nangaparbat3
13.10.10, 20:23
>>>Po zabraniu z domu nie udało się znaleźć dla Sebastiana rodziny zastępczej ani miejsca w >>>>>>żadnej katowickiej placówce. Skierowano go do domu pomocy społecznej dla >>>>>>>>niepełnosprawnych intelektualnie w Rudzie Śląskiej. Dopiero wtedy sąd ustalił, że >>>>>>>>stan dziecka wynika z ciężkich schorzeń i że jest pod opieką medyczną.
A tu link do całego artykułu:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8504498,Sad_przed_sadem_za_odebranie_ciezko_chorego_dziecka.html
Więc sąd podjął decyzję o odebraniu poważnie chorego, niepełnosprawnego dziecka rodzicom bez ekspertyzy medycznej. Gdyby znaleziono dla chłopca rodzinę zastępczą byc może nigdy nie wróciłby do rodziny.
Naprawdę można się bac.