mama-nastolatki
28.08.10, 19:06
Nie wiem czy pamietacie jak pisalam ze moja 15letnia corka zakochala sie w czasie wakacji w Polsce w 18,5 letnim chlopaku i bardzo chciala zeby ja puscic na reszte wakacji.
niektore emamy pisaly wtedy zeby zaprosic chlopaka do siebie.Wiec pomyslam w koncu corce musze ufac i tak dalej i zaprosilam.I wiecie co? przyjechal w piatek i mial zostac na wekend.Corka byla zaskoczona ze on nie moze nocowac razem z nia w jej pokoju (o matko) umowilismy sie ze on spi w jej pokoju a ona w drugim pokoju razem z siostra.O 23 ledwo co zapedzilam ja do drugiego pokoju i poszlismy spac a o 4,20 wstalam do toalety patrze a corki nie ma w tym pokoju w ktorym miala spac! Chlopaka maz spakowal i wsadzil w paciag rano a ona ryczy od rana.Ze przeciez nic nie robili ze ja niby nie mowilam ze ona nie moze do tamtego pokoju chodzic.(kurcze idiotke ze mnie robi czy co?) Jestem wkurzona ,i nigdy jej juz nie zaufam i w ogole dochodze do wniosku ze bylam dla niej za dobra i wszyskie jej zyczenia tylko spelniam a ona ma mnie w d....