Dodaj do ulubionych

Obłożenie pracą

17.10.10, 21:24
Pytanie kieruję przede wszystkim do mam pracujących w biurach wszelakiego rodzaju.
Czy codziennie macie tyle pracy, że nie macie czasu się nudzić?
Pytam dlatego, że ja mam takie miesiące kiedy moje 7 godzin nie wystarcza, ale są i takie kiedy pracy jet dużo mniej i najzwyczajniej na świecie czas w pracy mi się dłuży a tego nienawidzę.
Z tego względu zastanawiam sie nawet na szukaniem innej pracy, ale w tej mam fajne godziny 9-16 i dobry dojazd.
Obserwuj wątek
    • klubgogo Re: Obłożenie pracą 17.10.10, 21:33
      Nigdy nie nudzę się w pracy, jest jej tyle, że siedziałabym w weekendy, a i to nie pomogłoby.
      • akseinga Re: Obłożenie pracą 17.10.10, 21:36
        Zazdroszczę. No, ale jak to wygląda, że zwasze masz zaległości?
        • klubgogo Re: Obłożenie pracą 18.10.10, 18:25
          To nie moje zaległości, jak przyszłam to już były. Praca w urzędzie, związana z wykonywaniem określonych przepisów, których wprowadzenie zapędziło nas w taki stan, ale powoli wychodzimy na prostą. Gdy już Ci się wydaje, że kończysz, zawsze wyskakuje coś nowego.
    • lukrecja34 Re: Obłożenie pracą 17.10.10, 21:35
      ja mam swój codzienny zakres obowiązków, z którego nie jestem rozliczana-ale wiem,że pewne rzeczy muszą być wykonane tego samego dnia.czasem do tego dochodzi mi obsługa interesantów i wtedy mam dużo więcej pracy.śniadanie jem pod ladą. tyle,że zupełnie mi to nie przeszkadza-nie znoszę nudy w pracy,męczy mnie ona.
      są takie okresy w roku-a właściwie tak ze 3,że z pracy wychodzę na ostatnich nogach bo ludziska walą drzwiami i oknami (nie pracuję w skarbowym smile)
      ale i tak lubię swoją pracę i gdyby nie słaba pensja to byłoby idealnie
    • angazetka Re: Obłożenie pracą 17.10.10, 22:10
      W ciągu półtora miesiąca w obecnej pracy miałam może ze dwa dni luźniejsze. Z reguły mam roboty mam tyle, że starcza na cały dzień, ale - szczęśliwie - do domu brać jej nie muszę.
    • echtom Re: Obłożenie pracą 17.10.10, 22:57
      Ja pracuję w bibliotece, ale można to porównać z pracą biurową. Na początku obsługiwałam czytelników i miałam różne natężenie ruchu, teraz opracowuję książki. Generalnie nie ma rzeczy "na wczoraj", czasem jest coś do zrobienia w krótkim terminie, ale bez ciśnienia, ile zrobię, tyle jest. Jakieś zaległe książki do opracowania są zawsze, więc nie ma zupełnych przestojów. Nie myślę o zmianie pracy mimo niskich zarobków - jest to jedyne miejsce, gdzie mogę odpocząć od domowego wariatkowa, więc raczej zamierzam się mocniej związać z firmą przez zrobienie pełnych kwalifikacji zawodowych.
    • mandziola Re: Obłożenie pracą 17.10.10, 23:16
      Ja pracuje w księgowości - UWAGAsmile w budżetowce. Podobno jestem leniem patentowanym wg niektórych i w pracy to tylko piłuję paznokcie i kawę pijęsmile. Co dzień jest co robić,a co trze m-ce to jest zajeb po pachy (sprawozdania). Kiedyś już nie wiedziałam jak się liczy procentysmile
      • anek130 Re: Obłożenie pracą 18.10.10, 13:42
        pozdrawiam, tez jestem księgową w budżetówce - w szkole. Do tego dochodzą płace. Są dni luźniejsze i okresy w miesiącu, roku, kwartale kiedy trzeba się sprężyć. Czasem pozwalam sobie na lenistwo, bo o ile nikt z urzedu nic nie chce i nie ma sprawozdań to czasem pozwalam sobie na troche lenistwa, choć zaznaczam, że do zrobienia jest zawsze coś- tylko są rzeczy, któe mozna zrobić kiedy indziej.

        Ania
    • cherry.coke Re: Obłożenie pracą 17.10.10, 23:17
      Pracuje w firmie IT i jak to z praca na projektach, czasem mam ostro co robic przez calutki dzien, a czasem sa dni i tygodnie luzniejsze, kiedy sie doszkalam albo pstrykam po forach smile Pracy do domu nie bierze sie z zasady (znaczyloby to, ze cos nie tak z zarzadzaniem), natomiast zdarza sie, ze pod koniec projektu czasem trzeba zostac ciut dluzej, zeby cos skonczyc. Odbieramy sobie potem te godziny, kiedy trzeba cos zalatwic, pojsc do lekarza itp.
    • an_ni Re: Obłożenie pracą 17.10.10, 23:39
      wychodze z zalozenia ze praca zawodowa nie po to jest zeby sie zaharowac, ale zeby zarobic na zycie i nie oddac pracy zycia i wszystkich swoich sil
      na swoim to jeszcze rozumiem harowanie na calego, czesto nie ma innego wyjscia.
      grunt to rozdzielic prace smile w czasie i miedzy pracownikow
    • kosmitka06 Re: Obłożenie pracą 18.10.10, 08:38
      Ja akurat pracuję od 7.30 do 15.30 i bardzo mi to odpowiada. Spokojnie zawożę rano po 7 małą do przedszkola i spokojnie ją odbieram. Droga zajmuje mi max 10min. Co do pracy bywa różnie, raz jej jest sporo a innym razem wcale. Ale jakoś nie narzekam. Bywają także dni wolne gdy np. zrobię coś dziś a nie mam pracy np. na jutro wtedy spokojnie mogę nie przyjść. Co prawda mało jest takich dni ale dobre i to.
      Fakt czasami jest i tak że się strasznie czas dłuży ale tak jak to napisała jedna z forumowiczek wtedy mam czas na "bieganie" po forach i nadrabianie zaległości wink
      Pozdrawiam
    • kasiulka_26 Re: Obłożenie pracą 18.10.10, 11:25
      jak masz luzy to ucz się języków przez net wink
    • green_hill Re: Obłożenie pracą 18.10.10, 12:35
      Zanim poszlam na wychowawczy, mialam tyle roboty, ze w przyslowiowy tylek nie bylo sie czasu podrapac. Standardem byly nadgodziny, ale nie pracowalam w weekendy i nie bralam pracy do domu. Ciekawa jestem, jak bedzie teraz, bo wracam za 2 tygodnie, ale na inne stanowisko.
      • aga_sama Re: Obłożenie pracą 18.10.10, 15:29
        Ja mam różnie.
        Sama organizuję pracę sobie i koledze i staram się to robić tak, abyśmy nie musieli siedzieć.
        Terminy mam nieprzekraczalne, a wykonanie moich zadań zależy od terminowego dostarczenia danych przez inne osoby. Jak ktoś ma obsuwę, to i nam pada harmonogram.
        Fajne jest to, że jak muszę, to wychodzę, mogę potem zrobić część rzeczy w domu. Niefajne, jak dopadnie jedno z nas dłuższa choroba, bo robią się zaległości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka