triss_merigold6
19.01.11, 16:51
Zaznaczam z góry, że moje dziecko nie sprawia kłopotów w rozmaitych sytuacjach społecznych i towarzyskich: w kinie/muzeum/teatrze/gościach; podczas różnych wyjazdów; pobytu z dziadkiem/babcią; na treningach; zbiórkach zuchowych; kiedy inne dzieci przychodzą do nas etc.
No dobra, w centrum handlowym się nudzi śmiertelnie i nie jest dobrym towarzystwem na ciuchowe zakupy.
Z przedszkola wyszedł z opinią NIEŚMIAŁY.
Od września z zerówki płyną skargi i uwagi, czarne kropki, kartki - niemalże codziennie. Grupa mała, w porywach była do 20 dzieci (przeważnie mniej - widzę, bo dziecko odbieramy ok. 15). Uwagi dotyczą tego, że szturcha się z chłopakami, kotłują się na ziemi, siłują, przepychają, uderzony oddaje, potrafi zrobić minę albo burknąć pod nosem. Dziś pokazał pani pupę 4 (CZTERY) razy. Nie gołą.
Obszerne rozmowy z panią wyjaśniły, że: polecenia wykonuje, uczestniczy w zajęciach aktywnie, nie niszczy rzeczy (przyborów, zabawek), nie rzuca rzeczami, nie ucieka, nie hałasuje ponadnormatywnie, na placu zabaw zachowanie bez zarzutu. Nie używa wulgarnych słów.
Kropki, kartki etc. nie robią na synu juz żadnego wrażenia. Na mnie również nie.
Pani w rozmowie z eksem (on się przejmuje każdą uwagą) zasugerowała wprowadzenie w domu większej dyscypliny, systemu nagród i kar (kropki, chmurki, słoneczka etc.), czytanie bajek terapeutycznych.
IMO jak na sześciolatka-chłopca moje dziecko jest hiper normalne tylko pani sobie zwyczajnie nie radzi, a dzieci mają za mało ruchu (mówiłam). Skoro radzą sobie bezkolizyjnie dziewczynki druhny w wieku licealnym i gimnazjalnym, bez przygotowania pedagogicznego (syn był na całodniowych wycieczkach i zero uwag) to z panią jest coś bardzo nie halo.
Pani sprawia wrażenie mocno neurotycznej, delikatnej, szemrzącej cichym głosikiem dwadzieścia razy to samo bez efektów.
I co ja mam zrobić proszę e-matki, bo generalnie zwracanie uwagi na każdą dziecięcą duperelę i mnożenie uwag wydaje mi się nieskuteczne i bez sensu. Dziecko ma bardzo stały rytm dnia, śpi perfekcyjnie, nie gra na kompie, tv limitowane, fochy miewa standardowe, nie jest nerwowe ani agresywne. To jeszcze tylko semestr, a potem - uff - zmiana klasy i pani.