lilka69
18.11.10, 20:27
poznalam pania ok 45 lat, ma 4 corki w wieku od 18 do 25 lat, dobrze zarabiajacego wyksztalconego ,meza. nigdy nie pracowala , skonczylastudia, urodzil dzieci, zajmowala sie domem i dziecmi, maz to akceptowal od zawsze , jak mowi zawsze podkreslal, ze pieniadze sa wspolne. widze, ze kobieta jest oczytana, zadbana, jak to sie mowi piekna wewnetrznie a i po prostu jest piekna kobieta pod wzgledem urody. az przyjemnie popatrzec i posluchac. poznalam tez jej jedna z corek. mowila, ze zawsze byly bardzo zadowolone z tego ,ze mama jest z nimi w domu i razem z tata zawsze stanowili zgrana rodzine.
i tak sobie mysle, ze szkoda,ze dzisiejsi mezczyzni oczekuja , ze kobieta pojdzie do pracy. a uprzedzajac glosy feministek szkoda, ze kobiety daly zagnac sie w ten kierat 2 etatow i rezygnujac z bycia dzieckiem. bo ta kobieta byla godna podziwu moim zdaniem. ale tez ma madreo meza. a nie cwaniakujacego.