Dodaj do ulubionych

macie wspolne konto z mezem/niemezem?

18.10.10, 21:32
my od poczatku mamy wspolne, dysproporcje zarobkow bardzo duze. maz zawsze byl zwolennikiem wspolnych kont bez wzgledu na zarobki. ajestesmy juz malzenstwem dobrze ponad 10 lat. przez 1/3 naszego malzenstwa bylam na jego wylacznym utrzymaniu. karte mialam, dostep bez ograniczen z jego strony. bardzo jestem zadowolona z tej sytuacji. mam kilku znajomych , ktorzy maja osobne konta, razem wieksze dochody niz my ale i uwaga! wiecej klotni zwiazanych z pieniedzmi. ciagle u nich jest taka dyskusja-twoje- moje.

ja zajmuje sie wiecej dzieckiem (praca na pol etatu, 3 letni wychowawczy) , domem i moj maz chyba to widzi. zreszta STALE przypominam mu, ze opieka nad dzieckiem, mycie podlogi i obiad na stole KOSZTUJA SPOROsmile

ja u was? wspolne konta? osobne?
Obserwuj wątek
    • czar_bajry Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 21:35
      Jesteśmy odrębnymi jednostkami i każde z nas ma własne konto, jesteśmy jedynie upoważnieni do swoich kont.
      Przyznam się że nie wyobrażam sobie aby mieć wspólne konto z kimkolwiek- to tak jak myć zęby tą samą szczoteczkątongue_out
      • gabi683 Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 19.10.10, 08:18
        czar_bajry napisała:

        > Jesteśmy odrębnymi jednostkami i każde z nas ma własne konto, jesteśmy jedynie
        > upoważnieni do swoich kont.
        > Przyznam się że nie wyobrażam sobie aby mieć wspólne konto z kimkolwiek- to tak
        > jak myć zęby tą samą szczoteczkątongue_out



        Czar jak zwykle ujęłaś to tak pięknie literacko smile
        • mallard Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 28.10.10, 08:34
          gabi683 napisała:

          > Czar jak zwykle ujęłaś to tak pięknie literacko smile

          I takoż durnowato...
          • atomm Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 28.10.10, 09:26
            durnowato??
            tak moze tylko powiedziec ktos kto nie ma zaufania do partnera...

            Osobne konta pomagaja zachowac minimum prywatnosci.
            A klotnie o pieniadze nie zaleza ani od wspolnego ani od oddzielnego konta...
            • ditchdoc Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 28.10.10, 10:49
              atomm napisał:

              > durnowato??
              > tak moze tylko powiedziec ktos kto nie ma zaufania do partnera...
              >
              > Osobne konta pomagaja zachowac minimum prywatnosci.
              > A klotnie o pieniadze nie zaleza ani od wspolnego ani od oddzielnego konta...

              zaufania nie ma ten kto wiecej zarabia ;D

              nie dziwie sie ze autorce taki uklad "pasuje"
      • sonic84 Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 27.10.10, 18:51
        czar_bajry napisała:

        > Jesteśmy odrębnymi jednostkami i każde z nas ma własne konto, jesteśmy jedynie
        > upoważnieni do swoich kont.
        > Przyznam się że nie wyobrażam sobie aby mieć wspólne konto z kimkolwiek- to tak
        > jak myć zęby tą samą szczoteczkątongue_out

        Rozumiem,że śpicie też osobno i korzystacie z osobnych łazienek,osobno też wyjeżdzacie na urlopy,osobno gotujecie i jecie..bo to bardziej pasuje do porównania ze szczoteczką w roli głównej,którego użyłaś.W końcu odrębne z was jednostki..
        • xezaq Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 28.10.10, 07:54
          > Rozumiem,że śpicie też osobno i korzystacie z osobnych łazienek,osobno też wyje
          > żdzacie na urlopy,osobno gotujecie i jecie..bo to bardziej pasuje do porównania
          > ze szczoteczką w roli głównej,którego użyłaś.W końcu odrębne z was jednostki..

          Ajj... Po prostu niektóre rzeczy się ma wspólne (mieszkanie, samochód?, łóżko...) a niektóre osobne (ciuchy, portfel!, szczoteczkę...). Konta są osobne, budżet wspólny. Bo nam łatwiej z osobnymi kontami. Wam ze wspólnym? Ekstra. Tylko po cholerę dowodzić wyższości koła nad kwadratem i vice versa?
      • baasaab Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 28.10.10, 01:32
        a My z niemęzem mamy wspólne konto od lat trzech, razem jestesmy ponad 10lat. Niemaż zarabia więcej, ale za to mniej sie angażuje w sprawy domowe. Kłótni o wydatki nie ma, pytanie o stan konta raz na trzy miesiace. Mnie pasuje, niemężowi? Nie wiem, do tej pory się nie skarżył. A na wyjazdy zabieramy jedna szczoteczkę do zębów tongue_out
        • quark_xpress Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 28.10.10, 10:43
          To lepiej zacznijcie juz skladac na dentyste na swoim wspolnym koncie.

          >na wyjazdy zabieramy jedna szczoteczkę do zębów tongue_out
    • na_pustyni Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 21:35
      nigdy nie miałam i nie zamierzam mieć
    • magdakingaklara osobne 18.10.10, 21:38
      Mamy osobne, ani jemu ani mi to wogole nie przeszkadza i nigdy nie mielismy na tym punkcie klotni.
      Nie wyobrazam sobie byc czyjas utrzymanka a tlumaczenie ze prowadzenie domu kosztuje to jest dobre z ust Pan ktore nie pracuja a szukaja jakiegos usprawiedliwienia wink
      • lilka69 magdakingaklara 18.10.10, 21:51
        tlumaczenie, ze jest sie samowystarczalnym jest dobre z ust pan (za oryginalem), ktore maja kompleksy i musza pracowac aby sobie wmawiac jakie sa wspaniale i samodzielne. wychodzi na to, ze praca zawodowa definiuje ich przydatnosc w spoleczenstwie i rodzinie.

        ja pracuje, mniej i mniej zarabiam. ale pracuje. w wysypiam sie na co dzien, a jak tam z wysypianiem jes u ciebie panno samowystarczalna?
        • shellerka Re: magdakingaklara 19.10.10, 11:04
          lilka mylisz się.
          ja nie pracuję, a też wolę mieć swoje konto.
          ale dorabiaj sobie ideologię.
          • ziuta111 Re: magdakingaklara 27.10.10, 21:54
            A to w takim razie bardzo ciekawe, skąd masz pieniądze na tym koncie. Czyżbyś była utrzymanką?
            • floress Re: magdakingaklara 28.10.10, 07:18
              ziuta111 napisała:

              > A to w takim razie bardzo ciekawe, skąd masz pieniądze na tym koncie. Czyżbyś b
              > yła utrzymanką?

              Jak można być utrzymanką w małżeństwie?
              • ziuta111 Re: magdakingaklara 28.10.10, 10:48
                To proste. Masz kochanka, który daje Ci pieniądze, które Ty następnie wpłacasz na kontosmile Bo inaczej, skąd miałaby pieniądze na swoim koncie? Jeśli od męża to jaki byłby sens w posiadaniu dwóch kont?
              • zdzisiek66 jakieś różnice miedzy żoną a utrzymanką??? 28.10.10, 11:25
                > Jak można być utrzymanką w małżeństwie?
                Nie tylko można, ale wręcz trzeba wg dziewiętnastowiecznego europejskiego modelu rodziny. Który wciąż pasuje wielu małżeństwom.
                Oczywiście są różnice:
                Żona niezarabiająca oprócz usług erotycznych świadczy również inne, utrzymanka raczej koncentruje się na łóżku, choć tu też różnie bywa.
                Z utrzymanką zazwyczaj nie podpisuje się dożywotniego kontraktu, który trudno wypowiedzieć.
                Kontrakt z żoną jest przy tym podparty autorytetem państwa i "uświęcany" przez wszystkie religie.
                Główna zasada jest jednak taka sama: mężczyzna daje kasę, a kobieta daje ... miłość.
        • mim288 Re: magdakingaklara 19.10.10, 16:35
          Wysypiam się, pracuję (staram sie efelktywnie to robić, żeby móc sie np. wyspać), zarabiam więcej niz mój mąż. Konta mamy i wspólne i osobne, ale tak czy owak mniej więcej wiemy ile zarabiamy, lecz nikt nikomu w wydatki nie zagląda.
        • akle2 Re: magdakingaklara 27.10.10, 23:41
          Na pewno bardziej definiuje i rozwija niż zabijanie czasu serialami w oczekiwaniu na pana małżonka, przerywane comiesięcznym odkreślaniem jego wydatków na wyciągu.
          Powiedz, skąd w Tobie tyle zazdrości i ciasnych horyzontów, lilka? I w ogóle po co zakładasz wątki, skoro nie dopuszczasz do głosu ludzi o innych poglądach "na sprawę" niż Twoje własne?
        • nazwakontajuzzajeta Re: magdakingaklara 28.10.10, 09:50
          lilka69 napisała:

          > tlumaczenie, ze jest sie samowystarczalnym jest dobre z ust pan (za oryginalem
          > ), ktore maja kompleksy i musza pracowac aby sobie wmawiac jakie sa wspaniale i
          > samodzielne. wychodzi na to, ze praca zawodowa definiuje ich przydatnosc w spo
          > leczenstwie i rodzinie.
          >
          > ja pracuje, mniej i mniej zarabiam. ale pracuje. w wysypiam sie na co dzien, a
          > jak tam z wysypianiem jes u ciebie panno samowystarczalna?

          chyba za duzo spisz albo za mało pracujesz i stad tyle w tobie agresji
      • elza78 Re: osobne 18.10.10, 21:53
        bycie czyjas utrzymanka nie polega na posiadaniu wspolnego konta, jesli masz problem z ogarnieciem tematu polecam poszperac w necie kim jest utrzymanka i dlaczego zona nie moze nia byc dziecinko smile
        • lilka69 Re: osobne 18.10.10, 21:59
          nie zauwazylyscie, ze ja mam dystans do siebie? dlatego zdanie o przypominaniu mezowi o tym, ze obiad kosztuje zakonczylam usmiechnieta buzia. moge byc i utrzymanka jesli pracujacej pani to da chwile satysfakcji z przewagismile

          mam skonczone studia, prace na pol etatu, odskocznie od domu, troche pieniedzy. moze nawet troche wiecej niz troche i czas. czas na wszystko. na radosc z zycia a nie wieczna pogon. moge byc zatem utrzymanka za ten komfort w zyciu.
          • jamesonwhiskey Re: osobne 18.10.10, 22:16
            > mam skonczone studia

            a kto nie ma ?

            > moze nawet troche wiecej niz troche i czas. czas na wszystko. na radosc z zyci
            > a a nie wieczna pogon. moge byc zatem utrzymanka za ten komfort w zyciu.


            ciesz sie chwila , stawiam ze zostaniesz wymieniona w ciagu nastepnych 10ciu lat
            • akle2 Re: osobne 28.10.10, 00:09
              jamesonwhiskey napisał:

              > > mam skonczone studia
              >
              > a kto nie ma ?
              >
              > > moze nawet troche wiecej niz troche i czas. czas na wszystko. na radosc z zycia a nie
              >> wieczna pogon. moge byc zatem utrzymanka za ten komfort w zyciu.
              >
              >
              > ciesz sie chwila , stawiam ze zostaniesz wymieniona w ciagu nastepnych 10ciu lat
              >

              Hehe, przynajmniej zdąży wyczyścić wspólne konto i to jedyny plus w Twojej przepowiedni tongue_out
          • iza232 Re: osobne 19.10.10, 10:34
            lilka69 napisała:

            > mam skonczone studia,

            Taaaa.... medyczne. Ciągle to podkreslasz. Masz jakies kompleksy z tego tytułu?

            prace na pol etatu, odskocznie od domu, troche pieniedzy.
            > moze nawet troche wiecej niz troche i czas. czas na wszystko. na radosc z zyci
            > a a nie wieczna pogon

            Ja też mam skończone studia. I to niejedne, bo jeszcze parę podyplomówek. Dzisiaj prawie każdy ma i nie jest to żaden powód do chwalenia się. Mam pracę na cały etat, czas na wszystko, radość z życia i zadnej pogoni.
      • lilka69 Re: osobne 18.10.10, 21:54
        a poza tym jak bylo z twoim wychowawczym? tez nie bylas utrzymanka meza? no chyba , ze jestes taka wyemancypowana, ze dziedziaki dalas do przechowalni zwanej zlobem lub ukochana babunia sie zajela a ty poszlas do pracy po macierzynskim?
        • ally Re: osobne 18.10.10, 22:46
          lilka, krynico mądrości, akurat twoim dzieciom przechowalnia zwana żłobem by dobrze zrobiła wink
        • rosapulchra-0 Re: osobne 19.10.10, 05:48
          a mąż to nie ma choćby moralnego obowiązku utrzymywać niepracującej żony?
          • gabi683 Re: osobne 19.10.10, 08:17
            rosapulchra-0 napisała:

            > a mąż to nie ma choćby moralnego obowiązku utrzymywać niepracującej żony?

            Nie bo zona która jest na utrzymaniu męża to utrzymanka smile
            utrzymanka
            scaevus, 2006-06-27 23:52
            1. utrzymanka
            znaczenie: kobieta utrzymywana przez kochanka

            No a wracając do tematu
            mam swoje mąż ma swoje i jedno wspólnewink
            • floress Re: osobne 28.10.10, 08:01
              gabi683 napisała:

              > rosapulchra-0 napisała:
              >
              > > a mąż to nie ma choćby moralnego obowiązku utrzymywać niepracującej żony?
              >
              >
              > Nie bo zona która jest na utrzymaniu męża to utrzymanka smile
              > utrzymanka
              > scaevus, 2006-06-27 23:52
              > 1. utrzymanka
              > znaczenie: kobieta utrzymywana przez kochanka

              Żona nie może być utrzymanką.
              Sama sobie zaprzeczyłaś wrzucając definicję utrzymanki.
              sjp.pwn.pl
              kochanek
              1. «mężczyzna utrzymujący stosunki seksualne z kobietą bez zawarcia związku małżeńskiego»
      • m00nlight Re: osobne 27.10.10, 20:10

        'Robienie kariery' kosztem dziecka to dobre wytlumaczenie dla pań, których meżów nie stac na utrzymanie rodzin tongue_out

        Uważam że to wielki komfort dla kobiety i szczęście dla dziecka jeśli nie musi ona biegac codziennie do pracy. Realizowac sie można poprzez pasję, hobby, aby pobyc z ludzmi można sie spotkac z przyjaciolmi.

        Szczegolnie bawią mnie teksty o samorealizacji pań ktore oddając dzieci do zlobkow lecą do roboty np w sklepach wink Tymczasem dziecko do 3-4 lat, dopoki nie pojdzie do przedszkola, powinno spędzać czas z matką. Tego potrzebuje, aby sie prawidlowo rozwinąć. Nie oszukujmy sie, kobiety ktore wracają do pracy zaraz po maciarzynskim po prostu krzywdzą swoje dzieci, male dziecko nie ma poczucia że mama wroci za kilka godzin, za kazdym razem przeżywa autentyczne PORZUCENIE. I jak rozumiem kobiety ktore MUSZĄ isc do pracy, bo inaczej rodzina nie ma z czego życ, tak zostawianie malego dziecka z obcymi żeby się 'samorealizowac' to zwyczajny egoizm.

        I tak, mam z Partnerem wspolne konto, mamy też swoje osobne, ale nikt nikogo nie rozlicza kto ile i na co wydał.
        • magdakingaklara Re: osobne 27.10.10, 20:27
          a kto mowi o robieniu kariery kosztem dziecka??

          Nie wzielas pod uwage ze np tak jak ja pracuje u siebie, pracuje kiedy chce, jak chce i ile chce i gdzie chce tzn w domu albo w pracy. Pracujac u siebie nie masz obowiazku chodzenia do pracy od do. sama ustalasz sobie grafik pracy wink
          • m00nlight Re: osobne 27.10.10, 21:41

            Wiem o czym mowisz, też mam frme.

            Zwrocilam tylko uwagę że wrzucasz kobiety ktore wolą zostac w domu z dzieckiem do jednego wora, i wydajesz krzywdzącą dla wielu z nich opinię. Nie każda ma możliwość 'pracy u siebie'. Natomiast jesli mają taką możliwość- materialnie- dlaczego by nie mialy posiedziec te pare pierwszych lat z dzieckiem? Bo zaraz ktos powie ze są kurami utrzymankami, nie mają 'ambicji' etc? To krzywdząca opinia. Nikt nie mowi ze matce ma od razu budyń zalać mózg i ma utknąć na zawsze w świecie zupek i kupek. Ale nie można nazywać pań domu 'utrzymankami' bez przesady.
            • stavan Re: osobne 31.10.10, 08:29
              m00nlight napisała:

              >
              > Wiem o czym mowisz, też mam frme.
              >
              Otóż nie masz żadnej firmy, a tylko jakiś kompleks dotyczący kasy.
              Piszę to nie przeciw Tobie a dla innych żeby omijali Twoje niby rady z tym związane.
              Po co to robisz, nie tylko Ty masz mniej niż byś chciała?
        • oliwkowa75 Re: osobne 28.10.10, 08:34
          A dlaczego uważasz, że kobieta to może tylko w sklepie pracować? Ciekawa jestem co te wszystkie bluszcze/utrzymanki zrobią jeśli mąż umrze/odejdzie/ciężko zachoruje?
          Co wtedy zrobią, nie mając ani pracy ani doświadczenia?
          No ale jeśli ktoś ma naturę służącej i woli sprzątać i gotować, i prać mężowi skarpety, to jego sprawa. Tylko niech nie wmawia nam wszystkim tutaj, że tak lepiej. To wygodnictwo i tyle. I na dodatek, naprawdę nie ma się czym chwalić, tym, że się żyję na utrzymaniu męża.
      • kaja954 Re: osobne 28.10.10, 05:16
        jak ty juz cos powiesz magdakingaklara.....
    • 18_lipcowa1 Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 21:40
      osobne
      i tez sobie nie liczymy
      • tacomabelle Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 21:47
        Mamy osobne. Razem jest ich pięć wink Znamy swoje piny i hasła internetowe, mąż prowadzi obsługę wszystkich naszych naszych kont.
      • arwena_11 Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 21:50
        Mamy wspólne, a ja nie pracuję.

        Co ciekawe przez kilka ładnych lat konto było tylko moje i na nie wpływała pensja męża.

        Inna rzecz, że mieszkanie w którym mieszkamy jest moje i bez kredytów. Wynajęcie takiego w tym standarcie to ok 3000 miesięcznie ( minimum ). Więc jakby to mój wkładsmile.
        • quark_xpress Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 28.10.10, 10:51
          Rozumiem, ze sama na nie zapracowalas i kupilas za wlasne pieniadze, nie kupili go rodzice ani nie dostalas w spadku.

          Bawi mnie jak kobiety chetnie zgadzaja sie na pozostawanie w domu latami, a w watku o mezu, ktory nie ma pracy i siedzi w domu, wszyscy naskoczyli na autorke ze takiego trutnia utrzymuje.

          Nie ma to jak podwojne standardy.

          > Inna rzecz, że mieszkanie w którym mieszkamy jest moje i bez kredytów. Wynajęci
          > e takiego w tym standarcie to ok 3000 miesięcznie ( minimum ). Więc jakby to mó
          > j wkładsmile.
    • marzeka1 Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 21:47
      Wspólne, jak każde nasze konto. Jakoś zupełnie mi to nie przeszkadza i wcale nie kojarzy z myciem zębów tą samą szczoteczką.
      • lilka69 Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 21:52
        marzeka, wlasnie mimo sympatii do czar bajry nie wiem skad to porownanie do szczoteczki?
        • czar_bajry Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 22:03
          z intymności i prywatnoścismile
          Moja babcia nauczyła mnie iż chłopu całej dupy się nie pokazujetongue_out tak więc pomimo upoważnień konto jest mojesmile
          • whiteczeremcha Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 22:23
            czar_bajry chyba miałyśmy jedną babcię smile
            • shellerka Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 19.10.10, 11:07
              to jest nas trzybig_grin
              • akle2 Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 28.10.10, 00:16
                Ooo, więc jestem z wielodzietnej rodziny ? tongue_out
          • pamana Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 27.10.10, 18:35
            Babcie takie mądre były a seks traktowały jako oddanie się facetowi,ja tego nie kupuje.
            p.
            • akle2 Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 28.10.10, 00:17
              pamana napisała:

              > Babcie takie mądre były a seks traktowały jako oddanie się facetowi,ja tego nie
              > kupuje.
              > p.


              Kiedy właśnie w tym cała frajda tongue_out
        • nazwakontajuzzajeta Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 28.10.10, 10:05
          lilka69 napisała:

          > marzeka, wlasnie mimo sympatii do czar bajry nie wiem skad to porownanie do szc
          > zoteczki?
          to może inaczej - podpaski tez używacie z mężem na spółkę?
    • elza78 Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 21:50
      mamy dwa wspolne konta smile
      pozostalosc w sumie jeszcze z czasow paniensko kawalerskich, nosze sie z zamiarem likwidacji jednego z nich
    • whiteczeremcha Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 21:55
      osobne,wystarczy wspólne łoże i stółtongue_out
    • mia_siochi Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 21:58
      Kazde z nas ma swoje i dodatkowo mamy wspólne, na które przelewamy kase "na życie".
      • lilka69 to ja mam kolejne pytanie 18.10.10, 22:02
        a macie tez osobne polki w lodowce? dotyczy tych , co maja osobne konta rzecz jasna? a jak jest dysproporcja zarobkow to maz ma buty za 600 zl a zonka za 150 (lub odwrotnie jesli kogos urazilam)?

        • mia_siochi Re: to ja mam kolejne pytanie 18.10.10, 22:03
          Zarabiamy tyle samo.
          Nie jesteśmy małżeństwem.
        • czar_bajry Re: to ja mam kolejne pytanie 18.10.10, 22:06
          osobne konta nie wykluczają wspólnoty majątkowejsmile
          jakoś nie ma zgrzytów kto i za co płaci a na dokładkę korzystam z karty męża tak samo jak ze swojej- on z mojej już niebig_grin
        • whiteczeremcha Re: to ja mam kolejne pytanie 18.10.10, 22:27
          napisałam przecież, że stół i łoże wspólne, a zatem i lodówka smile
        • deodyma Re: to ja mam kolejne pytanie 19.10.10, 07:26

          lilka69 napisała:

          > a macie tez osobne polki w lodowce? dotyczy tych , co maja osobne konta rzecz j
          > asna? a jak jest dysproporcja zarobkow to maz ma buty za 600 zl a zonka za 150
          > (lub odwrotnie jesli kogos urazilam)?
          >



          lilka, bys sie zdziwila, ile osob majace osobne konta, ma osobne polki w lodowce.
          nawet moj maz czesto gesto slyszy przechwalki kolegow z pracy, jak to mowia, ze kasy na nic nie daja, do niczego sie nie dokladaja a panie czesto gesto zarabiaja mniej, niz ich malzonkowie/partnerzy.
          i jakie wyjscie maja te kobiety?
          MUSZA pracowac, bo nie beda mialy nawet co jesc.
          przykre, ale prawdziwe.
        • gabi683 lilka69 wypociny Twoje nie robia na mnie wrażenia 19.10.10, 08:19
          Zajmij się metrami w domu

          > a macie tez osobne polki w lodowce? dotyczy tych , co maja osobne konta rzecz j
          > asna? a jak jest dysproporcja zarobkow to maz ma buty za 600 zl a zonka za 150
          > (lub odwrotnie jesli kogos urazilam)?
          >
        • lilly_about A gacie też mamy mieć wspólne? 19.10.10, 11:29
        • nazwakontajuzzajeta Re: to ja mam kolejne pytanie 28.10.10, 10:00
          lilka69 napisała:

          > a macie tez osobne polki w lodowce? dotyczy tych , co maja osobne konta rzecz j
          > asna? a jak jest dysproporcja zarobkow to maz ma buty za 600 zl a zonka za 150
          > (lub odwrotnie jesli kogos urazilam)?

          po co założyłas wątek z pytaniem, skoro masz z góry ustaloną tezę i próbujesz innych do niech nakłonić, a raczej zmusić, atakując w prześmiewczy lub agresywny sposób, z którego wynika tylko jedno - mimo zapewnień o wyższym wykształceniu i byciu przeszczęśliwym z powodu nierealizowania się zawodowo i życia na garnuszku, coś ci wyraźnie doskwiera. W przeciwnym razie nie atakowałabyś ludzi ośmielających się żyć inaczej niż wg twojego jedynie słusznego wzorca. Trzeba był założyć wątek "o wyższosci wspólnego konta nad osobnymi" i lansowac swoją teorię.
        • quark_xpress Re: to ja mam kolejne pytanie 28.10.10, 10:59
          Przeciez Ci napisala ze 'na zycie' przelewaja na wspolne - a wiec na to, co jest na polce w lodowce.

          A buty, ciuchy, kosmetyki, no coz, czasem mozna zrobic komus prezent ale na codzien kupuje sie ze swoich. Wiesz, studiowalam filologie, i choc niezle zarabiam, to wiem, ze nigdy nie dobije do takich zarobkow jak np. lekarze (mieszkam w UK, zarobki ok. £60,000-£70,000 rocznie).

          Nie chcialo mi sie siedziec po nocach i wkuwac, to mam pensje taka jaka mam. Teraz tez nie chce mi sie pracowac 16h na dobe zeby zarobic wiecej. Jak sobie poscielesz tak sie wyspisz. A jesli ktoras z pan 'dobrze sie ustawila' i partner zarabia 4x wiecej, to jaka w tym jej zasluga? Dlaczego on ma placic za jej luksusy?

          A swoja droga, jestem za dokladaniem sie do 'zycia' proporcjonalnie do zarobkow, z tym ze u nas te roznice sa w granicach 2-5%, wiec nie ma to wielkiego znaczenia.

          > a macie tez osobne polki w lodowce? dotyczy tych , co maja osobne konta rzecz j
          > asna? a jak jest dysproporcja zarobkow to maz ma buty za 600 zl a zonka za 150
          > (lub odwrotnie jesli kogos urazilam)?
      • tomelanka Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 22:02
        wspolne, mieszkanie jest moje, auto jego wink
        • czar_bajry Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 22:07
          wspolne, mieszkanie jest moje, auto jego wink

          a dzieci?smirk
          • tomelanka Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 19.10.10, 09:50
            czar bajry, auto mial przed slubem, tak samo ja mieszkanie, wiec sila rzeczy nie sa to nasze wspolne rzeczy, aczkolwiek uzytkujemy je tak, jakby byly wspolne wink

            dzieci jeszcze nie mamy
            • ib_k Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 19.10.10, 09:58
              utrzymywanie osobnych kont w małżeństwie jest niepotrzebnym komplikowaniem życia, dla mnie bezsensowne jest to przelewanie pieniędzy z konta "osobistego" na inne "wspólne", po co bawić się w takie kombinacje?
              o ile nie ma rozdzielności majątkowej nie widzę powodu do utrzymywania takiej pozornej niezależności

              aha, i nie rozumiem stwierdzenia którejś forumowiczki że nie znają z mężem swoich dochodów, dla mnie to niewyobrażalne abym nie znała dochodów męża, i nie ujawniała swoich
              po to min zawiązuje się tą wspólnotę zwaną małżeństwem aby tworzyć coś wspólnego a nie szukać na siłę niezależności, jak napisałam wcześniej, zupełnie pozornej
              • whiteczeremcha Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 19.10.10, 10:13
                Wprost przeciwnie, ponieważ w razie awarii systemu bankowego (rzadkie, ale się zdarzają),nie jesteśmy odcięci od kasy,gdy potrzebujemy tu i teraz.
      • kasia191273 osobne n/t 18.10.10, 22:03

      • green_shamrock Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 22:07
        dwa wspólne , ale formalnie 1 na M , bo po prostu był pirwszy tutaj i pierwszy założył i tam wpływają nasze pensje i z tego ida wszystkie opłaty automatycznie i kasa na zycie ,nadwyzki przelewamy na wspólne , mamy karty do oby dwch oboje i piny i wszystko.
    • sueellen Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 22:02
      osobne, obecnie niewielkie dysproporcje na moją korzyść, wczesniej odwrotnie. Nigdy nie klócilismy sie z powodu kasy.
    • adwarp Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 22:02
      a ja mam pytanie do dziewczyn, które tak zdecydowanie wypowiadają się na temat posiadania odrębnych kont, jak u was wygląda podział kosztów utrzymania? zakupy codzienne? wakacyjne wyjazdy?
      • tacomabelle Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 22:10
        Nie robimy podziałów na zasadzie "to płaciimy z mojego, to z twojego". Zakupy każde ze swoje gotówki lub konta, w zależności które z nas robi. Tak samo niespodziewane wydatki np. naprawy. Opłaty generalnie mąż ze swojego, raty raz jego raz moje. Duże zakupy uzgadaniamy. Co zostanie pod koniec miesiąca na wszystkich kontach "zlewamy" i decydujemy ja odłozyć albo zainwestować.
      • sueellen Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 22:33
        Rachunki pół na pół, ubranka, zabawki dla dziecka na poł, mniejsze zakupy do domu (nowy obrus, pojemniki na cukier czy kawe, doniczki, roślinki, ozdobne wieszaki itp bibeloty) to jest "moje widzimisię" i on w to się nie miesza. Zakupy w tesco robię online i raz płace swoja kartą a raz jego. Duże zakupy typu meble, droższe sprzety pół na pół.
      • whiteczeremcha Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 22:36
        Twoje pytanie jest dobre, ale jeżeli związek jest partnerski, to wszystko jest w porządku i nie ma konfliktów, bo to czy konta oddzielne czy wspólne nie odgrywa większej roli.
      • e_r_i_n Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 22:40
        Oj, to już jest logistyka wyższych lotów. Na forum się opisać nie da. Generalnie, jak to w kiepskim związku, poleconymi się to załatwia.
      • akle2 Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 27.10.10, 23:56
        adwarp napisała:

        > a ja mam pytanie do dziewczyn, które tak zdecydowanie wypowiadają się na temat
        > posiadania odrębnych kont, jak u was wygląda podział kosztów utrzymania? zakup
        > y codzienne? wakacyjne wyjazdy?

        Przecież oddzielne konta nie przeszkadzają w zrobieniu zrzuty na wakacje. Zakupy codzienne często są różne więc mogą być robione z różnych "kupek" - ja używałam zupełnie innych kosmetyków niż mój ex i mało wydawałam na żarcie, więc nie widziałam powodu żeby mi kasa uciekała na coś, z czego nie korzystam. Za to wspólnie powinno się partycypować w kosztach stałych typu energia, woda, telefon, środki czystości etc i tu się sprawdza trzecie wspólne konto zasilane proporcjonalnie częścią zarobków każdego z partnerów.
        • floress Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 28.10.10, 08:13
          akle2 napisała:

          > adwarp napisała:
          >
          > Przecież oddzielne konta nie przeszkadzają w zrobieniu zrzuty na wakacje.

          Tylko czy taka "zrzuta" nie brzmi trochę jak "mamy po 15 lat/nie traktujemy się poważnie/nie jesteśmy ze sobą związani"? Bo mi to zalatuje liceum, kiedy się zrzucało na coś całą paczką i jechało nad jezioro na kilka dni.


          > Zakupy codzienne często są różne więc mogą być robione z różnych "kupek" - ja używał
          > am zupełnie innych kosmetyków niż mój ex i mało wydawałam na żarcie, więc nie w
          > idziałam powodu żeby mi kasa uciekała na coś, z czego nie korzystam.

          To jest dokładnie to samo, co wyżej. Przecież jak się z kimś żyje, to jak można rozdzielać na moje/twoje? To, że mąż używa innych kosmetyków, oznacza, że musi je kupować ze swoich pieniędzy, bo ja nie będę uczestniczyć w nie swoich wydatkach? Nie rozumiem tego. Żałujesz, że parę złotych pójdzie na jego krem? Przecież to wasze życie, a nie każdego z osobna.


          > Za to wspólnie powinno się partycypować w kosztach stałych typu energia, woda, telefon, ś
          > rodki czystości etc i tu się sprawdza trzecie wspólne konto zasilane proporcjon
          > alnie częścią zarobków każdego z partnerów.

          Znowu wygląda mi to na mieszkanie studenckie z obcą osobą.


          • akle2 Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 29.10.10, 21:05
            smile Floress, co do kremów to się grubo mylisz. Nie raz miałam "gest" w stosunku do moich panów.
            Natomiast nie miałabym serca zmuszać ich, aby finansowali moje odżywki węglowodanowo-białkowe i sałatki typu lunch-box, którymi się żywię, dlatego tego typu wydatki siłą rzeczy muszą być oddzielne tongue_out
            • akle2 Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 29.10.10, 23:08
              Ach, jeszcze jedno: ja nie napisałam, że kasa nie jest nasza. Jest nasza, ale moje wpływy na moim koncie. Tak bezpieczniej. I z żadnym nie było o to kłótni.
    • croyance Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 22:33
      Osobne. Z tego forum dowiedzialam sie, ze mozliwe jest posiadanie wspolnego konta, bardzo mnie to wtedy zdziwilo, bo nie przyszloby mi to do glowy. Konto wydaje mi sie rzecza osobista i zdecydowanie nie chcialabym zadnej wspolnoty w tym wzgledzie. Maz zarabia wiecej, przysyla na moje konto forse jak nie mam, albo zebym miala wiecej.
      • klaun.szyderca Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 27.10.10, 18:47
        A ja z tego forum dowiedziałem się, że możliwe jest posiadanie oddzielnych kont i zastanawianie się kto za co płaci, albo dzielenie wydatków "pół na pół" wink
    • ally Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 22:45
      mamy osobne konta, dogadujemy się na bieżąco i żadnych konfliktów nie ma. ja zarabiam mniej, ale dziwnym trafem mam więcej oszczędności wink
    • zabulin Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 22:53
      osobne mamy i zero nieporozumień na tym tle.

      Strasznie sie ciskasz lilo i silisz na ironię (tekst czy osobne pólki w lodówce, jesli osobne konta).
      Nie wiem, przeszkadza ci to, ze sa związki z osobnymi kontami????
      Widizsz , ja lubię sobie kupić to co mi sie podoba. Pracuję zawodowo, zarabiam i jak mi się spodoba kiecka za 2000, to ją kupię bez oporów. Gdybym nie pracowała zawodowo, tylko korzystała z mężowskich zarobków, miałabym wewnętrzny opór przed kupowaniem sobie takich "widzimisię" za 2000.

      A tak oporów nie mam smile

      Nie, nie byłam na wychowawczym. Po macierzyńskim wróciłam do pracy, a raczej poszłam do nowejsmile
      • zabulin Przepraszam, urwało 18.10.10, 23:04
        A urwało mi połowę chyba...
        Dla mnie konto to jednak osobista sprawa.
        Szczerze mówiąc, to ja tylko orienatcyjnie wiem, jakie wpływy ma mój mąż i on to samo (znamy rząd wielkości). Nie mamy potrzeby posiadania wiedzy szczegółowej.

        A kto płaci? Ten, kto akurat robi zakupy. Rachunki maz, bo ja nie pamiętam smile Ciuch dla dziecka- ja, bo mam lepsze oko winkitp, itd.
        W ogóle nie ma problemu
        • ratatataratatata Re: Przepraszam, urwało 27.10.10, 19:35
          a ty wiesz co to jest rząd wielkości ?
    • madzioreck Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 22:58
      Mamy osobne konta. Mąż już miał swoje, kiedy się poznaliśmy, ustwione zlecenia i inne takie, a ja w pracując w banku i tak musiałam miec tam konto, zreszta lubiłam sobie sama wszystkiego dopilnować, i nie widzę sensu teraz tego zmieniać, ale oboje mamy dostęp do swoich kont i nie dzielimy niczego na "moje" i "twoje", no, chyba, że gacie big_grin
    • an_ni Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 23:07
      wspolne od slubu, przed, a mieszkalismy razem, byly oddzielne
      a ja mam osobne konto gdzie wplywaja zyski z "panienskich dobr"
      maz nie ma, splukal sie na rodzine wink
    • lili76 Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 23:14
      jedno i drugie, a w sumie to 3 smile jedno wspolne, na ktore przesylamy co miesiac kase na "zycie" - rachunki, jedzenie, sprzety do domu, wakacje, wyjscia do knajpy itp (ta sama kwota); osobne konta na wlasne oszczednosci i zachcianki smile i nikt mi nie marudzi, ze kupilam 3 pary butow w miesiacu wink
      sprawy finansowe ustalilismy zanim zamieszkalismy razem
    • erillzw Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 23:16
      Osobne.
      Jakkolwiek pieniedzmi sie dzielimy. To Mauz przeleje mi, czy da gotowke, to ja mam gotowke i robie zakupy i jakies tam inne rzeczy zalatwiam.
      Mimo, ze mamy osobne konta nie odczuwam bysmy mieli osobna kase smile

      Kiedys poszlismy nawet do banku zeby wspolne konto zrobic ale cos sie namieszalo, pani jakas mocno nie frasobliwa zamiast dac dostep do konta to zrobila kolejne wspolne i potem odkrecanie tego nas na troche zniechecilo do tego typu rozwiazan.
    • evee1 Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 23:38
      Od zawsze mamy wspolne konta. O przepraszam, glownym wlascicielem konta kredytowego jest maz, bo takie konto nie moze miec dwoch glonych wlascicieli.
      Tak jest latwiej, wygodniej i dla nas jest to naturalne. Jakos nie czuje, ze konta sa "osobiste", dla mnie raczej sa to konta "rodzinne". Ja jestem finansistka rodzinna, bo mezowi sie nie chce, ale stan finansow zna, bo o tym rozmawiamy i wspolnie panujemy i podejmujemy dezycje.
    • claudel6 Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 18.10.10, 23:53
      jakby mój mąż zarabiał dużo więcej ode mnie i byłabym praktycznie na jego utrzymaniu, to tez bardzo bym sobie chwaliła wspólne konto.
      tak nie jest, więc z moim partnerem mamy osobne konta. nie ma żadnych kłótni nt. pieniędzy nie mamy żadnych problemów ze wspólnym pokrywaniem naszych domowych wydatków.
      • evee1 Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 19.10.10, 02:55
        > jakby mój mąż zarabiał dużo więcej ode mnie i byłabym praktycznie na jego utrzy
        > maniu, to tez bardzo bym sobie chwaliła wspólne konto.
        My akurat zarabiamy tyle samo. Powody do klotni sa, bo ja wydaje znacznie wiecej na siebie, ale klotni nie ma, bo mezowi to nie przeszkadza wink.
    • rosapulchra-0 Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 19.10.10, 03:36
      on ma swoje, ja mam swoje i niech tak pozostanie.
    • deodyma Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 19.10.10, 07:22
      wspolne.
    • mara_jade73 Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 19.10.10, 07:54
      U mnie tak samo jak u autorki wątku, wychowawczy, teraz pół etatu i wspólne konto. I prawie wcale kłótni o kasę. Nie wyobrażam sobie, żeby mąż mi pieniądze wydzialał.
    • nihiru Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 19.10.10, 08:08
      My mamy jedno wspólne i dwa osobne. Pensje są przelewane na osobne, a z tych robimy przelewy na konto wspólne na wydatki domowe. Tak funkcjonowało to kiedyś, bo po 7 latach małżeństwa już nikt tego nie pilnujesmile
    • lilly_about Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 19.10.10, 08:15
      Osobne
      • kajmanik Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 19.10.10, 09:17
        osobne
        • ruda_kasia Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 19.10.10, 09:55
          nie wydzielam niemężowi kasy smile, on zarabia mniej, ja ma 3 konta on chyba 2. Wydatki idą z tego, gdzie akurat jest kasa, w czym problem. Doprawdy nie rozumiem, czemu żeby dobrze czuć się na wychowawczym trzeba mieć wspólne konto zamiast osobistego? Ja za chwilę mogę nie zarabiać to mi nieślubny coś przeleje, jak będzie miał, jak nie, to sobie wypłacę z debetu... Ciekawi mnie od strony technicznej, czy ludzie pobierając się zamykają konta osobiste i zakładają wspólne, czy wstępują w związki małżeńskie w takim wieku i przy takim statusie, że się kont nie dorobili?
          • tomelanka Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 19.10.10, 16:56
            oboje mielismy konta osobiste, jedno po prostu zostało zamknięte, wspolmalzonek został po prostu wspołwłascicielem tego drugiego

            ja nie wiem, po co do tego dorabiac ideologie, kazdy ma jak mu wygodnie i tyle, jedni wola wspolnie, inni osobno

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka