Czy są w ogóle takie czynności, za które można dziecku ZAPŁACIĆ?
Czy powinno ono wszystko wykonywać, o co rodzic je poprosi (oczywiście na miarę możliwości rozwojowych), bo rodzicom NALEŻY SIĘ (!

) pomoc?
Mam na ten temat swoją teorię, ale chciałabym najpierw poczytać Was, oczywiście jeśli ktoś zechce się podzielić swoimi przemyśleniami.