Czytałam właśnie wątek o psich spacerach na Małym Dziecku. Rozumiem że z psem trzeba wychodzić te 3-4 razy dziennie żeby nie być dziadem ostatnim. Co się dzieje w domach, w których ludzie normalnie pracuja? MATKI też? Czyli nikogo nie ma od 7.00 do 18.00. Są przecież takie domy, wiem bo obserwuje sąsiadów z psami. To wydawało mi sie normalne i spoko, myslałam ze psy tak mają

Nie znam się, nie mam psa (kotyyyyy)
Tak sie zastanawiam bo Mąż chce psa...........
Czyli poprostu nie spełniamy wymogów a ludzie to sadyści? Zawsze tak myślałam ale chce sie upewnić.