majka200
28.12.10, 11:54
Ale sobie wykrakałam. Ostatnio w pracy gawędzimy kogo policja zatrzymała ile mandatów itp, a ja stwierdziłam, że mnie to nie chcą zatrzymać od 5 lat mam prawko, a styczności z policją zero (w sumie dobrze). Na drugi dzień po tych pogaduchach dostaję wezwanie na komisariat (przestępstwo gospodarcze). Rachunek sumienia przez noc, ale nijak nie czuję się winna i idę się pytać co i jak. Okazało się, że jakiś czas temu wystawiłam na allegro żółwia czerwonolicego, którego kupiłam 2 lata temu normalnie z ogłoszenia (niestety małż wyjechał na dłużej i nie radzę sobie z wymianą wody w akwarium, a ono duże i ciężkie). Żólwika chciałam sprzedać za symboliczną złotówkę, ale na drugi dzień allegro anulowało moją aukcję ze względu na to, że nie można żółwiami handlować. Było to około 3-4 m-ce temu i zapomniałam o tym, później okazało się, że jednak małż wroci wcześniej i żółw nadal zostaje u nas. Aż tu takie wezwanie. Nie mam na tego żółwia żadnych dokumentów. Powinnam podobno zgłosić do UM że posiadam egzotyczne zwierzę i nie wolno takiego zwierzęcia sprzedawać bez jego dokumentów.Grozi mi od 3 m-cy do 5 lat, dzisiaj idę jeszcze spisać zeznania, zobaczę co i jak. Żartuję sobie z tego trochę, że przez naszego Filipa pójdę siedzieć, ale z drugiej strony trochę się obawiam. W naszym kraju wszystko możliwe. Radzili mi żebym poszła do znajomego weta i dostała zaświadczenie że to żółw dopuszczony do obrotu w PL. Ale ja z tych naiwnych i uczciwych co to nie chcą dać łapówki i nie chcą narażać na nieprzyjemności niewinnego człowieka (weta). W pracy mówią zebym pokombinowała, ale ja mam nadzieję uczciwością więcej zdziałam. Myślicie że faktycznie mogę mieć duże problemy?