Dodaj do ulubionych

rola chrzestnych

30.08.10, 14:03
Jestem ciekawa Waszych opinii- czy rodzice chrzestni w jakikolwiek
sposób uczestniczą w wychowaniu Waszych pociech? Na czym w ogóle
polega ich rola? Czy wpadają, żeby zabrać malucha na przykład na
spacer, plac zabaw czy lody, dzwonią, żeby zapytać, co u dziecka
słychać, jak się czuje, pomagają Wam finansowo (na przykład kupując
dziecku kurtkę na jesień, czy płacąc za dodatkowe szczepienie) itp?
Czy też ich funkcja jest raczej symboliczna, są i już?
Obserwuj wątek
    • katka74 Re: rola chrzestnych 30.08.10, 14:11
      U mnie jest to funkcja całkowicie symboliczna, zresztą nie wymagam
      też innej.
    • marghot Re: rola chrzestnych 30.08.10, 14:12
      u nas raczej symboliczna
      nie oczekuję, że od chrzestnych będę otrzymywała finansowe wsparcie
      czy pomoc w wychowaniu dziecka
      dla mnie takie oczekiwanie jest równei bzdurne, jak oczekwianie w
      stosunku do dziadków, że będa oni łozyli na utrzymanie dziecka
    • slonko1335 Re: rola chrzestnych 30.08.10, 14:14
      Rodzice chrzestni naszych dzieci przede wszystkim są bardzo bliskimi nam osobami
      i kochają nasze dzieci. Połowa z nich mieszka w naszym mieście, druga połowa
      zamiejscowa. Ci miejscowi jak najbardziej, zabierają na lody ,plac zabaw,
      przyjeżdżają posiedzieć z dzieckiem. Zamiejscowi dzwonią, rozmawiają przez
      skype, starają się zawsze być na urodzinach, pamiętają o innych okazjach. Nie
      pomagają nam finansowo bo nie widzę potrzeby ale zdarza się że chrzestna na
      przykład mówi, że chce kupić jakiś ciuszek, więc mam powiedzieć co się przyda
      najbardziej. Moje dzieciaki uwielbiają swoich chrzestnych.
      • ola_mi Re: rola chrzestnych 31.08.10, 10:00
        U nas chrzestni nie stanowią jedynie symboliki.
        Zreszta wybierając ich bralsmy pod uwage osoby nam bliskie, z
        którymi jesteśmy w stałym kontakcie, które maja swoje dzieci i
        rozumieja potrzeby dzieci.
        Chrzestni pamietają o urodzinach, Dziu Dziecka, Bozym Narodzeniu i
        innych takich.
        Nikt nie wymaga od nich prezentów. dzieciak cieszy się na sama myśl
        że przyjdzie ciocia czy wujek i da mu lizaka.
        Ot tak, zdrowa relacja z ludźmi, których darzymy zaufaniem.
        Sama zreszta staram się byc taka chrzestną.
    • jagabaga92 Re: rola chrzestnych 30.08.10, 14:16
      U nas chrzestna "wspomaga" mojego syna (swojego chrześniaka), ale nie z
      racji "funkcji", lecz wyłącznie z chęci pomocy. Np. finansuje naukę
      angielskiego (już od 4 lat).
    • alq78 Re: rola chrzestnych 30.08.10, 14:16
      Generalnie rola symboliczna.
      Niemniej interesują się maluchem (w końcu na chrzestnych wybieramy bliskich nam
      ludzi). Prezenty z okazji świąt lub urodzin.
      Nawet do głowy mi nie przyszło wymagać czegoś innego.
    • pagaa Re: rola chrzestnych 30.08.10, 14:17
      maja oni pomagać wychowywać dziecko w wierze. w praktyce najczęściej
      są "najbardziej potrzebni" na chrzest, komunię, bierzmowanie i
      ślubtongue_out hehhehe
    • budzik11 Re: rola chrzestnych 30.08.10, 15:01
      Kupują prezent na gwiazdkę i urodziny, i to tylko ci miejscowi, bo od
      chrzestnego, który mieszka kilkaset kilometrów od nas nic dziecko nie dostało po
      chrzcie.
    • mama-ola Re: rola chrzestnych 30.08.10, 15:10
      > Jestem ciekawa Waszych opinii- czy rodzice chrzestni w jakikolwiek
      > sposób uczestniczą w wychowaniu Waszych pociech?

      Tak. Odbieranie z przedszkola i opiekowanie się ok. 2-3 godzin w
      domu po przedszkolu plus danie obiadu, spacer, zabawa. Albo opieka
      całodzienna.

      > Czy wpadają, żeby zabrać malucha na przykład na
      > spacer, plac zabaw czy lody, dzwonią, żeby zapytać, co u dziecka
      > słychać, jak się czuje

      Tak, także na dłuższe całodzienne wycieczki, do kina.

      > pomagają Wam finansowo (na przykład kupując
      > dziecku kurtkę na jesień, czy płacąc za dodatkowe szczepienie)

      Tak, np. kupują buty. A na święta takie naprawdę ekstra prezenty.

      > Czy też ich funkcja jest raczej symboliczna, są i już?

      Myślę, że mój synek ma poczucie, że jest to trochę "ważniejsza
      ciocia" czy "ważniejszy wujek" - i to jest bardzo miłe. Zauważam
      też, że chrzestny mojego młodszego dziecka ma do niego bardzo dużo
      sympatii, chętnie bierze go na ręce, zagaduje itp. Nie żeby on
      jeden, wszyscy malca lubią, ale może jakoś szczególnie właśnie przez
      pamięć o tym, że jest chrześniakiem (a może mi się zdaje).
    • mikams75 Re: rola chrzestnych 30.08.10, 15:54
      ja jestem bardzo daleka od tej najczestrzej roli chrzestnych sprowadzajacej sie
      do dawania prezentow. Sama poczulam sie bardzo urazona jak sie dowiedzialam
      czemu zostalam wybrana na chrzestna mimo ze nie bylismy w jakis bardzo bliskich
      kontaktach. A to dlatego, ze stoimy lepiej finansowo niz inni kandydaci na
      chrzestnych i beda lepsze prezenty.

      Od chrzestnych mojego dziecka nie oczekuje wielkiej pomocy. Bylam wdzieczna jak
      mi raz zostali z dzieckiem w sytuacji podbramkowej i byc moze ich jescze kiedys
      poprosze. Zreszta sami obiecali ze jak podrosnie to zabiora czasem na wycieczke
      do zoo itp.
      Sa naszymi dobrymi przyjaciolmi i sama zabronilam przynoszenia prezentow,
      drobiazgow za kazdym razem. Wole zeby nas czesciej odwiedzali, bez zobowiazan. I
      nie chce zeby dziecko ich wizyte kojarzylo z prezentami. Ustalilismy ze prezenty
      beda 2 razy do roku (gwiazdka + urodziny) a dzwonimy i spotykamy sie i tak co i raz.
      Funkcja wiec symboliczna, podejrzewam ze jakby nie byli chrzestnymi to tez by
      bylo tak samo.
      Jak cora bedzie starsza to tez sie postaramy zeby dla chrzestnych cos
      przygotowala/namalowala itp. bo od chrzestnych nie mozna tylko oczekiwac, trzeba
      tez cos dac.
    • errmaris Re: rola chrzestnych 30.08.10, 16:05
      moja rodzina jest prawoslawna i chrzestni oczywiscie tez.
      wybieralismy ojca chrzestnego (jako wazniejszago chrzestnego dla
      chlopaka) wlasnie jako takiego duchownego opiekuna, kogos, kto
      bedzie ksztalcil w wierze oprocz nas.

      poki mieszkal obok to czesto sie spotykalismy, misiek dostawal
      prezenty (ale religijne - typu ksiazka o swietym, po kim ma imie) na
      imieniny, swieta, chrzestny zawsze sie spowiada za miska.

      teraz mieszkaja daleko, wiec pozostana kontakty telefoniczne, ale
      jak tylko bedzie okazja - koniecznie sie spotkamy!
      • nika1310 Re: rola chrzestnych 30.08.10, 17:17
        przecież funkcja ojca/matki chrzestej ma jedynie związek religijny,ta osoba ma
        wspierać dziecko w drodze do Boga- ludzie wyrażający zgodę na sakrament chrztu
        przeciez powinni o tym wiedziec. Absolutnie nie jest ich obowiązkiem dawanie
        prezentow czy zabieranie na lody- co najwyzej do koscioła smile). A że przewaznie
        chrzestnym jest ktoś z rodziny -to funkcja cioci/wujka pokrywa się z funkcja
        chrzestnego/chrzestnej
        • tusia-mama-jasia Re: rola chrzestnych 30.08.10, 17:42
          Spotkałam się i z taką opinią, że chrzestni powinni być na tyle
          ludźmi bliskimi i zaufanymi, że rodzice oddaliby ich opiece dzieci
          np. w razie gdyby biologicznych rodziców brakło. Nie wiem, na ile to
          popularny pogląd, w praktyce jasne jest, że najczęściej nawet w
          razie dramatu są inne konstelacje rodzinne, ale u nas ten argument
          nie był bez znaczenia, bo innej rodziny właściwie brak. Na
          chrzestnych wybraliśmy najbliższych przyjaciół, osoby szczególnie
          dla nas ważne, fakt, że chrzestna mama mojego synka to osoba bardzo
          religijna, ale nie ukrywam, że nie to było decydujące. No i okazało
          się, że trafiliśmy w 10kę z tym wyborem, bo Młody chrzestnych
          uwielbia po prostu smile Chrzestna to jego najukochańsza ciocia,
          widują się bardzo często i wcale niekoniecznie
          prezentowo /oczywiście że na urodziny itp. podarunki są/. Ojca
          chrzestnego widuje nieco rzadziej, ale równie chętnie, wyjeżdzamy
          razem, mamy podobne pasje. Bywa, że chrzestna odbiera Jaśka z p-kola
          czy zajmie się nim w sytuacji awaryjnej, jest zaangażowana w swoją
          rolę, choć niemniejsza tu rola naszej 15-letniej przyjaźni.
          Chrzestna z chrzestnym zresztą też się kumplują od lat, więc i
          wspólnych spotkań, imprez nie brak i cieszy to, że na wszelkich
          uroczystościach przyszłych z obecnością chrzestnych atmosfera ma
          szanse byc bardzo miła, niewymuszona i naturalna dzięki temu
          układowi smile
          • clapton1985 Re: rola chrzestnych 31.08.10, 09:14
            tusia-mama-jasia napisała:

            > Spotkałam się i z taką opinią, że chrzestni powinni być na tyle
            > ludźmi bliskimi i zaufanymi, że rodzice oddaliby ich opiece dzieci
            > np. w razie gdyby biologicznych rodziców brakło. Nie wiem, na ile
            to
            > popularny pogląd, w praktyce jasne jest, że najczęściej nawet w
            > razie dramatu są inne konstelacje rodzinne, ale u nas ten argument
            > nie był bez znaczenia, bo innej rodziny właściwie brak.

            My też braliśmy pod uwagę ten fakt. Ktoś mi to kiedyś powiedział.
            Utkwiło mi to w głowie i według (m.in.) tego podejmowaliśmy decyzję.
          • shellerka Re: rola chrzestnych 31.08.10, 09:48
            tusia-mama-jasia napisała:

            > Spotkałam się i z taką opinią, że chrzestni powinni być na tyle
            > ludźmi bliskimi i zaufanymi, że rodzice oddaliby ich opiece dzieci
            > np. w razie gdyby biologicznych rodziców brakło.

            właśnie tym kierowaliśmy się podejmując decyzje.
            dlatego też oboje dzieci mają tą samą chrzestną, która jest dla mnie najbliższą
            osobą, która kocha moje dzieci tak jakby to były jej własne i która zrobiłaby
            wszystko żeby były szczęśliwe.
          • budzik11 Re: rola chrzestnych 31.08.10, 10:11
            tusia-mama-jasia napisała:

            > Spotkałam się i z taką opinią, że chrzestni powinni być na tyle
            > ludźmi bliskimi i zaufanymi, że rodzice oddaliby ich opiece dzieci
            > np. w razie gdyby biologicznych rodziców brakło.

            To nie ma najmniejszego sensu bo o przyznaniu opieki nad dziećmi w razie np.
            sieroctwa decyduje sąd rodzinny a nie rodzina, i są raczej sugeruje się innymi
            kategoriami niż kto jest chrzestnym dziecka.
    • joshima Re: rola chrzestnych 30.08.10, 17:35
      aadzia21 napisała:

      > czy rodzice chrzestni w jakikolwiek
      > sposób uczestniczą w wychowaniu Waszych pociech?
      W opiece tak w wychowaniu nie koniecznie. Wolę to robić po swojemu.

      > Czy wpadają, żeby zabrać malucha na przykład na
      > spacer, plac zabaw czy lody,
      Tak

      > dzwonią, żeby zapytać, co u dziecka
      > słychać, jak się czuje,
      Tak.

      > pomagają Wam finansowo (na przykład kupując
      > dziecku kurtkę na jesień, czy płacąc za dodatkowe szczepienie) itp?
      Jeśli jest taka potrzeba.
    • clapton1985 Re: rola chrzestnych 31.08.10, 09:09
      Chrzestni naszego dziecka są nam bardzo bliscy i często się
      spotykamy. Zawsze coś małej przyniosą (Sami z siebie). Na wszystkie
      okazje coś od nich dostaje (czego oczywiście nie wymagam). Chrzestna
      jest bardzo daleko i rozmawia z małą przez skype`a. Przyjeżdża 2
      razy w roku, zabiera małą na lody, plac zabaw, spędzają każdą wolną
      chwilę i zawsze z toną prezentów. Zawsze dzwonią i pytają jak się
      czuje, jak w przedszkolu itp. surprised)
      • carinica011 Re: rola chrzestnych 31.08.10, 09:34
        chrzestnymi mojej córki są moja siostra i jej mąż - już bliżej chyba nie mozna
        smile uwielbiają ją na maxa i obsypują prezentami, co nie koniecznie mi się podoba,
        ale moja druga siostra z narzeczonym robią dokładnie to samo, więc chyba nie ma
        to związku z byciem chrzestnym rodzicem. oczywiście, że czasem się nią zajmują i
        zabierają w różne miejsca, ale ja robię dokładnie tak samo w stosunku do ich
        syna, którego matką chrzestną nie jestem, więc tego też nie mogę podciągnąć pod
        pełnienie funkcji.
        moim zdaniem relacje z bliskimi budujemy bez względu na zajmowane stanowiska. ja
        wszystkie dzieci w rodzinie traktuję równo, tak nas wychowano.
    • yagnik Nie 31.08.10, 10:37
      Nie uczestniczą bo nie jest ochrzczony.
    • minerwamcg Re: rola chrzestnych 31.08.10, 14:01

      aadzia21 napisała:

      > czy rodzice chrzestni w jakikolwiek
      > sposób uczestniczą w wychowaniu Waszych pociech?

      Od wychowywania dzieci są rodzice. Myślę jednak, że z wiekiem
      dziecka rola chrzestnych będzie wzrastać. Chciałabym, żeby to byli
      ludzie, do których nasza córka będzie mogła pójść, kiedy będzie
      chciała porozmawiać o czymś ważnym z kimś, kto nie będzie nami.

      > Czy wpadają, żeby zabrać malucha na przykład na
      > spacer, plac zabaw czy lody

      Myślę, że znowu - takich kontaktów będzie więcej, kiedy mała
      podrośnie. Na razie za Chiny nie poszłaby na spacer z kimś, kto nie
      jest nami smile

      > dzwonią, żeby zapytać, co u dziecka słychać, jak się czuje,

      Tudzież zapraszają nas z dzieckiem na weekendy.

      > pomagają Wam finansowo (na przykład kupując
      > dziecku kurtkę na jesień, czy płacąc za dodatkowe szczepienie)
      > itp?

      Od kupowania kurtek i szczepienia na pneumokoki są rodzice. Na
      chrzestnych wybieraliśmy zresztą ludzi mądrych i dobrych, ale
      niekoniecznie bardzo zamożnych - matka chrzestna sama ma czworo
      dzieci, a ojciec chrzestny dwoje adoptowanych, więc mają kogo
      finansować smile

      > Czy też ich funkcja jest raczej symboliczna, są i już?

      Jak będzie - czas pokaże. Chcielibyśmy, żeby byli przyjaciółmi
      naszego dziecka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka