Dodaj do ulubionych

Tsunami zywieniowe :)

29.11.10, 22:01
Witam

Nie wiem czy ktoras tak miala, ale ja z moja mala alergiczka osiagnelam apogeum mojej wytrzymalosci ...
Mleko krowie i kozie na bank nas uczula, jaja wszelkie, seler, kakao i sama juz nie wiem co, bo wykluczylam 3/4 produktow na raz smile lacznie z parowkami, surowymi warzywami obojetnie jakimi, itp. itd.
Lekarke mam swietna, pracuje CZD na alergologii.
Moja mala tych roznych wynalazkow dla alergikow jesc nie za bardzo chciala i na ostatniej wizycie po 5 tygodniach diety maksymalnej lekarka powiedziala ze glodzic jej nie mozemy (objawy AZS, i to podobno lekkie) wiec mamy odstawic na dobre mleko i probowac smile a to paroweczke, a to ogorek surowy itp. Tym bardziej ze poprawy rewelacyjnej tez nie bylo, tkwilysmy w tym samym miejscu i sama alergolog powiedziala ze musimy probowac nowych rzeczy, a nawet jak ja beda uczulac lekko to przeciez jej zaglodzic nie mozemy.
Wiec ja glupia matka, nie majaca juz sily (zadna dieta nie dawala 100% poprawy, choc bezmleczna i bezjajeczna byly bliskie) co zrobilam? Nakarmilam dzis mloda nastepujacymi produktami:
- dwie parówki (zakazane teoretycznie z nakazem obserwacji)
- pomidorem ze szczypiorem do tych parowek (POMIDOR - wyordna matka)
- szarlotka bezjaajeczna i bezmleczna z cynamonem (UPS cynamon)
- makaronem z sosem pomidorowym z miesem, cebula i czosnkiem (rowniez zakazanym - czosnkiem)
- ogorkowa (ogory kiszone zakazane)
- a na kolacje dowalilam chrupkami Kangus polewanymi miodem!!!! MIODEM!!!!! (wogole nie wspomne)


Moje dziecie oczywiscie koncertowo wysypalo na plecach smile ale dawno nie widzialam jej zajadajacej z takim apetytem smile
Teraz zostaje pytanie co ja uczulilo smile
siedze i smieje sie ze swojej glupoty i ochcoty zrobienia dziecku frajdy (ona lubi jesc, tyle ze nie do konca te wymyslne produkty i nie ciagle to samo).
A od jutra, kiedy ja zobacze jeszcze bardziej zsypana po nocy, poplacze sobie i grzecznie wroce do rygorystycznej diety....

Obserwuj wątek
    • kulma.m Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:09
      Przepraszam, mam chwile slabosci... matka ze mnie zadna,a rzeklabym kiepska, a tak chciabalym byc .. SUPERWOMAN smile
      • gramwzielone Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:15
        biedny maluszek sad skoro to tylko wysypka, a nie duszności, to chyba nic się takiego nie stało, nie?? jesteś bardzo dzielna, przestań się samobiczować
        • kulma.m Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:24
          Pani alergolog mowila mi to samo smile dopoki trzymalam diete... a dzis olalam pewnie z 8 przykazan lekarza!!! Chyba z bezslinosci bo caly czas "macamy" a nie potwierdzamy...
          Interesujace jest to, ze kiedy moje dziecie wysypuje cos bardzo mocno, to budzi sie i placze w nocy (bo ja swedzi) i mimo iz widzialam wysypke na karku, to spi!!! Nie drapie sie!!!
          A moze to "tylko" cynamon.
          Mam dzis naprawde gorszy dzien, bo nie widze nowych pomyslow na gotowanie (tym bardziej ze nie wiem co ja uczula do konca,a moze to roztocza i dieta nie pomoze?), a moje dziecko raczej z tych drobnych, wiec kazdy gram sie liczy...
          Dzis pomyslalam sobie, ze lepiej ja dobrze nakarmic tym co lubi, niz ma nie jesc. A 5 minut po pierwszych plamach na karku plulam sobie w twarz...
          Trudno mi dzis...
          • lacitadelle Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:35
            Kulma, a ile to Twoje dziecko ma, nie może już dostawać jakichś leków?
            • kulma.m Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:39
              Dostaje!!!!
              Bierze Aerius - 2,5 ml x 2 dziennie
              mamy steryd na skore, steryd na oczy (w razie maksymalnego zaostrzenia)- malej wyjatkowo atakuje oczy, ma AZS na powiekach, robia sie wtedy niemalze fioletowe.
              - Elidel/Protopic na skore
              - masc cholesterolowa
              - kapiemy w Emolium, kremujemy Emolium

              M.
              • malunia_pl A czy robiłaś dziecku testy? 30.11.10, 10:01
                Zeby sprawdzić co ją uczula? Przecież można zrobić badania krwi i wtedy okaże się na co naprawdę jest uczulone dziecko? Koszt jednego panela (np. pokarmowego) to zależnie od labolatorium jakieś 150-200 zł. Sporo, ale przecież dla dobra dziecka...
                • kulma.m Re: A czy robiłaś dziecku testy? 30.11.10, 10:24
                  Nasza lekarka powiedziala ze panele sa do kitu, i trzeba robic po konkretnym alergenie.
                  Pozatym nie doczytalas zdaje sie, bo pisalam juz ze mamy alergie IGE niezalezna...
                  IGE ogolne bardzo niskie, specyficzne na mleko rowniez... Testy w naszym przypadku to zadna opcja.
                  • lacitadelle Re: A czy robiłaś dziecku testy? 30.11.10, 10:35
                    u nas jest to samo, IGE zero, a trochę kasy na to poszło, nam powiedzieli, że drapańce można robić od 3 roku - syn dostanie na urodziny.

                    A tak z innej beczki - czy alergie wziewne (pyłki, kurz) mogą objawiać się wysypką? Bo ja już tyle lat z alergią mam do czynienia u siebie i licznej rodziny, i nie wiedziałam.
                    • kulma.m Re: A czy robiłaś dziecku testy? 30.11.10, 10:54
                      Tak, roztocza moga sie tak objawiac - tzn. wysypka, acz jest to malo prawdopodobne.

                      U mnie chodzi dodatkowo o to, ze testy skorne mozna robic i przed trzecimi urodzinami (my konczymy 7 stycznia 2011), ale kazdy lekarz jakos staje do nich okoniem sad Ja naparwde chcialabym zrobic te skorne, bo podobno przy IGE niezaleznej one sa czulsze niz testy z krwi...
                      Ehhh.
                      • ggmadzik Kulma.m 01.12.10, 22:37
                        Witaj,
                        u nas podobna alergia, dodatkowo bardzo silne bóle brzucha. Pobyt w szpitalu nic nie wykazał, stwierdzono "bóle brzucha" uncertain Testy skórne na alergię pokarmową wyszły wszystkie na "0" ( słownie: ZERO ). Metodą prób i błędów wyeliminowaliśmy nabiał i jest dużo spokojniej i lepiej. Młoda ma 8 lat. smile
                        Życzymy cierpliwości i zdrówka.
                        Pozdrawiam
                        Magdasmile
                        • kulma.m Re: Kulma.m 01.12.10, 22:45
                          U nas bez mleka i bialka jaja tez spokojniej, ale skora nie jest idealnie czysta.
                          Choc z widocznej golym okiem ekspansji alergii, zaczynamy sie cofac i zostaly juz tylko punkciki na nadgarstkach i dloniach (one beda juz chyba na stale...) reszta wyraznie sie polepsza smile
                          Poza moim wyskokiem dietowym, kiedy to poszlo w plecy smile
                    • niamn Re: A czy robiłaś dziecku testy? 30.11.10, 18:10
                      lacitadelle napisała:

                      >
                      > A tak z innej beczki - czy alergie wziewne (pyłki, kurz) mogą objawiać się wysy
                      > pką? Bo ja już tyle lat z alergią mam do czynienia u siebie i licznej rodziny,
                      > i nie wiedziałam.

                      moga - jestem tego sama najlepszym przykladem. Po pobycie na polu/lesie/trawniku pojawia sie wysypka - intensywna i swedzaca, u mnie glownie na szyi, w zgieciach na rekach etc.
                • hanna26 Re: A czy robiłaś dziecku testy? 30.11.10, 10:35
                  Wszystko rozumiem, ale parówki i pomidor w zimie (tzn. - parówki zawsze, a pomidory zimą) to idiotyczny pomysł także i dla zdrowego dziecka. Dla dorosłego zresztą też. Więc skoro masz alergika i chcesz mu wyluzować, to nie rozumiem, dlaczego wymyśliłaś sobie luzowanie akurat tymi dwoma śmietnikowymi produktami.
          • gramwzielone Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:38
            > Pani alergolog mowila mi to samo smile

            No to czego się jej nie słuchasz!! smile

            A propos pomysłów na menu - Nie wiem, czy to można stosować u dziecka, ale moja znajoma robi tak (u niej alergia nasila się okresowo, np. w czasie większego stresu): gotowane na parze warzywa z różnymi olejami, np. z dyni, orzechów, sezamu + kasza.
            A jak jest baardzo źle, to na tydzień przechodzi na samą pszenicę lub proso. I na jakiś czas po takiej głodówce ma spokój.

            A 5 minut po pierwszych plamach na karku plulam sobie w twarz...

            Ale dziecko szczęśliwe - bezcenne smile
    • croyance Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:19
      'Mleko krowie i kozie na bank nas uczula'

      Zaraz, to obie jestescie alergiczkami? Nie bardzo kumam uncertain
      • kulma.m Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:26
        Tak, utozsamiam sie z moim dzieckiem smile ja uczula, meza uczula, ja spozywam poza domem...
        • croyance Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:47
          Aha smile Przez chwile myslalam, ze wszyscy jestescie uczuleni na cos innego i trwa jakies rodzinne pandemonium wink a sytuacja faktycznie przykra ...
    • lacitadelle Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:25
      Rozumiem, że jesteś sfrustrowana, ale chyba jednak trochę niepotrzebnie zaszalałaś, niczego się nie dowiedziałaś, a skutki trzeba będzie długo leczyć - przecież na pewno wiesz, że dietę rozszerzamy po jednym. Inne podstawy dla alergików to jeść rzeczy o jak najprostszym składzie, żeby dobrze znać każdy składnik - parówki nigdy w życiu. Warzywa i owoce surowe wyłącznie sezonowe, najlepiej eko, bo uczula niekoniecznie samo warzywo, ale szybciej cała dodana chemia. I na wątpliwe pocieszenie - ja jak przypadkiem zjem surową marchew, to nic mnie nie wysypuje, od razu się duszę.
      • kulma.m Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:36
        Wiem, wiem, wiem, wiem... ja to wszytsko wiem...
        Kiedy masz 3 latke wazaca 13 kilo, ktorej diety pomagaja srednio... kurcze gdybys widziala moje dziecko wcinajace druga parowke (wczesniej dawalam jej wszystko i nie uczulalo, zaczelo sie po jakims roku - miala 2 lata), kiedy wczesniej ciezko jej bylo wcisnac kanapke z pieczona w domu szynka, to ciezko sie pogodzic z tym ze wlsciwie uczula ja wszystko.
        Mialam taki dzien, kiedy stwierdzilam ze mam dosc (wiem rozniez, ze alergia to nie nowotwor i dziekuje za to codziennie), tyle ze dalam jej dzis tyle alergenow, ze sama nie wiem gdzie szukac smile Wielka jak slup, glupia jak but...
        • kunegunda32 Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:52
          Kulma.m a co wykazały testy skórne? Albo jaki młoda ma poziom IgE? A po za tym nie panikuj, tylko 1. weź ją wsadź na tydzień na tą rygorystyczną dietę eliminacyjną, jak się poprawi to zrób prowokację po jednym produkcie, np. podaj cynamon i obserwuj,tylko nie wal jej od razu silnych alergenów tylko łagodne jak właśnie ten cynamon, po 2. podajesz jej może jakieś probiotyki? Bo czytałam że kuracja probiotykami daje efekty, sama na mojej młodej trenuję teraz i jest O.K. Znam problem od podszewki bo ja mam AZS od 1 roku życia, z tym że na rękach, nogach i w zgięciach, nigdy na twarzy. I wiem jaka to jest radość dla takiego dziecka kiedy może wreszcie zjeść coś normalnegosmile Spokojnie, póki nie objada się tak codziennie to luzik.
          • kulma.m Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:59
            Testow na razie nikt nie chce zrobic..
            IGE i kwaslochlonne na najniznszym poziomie, wiec alergia IGE niezalezna, opozniona, i mam male szanse na pasozyty smile
            Probiotyki probowalam, ale lacznie z mlekiem (mieszanka Nestle) wiec teraz moze sprobuje z ryzowym.
            Wiem ze alergia pokarmowa wywodzi sie glownie z niedojrzalosci ulkadu trawiennego i tego sie mam zamiar trzymac.
            Ja jestem oczytana w temacie alergii, ale czasami moje ludzkie mozliwosci wysiadaja...
            • kunegunda32 Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 23:07
              No to są duże szanse że kuracja probiotykami może pomóc. Ja przerobiłam Biogaję jak młoda była malutka, a teraz jedziemy na Dicoflorze 30 dodawanym do kaszki. Macie to szczęście w nieszczęściu że z nietolerancji się "wyrasta" to znaczy dłuższe odstawienie może poskutkować wygaśnięciem nietolerancji na dany produkt i jeżeli będzie spożywany rzadko i w rozsądnych ilościach to będzie O.K.
        • lacitadelle Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:55
          wszystko na pewno nie, więc spokojnie i po jednym, na pewno coś znajdziecie.
          • kunegunda32 Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:58
            Mnie kiedyś prof Brostoff napisał że wystarczy znaleźć jeden, jedyny antygen który podrażnia najbardziej i go wykluczyć, a nastąpi znacząca poprawa. Więc uszy do góry i próbujsmile
          • lacitadelle Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 23:15
            jeszcze ważny szczegół - nie ma rzeczy, które z góry można wykluczyć - mnie najbardziej uczulają potencjalnie bezpieczne marchew i jabłko, za to pomidory - nic a nic.
            • kulma.m Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 23:29
              Widzisz ja tego nie wiem na 100%, bo dieta malej jest okrojona do "minimalnego" minimum...
              Alergolog mowi ze przy jej rodzaju alergii (podejrzewa wszelkie E, poplepszacze - nie wiem jak sie to pisze - i inne cholerstwa) nie da sie zrobic testow.
              Ja uwazam inaczej...
              To ja parlam do mleka i mialam racje. Bialko jajka wyszlo samo z siebie, dalam jej zoltko ze szcypiorkiem i okazalo sie po trzech dniach ze nic sie nie dzieje.. po jajku na miekko (okolo 5 godzin po) dostala wysypki, po jajecznicy z jajek przepiroczych miala pokrzywke w 30 minut po zjedzeniu.
              Po dzisiejszym dniu... podejrzanych mam tylu, ze az glowa boli:

              - parowki
              - pomidor
              - czosnek
              - ogorek kiszony
              - miod
              - pszenica (tak nie wykluczam glutenu, aczkolwiek gluten na skorze i tylko na skorze to zadkosc)

              do tego, mleko krowie, kakao, cytrusy, ryby itp itd...
              • kunegunda32 Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 23:36
                Hmm strasznie dużo niewiadomych bo: pomidor jadła z parówką i ze szczypiorkiem, parówka to nie tylko mięso ale i soja, czasem serwatka i parę innych g.., a tylko pomidor ją uczula czy tez papryka, ziemniak, bakłażan bo to ta sama rodzina botaniczna. A jak jest z truskawkami? Czosnek - jak czosnek to mógł być też i szczypiorek, cebula i por, Miód - miód to głównie fruktoza, jak młoda czuje się po winogronach, śliwkach i arbuzie?
                • kulma.m Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 23:41
                  OOOOO no wlasnie... ja tez troche uwazalam ze zalecenia sa dziwne.
                  Bo ceble moze, a czosnek nie...
                  Ziemniak tak, natomiast pod zadnym pozorem papryka.
                  Śliwki mozemy miodu nie...
                  Wytlumaczysz mi to?
                  Bo ja wymiekam, acz czytam i znam powiazania miedzy warzywami, miodem a pyleniem itp...
                  • kunegunda32 Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 23:54
                    Widzisz, u mnie było tak że jak jajo to i kurczak won, jak pomidor to i reszta psiankowatych won na miesiąc, jak czosnek to i por i cebula i szczypior wynocha, jak miód to śliwki, winogrona, arbuzy, morele, gruszki wynocha i tak dalej i tak dalej. A po miesiącu było wprowadzanie, po jednym na dwa dni, jednego jadłam i jak do drugiego nic się nie działo to następne z tej samej grupy i tak wyszło że czosnek szkodzi, por szkodzi, cebula średnio a szczypior jest OK. Taka metoda obserwacji jest chyba najlogiczniejsza. No i wykluczyć trzeba wszystkie dodatki do żywności.
                • mia_siochi Re: Tsunami zywieniowe :) 30.11.10, 06:19
                  kunegunda32 napisała:
                  >Miód - miód to głównie fruktoza, jak młoda czuje się
                  > po winogronach, śliwkach i arbuzie?

                  W miodzie to przecież nie fruktoza uczula, tylko pyłek kwiatowy.
                  • kunegunda32 Re: Tsunami zywieniowe :) 30.11.10, 17:48
                    Oj zdziwiłabyś się ile osób to właśnie fruktozy nie toleruje.
              • krapheika Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 23:41
                Mojego syna byla bardziej okrojona,dojdziesz niedlugo do wniosku,ze tylko woda zostajewink poza tym te zabawa z wykluczaniem pokarmow ma sens tylko w sterylnym pomieszczeniu,przebiegnie ci zwierzak,jakies pylki beda w powietrzu,za duzo kurzu i tez ja wyspie,a ty bedziesz myslec,ze to od jedzenia.Przestalam w te diety wierzyc, serio.
                • kulma.m Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 23:52
                  Powoli do tego dochodze... bo juz nic nie pomaga.
                  I mam takie jazdy, "Pieska nie dotykaj", "Kwiatka nie obrywaj" itp. i nie chodzi o dobro pieska, czy kwiata tylko mojej mlodej.
                  W domu, wystawiam na slonce lub mroze zabawki, poduchy i posciel srednio co dwa tygdnie.
                  Pogodzilas sie z tym ze Twoje dziecko ma wysypki? Ja juz o niczym innym nie snie... chcialabym pogodzic sie ztym ze je co je, a ja mam leczyc objawy bo to przejdzie... Tyle ze po przeczytaniu TYLU artykulow jakos nie moge.
                  • krapheika Re: Tsunami zywieniowe :) 30.11.10, 10:50
                    Moje dziecko nie ma wysypek,zrobilam mu sama diete,pisalam gdzies powyzej lub ponizej,daje mu wszystko oprocz rzeczy,ktore go najbardziej uczulaja i to w czystej postaci,czyli zadnego mleka,zadnych orzechow ziemnych i duzej ilosci soji.Za to moze wrabac kawalek czekolady z mlekiem oczywiscie czy cos co zawiera sladowe ilosci orzechow czy soji.Odstawilam produkty po ktorych od razu pojawiala sie wysypka u nas to byla przede wszystim nutella,tej nie moze wcale,jajek w duzej ilosci tez nie wolno,w malej jak najbardziej.Nie drapie sie,skore ma normalna,jak dziecko,ba nawet juz go nie kremuje niczym,bo nie trzeba.
                    Pieska czy kotkamu nie ograniczamwinkjest na nie uczulony,ale pozwalam mu na glaskanie tychze zwierzat gdy sa na swiezym powietrzu i nic mu sie nie dzieje.Przezywa nawet wizyte u mojej mamy gdzie pies jest na codzien,co prawda ze wzgledu na pieska jestesmy krotko,ale nie zauwazylam,by w ciagu sekundy zaczal miec krosty,bo pies jest obok.
                    Moje dziecko nawet zje smieciowe jedzenie typu nuggetsy zmcdonalda i zyje,nic mu nie wyskakujesmile
                    Najlepsza metoda jest podawanie malych dawek alergenu,czyli pol parowki a nie dwie i do tego cos co nie uczula jej,chlebek czy cus.I tak w kolko jeden produkt alergen reszta nieuczulajaca.A dziecko jakie szczesliwesmile
        • kunegunda32 Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 23:03
          Kulmam, podaj mi co ona może jeść i jej nie uczula a spróbuję coś sklecić zjadliwego.
      • krapheika Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:48
        Ile ta twoja cora ma? moj ma 20miesiecy, kazde mleko go uczula,krowie,kozie,owcze,sojowe.Uczulaja go orzechy ziemne.Byl tez uczulony na gluten,ale jakos mu przeszlo.Mial tak samo,drapal sie do krwi,nie mogl spac,wyl jakby go zarzynano.
        Na szczescie moze kazde warzywo jesc i kazde mieso, ryb nie moze.Z tym,ze on za warzywami nie przepada oprocz kartofli,wiec byl na diecie miesnej,Mieso,mieso,mieso,do uporu,bo warzywka zostawial o i dochodzil gluten,bezglutenowe makarony mu niesmakowaly,wiec zostawalo nieszczesne mieso i troszke owocow.Po 12tygodniach scislej diety na ktorych bylam i ja,bo zostawalo mi albo jesc potajemnie,albo jesc to co on,pieprznelam to w diably i stoduje diete ograniczenia alergenu a nie jego wykluczenia,Czyli dwie kostki czkolady tak,a nie wiecej,pol jogurtu,jedynie czyste mleko sobie odpuscilam i orzechy ziemne,soje.Dziec sie nie drapie,nie wysypuje go,nic mu nie jest,zdrowy i zadowolony z zycia.
        A ja doszlam do perfekcji w odmierzaniu dawek alergenu.No i znam produkty,ktore go uczulaja natychmiast mimo podawania np jednej lyzeczki.Nutella to dla niego produkt zakazany.
        Pewnie pani alergolog i pan dietetyk,by sie zlapali za glowe znajac moje metody,ale od kiedy nic sie nie dzieje nie chodzimy nigdzie.
        Mam wesole dziecko,ktore zje czekolade,sprobuje jogurtu czy zje cos z produktow gotowych typu hamburger,co prawda nie duzo,ale zawsze to to co wszyscybig_grin
    • niamn Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:31
      to juz trzeba byc absolutnie nienormalnym zeby dziecku takie atrakcje fundowac. Az zal serce sciska, ze publicznej srodki w sluzbie zdrowia ida na takie przypadki jak ty.
      • kulma.m Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:44
        Pociesze Cie, NIE IDA... mysle ze ida na duzo bardziej "chore" przypadki.
        ja, moje dziecko i maz, leczymy sie prywatnie i wlasciwie za kazda usluge placimy...
        A Pani z CZD ma prywatny gabinet gdzie za kazda wizyte place 100 zl, za badanie kalu na pasozyty i antygen lamblii tez zaplace prywatnie w SANEPIDzie, za IGE ogolne i specyficzne na mleko i roztocza rowniez...
        Ulzylam?
        • niamn Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:52
          dziekuje, ulzylas.
          tylko dziecka zal. ale moze moje wspolczucie dla twojego dziecka wynika z tego, ze sama latami chorowalam na AZS, nie zlicze wizyt i lekarzy, nie zlicze przeplakanych z bolu i swedzenia nocy, tego jak moj brat zakladal mi bandaze na rece (by ograniczyc skutki drapanie), szukanie specjalistow, dobrych rad udzielanych rodzicom, a potem mniej samej (bo przeiez kazdy Polak to lekarz, a sasiadka to prawie jak pani profesor alergologii). Rozumiem twoja niemoc, ale glupio zrobilas i tyle.
          • kunegunda32 Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:56
            Wyluzuj dziewczyno. Ja ją rozumiem i to bardzo dobrze. I nie kop leżącego bo to nieładnie!
          • estelka1 Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 23:29
            A ja się jakoś mocno nie dziwię autorce, czasem nerwy puszczają... A że nie było to najmądrzejsze, to sama wie. Ja do dziś współczuję mojej mamie tego, co przeszła ze mną. Też wiecznie się drapałam do krwi (AZS) i do dziś nie udało się znaleźć przyczyny dlaczego. A na początku lat 80-tych to żywność była stosunkowo mało przetworzona i ulepszona chemią. Co dermatolog z mamą się nakombinowali, tylko oni wiedzą. Ja sama pamiętam pranie moich ubrań wyłącznie w proszku dla dzieci albo płatkach mydlanych, wyrzucanie z domu pościeli z pierza, kwiatków z "puchatymi" liśćmi, zakazywanie mi jedzenia miliona rzeczy (których w tych czasach też w sklepach nie było za dużo) i ciągle nic. Bywało, że mama umęczona mną, moim marudzeniem, że siostra może zjeść to czy tamto, a ja nie, poddawała się. Zaostrzało się, potem lekko odpuszczało i tak w kółko. W okresie dojrzewania przeszło. Samo. I dobrych parę lat nic się nie działo. A po urodzeniu córki znów zaczęła się odzywać alergia. Na skórze sporadycznie, no chyba że za długo noszę biżuterię z niklem, albo trafię na jakiś felerny kosmetyk. Ale z mlekiem, orzechami, cytrusami, większością słodyczy, w tym z czekoladą, kiwi, mięsem muszę uważać. Zaraz zaczynają się katary, zapalenia spojówek, a nawet duszności. Niestety nadal nie wiem, co konkretnie mnie uczula. Przepraszam, orzechy ziemne i laskowe na pewno. A reszta to loteria. Czasem tak wygląda, jakby połączenie niektórych składników mnie uczulało. Każdy z osobna raczej nie.
      • krapheika Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:54
        trzeba byc zupelnie nienormalnym,by nie rozumiec jak dziecko cierpi na scislej diecie,poza tym oni tez placa na sluzeb zdrowia,wiec maja prawo z niej korzystac.
    • solejrolia Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 22:57
      Współczuję.

      a co dziecko może jeść w takim razie?
      bo czego nie może to już wiemy (pi razy drzwi)

      generalnie to starałbym się dawać jak najprostrze jedzonka.
      np.kalafiorowa- krem, i ogólnie zupy z warzyw, które może jeść.
      ziemniaki na różne sposoby typu zapiekane w piekarniku, frytki, placuszki, kluski ziemniaczane (pyzy, kopytka, śląskie). kasze i makarony, z sosami warzywnymi, z sosami mięsnymi, z klopsikami.jakieś pierożki. koktajle z owoców (mrożonki). jabłka pieczone w foli, ryż z jabłkiem, jakieś placuszki.
      masło może? - to ciasto francuskie na 100 sposobów. albo tarty. zapiekanki.

      natomiast wywaliłabym wszystko co przetworzone, raz i na zawsze. np. płatki śniadaniowe, parówki, wędliny z bóg wie czego.

      a może mała uczulona jest na gluten?
      • kulma.m Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 23:08
        No wlasnie gluten skorny jest ... malo prowadopodobny...
        Byl u nas etap na prawie samym miesie i "pyrach", ale i on nie pomogl na 100%, byly wypryski acz male.
        Co do najprostrzych to ja takie stosowalam, i pewnie bede stosowac. Pieke, robie klopsiki, gulasze, tylko ze moje dziecie probowalo juz i czekolady, i pomidora i roznych takich smacznych rzeczy, wiec ciezko jej wszytskiwgo teraz zabronic. Co do parowek, to Pani doktor pozowolila nam sprobowac... tyle ze ja dzis "sprobowalam" wszytskiego buuu...
        • setia Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 23:26
          daj spokój, wyluzuj. przechodziłam to wszystko z moimi dwiema alergiczkami i wszystkie te diety są gó... warte.
          powiem Ci, że bardziej od tego co uważasz za kluczowy alergen (ogórek (?!), czosnek, mąka itp) dzieicom szkodzą dodatki do żywności i jeśli ją zsypie to po dodatkach w parówkach, chrupkach Kangus itp. dlatego nie ograniczaj produktów, które dziecko spożywa, ale chemię która dodawaną do żywności, staraj się w miarę mozliwości wszystko robić sama.
          a już żeby ogórek kiszony komuś zaszkodził, to pierwsze słyszę...
          • kunegunda32 Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 23:30
            Mnie szkodzą i ogórki i kapusta kiszona. Pewnie chodzi o drożdżaki odpowiedzialne za proces fermentacji.
            • krapheika Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 23:36
              Raczej podobne kwasy jak w owocach cytrusowych,ale to moja teoria.Nie daje sie zwariowac AZS mojego dziecka i znalazlam metode skuteczna w 99%,on je co praktycznie wszystko co inne dzieci,a ja mam dziecko,ktore nie gloduje,bo prawda jest taka,ze jego dieta to glodowkowa byla.
              • kunegunda32 Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 23:42
                No u mnie po jednym pierogu z kapustą i grzybami to była masakra. Jak resztę mogę sobie od czasu do czasu pozwolić tak kapusta kiszona i glutaminian sodu są dla mnie niebezpieczne.
    • blekitny.zamek Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 23:21
      Nie martw się,wyrośnie. Wiem co przeżywasz,bo mam dwóch byłych atopowców,którzy jedzą w tej chwili wszystko.
      A na początku był nutramigen i dynia ze słoiczka.
      trzymaj się smile
      • solejrolia Re: Tsunami zywieniowe :) 29.11.10, 23:30
        o właśnie, dynia jest świetna.

        życzę zdrówka dla małej, dacie radę na pewno, w necie pełno jest przepisów, ważne, zeby nie jadła monotonnie. i jakoś powolutku wyrośnie.
        ( moja wyrosła, reagowała na zdecydowaną większość owoców, poza jabłkiem i morelą wszystko jej szkodziło, wszelkie konserwowane i przetworzone jedzonka, w tym parówki, wędliny, no i keczup, który odkąd spróbowała do dziś dzień może zjadać litrami. za to owoców do dziś nie je, bo nie lubi, a może nie potrafi się przelamać, nie ma nawyku, a może organizm nie domaga się, bo mu szkodzą? sama nie wiem.
        • myelegans Re: Tsunami zywieniowe :) 30.11.10, 04:57
          Nie poradze, bo alergika nie mam, ale moj 40-letni brat byl na bank alergikiem, ale do konca nie bylo wiadomo na co, bo obsypywalo go po: jajkach, czekoladzie, sliwkach, truskawkach, mleku itd, itp. W tamtych czasach do alergologow nikt nie chodzil.
          Brat zerny byl, i jadl nawet to co zakazane jak nie w domu, to w przedszkolu, na swietlicy i np. u .... sasiadow. Chodzil cale dziecinstwo w krostach, mama smarowala takim bialym mazidlem i dawala wapno.
          Przeszlo, teraz je wszystko.
          • verdana Re: Tsunami zywieniowe :) 30.11.10, 09:55
            Problem jednak w tym, ze dziecko nie sklada się tylko z alergii. Eliminowanie większosci produktów, bardzo systematyczne i konsekwentne powoduje, zę dziecko nie ma alergii, ale jest niedozywione. Mam wsród znajomych dwóch byl;ych alergikow, trzymanych przez kilka lat na wyjatkowo scislej, rygorystycznej dziecie (w jednym wypadku byl to praktycznie tylko ryż i banany).
            Obaj mają kłopoty zdrowotne, jeden także problem ze wzrostem - podobno spowodowany własnie niedozywieniem, gdy był mały...
    • an_ni Re: Tsunami zywieniowe :) 30.11.10, 11:19
      rece opadaja na taka glupote
      dziecko mozna bylo nakarmic na full czyms znacznie zdrowszym niz parowy, chrupki z miodem, sztucznym o tej porze roku pomidorem itd
      po co dieta? przeciez to gorsze katowanie jak jeden dzien zjesz wszystkie smakolyki a potem wracasz do "suchego chleba"
      • kulma.m Re: Tsunami zywieniowe :) 30.11.10, 11:34
        Bardzo prosze o jakies pomysly, czym ja moge tak fajnie nakarmic, zeby zjadla, smakowalo jej...
        Ja juz nie mam weny tworczej smile
        Nie moze zadnych przypraw (sol i ewentualnie pieprz), nie ma mowy o bazylii, oregano itp.
        Nie moze bialek jaj, mleka i przetworow, zadnych surowych warzyw poza salata (nie chce jej jesc), gotowane wszytskie poza selerem, pomidorem, papryka, pietruszka (tyle ze tez nie bardzo lubi te gotowane - wogole nie chce kalafiora, brokuly tak sobie, marchew przemycam, groszek wydlubuje).
        Moze surowe jablk,a gruszki i sliwki oraz przetwory z tych owocow (moja nie lubi nalesnikow, ani dzemow.. wiec moge sobie).
        Moze jesc kasze, ryz, makaron. Pieczywo - chleb zytni na zakwasie. Maslo roslinne. Najlepiej pieczone w domu wedliny (nie lubi ich bo sa suche). Kiszonek zadnych, miodu, czekolady.

        Nie no podrzuc mi kilka pomyslów please.
        • an_ni Re: Tsunami zywieniowe :) 30.11.10, 11:44
          no ale nie wykazalas sie wena dajac jej parowki
          nie moglas jej dac klopsika z miesa mielonego? zupa krem z tych warzyw, ktore moze jesc?
        • paszczakowna1 Re: Tsunami zywieniowe :) 30.11.10, 11:57
          >Maslo roslin
          > ne. Najlepiej pieczone w domu wedliny (nie lubi ich bo sa suche).

          Pasztet domowy próbowałaś? Nie musi być suchy (można dać więcej tłustego mięsa/słoniny), można też dołożyć warzyw.

          Makaron z mięsem i sosem pomidorowym? Fasolka szparagowa?
        • anik0987 Re: Tsunami zywieniowe :) 30.11.10, 12:05
          Kiedyś czytałam o diecie wg pięciu przemian i wiem, że wiele mam alergików ją stosuje. Niektóre chwalą sobie Ciesielską i jej zalecenia, ja trochę z niej czerpię, ale uważam, że jest zbyt ekstremalna (praktycznie zero surowych produktów). Nie wiem, czy wchodziłaś na forum alergie, tam pewnie coś poradzą. Na bazie kasz i ryżu oraz gotowanych warzyw i owoców można zrobić naprawdę fajne potrawy. Może na początek np. kasza jaglana z pieczonym lub duszonym jabłkiem (wszystko wymieszać) - jeśli może je jeść. W kuchni, o której piszę, stosuje się sporo przypraw - cynamon, kardamon, kurkumę, imbir, ale myślę, że początkowo można z nich zrezygnować i za jakiś czas próbować (one mają działanie rozgrzewające). Poszukaj przepisów na wędliny domowe (choćby pieczony schab), bo one naprawdę mogą być smacznesmile
          • hanna26 Re: Tsunami zywieniowe :) 30.11.10, 15:07
            Klopsiki w sosie chrzanowym. Gołąbki. Karkówka pieczona w plastrach marchwii i ziemniaków. Knedle ze śliwkami (o tej porze rzecz jasna mrożonymi). Frytki z patelni. Nie lubi naleśników, ale może lubi racuchy drożdżowe z jabłkami? Lubi zupy? U nas najbardziej porządany jest barszcz ukraiński i cebulowa.
            Rozumiem Twoją frustrację, ale nie trzeba chyba robić alergikowi uczty w postaci parówek i pomidorów z sezonie ziomowym. Jest tyle ciekawych, a przede wszystkimn zdrowych potraw.
          • aniqa13 Re: Tsunami zywieniowe :) 01.12.10, 00:02
            Moje dziecko wyleczyłam stosując dietę Pięciu Przemian według A. Ciesielskiej.
            Nie będę tu opisywać całej drogi jaką przeszliśmy, bo wcale nie chcę cię przekonywać, że jest to także twoja droga i tylko tak wyleczysz swoją córkę. W przypadku mojego syna zadziałało, a ty zrobisz jak zechcesz. Do napisania tego postu skłoniło mnie tylko wspomnienie swojej bezsilności i bezradności kiedy walczyłam z alergią synka. Pozdrawiam ciebie i córeczkę i życzę wam dużo siły.
            • kulma.m Re: Tsunami zywieniowe :) 01.12.10, 21:56
              Nie było mnie chwilke, glownie z powodu aury, oraz potrzeby zakupienia zimowych butów (wczoraj latalam po sniegu w takich damskich cieniutkich Nike'ach smile

              Aniqua mam szukac jakiejs ksiazki w zwiazku z ta dieta Pieciu Przemian? Czy raczej sa osrodki zajmujace sie tym?

              Podpowiedz wogole na czym to z grubsza polega.
              Bede wdzieczna
              • anik0987 Re: Tsunami zywieniowe :) 01.12.10, 22:36
                > Aniqua mam szukac jakiejs ksiazki w zwiazku z ta dieta Pieciu Przemian? Czy rac
                > zej sa osrodki zajmujace sie tym?
                Ja wprawdzie nie Aniqua, ale odpowiem. O diecie pięciu przemian sporo znajdziesz w internecie. Jest związana z medycyną chińską. Ogólnie chodzi o to, żeby odpowiednio oddziaływać na organizm poprzez pożywienie. W tym celu je się odpowiednie potrawy, odpowiednio przygotowane (najprościej mówiąc chodzi o dodawanie składników w odpowiedniej kolejności) oraz ich przyprawianie. Ciesielska napisała dwie książki: "filozofia zdrowia" i "filozofia życia". Oprócz całej teorii jest tam sporo przepisów. W odniesieniu do alergii chodzi o to, że dany produkt spożywany solo uczula, ale w połączeniu z odpowiednimi składnikami już nie. Kiedyś czytałam o tym spory wątek na forum alergie. Nie wiem, czy to działa, bo dziecka alergicznego nie mam. Ja nie stosuję się do tych diet ortodoksyjnie, ale sporo z nich zaczerpnęłam. U mojej małej chodziło raczej o wzmocnienie odporności i jak na razie widzę efekty (pół roku stosowania). Szerzej poczytasz sobie w interneciesmile Na początku trzeba poświęcić temu trochę czasu, ale jeśli nic u was nie działa to może warto spróbować.
        • niamn Re: Tsunami zywieniowe :) 30.11.10, 18:17
          1) platki owsiane z wkrojonym jablkiem, oraz innymi owocami, rozrobione na wodzie (nie moze mleka - na laktoze ma uczelnie, moze mleko bez laktozy dasz rade kupic, co z mlekiem sojowym?)
          2) kasza gryczana ze schabem/gulaszem domowej roboty
          3) wszelkie potrawy z dynii, zupy z warzyw (zupy krem bywaja bardziej atrakcyjne)
          4) warzywna "lazania" z makaronu/kaszy i warzyw - moze baklazan? cukinia?
          5) z tego co piszesz moze ryby - pieczona ryba z roznymi warzywami - np. mus z marchewki, mus z groszku
          6) risotto z groszkiem albo innymi warzywami
          8) musy owocowe na deser, albo podawane np. z platkami owsianymi
          9) salatka: makaron - brokul -jakies warzywo straczkowe (jak moze) - plus gotowane mieso - a moze zamiast miesa tofu (moze soje???)

          • kulma.m Re: Tsunami zywieniowe :) 01.12.10, 21:59
            Niamn
            - pije mleko ryzowe, i smakuje jej
            - kasze z gulaszami przerabiamy niemalze na okraglo, to samo tyczy sie pulpecikow, pieczenie itp. tyle ze jej sie to po prostu nudzi lub nie za bardzo smakuje.
            - ryb nie moze (to jeden z glownych alergenow w litanii)
            - groszek wydlubuje (musze robic puree)
            - owoce TYLKO jablka, gruszki i sliwki (choc ostatnimi czasy poje ja rowniez sokiem z czarnej porzeczki i jest ok)
            - soii na razie nie dajemy i nie testowalam

            Kilka pomysłow wykorzystam, najgorzej ze przyprawiac tego nie za bardzo moge sad
            • niamn Re: Tsunami zywieniowe :) 01.12.10, 22:26
              ja bym chyba jednak sprobowala dodawac soli do gotowania, ale wybor pozostawiam Tobie.
              - skoro Mloda nie ma uczuelenia na ryz, i lubi ryz(?) to warto sprobowac z roznymi rodzajami ryzu (brazowy, dziki etc.)
              - skoro nie ma uczulenia na gluten, to moze jakies takie azjatyckie noodle polubila, np. wymieszane z warzywami (byleby tylko te same noodle nie byly pikantne)
              - skoro nie ma uczulenia na groszek, to moze sprobuj z innymi straczkowami, np. soczewica
              - moze pieczone jablko z dzemem?
              - mozesz jej np. ugotowac gruszke w syropie, pycha!
              - Mloda moze ziemniaki?? - moze zapiekanke z warzywami (brokuky rozrobnij jak bardzo sie da, wowczas nawet osoby nie lubiace brokulow je polubia)
              - co z grzybami?
              - co z ogorkiem? ogorek to glownie woda, wiec allergenow to tam byc nie powinno.

              I ja bym Ci radziala sprobowac wprowadzac rozne produkty, tak wlasnie ja zaczelam postepowac jak juz nabralam rozumu w walce z AZS i alergia, plus odczulanie, i od kilku lat jestem tylko na prochach w sezonie, mam idealna skore (plus male blizny po sterydych), a pamiatka po tamtych latach sa moje zdjecia w swetrze i apaszce przy temperaturze 35stopni (tak sie wstydzilam swojej skory), plus kilka zdjec mojej skory podrecznikach do dermatologiismile

              ile lat ma Mloda? moze masc z kwasem bornym by jej zapodac, u mnie dzialal cudasmile
              • kulma.m Re: Tsunami zywieniowe :) 01.12.10, 22:36
                Teoretycznie z surowych warzyw mozemy tylko salate smile
                Ale ja juz i tak dlugo nie wyrobie na tej diecie.
                Wiesz po wykluczeniu mleka i bialka jaj widze sporo poprawe, cz nie jest idelanie.
                I po 6 tygodniach naprawde scislej diety zostaly mi dwa pomysly:
                - bylo to na bank mleko i jaja oraz olej slonecznikowy (teraz sprobuje sie przekwalifikowac na rzepakowy)
                - lub mleko, jaja i jednak pasozyty

                Tak czy inaczej zaczelam dzis podawac znowu probiotyki (wspominalam wczesnniej ze podawalam je z mlekiem krowim, teraz zaczne z ryzowym) to podobno nowa teoria w prowadzeniu alergi IGE niezaleznej.

                Ok teraz napisz jaki syrop do tej gruszki??
                - a ta zapiekanka z ziemniakami i brokulami?
                Dajcie jakies pomysly, ja jestem taki garkotluk peerelowski (uczylam sie gotowac patrzac na babcie) i wogole jakos nie potrafie sobie wyobrazic sosu do makaronu bez nabialu, pomidora...
                Z czego taki sos robic???

                Mala ma trzy lata.
                • niamn Re: Tsunami zywieniowe :) 02.12.10, 04:24
                  nie ma innej rady, obserwuj, obserwuj, obserwuj! na szczescie dziecko male wiec i tak pewnie by sporej ilosc produktow nie jadlo, przyprawia sie tez przeciez mniej dla maluchow.

                  1) gruszki:
                  syrop: woda plus cukier, w przepisach zazwyczaj podaja aby na 2 porcje wody daj porcje cukru - czyli 2 szklanki wody plus szklanka cukru, choc ja zazwyczaj daje mniej, zagotowac az sie cukier rozpusci,
                  wlozyc gruszki - mozna obrane, pokrojone na pol, wydrazone gniazdo, jak mozna nieobrane (wtedy w syropie mozna potrzymwac w lodowce i nie zbrazowieja).
                  gotowac 20-30 minut az bede miekkie
                  i tyle.
                  jak juz malej ugotujesz gruszki to wsadz do syropu cynamon, wanilie, godziki, albo inne przyprawy wedle uznania, mozna tez nieco czerwnego wina i ugotuj gruszki dla siebie i mezasmile)
                  a jak juz wyjmiesz gruszki to gotuj syrop na wolnym ogniu az zgestnieje i mozesz polac potem te gruszki albo inne przysmakismile

                  2) zapienka z ziemniakami - ja zrobilam bym tak: ugotowalabym ziemniaki w mundurkach, obsmarowala olejem, potem polozyla na to podgotowane i drobno pokrojone brokuly, potem na to jakies drobniutko pokrojone mieso lekko podsmazone, a calosc polala mieszanka zoltka z olejem.

                  a poza tym sos do makaronu mozesz zrobic a la carbonara, ale bez serasmile
                  podsmaz drobno pokrojony boczek, wrzucasz ow boczek do goracego, odcedzonego makaronu i surowe zoltka, beltasz az sie zolko zetnie i gotowe!

                  3) pieczone mieso z jablkami: podsmazyc mieso jakiekolwiek, oblozyc jablkami i piec

                  4) moze jej zrobic mikser jakis zdrowy koktajl: mleko ryzowe plus gruszka plus cukier plus kostka lodu (choc nie wiem jak to by mialo smakowac, bo nigdy nie pilam mleka ryzowego, jutro sobie kupie i przetestujesmile

                  ja na pieczeniu sie nie znam, ale na pewno sa jakis przepisy na bezmleczne ciasta tylko z zoltkami, moznaby z owocami podac (choc tez rozumiem, ile mozna jesc jablka i gruszkismile

                  Powodzenia!
        • mdro Re: Tsunami zywieniowe :) 01.12.10, 00:33
          A propos za suchego pieczonego mięsa - obsmażasz przed wsadzeniem do piekarnika? I wyciągasz zaraz po upieczeniu? - zostawione w piekarniku wysychają.

          Skoro może mięso, masło roślinne i źółtka, to pasztety domowe to dobry pomysł, można dodawać marchewkę czy inne warzywa. Moja mama robi w dwóch wersjach: "słoikowe" do smarowania i pieczone w blaszkach, mogę się spytać o przepisy.

          Ryż z podsmażanymi warzywami i kawałkami mięsa (taki a la chiński, tylko bez przypraw). Ryż z jabłkami albo duszonymi śliwkami (imbir może jeść?). Jak z mąką przenną? Bo może pierogi z rozmaitym nadzieniem? Jak z duszoną cebulą?
          • kulma.m Re: Tsunami zywieniowe :) 01.12.10, 22:02
            Nie obsmazalam nigdy, za to pieke w rekawie... i podlewam bulionem z jej zup. Moze za dlugo pieke, ale naszukalam sie w necie ile trzeba piec jaka czesc swinki smile i pieklam zgodnie z przykazaniem.

            Please popros mame o te przepisy na pasztety, brzmi niezle, moze nawet moj maz zje smile Wazne aby bylo samo zołtko, biez bialek.

            Make mozemy, cebule tez smile

            • a.va Re: Tsunami zywieniowe :) 01.12.10, 22:22
              Mój wypróbowany sposób na niewysuszone mięsiwo: nie piekę w rękawie, tylko w naczyniu żaroodpornym z pokrywką. Pierwsze 15 minut w otwartym naczyniu na najgorętszy piekarnik, potem zamknąć naczynie, obniżyć temperaturę do 170 st. i piec jeszcze 45 minut (to jest czas obliczony na normalny kawał schabu jak na pieczeń, jeśli pieczesz mniejsze, to oczywiście mniej). Podlej go wodą (nie musi być zupa) przed wstawieniem do piekarnika, a potem parę razy w trakcie pieczenia polewaj tym, co wyciekło. Po wyjęciu z piekarnika nie otwieraj brytfanki, tylko ok. 15 minut niech stygnie w zamkniętej. Może to coś pomoże smile
              • a.va Re: Tsunami zywieniowe :) 01.12.10, 22:25
                Można też podlać oprócz wody odrobiną oleju i potem tą mieszaniną podlewać w trakcie pieczenia - jest jeszcze bardziej mokre mięso po upieczeniu, ale ja nie stosuję, bo nie lubię niepotrzebnie dodawać kalorii. Jak możecie olej, to śmiało.
    • nisar Ty wisz co? 30.11.10, 15:26
      Gupiaś smile

      Jeśli dziecko jest uczulone np na pomidory, to obojętne czy dasz jej połówkę czy cztery sztuki, obsypie ją tak samo. Więc skoro już olałaś na ten dzień dietę, to bardzo dobrze, że dziecko się przynajmniej najadło ze smakiem różności, wysypka ta sama, a radości bez miara smile
      • pompea Badania na pasożyty 30.11.10, 18:11
        Warto zrobic dziecku badania kału (przynajmniej 3-krotne) na pasożyty. Często glista ludzka daje objawy naśladujace alergię. U dziecka mojej znajomej po kuracji na glistę cofnęły się całkowicie objawy alergii. Badania zresztą zasugerował alergolog.
      • kulma.m Re: Ty wisz co? 01.12.10, 22:49
        Chyba tylko to sklonilo mnie do dania jej tego wszytskiego na raz smile nawet nie wiesz jak sie cieszyla ze i tego treoszke i tego i jeszcze tego... wszytsko co uwielbiala jeszcze 10 miesiecy temu smile
    • na_pustyni Re: Tsunami zywieniowe :) 30.11.10, 18:26
      Kulma, pisałaś, że będziesz płacić za badanie kału w Sanepidzie. Jeśli chcesz zapłacić, to warto zrobić je w najbardziej wiarygodnym laboratorium czyli tu www.laboratoriumfelix.com/gabinet.html nie przestrasz sie adresu, tu sa opinie szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?&s.sm.query=kamirska&s.sm.forumXx=578&sf=tresc&s.sm.author=&s.sm.title=

      • kulma.m Re: Tsunami zywieniowe :) 01.12.10, 22:09
        A nie nie, ja sie nie przestrasze, bo moja alergolog sama zasugerowala SGGW smile i tamtejsza Klinike malych zwierzat smile Odradzala wszelkie ludzkie prywatne laboratoria.
        Drugim jej rzutem po SGGW, (ile ja sie tam na dzwonilam, zeby uslyszec ze badanie na antygen lamblii robi jeden lekarz i mam sobie dzwonic do niego do upeku, bo bywa w swoim gabinecie dwa dni w tygodniu smile byl Sanepid.
        Dlatego chcialam tam - choc dzodzwonic sie aby zapytac w co ta kupe na pasozyty, a w co na lamblie lapac to ciezka sprawa (ja sie jeszcze nie dodzwonilam) - i nie nie jestem ograniczona umyslowo, ale pojemnikow na kupki, siuski i inne wydzieliny teraz jest TYLE!!!! ze nie wiem czy w taki zwykly, czy z plytka i wogole.

        Dzieki za link smile bo moja wyobrazna na SGGW sie skonczyla smile
    • anik0987 a propos pomidorów 30.11.10, 20:48
      W pomidorach (i w różnych innych produktach, co warto sprawdzić) jest histamina. Nawet jeśli ktoś nie jest uczulony na pomidory, zawarta w nich histamina może wywołać reakcję pseudoalergiczną, czy jak się to nazywasmile Dlatego w diecie alergików lepiej takich produktów unikać, więc może w kolejnym "tsunami" akurat pomidory odpuść (i parówki ze względu na różne cudeńka, które się w nich znajdują), a poszalej z czymś innymsmile
      • kulma.m Re: a propos pomidorów 01.12.10, 22:14
        He he he, ale wez tu szalej z czym innym jak widze po objawach ze mleko krowie i kozie i bialko kurzego to pewniaki smile

        Czym mam ja nakarmic smile Czekolady w wiekszosci mleczne a nawet gorzkie zawieraja mleko, dzemow nie lubi, orzechów sie boje sama z siebie ....

        I tak zaszalalam, zakazanych prodkuktow dalam:
        - parowki
        - pomidory
        - miód
        - czosnek
        - ogórki kiszone

        Ja uwazalam ze raczej dalam czadu smile na miare mozliwosci nie graniczacej z TOTALNA juz glupota smile co innego dac cos czego pewna nie jestes, a co innego nafaszerowac mleczna czekolada smile
    • uullaa Re: Tsunami zywieniowe :) 30.11.10, 22:10
      No i nie wiem po co niektórzy sugerują kulmie.m badania na pasożyty. Przecież 99% matek uważa, że problem robali ich dzieci nie dotyczy. Niech się lepiej dziecię źle rozwija na jakiejś tam diecie. Kulma! Podaj córce dwie dawki Pyrantelum albo Vermoxu i zobacz cud na własne oczy. I nie pisz, że badania robiłaś. Wielkie "G" one wszystkie warte. Piszesz, że już trzy lata dziecko męczysz?
      • paszczakowna1 Re: Tsunami zywieniowe :) 01.12.10, 17:50
        Ta, cudowne leki na wszytko. Zwłaszcza i szczególnie na wątrobę.
      • kulma.m Re: Tsunami zywieniowe :) 01.12.10, 22:18
        Nie ja je mecze "dopiero" od 10 miesiecy smile a od 1,5 miesiaca mecze juz na maxa smile
        wczesniej mialam z deka olewajaca alergolog i leki dawala, uwazala stan za lagodny i to na tyle smile

        To mnie tylko dziwi, bo mala byla od urodzenia na NUTRAMIGENIE, po roku zrobilismy prowokacje i wszytsko bylo ok. Przez rok wcinala wszytsko, lacznie z czekolada, pomidorami i wogole tancem i spiewem, a okolo 2 urodzin zaczely sie wysypki (dodam ze przez caly ten rok chodzila do zlobka, wiec okazji na zlapanie przyjaciol roznych miala wiele).
        Powiedz ty mi tylko ktory lekarz da mi leki na pasozyty bez potwierdzenia ze to wlasnie to??
        • lacitadelle Re: Tsunami zywieniowe :) 02.12.10, 09:47
          Kulma, alergia może się pojawić (i zniknąć na szczęście też) w każdym wieku, ja dostałam jako nastolatka, mój tata po trzydziestce, brat od urodzenia. No i to, że z azsu na pewno się wyrośnie, to też niestety nie reguła, mam kolegę, który naprawdę strasznie się z tym męczy.

          U mnie rewelacyjne wyniki dało odczulanie, takie w zastrzykach, robione w szpitalu (żadne biorezonansy czy inne cuda), trochę to trwało, bo na kilka alergenów kluczowych, jeden to chyba pół do roku chodzenia na zastrzyki, po każdym trzeba siedzieć przez co najmniej godzinę pod gabinetem na wypadek zbyt silnej reakcji, ale poprawa jakości życia nie do przecenienia.
    • nangaparbat3 Re: Tsunami zywieniowe :) 30.11.10, 23:03
      Jako stara alergiczka dam se rękę uciąć, że alergia to psychosoma.
      I że im bardziej się tym jedzeniem przejmować, tym gorzej będzie.
      Z Twego zestawu obstawiam miód.
      Moze próbować stawiać przed dzieckiem bardzo dużo różnych potraw i niech sama wybiera.
      Z moich obserwacji wynika, że po odstawieniu slodyczy dziecko świetnie wie, czego potrzebuje i co mu dobrze zrobi, a co nie. Próbowałabym taką drogą smile
      • kulma.m Re: Tsunami zywieniowe :) 01.12.10, 22:27
        Jutro sie przekonamy czy dobrze obstawiasz smile bo ja od poniedzialku jestem hmm recydywistka smile hahahha
        Poniewaz wysypka byla naprawde mizerna jeszcze wczoraj dalam jej te kluchy z sosem pomidorowym, miesem mielonym cebulka, cukinia i czosnkiem smile oraz chrupy Kangus z miodem (swoja droga czy sztuczny miod moze uczulac????), zupy ogorkowej nie chciala, surowego pomidora jej darowalam smile parowek tez juz nie probowalam smile
        Znowu swiedzialy ja plecy i brzuszek smile
        Dzis dostala same kluchy z sosem (tym jak wyzej). To znaczy nie SAME kluchy przez caly dzien smile ale z niebezpiecznych produtów tylko to.
        Jesli jutro bedzie dobrze to ja z gotowanych pomidorow i czosnku nie zrezygnuje smile
        Zwlaszcza, ze z wielu warzyw alergeny mozna wygotowac, z jajek w odpowiedniej obróbce rowniez (dlatego moja alergolog zabronila tylko jajek na miekko, jajecznicy i jajek na twardo, w obrobionej formie teoretycznie moze jesc, ja na razie staram sie wykluczyc wogole), tyle ze nigdzie nie znalazlam czy pomidory tez tak maja (seler jest uparciuchem i z niego ani rusz nie wygonisz zlych substancji).
        Zreszta jak sama ma miec instynkt to powiem Ci ze nigdy nie lubila kakao, czekolade jak cie moge, ale kakao nigdy nie wypila smile a o te kluchy sama sie upomina i wcina jak zloto smile
        Dam znac jutro, czy to jednak te Kangusy czy pomidory smile
    • bri Re: Tsunami zywieniowe :) 30.11.10, 23:35
      Koszmar. Współczuję.
    • morekac Re: Tsunami zywieniowe :) 01.12.10, 23:36
      Musiałaś dawać jej to wszystko na raz?!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka