Dodaj do ulubionych

bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi

    • sanciasancia Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 11.11.10, 21:17
      Skoro tak zazdrościsz, zaproponuj mamie chłopca, że zamiast niej weźmiesz go na wycieczkę.
      Stawiam dolary przeciwko orzechem, że mimo wyższej jakości atrakcji, niż te, do których jesteś przyzwyczajona, przyjedziesz kompletnie sprasowana i przestaniesz zazdrościć.

      ps. Miałam kiedyś mieć dziecko upośledzone i jakoś szybko zakumałam, że nici z pracy zawodowej, bo dziecko będzie wymagało opieki 24h/dobę. NIe luksus, a konieczność. Co zresztą innego proponujesz? Zamknięcie w piwnicy, czy odaanie do domu opieki?
      • aga_sama Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 11.11.10, 22:20
        To ja Ci napiszę tak.
        Mam dziecko z zaburzeniami autystycznymi, najprawdopodobniej Zespołem Aspergera.
        Z palcem w nosie mogłabym zrobić mu orzeczenie o niepełnosprawności i wtedy należałyby mi się te wszystkie udogodnienia, które dla Ciebie są solą w oku.
        Moje dziecko mogłoby być dowożone busem do przedszkola, bo w okolicznych integracyjnych nie ma miejsc. Nie zafunduję mu godzinnego stania w korkach, sami wozimy metrem.
        Tak, chcę jechać z synem na turnus rehabilitacyjny, ale chwilowo mnie nie stać. Turnus kosztuje prawie 4 tyś. zł (dziecko + 1 opiekun). Dofinansowanie z PFRON to chyba 1200 zł.
        Mogłabym też dostawać 153 zł zasiłku. Wiesz, po diagnozie chciałam zapisać dziecko na terapie. W placówkach państwowych nie miejsc. W prywatnych koszt kompleksowej terapii wyceniono mi na ponad 2 tyś miesięcznie (terapia indywidualna, trening umiejętności społecznych, terapia SI, logopeda, terapia ręki).
        Moje dziecko jest "prawie normalne". Nie ma autyzmu wypisanego na twarzy, ale w grupie od razu widać, że ma problem. Codziennie jak odbieram go z przedszkola, to boli mnie widok jego relacji z rówieśnikami (Zespół Aspergera to głównie upośledzenie w kontaktach społecznych).
        Jako że potomek nie jest mocno zaburzony, codziennie dziękuję Bogu, że mogę iść do pracy. Mam dobrą sytuacje materialną, ale sorry nie jestem w stanie zaspokoić wszystkich potrzeb mojego dziecka. I nie jest to potrzeba nowego bakugana, firmowych butów czy kolejnego autka. To są potrzeby leczenia, terapii. Nie kupuję jakiś cudownych środków z USA, chciałabym tylko, aby korzystał z terapii, opartych na wiedzy, opisanych i sprawdzonych. Twoje dziecko, o ile rozwija sie normalnie, może rysować zwykłymi kredkami. A ja mam listę zakupów artykułów plastycznych, potrzebnych do rozwijania umiejętności manualnych na ok. 200 zł. Kredki do wanny, farby, ciaskolina, szablony, specjalne kredki, układanki.
        Nie korzystam z żadnych udogodnień w związku z posiadaniem zaburzonego dziecka.
    • gazeta_mi_placi Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 11.11.10, 22:30
      GNÓJ.
      • zjawa1 Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 11.11.10, 22:46
        Straszny watek i klimat! Wspolczuje ,,dylematow zyciowych,,. Ty chyba nie masz wiekszych problemow... Nikomu nie zyczylabym uposledzonego dziecka! Nawet komus tak ograniczonemu jak tobie. To jest jakas abstrakcja i skrajny tupet, zeby cos podobego pisac! Skoro tak zazdroscisz ,,przywilejow,, skocz sobie do brodzika na ,,glowke,, i moze bedziesz miec to ,,szczescie,, ze zostaniesz dozywotnim inwalida! Cale zycie na wozku, ale za to ile kasy mozna sie dorobic.....

        Osobiscie jestem pelna podziwu i szacunku dla tych, co wychowuja niepelnosprawne czy uposledzone dzieci!
        • agamama123 Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 08:48
          zjawa1 napisała:

          Nikomu nie zyczylabym uposledzonego dziecka! Nawet komus
          > tak ograniczonemu jak tobie.

          Broń Boże wszystkie dzieci, czy zdrowe czy chore przed takimi rodzicami....
        • morlis Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 14.11.10, 01:30
          Osoba, która założyła ten wątek nie ma pojęcia co to znaczy mieć chore
          niepełnosprawne dziecko i ile kosztuje terapia i rehabilitacja takiego dziecka.
          Państwo daje na takie dziecko zasiłek pielęgnacyjny 153 złotych i 4 godziny
          rehabilitacji miesięcznie. A rodzice sami z własnych pieniędzy muszą opłacić
          dodatkową potrzebną rehabilitację następne 4 godziny /koszt 1 godz.70 zł/,
          terapię integracyjno-sensoryczną 8 godzin / koszt 1 godz. 90 zł/, przedszkole
          integracyjne-sensoryczne 8-16 godz. /koszt 1 godz.30 zł/, dojazdy do placówek,
          pomoce dydaktyczne itp. Łącznie dodatkowy koszt poniesiony przez rodziców
          to kwota około 2000 złotych. Ale nie to jest ważne. Najważniejsze jest to,
          że rodzice niepełnosprawnego fizycznie i psychicznie dziecka muszą poświęcić
          takiemu dziecku cały swój czas /jedno z rodziców nie może pracować/ i nie
          ma gwarancji, że dziecko kiedykolwiek usamodzielni się.
          Tacy rodzice oddali by wszystko /łącznie ze swoim życiem/ za to, żeby dziecko
          było zdrowe.
          A tutaj niektórzy zazdroszczą "przywilejów" dzieci niepełnosprawnych.
          Wstyd i hańba!!!!!!!
    • man_po_prostu_man Szanowna Pani zazdroszcząca 11.11.10, 22:48
      Bogaci rodzice nie otrzymują dofinansowania turnusów rehabilitacyjnych ( koszt jednego to ok. 4000 - 8000 zł - w zaleznosci od ilosci zabiegów ), nie otrzymuja zadnej pomocy z MOPSU poza OGROMNYM zasilkiem pielegnacyjnym w wysokosci 153 zł miesiecznie. Bogaci rodzice sami finansują terapie psychologiczna dzieci ( koszt 160 zł za 40 min, 2-3 razy w tyg w zaleznosci od stanu dziecka, nie jest refundowana przez NFZ mimo , ze takie sa zalecenia lekarzy). Bogaci rodzice sami musza kupic aparaty słuchowe dla dziecka, koszt jednego to ok. 6000 zł a potrzebne sa 2! NFZ refunduje do 3000 zł czyli 9000 zł musimy dopłacic. Po ukonczeniu przez dziecko 18 lat refundacja wynosi 560 zl i koniec. Sami dowozimy dziecko do szkoly i chociaz znajduje sie na koncu Warszawy ( ok 20 km od naszego osiedla ) nikt za taki dowoz nie zwraca.
      I jeszcze leki... nie refundowane dla typu schorzenia mojej córki, koszt 28 tabletek - 420 zł plus dodatkowe leki ok 150 = razem 570 zł miesiecznie.
      Zazdroscisz mi?? Nieprzespanych nocy, tego, ze nie moge pojawic sie z dzieckiem w miejscu publicznym, czestych pobytow w szpitalu, lęku o przyszłosć? Naprawde zazdroscisz???? ??????????
      • zjawa1 i jeszcze jedno! 11.11.10, 22:53
        Tak na przyszlosc, za nim zaczniesz ,,plodzic,, tego typu watki, wez pod rozwage fakt, ze kazdy(w tym Ty) mozesz nagle stac sie osoba niepelnosprawna czy uposledzona!
    • katastrofa.smolenska Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 07:15
      Glupsza jestes od buta. Czesto niepelnosprawny dzieciak wymusza wieksza aktywnosc zawodowa na conajmniej jednym rodzicu, bo kase trzeba odlozyc na czas gdy rodzicow zabraknie.
      Taka rodzine mam w swoim otoczeniu, najstarszy syn urodzil sie z porazeniem, gdyby nie jego choroba to watpie czy jego ojciec zap.... by na 3 etaty a potem na wlasnej firmie po nocach, zeby wyzywic rodzine - zona zajmuje sie chorym dzieciakiem. Zyli by spokojnie jak inni. Nie sa roszczeniowi, nie rzadaja zaplaty za zajmowanie sie walsnym dzieckiem, nie wyciagaja kasy od innych na rehabilitacje-a to wszystko kosztuje, wiec ojciec zakasal rekawy i tyra.

      Razi mnie bezczelnosc rodzin niepelsnosprawnych ktorzy rzadaja aby uznac zajmowanie sie wlasnym dzieckiem/rodzina za prace zawodowa. Oni chyba nie slysza sami siebie. Jezeli zajecie sie wlasnym dzieciakiem jest takim problemem, niech je oddadza komus kto nie bedzie tego uwazal za kare boza. Jezeli ma to byc uznane za prace zawodowa, niech ktoras z tych wyrodnych matek wpisze sobie w CV zajecie: opieka nad wlasnym dzieckiem. I niech znajdzie kogos kto jej za to zaplaci, a nie darciem ryja wymusza na innych placenie za to.
      • nangaparbat3 do katastrofy mentalnej 12.11.10, 11:28
        katastrofa.smolenska napisał:

        > Razi mnie bezczelnosc rodzin niepelsnosprawnych ktorzy rzadaja aby uznac zajmow
        > anie sie wlasnym dzieckiem/rodzina za prace zawodowa. Oni chyba nie slysza sami
        > siebie. Jezeli zajecie sie wlasnym dzieciakiem jest takim problemem, niech je
        > oddadza komus kto nie bedzie tego uwazal za kare boza. Jezeli ma to byc uznane
        > za prace zawodowa, niech ktoras z tych wyrodnych matek wpisze sobie w CV zajeci
        > e: opieka nad wlasnym dzieckiem. I niech znajdzie kogos kto jej za to zaplaci,
        > a nie darciem ryja wymusza na innych placenie za to.

        Pojechałeś jeszcze dalej i głupiej niż łupież.
        I zawsze mnie ciekawi - skąd tyle złości?
        • katastrofa.smolenska do szczytu glupoty 12.11.10, 12:04
          Skad zlosc - a stad ze wkur... mnie ilekroc ktos glosno drze ryja ze Z MOJEJ KIESZENI mu sie nalezy. Za darmo to w bramie w morde mozna dostac - niech tam proboja cos za firko dostac.
          • nangaparbat3 Re: do szczytu glupoty 12.11.10, 12:10
            Dużą masz kieszeń - albo wyobrażenie o niej.
            • katastrofa.smolenska Re: do szczytu glupoty 12.11.10, 20:29
              jakabz nie byla - jest moja i nie zycze sobie zeby ktos bezczelnie do niej siegal.
              • nangaparbat3 Re: do szczytu glupoty 13.11.10, 18:30
                To na początek skasujmy policję. Spora oszczędność.
              • trigo_to_ja Re: do szczytu glupoty 13.11.10, 21:39
                katastrofa.smolenska napisał:

                > jakabz nie byla - jest moja i nie zycze sobie zeby ktos bezczelnie do niej sieg
                > al.
                Wryj sobie w pamięć te słowa i niech do ciebie wrócą, gdy będziesz stara/y, niedołężna/y i zdana/y na pomoc innych. Zapamiętaj swoje własne słowa!
                • nangaparbat3 Re: do szczytu glupoty 13.11.10, 21:53
                  Co ty, nie będzie stary, typowy typ A .
                  • trigo_to_ja Re: do szczytu glupoty 13.11.10, 21:58
                    nangaparbat3 napisała:

                    > Co ty, nie będzie stary, typowy typ A .

                    hhaha, już jest stary.
                    • katastrofa.smolenska Re: do szczytu glupoty 13.11.10, 22:31
                      No tak, bo tobie twoje chore dzieciaki beda na starosc pomagac, wez mnie nie rozsmieszaj smile)) umiesz liczyc? licz na siebie
                      • trigo_to_ja do biednej katastrofy było -Re: do szczytu glupoty 14.11.10, 00:08
                        katastrofa.smolenska napisał:

                        > No tak, bo tobie twoje chore dzieciaki beda na starosc pomagac, wez mnie nie ro
                        > zsmieszaj smile)) umiesz liczyc? licz na siebie

                        Moje chore dzieciaki? No fakt, po kolei wszystkie przeszły jakieś uporczywe przeziębienie, ale już jest ok.
                        Spoko, dzięki za troskę o zdrówko moich dzieci. Powiem ci, że najstarszy od dwóch lat ma już swoją rodzinkę, w grudniu będzie miał swoje dziecko.
                        Więc o mnie się nie martw, o mnie się nie martw wink
                        Żal mi ciebie, że musisz liczyć tylko na siebie.
                        Pomyśl, dlaczego tak jest?
                        Bo większość ludzi na forum już dawno to wie.
                        Wyrazy litościwości i współczucia.
                        • katastrofa.smolenska do biednej katastrofy było -Re: do szczytu glupot 14.11.10, 10:02
                          W przeciwienstwie do ciebie ja moge liczyc na innych, dlatego nie potrzebuje panstwa zeby okradalo obywateli zeby takim jak ty "pomagac".
                          Skoro tyle tu wspoczujacych jest to niech okaza swoja litosc i zrzuca sie na twoje chore dziecko - ja jestem zdrowa i nie musze sie martwic co sie stanie z moim potomstwem jak mnie juz nie bedzie. Litosc wiec o wiele bardziej tobie sie przyda.
                          • trigo_to_ja do biednej katastrofy było -Re: do szczytu glupot 14.11.10, 13:00
                            katastrofa.smolenska napisał:

                            > W przeciwienstwie do ciebie ja moge liczyc na innych, dlatego nie potrzebuje pa
                            > nstwa zeby okradalo obywateli zeby takim jak ty "pomagac".
                            > Skoro tyle tu wspoczujacych jest to niech okaza swoja litosc i zrzuca sie na t
                            > woje chore dziecko - ja jestem zdrowa i nie musze sie martwic co sie stanie z m
                            > oim potomstwem jak mnie juz nie bedzie. Litosc wiec o wiele bardziej tobie sie
                            > przyda.

                            o mój Boże, pomóż tej biednej opuszczonej przez wszystkich istocie. Moją litościwość ma.
                            Tylko litościwość.
                            Cóż, musi radzić sobie ze sobą, a jak widać, nie idzie jej to najlepiej
                            Wyrazy litościwości, anonimowy (hahaha) biedaku
          • stary.gniewny Re: do szczytu glupoty 13.11.10, 10:27
            katastrofa.smolenska napisał:

            > Skad zlosc - a stad ze wkur... mnie ilekroc ktos glosno drze ryja ze Z MOJEJ KI
            > ESZENI mu sie nalezy. Za darmo to w bramie w morde mozna dostac - niech tam pro
            > boja cos za firko dostac.

            Z Twojej kieszeni co roku jest zabierane po kilka tysięcy złotych na obsługę długu i na dopłaty do zus. Kilkaset złotych płacisz na obronę narodową ale to pozór - jakieś 60% z tego to wypłata pensji. Kilkaset złotych na urzędników w Brukseli.
            Płacisz na przerośniętą do bólu KRRiTV. Itd itd itd. I to Cię wszystko nie boli. A awanturujesz się dokładnie o 76 groszy.
            • katastrofa.smolenska Re: do szczytu glupoty 13.11.10, 20:16
              Nie przypominam sobie zeby KRRiTV albo europoslowie szli ulica i darli ryja ze im sie nalezy. Dostaja o wiele za duzo - jest to fakt. Ale nic mnie tak nie wk... jak darcie ryja ze sie NALEZY.
              • nangaparbat3 Re: do szczytu glupoty 13.11.10, 21:33
                katastrofa.smolenska napisał:

                > Nie przypominam sobie zeby KRRiTV albo europoslowie szli ulica i darli ryja ze
                > im sie nalezy. Dostaja o wiele za duzo - jest to fakt. Ale nic mnie tak nie wk.
                > .. jak darcie ryja ze sie NALEZY.

                Tylko cicho, tylko cicho, tylko cicho.....
                • katastrofa.smolenska Re: do szczytu glupoty 13.11.10, 22:34
                  Kazdy zlodziej ci powie ze krasc trzeba w ciszy smile))
              • trigo_to_ja Re: do szczytu glupoty 13.11.10, 21:45
                katastrofa.smolenska napisał:

                > Nie przypominam sobie zeby KRRiTV albo europoslowie szli ulica i darli ryja ze
                > im sie nalezy. Dostaja o wiele za duzo - jest to fakt. Ale nic mnie tak nie wk.
                > .. jak darcie ryja ze sie NALEZY.

                No szok - rodzice niepełnosprawnych wychodzący na ulicę i "drący ryja" - ale miewasz sny. KRRiTV ma inne mechanizmy poborowe. Euro i nie tylko europosłowie robią to cichutko i skutecznie. Nie boli, bo skutecznie sięgają do twojej kieszeni?
                Podziwu godna "logika"
                • bill.cosby Re: do szczytu glupoty 13.11.10, 22:24
                  Nie dyskutujcie z nią - już po sygnaturce widać, że to najgorszy gatunek, który żywi się nieszczęściem i tragedią innych, każdy kolejny wpis tylko to potwierdza. Tego typu wątki przyciągają takie łajzy. Na szczęście głównie w internecie takich pełno. Pod nazwiskiem nigdy by tego nie napisał/a...
                  • bill.cosby Re: do szczytu glupoty 13.11.10, 22:27
                    Oczywiście "katastrofe.smolenska" mam na myśli jakby ktoś mniej empatyczny miał wątpliwości wink
                • katastrofa.smolenska Re: do szczytu glupoty 13.11.10, 22:33
                  > No szok - rodzice niepełnosprawnych wychodzący na ulicę i "drący ryja" - ale mi
                  > ewasz sny

                  Raczej ty masz silne mechanizmy zaprzeczenia - a rodzice niepelnosprawnych dracy sie na ulicy ze opieke nad wlasnym dzieciakiem panstwo ma traktowac jak prace zawodowa to niby co?
                  • trigo_to_ja Re: do szczytu glupoty 14.11.10, 00:13
                    katastrofa.smolenska napisał:

                    > > No szok - rodzice niepełnosprawnych wychodzący na ulicę i "drący ryja" -
                    > ale mi
                    > > ewasz sny
                    >
                    > Raczej ty masz silne mechanizmy zaprzeczenia - a rodzice niepelnosprawnych drac
                    > y sie na ulicy ze opieke nad wlasnym dzieciakiem panstwo ma traktowac jak prace
                    > zawodowa to niby co?

                    nonono, to się uśmiałam, czekam na następny wściekły wpis. Kurde, ale ci musi być piekielnie smutaśno na tym świecie, jeszcze raz - szczere wyrazy współczucia bezbarwnego, nikomu niepotrzebnego życia.
                    • katastrofa.smolenska Re: do szczytu glupoty 14.11.10, 10:11
                      Wsciekle wpisy to ty produkujesz, kobieto opamietaj sie i poczytaj co wypisujesz. Masz zal do Boga, swiata czy czegos tam ze masz chore dziecko czy co? Juz po fakcie, zyje x lat na tym swiecie, pogodz sie w koncu z tym. Przez takie osoby jak ty (bezczelnie drace jape) w zyciu nie dam ani grosza na zadna fundacje dla niepelnosprawnych. Przez takie osoby jak ty istnieje stereotyp osoby opiekujacej sie niepelnosprawnym , ktory robi z siebie meczennika , poswiecajacego sie dla wlasnego chorego dzieciaka, i wymagajcego nie tylko stalych pochwal za to meczennictwo, jak i panstwowej pensyjki.
                      Wspoczuje twojemu choremu dziecku ze ma taka matke - jak wiele zlosci i jadu i niepogodzenia sie z losem w tobie siedzi widac w postach ktore napisalas. Smutne to jest , szkoda tego dziecka naprawde. Nieszczesciem jest ze urodzilo sie chore, nieszczesciem jest ze trafilo na taka matke. i tyle smile
                      • trigo_to_ja Re: do szczytu glupoty 14.11.10, 12:41
                        > Wsciekle wpisy to ty produkujesz, kobieto opamietaj sie i poczytaj co wypisujes
                        > z. Masz zal do Boga, swiata czy czegos tam ze masz chore dziecko czy co? Juz po
                        > fakcie, zyje x lat na tym swiecie, pogodz sie w koncu z tym. Przez takie osoby
                        > jak ty (bezczelnie drace jape) w zyciu nie dam ani grosza na zadna fundacje dl
                        > a niepelnosprawnych. Przez takie osoby jak ty istnieje stereotyp osoby opiekuja
                        > cej sie niepelnosprawnym , ktory robi z siebie meczennika , poswiecajacego sie
                        > dla wlasnego chorego dzieciaka, i wymagajcego nie tylko stalych pochwal za to m
                        > eczennictwo, jak i panstwowej pensyjki.
                        > Wspoczuje twojemu choremu dziecku ze ma taka matke - jak wiele zlosci i jadu i
                        > niepogodzenia sie z losem w tobie siedzi widac w postach ktore napisalas. Smutn
                        > e to jest , szkoda tego dziecka naprawde. Nieszczesciem jest ze urodzilo sie ch
                        > ore, nieszczesciem jest ze trafilo na taka matke. i tyle smile

                        Biedny smutny samotny człowieku bez celu i sensu w życiu
                        Wyrazy współczucia, biedaku
                      • trigo_to_ja Re: do szczytu glupoty 14.11.10, 13:21
                        katastrofa.smolenska napisał:


                        > Przez takie osoby jak ty (bezczelnie drace jape) w zyciu nie dam
                        > ani grosza na zadna fundacje dla niepelnosprawnych

                        dajesz, dajesz, ktoś tu wyliczył ile - 76 groszy co miesiąc tongue_out
                        Oj, jak cię to skręca! Wyjedź, wyemigruj na Zachód, tam dopiero rąbną cię na ten cel na grubszą kilkanaście razy kasę.
                        Jak widzisz, możesz sobie tylko na forum pofikać, powygrażać, a w realu i tak za ciebie zadecydują, na co wydrą ci twoje podatki. Nie masz na to wpływu zupełnie. Zalewa cię?
                        Twój problem, radź sobie z nim.
                        jak mi się dobrze popołudnie niedzielne zaczęło, po porannym spacerku z rozbrykaną gromadką - jak na deser, dobry humor. Dzięki ci za to, katastrofo!
                        big_grin
                        • katastrofa.smolenska Re: do szczytu glupoty 14.11.10, 13:45
                          Widze ze histeria cie dopada, tak swoja droga, nie mecza cie wspoczujace spojrzenia/ odwracanie wzroku lub wrecz namolne gapienie sie ilekroc idziesz gdzies z dzieciakami? Czy do tego mozna sie przyzwyczaic?
                          • trigo_to_ja Re: do szczytu glupoty 14.11.10, 15:06
                            katastrofa.smolenska napisał:

                            > Widze ze histeria cie dopada, tak swoja droga, nie mecza cie wspoczujace spojrz
                            > enia/ odwracanie wzroku lub wrecz namolne gapienie sie ilekroc idziesz gdzies z
                            > dzieciakami? Czy do tego mozna sie przyzwyczaic?

                            nie, nie męczą. to problem gapiących się (o ile tacy są), nie mój
                            • bez_seller Re: do szczytu glupoty 14.11.10, 15:31
                              trigo_to_ja napisała:

                              > nie, nie męczą. to problem gapiących się (o ile tacy są), nie mój

                              No wlasnie.smile

                              Z innej beczki. To co wypisuje katastrofa, to oznaki bardzo silnie rozwinietego instynktu zwierzecego, polegajacego na zagryzaniu slabszych osobnikow swojego gatunku. Nie ekonomicznie, z punktu widzenia natury, jest podtrzymyawnie takich osobnikow przy zyciu. Czlowiek tym sie rozni od zwierzecia, ze potrafi przelamac w sobie te zwierzece instynkty.
                              Nazywamy to humanizmem oraz humanitaryzmem. Ale jak widac nie wszyscy potrafia. Jednak wszyscy, wczesniej czy pozniej, znajda sie w sytuacji potrzybujacych wsparcia. Katastrofa tez, i wtedy bedzie mogla ona doswiadczyc na sobie blogoslawienastwa humanitaryzmu spolecznego. Mam nadzieje, ze przypomni sobie, jak podle pisala tu posty i splonie ze wstydu.
          • trigo_to_ja Re: do szczytu glupoty 13.11.10, 21:36
            katastrofa.smolenska napisał:

            > Skad zlosc - a stad ze wkur... mnie ilekroc ktos glosno drze ryja ze Z MOJEJ KI
            > ESZENI mu sie nalezy. Za darmo to w bramie w morde mozna dostac - niech tam pro
            > boja cos za firko dostac.

            z twojej kieszeni to ja nie wzięłabym nawet gdybym zdychała z głodu. A że się należy - bo tak stanowi prawo. Ktoś je ustanawia, a ja będę na straży jego przestrzegania. Jasne? Idź w tę bramę, może cię ktoś fizycznie oświeci, skoro innym tak życzysz.
            A ja wolę, by moje podatki szły na pomoc słabszym niż np na służbowe luxauta dla rządzących.
            • pralat_na_wrotkach Re: do szczytu glupoty 14.11.10, 13:53
              > z twojej kieszeni to ja nie wzięłabym nawet gdybym zdychała z głodu.

              oraz

              > dajesz, dajesz, ktoś tu wyliczył ile - 76 groszy co miesiąc

              i co?
              • trigo_to_ja Re: do szczytu glupoty 14.11.10, 15:05

                pralat_na_wrotkach napisał:

                > > z twojej kieszeni to ja nie wzięłabym nawet gdybym zdychała z głodu.
                >
                > oraz
                >
                > > dajesz, dajesz, ktoś tu wyliczył ile - 76 groszy co miesiąc
                >
                > i co?

                a co? wink
        • agamama123 Re: do katastrofy mentalnej 12.11.10, 14:52
          Jeden dzień z życia matki dziecka niepełnosprawnego....

          6.30 czy ten cholerny budzik musi już dzwonić???? Położyliśmy się półtorej godziny temu.... Kacper w nocy był niespokojny, wybudzał się....wyglądało na to, że może nadejść kolejny napad padaczki. Cóż było robić? Trzeba siedzieć koło łóżka i tyle.... Cholerny budzik....
          Prysznic, kawa. W tym czasie tata budzi dzieciaki, stawia na nogi. Mamy godzinę na wyszykowanie trójki - na szczęście zdrowy 5latek świetnie sobie radzi i wymaga tylko żeby mu kakao podać. To już od roku takie fajne udogodnienie bo przynajmniej on nie wymaga pomocy w ubraniu, umyciu....
          7.30 wychodzimy. Małżonek na pieszo rusza do pracy, ja wsadzam trojkę w auto i zaczynamy maraton... Kacper do Ośrodka dla głuchych - najpierw trzeba trójkę zapakować do auta (jeden z nich ma ZD drugi mpdz), potem wypakować pod ośrodkiem, pomóc Kacprowi się rozebrać, odprowadzić na górę... Latem jest fajnie bo nie trzeba rozpinać i częściowo rozbierać pozostałej trójki ale zimą już tak dobrze nie ma.... Udało się - teraz kurs na przedszkole - zapakowani tylko dwójki już prostsze. Pod przedszkolem powtórka z rozrywki... Ale trening czyni mistrza i 10 minut póxniej już jestem tylko z jednymsmile Kierunek szpital i rehabilitacja.... Jesteśmy tam po pół godzinie. Godzina ćwiczeń i o 10.30 wychodzimy. Jedziemy do domu - Bartek je drugie sniadanie, ja lekko ogarniam mieszkanie. I południe. Pędzimy po Kacpra - ubieranie, rozbieranie, ubieranie, rozbieranie. I znów dom. Jest prawie 13. Chłopcy jedzą obiad przygotowany dzień wcześniej bo hurrra - wczoraj była niedzielasmile. Lekcje - najpierw jeden, potem drugi.... Odrabianie lekcji z dwójką dzieci upośledzonych w stopniu umiarkowanym.... 15.... ubieramy się i jedziemy po Kubusia do przedszkola.... Za każdym razem pakuję kompletny zestaw dzieci do auta, wypakowuję. Rozpinam, zapinam.... Bajka. O 16 padam na pysk.... Za godzinę wróci do domu małżonek. Zje i zabierze jedno z dzieci na terapię - po latach ćwiczeń rozdzielamy ich bo inaczej terapia zamieniała się w koszmar - dziś akurat Kacper ma logopedę, jutro Bartek SI, pojtrze Kacper SI, w czwartek Bartek logopedę....
          Zostaję w domu z dwójką dzieci - stęskniony Kuba chce żeby mu czytać. Kacper domaga się pomocy w budowaniu. Na dodatek Kacper jako autystyk nie chce aby przy budowaniu z klocków czytać coś bratu...Dzielę się na dwoje....
          Wraca mąż. Kolacja, szykowanie dzieci do snu. Potem juz sielanka. Naszykować rzeczy na jutro, pamiętać, że Kuba ma dzień zabawek w przedszkolu, że u Kacpra jestem wezwana na konsultację z panią od komunikacji i migowego....

          Taki zwykły dzień....
          W mniej zwykłe, te kiedy nie pamietam jak się nazywam mam dodatkowo testy psychologiczne, badania bo przecież dziecko z ZD to nie tylko upośledzenie umysłowe. Konsultacje u specjalistów. Zakupy. NORMALNE SPRAWY umożliwiające funkcjonowanie nam jako rodzinie.

          Czy narzekam? Nie....

          Tylko myślę jak banalne byłoby to wszystko gdybym miała w domu zdrowego 11 latka, 8 latka....

          Nie domagam się wynagrodzenia za opiekowanie się własnymi dziećmi. Ale w sytuacji gdy nie mam możliwości pójść do pracy bo nikt nie pomoże mi w opiece nad nimi chciałabym żeby ktoś kto ustalał przepisy dot opieki nad niepełnosprawnymi, przezył jeden taki dzień i zastanowił się jak długo tak można.
          • katastrofa.smolenska Re: do katastrofy mentalnej 12.11.10, 20:28
            Kazdy jakis tam swoj krzyz przez zycie niesie, i ci powiem,niezaleznie jak bardzo uwazasz ze twoj byt jest trudniejszy od innych, tak naprawde nikogo to po za toba nie obchodzi. Nie dajesz rady? to tylko twoj problem. Miec dwojke dzieciakow niepelnosprawnych i decydowac sie na trzecie? nazwalabym to mega nieodpowiedzialnoscia ale to nie moja sprawa. TO TWOJ PROBLEM, TO TWOJE DECYZJE. naprawde, nikt ci nie kazal miec kolejnych dzieci po jednym chorym. Ja bym nie ryzykowala - ty podjelas to ryzyko to teraz ponos z godnoscia jego konsekwencje.
            Dzis w wyborczej jest artykul akurat o tym jak zmienilo sciezke kariery niepelnosprawne dziecko - czyli mozna zakasac rekawy i nalezy to robic. Tak postepuja odpowiedzialni ludzie - zajmuja sie samodzielnie swoimi chorymi dzieciakami, albo oddaja je innym do opieki. A nie jecza ze im ciezko i jak okropnie sie poswiecaja - ja ci poswiecac sie nie kaze, wiec nie wyciagaj lapy po min. moja kase.
            A jawna zazdrosc oto ze inni maja zdrowe dzieci w mojej opinii upadla okropnie te chore dzieci i jest to wyraz degeneracji moralnej niektorych ludzi. Albo sie zatrzymuje dziecko chore i kocha jak zdrowe albo oddaje sie je innym, ktorzy beda je kochac jak zdrowe.
            • echtom Re: do katastrofy mentalnej 12.11.10, 20:39
              > Albo sie zatrzymuje dziecko chore i kocha jak zdrowe albo oddaje sie je innym, ktorzy beda je kochac jak zdrowe.

              Rozumiem, że się zgłaszasz? Ja nie potępiam ludzi, którzy mając szansę na zdrowe dziecko ryzykują, by doświadczyć normalnego rodzicielstwa. Jest w naszej rodzinie chłopiec z chorobą genetyczną z dożywalnością do 20 lat. Kibicowałam jego rodzicom w 10-letniej walce o zdrową dziewczynkę i bardzo się cieszę, że im się udało.
              • katastrofa.smolenska Re: do katastrofy mentalnej 13.11.10, 20:19
                Niet, ja do tych ludzi z tak dobrym sercem nie naleze.
                Rodzicow niepelnosprawnych potepiam tylko wtedy gdy jojcza na swoj los i siegaja do cudzej kieszeni zeby sfinansowac swoje zabawy w rodzine.
                • trigo_to_ja Re: do katastrofy mentalnej 13.11.10, 22:03
                  katastrofa.smolenska napisał:

                  > Niet, ja do tych ludzi z tak dobrym sercem nie naleze.
                  > Rodzicow niepelnosprawnych potepiam tylko wtedy gdy jojcza na swoj los i siegaj
                  > a do cudzej kieszeni zeby sfinansowac swoje zabawy w rodzine.
                  wnioskuję, że na aborcję dziecka z niepełnosprawnością dałbyś kasę?
                  Problem w tym, że ja, wiedząc, ze urodzę takie dziecko nie zabiłam go. I kocham je, jak troje starszych zdrowych dzieci.
                  • katastrofa.smolenska Re: do katastrofy mentalnej 13.11.10, 22:36
                    Na aborcje dalabym kase. Profilaktyka zawsze jest tansza niz leczenie.
                    • nstemi Re: do katastrofy mentalnej 13.11.10, 23:35
                      Czyli kłania się eugenika. Może nie zauważyłaś, ale to już passee.
                      I dobrze, bo nawet bezgranicznie głupi smarkacze, którym w swoim umysłowym ograniczeniu są przekonani o tym, że wszelakie rozumy pozjadali-tez są dla kolorytu potrzebni.

                      katastrofa.smolenska napisał:

                      > Na aborcje dalabym kase. Profilaktyka zawsze jest tansza niz leczenie.
                      • katastrofa.smolenska Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 10:15
                        badania prenatalne to eugenika? ciekawa teoria.
                    • trigo_to_ja Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 00:19
                      katastrofa.smolenska napisał:

                      > Na aborcje dalabym kase. Profilaktyka zawsze jest tansza niz leczenie.

                      szykuj, gromadź kasę na eutanazję. Swoją własną oczywiście. Ufff, jak to musi być strasznie żyć tak bez sensu i celu, nikomu nie być potrzebnym. Taki zabłąkany, zbędny element tego świata. Taki aspołeczny typ, samo nieszczęście. Nieszczęsna istota, nie umiejąca nic nikomu dać bezinteresownie, trzęsąca się o dobra, których i tak na tamten świat nie zabierze,
                      Nikt nawet łezki po tobie nie uroni, nikt nie zauważy twojego braku.
                      WSPÓŁCZUĆ.
                      • katastrofa.smolenska Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 10:17
                        Naprawde masz cos nie tak z postrzeganiem swiata - to ze ty jestes nieszczeliwa nie znaczy ze inni sa.
                        • trigo_to_ja Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 12:45
                          katastrofa.smolenska napisał:

                          > Naprawde masz cos nie tak z postrzeganiem swiata - to ze ty jestes nieszczeliwa
                          > nie znaczy ze inni sa.
                          >
                          Biedaku, wyrazy współczucia. Ciężko musi być komuś , nikomu nie potrzebnemu.
                          Ciężki masz krzyż, ale to twój wybór i problem
                          musisz z tym żyć,
                          straszne
                          • katastrofa.smolenska Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 13:48
                            Znowu projektujesz swoje zycie na innych - to ze ty masz przechlapane nieznaczy ze inni maja. naprawde, inni ludzie zyja spokojnie i szczesliwie. Musi to bardzo cie kluc w oczy - stad to twoje male ujadanie. Jak u ratlerka smile
                            • trigo_to_ja Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 15:07
                              katastrofa.smolenska napisał:

                              > Znowu projektujesz swoje zycie na innych - to ze ty masz przechlapane nieznaczy
                              > ze inni maja. naprawde, inni ludzie zyja spokojnie i szczesliwie. Musi to bard
                              > zo cie kluc w oczy - stad to twoje male ujadanie. Jak u ratlerka smile

                              hahaha, naprawdę poprawiasz mi humor. Dzięki big_grin
                          • pralat_na_wrotkach Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 14:06
                            > Biedaku, wyrazy współczucia. Ciężko musi być komuś , nikomu nie potrzebnemu.

