Dodaj do ulubionych

U źródeł siły

25.12.10, 21:34
W zasadzie niezły tekst, tyle tylko że większość moich stresów jako mamy malucha (2 lata) nie wynika z obaw o moje zachowania czy o rozwój malucha (rozwija się jak należy, czasem z czymś spóźnia czasem coś przeciąga ale się rozwija), ale z reakcji (a w zasadzie ich braku) tatusia/męża. Wpienia mnie to że ja przewiduję co się stanie za chwilę i raguję (w miarę możliwości i potrzeb) a on myśli co trzeba było zrobić chwilę po tym jak się stało!!! To mnie spala. Ale cóż, będę głęboko oddychać i żyć chwiląwink
Obserwuj wątek
    • extrafresh Re: U źródeł siły 25.12.10, 22:12
      Widziały gały co brały.
      • joanna35 Re: U źródeł siły 25.12.10, 22:38
        extrafresh napisał:

        > Widziały gały co brały.
        I od razu wszystko jasne....
      • stary.gniewny Re: U źródeł siły 26.12.10, 18:08
        extrafresh napisał:

        > Widziały gały co brały.

        Ujmijmy to tak: odpowiedzialna, normalna i rozsądna kobieta wyszła za nieodpowiedzialnego, nienormalnego i nierozsądnego partnera. Standard. I dalej też standard: zamiast zakomunikować swe żale partnerowi wylewa je na forum.
    • 3-mamuska Re: U źródeł siły 26.12.10, 18:29
      biala7 napisała:
      Wpienia mnie to że ja przewid
      > uję co się stanie za chwilę i raguję (w miarę możliwości i potrzeb) a on myśli
      > co trzeba było zrobić chwilę po tym jak się stało!!!
      A moim zdaniem robisz blad bo dziecko nie uczy sie na swoich bledach, tylko powtarza je bo nie wyciaga wnioskow bo ty interweniujesz.
      JAk 2 latek wlazi na krzeslo to mu pozwalam,i ja jak spadnie bedzie pamietac ze na krzeslo sie nie wlazi ale sie na nim siedzi.Oczywiscie jesli siedzimy na krzesle ktore stoi na betonie czy kafelkach to jestem blisko zeby zlapac zeby nie rozwalilo glowy.
      Za bardzo chronic dzieko nie mozna, bo niczego sie nie uczy,pomijajac sytlacje ulica czy okna czy ostre przedmioty,ale dzieci maja instynkt samozachowawczy i jesli sie go nie zaburzy nadmiernym ochranianiem to dziecko nie zrobi sobie krzwydy.
      Tekst jest swietny,i cala prawda.
      Zwlaszcza polskie kobiety, musza byc takie idealne spalaja sie bo dziecko musi byc zawsze odpowiednio ubrane dom czysciutki itp.
      Angielki nie raz ida rano z dziecmi do szkoly a w wozku czy za reke idzie mlodsze rodzenstowo z flaszka w pizamie, bo rano nie bylko czasu,i nie ma stersu ze co ze mnie za matka.Czesto widze jak 2-3 latki ida do szkoly w ubraniach uwazanych za przebieranki w ksiezniczki czy batany.
      Ostatnio ogladalm program o kilku metodach wychowania,od noworotka,i w pewnej metodzie juz roczniakowi dawali noz zeby kroil np.ogorka i wacle sobie rak nie pociely,oczywiscie odbywalo sie to przy doroslych.Babcki z innej metody to malo na zawal nie zeszly ,bo jak mozna byc tak nie odpowiedzialnym,ale to byly babeczki co kultywuja metode wychowania ze od noworotka dziecko spi samo o godzinie x kladziesz dziecko i wychodzisz zimny chow lat 50-tych.
      Nie odgadalam calego programu,wiec nie wiem jak te metody sie nazywaly i co to byl za program.
      CHodzi o to ze inne wychowanie nie czyni nas nieodpowiedzialnymi,poprostu inne prorytety.
      • slartibartfast Re: U źródeł siły 27.12.10, 20:55
        Jestem ojcem z tych zaangażowanych (wiecie - macierzyński, tacierzyński i wychowawczy w kolejce do żłobka). Wokół słyszę ochy i achy, jaki to ze mnie tatuś, ale sam katuję się gdy zapomnę nasmarować kremem małą buźkę przed spacerem albo gdy córcia grymasi przy obiadku, który pewnie ugotowałem niesmacznym... Dlatego dziękuję za ten artykuł smile

        Zgadzam się, że funkcjonuje w Polsce etos matki-polki, która panuje nad wszystkim w domu i widzę że to legenda. I to szkodliwa. Rzeczywistość ma bardziej naturalne oblicze i warto o tym pamiętać. Niestety, wiele Polek gubi się między tym ideałem a modelem rodzicielstwa partnerskiego. Jakże łatwo jest odpuścić mężowi jakiekolwiek działania przy dziecku i potem niewprawnego biedaka odsuwać od tej ciężkiej pracy, bo "nawet nie wie jak chwycić". Gwarantuję, że dla 99% mężczyzn będzie to zaproszenie do odpuszczenia sobie a później tylko poczucie krzywdy i frustracja z obu stron.
        Pamiętajcie o tym przyszłe mamy, działajcie od pierwszego trymestru ciąży!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka