Dodaj do ulubionych

snobizm ,pustactwo ,buractwo...?

24.09.10, 10:02

Apropos wątku o kaloszach. Otóż dowiedziałam się iż dziewczyna chcąca kupić kalosze huntera za 400zł jest kretynką i pustakiem...
W trakcie polemiki padł argument ,że torebke channel można kupić bo jest ponadczasowa itp... ale kaloszy już nie bo są jednodezonowe (???) i jak w ogóle za gumę można dać tyle kasy...
Czy naprawde można wyjeżdżać z epitetami na kogoś kto wydaje więcej na przyjemności niż przeciętny zjadacz chleba?
Obserwuj wątek
    • fajnykotek Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 11:27
      To się droga Sowo nazywa zazdrość/zawiść, takie nasze polskie uncertain.
    • papalaya Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 11:31
      określenia może nieeleganckie, ale w zasadzie oddające prawdę

      ale co tam, zazdrosne spojrzenia kolezanek sa przecież bezcenne
      • sowa_hu_hu Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 11:37

        Czyli ludzie ubierają sie fajnie po to żeby inni zazdrościli? big_grin dobre....
        Tzn znam takich ,ale może nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka...
        Ja lubie sie fajnie ubrać bo lubie sie sobie podobać ,swojemu facetowi... ale nie po to żeby mi ktoś zazdrościł... dżizas...
        • gku25 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 12:52
          Zaraz tam buractwo, głupota zwykła.
        • papalaya Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 12:53
          ajnie nie znaczy drogo, drogo nie znaczy fajnie

          a badziewiaste chińskie czy malezyjskie kalosze za 400 zl to najlepszy dowód jak latwo ulegamy reklamie i specom od pijaru

          takie same można kupić bez metki za 10% ceny

          co mozna sądzić o ludziach przywiązujących taką wage do metki?
          • lola211 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 13:40
            > takie same można kupić bez metki za 10% ceny

            Podaj adres, prosze.Chetnie kupie.Takie same za 40 zł.
            • gabi683 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 13:43
              lola211 napisała:

              > > takie same można kupić bez metki za 10% ceny
              >
              > Podaj adres, prosze.Chetnie kupie.Takie same za 40 zł.


              no i Ja poczekam jak za 40 zł
            • papalaya Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 13:44
              mój ulubiony szmateks
              • lola211 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 14:17
                Uzywane buty? serdecznie dziekuje.Brzydze sie.
              • iwles Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 16:19

                niefirmowe, uzywane kalosze za 40 zl ? przepłacasz.....
        • anek130 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 14:47

          no właśnie. A zastanówmy sie czy kalosze są ładne? moim zdaniem ohydne, i nwet jakby kosztowały 5 zł to bym nie kupiła. Wiem, że modne, lae co z tego- ja np. patrzę na to, co mi sie podoba, potem na to czy mnie stac, a na końcu spogladam n ametkę. Ale znam kolezanki, któe nie włożą rzeczy z targu, chocby nie wiem jak ładnie w niej wyglądały.

          Ania
          • lola211 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 15:37
            Rzeczy z targu to najczesciej niestety szajs.Mialam pare lat z tym zawodowo do czynienia, wiem co to za jakosc i styl.Faktycznie- typowo bazarowy.Od razu z daleka rozrózniam, kto sie na takim bazarze ubiera.Tania tandeta.Niestety.Gdyby to byla ta sama jakosc co w sieciówkach moglabym miec za grosze pelne szafy.Ciekawe czemu nie skorzystalam.
            • anek130 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 17:29
              użyłam słowa "targ" dla odróżnienia od tych markowych. NIe chodziło mi konkretnie od rzeczy z bazarku, bo tam tez się nie ubieram i uważam tak samo jak Tty.

              Ania
          • laminja tu nie chodzi o kalosze 24.09.10, 18:57
            tylko o to, że wiele nie potrafi zrozumieć jak można kupić kalosze za 400zł, szpilki za 2500zł, bluzkę za 500, torbę za 5000zł, a samochód za pół miliona, itp. A to jest przecież wolny wybór każdego człowieka. Jeden woli kalosze z bazaru inny z markowego sklepu. Towar jest warty tyle ile konsument jest gotów za niego zapłacić. Podobnie z usługami. Jeden lekarz bierze 80zł za wizytę inny 300. Jeden fryzjer strzyże za 100zł inny za 500. Skoro ktoś chce wydać więcej to znaczy, że ocenia wartość tej rzeczy czy usługi na tym właśnie poziomie. Na cenę składa się wiele czynników: wzornictwo, materiały, promocja, lokalizacja sklepów, obsługa, gwarancja, ale też elitarność danego produktu. Niech więc każdy wydaje swoje pieniądze tak jak uważa. Problem widzę tylko w zachowaniu "zastaw się, ale postaw się", ale widocznie niektórym właśnie to jest potrzebne do szczęścia.
      • miaowi Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 12:57
        Mnie nic tak nie wku...wia, jak ludzie, którzy sami nie mają (nieważne dllaczego - nie mogli czy im się nie chciało, to mnie nie obchodzi) a boli ich to, że ktoś zapracował i ma.
        Zawsze mam ochotę powiedzieć: "Żal d..pę ściska? To zamiast piwka po pracy ruszać tyłek na drugi etat!"
        • georgyporgy Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 13:01
          Święte słowa! Kiedyś oglądałam jakiś dokument o warszawskich złodziejach. Facet rozmawiał z nimi i pytał dlaczego kradną i po co... I jaka była odpowiedź jednego z tych @$%&*? "Bo wk...a mnie, że taki prezes to se jeździ dobrą furą i ma a ja nie".
          To się weź k...a do roboty!!!
    • georgyporgy Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 11:41
      Wiesz Sowa, ja też tego kompletnie nie rozumiem i zgadzam się, że to chyba jakaś chora zawiść. Czy Ci, którzy nazywają pustakami, burakami i snobami tych kupujących markowe rzeczy są tak krótkowzroczni, że nie widzą tego, że ten "snob" sobie na to zapracował?? Że prawdopodobnie zapiernicza ostro, żeby to wszystko mieć i zarówno to zapierniczanie jak i gratyfikacja w postaci kaloszy są dla niego przyjemne, fajne i ważne?
      Ja też lubię markowe rzeczy i dopóki sobie na nie zarabiam to będę je kupować bo mam w tym przyjemność. A moje koleżanki są normalne i jakoś nie widzę w ich oczach zazdrości... I nie liczę, że zobaczę. Nagradzam siebie za swoją pracę a nie karzę koleżanki za np mniejsze zarobki.
      • gabi683 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 11:47
        Lubie rzeczy markowe bo nie niszczą się tak szybko nie robią się z nich ściery.Wyglądają ładnie po kilkunastu praniach ,buty kupione markowe nie są na jeden sezon .Lubie mam manie wycinania metek bo po prostu nie lobiewinkA irytuje mnie ja idzie dziewczyna z wielkim napisem adidas na plecach
      • sowa_hu_hu Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 11:48

        ot to!
        sama kiedyś nazwałam moją siostre snobką ,ale szybko zweryfikowałam... bo dziewczyna zapierdziela od rana do nocy an powaznym stanowisku i jak chce se kupić coś super markowego to wolno jej... jej kasa ,jej sprawa ,jej upodobania... tyle że ona jest taka że i podkoszulek za 20zł załozy smile
        • georgyporgy Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 11:56
          Ja też założę i za 10zl koszulkę jak mi się podoba bo tu też chodzi o to, żeby fajne było smile też nie lubię wieeeeelkich napisów na plecach itd
          Swojemu maluchowi kupuję wyprawkę w tesco, na allegro czy w h&m a nie u tommiego h bo i tak szybko wyrośnie albo zasra na kolor musztardy dijon wink
          Ale sama już raczej wypadków z płynami ustrojowymi itp nie mam więc kupuję markowe jeansy czy buty bo są trwalsze, ładniejsze i sprawia mi frajdę to, że mnie na nie stać!
          • gabi683 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 11:59
            Właśnie to jest tak po co bronić komuś kupowaniu rzeczy drogich lub go ośmieszać bo go na nie stać .dla mnie to zawiść i tyle
        • matsuda jasne 24.09.10, 12:00
          juz wierzę, że ubieramy się dla siebie, a nie dla zazdrosnych oczu koleżanek, litości- skromność też ma swoje granice, nie bądźmy obłudni. Kalosze ww to i tak lansiarstwo.
          • sowa_hu_hu Re: jasne 24.09.10, 12:05

            No nie wiem ,jakbyś mieszkała na wiosce i musiała doceirac w różne miejsca niekoniecznie asfaltową drogą to już byś nie myslała ze kalosze to lansiarstwo...
            nie kazdy może wskoczyć do autka w szpilkach kiedy napieprza żabami...

            Ja akurat specjalnie skromna nie jestem... ale raczej nie ide do sklepu kupowac fajnej bluzki z myślą ,że bedzie zajebiście jak kolezanki mnie zobaczą i spalą sie z zazdrości...
            • kali_pso Re: jasne 24.09.10, 15:51
              Tiaaaa..i akurat te po tych wioskach w kaloszach za 400 stówy pomykają...
            • i_love_my_babies Re: jasne 25.09.10, 22:11
              sowa_hu_hu napisała:

              >
              > No nie wiem ,jakbyś mieszkała na wiosce i musiała doceirac w różne miejsca niek
              > oniecznie asfaltową drogą to już byś nie myslała ze kalosze to lansiarstwo...
              > nie kazdy może wskoczyć do autka w szpilkach kiedy napieprza żabami...
              >
              > Ja akurat specjalnie skromna nie jestem... ale raczej nie ide do sklepu kupowac
              > fajnej bluzki z myślą ,że bedzie zajebiście jak kolezanki mnie zobaczą i spalą
              > sie z zazdrości...
              >


              taa, akurat...

              przecież to oczywiste, że ubieramy się nie dla siebie, ale dla innych! no i jeszcze bardziej oczywiste jest to, że kobiety nie ubierają się "ładnie" dla mężczyzn, tylko dla kobiet właśnie...
          • lola211 Re: jasne 24.09.10, 12:05
            Nawet jesli lansiarstwo, to co z tego? Kłuje w oczy?

            Najwiecej do powiedzenia maja ignorantki, ktore tak naprawde nie maja pojecia czym rozni sie dobra markowa rzecz od taniego badziewia.Nie dostrzegaja roznicy, wiec im sie wydaje, ze to samo mozna kupic duzo taniej.A figa.Nie mozna.Nie ta jakosc, nie ten styl.
            Tyle, ze jeden to dostrzega, a drugi jest slepy i z uporem maniaka bedzie innym wmawial, ze przeplacaja tylko po to by innych z zazdrosci zalewala krew.

            Wiem jak wygladaja kalosze za 50 zl, bo mam takie- chadzam w nich do lasu na grzyby.Jak one sa takie same jak markowe, to ja nie mam wiecej pytan.

          • georgyporgy Re: jasne 24.09.10, 12:09
            Tzn, że jak stać kogoś na kalosze które tak bardzo mu się podobają to ma ich nie kupić bo trzeba być skromnym?
            Na szczęści czasy kiedy na siłę mieliśmy być równi już minęły...
            A jeśli ktoś nie ubiera się przede wszystkim dla siebie to znaczy tylko,że jest kopalnią kompleksów.
          • nutka07 Re: jasne 24.09.10, 13:47
            Nigdy nie ubralam sie z mysla, zeby inne kobiety mi zazdroscily.
            • sowa_hu_hu Re: jasne 24.09.10, 13:51

              Channel nie nosze ,za to z zary za połowe czy 1/3 ceny chętnie. więc prosze napisz gdzie można takie ciuchy kupić...
    • burza4 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 12:02
      Czasem się zwyczajnie dziwię, że ktoś wydaje niewspółmiernie dużą kasę na coś, co IMO nie jest tego warte.

      czasem się bardziej bulwersuję - jak np. córka znajomych wybiera sobie dżinsy po 800 zł, a są z mężem zarżnięci kredytami, wiszą w kieszeni u rodziców i gdyby nie ich pomoc, nie mieliby co do gara włożyć. Nie zazdroszczę, raczej gardzę takim podejściem, , uważam to za totalną głupotę i snobizm. Zasadniczo nie moja sprawa, ale co myślę to myślę. Wolno mi.
      • sowa_hu_hu Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 12:07
        burza4 napisała:

        > Czasem się zwyczajnie dziwię, że ktoś wydaje niewspółmiernie dużą kasę na coś,
        > co IMO nie jest tego warte.
        >
        > czasem się bardziej bulwersuję - jak np. córka znajomych wybiera sobie dżinsy p
        > o 800 zł, a są z mężem zarżnięci kredytami, wiszą w kieszeni u rodziców i gdyby
        > nie ich pomoc, nie mieliby co do gara włożyć. Nie zazdroszczę, raczej gardzę
        > takim podejściem, , uważam to za totalną głupotę i snobizm. Zasadniczo nie moja
        > sprawa, ale co myślę to myślę. Wolno mi.


        Ale to jest jednak troche inna sytuacja...
        • jutrobedzielepszydzien Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 12:14
          każdy ma swoje priorytety,ja na przykład nigdy nie kupiłabym sobie kaloszy za 400zł,bo wolałabym raczej wspomóc dom samotnej matki,schronisko,chore dzieci.Teraz też ścibolę ze swojej na razie marnej pensyjki na uratowanie dwóch koni z transportu,ale tak jak mówię,każdy ma swoje priorytety i nie należy się do tego wtrącać ,tym bardziej,że ludzie naprawdę ciężko pracują na swoje pieniądze i jeżeli mają życzenie zarywać noce w celu nabycia pary kaloszy to ich sprawa,ja tam tego nie rozumiem...ale cóż,nie muszę
          • sowa_hu_hu Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 12:21
            Akurat to mnie bulwersuje no ale już sie nauczyłam ,że jest jak jest... Jesli ktoś wydaje mnóstwo kasy na siebie a nie potrafi pomóc innym to... cóż... świadczy o nim...

            Trzeba wziąść pod uwagę ,że są osoby które stać na kalosze za 400zł ,nie muszą na nie skłądać, oszczędzać... stać i i jednocześnie dają drugie 400zł albo i wiecej potrzebującym...
            Są też tacy któzy nie widzą nic poza czubkiem własnego nosa... ale to już ich sprawa...
            • georgyporgy Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 12:25
              Dokładnie tak jak piszę Sowa. Snobem nie jest ten, który równie chętnie wydaje na siebie jak i na innych. Snobem jest ten, który składa w skarpecie i poza czubkiem własnego nosa nie widzi nic.
              • kropkacom Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 12:30
                Snob to ten, który robi coś na pokaz. Chce wszystkim zaimponować. Daje dużo kas na dobroczynność bo tym może się pochwalić. Kupuje markowe ciuchy żeby każdy kto na niego spojrzy czuł tą kasę jaką on ma w portfelu. ITD.
                • georgyporgy Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 12:44
                  Wiesz co, jeżeli ktoś na pokaz przekazuje kasę potrzebującym to i tak chwała mu za to... taka forma snobizmu jest dla mnie do przyjęcia. Jak chce to niech się tym głupio chwali. Grunt, że ktoś korzysta i otrzymuje pomoc. Mam go za to zlinczować?
                  • kropkacom Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 12:49
                    Nie no, tylko że jak przyjdzie moda na sponsorowanie żabek w Maroku to on weźmie zwinie kasę ze sponsorowania na przykład głodnych w Algierii nie bacząc że ktoś już na pieniądze liczył big_grin W sumie zawsze ktoś tam po drodze skorzysta to fakt. Dla mnie wątpliwe moralnie.
          • sadosia75 jutrobedzielepszydzien sprawdz maila 24.09.10, 12:44
            wyslalam cos Tobie na gazetowego.
      • franczii Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 26.09.10, 08:16
        > czasem się bardziej bulwersuję - jak np. córka znajomych wybiera sobie dżinsy p
        > o 800 zł, a są z mężem zarżnięci kredytami, wiszą w kieszeni u rodziców i gdyby
        > nie ich pomoc, nie mieliby co do gara włożyć.

        Dokladnie, nie wiem z czego to wynika, znam takie osoby i rodziny, trudno mi ich o snobizm posadzac bo to naprawde przyjemni ludzie ale ten ped do marki? Nie maja na splate raty kredytu i rodzice ich praktycznie utrzymuja, z przyjaciolmi kontakty rozluznili ze niby kasy im szkoda na wypad do restauracji, kina czy pubu a na codzien w przerwie w pracy on zamiast do domu choc rzut beretem, opiekunke zwolnic i z dzieckiem obiad zjesc to woli sam w restauracji a dopiero potem do domu. Dziecko ubieraja w metki, plaszczyk Burberry, Montclair, butki po 200E. Do outletu po to jezdza zeby bylo taniej i mnie w dobrej wierze namawiaja zebym sie wybrala bo to super interes, bo plaszczyk Burberry dla rocznej dziewczynki za 150E znalezlibig_grin Pewnie sie nam dziwia ze my problemow z kasa nie mamy a chlopcow ubieram w sieciowkach i to czesto na przecenach.
    • kropkacom Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 12:16
      Snobizmu nie lubię. Tak samo jak kogoś z kompleksami bo sobie tych Hanterów nigdy nie kupi.
    • sadosia75 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 12:29
      Jesli kogos stac na kalosze za 400zl to dlaczego ma sobie nie kupic? a niech kupuje na zdrowie smile mnie to nie razi, nie zazdroszcze, nie bede chodzic i pod nosem memlac a zeby jej sie rozerwaly, a zeby przeciekaly, a zeby podeszwa sie odkleila.
      chore jest to kiedy od ust sobie i rodzinie odejmuje tylko po to, zeby odlozyc na kalosze czy inny markowy ciuch.
      chore jest to kiedy metka dynda na plecach tylko po to, zeby ktos zobaczyl, ze to markowe i chore jest to, ze ktos komus wypomina, ze jego stac a innych nie stac na ta marke.
      bo tak naprawde czlowiek, ktory zarabia wieksza kase i stac go na wieksze wydatki niz Kowalskiego nie bedzie chodzil i wymachiwal swoim odcinkiem z banku, zeby sie pochwalic ile to on ma na koncie. tak robia tylko ci,ktorzy ledwo ledwo zarobili i musza pokazac innym co to z nich za miliarderzy.
      znam jednego faceta, ktorzy pracuje na b. wysokim stanowisku w miedzynarodowej firmie. i tylko wprawne oko bedzie widzialo, ze ma wysokiej jakosci markowe ciuchy. bo facet nie chwali sie tym ile ma na koncie. i o dziwo tak robi wiekszosc ludzi.
      • aurita Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 12:43
        > chore jest to kiedy metka dynda na plecach tylko po to, zeby ktos zobaczyl, ze
        > to markowe

        to akurat dobrze bo ja jestem tepa w markach i nie zawsze widze ze to markowe i zazdroscic wtedy nie moge smile
        Zawsze sie dziwilam chodzac do znajomych czemu oni w dresach i "adidasach" laza a nie normalnie ubrani. Maz mnie oswiecil ze to sa pumy, najki i adidasy wlasnie... ups smile
        • sadosia75 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 13:00
          Oj to Ty faktycznie nie w temacie smile
        • papalaya jest jedno ale 24.09.10, 13:01
          rzeczy "markowe" nie róznią się od takich samych jakościowo odpowiedników, a zasadzie różnią się tylko metką. Widzialam kilka wytworni ciuchów gdzie dla znanego producenta doszywano metkę, a identyczne ciuch bez metki szly do innych sklepów gdzie były sprzedawane za ułamek ceny"metkowej"

          co sądzę o ludziach, ktorzy są zdolni wydac duża kasę na naszywkę?

          przypomina mi się "moda" widoczna zwlacza wśród czarnych w USA i Europie Zachodniej jakieś 10 lat temu, polegająca na chodzeniu w oryginalnych markowych ciuchach bez odrywania metki, producenci podchwycili te "modę" zastępujac zwykłe plastikowe pętelki, gustownymi (hehe) lańcuszkami

          no i każdy gangsta chodzil potem ometkowany LA Gear, Pepe Jeans i Veox...aż drzowiło i brzęczało
          • sowa_hu_hu Re: jest jedno ale 24.09.10, 13:12
            bywa i tak...

            ale chyba nie porównasz mi bluzki z bazarku do bluzki z zary a tym bardziej od burberry smile
            • papalaya Re: jest jedno ale 24.09.10, 13:17
              często to są te same bluzki, tylko bez metki, poza tym krój, materiał, producent ten sam...myślisz, że gdzie Zara czy Burberry szyją swoje ciuchy?
              • sowa_hu_hu Re: jest jedno ale 24.09.10, 13:25

                Wiem gdzie bo mam coś z tym wspólnego...
                i nie wmówisz mi że bluzka za 20zł z bazaru jest uszyta z tego samego materiału co burberry... mam z tymi ciuchami do czynienia na codzień ,wymacam sie ich a wymacam...
                i nawet w sieciówkach są rzeczy lepsze gatunkowo niż na bazarze... choć zdarza sie też mnóstwo syfu...
                • papalaya Re: jest jedno ale 24.09.10, 13:43
                  nie popadaj w skrajności, między bazarem a butikiem Burberry jest cale spektrum innych sklepów i jako, ze tez mam coś z tym wspolnego, zapewniam cię, że w wielu mozna kupić te same ciuch, to o wiele nizszą cenę
                  • gabi683 Re: jest jedno ale 24.09.10, 13:45
                    papalaya napisała:

                    > nie popadaj w skrajności, między bazarem a butikiem Burberry jest cale spektrum
                    > innych sklepów i jako, ze tez mam coś z tym wspolnego, zapewniam cię, że w wie
                    > lu mozna kupić te same ciuch, to o wiele nizszą cenę


                    jak widać nie masz pojęcia o czym mówisz
                    • wtopek Re: jest jedno ale 24.09.10, 14:03
                      widocznie nie, czyli jak to jest? kieckę kupujesz u Cacharela a gacie pod spodem od ruskiej handlary?

                      rachunek się uśrednia?
                • franczii Re: jest jedno ale 26.09.10, 08:26
                  Bluzka z bazaru jest uszyta moze nie z tego samego materialu co bluzka z Burberyy ale z tego co z Zary chyba badzo czestobig_grin
                  • franczii Re: jest jedno ale 26.09.10, 08:34
                    Nie, no przesadzam oczywiscie. Ale tylko troszke. Zara ma rzeczy modne, wzornictwo przyciaga, na pierwszy rzut oka wydaje sie porzadne ale jak sie im przyjrzec i porownac material i odszycie oraz jak to sie uklada na sylwetce z jakas lepsza chociazby sieciowka to bardzo marniutko wypada.
              • sadosia75 Re: jest jedno ale 24.09.10, 13:29
                Zara w Bulgarii. wg. mojej metki na koszulce.
                • sowa_hu_hu Re: jest jedno ale 24.09.10, 13:37
                  dla niewtajemniczonych - burberry szyją też w Polsce smile nie tylko w Turcji...

                  -
                  Ostatnio też była tu jedna pani (a może nawet dwie!!!), co pod zwierzęcymi
                  nikami tropiły pewną ptaszynę-jakieś takie pacynki czy cośsmile
                  ledzeppelin3
                  • papalaya Re: jest jedno ale 24.09.10, 13:46
                    ciuchowym zagłębiem jest Zimbabwe mialam tam wyprodukowane ciuchy z GAP-a i bojówki Dockers
              • lola211 Re: jest jedno ale 24.09.10, 13:45
                Jestes nieoceniona skarbnica wiedzy.Podziel sie informacjami- mieszkam we Wrocławiu, napisz gdzie kupie bluzke identyczna jak z zary za ulamek ceny?

                Cos na temat markowych ciuchow wiem.Moj brat pracuje w firmie , ktora sprzedaje odziez z najwyzszej polki.Zdarzaja sie zwyczajne łachy za koszmarne pieniadze.Owszem.Sa takze mniej popularne marki dla wtajemniczonych za gruba kase o perfekcyjnej jakosci.
                Ale my tu nie zajmujemy sie takimi markami, tylko srednia i niska półka.Kalosze za 4 stówy to nie jest bogwiejaki luksusowy towar.W porownaniu jednakze z towarem tanim - kaloszami z marketu - sa wykonane duzo lepiej.
                • wtopek Re: jest jedno ale 24.09.10, 14:04
                  szmateks UK w Tarnowie przy Fredry
                  • lola211 Re: jest jedno ale 24.09.10, 14:19
                    smile super- nie ma to jak lumpeksy.
                    • papalaya Re: jest jedno ale 24.09.10, 14:41
                      pewnie, jak się wie co, gdzie i jak, jest to świetnie źródło tanich i dobrych jakościowo ciuchów, np. od kilku lat kupuje tam meżowi koszule Marks & Spencer...nówki sztuki, jeszcze w opakowaniu...ostatnio lawendowa w prążki za 25 zl

                      masz coś przeciwko szmateksom?
                      • pitahaya1 Papalayo:)przeczytaj dwa razy zanim wyślesz:) 24.09.10, 14:47
                        Czyż to nie Twoje słowa?

                        "a badziewiaste chińskie czy malezyjskie kalosze za 400 zl to najlepszy dowód jak latwo ulegamy reklamie i specom od pijaru

                        takie same można kupić bez metki za 10% ceny

                        co mozna sądzić o ludziach przywiązujących taką wage do metki? "

                        I to:

                        "od kilku lat kupuje tam meżowi koszule Marks & Spencer.."

                        To jak to jest? Przywiązujesz wagę do metki czy nie? ))))))
                      • lola211 Re: jest jedno ale 24.09.10, 15:42
                        > masz coś przeciwko szmateksom?
                        Tak, mam.Tona smierdacych beznadziejnych szmat do przerzucenia po to, by znalezc cos zdatnego do noszenia.Trzeba miec mnostwo wolnego czasu.Ja wole go poswiecic na zarabianie na nowe i drozsze.
                        Mialam okazje nabywac nowy towar z lumpeksu- kupilam 3 bluzki.Wszystkie nówki.Tyle ze po 3 miesiacach material sie rozlazł na szwach.Co z tego ze nowe, jak pewnie rzucone jako towar niepełnowartosciowy.
                        Nie, dziekuje, wyleczylam sie i nie chce.
                • kali_pso Re: jest jedno ale 24.09.10, 15:58

                  Kalosze
                  > za 4 stówy to nie jest bogwiejaki luksusowy towar

                  Ale dla kogo? Średniej z ulicy, czy z tego forum?winkp Zaryzykuję twierdzenie, że jednak przeciętnej osoby z ulicy nie stać zwyczajnie na kupowanie kaloszy za 400 stówy.



                  "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

                  Andreas Corelli
                  • lola211 Re: jest jedno ale 24.09.10, 16:09
                    Przecietnej moze i nie.Co nie znaczy, ze 400 zl na obuwie to ogromny wydatek.
                    Takie kalosze nalezy traktowac jak OBUWIE, a nie gumiaki tylko na deszcz.Zatem coz to w sumie jest 4 stówy? Byle połbuty kosztuja 200.
                    • gryzelda71 Re: jest jedno ale 24.09.10, 18:41
                      A te wątkowe kalosze to z czegoś innego niż guma(jak zwał tak zwał).Oddychające,mające membraną przepuszczająca wilgoć w jedna stronę?
                      Bo jeśli nie to sa to kalosze nie obuwie.Trudno w tym śmigać jak w skórzanych butach.
                      • lola211 Re: jest jedno ale 24.09.10, 19:25
                        Smialo mozna w kaloszach kilka godzin pochodzic.Lepsze nawet niz tanie buty ze sztucznych skór masowo kupowane przez Polaków.Luzne, skarpetke bawełniana mozna włozyc.Prawdziwy hardkor to stopa w syntetycznej rajstopie obuta w jakis ekologicznoskorzany smierdzacy wytwór.
                        • gryzelda71 Re: jest jedno ale 24.09.10, 19:35
                          Kalosz to kalosz,tak jak buty z dermy to buty z dermy.
                          I nie wątpię,że można chodzić i kilka godzin,ale litości jak nie trzeba to po co?A zapomniałam MODNEsmile
                          • lola211 Re: jest jedno ale 24.09.10, 21:16
                            Po co? Po to samo co w przypadku np. trampek.Znam wygodniejsze i praktyczniejsze obuwie.Ale chodzi o look.To zabawa moda.
                            • gryzelda71 Re: jest jedno ale 25.09.10, 07:01
                              Chyba nie zabawa jak się dziewczę męczy w pogodny dzień w kaloszkach.No ale przynajmniej nikt nie zarzuci,że nie wie co modnewink
                              No i nikt mnie nie przekona,że gumaki to obuwie na co dzień.
                              • lola211 Re: jest jedno ale 25.09.10, 17:08
                                Meczy sie? Tak samo jak tysiace kobiet paradujacych na wysokich obcasach.Zaraz dojdziemy do tego, ze z butów to tylko mokasyny, bo wygodne.
                                Ja cie nie zamierzam przekonywac.Demokracja jest.Dla mnie moda na kalosze to super sprawa, jestem zwolenniczka.Nikt raczej po kilka godzin w nich nie paraduje.idzie sie na spacer albo na zakupy.Musu nie ma.Nie chcesz, nie kupuj i nie nos.
                                • gryzelda71 Re: jest jedno ale 25.09.10, 17:38
                                  Bosz buty niegdyś tylko do gnoju nagle stały się salonowcami.Ot wszystko mozna ludziskom wcisnąćbig_grin
                                  A kalosze mam,od wczesnego dzieciństwa,ale żeby w tym na zakupy chodzić?No chyba,że na targ warzywno owocowy.
                                  • lola211 Re: jest jedno ale 25.09.10, 20:02
                                    Tak, stały sie.Na tym polega moda wlasnie.
                                    Dzinsy kiedys były spodniami typowo roboczymi- zwykle portki do ciezkiej kopalnianej roboty.A patrz jaka kariere zrobiły.
                                    • gryzelda71 Re: jest jedno ale 26.09.10, 09:14
                                      Dzinsy strzał w dziesiątkę,wygodne odzienie na każde warunki.Kalosze cóż...nie sądzę by podzieliły ich los.
                                      • lola211 Re: jest jedno ale 26.09.10, 10:50
                                        Nie musza na stałe zagoscic jako obuwie miejskie, to nie ma zadnego znaczenia.Wazne, ze pojawiła sie taka opcja i mozna skorzystac.Kto czuje blusa kupi i bedzie nosil.Reszta bedzie sie nieustannie dziwic, co mnie osobiscie zalatuje typowym polskim brakiem luzu i kijem w d.pie.Bo najlepiej to identycznie, typowo i bez fantazji.Tak jest bezpiecznie, spoleczenstwo przyklasnie.
                        • landora Re: jest jedno ale 24.09.10, 20:49
                          A chodziłaś kiedyś?? Bo ja tak (wprawdzie nie kosztowały 400zł) - bo musiałam, na rozmaitych terenówkach na terenach podmokłych. Masakra, niewygodnie, zimno w nogi, noga w gumie się poci, ble! Do noszenia kaloszy po mieście nikt mnie nie namówi.
                          • lola211 Re: jest jedno ale 24.09.10, 21:13
                            Owszem.Nie w upał, tylko jesienia, gdy juz chlodniej.Bawełniana skarpetka, kalosze wysciełane, no nic mi sie nie pocilo ani nie marzło.
            • landora Re: jest jedno ale 24.09.10, 20:44
              Akurat Zara nie uderza mnie jakąś niesamowitą jakością.
              A na bazarze często jest drożej, niż w sieciówce na wyprzedaży. Niemniej jednak, na bazarach nie kupuje, bo nie znoszę bazarowej atmosfery. Poza tym, jeśli coś mi się podoba i odpowiada mi cenowo, kupuję, nie patrząc na metkę. Wyjątek stanowią ciuchy i buty w góry - w tym przypadku chyba jednak jestem snobką.

            • franczii Re: jest jedno ale 26.09.10, 08:24
              Akurat Zara to sa szmaty fatalnej jakosci i niewarte swojej ceny, kosztuja niewiele ale nawet to niewiele to zbyt duzo. Zamiast 3 rzeczy w Zarze wole kupic jedna w porzadnym sklepie. Nie w Burberry bo nie bardzo mnie stac ale wybieram cos pomiedzy, jakas lepsza sieciowke po prostu.
    • lilly_about Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 12:58
      Buractwem jest wyzywanie kogoś od idiotów, bo chce własne pieniądze wydać na to, na co ma ochotę. Co to kogo obchodzi? Zazdrość zżera i tyle. Smieszne to, jak niektórym się ciśnienie podnosi, bo ktos ma lepiej, tylko do zazdrości, a wręcz zawiści nie przyznają się, tłumacząc to lansiarstwem, buractwem kogoś, kto ma więcej, komu żyje się lepiej, kto chce wydawać kase na przyjemności.
    • triss_merigold6 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 13:04
      Mnie to lata generalnie, nie wydałabym na kalosze 400 zł, bo dla mnie mieszczą się w kategorii "odzież robocza". Ale jak ktoś lubi to proszszsz.
    • martishia7 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 13:09
      Kwaśne winogrona smile Snobizm i buractwo, to jest wtedy, kiedy ktoś swoją "lepszość" definiuje przez te rzeczy, które posiada.
      Ja lubię odróżniać dwa uczucia - zazdrość i zawiść. Zazdrość jest wtedy, kiedy ktoś ma "coś" fajnego (może to być rzecz, ale też cecha wyglądu, umiejętność, talent), co ja też bym chciała mieć. Zawiść jest wtedy, kiedy ktoś sobie życzy, żeby osoba tym "czymś" obdarzona, tego nie miała. Zazdrość uważam za całkowicie zdrowe uczucie. Zawiść to zwykła podłość charakteru.
      • sowa_hu_hu Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 13:11
        martishia7 napisała:

        > Kwaśne winogrona smile Snobizm i buractwo, to jest wtedy, kiedy ktoś swoją "lepsz
        > ość" definiuje przez te rzeczy, które posiada.
        > Ja lubię odróżniać dwa uczucia - zazdrość i zawiść. Zazdrość jest wtedy, kiedy
        > ktoś ma "coś" fajnego (może to być rzecz, ale też cecha wyglądu, umiejętność, t
        > alent), co ja też bym chciała mieć. Zawiść jest wtedy, kiedy ktoś sobie życzy,
        > żeby osoba tym "czymś" obdarzona, tego nie miała. Zazdrość uważam za całkowicie
        > zdrowe uczucie. Zawiść to zwykła podłość charakteru.




        ooooo trafiłas w sedno smile ja często zazdroszcze ale własnie nie w zafistny sposób ,tylko na zasadzie że fajne i tez bym chciała mieć wink ale przechodzi mi big_grin
      • balbinka01 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 13:19
        ależ mi się spodobała Twoja wypowiedzsmile zgadzam się w 100%smile
    • drinkit Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 13:31
      Najlepsze jest to, że to wszystko względne. Tzn. kalosze huntera uchodzą za snobistyczne w PL, bo wydawanie 100 euro na gumiaki to fanaberia. Ale te kalosze kosztują tyle samo w UK i tam NIE JEST to bajońską sumą i nikt się nie piekli. Podejrzewam zatem na bułgarskiej prowincji podkoszulek z H&M moze tez uchodzić za kretyński i zbyteczny zakup.
      • burza4 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 13:53
        rinkit napisała:

        > Ale te kalosze kosztują tyle samo w UK i tam NIE JEST to bajońską sumą i nikt się nie piekli.

        Wiesz, 400 zł to nie jest bajońska kwota nawet tutaj, umówmy się. Poza tym z tego co zauważyłam ludzie w UK (tubylcy) wcale nie są tak rozrzutni żeby nie uznawać takiego zakupu za drogi, wbrew pozorom mają bardziej racjonalny stosunek do wydatków. To nie kwestia wysokości zarobków, a wyłącznie tego, co dla kogo jest warte danych pieniędzy.

        • dynema Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 15:57
          > Wiesz, 400 zł to nie jest bajońska kwota nawet tutaj, umówmy się. Poza tym z te
          > go co zauważyłam ludzie w UK (tubylcy) wcale nie są tak rozrzutni żeby nie uzna
          > wać takiego zakupu za drogi,

          Wierz mi, butami za 80 funtow sie nikt nie snobuje, wlasnie dlatego ze nie jest to duzo - 10% minimalnej pensji netto(?), czyli tyle co proporcjonalnie 100 PLN (czy ile tam minimalna netto wynosi). Porownianie ze snobowaniem sie koszulka z H&M w jakims biedniejszym kraju jest jak najbardziej pasujace.
    • nutka07 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 13:45
      Ja tego nie rozumiem.
      Dla mnie jest cos warte swojej ceny albo nie i tyle. Sa buty markowe, ktore moge kupic za 100euro a sa i takie ktorych za 20 nie kupie, bo mi sie nie podobaja.
      Poza tym nie rozumiem twierdzenia, ze ciuchy z bazarow sa takiej samej jakosci, maja taki sam fason, wzor itd. Sa podobne ale wykonanie tez jest inne. I nadzwyczajniej inaczej wygladaja. O butach nie bede sie rozpisywala, bo tu w ogole wg mnie nie ma tematu do dyskusji.

      Jest masa ludzi, ktorych nie stac na spodnie np. za 200 czy 300zl i kupuja za 50zl i nie ma w tym nic zlego ani dziwnego, sa tacy kotrym takie tansze wytarcza bo jest im wszystko jedno. Ale dlaczego innym wypomina sie, badz obraza ich za wydanie 'wiekszych' pieniedzy na te spodnie, tego nie moge pojac.

      Zreszta co to za lans w kaloszach za 400zl? To naprawde takie nie wiadomo co, ze bije po oczach?
      Poza tym oryginalne rzeczy, to nie jest tylko za przeproszeniem 'oczojebne' logo.
    • mamabasia Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 14:49
      Jak ma 400 zł na kalosze to niech kupuje. Ja nie wydałabym na kalosze, na porządne kozaki tak ale nie kalosze.
    • kali_pso Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 15:54

      Musiałabym upaśc na głowę z 10 pietra i tak conajmniej ze 3 razy, aby wydać 400 zł na kalosze.
      Nawet gdybym miała pieniądze.
      • lola211 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 16:18
        Nie ma przymusu przeciez.
        • kali_pso Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 26.09.10, 11:16

          A czy ja twierdzę, że jest?
          • sowa_hu_hu Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 26.09.10, 11:23
            ot co! większość osó które znam nie ubiera sie "nawet" w Zarze... po prostu mało kogo stać na bluzke za 100zł ,kurtke za 300zł ,buty za 500zł ,torebke za 200zł...
            Ludzie naprawde bardzo często albo polują i kupuja na przecenach albo ubierają sie w zwyczajnych sklepikach gdzie bluzki są po 30zł...
            Naprawde nie widze powodu by sie z tego napieprzać...
            Dla niektórych ludzi Zara to jest właśnie NIEWIADOMO CO... o czym takim jak mega wysokie marki nawet im sie nie śniło...
            • kali_pso Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 26.09.10, 11:35

              Ano właśnie.
              Tyle, że na forum to budzi zdziwienie jak u małego dziecka.
              I to w sumie jest i dziwne i straszne jednocześnie, że można nieogarniać prostego faktu, że ludzi w Polsce naprawdę na wiele rzeczy nie stać, lub traktują zakupy w "ekskluzywnej" Zarze jako szczyt ich możliwości i długo się zastanowią, zanim za kawałek materiału( nieuszytego z niewiadomo jaką precyzjąwink zapłacą ponad 100 zł.
            • lola211 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 26.09.10, 12:58
              Wszystko sie zgadza.Tylko dlaczego w slad za materialna mizeria idzie owa zawisc, ktora tak pieknie mozna zaobserwowac na forum przy okazji takich watkow? Wystarczy napisac, ze chce sie kupic cos drozszego niz kupuje przecietny zjadacz chleba, a juz ma sie etykiete snoba i pustaka.To jakis obronny odruch jest? Ja kupuje kalosza za 50 zl , wiec inni tez powinni takimi sie zadowolic, bo takie fajne przeciez .No jak to mozna kupic gumowce za 4 stowy, gdy ja skorzane kozaki za 250 zl uwazam za szczyt mozliwosci?Zalosna jest taka postawa, swiadczy o kompleksach.
    • rosapulchra-0 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 16:10
      jedyne buty, jakie kupuję od kilkunastu lat to ecco, są drogie, ale stworzone dla mnie (tylko te buty mnie nigdy nie obcierają, nie muszę ich rozchodzić, są trwałe, wygodne), też należę do snobizmu, pustactwa czy buractwa?
      • nutka07 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 16:31
        rosapulchra-0 napisała:
        > rwałe, wygodne), też należę do snobizmu, pustactwa czy buractwa?

        Do wszystkich trzech grup. Dopisze jeszcze bezguscie, bo o tym chyba nie bylo wink
        • sowa_hu_hu Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 17:00

          a ja na następny raz kiedy będzie ulewa ubiorę skórzane buty ,co tam ,że je szlag trafi... ale przynajmniej wyglądać będą... skoro kalosze to taki obciach...

          • nutka07 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 17:04
            Sowa powinnas zalozyc buty na tych sznurkowych koturnach tongue_out
            • sowa_hu_hu Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 17:29
              w zasadzie to postanowiłam że pójde w moich szpilkach ,aż ze stradivariusa ,więc w sumie snobizm... następnym razu przysięgam kupić na targu big_grin
        • rosapulchra-0 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 25.09.10, 11:57
          nutka07 napisała:

          > rosapulchra-0 napisała:
          > > rwałe, wygodne), też należę do snobizmu, pustactwa czy buractwa?
          >
          > Do wszystkich trzech grup. Dopisze jeszcze bezguscie, bo o tym chyba nie bylo ;
          > )

          no właśnie, bezguście ze mnie okropne, nawet sama to wiem big_grin
    • duch_mariana A w tym hunterze majo też gumofilcy? 24.09.10, 16:11
      Bo jo bych se do gnoja jakiesik chcioł kupić a w gieesie same takie tanie. To co jo bede jak jakiś wsiur chodził w gumniokach za 30? W takich za 400 to i do miasta na targ jechać można i do knajpy i do kościoła i człowieka za buroka nie wezno. Myślicie że bedo pasować do garnitura? Bo mnie sie adidaski rozlazły a nie bede na zime kupowoł.
    • imasumak Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 16:14
      A mnie dziwi, że cena 400 PLN za kalosze szokuje. Takie Burberry kosztują conajmniej cztery razy więcej, a to wcale nie jest jeszcze rekord.
    • figrut Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 17:53
      Mówiąc szczerze, im dłużej pracuję tu, gdzie pracuję, tym bardziej śmiać mi się chce z tego, jak duże pieniądze ludzie potrafią zapłacić za towar, który w rzeczywistości może kosztować (sprzedawany z 30% zyskiem) 4-10 razy mniej, ale bez metki danej firmy. Kiedyś myślałam, że płaci się grube pieniądze za ekstra gatunek półproduktu i super wykonanie niespotykane w innych firmach. Teraz wiem, że płaci się za wszywkę i oczywiście markę którą wypracowała sobie znana firma.
      • nutka07 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 17:58
        O jakich towarach piszesz?
        • sowa_hu_hu Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 18:09
          oczywiście ,że tak. kiedyś kłóciłam sie tutaj na temat jakości jeansów.... nadal twierdze ze taki diesel niewiele sie różni od jeansów z zary... miałam ,wypróbowałam... moja znajoma miała jeansy za uwaga 1000zł i co? przy kucnięciu rozsypały się w drobny mak - było śmiesznie wink
          obecnie mam np bluzke z materiału burberry i koszule tejże marki ,powiem tak ,że nie różnią się niczym od tych kupionych np w zarze,,,,
          ale jednak taka zara czy marki wyższe ZDECYDOWANIE różnią sie jakością od bazaru!!!
          • asocial Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 18:21
            jak ktos zarabia 400 zl na minute swojej pracy to nie rozumiem dlaczego nie mialby tego wydac na takie kalosze, waciki czy cokolwiek innego.
            wszystko zalezy od punktu widzenia.
            kiedys kupowalam bielizne za 49 zl, teraz moge sobie spokojnie pozwolic na dodanie jednego zera do tej ceny, a nawet w dobrym finansowo miesiacu pomnozyc te cene potem przez dwa. jak nie mialam pracy podczas studiow to kupowanie dwoch par skarpetek za 4,95 euro wydawalo mi sie cena nie z tej ziemii.
            inna sprawa to taka, ze sporo ciuchow czy w ogole produktow tzw. dobrych marek jest kiepskiej jakosci i nie warte swojej ceny
        • figrut Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 18:42
          > O jakich towarach piszesz?
          Konkretnie o damskich ubraniach. Nie mogę podać nazw firm dla których czasami szyjemy zlecenia, bo nie wiem, czy to nie jest w jakiś sposób chronione. Jednak mogę Ci powiedzieć, że trzy rodzaje damskich ubrań wyjściowych kosztują w sklepie jako firmowe pięć razy więcej, niż koszty produkcji + zysk realnego producenta. Metki tych firm są ścisłego zarachowania.
      • oneway9 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 18:31
        a swiadczy to tylko o tym, ze niewiele wiesz niestety o swiecie ciuchow; dobra marka to b wiele rzeczy w tym jakosc (od nici do poszewki, po guzik z naturalnego czegos) glowy projektantow, krojczych itp, itd; podrobek nie znosze, i rzeczywscie te sa dla osob ktore chca pokazac metke przy czyym wydaje im sie ze nie ma roznic, ale sa; jesli mnie nie stac to kupuje to na co mnie stac, ale fakt lubie jakosc i pomysl czyli to cos tez;
        • sowa_hu_hu Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 18:42

          wow znawczyni sie znalazła... mówie o swoich obserwacjach... na pewno jest różnica ale nie jakoś cholernie powalająca... chociaz to zalezy od danej sztuki ,modelu... tak jak mówie i rzeczy wysoko markowe moga okazac sie badziewne a rzeczy z sieciówki super!
          choć zapewne w super markach rzadziej kiedy może zdarzyć sie syf. W kazdym razie moje dwa podkoszulki super marki i sieciówki w noszeniu nie ukazują zadnej różnicy ,nie odczułam niezwykłosci nitki która uszyte sa rzeczy burberry np... są pieknie zrobione ,odszyte ,wykonanie super... ale rzeczy z zary w podobnym kroju ,materiale nie odbiegają...
          • nutka07 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 18:51
            Ale ona nie podpiela sie pod Ciebie wink
          • oneway9 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 18:55
            zara jest ok, ma wielu swietnych projektanow, ale to jest produkt masowy, szyty glownie tam gdzie nie ma zwiazkow zawodowychsmile i nie widze nic zlego w zwyklych podkoszulkach i rzeczach niemarkowych, ale chcialam tylko stanac w obronie cen rzeczy naprawde markowychsmile tak naprawde dotyczy to wszystkich sfer, no moze z wyjatkim literatury - tu tomiki poezji najwiekszej , na wyprzedazach sa naprawde za grosze.
            • sowa_hu_hu Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 19:03
              ups to sorki big_grin

              ale prawda jest taka dziewczyny, że sieciówka czy super maka to ceny i tak są dużo wyższe niż koszt produkcji... a im bardziej markowe tym cena w sklepie wyższa od tego ile naprawde to wszystko warte...
      • cherry.coke Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 25.09.10, 14:52
        > Kiedyś myślałam, że płaci się grube pieniądze za ekstra ga
        > tunek półproduktu i super wykonanie niespotykane w innych firmach. Teraz wiem,
        > że płaci się za wszywkę i oczywiście markę którą wypracowała sobie znana firma.

        Mozna jeszcze placic za projekt. Jesli wydaje na cos grubsza kase, to z reguly za projekt (estetyke) i jakosc wykonania. Metka jako taka jest niewazna, niemniej jednak jesli chodzi o ladne, funkcjonalne i nierozsypujace sie przedmioty, to jednak w przedziale markowym jest ich wiecej. Takie przedmioty maja tez jakas wartosc odsprzedazna (np. foto czy elektronika).
    • annvangier Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 19:32
      imo mozna wydac 400 a nawet 4000 tysie na buty jesli one na taka cene wygladaja
      a jak ktos kupuje cos za duza kase bo jest to za duza kase, co nie oznacza lepsze,
      lub cos z czego nie umie korzystac - np. laptop za 5 tys do przegladania naszej klasy
      to uwazam to za nierozważne, ale tacy konsumenci sa rynkom potzrebni wink
      • gryzelda71 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 19:38
        jak ktos kupuje cos za duza kase bo jest to za duza kase, co nie oznacza leps
        > ze,
        > lub cos z czego nie umie korzystac

        To gdzie się powinno nosić gumaki za grube setki,żeby nie wyszło,że nie umiem z nich korzystać?tongue_out
        • figrut Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 19:44
          > To gdzie się powinno nosić gumaki za grube setki,żeby nie wyszło,że nie umiem z
          > nich korzystać?tongue_out
          Gumiaki za 19zł. i za 400zł. nosi się głównie w czasie błota, kałuż, na pole i do lasu niezależnie od ich ceny sklepowej wink Byłoby nieeleganckie nosić kalosze do pracy (pomijamy pracę gdzie można zamoczyć nogi), na przyjęcia czy też do teatru niezależnie od tego, czy moda na kalosze panuje, czy też nie.
        • annvangier Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 26.09.10, 10:04
          z uzytkowaniem chodzilo mi głownie o sprzet elektroniczny jak wynika z dalszej czesci watku
          sa takie osoby ktore chodziłyz gitara basowa brata- zeby wyjsc na bardziej cool, i takie co majac nikona d40 i chwalac sie nim nie potrafią zrobić czarnobialego zdjecia i to jest buractwo

          a gumiaki jak widzialam w centrum miasta i w suchy bezblotny dzien na nozkach dziewczyn jadacych do pracy/ na uczelnie wygladaja kiczowato -jak kozaki w 40 stopniowym upale - pozatym z tego co pamietam to sa to buty dosc niewygodne, lepeij zainwestowac taka kase w porzadne trecki - ale ja sie nie znam na modzie;p
      • lola211 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 21:39
        Moj kolega jest na etapie urzadzania mieszkania.Koszt samej kuchni to ponad 100 000 zł , z czego lodówka za ok 25 000 zł.Wszystko full wypas, najlepsze dostepne opcje. Z powodzeniem urzadziłby taniej, z połowy funkcji zakupionego sprzetu korzystac nie bedzie- pytanie PO CO? Stac go, moze kasa poszastac.A ze przy okazji niektorych trafi szlag? Jakze przykro.Ich problem.
        • figrut Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 22:00
          Wszystko full wypas, najlepsze dostep
          > ne opcje.
          I tu jest ta różnica kalosze-kuchnia. Jakie full wypas funkcje mają "huntery", których nie posiadają zwykłe gumowce ?
          • lola211 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 22:11
            W tym wypadku chodzi o design, popatrz w linku - roznia sie zdecydowanie od zwyklych marketowych kaloszy
            www.google.pl/images?hl=pl&q=kalosze+hunter&um=1&ie=UTF-8&source=univ&ei=HgWdTMDrLtOWOOuXmKwL&sa=X&oi=image_result_group&ct=title&resnum=4&ved=0CDgQsAQwAw&biw=1280&bih=619
            podejrzewam, ze i rodzaj tworzywa przemawia na ich korzysc.
            • figrut Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 22:24
              Lola, przejrzyj allegro i inne strony oferujące kalosze. Tak naprawdę, to gdyby nie pierwowzór z paskiem z tyłu (na jakimś wybiegu modelka miała), to nikt by nie wiedział jakimi kryteriami się kierować. Kalosze to kalosze. Chcemy, aby ładnie się prezentowały, kupujemy kolor i fason odpowiedni, ale patrzenie tylko i wyłącznie na cenę, jest już według mnie idiotycznym naśladownictwem, bo tańszych nie wypada (jeśli o gumowce oczywiście chodzi). Guma to guma i nie łudźmy się, że ta droższa będzie bardziej przyjazna stopom. Jeśli już którakolwiek miałaby być bardziej przyjazna, to ta piankowa, z której robią buty ogrodowe za 12-15zł. (osobiście polecam, bo super wygodne i lekkie). Inaczej sprawa ma się np. z butami do wędrówek górskich, czy też sprzętem`sportowym itp. - tu półprodukt z jakiego towar został zrobiony ma ogromne znaczenie.
              • lola211 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 22:29
                No ale kto patrzy tylko na cene? Ide o zaklad ze jesli postawic te kalosze obok tych 10 razy tanszych to roznice bedzie widac gołym okiem.
                • figrut Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 22:31
                  https://img20.allegroimg.pl/photos/oryginal/12/35/81/86/1235818617

                  Tak na szybciutko. Ile one mogą kosztować ?
                  • lola211 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 22:35
                    Obstawiam 4 dychy.
                    • figrut Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 22:36
                      https://www.zeberka.pl/img/maj/140.jpg
          • nangaparbat3 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 25.09.10, 07:12
            figrut napisała:


            > I tu jest ta różnica kalosze-kuchnia. Jakie full wypas funkcje mają "huntery",
            > których nie posiadają zwykłe gumowce ?

            Może są bardziej przewiewne?
    • nangaparbat3 I to i to 24.09.10, 20:02
      Prostactwem i buractwem jest okazywanie zawiści osobom, które mają więcej, ale z drugiej strony znane mi naprawdę zamożne osoby Z KLASĄ na ogół unikają informowania otoczenia o cenie posiadanych dóbr.
    • wieczna-gosia Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 21:48
      nie chcialo mi sie googlac co to sa kalosze huntera i zapewnie wielkim buractwem jest nie wiedziec jak one wygladaja smile ale moje kalosze sa dziesieciosezonowe smile wiec uwazam ze 40 zlotych na sezon w przeliczeniu za jakies wypasione markowe to nie jest duzo smile
      • gryzelda71 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 25.09.10, 09:15
        W sumie za 40 złociszków co sezon mogę mieć inny model,kolor,długość niż pod koniec zużyte(tak tak te za 400 też się zużywają tracą połysk rysują)kalosze.Ale nie sadzę tez,że osoba kupująca gumaki za znaczne pieniądze dzieli to przez ilość sezonów i kupuje je z oszczędności.
        Nie moja sprawa kto i za co ile płaci,tylko ta obrona kaloszy,jako cudnego codziennego obuwia cóż śmieszna.
    • imasumak Jestem pustakiem i kretynką 24.09.10, 22:27
      Mam kalosze, od 6 lat te same, za które zapłaciłam znacznie więcej, niż te, które są przedmiotem zamieszania. I uważam, że warto - mam porównanie z poprzednimi latami, podczas których używałam znacznie tańszych. Z pewnością będę ich używać przez kilka następnych sezonów.
      • lola211 Re: Jestem pustakiem i kretynką 24.09.10, 22:31
        Bo to sa buty nie do zdarcia.Kalosze słuza latami- jak nie na spacer to do lasu czy na wies.Malo które buty spelniaja takie kryteria ekonomiczne.Crocsy moze.
        Wyjdzie z 50 zl za sezon.
        • sowa_hu_hu Re: Jestem pustakiem i kretynką 24.09.10, 22:35
          imasumak na pewno kłamiesz wink


          a te śliczne gumiaczki jakies 40zeta?
        • imasumak Apropos crocsów 24.09.10, 22:37
          też słyszałam wiele komentarzy, że trzeba być idiotą, żeby za plastikowe sandały zapłacić 200 PLN. I jestem przekonana, że te komentarze pochodzą od osób, które nie miały w życiu crocsów na nogach smile
      • gryzelda71 Re: Jestem pustakiem i kretynką 25.09.10, 07:08
        Ja nie wiem jak zużyć kalosze,zakładając,że się w nich nie chodzi po drutach kolczastych czy rozżarzonych węglach.
        • imasumak Re: Jestem pustakiem i kretynką 25.09.10, 10:34
          Oj można zużyć. Te tańsze przeważnie po 2 sezonach miały jakieś pęknięcie. Poza tym były mniej wygodne - zawsze po dłuższym łażeniu po lesie miałam jakieś obtarcia.
          Przy tych, które mam już od sześciu lat, ani razu się to nie zdarzyło.
          • gryzelda71 Re: Jestem pustakiem i kretynką 25.09.10, 10:42
            Moje nie mają pęknięć,może farta mam jakiegoś?No ale ja nie z tych kaloszowych elegantek,dlatego nosze jak muszę,a nie z powodu mody.
            • imasumak Re: Jestem pustakiem i kretynką 25.09.10, 10:47
              Kalosze są w składzie mojego obuwia od wczesnego dzieciństwa. Ubieram je też, kiedy muszę, czyli np gdy idę do lasu. A że często chodzę do lasu, to często zakładam kalosze.
          • figrut Re: Jestem pustakiem i kretynką 25.09.10, 12:34
            > Oj można zużyć. Te tańsze przeważnie po 2 sezonach miały jakieś pęknięcie. Poza
            > tym były mniej wygodne - zawsze po dłuższym łażeniu po lesie miałam jakieś obt
            > arcia.
            > Przy tych, które mam już od sześciu lat, ani razu się to nie zdarzyło. ]
            Ima, ja mam kalosze w kolorze zgniłej zieleni jako i mój facet ma. Ja używam sporadycznie (właśnie głównie do lasu), ale mój facet w zasadzie co 2-3 dni jadąc na ryby. Mamy je od 10 lat (kupione razem) i obydwie pary mają się świetnie. Zakładając kalosze zawsze zakładam grubą skarpetę do nich (wyjątkiem były śniegowce - super sprawa, bo nieprzemakalność, ciepło i miękkość za 43zł.) i nic mnie nie obciera, ale kalosze mam dopasowane rozmiarem i wysokością. Dzieciaki mają kalosze z tesco i po starszym kuzynostwie. Wszystkie po umyciu wyglądają świetnie (i wyglądały, po część poszła do trzecich właścicieli) mimo tego, że część z nich ma już pewnie z 8 lat i to używania przez dzieciaki, a więc po niezłym chrzcie bojowym. Te z tesco nie kosztowały więcej niż 15zł. te pokoleniowe - nie wiem.
            • imasumak Re: Jestem pustakiem i kretynką 25.09.10, 13:33
              No dobra, ale ja pisze o moich kaloszach, a nie o Twoich wink
    • aga_i_oli Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 24.09.10, 22:31
      A czy te tytułowe Huntery spełniają normy bezpieczeństwa? Nie są toksyczne? Są bezpieczne dla użytkownika? Są wykonane z naturalnych surowców, najlepiej ekologicznych?
      Wydaje mi się, że ta cena powinna zapewnić bezpieczeństwo, jeżeli tak nie jest to według mnie osoba kupująca takie obuwie "ogrodowe" jest trochę nieodpowiedzialna.
      • truskawkam73 Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 25.09.10, 14:40
        Ja swoje kolorowe kalosze kupiłam podczas ubiegłorocznego pobytu na Helu za jakieś 60 zł i świetnie sprawdziły się podczas spacerów w deszczu po plaży. Obecnie używam ich gdy pada na trasie: dom-szkoła-przystanek-biuro i z powrotem, w biurze przebieram szpilki. Uważam, że gumiaki są znakomite na pluchę, mam je na nogach ok. 50 minut (tyle zajmuje mi dotarcie do pracy), wkładam bawełniane skarpetki i nigdy jeszcze nie spociły mi się stopy. Jak sobie przypomnę ile czółenek i kozaków zniszczyłam i ile razy przemoczyłam stopy, to widzę same zalety tego typu obuwia.
        • vincentyna Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 25.09.10, 23:20
          Czytam i oczom nie wierze, adidas, zara, najk...to maja byc marki???? To ma byc przedmiot porzadania, zazdrosci i zawisci?????


          Ja piernicze!

          A co do glownego zagadnienia, kupuje dobre jakosciowo ubrania, bo nie stac mnie na to, by co 2 mce kupowac nowe buty z ekoskorki. Kupuje jedne a porzadne. Mam sweterki z TH (hehe, smieszne, przed przeczytaniem tego watku, nie wiedzialam, ze to MARKOWE), co maja 3 lata, kosztowaly 80 euro, ale wygladaja jak nowki. To sie nazywa JAKOSC. Nie wspominajac o lepszych markach.

          Przy okazji, wogole nie kumam jazdy pt: dowalmy tej, ktorej stac na wiecej, ze jest snobka i wogole, hehe.

          Nie stac Was, no coz, trudno. Mnie tez na wiele rzeczy niestac, ale nie rzygam jadem na necie.

          Generalnie, goncie sie zazdrosnice! Moze ktoregos dnia skrzywicie sie na mysl o zakupach w H&M, tego Wam zycze!!!! Buahahahahaah big_grin
          • sowa_hu_hu Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 26.09.10, 07:48

            Wyśmiewanie sie z ludzi kupujących w h&m czy zarze też jest średnio fajne....
          • kropkacom Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 26.09.10, 09:02
            > Czytam i oczom nie wierze, adidas, zara, najk...to maja byc marki???? To ma byc
            > przedmiot porzadania, zazdrosci i zawisci?????

            Tak, w Polsce (i nie tylko) to są marki prawie luksusowe. Wystarczy przyjrzeć się na przykład cenom w Zara i uświadomić dodatkowo ile lat w Polsce jest obecna ta marka i jakie pensje mają tu ludzie. W sumie nic zabawnego.
          • kali_pso Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 26.09.10, 11:14

            Ojojo, wielka światowa dama i jakże zdziwionawinkp
            Ludzie, otrząśnijcie się troche- to, że na ZAchodzie jest inaczej i wy na wiele sobie pozwolić możecie, nie oznacza, że w Polsce to norma..Co za brak kontaktu z rzeczywistością. Mnie nie stać jest na bluzki z kawałeczka materiału z Zary za 150 zł, nie i już. I wiele innych osób z mojego otoczenia też tak ma.
    • yaroszka Re: snobizm ,pustactwo ,buractwo...? 26.09.10, 18:09
      To naprawdę są bardzo porządne kalosze dla koniarzy, myśliwych etc. i taka była idea ich stworzenia. Mają 2 lata gwarancji ( te pokazane wyżej śliczne wzorzyste kaloszki pękają po jednym sezonie grzybowym!!!) i do tego są wygodne i mają szeroką cholewkę. Wpisują się w wiejski styl angielski ( Barbour, Laura Ashley, tweedowe marynarki) i na wsi sprawdzają się świetnie. A nawiasem mówiąc porządne buty jeździeckie kosztują naprawdę dużo drożej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka