Dodaj do ulubionych

U ginekologa

21.01.11, 15:45
Tak z czystej ciekawości: idąc do ginekologa golicie się na łyse kolano czy jesteście zarośnięte niczym dżungla czy coś pośrodku? Albo jeszcze coś innego? I czy w ogóle są jakieś niepisane prawa co do ilości owłosienia łonowego podczas wizyty?

Bo mi raz się zadażyło być ogoloną na zero, ale czułam sie skrępowana mając wszystko jak na tacy. Innym razem byłam zarośnięta niczym dżungla i też mi jakoś tak nieestetycznie się wydawało (wiem że to idiotycznie brzmi wink ale takie były moje odczucia wink)

Jak to jst u was?
Obserwuj wątek
    • babunia_wygodka Re: U ginekologa 21.01.11, 15:48
      karolina17w napisała:

      > Tak z czystej ciekawości: idąc do ginekologa golicie się na łyse kolano czy jes
      > teście zarośnięte niczym dżungla czy coś pośrodku? Albo jeszcze coś innego? I c

      Pasemka i spiąć w koński ogon. W właściwie oczywiście w dwa, z lewej i prawej. Można zawiązać tez kokardy.

      • karolina17w Re: U ginekologa 21.01.11, 15:51
        babunia_wygodka napisała:

        > Pasemka i spiąć w koński ogon. W właściwie oczywiście w dwa, z lewej i prawej.
        > Można zawiązać tez kokardy.

        Nie lubię kitek, wole warkoczyki tongue_out
      • thegimel Re: U ginekologa 21.01.11, 15:54
        I brokat do tegosmile
        A tak na serio ja kiedyś dostałam opieprz za golenie się na zero, przy skłonności do stanów zapalnych się podobno nie powinno...
    • karolina17w Re: U ginekologa 21.01.11, 15:50
      Aż mi się przypomniało jak nie tak dawno temu czytałam o pewnej pani, która to chciała się upiększyć dla lekarza i psiknęła sobie jakimś odświeżaczem do higieny intymniej. Dopiero podczas badania, lekarz śmiejąc się, stwierdził, że jeszcze żadna się tak dla niego nie wystroiła - owa pani użyła brokatu, zamiast odświeżacza wink
      • wuika Re: U ginekologa 21.01.11, 15:54
        O matko, tak stary urban legend, że mamuty by go znały, gdyby chodziło do ginekologa suspicious

        W temacie: nie czuję potrzeby upiększania się, kiedy chodzę do lekarza. Idę w stanie dla mnie normalnym (nie, nie napiszę jakim tongue_out )
      • naomi19 Re: U ginekologa 21.01.11, 15:57
        O matko! big_grin
        Koszmar jakiś smile
        Dobrze, że lekarz z poczuciem humoru i rozładował napięcie.
      • krokre Re: U ginekologa 21.01.11, 19:45
        karolina17w napisała:

        > Aż mi się przypomniało jak nie tak dawno temu czytałam o pewnej pani, która to
        > chciała się upiększyć dla lekarza i psiknęła sobie jakimś odświeżaczem do higie
        > ny intymniej. Dopiero podczas badania, lekarz śmiejąc się, stwierdził, że jeszc
        > ze żadna się tak dla niego nie wystroiła - owa pani użyła brokatu, zamiast odśw
        > ieżacza wink

        Hahahahahaha. Oplułam monitor hahahahah
        • rosapulchra-0 Re: U ginekologa 22.01.11, 04:03
          stara, zardzewiała historia, urban legend smile
      • tyssia Re: U ginekologa 29.06.11, 13:17
        > chciała się upiększyć dla lekarza i psiknęła sobie jakimś odświeżaczem do higie
        > ny intymniej. Dopiero podczas badania, lekarz śmiejąc się, stwierdził, że jeszc
        > ze żadna się tak dla niego nie wystroiła - owa pani użyła brokatu, zamiast odśw
        > ieżacza wink
        Hahahaha big_grin Niezłe.
        Po za tym ciekawy wątek big_grin
    • lykaena Re: U ginekologa 21.01.11, 16:03
      Nie robię specjalnej fryzury intymnej dla ginekologa tak samo jak nie myję zębów wyłącznie specjalnie na okoliczność wizyty u stomatologa, a stóp dla podiatry.

      Noszę się tak jak na co dzień czyli krótko z przodu , dłużej z tyłu i wąsy na przedzie ...

      "..on silną dłonią złapał za mój kark i poprosił bym zaśpiewał jeszcze..."
    • dziub_dziubasek Re: U ginekologa 21.01.11, 17:35
      jak mam "fazę" golenia na zero to chodze ogolona, jak mam fazę na niegolenie to chodzę nieogolona. jakoś nie zwracam uwagi na tę kwestię.
      • krapheika Re: U ginekologa 21.01.11, 17:39
        Nie robie niczego dla lekarzabig_grin chodze tak jak zawsze, czyli bez jezabig_grin
        • onoma-topeja Re: U ginekologa 21.01.11, 17:49
          hahahahahha
          super watek
          yyy jakby tu powiedziec;bikini brazylijskie :p
    • angazetka Re: U ginekologa 21.01.11, 18:07
      Odpowiem tak, jak koleżanki wyżej: nie robię niczego specjalnie dla lekarza. Nie przejmuj się wizytą u gina, to lekarz jak każdy inny wink
      • gazeta_mi_placi Re: U ginekologa 21.01.11, 18:38
        U każdego innego lekarza ściągasz majty i odpowiadasz na pytania o kolor śluzu na majtkach?
        • memphis90 Re: U ginekologa 22.01.11, 08:31
          A co za róznica- śluz w majtkach czy śluz w nosie? Albo konsystencja kupy czy krew w moczu?
          • nutka07 Re: U ginekologa 29.06.11, 15:00
            Gazeta to chlop, on nie podchodzi normalnie do sprawy wink
    • ida771 Re: U ginekologa 21.01.11, 18:52
      może się jakiś ginekolog wypowie jakie są statystyki fryzurowesmile
    • alba27 Re: U ginekologa 21.01.11, 19:30
      Ja myślę, że taki ginekolog już się w życiu tyle naoglądał ,że mu wszystko jedno, ważne żeby było czystowink
      • akseinga Re: U ginekologa 21.01.11, 19:47
        Nie fryzuję się wyjątkowo z okazji wizyty u gina, idę z fryzurą codzienną czyli przystrzyżony pasek.
    • krokre Re: U ginekologa 21.01.11, 19:48
      Nie fryzuje sie dla ginawink Na co dzień "noszę" ogolone i z 3 dniowym zarostem hehehe
    • limes1 Re: U ginekologa 21.01.11, 21:34
      Ja różnie, czasem przycięta ma krótko. Ale a propos wyglądu, kiedys poszłam do gina w sukni balowej 4-częściowej. Był piatek, gin na 19-ą, bal na 20-ą. Za chiny ludowe bym nie zdążyła się wysztafirowac po ginie - a w planach cytologia i inne szykany. No to co - pełna gala fryzur, makijaży itp. W poczekalni - panie japy pootwierały, miłe recepcjonistki pogratulowały stroju. Gin wyszedł z gabinetu (po każdą swoją pacjentkę wychodzi) i aż się rozpromienił. Ja się mościłam na fotelu, a ten komplementy prawi, że suknia i w ogóle ( a z tafty suknia 3-częściowa: gorset, halka tiulowa "ciulowa" smile i spódnica właściwa oraz szal w torebce. pantofle i różne tam takie, a do tego krótka kurtka - futerko. ) - Normalnie nie wiem, gdzie patrzyć - on na to, a narządy do cytologii przygotowane smile więc pouczyłam, że tam, gdzie trzeba. Od tamtej pory zawsze pyta: a ta ładna suknia to kiedy? Dodam, że wtedy był karnawał. Tegoroczny jest długi, może znów się wybiorę...?
    • candyca Re: U ginekologa 22.01.11, 02:57
      Od lat niezmiennie-paseczek po srodku. Owszem,swiezo ogolona wokol smile
    • zawsze-soffie Re: U ginekologa 24.02.11, 15:25
      ja się golę zawsze więc i na wizycie bylo łysko a gin jak to zobaczył to miał taką zszokowaną minę jakby mi tam penis urósł.
      • matsuda nie ma co się dziwić weterynarzowi n/t 24.02.11, 15:27
    • czar_bajry Re: U ginekologa 24.02.11, 16:50
      idąc do gina mam taką samą fryzurę jak na co dzień- nie zmieniam dla niego uczesaniatongue_out
      Moją można do irokeza porównaćsmirk
    • dzoaann Re: U ginekologa 29.06.11, 13:42
      ide w swej fryzurze codziennejsmile
    • nanuk24 Re: U ginekologa 29.06.11, 14:28
      Ocho! Widze, ze wielkie wydarzenie sie u ciebie szykuje...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka