czustka
04.11.10, 17:38
Mam wrażenie że w związku z tym że psychologia jest stosunkowo łatwa do skończenia pcha się na nią cała masa przypadkowych ludzi , nie mających predyspozycji do tej pracy , myśle o takim minimum jak choćby komunikatywność. Czy wyobrazacie sobie pracę z tego typu specjalistą który jest ekstremalnie zamkniety w sobie ?Z racji tego że moje dziecko wymaga specjalistycznej pomocy stykam się z tą grupą zawodową.Kilka lat temu trafilismy do młodej dziewczyny , zachowywała się jak dzika ,nie zamieniała ze mną słowa , cięzko mi było nawiązac z nią kontakt , byłam wyrozumiała pomyslałam ok młoda nie ma sporego doświadczenia moze musi je zdobyc i brnęłam w to dalej.Kiedy spotkania z nią były coraz bardziej uciążliwe ( nie mogłam od niej wyciągnąc minimum informacji na temat mojego dziecka poza tak i nie , a co dopiero liczyc na pomoc w formie naprowadzenia mnie jak powinnam z dzieckiem pracować ,stwierdziłam że chyba niestety czas zmienić specjalistę. Nadal mam kontakt z wieloma psychologami , nie wnikam w ich metody pracy z moim dzieckiem , nie jestem kompetentna by je oceniac ale zawsze mogę liczyć na normalną rozmowę, komunikatywność.
Ostatnio jednak zaczelismy nowy rodzaj terapii psychologicznej i spotykamy się z nową panią.
Znów bariera , pani ze mną nie rozmawia ,zachowuje się jak wystraszona ,nie ma szans by sama rozpoczeła rozmowę gdy próbuje zapytac o dziecko odpowiada zdawkowo , ucieka wzrokiem itd w ogole mam wrazenie ze ma ochote uciec. Uwazam że osoby zamkniete w sobie nie powinny wykonywac tego zawodu , ja przez kilka lat trafiam własnie na kolejną taką panią i to jest na prawdę męczarnia.