                            Alez doprawdy, nie potrzeba pisac dwa razy. Twoja potrzebe dowartosciowania sie zauwazono za pierwszym razem. Coz, widac nie odnioslo skutku, skoro sie powtarzasz.
                            • trigo_to_ja Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 15:10
                              pralat_na_wrotkach napisał:

                              > > Biedaku, wyrazy współczucia. Ciężko musi być komuś , nikomu nie potrzebne
                              > mu.
                              >
                              > Alez doprawdy, nie potrzeba pisac dwa razy. Twoja potrzebe dowartosciowania sie
                              > zauwazono za pierwszym razem. Coz, widac nie odnioslo skutku, skoro sie powtar
                              > zasz.
                              szczery śmiech to samo zdrowie, więc hahahahaha
                              Dobre!!
                              Takie ćwiczenie przepony mogę powtarzać, coś w tym złego?
                              hahaha
                      • pralat_na_wrotkach Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 14:03
                        > szykuj, gromadź kasę na eutanazję. Swoją własną oczywiście.

                        Uch. Och. A to dopiero oswiecone. No hoho.

                        > Ufff, jak to musi być strasznie żyć tak bez sensu i celu, nikomu nie być potrzebnym.

                        Znaczy, ze co, jak sie nie ma uposledzonego dziecka, to sie nie ma celu i jest sie niepotrzebnym. Urocze wprost zarozumialstwo. To sie nazywa "zjadaniem wszystkich rozumow"

                        > Nikt nawet łezki po tobie nie uroni, nikt nie zauważy twojego braku.

                        Mocne slowa jak na kogos kto g**** wie o swoim rozmowcy. Jedyne co to znasz poglad w dosc niszowej sprawie. A w szczegolnosci mocne slowa jak na taka krynice wszelkiego oswiecenia.
                        • trigo_to_ja Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 15:12
                          pralat_na_wrotkach napisał:

                          > > szykuj, gromadź kasę na eutanazję. Swoją własną oczywiście.
                          >
                          > Uch. Och. A to dopiero oswiecone. No hoho.
                          >
                          > > Ufff, jak to musi być strasznie żyć tak bez sensu i celu, nikomu nie być
                          > potrzebnym.
                          >
                          > Znaczy, ze co, jak sie nie ma uposledzonego dziecka, to sie nie ma celu i jest
                          > sie niepotrzebnym. Urocze wprost zarozumialstwo. To sie nazywa "zjadaniem wszys
                          > tkich rozumow"
                          >
                          > > Nikt nawet łezki po tobie nie uroni, nikt nie zauważy twojego braku.
                          >
                          > Mocne slowa jak na kogos kto g**** wie o swoim rozmowcy. Jedyne co to znasz pog
                          > lad w dosc niszowej sprawie. A w szczegolnosci mocne slowa jak na taka krynice
                          > wszelkiego oswiecenia.

                          hahaha
                          rozdwojenie jaźni jakoweś?
                          współczucie
                          i przepraszam, ale nie mogę się od śmiechu powstrzymać, hahahahah
                  • pralat_na_wrotkach Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 13:57
                    > Problem w tym, że ja, wiedząc, ze urodzę takie dziecko nie zabiłam go.

                    Masz problemy z tym, ze nie zabilas dziecka? Dobre.
                    • trigo_to_ja Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 15:15
                      pralat_na_wrotkach napisał:

                      > > Problem w tym, że ja, wiedząc, ze urodzę takie dziecko nie zabiłam go.
                      >
                      > Masz problemy z tym, ze nie zabilas dziecka? Dobre.

                      z reguły nie zaglądam ano na GW ani na Forum. Dostałam od znajomego linka
                      stary - dzięki ci, ale to jest śmieszne, hahahaha
                      Zabawni ci ludzie, nawet się pod kilkoma nickami logują, tak ich cosik gryzie
                      OMG, przepraszam, ale serio - ciężko przestać sie śmiać, hahahaha
                      • pralat_na_wrotkach Re: do katastrofy mentalnej 15.11.10, 17:36
                        Zabawna to jest paranoja tobie podobnych ludzi, ktorym sie wydaje, ze ktokolwiek przeciw nim to zawsze jedna i ta sama osoba. Porzyj jeszcze, to tez bardzo wymownie swiadczy o podobienstwu twoich zwojow do garnka z kasza.
                        • gramwzielone Re: do katastrofy mentalnej 15.11.10, 20:09
                          Szanowny Panie Pralacie,
                          jeśli już musisz, to lżyj mnie - podzielam poglądy trigo. Pańskie bezinteresowne chamstwo i sadyzm wraz z moją skłonnością do masochizmu - stworzymy idealną parę.
                          Buziaki!
                          • trigo_to_ja Re: do katastrofy mentalnej 16.11.10, 09:29
                            gramwzielone napisała:

                            > Szanowny Panie Pralacie,
                            > jeśli już musisz, to lżyj mnie - podzielam poglądy trigo. Pańskie bezinteresown
                            > e chamstwo i sadyzm wraz z moją skłonnością do masochizmu - stworzymy idealną p
                            > arę.
                            > Buziaki!
                            to lżenie to jego problem, katastrofalnego prałata. coś ten pożarty kapuśniak dłuuugo działa.
                        • trigo_to_ja Re: do katastrofy mentalnej 16.11.10, 09:25
                          pralat_na_wrotkach napisał:

                          > Zabawna to jest paranoja tobie podobnych ludzi, ktorym sie wydaje, ze ktokolwie
                          > k przeciw nim to zawsze jedna i ta sama osoba. Porzyj jeszcze, to tez bardzo wy
                          > mownie swiadczy o podobienstwu twoich zwojow do garnka z kasza.

                          ok, tylko mi wytłumacz, co to znaczy "porzyj" a się dostosuję do twojej porady, hahaha
                          • trigo_to_ja Re: do katastrofy mentalnej 16.11.10, 09:27
                            trigo_to_ja napisała:

                            > pralat_na_wrotkach napisał:
                            >
                            > > Zabawna to jest paranoja tobie podobnych ludzi, ktorym sie wydaje, ze kto
                            > kolwie
                            > > k przeciw nim to zawsze jedna i ta sama osoba. Porzyj jeszcze, to tez bar
                            > dzo wy
                            > > mownie swiadczy o podobienstwu twoich zwojow do garnka z kasza.
                            >
                            > ok, tylko mi wytłumacz, co to znaczy "porzyj" a się dostosuję do twojej porady
                            > , hahaha

                            ja oczywiście mam na myśli "pożryj"
                            pożryj jeszcze, hehehe
                • nstemi Re: do katastrofy mentalnej 13.11.10, 23:28
                  Rodzice dzieci niepełnosprawnych nie jojczą. Góry przenoszą i czasem zwyczajnie przyznają, że są zmęczeni. Kokosów od państwa, czyli od nas nie dostają, właściwie to tylko "kosmetyka".
                  Owo "jojczenie" to na ogół domena zdrowych zawodników, którzy są zwykłymi leniami. Bo praca, bo coś tam.
                  Ja nie narzekam, jeśli rodzice dzieci niepełnosprawnych, dorośli ludzie chorzy na przewlekłe choroby, wymagający specjalistycznego kosztownego leczenia "sięgają do mojej kieszeni". Jesli tylko może to pomóc, jesli tylko mogą w miarę jak najlepiej funkcjonować w społeczeństwie to OK. To prosty rachunek ekonomiczny. Ty też zluzuj, ale-odpukuję i spluwam za lewe ramię i ani na jotę nie życzę-sama nie wiesz czy nie trafi Cię choroba, której leczenie wielokrotnie przekroczy Twoją składkę zdrowotną i oszczędności.Są choroby, których leczenie potrafi kosztować kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie. Wtedy bez oporu jak sądzę sięgniesz i do mojej kieszeni i do kieszeni rodziców chorych dzieci. I my będziemy finansować Twoje zabawy. Czy się mylę i poniesiesz dumnie swój krzyż i nie zechcesz leczenia opłacanego z publicznych środków? Ewentualnie góra do sumy twojej składki zdrowotnej?
                  Wkurza mnie tylko drenowanie mojej kieszeni przez nierobów, polityków, jojczących smarkaczy po Wyższych Szkołach Tego i Owego itd.
                  • katastrofa.smolenska Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 10:32
                    Nigdy zlego slowa zadnej osobie niepelnosprawnejnie powiedzialam, i nigdy nie wnikalam ile kasy z min mojej kieszeni idzie na ich leczenie (bo prawda jest taka ze wole byc zdrowa i pracowac niz byc chora i nie pracowac) dopóki nie uslyszalam ze ICH RODZINY (wiec nie sami niepelnosprawni nawet) wyszli na ulice i zaczeli drzec jape ze opieke nad wlasnym czlonkiem rodziny nalezy uznac za prace zawodowa. No sory, ale dla mnie to poprostu bezczelnosc jest. W ten sposob chorzy ludzie dolaczyli do grupy roszczeniowo nastawionych gnoi ktorym sie wydaje ze cos sie z mojej kieszeni nalezy. W tej elytarnej grupie sa takze gornicy, rolnicy, mundurowi i inne grupy, ktore nalezy kopnac w dupska. Niepelnosprawni z osob ktorym sie poprostu wspoczulo i czasami pomagalo w jakis pie...ch (tak, zdazylo mi sie pomoc niepelnosprawnej , wielkie zaskoczenie pewnie) stali sie agresywnie nastawnionymi darmozjadami. Tam gdzie panstwo wkracza ludzie sie wycofuja.Opieka nad wlasnymi chorymi czlonkami rodziny pewnie nie zostanie uznana za prace zawodowa, ale niesmak pozostanie. i po co to komu bylo?
                    • trigo_to_ja Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 12:49
                      katastrofa.smolenska napisał:

                      > Nigdy zlego slowa zadnej osobie niepelnosprawnejnie powiedzialam, i nigdy nie w
                      > nikalam ile kasy z min mojej kieszeni idzie na ich leczenie (bo prawda jest tak
                      > a ze wole byc zdrowa i pracowac niz byc chora i nie pracowac) dopóki nie uslysz
                      > alam ze ICH RODZINY (wiec nie sami niepelnosprawni nawet) wyszli na ulice i zac
                      > zeli drzec jape ze opieke nad wlasnym czlonkiem rodziny nalezy uznac za prace z
                      > awodowa. No sory, ale dla mnie to poprostu bezczelnosc jest. W ten sposob chorz
                      > y ludzie dolaczyli do grupy roszczeniowo nastawionych gnoi ktorym sie wydaje ze
                      > cos sie z mojej kieszeni nalezy. W tej elytarnej grupie sa takze gornicy, roln
                      > icy, mundurowi i inne grupy, ktore nalezy kopnac w dupska. Niepelnosprawni z os
                      > ob ktorym sie poprostu wspoczulo i czasami pomagalo w jakis pie...ch (tak, zdaz
                      > ylo mi sie pomoc niepelnosprawnej , wielkie zaskoczenie pewnie) stali sie agres
                      > ywnie nastawnionymi darmozjadami. Tam gdzie panstwo wkracza ludzie sie wycofuja
                      > .Opieka nad wlasnymi chorymi czlonkami rodziny pewnie nie zostanie uznana za pr
                      > ace zawodowa, ale niesmak pozostanie. i po co to komu bylo?

                      tłumacz się najpierw przed sobą. Twoje problemy z sobą nikogo nie obchodzą
                      Masz problem? - sam/a go rozwiązuj.
                      Dla mnie nie istniejesz
                      Bark ci odwagi cywilnej, nie powiem, że gardzę, bo to na twoim poziomie - ja tobie współczuję
                      • katastrofa.smolenska Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 13:52
                        Ojojoj poplacz sie smile)) Niedoczekanie zebym komus sie tlumaczyla, a zwlaszcza tobie - urodzilas chore dziecko swiadomie i jeszcze podziwu i kasy za to zadasz. Twoja postawa jest godna pogardy, ale zycie cie pokaralo dostatecznie. Nie bede kopac lezacego smile
                        • trigo_to_ja Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 15:17
                          katastrofa.smolenska napisał:

                          > Ojojoj poplacz sie smile)) Niedoczekanie zebym komus sie tlumaczyla, a zwlaszcza t
                          > obie - urodzilas chore dziecko swiadomie i jeszcze podziwu i kasy za to zadasz.
                          > Twoja postawa jest godna pogardy, ale zycie cie pokaralo dostatecznie. Nie bed
                          > e kopac lezacego smile

                          leżącego, ba - turlającego się ze śmiechu, hahaha
                          Stary, dzięki za linka, tu to dopiero kabaret! Dobry materiał na ... wiesz co. Kasę znowu zbjemy na ludzkich zajadłościach, hahaha
                      • pralat_na_wrotkach Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 14:07
                        > Dla mnie nie istniejesz

                        Aha. Coz wiec za szalenie nobliwe zajecie dla takiej oswieconej matki - dyskutowanie na forum z nieistniejacymi osobami.
                        • trigo_to_ja Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 15:20
                          pralat_na_wrotkach napisał:

                          > > Dla mnie nie istniejesz
                          >
                          > Aha. Coz wiec za szalenie nobliwe zajecie dla takiej oswieconej matki - dyskuto
                          > wanie na forum z nieistniejacymi osobami.
                          dobry tekst, wykorzystam w najbliższym skeczyku wink
                          Ludzie za darmo nam materiału dostarczają, raz jeszcze dzięki za genialnego linka , buźka! Jak będziesz miał jeszcze takie perełki - dawaj! Bezpłatne źródło na super skecze. Że ludziska tak łatwo dają się podprowadzić, hahaha
                  • bez_seller Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 12:12
                    nstemi napisała:

                    nie wiesz czy nie trafi Cię choroba, której leczenie wielokrotnie przekroczy
                    > Twoją składkę zdrowotną i oszczędności.


                    Moim zdaniem ta choroba juz sie katastrofie trafila. Jak okreslic osobe ktora pisze takie teksty?

                    katastrofa.smolenska napisala:
                    Re: Homo erectus pochodził ze Śląska
                    IMO slazaki to homo erectus , ew z jakas malpa glupsza wymieszane. Wystarczy na nich popatrzec i ich posluchac. Leniwe, wlochate, brzydkie i prymitywne. Homo erectus wypisz wymaluj! Zrobmy slask rezerwatem , caly swiat bedzie do nas przyjezdzac ogladac te czlekoksztaltne stwory.

                    Dyskusja z katastrofa nie ma sensu. Mozemy jedynie pochylic sie nad jej choroba.
                    • bez_seller Nastepny tekscik katastrofy 14.11.10, 12:20

                      Wypadek karetki, poszkodowani ratownicy i ciężarna
                      Autor: katastrofa.smolenska 08.11.10, 22:48

                      Bog robi wszystko zeby kolejny gornik nie przyszedl na swiat. Nic dziwnego
                      • trigo_to_ja Re: Nastepny tekscik katastrofy 14.11.10, 12:57
                        bez_seller napisała:

                        >
                        > Wypadek karetki, poszkodowani ratownicy i ciężarna
                        > Autor: katastrofa.smolenska 08.11.10, 22:48
                        >
                        > Bog robi wszystko zeby kolejny gornik nie przyszedl na swiat. Nic dziwnego

                        tak, to potwierdzenie jak głęboko nieszczęśliwym człowiekiem jest katastrofa.
                      • katastrofa.smolenska Re: Nastepny tekscik katastrofy 14.11.10, 14:10
                        Ojej czytasz moja tworczosc, czuje sie jak Szymborska.
                        • trigo_to_ja Re: Nastepny tekscik katastrofy 14.11.10, 15:21
                          katastrofa.smolenska napisał:

                          > Ojej czytasz moja tworczosc, czuje sie jak Szymborska.
                          >
                          hahaha, niedługo usłyszysz swoje słowa z ust artystów kabaretowych
                          Dla mnie bomba!
                    • trigo_to_ja Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 12:55
                      bez_seller napisała:

                      > nstemi napisała:
                      >
                      > nie wiesz czy nie trafi Cię choroba, której leczenie wielokrotnie przekroczy
                      > > Twoją składkę zdrowotną i oszczędności.
                      >
                      >
                      > Moim zdaniem ta choroba juz sie katastrofie trafila. Jak okreslic osobe ktora p
                      > isze takie teksty?
                      >
                      > katastrofa.smolenska napisala:
                      > Re: Homo erectus pochodził ze Śląska
                      > IMO slazaki to homo erectus , ew z jakas malpa glupsza wymieszane. Wystarczy na
                      > nich popatrzec i ich posluchac. Leniwe, wlochate, brzydkie i prymitywne. Homo
                      > erectus wypisz wymaluj! Zrobmy slask rezerwatem , caly swiat bedzie do nas przy
                      > jezdzac ogladac te czlekoksztaltne stwory.
                      >
                      > Dyskusja z katastrofa nie ma sensu. Mozemy jedynie pochylic sie nad jej choroba
                      > .

                      Pochylam się nad jej/jego chorobą i niemożnością poradzenia ze sobą samą/samym
                      Cóż, nie pomoże jej/jemu nikt, jeśli sam/a sobie nie zacznie z tym radzić
                      Za tymi paskudnymi złośliwościami kryje się słaba, samotna, opuszczona przez Boga i ludzi istota.
                      Ale opuszczona na własne życzenie, więc racja - nie ma sensu rozmowa z tym człowiekiem, przesiąkniętym nienawiścią do wszystkich ludzi, do siebie też.


                      www.youtube.com/watch?v=2xzb9cuQE30 Krótki film o Małgosi, "innej" dziewczynce
                      • katastrofa.smolenska Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 14:14
                        Czas zmienic lekarza bo cie oszukuje smile))
                        • trigo_to_ja Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 15:23
                          katastrofa.smolenska napisał:

                          > Czas zmienic lekarza bo cie oszukuje smile))

                          Eee, stary, oklepany tekst, stać cię na coś lepszego, no zawodzisz mnie
                          wysil się, odrobinkę sie wysil. Teksty z brodą nie bawią, hehehe
              • pralat_na_wrotkach Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 13:56
                echtom napisała:

                > > Albo sie zatrzymuje dziecko chore i kocha jak zdrowe albo oddaje sie je i
                > nnym, ktorzy beda je kochac jak zdrowe.
                >
                > Rozumiem, że się zgłaszasz?

                Tak to zrozumialas? Wow. Ciekawe czy to jeszcze w ogole podpada pod definicje "rozumienia" czy raczej "ubzdurania sobie"
                • trigo_to_ja Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 15:27
                  pralat_na_wrotkach napisał:

                  > echtom napisała:
                  >
                  > > > Albo sie zatrzymuje dziecko chore i kocha jak zdrowe albo oddaje si
                  > e je i
                  > > nnym, ktorzy beda je kochac jak zdrowe.
                  > >
                  > > Rozumiem, że się zgłaszasz?
                  >
                  > Tak to zrozumialas? Wow. Ciekawe czy to jeszcze w ogole podpada pod definicje "
                  > rozumienia" czy raczej "ubzdurania sobie"

                  katastrofo na wrotkach, to już nieco lepszy tekst.
                  No daj z siebie wszystko, masz szansę, by usłyszeć siebie z estrady. W wykonaniu naszych znanych kabareciarzy.
                  Hahaha, może jakąś prowizyjkę odpalę. Tak dla wyrównania tych 76 groszy w podatku na PFRON, hehe.
                  Oj, dałeś ciałą, hahaha, tak dać się podpuścić, hahahaha, przepraszam, ale trudno się powstrzymać od śmiechu, bardzo trudno.
                  • katastrofa.smolenska Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 20:52
                    Katastrofo na wrotkach? chyba cie pogrzalo. Nie musze pisac z dwoch nickow zeby swoje racje wykladac. Widze ze dostalas juz ataku histerii. Idz troche ochlonac bo czuje sie zbyt zazenowana twoim zachowaniem, z superdownem to juz przegielas i chyba sama o tym wiesz. Jezeli twoja praca (ponoc opieka nad chorym dzieckiem) ma polegac na wypisywaniu bzdur na forach internetowych, lub na obrazaniu podopiecznych, to zdecydowanie powinni cie zwolnic.

                    PS. Bede dumna jezeli kiedys uslysze jakis swoj txt od jakiegos porzadnego kabareciarza.
                    • trigo_to_ja Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 21:04
                      katastrofa.smolenska napisał:

                      > Katastrofo na wrotkach? chyba cie pogrzalo. Nie musze pisac z dwoch nickow zeby
                      > swoje racje wykladac. Widze ze dostalas juz ataku histerii. Idz troche ochlona
                      > c bo czuje sie zbyt zazenowana twoim zachowaniem, z superdownem to juz przegiel
                      > as i chyba sama o tym wiesz. Jezeli twoja praca (ponoc opieka nad chorym dzieck
                      > iem) ma polegac na wypisywaniu bzdur na forach internetowych, lub na obrazaniu
                      > podopiecznych, to zdecydowanie powinni cie zwolnic.
                      >
                      > PS. Bede dumna jezeli kiedys uslysze jakis swoj txt od jakiegos porzadnego kaba
                      > reciarza.
                      Masz to jak w baku, hahaha
                      w odpowiedniej oczywiście do treści interpretacji wink
                      Już gratuluję takiej "dumy"
                      hahahaha
                      • katastrofa.smolenska Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 21:17
                        Ale bedzie tez wystepowac matka nasmiewajaca sie z wlasnego dzieciaka z downem? No musi wystepowac !
                        • trigo_to_ja Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 21:42
                          katastrofa.smolenska napisał:

                          > Ale bedzie tez wystepowac matka nasmiewajaca sie z wlasnego dzieciaka z downem?
                          > No musi wystepowac !
                          Umiesz czytać ze zrozumieniem? - niestety, nie.
                          Ale przeczytaj sobie na demotach:
                          demotywatory.pl/1801222/Nie-wstydze-sie-jego-przed-ludzmi
                          Dotarło? Nie?

                          I to się właśnie nadaje do kabaretu!
                          Co do pytania: Wystąpię, spoko, ze swoja córką, SuperDownem! Szczena ci opadnie!
                          • katastrofa.smolenska Re: do katastrofy mentalnej 15.11.10, 19:14
                            W co ty wierzysz, wszyscy beda sie gapic ze wspoczuciem na twojego dzieciaka ( ze ma matke wariatke) a na ciebie jak dokladnie na wariatke. SUPERDOWN, jak niepokolei w glowie trzeba miec zeby cos takiego wymyslec. Dzieciak jest chory - pogodz sie z tym. Zaprzeczanie i udowadnianie ze niby moze to co inni nie zmieni faktu ze to chore dziecko, skazane na czyjas opieke do konca zycia. Jedyne co w tym wszystkim zle jest to to ze ty za wszelka cene starasz udowodnic ze dziecko z downem jest czyms wiecej jak tylko dzieckiem z powaznym uposledzeniem. Lepiej pomysl jak zorganizowac jej zycie jak cie zabraknie, niz udowaniaj bezsensu ze tak fajnie miec dzieciaka chorego, jaki sens zyciu tu nadaje (smiech na sali) i inne bzdury tego pokroju. Twojego zenujacego zachowania wstydzilyby sie twoje dzieciaki gdyby tylko o nim wiedzialy. Zrob sobie demota z tym napisem "gdyby moje dzieciaki wiedzialy co wypisuje wieczorami na necie to by sie do mnie nie przyznawaly" heheh.
                            • trigo_to_ja Re: do katastrofy mentalnej 16.11.10, 09:31
                              katastrofa.smolenska napisał:

                              > W co ty wierzysz, wszyscy beda sie gapic ze wspoczuciem na twojego dzieciaka (
                              > ze ma matke wariatke) a na ciebie jak dokladnie na wariatke. SUPERDOWN, jak nie
                              > pokolei w glowie trzeba miec zeby cos takiego wymyslec. Dzieciak jest chory - p
                              > ogodz sie z tym. Zaprzeczanie i udowadnianie ze niby moze to co inni nie zmieni
                              > faktu ze to chore dziecko, skazane na czyjas opieke do konca zycia. Jedyne co
                              > w tym wszystkim zle jest to to ze ty za wszelka cene starasz udowodnic ze dziec
                              > ko z downem jest czyms wiecej jak tylko dzieckiem z powaznym uposledzeniem. Lep
                              > iej pomysl jak zorganizowac jej zycie jak cie zabraknie, niz udowaniaj bezsensu
                              > ze tak fajnie miec dzieciaka chorego, jaki sens zyciu tu nadaje (smiech na sal
                              > i) i inne bzdury tego pokroju. Twojego zenujacego zachowania wstydzilyby sie tw
                              > oje dzieciaki gdyby tylko o nim wiedzialy. Zrob sobie demota z tym napisem "gd
                              > yby moje dzieciaki wiedzialy co wypisuje wieczorami na necie to by sie do mnie
                              > nie przyznawaly" heheh.
                              o mój rozmarynie rozwijaj się, o mój rozmarynie rozwijaj się
                              lalalala :-p
            • agamama123 Re: do katastrofy mentalnej 12.11.10, 22:05
              Ja Ci tylko pokazałam jak wgląda jeden zwykły dzień takiej matki. I jak banalny mógłby być gdyby moje starsze dzieci były zdrowe. Nigdzie nie zaznaczyłam, że chorobę moich dzieci traktuję jako krzyż - wręcz przeciwnie - to właśnie dzięki nim jestem tym kim jestem - człowiekiem otwartym na ludzką krzywdę.
              Chciałabym pozwolić sobie na luksus pójścia do pracy - dla własnego zdrowia psychicznego. Traktowałabym to jako miłą odskocznię.
              Kocham moje dzieci najbardziej na świecie i nie wiem skąd Ci przyszło do głowy, że jest inaczejsmile
              • katastrofa.smolenska Re: do katastrofy mentalnej 13.11.10, 20:34
                Wszystko super, ale powiedz mi, co bedzie jak ciebie z mezem/konkubentem zabraknie?
                Jak wyobrazasz sobie zycie swojego zdrowego dziecka , jak bedzie mialo dwojke niepelnosprawnego starszego rodzenstwa na glowie? Bedzie pracowac na ich obydwoje? Jak to zdrowe dziecko ma wlasna rodzine zalozyc, jezeli juz na starcie bedzie obarczone finansowa odpowiedzialnoscia za starsze rodzenstwo?
            • basia8.93 Re: do katastrofy mentalnej 13.11.10, 13:25
              ale czego Ty Kobieto oczekujesz??? przecież NIKT nie jest w stanie ponieść wszystkich kosztów rehabilitacji chorej osoby, Ty też korzystasz z opieki medycznej nieodpłatnie. zrzucamy się, bo tak się umówiliśmy. Pomyśl - jeżeli zrezygnujemy, jako społeczeństwo, z usprawniania tych dzieci to za ileś lat, gdy dorosną, trzeba będzie ponieść jeszcze większe nakłady finansowe na opiekę nad nimi (przynajmniej częścią z nich). pieniędzy na fundacje wpłacać nie musisz, nikt Ciebie nie zmusza. a na marginesie- kto tak bardzo się uskarża i dopomina, bo jakoś nie słyszę specjalnie.
              • katastrofa.smolenska Re: do katastrofy mentalnej 13.11.10, 23:09
                Nieodplatnie? nie rozsmieszaj mnie, co miesiac zdziera sie ze mnie haracz. Nie jestem rolnikiem ani nie naleze do zadnej "uprzywilejowanej" grupy (do ktorej zalicza sie z 70% spolecznestwa) ktora ma leczenie za friko. Ja jestem w tych 30% co na leczenie reszty zap.......
            • nangaparbat3 katastrofo 13.11.10, 18:37
              Ja już jestem starsza pani, wiele widziałam, znam setki rodzinnych historii, i jedno wiem na pewno: życie się po każdym przejedzie, predzej czy później, tak czy inaczej. I wtedy najważniejsze jest, czy znajdą się ludzie, których nasz los obejdzie.
              Mimo wszystko nie życzę ci, żebyś w takiej chwili usłyszała:
              >>>tak naprawde nikogo to po za
              > toba nie obchodzi. Nie dajesz rady? to tylko twoj problem.
              • katastrofa.smolenska Re: katastrofo 13.11.10, 20:31
                ojojoj poplacz sie. Jest jak jest, zwlaszcza u nas w kraju mamy problem z wybuchanym wyobrazeniem o tym jak sie to co poniektorym nalezy.
                Ktos tu napisal ze nikt nie jest w stanie sfinansowac rehabilitacji chorego dzieciaka samodzielnie. Jest to klamstwo - poniewaz mam wlasnie taka rodzine w otoczeniu co sobie sama radzi. Ale porazenie mozgowe to nie ZD. Porazenie jest sens rehabilitowac. Rehabilitacje ZD co ma na celu? Przeciez ta osoba nigdy nie bedzie samodzielna, to po co? Wydac kilkadziesiat tysiecy tylko po to by sie mniej slinila? sory, ale dla mnie to marnotrastwo pieniedzy publicznych jest. Ta kase zamiast w bloto zwane rehabilitacja lepiej by bylo wydac na budowe jakis osrodkow opiekunczych, gdzie po smeirci rodzicow takie osoby mogly by mieszkac.
                • nangaparbat3 Re: katastrofo 13.11.10, 21:30
                  Mądrala z ciebie. Na pewno uważasz się za bardzo racjonalną osobę. Ale świat, życie, racjonalne nie są. Kiedy zrozumiesz, że warto wydać i na to, by ktoś się mniej ślinił, może być za późno - dla ciebie oczywiście. Ale to naprawdę nie mój problem. I rzadko płaczę.
                • trigo_to_ja Re: katastrofo 13.11.10, 22:29
                  katastrofa.smolenska napisał:


                  > Ale porazenie mozgowe to nie ZD. Porazenie jest sen
                  > s rehabilitowac. Rehabilitacje ZD co ma na celu? Przeciez ta osoba nigdy nie be
                  > dzie samodzielna, to po co? Wydac kilkadziesiat tysiecy tylko po to by sie mnie
                  > j slinila? sory, ale dla mnie to marnotrastwo pieniedzy publicznych jest. Ta ka
                  > se zamiast w bloto zwane rehabilitacja lepiej by bylo wydac na budowe jakis osr
                  > odkow opiekunczych, gdzie po smeirci rodzicow takie osoby mogly by mieszkac.

                  Tak? Czy gdyby nie rehabilitacja i terapia od urodzenia mojej córki z zespołem Downa - osiągnęłaby to co osiągnęła? Gra w serialu TVP, występuje w teatrze, także za granicą Polski, przygotowuje mi śniadanie, gdy widzi, ze jestem mocno zajęta, umie obsługiwać komputer, zrobić zakupy, posprzątać. To samo z siebie nie przyszło. I nie ślini się od niemowlęctwa - stosowałam masowanie wnętrza buzi od urodzenia praktycznie. Fakt - słabo mówi, ale kontaktuje się niewerbalnie z ludźmi. Jest Wolontariuszką Uśmiechu. Nie stać mnie na stosowanie suplementów diety, ale robię to, na co mnie stać - jestem rehabilitantem, terapeutą, wychowawczynią swojego dziecka. I gdyby nie osiągała tego, co osiąga - kochałabym Ją tak samo mocno. Bo to jest człowiek, któremu nikt tak pusty, wypełniony jedynei nienawiścią do ludzi. nie odbierze prawa do szacunku i godności. Ma trójkę starszego rodzeństwa. Na pewno w przyszłości zaopiekują sie niepełnosprawną siostrą, skoro już jako dzieci są wrażliwe na problemy niepełnosprawności. Dowodem jest film, jaki nakręciły, film o nieakceptacji inności, a raczej o buncie przeciwko nietolerancji niepełnosprawności.
                  Jasne, że przy nawet znikomym wsparciu (choćby wpłaty z 1% od podatku od osób fizycznych www.jedenswiat.ngobs.pl - a to jedyny procent podatku, świadomie przekazywany na wybrany cel) moja córka osiągnęłaby więcej, ale nie płaszczę się przed nikim i nie proszę. Ja żądam przestrzegania prawa, nie chcę gruszek na wierzbie - tylko przestrzegania prawa właśnie.
                  A o Małgosi piszę po to, by udowodnić, jak wiele może osiągnąć osoba z zespołem Downa, gdy otrzyma wsparcie rozwoju. I to w naszej Polsce nawet. Bo w innych krajach takie osoby kończą studia i to jest w tych społeczeństwach normalna sprawa. I wcale nie jest to dyplom ot tak sobie, dany z litości. Moje dziecko z zespołem Downa jest aktywne, myślę, że w niektórych dziedzinach (sport, teatr, film) aktywniejsze od tzw dzieci zdrowych.
                  Powtórzę - dla jasności - napisałam o swojej córce Małgosi tylko po to, by obalić twoją tezę. Ja ją kochałam, kocham i będę kochała niezależnie od jej stanu sprawności i osiągnięć. Bo z osiągnięć swoich dzieci jestem tylko dumna, a kocham je bezwarunkowo. Takiej miłości nauczyła mnie moja najmłodsza córka, dziecko z zespołem Downa.
                  Grażyna Jabłońska, mama Małgosi , dwunastolatki z zespołem Downa.
                  A czy ciebie stać na podanie prawdziwych danych????
                  • echtom Re: katastrofo 13.11.10, 23:00
                    > A o Małgosi piszę po to, by udowodnić, jak wiele może osiągnąć osoba z zespołem Downa, gdy otrzyma wsparcie rozwoju. I to w naszej Polsce nawet. Bo w innych krajach takie osoby kończą studia i to jest w tych społeczeństwach normalna sprawa.

                    Sądzę, że u nas jest po prostu mała wiedza na temat tej choroby. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, jak duży jest rozrzut IQ - od głębokiego upośledzenia do granicy normy intelektualnej. I część tych dzieci mogłaby realizować normalny program nauczania.
                  • nangaparbat3 Re: katastrofo 13.11.10, 23:02
                    Bo w innych krajach takie osoby kończą studia i to jest w tych społeczeństwach normalna sprawa. I wcale nie jest to dyplom ot tak sobie, dany z litości.

                    Czytałam niedawno skandynawski kryminał, którego jednym z bohaterow był mężczyzna z ZD. Prowadził dom, opiekował się chorym ojcem, pracował.
                    Oczywiście fikcja literacka, ale jednocześnie dobre kryminały osadzają akcję w bardzo realistycznie przedstawionym świecie - z całej książki został mi w pamięci tylko ten mężczyzna. Takie to było niezwykłe, inne niż wszystko, do czego przywykłam - choć znam kilka osób z ZD, które uczestniczą w zwykłym życiu, są to osoby mające jednak niezwykłych rodziców, nie z przeciętnych rodzin z przeciętnej polskiej wsi.
                    • pralat_na_wrotkach Re: katastrofo 14.11.10, 14:20
                      > Czytałam niedawno skandynawski kryminał, którego jednym z bohaterow był mężczyz
                      > na z ZD. Prowadził dom, opiekował się chorym ojcem, pracował.

                      A ja wczoraj jadlem kapusniak
                      • trigo_to_ja Re: katastrofo 14.11.10, 15:08
                        pralat_na_wrotkach napisał:

                        > > Czytałam niedawno skandynawski kryminał, którego jednym z bohaterow był m
                        > ężczyz
                        > > na z ZD. Prowadził dom, opiekował się chorym ojcem, pracował.
                        >
                        > A ja wczoraj jadlem kapusniak
                        ach, więc to jest przyczyną bąków, hahaha
                        • nangaparbat3 Trigo 14.11.10, 20:30
                          dopiero teraz przeczytałam - widać nie da się inaczej zinterpretować smile
                      • nangaparbat3 Re: katastrofo 14.11.10, 20:28
                        pralat_na_wrotkach napisał:


                        >
                        > A ja wczoraj jadlem kapusniak

                        Czuć po tych bąkach.
                        • pralat_na_wrotkach Re: katastrofo 15.11.10, 17:32
                          nangaparbat3 napisała:

                          > pralat_na_wrotkach napisał:
                          >
                          >
                          > >
                          > > A ja wczoraj jadlem kapusniak
                          >
                          > Czuć po tych bąkach.

                          Zasadniczo to jesli czujesz jakikolwiek zapach to jedzie od ciebie albo twojego otoczenia - tak to juz dziala w internetowych dyskusjach.
                  • katastrofa.smolenska Re: katastrofo 13.11.10, 23:07
                    Gratuluje zaciecia, ale powiedz mi ilu osobom panstwo zabralo uczciwie zarobiona kase (ktora mogli wydac np na wlasne dzieci) zeby twoje dziecko moglo sobie samo zrobic od czasu do czasu sniadanie? Podlicz te wszystkie turnusy czy inne rehabilitacje i jawnie napisz ile to kosztowalo, bo twoje dane osobowe naprawde niczego do dyskusji nie wniosly. O konkretne kwoty poprosze. I w jaki sposob twoje dziecko odda spolecznestwu ta kase. Bo wszyscy najpierw cos dostajemy zeby potem to odpracowac, tak ten system dziala.

                    Rodzenstwo zajmie sie siostra - pewnie tak, a co maja zrobic? nikt im wyboru przeciez nie da.
                    Osobiscie nie umialabym tak lekko podejsc do tej kwestii - ze moje dzieci beda MUSIALY zajac sie chorym rodzenstwem po mojej smierci. Jest to okropnie nie fair (wg mnie), tak obciazac wlasne potomstwo.

                    W Polsce pewnie nie ma za duzo chetnych na chore dzieciaki, ale na zachodzie wezma kazde dziecko byleby biale bylo. I mysle ze nie doceniasz ilosci osob na swiecie ktore maja miejsce,kase oraz chec na wziecie takiego dziecka, tylko trzeba im to ulatwic.

                    • echtom Re: katastrofo 13.11.10, 23:23
                      E tam, lepiej, żeby kasa szła na rehabilitację niż np. na wynagrodzenia 30 członków jakiegoś zarządu czy innych "doradców" i "specjalistów" Mam w rodzinie przyklad owocnej rehabilitacji - chłopak mógł już nie żyć, a jest na 2. roku studiów.
                    • trigo_to_ja Re: katastrofo 13.11.10, 23:45
                      Gratuluje zaciecia, ale powiedz mi ilu osobom panstwo zabralo uczciwie zarobiona kase (ktora mogli wydac np na wlasne dzieci) zeby twoje dziecko moglo sobie samo zrobic od czasu do czasu sniadanie? Podlicz te wszystkie turnusy czy inne rehabilitacje i jawnie napisz ile to kosztowalo, bo twoje dane osobowe naprawde niczego do dyskusji nie wniosly. O konkretne kwoty poprosze. I w jaki sposob twoje dziecko odda spolecznestwu ta kase. Bo wszyscy najpierw cos dostajemy zeby potem to odpracowac, tak ten system dziala.
                      Tobie zabrałam, miliony, których nigdy nie miałaś (jesteś kobietą? dziwne, ale bywają różne wynaturzenia). Raz w roku turnus, dopłata do dziecka 590 zł. I szkoła cały rok - ale w Polsce jest obowiązek nauki, jak mi sie zdaje, nie zniesiony jeszcze, więc to dotyczy wszystkich dzieci, niezależnie od ich stanu zdrowia i sprawności. A ja utrzymuję się z emerytury (nie z renty!!! tylko ze swojej własnej, wypracowanej emerytury, od której mam potrącane podatki, jak każdy w tym kraju, z 153 zł płaconych co miesiąc, a więc do rocznych wydatków Państwa "prorodzinnego" na moje dziecko do 590 zł dochodzi o zgrozo kwota 1836 zł rocznie. Do tego dodaj 12 x 80 zł dodatku do zasiłku edukacyjnego (czy rehabilitacyjnego, nazwa chyba najmniej istotna) czyli 960 zł rocznie. Wychodzi bajońska zaiste suma 3386 zł na rok, co daje 282,6(6) zł miesięcznie. Kolosalna suma! Prosto z twojej kieszeni wędruje do mojego zaiste rozrzutnego portfela. I ja mam jeszcze czelność zapierniczać społecznie, pisać projekty o granty (unijne - bo dlaczego nasze państwo ma dopłacać do Unii - trzeba jak najwięcej wyciągnąć na zaspokajanie polskich potrzeb), prowadzić je, rozliczać, organizować dla dzieci niepełnosprawnych zajęcia dodatkowe za fundusze unijne - no jak ja mogę!

                      Rodzenstwo zajmie sie siostra - pewnie tak, a co maja zrobic? nikt im wyboru przeciez nie da.
                      Osobiscie nie umialabym tak lekko podejsc do tej kwestii - ze moje dzieci beda MUSIALY zajac sie chorym rodzenstwem po mojej smierci. Jest to okropnie nie fair (wg mnie), tak obciazac wlasne potomstwo.

                      moje potomstwo ma serce, co pokazuje na co dzień i nie mam zamiaru ich do niczego zmuszać. Ani teraz ani potem - to są ludzie z krwi i kości, a nie tylko z zimnego egoizmu i wyrachowana złożeni. Moje dzieci i teraz i potem - mają wybór i dokonują go codziennie, potwierdzając swoją dojrzałość do pełnienia ról społecznych. SPOŁECZNYCH - a nie czysto egoistycznych.

                      W Polsce pewnie nie ma za duzo chetnych na chore dzieciaki, ale na zachodzie wezma kazde dziecko byleby biale bylo. I mysle ze nie doceniasz ilosci osob na swiecie ktore maja miejsce,kase oraz chec na wziecie takiego dziecka, tylko trzeba im to ulatwic.
                      To niech biorą - jest ich tyle po przytułkach, zwanych domami dziecka, domami opieki. Te dzieci tam wegetują i jakoś naprawdę nikt się o nie nie bije.

                      Czyżby zazdrość o mojego superDowna?

                      Z twoich wypowiedzi aż zieje nienawiścią do ludzi.
                      Biedny, głęboko nieszczęśliwy człowieku, żal mi ciebie.
                      • trigo_to_ja Re: katastrofo 13.11.10, 23:52
                        Ach, zapomniałaś/eś tylko dodać, ze na Zachodzie rodzice naturalni czy też adopcyjni otrzymują ogromną pomoc z podatków, płaconych przez obywateli swojego Państwa.
                        Ogromną pomoc i wsparcie. I nikt im nie wypomina, że pomoc jest przeznaczana na pomoc niepełnosprawnym. I nikt nie pyta, jak ich dzieci (w tym adoptowane z Polski) oddadzą środki tak bez sensu zainwestowane. Ogromne środki!
                        • katastrofa.smolenska Re: katastrofo 14.11.10, 13:54
                          No dobrze ale na zachodzie nie bylo 50 lat komuny ktora rozkradla co sie dalo, a jedyne co pozostawila to mentalnosc ludzi taka jak twoja. ZE SIE NALEZY.
                          Jedz na zachod, moze tam lepiej docenia twoje wysilki, z bogiem! smile
                          • trigo_to_ja Re: katastrofo 14.11.10, 15:29
                            katastrofa.smolenska napisał:

                            > No dobrze ale na zachodzie nie bylo 50 lat komuny ktora rozkradla co sie dalo,
                            > a jedyne co pozostawila to mentalnosc ludzi taka jak twoja. ZE SIE NALEZY.
                            > Jedz na zachod, moze tam lepiej docenia twoje wysilki, z bogiem! smile

                            widzę, że z siebie wychodzisz, starasz się
                            dzięki, katastrofo na wrotkach, dzięki, napełniasz moje serce radością a moją kiesę euro, hahaha Buziaki wdzięczności.
                            ps
                            choć to żaden problem twoje dane, to jednak pozwolę sobie traktować ciebie jako galla anonima i nie dzielić sie zyskiem z tantiem wink
                        • pralat_na_wrotkach Re: katastrofo 14.11.10, 14:16
                          trigo_to_ja napisała:

                          > Ach, zapomniałaś/eś tylko dodać

                          Tak, ty oczywiscie wiesz, kto czego zapomnial, czy jest komus potrzebny i czy po nim ktos bedzie plakal. Zluzuj dziecko, bo ci sie wydaje, ze jak masz uposledzone dziecko, to zjadlas wszystkie rozumy. Pewnie rozum tego dziecka tez zjadlas.
                          • trigo_to_ja Re: katastrofo 14.11.10, 15:38
                            pralat_na_wrotkach napisał:

                            > trigo_to_ja napisała:
                            >
                            > > Ach, zapomniałaś/eś tylko dodać
                            >
                            > Tak, ty oczywiscie wiesz, kto czego zapomnial, czy jest komus potrzebny i czy p
                            > o nim ktos bedzie plakal. Zluzuj dziecko, bo ci sie wydaje, ze jak masz uposled
                            > zone dziecko, to zjadlas wszystkie rozumy. Pewnie rozum tego dziecka tez zjadla
                            > s.

                            uuu, styl ci padł. Tego jednak nie wykorzystam, marny styl i tekst
                            czekam na lepsze ;-P nie zawiedź!
                      • katastrofa.smolenska Re: katastrofo 14.11.10, 14:08
                        > Czyżby zazdrość o mojego superDowna?

                        Powiedz swoim dzieciom z jaka pogarda o ich siostrze piszesz na internecie. Niech wiedza jaka matke maja.
                        • trigo_to_ja Re: katastrofo 14.11.10, 15:42
                          katastrofa.smolenska napisał:

                          > > Czyżby zazdrość o mojego superDowna?
                          >
                          > Powiedz swoim dzieciom z jaka pogarda o ich siostrze piszesz na internecie. Nie
                          > ch wiedza jaka matke maja.
                          hahaha, o nikim nie piszę z pogardą. SuperDowny górą, to fantastyczni ludzie.
                          Ej, no proszę cię, wysil się, będzie z tego lekka i przyjemna kaska, nie zawiedź!
                          Mniej patetyzmu, nie przystoi ci, nie pasuje , hehehe
                      • pralat_na_wrotkach Re: katastrofo 14.11.10, 14:14
                        > Czyżby zazdrość o mojego superDowna?

                        Niesmaczne. I to bardzo.
                        • trigo_to_ja Re: katastrofo 14.11.10, 15:43
                          pralat_na_wrotkach napisał:

                          > > Czyżby zazdrość o mojego superDowna?
                          >
                          > Niesmaczne. I to bardzo.
                          katastrofo na wrotkach, obiadek nie posmakował?
                          współczuję bardzo
                    • nangaparbat3 Re: katastrofo 17.11.10, 22:44
                      > W Polsce pewnie nie ma za duzo chetnych na chore dzieciaki, ale na zachodzie we
                      > zma kazde dziecko byleby biale bylo.

                      Ciekawe skąd czerpiesz tę wiedzę. Albo z kim się zadajesz.
                      Mam na Zachodzie dwie rodziny (obie moje, ale niespokrewnione z sobą nawzajem). Jedna adoptowała dziecko czarne, druga - mając dwoje biologicznych - żółte.
                    • trigo_to_ja Re: katastrofo 18.11.10, 10:53
                      katastrofa.smolenska napisał:


                      > W Polsce pewnie nie ma za duzo chetnych na chore dzieciaki, ale na zachodzie we
                      > zma kazde dziecko byleby biale bylo. I mysle ze nie doceniasz ilosci osob na sw
                      > iecie ktore maja miejsce,kase oraz chec na wziecie takiego dziecka, tylko trzeb
                      > a im to ulatwic.

                      Na Zachodzie rodziny z niepełnosprawnym dzieckiem (biologicznym czy adoptowanym) z mety mają pomoc i kasę, a dziecka nie trzeba wozić do szkoły na drugi kraniec miasta, bo idzie do najbliższej placówki i ma tam zapewnione dobre warunki nauki.
                      To "na drugi koniec miasta" - nie dotyczy dzieci z małych ośrodków miejskich no i oczywiście wiejskich - tu dzieci idą do internatu przy szkole specjalnej i tyle.
                      Rodziny na Zachodzie dostają naprawdę dużą pomoc (nie tylko finansową) nikt ich tam nie traktuje jak nieproduktywnych pasożytów.
                      A tak dla kolorytu dodam, jakie ośrodki widziałam na Białorusi! No proszę państwa! Gdyby nie okulary, oczy wyskoczyłyby mi z orbit. A jakie te dzieciaki mają osiągnięcia! Grupa taneczna - niezwykła. Na bidnej Białorusi!
                • agamama123 Re: katastrofo 14.11.10, 18:25
                  Czytając to co napisałaś mam dziką ochotę napluć Ci w twarz....
                  Ale nie warto. Musiałabyś mieć choć odrobinę godności by móc odczuć to jako upokorzenie.

                  Kiedy urodził się mój syn, gdy stanęłam twarzą w twarz z jego niepełnosprawnością uświadomiłam sobie, że najtrudniejsze zadanie jakie jest przede mną to uchronić go przed takimi istotami jak ty. Bo człowiekiem nie jestem w stanie Cię nazwać.
              • trigo_to_ja Re: katastrofo 13.11.10, 22:10
                nangaparbat3 napisała:

                > Ja już jestem starsza pani, wiele widziałam, znam setki rodzinnych historii, i
                > jedno wiem na pewno: życie się po każdym przejedzie, predzej czy później, tak c
                > zy inaczej. I wtedy najważniejsze jest, czy znajdą się ludzie, których nasz los
                > obejdzie.
                > Mimo wszystko nie życzę ci, żebyś w takiej chwili usłyszała:
                > >>>tak naprawde nikogo to po za
                > > toba nie obchodzi. Nie dajesz rady? to tylko twoj problem.
                >
                Dobrze doradzam - zbieraj kasę na czas, gdy sam/a będziesz zdana/y na pomoc innych. Komuś tak zgryźliwemu i odpychającemu, bez serca (to twoje słowa) za darmo raczej nikt nie pomoże
            • trigo_to_ja Re: do katastrofy mentalnej 13.11.10, 21:57
              katastrofa.smolenska napisał:

              > A jawna zazdrosc oto ze inni maja zdrowe dzieci w mojej opinii upadla okropnie
              > te chore dzieci i jest to wyraz degeneracji moralnej niektorych ludzi. Albo sie
              > zatrzymuje dziecko chore i kocha jak zdrowe albo oddaje sie je innym, ktorzy b
              > eda je kochac jak zdrowe.

              z góry zaznaczam, że nie chcę oddać swojego niepełnosprawnego dziecka nikomu. I wcale nie dlatego, że nikt nie będzie go kochał tak jak ja. I nie dlatego, że nie ma ludzi, którzy by chcieli je wychowywać (są oczywiście bardzo nieliczne wyjątki).
              A jeśli chodzi o oddanie takiego dziecka pod opiekę placówki opiekuńczej - sprawdź, prawdziwa katastrofo, ile zapłacisz ZE SWOJEJ KIESZENI za utrzymanie takiego dziecka w TAKIEJ placówce.
              Aha, zapomniałam, TAKIE placówki (tak jak KRRiTV czy europosłowie) nie drą ryja po ulicach (a rodzice ON drą??? - ciekawostka, bo to jedyna grupa, która nie wychodzi na ulice drzeć ryja!!!) - tylko po prostu biorą kasę po cichu! Bo im może się należeć duża kasa, oczywiście! A wsparcie rodzin z niepełnosprawnym dzieckiem nie.

              Tak zapytam - masz patent na wieczną młodość, sprawność, zdrowie? Ohoho, zapisz te wszystkie swoje wypowiedzi by zajrzeć do nich za jakiś czas. Najlepiej wtedy, gdy będzie się "należała' pomoc w podstawowych czynnościach życiowych.
              Czy choć wtedy zrozumiesz?
              Czy po prostu wtedy "będzie ci sie należało"?
            • kura17 Re: do katastrofy mentalnej 14.11.10, 21:19
              > nikt ci nie kazal miec kolejnych dzieci po jednym chorym. Ja bym nie ryzykowa
              > la - ty podjelas to ryzyko to teraz ponos z godnoscia jego konsekwencje.

              nie potrafie wyobrazic sobie WIEKSZEJ godnosci niz ta, ktora Aga zaprezentowala w tym JEDNYM swoim poscie!!!
          • bukacz [...] 13.11.10, 10:55
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • mm969696 Re: do katastrofy mentalnej 13.11.10, 23:42
            właśnie opowiedziałaś przeciętny dzień z życia przeciętnej rodziny z 3 dzieci.
            • echtom Re: do katastrofy mentalnej 13.11.10, 23:58
              Nie przypominam sobie, żebym dzieci w wieku szkolnym odwoziła do szkoły, przebierała i codziennie jeździła z nimi na terapię.
      • trigo_to_ja Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 21:29
        katastrofa.smolenska napisał:

        > Jezeli zajecie sie wlasnym dzieciakiem jest takim problemem, niech je
        > oddadza komus kto nie bedzie tego uwazal za kare boza.
        Tak cię raziło, że doszczętnie poraziło, biedna katasrtrofo.
        To nie ja uważam dzieci niepełnosprawne za karę bożą. Ja mogłam tę "karę bożą" usunąć, ale wiem, że dziecko z zD jest zdolne do życia i przeżycia - więc nie zabawiłam siew Boga, na co pozwoliłoby mi prawo. Komu niby mam oddać swoje niepełnosprawne dziecko? bo w Polsce nikt się o takie dzieci nie zabija! A oddane do domu opieki będzie wymagało nakładów miesięcznych stokrotnie większych od zasiłku (153 zł) , jakim mnie uszczęśliwia nasze prorodzinne i prokościelne państwo. Państwo nieprzestrzegania prawa, uchwalonego przez instytucje do tego powołane.
        Kocham swoje dziecko i będę cię raziła upominając się o przestrzeganie jego praw! JEGO PRAW!!!
        To tyle w temacie.
    • mara_jade73 Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 07:27
      Bogaci płacą wysokie podatki i uważam, że się należy. I chyba dobrze, że jakieś niepełnosprawne dziecko ma szanę. A bez podatków tych bogatych nie byłoby kasy w budżecie na biednych.
      • nangaparbat3 Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 11:33
        Biedni też płacą podatki. Relatywnie wyższe niż bogaci.
        Gdybym byla biedna, pewnie musiałabym za chwilę rzucić pracę. Pewnie noc w noc nie spałabym z bólu. I wymagałabym opieki.
        A tak - fruwam i cieszę się życiem i pracą i niezależnością.
        Myślę, że w tym portalu mnóstwo osób nie ma bladego pojęcia, co to znaczy być biednym.
        • count_zero Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 12:41
          nangaparbat3 napisała:

          > Biedni też płacą podatki. Relatywnie wyższe niż bogaci.

          Czy mogłabyś rozwinąć jakoś tę myśl, bo nie ogarniam?
          • nangaparbat3 Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 13:43
            Ale czego nie ogarniasz? Że 100 złotych dla kogoś , kto zarabia tysiąc, to relatywnie więcej, niż tysiąc dla kogoś, kto zarabia 10 tysięcy?
            • count_zero Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 15:21
              Czyli - biedni nie płacą większych podatków. Im się tylko tak WYDAJE.
              Grunt, to mieć dobre samopoczucie.
              • nangaparbat3 Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 17:30
                Wiesz co - mnie mama uczyła: lepiej więcej zarabiać i płacić większe podatki. I nie marudzić.
                Marudzą najczęsciej ci, którzy mają najwyższe dochody. Jeszcze nie słyszałam żeby u mnie w pracy (budżetówka) ktoś krzyczał o podatkach. A są one dla biedniejszych zdecydowanie bardziej dotkliwe niż dla zamożnych.
                • katastrofa.smolenska Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 23:15
                  Widze ze w budzetowce jednak na bakier sa z mysleniem. Naprawde sadzisz ze jezeli ktos zarabia 10 tys to mu 1 tysiak wisi? I ze nie wk... go fakt ze za ten tysiak ma to samo g... (dziurawe ulice) co ktos inny za stowe lub mniej? Albo calkiem za friko (np: bezrobotni).
                  Myslisz ze nie wk... go fakt ze zabiera mu sie tysiaka miesiecznie, a na np operacje czeka tyle samo co np rolnik ktory nie placi ani grosza? Wez sie zastanow zanim cos glupio napiszesz.
                  • echtom Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 23:27
                    Katastrofa, wyluzuj, bo udaru dostaniesz. Przy pensji 10000 spokojnie stać Cię na operację w prywatnej klinice.
                    • katastrofa.smolenska Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 14.11.10, 14:07
                      Chyba nie wiesz ile kosztuje operacja. Glupi zabieg laserowej korekcji wzroku koszuje ok 4-6tys. A to jest pie.... Prawdziwe operacje zaczynaja sie od kilkunastu tysiecy.
                      Naprawde sadzisz ze komus lekko wydac cala miesieczna pensje na operacje skoro nie dosc ze mu sie kradnie tysiaka miesiecznie skladki, to jeszcze jakis rolnik ma to samo za friko ?
                      Zreszta to nie jest tylko tysiak samej skladki zdrowotnej, "bogaci" placa tez wysoki podatek dochodowy.
                      • trigo_to_ja Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 14.11.10, 15:36
                        katastrofa.smolenska napisał:

                        > Chyba nie wiesz ile kosztuje operacja. Glupi zabieg laserowej korekcji wzroku k
                        > oszuje ok 4-6tys. A to jest pie.... Prawdziwe operacje zaczynaja sie od kilkuna
                        > stu tysiecy.
                        > Naprawde sadzisz ze komus lekko wydac cala miesieczna pensje na operacje skoro
                        > nie dosc ze mu sie kradnie tysiaka miesiecznie skladki, to jeszcze jakis rolnik
                        > ma to samo za friko ?
                        > Zreszta to nie jest tylko tysiak samej skladki zdrowotnej, "bogaci" placa tez w
                        > ysoki podatek dochodowy.
                        oszczędź, kładziesz mnie na łopatki. Ze śmeichu. Nad pojmowaniem mechanizmó świata finansów.
                        To ty tylko tysiąc zarabiasz? Policz tak lekko, że płacisz około (ponad) 50% na różne zusy i inne takie ukryte podatki, i dopiero od tego płacisz dochodowy.
                        Biedny oskubany człowieczku. I nie masz na to wpływu.
                        A ja jeszcze przy okazji na tobie zarobię. Szkoda, że nie zobaczę twojej miny, gdy usłyszysz swoje wywody w wykonaniu znanej osoby wink Chyba, że przy tak wielkich dochodach nei stać cię na wizytę w teatrze czy klubie i na telorek też, hehehe
                        Spoko, znana osoba podeśle ci płytkę z autografem, posłuchasz sobie siebie, hehehe, może coś wtedy do ciebie dotrze. Ale to by był koniec złotej żyły dla kabaretu.

                        Biedy, Państwo go oszwabia w biały dzień miesiąc w miesiąc a on nad tysiakiem marnym płacze.
                        hahahaha

                        ps
                        na Zachodzie nie zrozumieją skeczy o takich typkach, ja tu kasę na takich klepię
                        • katastrofa.smolenska Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 16.11.10, 08:03
                          Czytac ze zrozumieniem nie umiesz, pisze przeciez jak byk ze tysiak miesiecznie samych skladek, a i tak to byl tylko przyklad.
                          A pozatym, wiele osob tysiaka na oczy nie widzi - przez takie pasozyty jak ty. Ciekawe jak twoja moralnosc znosi fakt ze samotne matki i inne kasjerki w biedronkach zrzucily sie z tych groszy co zarabiaja na to zeby twoj chory dzieciak sniadanie umial sobie zrobic - ale tylko czasami. Odrobina przyzwoitosci wymagalaby zeby takie FANABERIE finansowac z wlasnej kieszeni.

                          Brak ci sensownych argumentow wiec jakies bzdury o kabaretach zaczelas wypisywac. Idz sie pochwal swoim dzieciakom jaka to zdolna jestes i jak cudownie sie o ich chorej siostrze wypowidasz (superdown itp). Napewno beda dumne i zachwycone big_grin
                          • sadosia75 Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 16.11.10, 08:14
                            Katastrofa ale Ty to masz jakis powazny problem? konsultujesz to ze specjalista?
                            Jesli nie to zorientuj sie gdzie w twojej okolicy jest jakis dobry psychiatra. tylko pamietaj! zaplac ze swojej prywatnej kasy! nie idz do specjalisty za MOJE pieniadze bo twoja choroba to twoj problem i z mojej kasy nie masz prawa sie leczyc!
                            • trigo_to_ja Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 16.11.10, 09:38
                              sadosia75 napisała:

                              > Katastrofa ale Ty to masz jakis powazny problem? konsultujesz to ze specjalista
                              > ?
                              > Jesli nie to zorientuj sie gdzie w twojej okolicy jest jakis dobry psychiatra.
                              > tylko pamietaj! zaplac ze swojej prywatnej kasy! nie idz do specjalisty za M
                              > OJE
                              pieniadze bo twoja choroba to twoj problem i z mojej kasy nie masz praw
                              > a sie leczyc!

                              ja bym się na bidoka zrzuciła, męczy sam siebie najbardziej.
                              Szkoda, niby też człowiek wink
                              • trigo_to_ja Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 16.11.10, 09:40
                                trigo_to_ja napisała:

                                >
                                > ja bym się na bidoka zrzuciła, męczy sam siebie najbardziej.
                                > Szkoda, niby też człowiek wink

                                Lubię pomagać słabszym ode mnie big_grin
                              • sadosia75 Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 16.11.10, 09:47
                                Za dobre masz serce smile
                                ja sie nie zrzuce, niech sie leczy za swoja kase smile
                          • trigo_to_ja Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 16.11.10, 09:36
                            katastrofa.smolenska napisał:

                            > Czytac ze zrozumieniem nie umiesz, pisze przeciez jak byk ze tysiak miesiecznie
                            > samych skladek,

                            Składki to coś koło 50-60% pensyjek, nie wiesz o tym?
                            Skoro twoje składki to 1000 zł, to bidoku, tylko tysiąc na rękę dostajesz.

                            o mój rozmarynie, rozwijaj się ...
                            lalalalalala
                  • trigo_to_ja Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 14.11.10, 02:38
                    katastrofa.smolenska napisał:

                    > Widze ze w budzetowce jednak na bakier sa z mysleniem. Naprawde sadzisz ze jeze
                    > li ktos zarabia 10 tys to mu 1 tysiak wisi? I ze nie wk... go fakt ze za ten ty
                    > siak ma to samo g... (dziurawe ulice) co ktos inny za stowe lub mniej? Albo cal
                    > kiem za friko (np: bezrobotni).
                    > Myslisz ze nie wk... go fakt ze zabiera mu sie tysiaka miesiecznie, a na np ope
                    > racje czeka tyle samo co np rolnik ktory nie placi ani grosza? Wez sie zastanow
                    > zanim cos glupio napiszesz.

                    skoro go to tak wkur... to sam sobie życie skraca, jego wybór, jego problem, nie mój, niech sobie sam z tym wkur... radzi, hehe.
    • alabama8 Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 09:07
      lupiez.krzyczy dostanie ode mnie zadanie z matematyki:
      Dziecko ma ciężką atopię. Jego skóra jest sucha, poraniona, schodzi płatami, każdą kąpiel to koszmar bo otwarte rany pieką w kontakcie z wodą. Żeby dziecko mogło jakkolwiek funkcjionować (czyli np. założyć na siebie ubranie) potrzebuje maści poprawiających stan skóry. Rodzic ma do wyboru maść steroidową z grosze - która ma jednak cały wachlarz skutków ubocznych, albo nowinkę na rynku - Protopic.
      10 gram Protopicu kosztuje 50 zł. 10 gram wystarcza na 1 dzień terapii. Ile trzeba przanaczyć miesięcznie na sam Protopic, a ile rocznie?
      Protopic nie jest lekiem - efekt utrzymuje się tylko w czasie jego stosowania.
      Czy ty jako matka pełnosprawnego dziecka zarobiłabyś tyle, żeby cię było stać na Protopic? A jeśli nie to co byś zrobiła?
    • osa551 Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 09:30
      A jego Mama nie musi pracować, bo go w
      > ychowuje - przecież musi dorównać swoim pełnosprawnym rówieśnikom.
      > A pełnosprawne dzieci? Oprócz zniżek autobusowych, nie dostają nic.

      To mógł napisać tylko jakiś troll albo totalny pustogłów, bez śladów empatii.
    • ihanelma Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 09:48
      Zapewniam cię, że nie masz czego zazdrościć. Pomyśl o najlepiej przygotowanym dziecku z ZD za 30 lat. Jeśli będzie miało szczęście, będzie w stanie wykonywać jakieś proste prace i choć trochę zarobić na własne utrzymanie. Jeśli właśnie jest odpowiednio sprawne.
      Rodzice będą mu pomagać dokąd będą mogli, później (miejmy nadzieję) zajmie się nim rodzina. A to jest opcja deluxe.

      Jeśli miałabym pod opieką chore dziecko, też stawałabym na uszach, żeby było choć troszkę samodzielne w późniejszym życiu. A niektóre takie dzieciaki szybko odchodzą - wyobraź sobie, że miałabyś żegnać swoje w wieku 13 lat, po tych wszystkich zabawach z fundacjami i zmieniając mu refundowane pieluchy.
      Naprawdę, dalej zazdrościsz busika, "wielkich pieniędzy" i wsparcia jakie ci rodzice dostają? Mam nadzieję, ze nigdy nie spróbujesz tego miodu i dodatków do niego.
    • siasiunia1 Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 09:55
      na początku jak czytałam to myślałam że chodzi o to że bogate rodziny z niepełnosprawnym dzieckiem mają takie same przywileje jak te biedniejsze i żeby to zmienic. Żeby biedniejsze bardziej finansowac a bogate mniej.

      I tak czytam, wczytuję się i włos mi się zjeżył na głowie.

      to ja wolę żeby moje dziecko i tej zniżki nie miało ale było sprawne fizycznie i umysłowo.

      Po 3 latach moje dziecko wie że ma zrobi siusiu na nocnik, umie się samo bawic, chodzic, jeśc.... a takie dzieci nawet jak będą już starsze nadal mogą byc na poziomie roczniaka, dwulatka. to jest ciężka praca zajmowanie sie takimi ludzmi. Cały czas byc z nimi, male chwile wytchnienia.
      I jaką można byc osobą która zazdrości rodzicom wlasnie takich udogodnień które dają te chwile radości (np koniterapia) czy wytchnienia (zawiezienie busikiem)?
      Ja mogę dziecko zabrac na zwiedzanie zamków albo wiem że jak będzie starsza jak będzie chciala to sama pojedzie. a tu?
      niesmak.
    • kub-ma Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 11:03
      Nie wierzę, że zazdrościsz rodzicom dzieci niepełnosprawnych ich udogodnień finansowych. No, nie wierzę.
      A bólu, strachu, rozpaczy też im zazdrościsz?
      • hayet Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 11:23
        zaraz zaraz
        o jakich bogaczach mowisz? na jakiej podstawie okreslach kogos bogaczem? bo maam dziecka niepelnosprawnego nie rpacuej zawdowo bo zajmuje sie reh. swojego dziecka??

        znajomym urodzil sie syn, wczesniak, wazyl 700gr. walczyl o zycie dosc dlugo. udalo sie, ale mial spory niedosluch. znajoma zrezgynowala z rpacy co bys ie malym zajmowac, jezdzila na drugi koniec wawy na reh. , po milionach lekarzy i specjalistow. w koncu sie okazalo,z e maly ma miec aparat sluchowy, ale ten, ktory dla neigo jest najlepszy kosztowal ok 4 tysiecy zl. niby nic, a jendka..z jednej pensji na wiele nei starcza. zlozyli wniosek o dofinansowanie...iel to trzeba bylo sie naczekac, ile papiaerow naznosic, zeby dostac niecala polowe za ten aparat...

        nie wiem o co chdozi..chcialabys, zeby dzieciom zabrali tych bogaczy, ze mogly dostac dzieci zdrowe?
        ja tam wole nie wmiec tych dodatkow i zdrowe dzieci niz na odwrot
    • changeone Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 11:31
      W świecie zwierząt takie niepełnosprawne istoty się eliminuje i po kłopocie.
      Gdybyśmy niczym nie różnili się od zwierząt robilibyśmy to samo i nikogo nie uwierałoby wówczas, że niepełnosprawnemu coś się należy...
      Naprawdę, ale myślenie nie boli!

      Jesteś najlepszym odbiorcą kampanii reklamowej o miejscach dla niepełnosprawnych: naprawdę chciałabyś być na ich miejscu?! uncertain
    • mamaalka78 Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 11:36
      Nie jestem aktywną uczestniczką forum, ale tego wątku nie byłam w stanie zostawić bez komentarza.
      Przeczytałam cały wątek. Popłakałam się. Jestem mamą sześciolatka z zaburzeniami ze spektrum autyzmu. Od 4 lat całą swoja energię kieruję w zapewnienie mu odpowiednich terapii. Nie dostaję ŻADNYCH pieniędzy od państwa. Nie pracuję, choć marzę o tym, aby pójść do pracy i choć na chwilę oderwać myśli od synka. Cieszę się, bo terapie przynoszą efekty, bo mój syn ma szanse na prawie normalne życie. I patrzę na inne dzieci, na innych rodziców, którzy nie są w tak komfortowej sytuacji jak moja.
      Moja pierwsza myśl po przeczytaniu wątku: czy autorka chciałaby się ze mną zamienić? Zaczęłam czytać dalej, widzę, że nie tylko ja tak pomyślałam...
      lupiez.krzyczy, czekam na jakiś Twój wpis. Chyba jednak wątek nie rozwinął się zgodnie z Twoimi oczekiwaniami. Ciekawe, czy masz coś jeszcze do dodania, czy po przeczytaniu odpowiedzi masz jakieś "głębokie" przemyślenia.
      Albo proponuję Ci wycieczkę, tyle że nie do zamku, a np. do Centru Zdrowia Dziecka. Tylko uważaj, to może być dla Ciebie terapia szokowa. A może jakiś wolontariat w przedszkolu specjalnym? Tam każda para rąk jest mile widziana...

      Cieszę się tylko, że są ludzie, którzy rozumieją problem.
    • bez_seller Prymitywnw polskie baby 12.11.10, 11:43
      Az przykro czytac. Kobiety polskie, to prymitywne (z malymi wyjatkami) idiotki.
      Bo coz, napisal ktos bzdure, wlozyl kij w mrowisko i oto rozkrzyczaly sie oburzone mroweczki.

      To co wypisujecie wola o pomste do nieba. Wylazi brak szacunku do ludzi, traktowanie ludzi chorych, jako gorszych, histeria, poczucie wyzszosci i te koszmarne pytania - a chcialbys? a chcialabys....? Chryste, jakie to dno.
      • ihanelma Re: Prymitywnw polskie baby 12.11.10, 12:11
        Jak na razie to ty się prymitywnie pienisz, byle tylko ktoś zauważył że istniejesz.

        Nie chodzi o kwestię "lepszy-gorszy", tylko o zdziwienie, że ktoś może zazdrościć naprawdę małych udogodnień, nie biorąc pod uwagę wysiłku (też finansowego) z jakim się wiąże opieka nad osobą chorą czy niepełnosprawną. Pełnoetatowa, bez urlopów.
        Akurat nasze państwo nie rozpieszcza samych niepełnosprawnych ani ich opiekunów, raczej wiele rzeczy im utrudnia, także wcale się nie dziwię, że podobne posty wywołują oburzenie.

        A tak na marginesie - cóż konstruktywnego chciałaś napisać na temat?
        • bez_seller Re: Prymitywnw polskie baby 12.11.10, 12:27
          ihanelma napisała:

          także wcale się nie dziwię, że podobne posty
          > wywołują oburzenie.

          Oburzajac sie, jednoczesnie podkreslic w jakiej beznadziejnej sytuacji sa matki i ich chore dzieci?
          Oburzac sie w slusznej sprawie trzeba tak, aby ten kogo chcesz bronic, nie czul sie jak czlowiek skonczony i bez szans.

          > A tak na marginesie - cóż konstruktywnego chciałaś napisać na temat?

          Hej, co Ty? Pani nauczycielka jestes?
          Przeczytaj jeszcze raz, to moze do Ciebie dotrze.
          • ihanelma Re: Prymitywnw polskie baby 12.11.10, 13:19
            Morgen ma rację. Nie będę ci nabijać licznika. Zastanawiać się nie ma nad czym.
        • morgen_stern Re: Prymitywnw polskie baby 12.11.10, 12:40
          Inahelma, nie ma potrzeby się przejmować bez_seller, ona tak pierd.. żeby pierd.., to troll typu "napiszę cokolwiek, żeby wszystkich wk.., może być bez sensu, aby agresywnie" wink
          • wieczna-gosia Re: Prymitywnw polskie baby 12.11.10, 14:57
            to dodaje smaczku jak troll na odpowiadanie trollowi sie wkurza smile
    • estelka1 Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 13:30
      Myślę sobie, że taki wątek nie pojawiłby się, gdyby w naszym chorym kraju ludzie, którzy uczciwie pracują, mieli możliwość godnego życia, żeby najniższa krajowa pensja wystarczała na zrobienie opłat, kupno jedzenia, niezbędnych ubrań, odłożenie paru groszy na wakacje, czy jakieś nieprzewidziane wydatki, żeby choroba i kupno leków, naprawa pralki, czy lodówki nie urastała do rangi awarii i dramatu. Niestety zdrowie dziecka nie gwarantuje mu równego startu, a pomoc państwa rozdzielana jest według przedziwnych kryteriów. I nie piszcie, że kiepski status materialny zawsze jest wynikiem lenistwa czy niezaradności rodziców. Życie w niedużych miejscowościach na prowincji bywa naprawdę trudne.
    • alabama8 Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 13:47
      A w niedzielę "lupiez.krzyczy" na mszę poleci i będzie paciorki klepać, a potem przekaże wszystki znak pokoju wink
    • ryfkaa Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 13:53
      O rany ,nazwę rzecz po imieniu.Jaka ty jesteś durna.
      Nie wiem po co rozwijacie ten wątek.
      Rodzice,rodziny upośledzonych dzieci mają i tak bardzo małe wsparcie od państwa.Szkoda że nie zyją np w takiej Skandynawii,tam to autorkę wątku dopiero zazdrość by zdzerała. Proponuję jej pomoc psychologa.

      Inna sprawa :w krajach wysoko rozwiniętych TYLKO zamożne rodziny decydują się na adopcję dzieci upośledzonych.
      W Polsce dzieci upośledzone mają szansę (prawie wyłącznie)na adopcję przez takie rodziny.
    • organza26 Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 14:39
      Ale o co ci chodzi? Zgaduję, że matka tego dzieciaka jest matką samotną, więc raczej rozumiem, że mając niepełnosprawne dziecko a nie mając rześkich i sprawnych rodziców w pobliżu jest osobą niepracującą.

      Wątpię, żeby sytuacja twoja i twoich dzieci poprawiła się gdyby temu niepełnosprawnemu dziecku odebrano te przywileje które ma. Ale jak ja mam źle to dlaczego ktoś ma mieć lepiej, prawda?

      Przykry bardzo jest ten wątek a ty - żałosna...
    • betticzka Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 15:28
      Wiem jedno mając przejścia zdrowotne z moim dzieckiem, że żadne pieniądze nie zrekompensują zdrowia dziecka. Moim odwiecznym marzeniem jest aby moje dziecko było zdrowe, nie musi być nadzwyczaj mądre, uzdolnione czy piękne ważne aby było zdrowe. Współczuję wszystkim rodzicom dzieci upośledzonych, niepełnosprawnych i życzę im aby w tym chorym państwie dostawali odpowiednie pieniądze aby ich dzieciom (jak i rodzicom)żyło się lepiej.
      • mirmunn ty nie lecz sobie łupieżu, tylko od razu głowę 12.11.10, 17:45
    • spacey1 Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 18:01
      juz z twojego postu założycielko wątku wynika, że rodzice upośledzonych dzieci otrzymują świadczenia na te wydatki, kórych rodzice dzieci zdrowych po prostu nie mają. Sama piszesz, że ludzie ci mają pomoc po to, aby ich dzieci DORÓWNAŁY dzieciom zdrowym. Nie widzisz, że sama sobie odpowiadasz na swoje wątpliwości? Czy to nie jest w porządku, ze państwo czy instytucje charytatywne chcą zrównać szanse tych dzieci z dziećmi zdrowymi? Potem, od tego momentu dzieci te mają szansę mieć (przynajmniej teoretycznie) równy start. To przecież logiczne.
    • luxure Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 19:08
      Straszne jest to co piszesz. Nigdy w życiu nie rozpatrywałabym wymiaru finansowego posiadania dziecka.
      Nigdy, nawet przez chwilę nie chciałabym być na miejscu rodzica wychowującego niepełnosprawne dziecko. Za żadne skarby, żadne ulgi.
      Skąd się biorą tacy ludzie jak Ty?
      • trigo_to_ja Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 19:50
        luxure napisała:

        > Nigdy, nawet przez chwilę nie chciałabym być na miejscu rodzica wychowującego n
        > iepełnosprawne dziecko. Za żadne skarby, żadne ulgi.

        Luxure, życie bywa bardzo nieobliczalne big_grin Też nigdy bym nie chciała, a jestem. A czy moja Gośka chciałaby być dzieckiem z zespołem Downa???? Też na pewno wolałaby być sprawną dojrzewającą dwunastolatką. Ale jest nastolatką z zespołem Downa.
        I jakoś z tym żyjemy, wspierając sie wzajemnie - ja Ją w Jej rozwoju, ona mnie - w chwilach zdołowania....
        Nawet nie jakoś - a fajnie sobie żyjemy. Pomijając konieczność ŻEBRANINY o ten cholerny zasiłek taki czy owaki, o dofinansowanie turnusu, programu logopedycznego czy innego - to naprawdę jest cudnie.
    • aurita Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 19:42
      lupiez.krzyczy napisała:

      > Czas na zmianę stereotypów.

      wiesz jak mialam 7-10 lat to wychowywala mnie tylko mama i w domu sie nie przelewalo, zazdroscilam dzieciakom z domu dziecka: mialy kupe zabawek i rozne atrakcje (basen, konie itp).
      Wtedy nie rozumialam, ze ja mialam cos cenniejszego. No ale ja bylam wtedy smarkula.
      A ty ile masz lat?
    • bea.bea Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 22:31
      To może czas się wziąć do roboty...I zmienić stereotyp matki cierpiętnicy, co to jak nie potrafi sama zapewnić, to innym zazdrości....na autach parkujących w miejscach przeznaczonych dla niepełnosprawnych czasem pojawiają sie nalepki "zabierz też moje kalectwo" proponuje przykleić sobie na czole...
    • e_lizzy_benett Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 22:42
      Mimo, że było już o tym powyżej dopiszę raz jeszcze - zostawiając na boku emocje - bogaci (cokolwiek to znaczy, bo kilkaset złotych na osobę w rodzinie naprawdę trudno traktować jak bogactwo) rodzice nie dostają od państwa prawie nic. Prawie, bo przysługuje im tylko te 153 obecnie złote zasiłku. Poza tym nie mogą korzystać z PFRON, Mopsu, dotacji. Mogą założyć (dołączyć) do fundacji - ale tam korzystają z pieniędzy ludzi, którzy te pieniądze w tym celu przekażą. Mogą też odzyskać - jak są bogaci - 30% zapłaconego podatku, odliczając koszty rehabilitacji tylko jakoś najpierw muszą te wydatki ponieść. Nie wliczając więc emocji jakby nie patrzeć wchodzi, że nie zyskują na tym w żaden sposób. Twój tok myślowy oprócz tego, że jest podły, jest też więc sprzeczny z faktami.
      To tak tytułem wyjaśnienia. Myślę, że nawet złość i zawiść warto podeprzeć wiedzą a nie pluć jadem w dodatku nie trafiając z zarzutami.
      • yogisia Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 12.11.10, 23:41
        Przeczytałam calutki wątek od początku, bo jako mama upośledzonej dziewczynki siłą rzeczy byłam ciekawa reakcji. Miło mi czytać, że generalnie nam nie zazdrościcie smile Ale chyba czasem przesadzacie z tą "tragedią". Upośledzone / kalekie / niepełnosprawne dziecko jest inne, ma inne potrzeby, dużo siły, zdrowia i pieniędzy wymaga leczenie / opieka / wychowanie go, ale jednak mnie się marzy świat, w którym pozostaniemy w ramach "inności" a nie wartościowania - nie lubię takiego rozumowania "jak ja mam dobrze, bo mam zdrowie dzieci, ona przeżywa tragedię, bo ma chore". Stąd zbyt blisko do litości, a nawet do utwierdzenia mnie w przekonaniu, że faktycznie "mam gorzej", muszę komuś "dorównywać" (a już na pewno moje dziecko). Czy ja to jasno piszę? Wiem, że temat był inny ale takie rozumowanie tak przebija, że miejscami - mimo najlepszych intencji całego postu - boli...
        Czy przesadzam?
        • bez_seller Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 00:23
          yogisia napisała:

          ale jednak mnie się marzy świ
          > at, w którym pozostaniemy w ramach "inności" a nie wartościowania - nie lubię t
          > akiego rozumowania "jak ja mam dobrze, bo mam zdrowie dzieci, ona przeżywa trag
          > edię, bo ma chore". Stąd zbyt blisko do litości, a nawet do utwierdzenia mnie w
          > przekonaniu, że faktycznie "mam gorzej", muszę komuś "dorównywać" (a już na pe
          > wno moje dziecko). Czy ja to jasno piszę? Wiem, że temat był inny ale takie roz
          > umowanie tak przebija, że miejscami - mimo najlepszych intencji całego postu -
          > boli...
          > Czy przesadzam?

          Nie przesadzasz i powiedzialas cos, co probowalam nieudolnie zaznaczyc, podkreslic.
          Wlasnie tego bolu sie domyslam. To jest niepotrzebne. Zycie moze byc piekne, bez wzgledu na wszystko. Zadna rodzina nie jest pozbawiona moziwosci bycia szczesliwa, to zalezy tylko od ludzi, a nie od stanu zdrowia czlonkow rodziny.
          • angazetka Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 15:18
            > Zadna rodzina nie jest pozbawiona moziwosci bycia szczes
            > liwa, to zalezy tylko od ludzi, a nie od stanu zdrowia czlonkow rodziny.

            To są idealistyczne banały. Jasne, że mozna być szczęśliwym, mając chore dziecko czy samemu będąc chorym. Ale jakoś każdy woli doświadczać szczęścia w zdrowiu własnym i bliskich. Podobnie jak raczej każdy woli mieć wystarczającą ilość gotówki na koncie i mieć fajną pracę, choć z pewnością można być szczęśliwym, pracując przy zabijaniu łososi (sorry, żadna gorsza praca nie przyszła mi teraz do głowy) i okresowo przymierając głodem.
            • yogisia Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 16:31
              > To są idealistyczne banały.

              Ależ właśnie nie są! To jest sedno rzeczy!
              Jasne, że każdy woli mieć zdrowe dziecko. Ale jak już ma chore, to co ma robić? Przynajmniej ja, nie mogę się wypowiadać w imieniu ogółu - tysiąc razy wolę być szczęśliwa z chorym dzieckiem, które nigdy czegoś tam nie osiągnie (trudno, olać to), niż żyć w żalu, jaka to tragedia nas nie spotkała albo w stresie, co zrobić, żeby dziecko dorównało zdrowym. Naprawdę rodzi się we mnie bunt... dlaczego to moje dziecko ma dorównywać zdrowym a nie może sobie żyć na swoją miarę, szczęśliwe... Filmik o Małgosi z kilku postów niżej - genialny. O to chodzi.

              PS1. Wiem, ze autorka wątku pisała o czym innym, przepraszam za zmianę tematu - takie przemyślenia naszły mnie podczas lektury wątku.

              PS2. Nareszcie na temat - sorki, że dopiero teraz - uważam, że biedni rodzice niepełnosprawnych dzieci powinni mieć większą pomoc niż bogaci rodzice niepełnosprawnych dzieci, a to jeszcze zależy od kosztów potrzeb. Te polskie grosze niewiele załatwiają...
              • trigo_to_ja do Yogisi 13.11.10, 19:30
                yogisia napisała:

                > > To są idealistyczne banały.
                >
                > Ależ właśnie nie są! To jest sedno rzeczy!
                > Jasne, że każdy woli mieć zdrowe dziecko. Ale jak już ma chore, to co ma robić?
                > Przynajmniej ja, nie mogę się wypowiadać w imieniu ogółu - tysiąc razy wolę b
                > yć szczęśliwa z chorym dzieckiem, które nigdy czegoś tam nie osiągnie (trudno,
                > olać to), niż żyć w żalu, jaka to tragedia nas nie spotkała albo w stresie, co
                > zrobić, żeby dziecko dorównało zdrowym. Naprawdę rodzi się we mnie bunt... dlac
                > zego to moje dziecko ma dorównywać zdrowym a nie może sobie żyć na swoją miarę,
                > szczęśliwe...
                Tak! Tak! Tak! Moje dziecko ma prawo do rozwoju w swoim tempie! Nigdy, przenigdy nie będę Gosi zatruwać życia swoimi ambicyjkami, że ona POWINNA więcej! A że jest aktywna, to Jej zasługa, bo mnie się tak czasem nie chce iść na zajęcia dodatkowe, ale widząc jej radość, biorę siedzenie w troki i jadę na drugi kraniec miasta!


                > Filmik o Małgosi z kilku postów niżej - genialny. O to chodzi.

                Autorkami filmiku są dwie nastolatki, Małgosi siostry - i czy to nie jest powód do matczynej dumy, że siostry Gosi, gimnazjalistki w chwili kręcenia filmu (teraz starsza jest w liceum od września) tak widzą nasz świat i w tak prosty sposób potrafią przedstawić naprawdę trudny problem???


                > PS2. Nareszcie na temat - sorki, że dopiero teraz - uważam, że biedni rodzice
                > niepełnosprawnych dzieci powinni mieć większą pomoc niż bogaci rodzice niepełno
                > Te polskie grosze niewiele załatwiają
                > wiele załatwiają...

                A wymagają niezłej dawki odporności na upokorzenie przy corocznym składaniu wniosku do ośrodka pomocy społecznej o ich przyznanie ... sad
                • yogisia Re: do Yogisi 13.11.10, 20:59
                  Trigo, wyraź ode mnie podziw i uznanie córkom. Filmik naprawdę wspaniały!
                  • trigo_to_ja Re: do Yogisi 13.11.10, 22:33
                    yogisia napisała:

                    > Trigo, wyraź ode mnie podziw i uznanie córkom. Filmik naprawdę wspaniały!
                    >
                    Bo jakiś cudem mam wspaniałe dzieci, całą czwóreczkę big_grin
                    NIe mam pojęcia, czym na nei sobei zasłużyłam smile
                    Przekażę!
                    dzięki.
            • bez_seller Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 16:52
              angazetka napisała:

              > To są idealistyczne banały. Jasne, że mozna być szczęśliwym, mając chore dzieck
              > o czy samemu będąc chorym. Ale jakoś każdy woli doświadczać szczęścia w zdrowiu
              > własnym i bliskich.

              Co z tego, ze woli, skoro zycie woli inaczej. I teraz Ty, bedac zdrowa i majac zdrowe dzieci myslisz, ze chorzy musza byc mniej szczesliwi od Ciebie, bo kazdy przeciez woli.
              I ja sie z tym nie zgadzam. Nie zgadzam sie z tym, zebys na podstawie zdrowia czy choroby oceniala predyspozycje i mozliwosci szczescia. To podobnie jak myslenie rasistow, ze czarny musi byc mniej szczesliwy, bo jest czarny.
              • yogisia Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 21:01
                Dzięki bez_seller smile
                • bez_seller Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 21:42
                  yogisia napisała:

                  > Dzięki bez_seller smile

                  Czuje sie zazenowana. To ja dziekuje, bo poprzez dzieci niepelnosprawne i kochajacych ich rodzicow wiecej dobra splywa na ten swiat. To Wy uczycie ludzi milosci, to Wy sprawiacie, ze ludzie staja sie lepsi, chca zyc lepiej, wiecej rozumiec. Ja to obserwuje w moim miescu zamieszkania i widze tez jakim szacunkiem otoczone sa dzieci i rodzice, i wszelka pomoca. A przeciez inaczej kiedys bylo. Wierze, ze w Polsce tez sie zmieni, ze zmieni sie odbior spoleczny problemu, ze znajda sie fundusze na pomoc. Musicie tez walczyc o to sami, nie krepowac sie, nie chowac po katach. Kazy ma prawo do nauki, do rozwoju, do zycia w godnosci. smile
            • trigo_to_ja Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 18:49
              angazetka napisała:

              > > Zadna rodzina nie jest pozbawiona moziwosci bycia szczes
              > > liwa, to zalezy tylko od ludzi, a nie od stanu zdrowia czlonkow rodziny.
              >
              > To są idealistyczne banały. Jasne, że mozna być szczęśliwym, mając chore dzieck
              > o czy samemu będąc chorym. Ale jakoś każdy woli doświadczać szczęścia w zdrowiu
              > własnym i bliskich. Podobnie jak raczej każdy woli mieć wystarczającą ilość go
              > tówki na koncie i mieć fajną pracę, choć z pewnością można być szczęśliwym, pr
              > acując przy zabijaniu łososi (sorry, żadna gorsza praca nie przyszła mi teraz d
              > o głowy) i okresowo przymierając głodem.

              To nie jest banał. Musiałam zmienić swoje życie po narodzinach swojej niepełnosprawnej córki Skłamałabym mówiąc, ze jest mi łatwo. Ale powiem z ręką na sercu - teraz moje życie jest bogatsze, jest mi łatwiej doceniać to, co mam. Także swoje zdrowe dzieci. Owszem, często reaguję nadadekwatnie do sytuacji, ale to skutek obaw o zdrowie dzieci po "przebojach" ze zdrowiem mojej najmłodszej Młodej. Ale ja naprawdę do urodzenia Gochy byłam takimi wyschniętymi bez sensu skrzypiącymi drzwiami. Choć codziennie moja rodzinka musi się mierzyć z dziwnymi, nie do przewidzenia schodami i progami, to widzę też, że moje dzieci umieją się cieszyć drobiazgami. I ja też się tego nauczyłam. Nie będę w koło roztrząsać, co by było, gdybym nadal zawodowo pracowała, zarabiała kasę. Nie będę wyrywała sobie włosów z głowy, że nie stać mnie na tyle rzeczy (a raczej, że na tak niewiele mnie stać) - mówię o materialnej stronie życia. Bo stać mnie, jak się okazuje, na więcej, niż mogłam nawet wymarzyć.
              Oczywiście, czasem serce ściska ból, że Gosia nigdy nie będzie sprawna i samodzielna, że nei mogę zapewnić dzieciom chociażby warunków do rozwoju ich talentów. Że nie mam za co zrobić remontu i decydując sie na zakup jednych rzeczy muszę zrezygnować z innych.
              Ale to, że moje dzieci potrafią zauważyć problemy innych i wyjść z pomocą - no to kurcze, powód do radości i dumy.
              Naprawdę to, czy jesteśmy szczęśliwi czy też będziemy sie sami unieszczęśliwiali myślą o brakach - zależy od nas samych.
              To nie banał, nie truizm - ja to znam z autopsji.
              A pomagać słabszym - to znaczy być potrzebnym i żyć nie tylko dla siebie - to tak wracając do tematu wątku.
        • ciociacesia rozumowanie 13.11.10, 01:01
          sprowadza sie do tego, ze kazdy chce zeby jego dziecko bylo zdrowe i tyle. nikt nie marzy o chorym dziecku. i nijak ma sie to do gorszosci chorych dzieci. one sa po prostu w gorszej sytuacji. w idealnym swiecie ta sytuacja moze nie bylaby tak dotkliwa ale do idealnego swiata nam troche daleko.
        • wieczna-gosia Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 01:46
          A ty pierwszy post przeczytalas? bo to on ustawia dyskusje. I w swietle tego postu moim dzaniem, ktore oczywiscie jako matki zdrowych dzieci moze kompletnie nie miec znaczenia- nikt specjalnie po bandzie z litosci nie pojechal.

          to ze wychowanie dziecka chorego na ogol kosztuje wiecej niz zdrowego to jest fakt a nie litosc
          i to ze bardzo czesto jedno z rodzicow musi zrezygnowac z pracy zawodowej to tez jest fakt
          i ze jest to rodzicielstwo innego kalibru czesto wiele wymagajace to tez jest fakt.

          Faktem jest rowniez ze mozna miec dziecko zdrowe i nadal miec przerabane.
          Oraz ze rodzicielstwo w ogole czasami jest sportem ekstremalnym

          ale nie o tym byla ta dyskusja.

          Nie wiem jak inni- ja uwazam ze rodzice dzieci chorych powinni miec przyznawana pomoc wg innych kryteriow niz rodzice dzieci zdrowych bynajmniej nie z litosci.
          • yogisia Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 16:36
            Chyba nie zrozumiałaś o co mi chodziło. Fakt, że zaczęłam pisać nie na temat, przepraszam.
            Tyle razy tu było jaka to tragedia... czy to nie litościwe westchnienia? Takich nie lubię, jest jak jest, trudno.

            A z całą resztą Twojego postu się zgadzam smile
            • wieczna-gosia Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 23:41
              ja bym nie powiedziala ze litosciwe- chore dziecko moze sie trafic kazdemu. Kazdemu zdrowe dziecko moze zlamac kregoslup, zachlystnac sie, zachorowac na raka. Dlatego trudno powiedziec by sprawa pomocy jaka oferuje panstwo w wypadku takiego rodzicielstwa nie bylo sprawa wszyskich.
        • echtom Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 09:20
          Yogisia, tu nie chodzi o litość czy wartościowanie, tylko stwierdzenie faktu, że jedni mają obiektywnie łatwiej, a inni trudniej. Jako samotna matka nie byłam matką "gorszą", tylko miałam trudniej, bo sama musiałam ogarnąć zadania, które normalnie dzieli między siebie dwoje ludzi. Byłam o tyle w dobrej sytuacji, że znalazłam niezłą pracę i sporo zarabiałam. Nikt mi jednak nie zazdrościł i ludzie z mojego otoczenia uważali za oczywiste, że kwalifikuję się do różnych form pomocy, choć sama się o to nie ubiegałam. Uważali po prostu, że nie należy mnie karać za to, że świetnie sobie radzę, zarzynając się przy trójce małych dzieci.
          • yogisia Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 16:39
            > Yogisia, tu nie chodzi o litość czy wartościowanie

            Byłoby super, gdyby nie wartościowano chorych dzieci. To właśnie moja prywatna wizja raju na ziemi smile Cieszę się, że wiele z Was nie wartościuje.
        • gorgona_1 Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 10:35
          Bo matki upośledzonych dzieci postrzegane są jako roszczeniowa patologia, albo jako święte z pokorą niosące swój krzyż. W obu wersjach ich życie to całkowity kosmos dla matek zdrowych dzieci. I jedni uważają, że należy je zostawić samym sobie, a inni, że trzeba pomóc, bo są takie biedne i nieszczęśliwe. Ale jedni i drudzy pomoc widzą jako zasiłek pozwalający na "siedzenie" z dzieckiem w domu. O pomocy państwa w formie wsparcia rodziny w opiece, o ojcu, którego rola nie sprowadza się tylko do tyrania na 3 etaty, o możliwości stworzenia ponadnormatywnym wysiłkiem normalnej rodziny, w której oboje rodzice pracują i wychowują dzieci i mają chociaż trochę czasu dla swoich zdrowych dzieci się nie mówi. Koncepcja świadczenia pielęgnacyjnego utrudnia powrót do pracy. O pracy tych matek mówi się najwyżej jako o ew. odskoczni od realu, tak jakby one nie miały wykształcenia i zawodu.
          • yogisia Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 16:41
            gorgona, święte słowa!
        • montyple Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 13:42
          yogisia napisała:

          > Przeczytałam calutki wątek od początku, bo jako mama upośledzonej dziewczynki s
          > iłą rzeczy byłam ciekawa reakcji. Miło mi czytać, że generalnie nam nie zazdroś
          > cicie smile Ale chyba czasem przesadzacie z tą "tragedią". Upośledzone / kalekie
          > / niepełnosprawne dziecko jest inne, ma inne potrzeby, dużo siły, zdrowia i pi
          > eniędzy wymaga leczenie / opieka / wychowanie go, ale jednak mnie się marzy świ
          > at, w którym pozostaniemy w ramach "inności" a nie wartościowania - nie lubię t
          > akiego rozumowania "jak ja mam dobrze, bo mam zdrowie dzieci, ona przeżywa trag
          > edię, bo ma chore". Stąd zbyt blisko do litości, a nawet do utwierdzenia mnie w
          > przekonaniu, że faktycznie "mam gorzej", muszę komuś "dorównywać" (a już na pe
          > wno moje dziecko). Czy ja to jasno piszę? Wiem, że temat był inny ale takie roz
          > umowanie tak przebija, że miejscami - mimo najlepszych intencji całego postu -
          > boli...
          > Czy przesadzam?
          >
          Nie przesadzasz. Wystarczy odrobina empatii, żeby to zrozumieć. Niestety w naszym społeczeństwie empatia jest dość dziwnie pojmowana, bardzo płasko i egocentrycznie.
          • yogisia Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 16:42
            Montyple, jak to miło być zrozumianym smile
        • trigo_to_ja Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 18:34
          yogisia napisała:


          > "jak ja mam dobrze, bo mam zdrowie dzieci, ona przeżywa trag
          > edię, bo ma chore". Stąd zbyt blisko do litości, a nawet do utwierdzenia mnie w
          > przekonaniu, że faktycznie "mam gorzej", muszę komuś "dorównywać" (a już na pe
          > wno moje dziecko).
          No właśni o tym napisałam gdzieś w tym wątku - mam bezinteresowną, bezwarunkową Miłość i przywiązanie - czy to tragedia? Myślę, że to bezcenna rzecz (???), jaka mnie nieoczekiwanie spotkała. Taki mój prywatny Eden na Ziemi.
          Więc na pewno nie mam gorzej. Mam tylko trudniej, ciężej.
          To moje dziecko jest niepełnosprawne i to ono wymaga wsparcia rozwoju. Wsparcia i pomocy - na pewno nie bezsensownej litości i patrzenia z góry jak na biedną istotę. Litości nie potrzebuje ani moje dziecko ani ja. Ponownie pytam - czy ktokolwiek chciałby być obiektem litościwości?
          Finansowo moja rodzinka ma marną sytuację, ale i ja i moje dzieci umieją sie cieszyć tym, co mają. Co więcej - i ja i moje starsze dzieci cieszą się, gdy mogą komukolwiek pomóc. To naprawdę fantastyczne uczucie móc komuś coś dać. Bez okazywania litościwości. Bo można przecież pomagać bez okazywania swojej "lepszości", prawda?
          Czy to to chodzi, yogisiu?
          • echtom Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 20:05
            > Więc na pewno nie mam gorzej. Mam tylko trudniej, ciężej.

            Większość z nas właśnie o tym pisze - nie gorzej, ale trudniej. Zatem sprawiedliwość wymaga, żeby ci, którzy mają trudniej, mieli jakieś ułatwienia. I nie rozumiemy, czemu autorka wątku tak się o to pulta. Może ma gorszy dzień wink
            • trigo_to_ja Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 23:03
              echtom napisała:

              I nie roz
              > umiemy, czemu autorka wątku tak się o to pulta. Może ma gorszy dzień wink
              >
              Ten "krzyczący łupież" to nic w zestawieniu z "katastrofą smoleńską" - tutaj dopiero można poczytać mądrości nad mądrościami.
          • yogisia Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 20:51
            trigo_to_ja napisała:
            > Bo można przecież pomagać bez okazywania swojej "lepszości", prawda?

            Prawda. Święta smile
    • sowanka Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 10:44
      Nie rozumiem twojej zazdrości- czy musisz przekladać na kwestie materialną? Dziecko niepełnosprawne to ogromne obciązenie - nie tylko czasowe (bo dużo czasu trzeba poswiecić opiece- takie dziecko moze byc najwyzej czesciowo samodzielne), ale tez emocjonalne.

      Jak tak bardzo chcesz, to zajdz w ciaze, bierz jakies leki, a moze urodzisz dziecko uposledzone. Moze wtedy pełnosprawne mogłoby również korzystać z dobrodziejstw. Naprawde tego chcesz, czy tylko kasa ci oczy przesłania.

      ps. "konioterapia" (nie znałam tego okreslenia wczesniej ;p ) nazywa sie hipoterapią.
      • trigo_to_ja Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 14:34
        sowanka napisała:

        > Nie rozumiem twojej zazdrości- czy musisz przekladać na kwestie materialną? Dzi
        > ecko niepełnosprawne to ogromne obciązenie - nie tylko czasowe (bo dużo czasu t
        > rzeba poswiecić opiece- takie dziecko moze byc najwyzej czesciowo samodzielne),
        > ale tez emocjonalne.
        >
        > Jak tak bardzo chcesz, to zajdz w ciaze, bierz jakies leki, a moze urodzisz dzi
        > ecko uposledzone. Moze wtedy pełnosprawne mogłoby również korzystać z dobrodzie
        > jstw. Naprawde tego chcesz, czy tylko kasa ci oczy przesłania.
        Nie, no bez przesady, kto świadomie okaleczałby swoje dziecko?
        Jak tak bardzo chce, niech stworzy rodzinę zastępczą lub po prostu takie dziecko adoptuje.
        Nigdy i nikomu nie życzę urodzenia niepełnosprawnego dziecka. Nawet wrogom. Przecież niepełnosprawność najbardziej dotyka właśnie dziecko. Rodzic ma kilka rozwiązań, od aborcji począwszy. Może też pozbyć się problemu, oddając dziecko pod opiekę państwowych podatków. Tylko to jest najdroższe i najmniej efektywne rozwiązanie. I tak najbardziej poszkodowane jest dziecko.
        Czy ktoś z nas chciałby być wciąż zdany na pomoc innych?????
        • sowanka Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 14.11.10, 11:19
          alez ja nikomu nie życzę, broń Panie Boże. To autorka wątku mam wrażenie, że chce it o od niej zalezy wszystko, ale ja osobiście nie życzę nikomu. To "wykpienie" zazdrości autorki. Bo osobiście tego nie rozumiem- takiej postawy i nie obchodzi mnie, czy rodzice są bogaci, czy też nie, do czego sie tewz przyczepia "lupież"
          • trigo_to_ja Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 14.11.10, 13:02
            sowanka napisała:

            > alez ja nikomu nie życzę, broń Panie Boże. To autorka wątku mam wrażenie, że ch
            > ce it o od niej zalezy wszystko, ale ja osobiście nie życzę nikomu. To "wykpien
            > ie" zazdrości autorki. Bo osobiście tego nie rozumiem- takiej postawy i nie obc
            > hodzi mnie, czy rodzice są bogaci, czy też nie, do czego sie tewz przyczepia "l
            > upież"
            Przepraszam, sowanka, wiem smile
            Pozdrowienia
    • ciuciumorales Re: bogaci ludzie z upośledzonymi dziećmi 13.11.10, 10:52
      A co zrobic z uposledzonymi majacymi dostep do forow jak ty?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka