojcem. co więcej, ojciec płaci kilkaset złotych co miesiąc. ale nie mamy żadnego wyroku alimentacyjnego i nigdy nie byliśmy małżeństwem. i co, już nie jestem samotną matką? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 16:21 To by naruszalo prawa osob, ktore dogadały sie odnosnie łozenia na dzieci bez koniecznosci uruchamiania machiny sadowniczej.Bo nie kazda matka musi starac sie sadownie o alimenty, ojciec moze wszak placic je dobrowolnie i bez zadnego wyroku. Odpowiedz Link Zgłoś
laura_fairlie Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 14:20 A jeśli ktos mieszka razem pomimo rozwodu? Odpowiedz Link Zgłoś
tully.makker Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 17:05 (szczytem byla kolezanka ktora chciala isc poprawiac pita z ulga na > dziecko jako samotny rodzic bedac w 8-mym miesiacu ciazy - efektem chyba > niepokalanego poczecia). W switle prawa - dopoki nie wejdzie w zycie jakas ustawa o zwiazkach partnerskich, kolezanka jest samotna matka i taka forma rozliczenia jej przysluguje, jak wezmie slub, bedzie sie rozliczac z mezem. Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 13:58 urzędnicze bojówki będą robić naloty na podejrzanych i pobierać wymazy... Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 14:06 Tak jak już sprawdzają niektóre przedszkola - masz okazać papier, że ojciec nie żyje, jest w więzieniu lub żołnierzem zakwaterowanym Buk-wie-gdzie. Co do rozwiedzionych lub nigdy nieożenionych, trzeba przedstawić wyrok zgodnie z którym ojciec jest pozbawiony władzy rodzicielskiej, w wersji bardziej lajtowej wyrok zgodnie z którym oboje sprawują władzę rodzicielską, ale miejsce zamieszkania ustalono przy matce. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 14:12 A jak to się ma do rozliczania wspólnie z dzieckiem? Po rozwodzie lub przy braku ślubu nie ma wspólnoty małżeńskiej majątkowej więc dotąd można było rozliczać się z dzieckiem (ten rodzic z którym dziecko mieszka na stałe). Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 14:30 Przepraszam, jeszcze raz, bo nie zrozumiałam. Zakładam, że zmiany mają zmierzać do tego, że wspólnie z dzieckiem, będzie mógł się rozliczać tylko rodzic samotny w sytuacji gdy: drugi rodzic nie żyje, jest pozbawiony władzy rodzicielskiej, ewentualnie jeśli będą bardziej lajtowi to pozwolą na wspólne rozliczanie wtedy gdy drugi rodzic władzy nie jest pozbawiony, ale miejsce zamieszkania jest przy jednym. Natomiast w przypadku rodziców nigdy nie pobranych trzeba będzie przedstawić orzeczenie w kwestii opieki nad dzieckiem, o takiej treści j.w. Bo na razie po urodzeniu dziecka nieślubnego z defaulta prawo do wykonywania władzy tudzież sprawowania opieki mają oboje rodzice Odpowiedz Link Zgłoś
aurinko Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 14:21 Powinni się zająć np. takimi pseudo-samotnymi: matka rozlicza PIT jako samotna wraz z dzieckiem, a ulgę rodzinną na dziecko odlicza ojciec dziecka. Oboje fizycznie mieszkają osobno, matka 12 m-cy w roku wychowuje dziecko, ale dogaduje się z ojcem dziecka, że korzystniej finansowo będzie jak to on odliczy ulgę. Co do przedszkoli - w moim mieście niektóre przedszkola przy zgłoszeniach "samotnych rodziców" prowadziły ostrą selekcję, wymagając różnych dokumentów potwierdzających bycie samotnym rodzicem. Dzięki temu dziecko mojej koleżanki nie dostało się do przedszkola i słusznie, bo jechała na fałszywym określeniu siebie jako samotna matka. Odpowiedz Link Zgłoś
ciezka_cholera Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 14:50 aurinko napisała: > Powinni się zająć np. takimi pseudo-samotnymi: a moze zamiast zajmowac sie pseudo-samotnymi, powinni jeszcze raz sie zastanowi co stoi u podstaw podatku progresywnego. Jesli wymagamy by bogatsi placili wyzsza stawke, to warto sie zastanowic, do cholery, kto jest bogatszy. Wkoorwia mnie niemozebnie nieuwzglednianie dzieci jako gab do wyzywienia przez tych potencjalnych bogaczy. Kazdy debil wie, ze pare zarabiajaca po 3k pln netto miesiecznie i majaca troje dzieci, stac na wiele mniej niz taka sama pare nie majaca dzieci. A jaka jest definicja bycia bogatym, jak nie to, na co cie stac? Przypominam caly czas, ze nie chodzi mi o jakiekolwiek dokladanie czegokolwiek rodzinom z dziecmi, chodzi mi o rozsadne kwalifikowanie ludzi do konkretnych progow podatkowych. Zamiast sie nasz rzad zajmowac weszeniem, czy aby osoba rozliczajaca sie jako samotny rodzic z dzieckiem, w rzeczy samej owym rodziecem jest, powinien wreszcie uznac prawo wszytkich rodzicow do rozliczania sie z dziecmi i mezami/zonami/partnerami. Zamiast falszywie biadolic, ze osoby nieprawomyslnie samotne zabieraja miejsca w przedszkolach osobom realnie samotnym, moze nasz rzad powinien sie postarac, zeby tych miejsc starczylo dla wszyskich dzieci. Tylko ze latwiej znalezc winnych i naszczuc na nich tluszcze. Dziele i rzadze ma sie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
tully.makker Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 17:08 a ulgę rodzinną na dziecko odlicza ojciec dziecka Ulga rodzinna jest stala i niezalezna od dochodu, wiec ni ch...a nie rozumiem, w czym tu tkwi odszustwo? Odpowiedz Link Zgłoś
aurinko Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 18:02 tully.makker napisała: > Ulga rodzinna jest stala i niezalezna od dochodu, wiec ni ch...a nie > rozumiem, w czym tu tkwi odszustwo? Przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź, chodziło o oszustwo w sytuacji, gdy matka dziecka rozlicza się jako samotnie wychowująca dziecko a ojciec dziecka na to samo dziecko odlicza sobie ulgę podczas, gdy ustawa jasno mówi, że odliczać może ten rodzic, który wychowuje dziecko. Skoro tatuś nie mieszka razem z dzieckiem to odliczenie ulgi rodzinnej jest niezgodne z prawem, a jeśli tatuś mieszka z dzieckiem i je wychowuje to ma pełne prawo ulgę odliczyć, tylko że w takiej sytuacji jak wychowuje to na jakiej podstawie mamusia robi z siebie samotnie wychowującą? Odpowiedz Link Zgłoś
tully.makker Re: Ciekawe jak to sprawdzą 24.08.10, 12:43 chodziło o oszustwo w sytuacji, gdy matk > a dziecka rozlicza się jako samotnie wychowująca dziecko a ojciec dziecka na to > samo dziecko odlicza sobie ulgę podczas, gdy ustawa jasno mówi, że odliczać mo > że ten rodzic, który wychowuje dziecko. Wciaz nie moge pojac, gdzie tu oszustwo? Wyobraz sobie, ze dzwoni moj ex i mowi - wiesz, wiem ze wydalem 10 tysi na oboz Babelka, czy moge w rekompensacie tego ja odliczyc ulge na dziecko? Ja mowie - OK, nie zbiednieje od tego, a dziekco mialo frajde na obozie. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 24.08.10, 12:47 U mnie ostatnio ulgę odliczał ojciec dziecka, bo składał PIT rozliczany przez pracodawcę wczesniej. A kasą podzielilismy się po połowie. Odpowiedz Link Zgłoś
aurinko Re: Ciekawe jak to sprawdzą 24.08.10, 12:54 tully.makker napisała: Powtórzę, bo coś nie dociera. Odliczać może ten rodzic, który zamieszkuje z dzieckiem. Rodzic, który na co dzień z dzieckiem nie mieszka, w świetle prawa nie może odliczyć ulgi. Jeśli dziecko jedzie do rodzica, (z którym na co dzień nie mieszka)np. na 2 miesiące wakacji, to rodzic ten odlicza ulgę proporcjonalnie za 2 miesiące. I jeśli robisz cokolwiek, co jest niezgodne z prawem, to niestety nie jest to uczciwe (w najłagodniejszym nazewnictwie). Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Ciekawe jak to sprawdzą 24.08.10, 13:03 > I jeśli robisz cokolwiek, co jest niezgodne z prawem, to niestety nie jest to u > czciwe (w najłagodniejszym nazewnictwie). Jest nielegalne. O uczciwości można dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 14:55 Sorki, ale czy problem fikcyjnych rozwodów naprawdę w Polsce istnieje? Czyżby kolejny temat zastępczy? Ludziska się nie rozwodzą, żeby dostać miejsce w przedszkolu. Raczej nie biorą ślubów, uważając że życie w konkubinacie jest bardziej korzystne. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 15:00 Ano dokładnie. Podstawowym problemem jest deficyt miejsc w przedszkolach i żłobkach. Odpowiedz Link Zgłoś
changeone tak jak zwykle, dzięki uprzejmosci sąsiadów 23.08.10, 15:41 a konkretniej dzięki donosikom "Uprzejmie donoszę" W przedszkolu np. tak nam mówiła dyrektorka, że Ona doskonale wie, która samotna mama jest fikcyjna Tu dzieci donoszą gdzieś indziej sąsiedzi. Nawet nie wiesz jakie to źróło wiedzy taki sąsiad Odpowiedz Link Zgłoś
rupiowa Re: tak jak zwykle, dzięki uprzejmosci sąsiadów 23.08.10, 16:04 istnieje cos co jest zadko spotykane na ulicy ale jest - nazywa sie toto "dzielnicowy". Kazda okolica czy to miasta czy to wsie ma przypisanego swojego policjanta ktory powinien czynnie uczestniczyc w zyciu swojego rejonu i on sie powinien orientowac jak sytuacja stoi. Ja wiem, ze to tez tylko fikcja ale skoro jest juz taka funkcja i biora za nia kase to moze warto by bylo ich zmusic do ruszenia sie do narodu. I wtedy sasiedzi nie musza donosic . A co do rozliczania sie - ja nie mam nic przeciwko uldze tylko naprawde dla tych, ktorzy jej potrzebuja a nie dla bogatych panius ktorym nie na reke jest brac slub. Moja siostra jako samotna matka mimo wcale nieslabych zarobkow miala np. ulge na sanatorium dla dziecka podczas gdy ja jako zyjaca w malzenstwie zabulilam za sanatorium (panstwowe zeby nie bylo) kupe kasy mimo ze maz jest bezrobotny. Troche to przykre a takich przykladow mozna mnozyc. Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: tak jak zwykle, dzięki uprzejmosci sąsiadów 23.08.10, 16:11 A gdyby siostra nie była "bogatą paniusią"? Przełknęłabyś tę ulgę na sanatorium? Co Ci bardziej przeszkadza? To, że jest samotna, czy to że bogata? Odpowiedz Link Zgłoś
rupiowa Re: tak jak zwykle, dzięki uprzejmosci sąsiadów 23.08.10, 18:54 to, ze nie jest samotna i nie jest biedna a wykorzystuje ulgi. Z calym szacunkiem jakim ja daze ale moglaby sobie odpuscic bo sa osoby duzo bardziej potrzebujace ktore jak przyjdzie co do czego nie korzystaja z ulg. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: tak jak zwykle, dzięki uprzejmosci sąsiadów 23.08.10, 18:57 Nie ma sposobu, by stwierdzic, ze para wychowuje razem dziecko.Sam fakt mieszkania wspolnie niczego jeszcze nie przesądza.Mozna panu byłemu mezowi wynajmowac pokoj np.- znam takie sytuacje.Przebywanie pod jednym adresem nie oznacza z automatu prowadzenia wspolnego gospodarstwa i wspolnego wychowywania dziecka.Moge miec kaprys mieszkania pod jednym adresem z bylym mezem, kochankiem i kochanka mojego byłego.A dziecko wychowywac sama. Odpowiedz Link Zgłoś
changeone Re: tak jak zwykle, dzięki uprzejmosci sąsiadów 23.08.10, 20:49 No wiesz, można tkwić w małżeństwie i można dziecko wychowywać "samej" No sory, ale przykład, który podałaś, jest bardzo mało realny, wręcz skrajnie mało realne, choć może się zdarzyć. Tak na zdrowy rozum, jedyne o czym myślą byli to o wspólnym mieszkaniu jedno u drugiego w postaci wynajmowania pokoju No nie bądźmy naiwni. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: tak jak zwykle, dzięki uprzejmosci sąsiadów 24.08.10, 08:31 Podstawowa sprawa- poruszamy sie na gruncie prawa.A skoro tak, to trzeba UDOWODNIĆ.Intuicyjne przekonanie sąsiadki i pana dzielnicowego oraz "zdrowy rozum" to za mało. Niecierpliwie bym czekala, jak urzednik by mi udowadniał, ze pan z którym mieszkam, a który jest ojcem mojego dziecka wspolnie ze mna je wychowuje.I ze w ogole tworzymy zwiazek, a nie jedno drugimu udostepnia pokój. Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: Ciekawe jak to sprawdzą 23.08.10, 20:04 A ciekawe, co zrobią z takimi jak ja - mam dwoje dzieci z pierwszego małżeństwa, ich ojciec ma ograniczone prawa rodzicielskie. PIT rozliczam zatem jako samotna matka i odliczam sobie ulgę. Jednocześnie żyję w konkubinacie z ojcem mojego trzeciego dziecka, i tutaj samotnej matki nie udaję - przez co dziecko nie dostało się do żłobka, tak na marginesie. Ulgę na dziecko odlicza sobie mój konkubent (bo ja nie zarobiłam na tyle dużo, żeby odliczyć sobie troje dzieci). A jeśli weźmiemy ślub, to co? Nagle przestanie się liczyć, że ojciec moich starszych dzieci ma ograniczone prawa rodzicielskie i wychowuję je tylko ja - bo przynajmniej formalnie mój partner nie ma do tego prawa, nie ma też obowiązku ich finansować? Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira jak zwykle... 23.08.10, 21:32 ...żaden baran nie wymyśli, że aby samotni rodzice nie byli wypychani z kolejek do przedszkoli przez fikcyjnych samotnych TRZEBA K***A WRESZCIE WIĘCEJ PRZEDSZKOLI (!!!) i zlikwidować te absurdalne kolejki i cały ten cyrk. jak każdy normalny człowiek szansę na przedszkole będzie miał, to nikt nikogo nie będzie wypychał ani tym bardziej się rozwodził fikcyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: jak zwykle... 24.08.10, 08:33 A to Polska własnie. Przyklady mozna mnozyc. Zamiast rozbudowac drogowa infrastrukture lepiej nastawiac idiotyczne czesto ograniczenia i karac mandatami. Odpowiedz Link Zgłoś
loganmylove Re: jak zwykle... 24.08.10, 09:35 Następna bzdura-zamiast przemyśleń sposób opodatkowania i liczbę np przedszkoli lepiej wymyślać takie cuda, których i tak nikt nie sprawdzi. Juz widzę tego dzielnicowego co np w warszawskim osiedlu zna wszystkie rodziny Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: jak zwykle... 24.08.10, 13:39 dziel i rządź. tzw. pełne rodziny mają pretensje do samotnych matek, samotne matki do pseudosamotnych matek itd. a pretensje należy kierować zupełnie gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Ciekawe jak to sprawdzą 24.08.10, 19:29 Dałoby się przyczepiając chipy w odpowiednie miejsca i sprawdzając czy znajdują się odpowiednio blisko siebie przez odpowiednią część doby, a czasami zupełnie blisko. Ale to niezgodne z prawem do prywatności. Odpowiedz Link Zgłoś