Dodaj do ulubionych

mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł

26.11.10, 21:37
tyle zapłaciła moja koleżanka za kotka (z rodowodem) i osprzętem dla swojej córki.
Trochę mnie to zszokowało, ale chyba się nie znam.
Co do samego pomysłu to czemu nie, ale taka cena to chyba przesada, no i to spełnianie każdej zachcianki w tym wieku. Na szczęście moja córka owszem, pogłaskała zwierzę, ale sama nie ma takich pomysłów.
Obserwuj wątek
    • imasumak Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 21:41
      Ale nie rozumiem, chodzi Ci o to, że kot dla pięciolatki, czy o to, że kot za 2 tys dla pięciolatki?
      • tetlian A ja zawsze koty oddawałęm za darmo 29.11.10, 23:54
        2k za kota? Osz mordę. A gdy moja kotka miała młode (czasem nawet 2 razy w roku po 5 kociacków), to zawsze je oddawałem za darmo. I to jeszcze na dodatek miałem problem by znaleźć chętnego.
        • sonia.2009 Re: A ja zawsze koty oddawałęm za darmo 30.11.10, 09:15
          eeeeee bo ty masz jakies zapchlone dachowce
          a za rodowodowe koty 2 tys to niewygorowana cena
          nasz maine coon kosztowal dwa razy tyle ale ma rodowod lepszy od twojego smile
          • tetlian Re: A ja zawsze koty oddawałęm za darmo 30.11.10, 09:37
            > eeeeee bo ty masz jakies zapchlone dachowce

            O wypraszam sobie. Me koty nigdy nie był zapchlone. Były regularnie psikane środkami przeciwpchelnymi.


            > nasz maine coon kosztowal dwa razy tyle ale ma rodowod lepszy od twojego smile

            Niesamowite smile I to go niby czyni lepszym kotem? Ty za to nie możesz się pochwalić, że miałaś kota, który przyszedł na świat i spędził kilkanaście pierwszych dni swego życia w dziupli dla ptaków albo w budzie po psie smile
            • yenna_m Re: A ja zawsze koty oddawałęm za darmo 30.11.10, 10:31
              tetlian napisał:
              > Niesamowite smile I to go niby czyni lepszym kotem? Ty za to nie możesz się pochwa
              > lić, że miałaś kota, który przyszedł na świat i spędził kilkanaście pierwszych
              > dni swego życia w dziupli dla ptaków albo w budzie po psie smile

              w budzie nie - bo nie mamy budy a pies jest domowy a nie podworkowy (tak jak i koty) wink
              za to moje miesieczne norwegi namietnie skacza po psie albo delikatnie pacaja psa maluskimi lapkami po nosie. a glupi pies sie cieszy smile smile smile ubaw po pachy big_grin
          • gabi683 maine coon 01.12.10, 07:56
            sonia.2009 napisała:

            > eeeeee bo ty masz jakies zapchlone dachowce
            > a za rodowodowe koty 2 tys to niewygorowana cena
            > nasz maine coon kosztowal dwa razy tyle ale ma rodowod lepszy od twojego smile


            One są piękne a jak jest umaszczona?
      • shellerka Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 30.11.10, 14:06
        imasumak dokładnie to samo pomyslalam.
        gdyby kot kosztował 200 zł, to byłby fajnym prezentem?

        gdybym miała już kupić jakieś zwierzę "dłużejżyjące" , to też chyba bym zainwestowała w coś konkretnego, a z tego co się orientuje ceny są dość wysokie. miedzy innymi dlatego nie mam jeszcze malutkiego pieska do torebkiwink (żarcik oczywiście z ta torebka)
    • gazeta_mi_placi Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 21:41
      Pewnie, lepiej kupić na bazarze lub internecie, nie przebadane, po rozmnażaniu brata z siostrą kocię (albo szczenię) pseudorasowe za 300 złotych.
    • dorianne.gray Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 21:42
      Już myślałam, że to jakaś lalka tyle kosztowała... kotek mnie nie dziwi, rasowe tyle właśnie kosztują. Podejrzewam jednak, że kupiła tego kotka bardziej dla siebie, niż dla 5-latki...
      • szanowna_pani Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 21:44
        dorianne.gray napisała:

        > Już myślałam, że to jakaś lalka tyle kosztowała... kotek mnie nie dziwi, rasowe
        > tyle właśnie kosztują. Podejrzewam jednak, że kupiła tego kotka bardziej dla s
        > iebie, niż dla 5-latki...

        Dokładnie tak.
        • venettina Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 18:36
          Tez tak uwazam: kotek dla corki, ale rasa za 2 tys jest dla mamy. Coreczce podobalby sie kazdy, dachowkarz znaleziony w smietniku tez i jeszcze byblaby dumna, ze uratowala kotka.
      • imasumak Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 21:45
        dorianne.gray napisała:
        Podejrzewam jednak, że kupiła tego kotka bardziej dla siebie, niż dla 5-latki...

        O przepraszam, moja siedmiolatka opiekuje się już od bardzo dawna swoim zwierzyńcem - oczywiście w miarę swoich możliwości smile

        • kannama Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 14:17
          Kot dla dziecka, ale rodowód dla mamy. Myślę, że dziecka pochodzenie kota najmniej obchodzi. Zszokowana prezentem nie jestem. Skoro chcieli kupić kotka, a stać ich na rasowego- czemu nie?
          • daga_1 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 20:45
            Ja się mamie nie dziwię, że chciała rasowego. U nas zawsze były dachowce i córka je kochała, ale powiedziała, że jak ją będzie stać, to kupi sobie rasowego,bo niektóre rasy bardzo jej się podobają.Ja też lubię wszystkie psy,ale kundla raczej bym nie wzięła i dlatego mamy bokserkę.
      • daga_1 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 20:40
        Dlaczego dla siebie, moja córka jak miała 5 lat też chciała kotka albo pieska. Na rasowego nie było mnie stać, ale dachowy się przyplątał.
    • moofka Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 21:46
      czepiasz sie
      kotka pewnie juz dawno sobie wymarzyly a mikolajki sa dobra okazja zeby wreszcie marzenie ziscic
      sa rasy ktore tyle kosztuja i taniej nie uswiadczysz
      a skoro juz ktos chce siersciucha w chacie trzymac to niech chociaz rasowy bedzie i nie smierdzi tongue_out
      • imasumak Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 21:51
        moofka napisała:
        i taniej nie uswiadczysz

        Już nie mówiąc o tym, że osprzęt dla kota też trochę kosztuje - wiem, bo właśnie płaciłam na allegro za drapak, kuwete, transporter, legowisko i miseczki - wyszło mi prawie 500 PLN.

      • morgen_stern Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 08:59
        Cytat a skoro juz ktos chce siersciucha w chacie trzymac to niech chociaz rasowy bedz
        > ie i nie smierdzi tongue_out


        Zdradzę ci straszną tajemnicę - koty rasowe i nierasowe "śmierdzą" tak samo!
        • gazeta_mi_placi Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 12:26
          >Zdradzę ci straszną tajemnicę - koty rasowe i nierasowe "śmierdzą" tak samo!

          A myślałam, że kupka tych rasowych pachnie fiołkami sad
          • memphis90 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 20:26
            Te >2000 zł w ogóle kupy nie robią!
            • gazeta_mi_placi Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 22:17
              A za 2500zł nawet nie oddają moczu big_grin
        • moofka Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 12:47
          > Zdradzę ci straszną tajemnicę - koty rasowe i nierasowe "śmierdzą" tak samo!

          po dluzszym uzywaniu forum wiadomo kto ma jakie idee fix big_grinbig_grin
          do kociej kupy nie moglas sie nie dopisac wink
          • morgen_stern Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 12:53
            Mam koty i wiem zdaje się trochę więcej o nich, niż ty. Skoro piszesz głupoty czuję się niejako w obowiązku je sprostować.
            A o smrodzie, wybacz, znów ty napisałaś pierwsza tongue_out więc nie wiem, jak to jest z tą idee fixe tongue_out
            • moofka Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 13:05
              taka tam podpuszczka big_grin
        • nangaparbat3 co do smrodu 29.11.10, 20:45
          koty rasowe i nierasowe "śmierdzą" tak samo!

          Nie słyszałaś, ze pecunia non olet?
      • sztuka.latania Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 20:08
        Co to za idiotyczny pomysł, że nierasowe koty śmierdzą? Każdy kot jest tak samo czystym zwierzęciem. Mój kot rasy europejskiej całe dnie lata po dworze, łapie myszy, po kilka dziennie i uwierz, że nie śmierdzi.

        Natomiast kupno rasowego kota uważam za fanaberię.
        Co innego pies. Na rasowego szczeniaka wydałabym (gdybym miała) i 3 i 4 tysiące...
        • imasumak Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 21:45
          sztuka.latania napisała:

          Natomiast kupno rasowego kota uważam za fanaberię.

          Bo?

          Co innego pies. Na rasowego szczeniaka wydałabym (gdybym miała) i 3 i 4 tysiące


          Możesz wyjaśnić na czym polega różnica?
          • jakw Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 30.11.10, 02:01
            Prawdopodbnie sztuka.latania jest "psiarą", a nie "kociarą" i subtelne różnice między kotami nie leżą w obszarze jej zainteresowań. W związku z tym nie jest w stanie pojąć, co takiego jest w rasowym persie (w porównaniu ze "zwykłym" dachowcem), że ktoś jest chętny zapłacić za to niemałe pieniądze. Dla niej po prostu kot to zwierz, co mruczy. Co innego te różnice w szczekaniu rasowego psa ukochanej rasy i zwykłego kundla wink
    • piegowata9 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 21:49
      1. Skoro tyle zapłaciła, to znaczy, że ją stać. Od Ciebie nie pożyczała.
      2. Rasowe zwierzęta kosztują.
      3. Skąd wiesz, że np. na prezent nie złożyła się większa część rodziny? Różne są umowy w tym zakresie i - abstrahując od tego konkretnego przypadku - uważam, że to rozsądne.
      4. Można śmiało przyjąć, że nie co roku kupuje tak "wypasione" cenowo prezenty, więc w ogóle nie rozumiem problemu. Równie dobrze mogła rasowego kota kupić bez powiązania z Mikołajem, a wówczas byłoby bicie piany o "szokująco drogie prezenty bez okazji".
      5. To, że Twoja córka nie zapałała namiętnością do kota, to nie znaczy jeszcze, że nie przyjęłaby z radością innego, drogiego prezentu. Nie doszukiwałabym się tu znamion tzw. zdrowego rozsądku u dziecka.
    • kiira_korpi Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 22:03
      No i co w tym dziwnego? Tyle kosztuje rodowodowe kocię i to 'na kolanka', bo wystawowe są znacznie droższe.
      Ale Ty pewnie jesteś jedną z tych, które bezrefleksyjnie powtarzają - rodowód mi niepotrzebny, po czym lecą do pseudohodowli i kupują zwierzę za 200 zeta, zadowolone, że zrobiły interes życia.
      Kosztowny prezent dla dziecka też jakoś mnie nie dziwi. Ja potrafię na siebie wydawać spore kwoty, a jak będę miała dziecko, to po prostu rozszerzę zbiór pt. 'wydatki na siebie' i włączę do niego dzieckowink
      • sandra1301 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 22:15
        uważam że taki prezent dla dziecka to zbytek, rozpuszczanie do granic możliwości, spełnianie tymczasowej zachcianki, która szybko się znudzi.
        Kotka na kolanka można wziąć ze schroniska i dać mu ciepło i dom i tu też potrzebna jest mądra, przemyslana decyzja. Tymczasem mąż koleżanki był zaskoczony prezentem i niechętnie na to przystał z powodu alergii.
        Inna sprawa, że na moje oko i ucho kotek jest tak naprawdę prezentem dla koleżanki od.. jej kochasia.
        • edycja_kopiuj_wklej Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 22:24
          > Inna sprawa, że na moje oko i ucho kotek jest tak naprawdę prezentem dla koleża
          > nki od.. jej kochasia.
          No i tu Cie mamy. Absolutnie to nie chodzi o to, ze kot, ze za 2tys, tylko zeby obrobic kolezance d.pe na forum.
          Nie twoja kasa, nie twoj kochanek i nie ty bedziesz kuwete sprzatac.
          Zalosna jestes sandra.
        • piegowata9 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 22:24
          > Inna sprawa, że na moje oko i ucho kotek jest tak naprawdę prezentem dla koleża
          > nki od.. jej kochasia.

          No i już wiadomo, co rzeczywiście Cię boli...
          To się nazywa zazdrość i z kotkiem ma niewiele wspólnego. Znam za to takich, co od zazdrości prawdziwego kota dostawali. W promocji, szczęściarze tongue_out
        • peggy1 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 22:24
          Ale powiedz - czemu Cie tak to naprawdę interesuje ? Chodzi o kwotę czy to kto to tak naprawdę zesponsorował ...
          • sandra1301 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 22:30
            o potencjalnym sponsorze (kochasiu) napisałam w odpowiedzi na ktoryś post o zrzuceniu się rodziny na ten prezent. Nie było mowy o zrzutce, rodzinka wogóle nie wiedziała o prezencie - włączając męża i ojca. Kochaś koleżanki jej problem.. Nie jestem zazdrosna.
            Post powstał w wyniku mojego lekkiego zszokowania spełnianiem kosztownych zachcianek małego dziecka. O tym chciałam pogadać na forum. Gdybym chciała obrobić d.. koleżance, założyłabym post: "Szok! Moje koleżanka się puszcza z innym!"
            • alicja_ala Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 23:09
              ale uwazasz, ze dziecko powiedzialo, chce kota za 2 tysiaki , tupnelo nozka i juz...Dziecko chcialo kota, a to mama zdecydowala, ze bedzie taki a nie inny.Myslisz, ze dziecko rozroznia, ze ten kotek to za tysiac , a ten ze schroniska???
              • memphis90 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 20:31
                Nie, nie. Dziecko chciało kotka za 2 tyś, więc biedna mama musiała zacząć dawać d... sponsorowi.
            • mathiola gdybyś 27.11.10, 00:21
              Gdybym chciała obrobić d
              > .. koleżance, założyłabym post: "Szok! Moje koleżanka się puszcza z innym!"

              gdybyś nie chciała obrobić koleżance dupy, do teraz pojęcia nie miałabym, że puszcza się z innym. Który kupuje jej kotki.
              Dla mnie - poniżej krytyki. Postawa twoja, nie koleżanki.
            • anka_z_lasu Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 20:15
              "Post powstał w wyniku mojego lekkiego zszokowania spełnianiem kosztownych zachcianek małego dziecka."

              Nie dość, że kochaś, to jeszcze szczodry. Tym koleżanka podpadła, jak sądzę.
            • nanuk24 zaraz.... 29.11.10, 21:21
              Przed chwilenka napisalas, ze tak naprawde kotek jest dla Twojej kolezanki, ktorego kupil sponsor. W pierwszym poscie pisalas, ze dla jej corki.
              Zdecyduj sie w koncu czy ten kot jest dla corki czy kolezanki.
            • jakw Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 30.11.10, 02:12
              sandra1301 napisała:

              > o potencjalnym sponsorze (kochasiu) napisałam w odpowiedzi na ktoryś post o zrz
              > uceniu się rodziny na ten prezent.
              Pewnie - bo był to najbardziej istotny szczegół do omówienia wink

              > Post powstał w wyniku mojego lekkiego zszokowania spełnianiem kosztownych zachc
              > ianek małego dziecka.
              Dla 5-latki kwota 2000 jest całkiem abstrakcyjna. I raczej 5-latka nie zrobiła sceny "kot perski za 2000 albo będę płakać". Dziecko pewnie zachciało kotka. To, że jest to kot za 2000 to raczej pomysł dorosłych.

              > O tym chciałam pogadać na forum. Gdybym chciała obrobić d
              > .. koleżance, założyłabym post: "Szok! Moje koleżanka się puszcza z innym!"
              Ale zdajesz sobie sprawę, ze i tak obrobiłaś?
        • imasumak Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 22:30
          Bezczelna baba i bynajmniej nie mam na myśli owej koleżanki.
        • gazeta_mi_placi Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 23:17
          Niekoniecznie.
          Nie jeden dachowiec wzięty ze schroniska po miesiącu ląduje tam z powrotem, bo rodzince się znudził, a u innej rodziny kot lub pies rasowy żyje sobie dobrze do kresu swych dni.
          • green_shamrock Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 23:29
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Niekoniecznie.
            > Nie jeden dachowiec wzięty ze schroniska po miesiącu ląduje tam z powrotem, bo
            > rodzince się znudził, a u innej rodziny kot lub pies rasowy żyje sobie dobrze d
            > o kresu swych dni.


            są też domy w których zwierze zyje już do końca a jest ze schroniska ,akurat to kwestia odpowiedzilanosci opiekunów a nie rasowosci podopiecznego , ja mam psa ze schroniska od szczeniaka ,teraz ma 9 lat i bedzie z nami tak długo jak bedzie żył i nie jest rasowy ,tylko mieszanką owczarka niemieckiego z czymś , zależy ile ma sie w głowie i sercu a nie rasowość pupila.
            • gazeta_mi_placi Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 00:20
              Owszem, wszystko zależy od rodziny a nie od rasowości czy miejsca z którego się wzięło zwierzę.
              • lia.13 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 21:56
                Oczywiście obie macie rację, wszystko zależy od konkretnych ludzi, jedni sa dobrzy, a inni źle, ale!!! dziwnym trafem w schroniskach nie uświadczysz rasowych kotów ani psów. Może po prostu jak ktoś zapłaci 2 tysiaki za zwierzę to ze dwa razy się zastanowi nim wywali je za drzwi czy też podrzuci do schroniska? A dachowca nie szkoda, można wyrzucić, podrzucić do schroniska, zostawić w lesie...
                • gazeta_mi_placi Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 22:23
                  >dziwnym trafem w schroniskach nie uświadczysz rasowych kotów ani psów.

                  Są, rzadziej od kundli czy od kotów dachowców(bo jest ich odpowiednio mniej), ale są.
                  Sama (gdy raz byłam w schronisku w części z psami) widziałam kilka różnych ras.
                  Oczywiście nie są to szczeniaczki tylko dorosłe psy, pewnie jak były śliczną kulką prosto od hodowcy podobały się, no a potem to już różnie.
                  Pewnie słyszałaś jak miał skończyć pewnie bardzo rasowy (rzadka rasa) pies spod Opola gdy właściciele nie poradzili sobie z pielęgnacją i odpowiednim wychowaniem dużego wymagającego psa (szczenię właśnie kosztowało coś ok.2000zł).
                  Miał zostać uśpiony, ponoć Ci sami państwo (zamożni) mieli wcześniej innego rasowego psa, ale też nie wiadomo co się z nimi stało...
        • braktalentu Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 12:14
          "Kotka na kolanka można wziąć ze schroniska"
          No pewnie, takiego tańszego, jak się dziecku znudzi to się wypieprza się za okno i już.

        • memphis90 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 20:29
          > uważam że taki prezent dla dziecka to zbytek, rozpuszczanie do granic możliwośc
          Naprawdę uważasz, że dziecko powiedziało "chcę kotka za 2 tyś" czy "chcę kotka"?

          > i, spełnianie tymczasowej zachcianki, która szybko się znudzi.
          No to się dziecko nauczy, że kotek się znudzić nie może. Po to ma się zwierzątka domowe- zeby się uczyć odpowiedzialności.

          > Inna sprawa, że na moje oko i ucho kotek jest tak naprawdę prezentem dla koleża
          > nki od.. jej kochasia.
          No to w końcu koleżanka wywaliła 2 tyś na kotka dla dziecka, co jest zbytkiem, rozpuszczaniem i bla, bla, bla, czy jest to prezent dla koleżanki od jej kochanka? Zdecyduj się.
          • jakw Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 30.11.10, 01:36
            memphis90 napisała:
            > No to w końcu koleżanka wywaliła 2 tyś na kotka dla dziecka, co jest zbytkiem,
            > rozpuszczaniem i bla, bla, bla, czy jest to prezent dla koleżanki od jej kochan
            > ka? Zdecyduj się.
            Bo ten wątek to pewnie powinien mieć tytuł:
            "Żywy prezent od kochanka matki za 2000." wink
        • nanuk24 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 21:25
          Musisz koniecznie znalesc bogatego szejka, to od razu Ci sie samopoczucie zmieni i przestaniesz sie interesowac sprawami, ktroe Ciebie nie dotycza.
    • anorektycznazdzira Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 22:34
      Ależ dla dziecka jest kotek (zero złotych, można zgarnąć choćby z ulicy) a za dwa koła jest rodowód i modny osprzęt DLA MATKI, żeby mogła zadawać szyku cóż to nabyła do domku. Kot mam nadzieję pod kolor tapety?
      • sandra1301 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 22:58
        Bingo! Kot jest pod kolor szafek w kuchni. Że też wcześniej na to nie wpadłamwink
    • beverly1985 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 23:01
      5 latka nie dostała prezentu za 2 tys zl, 5 latka dostała kotka, o wartości dla niej zapewne nieznanej. Większości osob bez róznicy, czy kot ma rodowód, czy też jest wzięty ze schroniska, jeśli twojej kolezance z jakichs powodów na tym zalezało, to ten rodowód kupiła niejako "dla siebie".
    • miska_malcova Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 23:07
      sandra1301 napisała:

      > tyle zapłaciła moja koleżanka za kotka (z rodowodem) i osprzętem dla swojej cór
      > ki.

      powiem krótko: NIE TWOJA SPRAWA ZAZDROŚNICO
      • gazeta_mi_placi Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 23:17
        Nie dość, że ma takiego drogiego kota, męża ma, to jeszcze kochanka ma rozpustnica jedna uncertain
        • sandra1301 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 23:28
          Żeby była jasność: męża mam i ja, kochanka co prawda nie-ale nie potrzebuję - mąż jest OK, jestem nienajgorzej sytuowana, więc w tym zakresie nie zazdroszczę koleżance.
          Czytajcie moje pytanie ze zrozumieniem: czy to wychowawcze spełniać takie drogie zachcianki? Z niektórych czytanych tu postów wynika że tak, to normalka kupować dzieciakowi zabaweczkę za 2 tysie, którą znudzi się po kilku miesiącach, jak nudziło się wcześniejszymi.
          • green_shamrock Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 23:34
            Z niektórych czytanych tu postów wynika że tak, to normalka kupować dzieciakowi zabaweczkę za 2 tysie, którą znudzi się po kilku miesiącach, jak nudziło się wcześniejszymi.


            zwierzatko to nie zabaweczka a zobowiazanie na lata i to dla rodziców a nie dla dziecka i kazdy normalny dorosły człowiek to rozumie ,ale Ty chyba nie , koszt nabycia kotka nie ma znaczenia ,5 latka nie wie ze sa kotki takie i srakie ,mama wybrała ,bo tak jej sie podobało i moze dobrze ze za 2 tysie bo nie wyrzuci jak sie dziecku znudzi. a dzieciakom ma prawo sie znudzić dorosłym nie.
            • laminja Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 20:40
              nie można porównać zwierzątka do zabawki, bo oczywiste jest to, że choć to może być teoretycznie kot małej dziewczynki to w praktyce będzie kotem i obowiązkiem jej rodziców
          • morekac Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 09:06
            Mam wrażenie, że 5-latki mają gdzieś, czy prezent jest za 2 złote czy za 2 tys zł. One po prostu chcą coś, co im się podoba. IMHO: dziecko chciało kota, a mama chciała rasowego.
            Poza tym kot na mikołajki - jak sama nazwa wskazuje - jest od Mikołaja, a nie od domniemanego kochanka wink
          • memphis90 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 20:32
            Zwierzę to nie "zabaweczka".
          • laminja Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 20:38
            mam wrażenie, że nie rozumiesz tego co tu zostało napisane... Dziecko ma niewiele wspólnego z kwotą jaka została na tego kota wydana. Dziecko chciało kota. Mama wybrała i kupiła. Moje chcą psa. Nie jest to ich kaprys i myślę, że im się pies za miesiąc nie znudzi, ale ponieważ przede wszystkim ja się nim będę zajmować wybór rasy należy do mnie. Uwzględnię ich upodobania, ale ostateczną decyzję podejmę sama, bo ja za niego zapłacę i głównie ja się nim będę zajmować. Rozumiem twoją koleżankę - skoro zdecydowała się na kota to czemu miałaby nie spełnić swojej zachcianki odnośnie jego rasy.
            • lia.13 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 22:01
              autorka wątku zarzuca innym brak umiejętności czytania ze zrozumieniem jej postów, a tymczasem, jak widzę sama ma z tym problem, nie dopuszczając do siebie myśli, że 5-latak NIE WIE ile kosztuje kot, i czy kot w ogóle coś kosztuje. %-latka po prostu chciała kota. To go ma, a że za 2 tysiące? to już sprawa drugorzędna.
          • wj_2000 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 22:08
            sandra1301 napisała:

            > Czytajcie moje pytanie ze zrozumieniem: czy to wychowawcze spełniać takie drogi
            > e zachcianki?

            Uczepiłaś się tej "zachcianki" jak pijany słupa. Nietrudno zrozumieć, że dziecko chciało kotka i mogłoby mieć wręcz za darmo. To nie była droga zachcianka!!!!
            Piszą Ci wszyscy, że matka (może przez snobizm, może sama lubi koty i chciała mieć ślicznego, może, jak sugerujesz dostałą takiego od swojego kochanka) wydała te dwa tysiące nie dla córki, a raczej dla siebie. Przyniosła kota do domu.
            Co innego, gdyby córka zażyczyła sobie elektryczny samochodzik kosztujący nie mniej niż 2000 zł. To byłaby kosztowna zachcianka. Jak ktoś ma pieniądze, to mógłby i taką spełnić.
            Mój wnuk (no, starszy niż 5 lat, ale jeszcze dzieciak) kiedyś marudził, by mu kupić quada. Męczył mamę, męczył ojca, męczył mnie, ale nikt się nie ugiął, bo to bezsensowny ryzykowny gadżet, nie mówiąc o tym, że przynieść ze schroniska, czy "zaprosić" jak jakiegoś podwórkowca do domu, owego quada się nie da.
          • jakw Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 30.11.10, 01:18
            sandra1301 napisała:

            > Czytajcie moje pytanie ze zrozumieniem:
            O, a wcześniej zadałaś takie pytanie?

            > czy to wychowawcze spełniać takie drogie zachcianki?
            A myślisz, że to dziecko sobie wymyśliło kota za 2000? Przecież 5-letnie dziecko na wartości kotów się wogóle nie zna. Dziecko chciało pewnie kota miauczącego, mruczącego i pijącego mleko - niekoniecznie kociego arystokratę. To raczej zachcianka mamy , nie dziecka. Więc mama pod pretekstem podarunku dla dziecka sprawiła sobie kota za 2000.

            Z niektórych czytanych tu postów wynika że tak, to normalka kupow
            > ać dzieciakowi zabaweczkę za 2 tysie, którą znudzi się po kilku miesiącach, jak
            > nudziło się wcześniejszymi.
            A to raczej kwestia czy kot jest bardziej dla mamy czy dla dziecka.
    • estelka1 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 23:36
      Jeśli sprezentowanie 5-latce kota miałoby być wyłącznie spełnieniem zachcianki, to jest to chore. Kot, czy to znajda, czy kupiony za grube pieniądze to nie zabawka, ale przyjemność połączona z niemałymi obowiązkami. I od tego trzeba wyjść.
      A kotek za 2000 zł? Ja bym nie kupiła. Ale to ja. W tej sytuacji jest tylko szansa, że skoro kotek sporo kosztował, to nie wyląduje na ulicy albo w schronisku, ani nie będzie męczony przez właścicieli. Choćby tylko ze zwykłej oszczędności.
      • czar_bajry Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 26.11.10, 23:55
        Żaden ewenement i nie jest to jakiś szczególny przypadek. Teraz w okresie świąt sporo ludzi kupuje zwierzaka "na prezent".
        Często jest tak iż noszą się z zakupem już od jakiegoś czasu a okres mikołajek i gwiazdki jest właśnie okazją do takiego nabytku.
        A 2000 to wcale nie najwyższa cena za kociakasmile
        • estelka1 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 00:07
          Zdaję sobie sprawę smile Ale też 2 tys to dla większości ludzi nie jest jednak kwota, którą po prostu wyciąga się z kieszeni i rzuca na ladę, jakby płaciło się za papierosy czy colę.
          A z drugiej strony kupowanie zwierzaka na prezent z okazji świąt, ja osobiście traktuję raczej sceptycznie. Na pewno jest jakiś procent ludzi, którzy jak mówisz, noszą się z tym zamiarem od jakiegoś czasu, a w święta realizują. Ja uważam, że rozsądniej jest brać zwierzaka do domu podczas urlopu, wakacji, kiedy z jednej strony ma się czas na to, żeby się ze stworem oswoić i nauczyć się mieszkać z nim pod jednym dachem. Przy okazji jest to sprawdzian, czy poradzimy sobie ze zwierzakiem podczas następnego urlopu smile A latem zwierzaki okazują się być problemem, który trudno było przewidzieć.
          • czar_bajry Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 00:11
            Od czerwca do połowy sierpnia raczej nikt zwierzaczka nie kupujesmile
            • estelka1 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 00:17
              poczułam się wyjątkowa smile
          • gazeta_mi_placi Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 00:17
            Są znajomi i płatne hotele dla zwierząt.
            • estelka1 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 00:22
              A życie i tak pisze swoje scenariusze i to niestety nie za wesołe. Ale nie rozdrabniajmy się na każdego kota z osobna, bo się zakręcimy w dyskusji. Zasadniczo chodzi mi wyłącznie o to, żeby przygarnięcie zwierzaka (nieważne za darmo, czy za grubą kasę) było przemyślane.
    • mathiola Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 00:10
      Twoje dziecko raz pogłaskało zwierzę... i teraz nie wiem - jest lepsze czy gorsze od moich dzieci, dla których nasz zwierz - kupiony specjalnie dla nich - jest ich kolejnym bratem do przytulania, zabawy, do życia po prostu... no jest zwyczajnie jednym z najważniejszych elementów ich życia.
      Jeśli miałby kosztować 2 tys. a mnie byłoby stać - czemu nie. Zwierzęta i dzieci to doskonałe połączenie.
      Sama wychowałam się wśród zwierząt i dlatego teraz jestem taka wspaniała tongue_out
      • vincentyna Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 00:20
        Rasowy kotek kosztuje.
        Powodem zakupu rasowego kotka, wcale nie musi byc snobizm, ale przewidywalnosc charakteru oraz zdrowia danego kotka.

        Wiem co pisze, sama mialam pare rasowych i pare bezpanskich kotow u siebie. Te rasowe nadal zyja, te dachowe niestety nie.

        Zakup kotka, mam nadzieje, zostal przez matke przemyslany, gdyz to ona bedzie ponosic glownie ciezar opieki oraz koszty. Kto ostatecznie zaplacil za kotka, to nie Twoj biznes.

        A Ty jestes zwyczajnie zazdrosna i zlosliwa.
        Czyzbys sie bala, ze kotek bedzie czarny i Ci przejdzie droge pare razy ?
        • bsl Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 00:44
          dokładnie !

          nie stac mnie na rasowego biorę ze schronu , nie kupuje za 300zł od pseudohodowcy
        • yenna_m Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 18:48
          Rasowy kotek kosztuje, bo wychowanie rasowego kotka to dla hodowcy spory wydatek tongue_out

          w tym tygodniu na miot 7 kotków wydałam ok 900 zetow (karma dla maluchów i matki, kocyki do wyprawki, świeże mięso dobre jakościowo, żwirek dla maluchów i rodziców, czipy, mleko do dokarmiania kotków i specjalna buteleczka do tego). Szczepienia, odrobaczenie, prywatny domowy serwis weterynaryjny 24 godziny na dobe, czipy, książeczka zdrowia, karmy i wyprawka dla kotka do nowego domu - to wszystko kosztuje krocie smile Jesli do tego dołożyć koszt wystaw (wystawa zagraniczna to juz kawalek pieniądza), koszt zakupu rodziców (koty hodowlane kosztują naprawdę inaczej niz koty na kolanka) i koszt ich utrzymania - to często się dokłada do "interesu" wink

          Kupując rasowego kota kupujesz zwierzaka wychowanego w domu z ludźmi, wypieszczonego i kochanego, socjalizowanego, o przewidywalnym charakterze, zaszczepionego, odrobaczonego a wraz z tym również i możliwosc kontaktu z hodowcą za każdym razem, gdy tego potrzebujesz.
          No i nie nakręcasz "produkcji" zwierzaków w piwnicach, klatkach przez pseudohodowców.

          Każde zwierzę mam rodowodowe. Koty, psa.
          Nie chciałam sponsorować ludzi, którzy kosztem cierpienia zwierząt "robią" kasę i kryją suki na okrągło.
          Hodowca nie może tak eksploatować zwierzaka.
          Kotka hodowlana może mieć kociaki 3 razy w ciągu 2 lat, ale dobrzy hodowcy nie kryją kotki częściej niż raz w roku.
          Suka hodowlana może mieć miot raz do roku. I absolutnie nie częściej.

          Stąd takie ceny za kociaka.

          Natomiast z calego serca popieram adopcje zwierzaków ze schroniska czy z domów tymczasowych. I przyznam, że uważam, że jeśli ktoś nie może nabyć kociaka z hodowli - o wiele lepiej jest wziąć kociaka ze schronu niż nabywać kociaka w typie rasy od czlowieka, ktory takie koty po prostu produkuje.
          • memphis90 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 20:34
            Ale za to możesz płacić KRUS tongue_out
            • yenna_m Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 22:08
              memphis90 napisała:

              > Ale za to możesz płacić KRUS tongue_out

              i sie mylisz - hodowcy kotow rasowych NIESTETY (ku mojemu wielkiemu zalowi) pod KRUS nie podpadaja
              • czar_bajry Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 23:09
                memphis90 napisała:
                >
                > > Ale za to możesz płacić KRUS tongue_out

                Od naszego wejścia do unii zmieniły się przepisy i hodowcy kotów rasowych pod krus już nie podlegają ale wcześniej byłam rolnikiemsmile jednak nadal zostały mi działy specjalne produkcji rolnychsmile
      • ppo Dziecka nie interesuje cena kota 29.11.10, 17:50
        > Sama wychowałam się wśród zwierząt i dlatego teraz jestem taka wspaniała

        Może gdybyś wychowała się wśród ludzi, to wiedziałabyś, że nieładnie jest się chwalić.

        Dziecko 5-letnie nawet nie wie, ile to jest 2000. Umie liczyć najwyżej do 10.
    • mariolka55 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 08:39
      a mnie zszokował pomysł nie cena
      co to za pomysł żeby ze zwierząt robic prezenty??? sad
    • kropkacom Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 09:11
      Kot rasowy czy z rodowodem (nie znam się) kosztuje. I to właściwie tyle w temacie. Córka nawet nie musi wiedzieć ile mamusi ubyło z portfela przy okazji kupna prezentu.
    • el_jot Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 09:54
      Eeee, myślałam, że o zabawkę chodzi. Chociaż porządny domek dla dziecka do ogrodu to też wydatek ok. 2000.
      Kotek rodowodowy mnie absolutnie nie dziwi. Ja kupiłam dwa psy po 2500, bo innej rasy sobie nie wyobrażam.
      • ewma Moja córka też dostała ........... 27.11.10, 10:25
        w zeszłym roku na Mikołajki szczeniaczka rasy shih tzu o którym marzyła.
        I był to prezent dobrze przemyślany ,o którym od jakiegoś czasu już myślelismy.
        A ,że zbliżał się czas Mikołaja i szczeniak był właśnie w tym czasie do odebrania to uznaliśmy ,że to wspaniały prezent
        Pamiętam szok mojej 7 letniej córki gdy ją odebraliśmy ze szkoły i poinformowaliśmy ,że jedziemy odebrać prezent....żywy.
        Ale były piski !!!!!!
      • gazeta_mi_placi Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 12:24
        Rozpuszczone jesteście big_grin
    • ewma Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 10:35
      Dodam jeszcze ,że wybór prezentów dla swoich dzieci to decyzja osób które je kupują i jeśli kogoś stać to nie widze problemu.
      My też ostatnio wolimy kupić córce jedną rzecz a konkretną niż 5 kolejnych lalek czy gier.
      I tak np. na Wielkanoc córka dostała od nas tylko jeden prezent - 5 metrową trampolinę ogrodową .
      • krapheika Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 12:43
        No faktycznie drogi prezent dla dziecka jest niewychowawczy,najlepiej kupic w Lidlu z piec zl to jest wychowawcze,o tym czy zabawka bezpieczna czy ile wytrzyma nikt nie mysli.Najwazniejsze taniotongue_out
        Jestes zazdrosna i tyle.
        My niewychowawczo i o zgroza bez okazji kupilismy dziecku samochod za ok.400euro,tata zmienial auto i synek dostal tez autko tej samej firmy dziecece na pedaly do jezdzenia.Moj syn uwielbia duuuuze auta i ma cala kolekcjebig_grin garaz bede musiala wybudowacbig_grin
        Wszystkimi autami bawi sie tak samo czesto,bo je po prostu kocha,wlasnie zajwania tym wielkim autem po domu i jest wniebowzietybig_grin
        I tak uprzedzajac pytanie o tym czy jak bedzie dostatecznie duzy dostanie prawdziwe auto,jesli finanse dalej beda pozwalac i zechce robic prawko to nie widze przeszkod,by dostal samochod.
        Wole raz porzadny prezent niz 500duperelek,ktore beda zawalac pokoj.Jestem b.wybredna jesli chodzi o zabawki,maja podobac sie dziecku,miec odpowiednie oznaczenia,ze sa bezpieczne i sluzyc dluzej niz rok.
        Gdyby moj syn nie mial alergii i ja czulabym sie na silach odpowiadac za zwierze,wiedzialabym,ze podczas wyjazdow bedzie mialo z kim zostac,to kupilabym.Niestety alergia wyklucza zwierzaka.
        • agao_72 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 13:42
          o kurcze. to ja się schowam ze wstydu. mam 4 koty rasowe, każdy kosztował sporo.

          a na dodatek, na 5. urodziny, kupiliśmy Zosi (córce) jeża pigmejskiego z pełną wyprawką. całą bandą futrzasto-kolczastą opiekujemy się wspólnie, z wielką radością.
          • przeciwcialo Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 13:45
            Faktycznie rozpusta wink
            A jeże się hoduje w domu? Nie wiedziałam. Fajny ten jeż?
            • agao_72 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 13:56
              jeż cudny. takie małe, kolczaste, fukające coś. koty mu schodzą z drogi. a obywatel Mufasa lubi mi siedzieć na ramieniu, ukryty pod włosami
              • krapheika Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 14:29
                Duzo sierci ma taki jez?alergizuje? tak z ciekawosci pytam,bo jak znam zycie kiedys moj syn bedzie chcial miec zwierzaka.
                • agao_72 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 14:42
                  ma sierść na brzuszku, ale igły to też jakaś forma sierści. nie wiem, czy alergizuje, nigdy się nie dowiadywałam, nikt z nas nie ma alergii.
                  • krapheika Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 14:56
                    Ja mialam normalnego jeza w domu,slodki byl,matke przejechalo auto i zostal taki maluch na ulicy to wzielam,pil mleko i tuptal cala noc.Chyba wybiore sie do sklepu zoologicznego i popytam,taki jez fajna sprawa.
                    • agao_72 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 16:04
                      wpisz w google "jeż pigmejski" dostaniesz namiary na hodowle - kupiłam z hodowli.
              • yenna_m Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 18:56
                uwielbiam jeże smile smile smile
          • yenna_m Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 18:54
            agao, ja mam w domu 2 kocie rasowce hodowlane (plus 7 kociakow wink ) i suke beagla, która tez moglabym rozmazac bo hodowca nie ma nic przeciwko wink (ino jakos nie widze sie ze szczeniakami w domu wink )

            to dopiero rozpusta wink
            • agao_72 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 21:35
              dwa tygodnie po urodzeniu się Zosi, nasza kocica nr 2 urodziła małe - 6 sztuk, w domu były jeszcze dwa kociaki z poprzedniego miotu, kocur i mama tych dwóch kociaków. łącznie 10 kotów i Zosia. bardzo miło wspominam ten czas.
              • yenna_m Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 28.11.10, 11:55
                a to wesoło mieliście smile

                zafascynowały mnie jezyki afrykańskie smile
                przeslodkie slicznoty smile tylko mam kilka pytan, na ktore nie moge znalezc w necie (o ile nie bedzie dla Ciebie klopotem odpowiedziec na nie)
                czy one sa klopotliwe? (w sensie: czy gryzą kabelki, czy sa w stanie zaakceptowac rwetes panujacy w domu z dziemi, czy wymagaja jakiejs szczegolnej opieki? i jaka bys ewentualnie polecila dobra hodowle, bo znalazlam taka, ktora WYSYLA jezyki PKSem lub PKP surprised i nie zyczy sobie kupujacych w domu, bo chroni swoja prywatnosc surprised)
                • najata Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 19:26
                  yenna_m, odbierz proszę e-maila gazetowego smile
                • agao_72 yenna_m - odbierz pocztę gazetową 29.11.10, 20:39
                  smile
    • przeciwcialo Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 12:53
      Niektóre koty hodowlane tyle kosztują. Co w tym dziwnego.
      • emilly4 Zazdrosc przez ciebie przemawia. 27.11.10, 13:02
        Ot tyle.
        Szkoda, ze twoja znajoma ma taka kolezanke, ktora owszem, przyjdzie na kawe i ciacho, a potem tylek obrobi na forum.
        • estelka1 Re: Zazdrosc przez ciebie przemawia. 27.11.10, 14:59
          Nie przesadzasz? Może i dziewczyna zazdrości koleżance kasy. Tu akurat mocno się nie dziwię. Sama bym chciała mieć możliwość wyłożenia 2 tys na jakąś przyjemność, a nie główkować jak za 2 tys przeżyć miesiąc. Ale te gadki, że jaka z niej koleżanka, skoro obgaduje przyjaciółkę na forum? U licha, występuje tu anonimowo, nie podaje żadnych danych, które mogłyby zidentyfikować tę drugą. Wielkie mi obgadywanie smile
    • girl.anachronism Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 14:53
      Dlaczego kupno rodowodowego kota (a więc zdrowego, ładnego, z przewidywalnym charakterem) jest dla Ciebie spełnianiem dziecięcej zachcianki? Sądzę, że koleżanka kupiłaby go nawet i bez okazji, a że ma córeczkę to mała pewnie również chciała kotka więc został podciągnięty pod prezent. Nie widzę nic złego w kupowaniu zwierząt dzieciom, a jak już się kupuje to warto poważnie do tego podejść. Nie rozumiem, co Cię tak szokuje - jeśli nie lubisz zwierząt i nie czujesz potrzeby posiadania ich to ok, ale czemu dziwi Cię to u innych? ;]
    • kub-ma Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 15:09
      Każdy niech kupuje na ile go stać, byle trafić w gust dziecka i sprawić mu frajdę. A uciecha może być z prezentu za 5 zł i za 5 000 zł.
      • sweter_kononowicza Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 15.05.11, 22:26
        z postów wynika, że tej koleżanki nie stać, bo musiała się puścić żeby mieć tego kota...
        i to jest żałosne...
    • sandra1301 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 15:09
      Moja koleżanka ma rzeczywoście wielką słabość do mega drogich rzeczy, choć jej oficjalne zarobki są sporo poniżej średniej krajowej. To coś w rodzaju szpanu wśród znajomych, więc i zakup rodowodu jest swego rodzaju lansem. Domniemywam, że za rok dziecko dostanie własnego konia albo krokodyla.
      • morekac Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 16:17
        Bo widocznie dobrze jej, jak innym gula skacze.
      • agao_72 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 16:27
        zazdrość to brzydka rzecz. ja tam się cieszę, gdy moich znajomych stać na coś fajnego. ale ja truskawki cukrem...

        a najdziwniejsze jest to, że znajomi też się cieszą, gdy my spełniamy nasze marzenia.

        chyba jesteśmy nienormalni, co?
        • gazeta_mi_placi Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 22:25
          Chyba tak, bo mnie osobiście trzepie z nerwów aż cała dygoczę gdy widzę bogatszego sąsiada w nowej furze uncertain
      • krapheika Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 20:27
        Oho od kota przez kochanka doszlismy do oficjalnych i nieoficjalnych zarobkowtongue_out czekamy tylko na imie i nazwisko.Jak wplynie anonimowy wniosek od urzedu skarbowego to bedzie wiadomo od kogobig_grin
        Tez lubie miec drogie rzeczy,bo sa fajne i na ogol lepsze niz te z nizszej polki,z krokodyli to tylko skora mnie interesujesmile
        co jest tak strasznego w kupnie konia?
        • 3-mamuska Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 21:33
          No,nie wiecie,ze przeciez nowy tatus musi sie wkupic dziecku.
          Jak sie mama rozejdzie z tata to wtedy mamusia powie ze kotek byl od nowego tatusia, zeby dziecko go pokochalo dozgonna miloscia.
          No i mamusia sama na niego nie wydala wiec moze miec male zarobki.

          Ty myslisz ze ona by tego kota kupila gdyby sama go nie chciala,za taka cene,no prosze cie,pomysl logicznie.
          co innego gdyby kupila jakas zabawke za taka kwote,ale kot do tego rasowy to normalne ze taka cena.
          • mukazy1988 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 18:26
            Podejrzewam, ze to nieszczesne dziecko tej zalosnej kobiety, ktore slabo zarabia a uwielbia sie lansowac sto razy bardziej wolalo by swojego biologicznego tatusia a nie jakiegos "wujka" czy "pana" bo ojca nikt nie zastapi.

            Pewnie idiotka - lanserka ma mnostwo niesplaconych dlugow bo wszystkie drogie a klujace w oczy rzeczy kupowala na kredyt. Firma Kruk z takich nieprzystosowanych do zycia idiotek zyje

            Zawsze bede pamietal kolege z klasy, ktorego ojciec przedsiebiorca mial kilka firm i byl jednym z najbogatszych ludzi w naszym (bylym juz) wojewodztwie. Syn chodzil ubrany w najzwyklejsze dzinsy i chinskie trampki. A ojciec delikwenta wolal dolozyc do wycieczki uczniom z najbiedniejszych rodzin niz rozpieszczac dzieci drogimi prezentami i wzbudzac zazdrosc
            • memphis90 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 20:37
              A Ty to wszystko łykasz jak pelikan...
      • gazeta_mi_placi Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 18:00
        A to ŚWINIA z niej big_grin, prawda dziewczyny?
    • makaronnauszy Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 21:57
      Branie do domu zwierzaka bez konsultacji ze współmałżonkiem, innymi domownikami, przy spełnianiu swoich zachcianek całkowite pominiecie faktu alergii drugiej osoby, byćmoże zasłanianie się spełnieniem marzenia dziecka w celu dokuczenia komuś (bo za takie uważam wzięcie kota do domu gdzie jest alergik) to dopiero draństwo.
      Kot to zwierze bardzo mobilne, (nie to co rybki, chomik w klatcesmile będzie właził wszędzie i będzie prawdopodobnie "dokuczał" wszystkim a nie tylko temu co go wziął i ewentualnie zmienia mu żwirek w kuwecie.
      Posypały się gromy na autorkę wątku bo napisała że kot to prezent od kochanka...noooo bez przesady a jakby wasz mąż dostał prezent od kochanki to byście były zachwycone a kolegę poklepałybyście po ramieniu z bo taki "zaradny"? Wątpię! Nie przesadzacie przypadkiem z tą lojalnością jajników? Rozwiązłość zarówno w wydaniu męskim jak i żeńskim nie powinna być popierana i usprawiedliwiana.
      Argumentację że drogi kot ma mniejsze szanse na wyrzucenie z domu, wylądowanie w schronisku w tym przypadku uważam za całkowicie błędną... bo co jeśli kobieta pokłóci się z kochankiem i będzie chciała pozbyć się wszelkich pamiątek po nim?... ale pewnie osoba która nie jest w stanie lub poprostu nie chce być lojalna wobec męża wobec kota będzie..tak akurat, oczywiście tongue_out
      • anka_1234567 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 22:16
        Nie czytałam wszystkich postów, ale dla mnie to głupota, nie kupiłabym kota za 2000 zł, ani dla dziecka, ani dla siebie, ani dla nikogo, nawet jakby mnie było stać na pięć takich zwierzaków. Wolałabym wziąć jakieś zwierzątko ze schroniska, tam też trafiają się młode i tak samo jak te rasowe można je zaszczepić i pokochać.


        https://www.suwaczki.com/tickers/k0kdk6nl5sti74rt.png
      • krapheika Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 23:01
        Ja cie prosze,nikt nie twierdzi,ze kochanek dobra rzeczwink z reszta zaczelo sie od kota,nie spotkalo sie z sprzeciwem kupowanie rasowca to by dodac smaczku dodany zostal kochanek,alergia it.ale autorka caly czas krazy wokol spelniania drogich zachcianek i jak dla mnie to tylko kot jest prawda,reszta jest zmyslona,bo brak poparcia kobite zupelnie zaskoczyltongue_out
        • makaronnauszy Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 23:36
          i jak dla mnie to tylko kot jest prawda,reszta jest zmyslona,b
          > o brak poparcia kobite zupelnie zaskoczyltongue_out
          dodaj jeszcze że to pewnie troll smile
          a tak na serio to nawet jeżeli historia jest zmyślona to też można się do niej jakoś w miarę logicznie odnieść a nie koniecznie oskarżać z góry o zazdrość i fantazjowanie. Duża część wątków rozwija się etapami, nie każdy na jednym wydechu pisze cały esej.

          • krapheika Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 23:41
            Ale ten esej kreci sie dalej wokol tego,jak mozna kupowac tak drogie prezenty,wiec serio stawiam na zazdroscsmile
      • memphis90 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 20:39
        Zapominasz, że to nie fakty, tylko imaginacje zazdrosnej koleżanki- autorki wątku.
    • sandra1301 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 27.11.10, 23:48
      No i mamy pierwsze zwątpienie w słuszność pojawienia się kotka w domu. Kotek miauczał całą noc, uspokajał się tylko wtedy kiedy koleżanka głaskała go. Pewnie tęsknił do mamy. Koleżanka oka nie zmrużyła całą noc, zresztą za dnia też nie był spokojny.
      Dziś poruszona byla też kwestia ewentualnej rozrodczości kociczki, na pytanie córki czy kotka będzie miała swoje dzieci, koleżanka odpowiedziała, że nie (będzie wysterylizowana po pierwszej rui) bo ten kotek jest do zabawy.
      A zatem zwierzę zostało zakupione wyłącznie w charakterze zabawki dla dziecka. Wracam do kwestii aspektu wychowawczego (bądź nie) zakupu zwierzęcia.
      Dzięki za ożywioną dyskusję, szanuję wszystkie wypowiedzi.
      • agao_72 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 28.11.10, 10:14
        no małe koty miauczą. a potem się oswajają i zaczynają czuć się pewnie, aż za pewnie.

        a nie przyszło Ci do glowy, że taka jest umowa z hodowcą. został kupiony kot na tzw. kolanka i taki kot nie może być rozmnażany. najczęściej wpisuje się to do umowy.

        ad aspekt wychowawczy - córka dostała na urodziny jeża, dba o niego, bawi sie z nim. tak samo dba o domowe koty. jej zadaniem jest uzupełnianie misek kocich w chrupki. ale może to nie żaden aspekt wychowawczy.
        • lili-2008 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 30.11.10, 10:04
          Agao, bardzo mnie zainteresowały te jeżyki. Weszłam na jakąś stronę www o nich, poczytałam, pozachwycałam się ich urodą (cudne są, uwielbiam jeże!), znalazłam ogólną informację o tym, że nie ma przeciwwskazań do trzymania w domu kota i jeża, ale... Chętnie bym się od Ciebie dowiedziała, jak w rzeczywistości wyglądają relacje kot-jeżsmile Mam kota, jedynaka, pewnie rozpieszczonego. Kocur jest bardzo aktywny i lubi polować. Jeże co prawda mają kolce, więc trudno byłoby kotu jeżyka upolować, ale czy nie zrobi mu krzywdy? Nie chciałabym narażać żadnego stworzenia na cierpienieuncertain
          Napisz proszę, jak to wygląda u Ciebiesmile
      • bsl Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 28.11.10, 11:56
        a po co kota rozmanzac jak sie nie chce się zakładac hodowli ??
        ja we wtorek ide na kastracje ze swoim i kopię oświadczenia wterynaryjnego ze kot jest po zabiegu przesylam hodowczyni
        taki mam zapis w umowie
        kot do hodowli kosztuje znacznei wiecej niz 2 tys wink
      • yenna_m Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 28.11.10, 12:16
        > No i mamy pierwsze zwątpienie w słuszność pojawienia się kotka w domu. Kotek mi
        > auczał całą noc, uspokajał się tylko wtedy kiedy koleżanka głaskała go. Pewnie
        > tęsknił do mamy. Koleżanka oka nie zmrużyła całą noc, zresztą za dnia też nie b
        > ył spokojny.

        szczeniaki zachowuja sie podobnie. Kolezanka powinna skontaktowac sie z hodowca, jesli ma jakies obawy czy watpliwosci do skonsultowania wink


        > Dziś poruszona byla też kwestia ewentualnej rozrodczości kociczki, na pytanie c
        > órki czy kotka będzie miała swoje dzieci, koleżanka odpowiedziała, że nie (będz
        > ie wysterylizowana po pierwszej rui) bo ten kotek jest do zabawy.
        > A zatem zwierzę zostało zakupione wyłącznie w charakterze zabawki dla dziecka.

        Nie - w ten sposob mozna wytlumaczyc kwestie "nakolankowosci" dziecku. Czyli kotek nie hodowlany a do kochania tongue_out Poza tym sterylizacja jest wskazana w przypadku nakolankowosci kota z powodu narazenia zwierzaka na ropomacicze. Zabieg po prostu przedluza zycie kotu.

        > Wracam do kwestii aspektu wychowawczego (bądź nie) zakupu zwierzęcia.

        Ale dlaczego emocjonujesz sie ta kwestia? Rozumiem, ze tak naprawde nie znajac motywacji ludzi oceniasz ich. Kota hodowca nie wyda kazdemu chetnemu. Malo tego - jesli ma uzasadnione obawy, ze ktos kupuje zabawke dla dziecka - tego kota po prostu nie sprzeda. Takie sa fakty. Fakty sa tez takie, ze ciezar opieki nad zwierzakiem spoczywa glownie na doroslych (opieka weterynaryjna, pielegnacja, karmienie i te de). Dla dziecka posiadanie jakiegokolwiek zwierza (chocby jednej rybki w szklanej kuli) ma niewatpliwie aspekt wychowawczy bo uczy szacunku dla zwierzaka i odpowiedzialnosci. No i przebywanie ze zwierzem, zabawa z nim - to tez zrodlo ogromnej radosci smile

        > Dzięki za ożywioną dyskusję, szanuję wszystkie wypowiedzi.
      • estelka1 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 28.11.10, 12:43
        Kotek miauczał, bo jest jeszcze mały i dokładnie tak, jak stwierdziłaś, tęsknił za mamą, z którą był do tego dnia. Moja starsza kotka, która przez około 2 msc była cały czas ze swoją matką (została zabrana jako ostatnia) też pierwsze dwie noce biadoliła okropnie i uspakajała się tylko u córki na rekach. Druga koteczka, najmniejsza i najsłabsza z miotu, niedokarmiona i niedopieszczona przez matkę, bo zawsze ostatnia w kolejce do cyca, została zabrana przez nas, jak miała max 6 tygodni. I nie tęskniła za matką ani chwili. Od razu znalazła sobie zastępstwo we mnie. Nakarmiona do syta, wygłaskana od pierwszego dnia łazi za mną jak psiaczek i asystuje przy każdej czynności, śpi ze mną i non stop wysiaduje mi na kolanach.
        A kwestia rozrodczości kotów. Ja nie przewiduję, żebym miała stać się kocią babcią smile Starsza kocianka po pierwszej rui została wysterylizowana, mała na wiosnę na pewno też będzie. Nie chcę świadomie produkować nowych kotów, bo wystarczająco dużo ich się błąka bez przydziału, czy trafia do schroniska. Prędzej przygarnę jakąś kocią biedę i dam jej dach nad głową. Ps. Obydwie moje kociczki wzięłam dla samej przyjemności posiadania kota. Tyle że moje koty to zwykłe dachowce. Nie mam potrzeby posiadanie rasowego zwierzaka. I właściwie nigdy nawet nie rozpatrywałam tej możliwości. Po części i dlatego, że żadna rasa nie zachwyciła mnie na tyle, żebym była gotowa wyłożyć za malucha kilka tysięcy złotych. Ale to ja. Jeśli ktoś nie wyobraża sobie innego zwierzaka, niż konkretnej rasy, to jest jego decyzja, jego pieniądze. Byle tylko zapewnił kotu dobre warunki
        • memphis90 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 20:46
          Ps. Obydwie moje kociczki wzię
          > łam dla samej przyjemności posiadania kota. Tyle że moje koty to zwykłe dachowc
          > e. Nie mam potrzeby posiadanie rasowego zwierzaka.
          He, he, ja też nie mam, ale dachowce nie chcą wyglądać jak koty syberyjskie, niestety, a taki jest mój ideał kociego uroku sad Może kiedyś sobie kupię... Moja ciotka "upolowała" bezpańskiego dachowca skrzyżowanego z syjamem- piękny!
      • memphis90 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 20:43
        > Dziś poruszona byla też kwestia ewentualnej rozrodczości kociczki, na pytanie c
        > órki czy kotka będzie miała swoje dzieci, koleżanka odpowiedziała, że nie
        No i bardzo mądrze. Ja nie rozumiem tego pędu do rozmnażania swoich zwierząt domowych. Niech się zajmują tym hodowcy. Chyba nie oczekiwałaś, że dziecko będzie prowadzało kociczkę do rasowego kocura na zapłodnienie?

        > A zatem zwierzę zostało zakupione wyłącznie w charakterze zabawki dla dziecka.
        To chyba logiczne, że nie do pozyskiwania mleka... Zwierzątka domowe są do głaskania (koty), spacerowania (psy), sprzątania klatki (gryzonie) lub oglądania (rybki)- tak w skrócie. A przy okazji do rozwijania odpowiedzialności.
      • vanilla4 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 23:49
        czytam i oczom nie wierzę smile)) Autorka wątku wysuwa coraz bardziej absurdalne argumenty. A to, że kotek, a to że za tyle kasy, a to że od kochanka, a to że koleżanki nie stać a kupila (no małpa jedna! Tu wkradla się nieścisłość bo w końcu kupila czy dostała?) a to że kotek miauczy (no niesamowite wprost), a to że wysterylizowany będzie (mój kot o mało nie wyzionął ducha bo go nie wysterylizowałam od razu i ropomacicze jej się wdało), a to że na kolanka (nie bardzo wiem po co innego mialabym zwierzaka - sama mam kota i głównie do przytulania, innego zastosowania nie znajduję). A z tego wszystkiego wyziera jedno - zwykła, posposlita zazdrość i zaglądanie komuś do portfela. Od razu mam przed oczyma moja sąsiadkę dulską drobnomieszczankę, która cukier przyjdzie pożyczyć, kawkę wypije, ciastko wsunie a potem pójdzie w świat i tyłek obrobi - chroń mnie Panie Boze przed takimi ludźmi.
      • jakw Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 30.11.10, 01:47
        sandra1301 napisała:
        > A zatem zwierzę zostało zakupione wyłącznie w charakterze zabawki dla dziecka.
        Akurat kota to na typową zabawkę nie tak łatwo przerobić. Po prostu ten kot ma nie służyć do reprodukcji tylko do mruczenia i głaskania wink


        > Wracam do kwestii aspektu wychowawczego (bądź nie) zakupu zwierzęcia.
        Mam wrażenie, że do tej pory zajmował cię głównie aspekt finansowy.
        Czy twoje podejście byłoby takie samo gdyby dziecko dostało akwarium z kilkoma rybkami?
      • lili-2008 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 30.11.10, 09:55
        Mój kot - nierasowy - też na początku tęsknił za mamą i rodzeństwem, i w nocy dawał czadu. Po kilku dniach przyzwyczaił się do nowego otoczenia, nowych ludzi, braku kociej rodzinki.
        To jest chyba raczej normalne.

        Co do rozmnażania - koty nie przeznaczone do hodowli na ogół muszą być sterylizowane/kastrowane.

        Robisz z igły widły. Może faktycznie przemawia przez Ciebie zazdrość.
    • labellaluna Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 28.11.10, 11:46
      Zabawne, bo ja właśnie sprawiłam sobie dokładnie taki sam prezent i i 6 grudnia 2008 roku odebrałam swoje futrzane szczęście. Kota z rodowodem plus zakup dodatków typu kuweta, transporter, zabawki, karma - tyle mniej więcej wyniósł ten prezent pod poduszkę.
    • sadosia75 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 28.11.10, 12:29
      A no wlasnie sie nie znasz smile
      Wg Ciebie lepiej kupic kota w pseudohodowli?
      Kolezanke stac to kupila. A dziecku dynda czy ten kot kosztowal 2 tysiace czy 2 zl.
      I naprawde to nie powinno ciebie interesowac do poki kolezanka nie zwroci sie do ciebie o te 2 tysiace za kota...
      I zastanow sie troche. co do samego pomyslu to czemu nie ale spelnianie kazdej zachcianki?
      to ja juz nie wiem. kot to dobry pomysl czy zly?
      i coz to za osprzet dla corki? smile
    • ona3010 Re: mikołajkowy prezent dla 5latki za 2.000 zł 29.11.10, 17:34
      gratulacje madrej kolezanki.... niech jedzie sobie do schroniska na paluchu i niech zobaczy ile jest takich mikołajek wklatkach. A ze 2 tys... a niech daje 20tys! i niech to koniecznie podkresla dla lansy.
      • musti5 Ale Wy macie problemy..ech....n/t 29.11.10, 18:58

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka