"Nowe" dziecko

26.12.10, 19:05
Witam!
Od dłuższego czasu przeglądam to forum, jednak dopiero teraz potrzebuję opisać problem , który zaistniał w moim życiu. Dwa lata temu wzięłam rozwód z mężem i sąd przyznał mi prawo do opieki nad synem 12 letnim Michałem. Od półtora roku chodzę z Tadeuszem, pół roku temu wzięliśmy ślub. Mój ex nadal odwiedza mojego syna. A Michał jest szczęśliwy z Tadeuszem. Od pewnego czasu mam taką wielką potrzebę, aby mieć następnego potomka. I tu zaczyna się problem, bo Michał kiedyś w rozmowie ze mną powiedział, że z tego co słyszał młodsze rodzeństwo to coś strasznego i nie chciał by mieć takiego młodszego brata. Ja sama wychowywałam się z dwoma młodszymi braćmi - bliźniakami i sama w tedy wolała bym, aby oni zniknęli, bo byli dla mnie utrapieniem - musiałam się nimi opiekować zabierać wszędzie, gdzie ja szłam i w ogóle nie miałam prywatności. I teraz nie wykluczam, że Michałek będzie musiał się czasem opiekować nim, będzie płacz maleństwa i on straci też dużą część mojej uwagi, ale ja z mężem naprawdę bym chciała mieć następnego potomka. Co robić pomóżcie!
    • triss_merigold6 Troll n/t 26.12.10, 19:14
    • velumia Re: "Nowe" dziecko 26.12.10, 19:20
      Nie jestem trollem, naprawdę. To jest prawdziwa historia, a bardziej szczegółowo moja historia.
      • miaowi Re: "Nowe" dziecko 26.12.10, 22:16
        Jak na razie wyłania mi się jeden argument ZA: bo TY chcesz mieć następnego potomka.
        Na dodatek piszesz, że starszy będzie się czasem musiał zająć młodszym.
        On naprawdę nie ma powodu się cieszyć - nawet nie będzie miał pewnie więziz bratem, bo za duża różnica wieku,nie mówiąc o wspolnych zabawach.
        • mgla_jedwabna Re: "Nowe" dziecko 27.12.10, 00:40
          "Jak na razie wyłania mi się jeden argument ZA: bo TY chcesz mieć następnego potomka."

          Zakładając, że mąż również tego pragnie, jest to IMHO wystarczający argument. To, czy starsze dziecko chce mieć rodzenstwo, nie ma tu nic do rzeczy, ponieważ dwunastolatek nie jest osobą na tyle dojrzałą, aby decydować o powołaniu do życia następnej istoty ludzkiej. Czy gdyby domagał się brata lub siostry, uznałabyś, że mama i tata mają natychmiast zabrać się za produkcję takowego?

          Inną sprawą jest obarczanie starszego dziecka opieką nad młodszym. Autorka wątku sama wspomina fatalnie ten obowiązek, mimo to chciałaby wrobić swojego syna w podobną sytuację. A może by tak przyjąć do wiadomości, że dwunastolatek powinien:

          - uczyć się (chodzić do szkoły, odrabiać lekcje, chodzić na kółka zainteresowań, rozwijać pasje, uprawiać sport)
          - pomagać w domu stosownie do wieku i możliwości, przy czym to pomaganie ma być nastawione na przygotowanie do dorosłego życia, a nie na wygodę i wyrękę dla rodziców
          - poza tym potrzebuje też czasu wolnego na odpoczynek i regenerację sił oraz na kontakty towarzyskie (to też przygotowanie do dorosłego życia w społeczeństwie)

          Jak widać, opiekę nad młodszym rodzeństwem można w to wpasować pod warunkiem, że jest to pomoc okazjonalna lub krótkotrwała, żeby nie kolidowała z powyższymi (również z odpoczynkiem i zabawą!). Inaczej dziecko z autonomicznej istoty o własnych potrzebach zmienia się w użyteczny sprzęt domowy, nieco lepszy od niani elektronicznej.
          • velumia Re: "Nowe" dziecko 27.12.10, 09:49
            Oczywiście, że Michał będzie opiekował się rodzeństwem rzadko .
        • lila1974 Re: "Nowe" dziecko 27.12.10, 09:19
          Wspólne zabawy nie są tu żadnym argumentem.
          A więź można mieć i przy wielkiej różnicy - wiem, bo mam dużo młodszego brata.
    • gk102 Re: "Nowe" dziecko 26.12.10, 22:25
      Mnie się wydaje, że jeśli Wy z mężem chcecie mieć dziecko - to jest Wasza decyzja i ją realizujecie. Inne swoje dzieci informujecie a nie pytacie co by było gdyby...
      Wiadomo 12 latek nie chce, bo mu dobrze, bo jest jedynakiem, bo skupiacie wyłącznie na nim uwagę itp...
      Tylko po co go pytać o opinię? Spokojnie - on się dostosuje i będzie się cieszył z rodzeństwa, nawet jeśli od czasu do czasu poprosisz go o przysługę popilnowania.
      Mnie się wydaje, że ty - chciałabyś mieć drugie dziecko ale się boisz, więc winę zwalasz na starszego syna.
    • fabryka.lodow.napatyku Re: "Nowe" dziecko 27.12.10, 00:58
      zapytalam o zdanie mego meza Kazimierza, ale niestety, on nie ma zdania, wiec Ci nie pomoge
      • matsuda Re: 27.12.10, 08:58
        mój mąż, Eugeniusz ma takie samo zdanie jak Twój Kazimierz.
    • lila1974 Re: "Nowe" dziecko 27.12.10, 09:16
      Warto z nim rozmawiać, ale nie na zasadzie pytania go o zgodę, bo w tej kwestii to on decydować nie może. Warto mu pokazac plusy tej sytuacji - starszy zyska nieco więcej swobody, bo matka siłą rzeczy bedzie musiała uwagę podzielić na 2 tongue_out

      Chłopak ma 12 lat, zanim się obejrzy już go w domu nie będzie.

      Sama miałam brata o 11 lat młodszego - wcale nie był upierdliwy.
Pełna wersja