kocianna
30.09.10, 11:53
Natchnęłam się dyskusją na prywatnym forum.
Czy od osoby wykonującej zawód z misją (często mówi się o nich, że do tego trzeba mieć powołanie), taki jak ksiądz, lekarz, nauczyciel - należy wymagać więcej, niż od "zwykłych" ludzi?
Czy uznałybyście, że ktoś się nie nadaje do swojej pracy, jeśli np. w piątek po imprezie taki nauczyciel wyzna po pijaku, że "ma w klasie tępego bachora", a spotkany na tejze imprezie przypadkowo pediatra waszych dzieci, również w stanie wskazującym, oznajmia, że mu się "chce rzygać od nadopiekuńczych mamusiek"?
Jakbyście zareagowały, widząc znajomego
-księgowego
-lekarza
-księdza
wracającego do domu w sobotę o poranku węzykiem, narąbanego w trzy d...?