whitney85 23.01.11, 19:35 www2.rp.pl/artykul/598547_Nie-zadzieraj-z-matka-karmiaca.html Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ylunia78 Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 19:43 <Jak wyjaśniała dyrektorka montrealskiego centrum handlowego, klientki mogą korzystać ze specjalnych pokoi do karmienia. Jednak jeśli zdarzy się tak, że muszą lub chcą nakarmić dziecko w innym miejscu, nie powinno być żadnych problemów.> Zgadzam sie....Powinna byc mozliwość karmienia w takim sklepie.Jednakże jeżeli jest specjalny pokój do karmienia wolę pójśc do takiego pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia te pokoje sa tez do przewijania 23.01.11, 19:47 i sa 2, max 3 w caly centrum handlowym. w dni kiedy jest wiecej ludzi z dziecmi robi sie tam kolejka Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: te pokoje sa tez do przewijania 23.01.11, 20:01 Ja raz chciałam z takiego skorzystać- w pokoju dla matki z dzieckiem siedziała na sedesie (tak, był tam sedes) pani sprzątająca i była zbulwersowana moją próbą zakłócenia jej spokoju... Dziecko przewinęłam w wózku. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Re: te pokoje sa tez do przewijania 24.01.11, 09:40 Och, ja czekałam pod takim pokojem, po czym drzwi się otworzyły i ze środka wyszła dziewczyna z kolesiem zapinającym spodnie. Nie mieli za sobą żadnego dziecka i wyglądali na trochę spłoszonych gdy zobaczyli kolejkę pod drzwiami Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia czepiasz sie - oni mieli dziecko 24.01.11, 09:49 tylko bardzo malutkie. w fazie produkcji ze tak powiem ja na samo karmienie nigdy nie szlam do tego pokoju, ze 2 razy karmilam tam po przewinieciu, ale swiadomosc ze pod drzwiami moze ustawic sie kolejka dzieci ktorych nie ma gdzie przewinac dzialala na mnie zniechacajaco Odpowiedz Link Zgłoś
takisobienik Re: te pokoje sa tez do przewijania 24.01.11, 14:01 > Nie mieli za sobą żadnego dziecka _jeszcze_ nie ;p Odpowiedz Link Zgłoś
prigi Re: te pokoje sa tez do przewijania 24.01.11, 13:26 nie za bardzo rozumiem o co chodzi z tym sedesem. serio, bez złośliwości w moim mieście we wszystkich pokojach dla mamy z dzieckiem jest m.in. przewijak i sedes. przecież dzieci w pewnym wieku nie korzystają już z pieluch. chyba, że idea tych pokoi jest zgoła inna Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: te pokoje sa tez do przewijania 24.01.11, 13:39 Ja z sedesem w pokoju dla matki z dzieckiem zetknęłam się po raz pierwszy, ale nie o to chodzi. Bardziej o panią, która z tego przybytku korzystała, nie raczyła nawet zamknąć sobie drzwi i była sfochowana, że ktoś jej wchodzi i przeszkadza Odpowiedz Link Zgłoś
galwaygirl Re: te pokoje sa tez do przewijania 24.01.11, 22:52 a ja za kazdym razem korzystam z takich przewijakow, a z malym wiele miejsc juz ziwedzilam. nigdy nie napotkalam kolejki. i jakos nie wyobrazam sobie wyjmowac cyca przy publice. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 19:53 Jeśli wolisz - nikt nie broni. Ale wybór powinien należeć do matki - karmienie nie jest ani wstrętne, ani nieprzyzwoite, jeśli tylko karmiąca nie sprawdzi samodzielnie temperatury mleka, oczywiście. Ja miałam rozpinane sukienki i bluzki, wkładałam dziecko pod ubranie, moze coś tam było widać, pewnie niewiele, mało mnie to zresztą obchodziło. Natomiast żądanie skrywania się budzi we mnie uczucia mordercze, jak mało co. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 19:41 Ja starałam się nie karmić przy ludziach, bo MNIE to krępowało. Jak musiałam nakarmić np. na ławce w parku, to zakrywałam się pieluchą tetrową tak, że ktoś mógł się jedynie domyślać, że karmię. Nie przeszkadzają mi matki karmiące, raz jeden wydało mi się obrzydliwe, jak mama zanim podała pierś dziecku, wsadziła sobie do buzi i pociągnęła. Nie wiem, może sprawdzała, czy nie za ciepłe Tak, miała duuuży biust. Jednak porównanie karmienia piersią do wypróżniania uważam za grubą przesadę. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 21:27 "wsadziła sob > ie do buzi i pociągnęła. Nie wiem, może sprawdzała, czy nie za ciepłe" Powiedz że żartujesz Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: karmienie w sklepie 25.01.11, 00:22 > den wydało mi się obrzydliwe, jak mama zanim podała pierś dziecku, wsadziła sob > ie do buzi i pociągnęła. Nie wiem, może sprawdzała, czy nie za ciepłe Tak, mi > ała duuuży biust. uuaau Odpowiedz Link Zgłoś
gwen_s Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 19:52 jak dla mnie porażka!!! Nigdy chyba nie zrozumiem co kieruje kobietami, które chcą, pragną wręcz karmić w miejscach publicznych... dla mnie to jest zwyczajnie nieapetyczne! Ja jak gości miałam to wychodziłam do pokoju obok by nikt nie musiał na mnie patrzeć w tej sytuacji a co dopiero w CH i masa obcych ludzi! Odpowiedz Link Zgłoś
mona_mayfair Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 19:58 Ja tam parcia na karmienie publiczne nigdy nie miałam, ale też nie spotkałam się z przejawami agresji wobec karmiących matek. Zdarzyło mi sie karmić w skarbówce, w obuwniczym czy gdzie bądź, ale nie czułam się specjalnie komfortowo. Odpowiedz Link Zgłoś
japanunieprzerywalempanieposle Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 19:58 zapytam setny raz. czy tego mleka nie mozna do buteli sciagnac? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 20:02 Nie można. Ja ściągam max. 30 ml i to też nie zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: karmienie w sklepie 25.01.11, 00:24 podpisuję sie. u mnie laktator nie działał Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 20:06 Napiszę Ci, jak to było u mnie - bez problemu wykarmiłam dziecko piersią, ponad pół roku była wyłącznie na piersi, ale jak próbowałam ściągać, to po prostu nie szło. Kiedyś się spięłam, bardzo mi było potrzebne ściągnięte mleko. Męczyłam się cztery godziny i lekko ponad setkę mi się udało. Nie wiem, na jakiej to zasadzie, jak dziecko ssało, nie było problemu, ściągać się nie dało. To po pierwsze. po drugie - jak szłam z dzieckiem na spacer w lipcu, to głupotą byłoby brać mleko w butelce i dać to dziecku za dwie godziny, jak być może nie było już świeże, skoro można dać wprost z piersi i na pewno świeże, a problem mają tylko postronni. No, przepraszam, jak ktoś miał odruch wymiotny, to niech sobie rzyga na zdrowie, a ja mam to gdzieś. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 20:39 japanunieprzerywalempanieposle napisała: > zapytam setny raz. czy tego mleka nie mozna do buteli sciagnac? można ale po co? Odpowiedz Link Zgłoś
moni_ka30 Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 21:10 Mozna, ale dziecko karmione piersia na 98% butelki do ust nie wezmie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamabasia Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 09:19 Powiedziałabym że fifty- fifty. Odpowiedni smoczek i mozna karmić i piersią i butlą. Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 19:16 No jednak chyba nie zawsze. Obaj moi mieli smoczki w d... . Przetestowałam wiele rodzajów i nic. Nie było żadnej możliwości, żeby ich nakarmić z butli. Odpowiedz Link Zgłoś
daga_j Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 22:19 Odpowiedź - można. Ale wiele matek karmiących przystawia dziecko do piersi regularnie, ma na to czas, i mleka się produkuje tyle by było na czas tych posiłków, jak będziesz ściągać między posiłkami to piersi zwiększą produkcję, będziesz musiała częściej przystawiać czego dziecko może odmówić, to częściej ściągać i przestaniesz mieć czas na cokolwiek. Inna rzecz, że samo ściągnięcie mleka to z 20 minut, gdy nie możesz zająć się dzieckiem, to wygotowywanie butelek, w ogóle posiadanie takowych, posiadanie termosu, żeby mleko nie wystygło jak się pójdzie na zakupy, ryzyko, że mleko się zepsuje. O wiele szybciej, ekonomiczniej i bezpieczniej jest karmić dziecko bezpośrednio z piersi. Często też przyjemniej. Często też dziecko nie toleruje butelki, "bo jesteśmy na zakupach", ma to gdzieś i chce jeść z piersi. A jeśli kobiecie to nie przeszkadza, że sobie siądzie na ławeczce i w dyskretny sposób poda pierś dziecku, to czemu Tobie to przeszkadza? Te matki, które się krępują to sobie ściągną mleko w domu, albo przejdą na modyfikowane byleby tylko nie karmić publicznie, i proszę bardzo, jak chcecie, ale dajcie spokój tym matkom, które nie widzą problemu w nakarmieniu dziecka choćby publicznie. Pisałam też już ze sto razy, że najczęściej wcale tego cycka nie widać, bo dziecko zasłania, pieluszka tetrowa, czy kocyk, ubranie, nikt nie musi wystawiać całego cycka na wierzch, a co tu któraś dziewczyna napisała o matce, która najpierw pociągnęła z własnej piersi i potem podała dziecku to faktycznie obrzydliwe i jest to wystawianie cycka publiczne, ale widocznie ta matka jakaś dziwna była. Ja karmiłam dyskretnie i nie było z tym problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 08:44 japanunieprzerywalempanieposle napisała: > zapytam setny raz. czy tego mleka nie mozna do buteli sciagnac? nie mozna jak sie karmi piersia to nie butelką zarzadzenia unii europejskiej sa takie, zeby kobietom umożliwiac w przestrzeni publicznej swobodne karmienie dziecka no ale to nie europie bylo jak rozumiem tam podejscie do karmienia jest inne zgoła akcja bardzo brawo, Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 19:58 moofka napisała: > zarzadzenia unii europejskiej sa takie, zeby kobietom umożliwiac w przestrzeni > publicznej swobodne karmienie dziecka A ktore to zarzadzenie, mozesz paragrafik i linke do tego podac? Bo nie pierwszy raz slysze o zarzadzenie UE wymyslonym sobie...swoje droga dziwne to zarzadzenie skoro sa w UE panstwa gdzie karmienie publiczne moze wiazac sie z mandatem Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 20:13 Infant and young child feeding standard recommendations for the European Union wyguglaj sobie tekst jest dostepny Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 20:20 Dla ścisłości - to nie jest zarządzenie, tylko zalecenie. A z zaleceniem można sobie - wiadomo, co zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 20:23 az tak sie nie zaglebialam, podobnie nie pamietam jak jest z reklamami mleka poczatkowego czy zarzadzenie czy zalecenie w kazdym razie stanowisko jest jednoznaczne i raczej sie czlonkowskie panstwa stosują Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 20:32 Zarządzenie i zalecenie mają zupełnie inny wydźwięk. Jeśli chodzi o reklamę mleka początkowego - wyjątkowo durna dyrektywa. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 20:44 nie mnie oceniac czy durna czy nie o ile pamietam u jej podstaw leza bardzo nieetyczne dzialania koncernow mlekodajnych (nestle?) zarzadzenie, zalecenie, czy standardy dają jakis obraz postepowania w cywilizowanych krajach Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 21:00 U jej podłoża leży też założenie, że kobiety to idiotki i masowo rzucą się na mleko początkowe, kiedy tylko dowiedzą się, że istnieje. Co do zaleceń i zarządzeń, WHO raczej nie ma dobrej opinii. Może i działa przeciw nieetycznym działaniom koncernów mlekodajnych, ale za to chodzi (chodziło?) na pasku koncernów farmaceutycznych. Dno, tak czy siak. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: karmienie w sklepie 25.01.11, 08:33 kawka74 napisała: > U jej podłoża leży też założenie, że kobiety to idiotki i masowo rzucą się na m > leko początkowe, kiedy tylko dowiedzą się, że istnieje. a nie jest tak kawko? pomijając już kwestie mleka takiego czy innego matkom mozna zrobic sieczke w glowie w kwestii szczepien, diet 'karmiacych' itd itp kazda powtarza jak papuga mity gdzies kiedys zaslyszane a dlaczego tak a nie inaczej nikt konkretnie nie powie reklama ksztaltuje wzorce pielegnacji i zywienia rowniez ile procent wierz w to ze aktimel poprawia odpornosc na przyklad? a to zwykly przeslodzony mleczny plyn, z chemia > Co do zaleceń i zarządzeń, WHO raczej nie ma dobrej opinii. Może i działa przec > iw nieetycznym działaniom koncernów mlekodajnych, ale za to chodzi (chodziło?) > na pasku koncernów farmaceutycznych. Dno, tak czy siak. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: karmienie w sklepie 25.01.11, 21:19 > > a nie jest tak kawko? Moim zdaniem nie jest. Bo trzeba być ślepym i głuchym, żeby nie wiedzieć, że istnieje mleko z cyfrą '1', skoro bywa się w sklepach, ma dostęp do internetu i nie mieszka na pustyni. Zawracanie dupy z tym zakazem. Po własnych i cudzych doświadczeniach wnioskuję, że w Polsce największym problemem jest ignorancja personelu medycznego i stwarzanie wokół karmienia piersią atmosfery strachu i przymusu. Jestem pewna, że gdyby obie te sprawy zostały rozwiązane, liczba karmiących zwiększyłaby się znacząco. kazda powtarza jak papuga mity gdzies kiedys zaslyszane > a dlaczego tak a nie inaczej nikt konkretnie nie powie O to to. Tylko, jak sądzę, masz co innego na myśli ;p rowniez > ile procent wierz w to ze aktimel poprawia odpornosc na przyklad? Nie mam pojęcia, ja nie wierzę, jak w żadne sztuczki magiczki zresztą. Wierzę natomiast we własny zdrowy rozsądek. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 20:59 moofka napisała: > w kazdym razie stanowisko jest jednoznaczne i raczej sie czlonkowskie panstwa s > tosują Dziwne co powiasz, bo w niektorych panstach czlonkowskich za karmienie w miejscach publicznych mozesz dostac mandat Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: karmienie w sklepie 25.01.11, 20:44 > Dziwne co powiasz, bo w niektorych panstach czlonkowskich za karmienie w miejsc > ach publicznych mozesz dostac mandat A tak konkretnie to w ktorych? Bo google nic na temat nie mowi, wiec podaj wiarygodne zrodlo. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: karmienie w sklepie 26.01.11, 00:17 turzyca napisała: > > A tak konkretnie to w ktorych? Bo google nic na temat nie mowi, wiec podaj wiar > ygodne zrodlo. Pogooglowalam i wyszło mi ze się prawo od 2008 zmieniło w UK. Nie sledzilam bo mnie to już nie interesowało. Fakt faktem do 2008 było to nielegalne,a teraz można karmić tylko dzieci do 6 mies, sorry za wprowadzenie w blad www.timesonline.co.uk/tol/life_and_style/health/article4139093.ece Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 20:47 moofka napisała: > Infant and young child feeding standard recommendations for the European Union > wyguglaj sobie tekst jest dostepny No widzisz...mnie sie nie chce googlowac za czyms czego nie ma. Ale skor twierdzisz ze cos takiego jest to podaj gdzie to jest Swoja droga...wygooglaj sobie - to wlasnie taka standardowa odpowiedz tych ktorzy twierdza ze takie jest prawo, zarzadzenie UE Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 21:01 moofka napisała: > no mowie ze jest > sama czytalam Wiec wygooglaj i podaj Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 22:03 > Wiec wygooglaj i podaj nie wiem, czy to jakis podstep, czy co... ja sobie wygooglalam, bo az mnie zaciekawilo, o co chodzi (z tym googlowaniem...) jest? nie ma? jest? nie ma?... www.iblce-europe.org/Other/european_blueprint.htm no wyglada na to, ze jest, ale pewnie sie nie znam... Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 23:19 kura17 napisała: > nie wiem, czy to jakis podstep, czy co... > ja sobie wygooglalam, bo az mnie zaciekawilo, o co chodzi (z tym googlowaniem.. > .) > jest? nie ma? jest? nie ma?... > > www.iblce-europe.org/Other/european_blueprint.htm > no wyglada na to, ze jest, ale pewnie sie nie znam... Chyba jednak nie to wygooglowalas co trzeba, szukaj dalej - ja jak na razie widze zalecenie, rekomendacje, a jakos zarzadzenia unii europejskiej nie Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: karmienie w sklepie 25.01.11, 11:30 a to Ty sie czepiasz znaczenia slow, a nie faktu, ze dokument o tym TYTULE istnieje. zupelnie niejasno sformulowalas swe zarzuty to zupelnie co innego, nie interesuje mnie nie mam zamiaru niczego szukac Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: karmienie w sklepie 25.01.11, 19:05 kura17 napisała: > a to Ty sie czepiasz znaczenia slow, a nie faktu, ze dokument o tym TYTULE istn > ieje. > zupelnie niejasno sformulowalas swe zarzuty > to zupelnie co innego, nie interesuje mnie > nie mam zamiaru niczego szukac Widzisz weszlas miedzy wódkę a zakaske...i nie wiesz o czym mowa a się rzucasz. Moofka twierdziła ze jest zarządzenie UE..a jakoś nie potrafi podać do niego linka. To co wyszukalas ty czy ona to jedynie zaleceniem,żadne prawo...nie moja wina ze niektórzy nie widza różnicy miedzy jednym a drugim. Powtórzę wiec lopatologicznie-zarządzenia nie ma.Szukać nie musisz..mnie się tez nie chce bo wiem ze nie ma > Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 08:51 > czy tego mleka nie mozna do buteli sciagnac? Ale po co komplikować proste rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 13:58 Nie zawsze się da. No i bez sensu jest ściągać, a potem się stresować, czy się nie zepsuło, skoro można podać świeże. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 17:03 Nie można, po to sobie mleczne cycki zostawiałam, żeby flachy wszędzie nie targać ze sobą. Na tym między innymi polega karmienie piersią. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 19:58 Może je to podnieca? Są osoby, których bardzo podnieca świadomość, że ktoś może ich nakryć na seksie i ich obserwować, może tak samo niektóre matki podnieca świadomość, że ktoś obcy patrzy na nie podczas karmienia? Na świecie dużo różnych zboczeń jest przecież. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 20:48 > ? Na świecie dużo różnyc > h zboczeń jest przecież. No, na przykład gawędziarstwo erotyczne, polegające na przypisywaniu seksualnych podtekstów różnym, zupełnie od ich wolnym czynnościom. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: karmienie w sklepie 25.01.11, 00:23 dżizas, ale co jest nieapetycznego w niemowlęciu jedzącym mleko? a dorosły jedzący frytki też Cie obrzydza? czy tylko niemowlaki sa "obrzydliwe"? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 20:05 I bardzo dobrze. Gdzie jak gdzie, ale w sklepie z artykułami dla dzieci, wizyta kobiety z maluchem wymagającym kp jest jak najbardziej zrozumiała i na miejscu. Co do "pokoi do karmienia"- spotkałam się z takim tylko raz, w usc, gdzie rejestruje się noworodki, odbiera pesele itd. W CH od biedy są miejsca do przewijania, z reguły śmierdzące, wyposażone wyłącznie w przewijak i umywalkę, i najczęściej zamknięte na głucho. W takich warunkach nie zamierzam karmić dziecka, ja też nie jem w toalecie. Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 20:29 W CH Forum w Gliwicach wypłoszyliśmy z pokoju dla matki i dziecka migdalącą się parkę nastolatków.Zapomnieli się zamknąć od środka. Na Śląsku korzystałam jeszcze z takich pomieszczeń w Silesii w K-cach - nie wiem czy miałam pecha, ale był straszliwy syf. Fajnie było w M1 w Bytomiu i w Ikei w K-cach. Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 20:55 H&M, Peek Cloppenburg,C&A,lotniska, dworce, centra handlowe, wszystkie z pokojami do przewijania i karmienia,na co karmic publicznie skoro sa miejsca do tego? o ile jeszcze niemowlaka mozna przykryc pielucha lub wsaszic pod bluzke, to takiego trzy latka nie, a widok trzy latka ciagnacego cyca jest mega obrzydliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
kawad Re: trzylatka, n/t 23.01.11, 21:15 Co do trzylatka to nie ma musu karmić go w sklepie piersią, prawda? Takie dziecko spokojnie może zjeść coś innego. Nie przeginajcie. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: trzylatka, n/t 23.01.11, 21:21 Absurd. Piersią na żądanie karmi się noworodka, niemowlaka może do pół roku max. Potem nie ma powodu żadnego już. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: trzylatka, n/t 24.01.11, 06:55 Absurd oczywiscie. Ale w watku o publicznym karmieniu musi, no musi sie pojawic zarowno ten 3latek karmiony piersia jak i matka z wywalonym do pasa cycem przy stole w restauracji lub w ruchliwym pasazu handlowym. Toz to klasyka forum Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: trzylatka, n/t 23.01.11, 21:23 Nie ma musu, ale ja takowe matki widzialam.W jednej sytuacji chlopczyk krzyczal "mama cycy" i doslownie matke rozbieral, w drugiej po prostu babka siedziala i karmila. I nie, to nie byly az tak bardzo wyrosniete niemowlaki Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: trzylatka, n/t 23.01.11, 21:49 Jak nie grubasy opychające się frytami i sześcioma deserami to matki karmiące w sklepie trzylatki (dobrze, że nie ośmiolatki). Albo konfabulujesz, albo masz szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: trzylatka, n/t 23.01.11, 22:06 Rozumiem, ze grubasa nigdy na oczy nie widzialas bo do tzrylatkow moglam miec pecha, chociaz w sumie 2przypadki na tyle lat zycia to nie jest az tak duzo Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: trzylatka, n/t 24.01.11, 09:12 Też często widzę spasionego małolata trzymającego w ręku colę albo inne śmieciowe żarcie, też konfabuluję? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: trzylatka, n/t 24.01.11, 10:43 > też konfabuluję? Może. Chyba sam wiesz najlepiej, prawda? Ja widzę osoby bardzo grube (sama mam nadwagę) ale nigdy nie widziałam takiej osoby jedzącej ileś tam deserów. Tak samo jak nie widziałam trzylatka karmionego mlekiem matki. Ba, nawet niemowlęta widzę rzadko karmione w miejscach publicznych piersią. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: trzylatka, n/t 24.01.11, 10:54 > Ba, nawet niemowlęta widzę rzadko karmione w miejscach publicznych piersią. No ja też praktycznie nie widuję matek karmiących dzieci piersią i zmieniających im pampersy w centrach handlowych, a mieszkam w dużym mieście i codziennie chodzę na zakupy. Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: trzylatka, n/t 24.01.11, 11:40 Ja nigdy nie spotkalam lysego, a sa, i co mam napisac, ze nie ma lysych, bo takowego nigdy nie widzialam? Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: trzylatka, n/t 24.01.11, 19:47 "kochanie" to sobie dla meza zostaw Odpowiedz Link Zgłoś
daga_j Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 22:28 E, to i mnie się nie podoba. Publiczne karmienie piersią uzasadniam tylko u dziecka nie przyjmującego innych pokarmów. Starszemu można dać soczek, inne picie, wodę, albo coś do jedzenia, według mnie nie ma potrzeby nawet rocznego karmić piersią powiedzmy 3 razy dziennie. W tym wieku jak dziecko je z piersi te 3 razy dziennie to bym w środku dnia nie wychodziła raczej, żeby zjadło w domu, ale przy dziecku chodzącym, bawiącym się na placach zabaw itd. nie ma chyba sensu utrudniać sobie życia środkowodziennym karmieniem piersią? Jak ktoś chce karmić długo proszę bardzo, ale wtedy konieczność przystawienia do piersi w centrum handlowym nie jest wystarczająco uzasadniona. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia ale czy to jest jakas zbrodnia? 24.01.11, 09:53 jakies mniejsze zlo, ze musi byc szczególnie uzasadnione? nie ma potrzeby jesc w vcentrach handlowtych - przeciez mozna zjesc obiad w domu... Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: ale czy to jest jakas zbrodnia? 24.01.11, 11:42 Chetnie zjem w domu, z tym, ze nie mam kuchni, bo jest remont Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia Re: ale czy to jest jakas zbrodnia? 24.01.11, 13:41 a ja chetnie karmie w domu, ale jak jestem z dzieckiem w miescie (co oznacza dla mnie niezmotoryzowanej wyprawe na cały dzień najczescie to karmie kiedy dziecko tego potrzebuje Odpowiedz Link Zgłoś
nople Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 09:27 Niemowlę- ok, oczywiście. Ale trzylatek karmiony piersią w miejscu publicznym? Przecież duuuużo młodsze dzieci są w stanie zjeść coś zupełnie innego w sklepie, nie muszą być karmione piersią. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 14:00 Karmienie publiczne dotyczy niemowląt - starsze dziecko spokojnie może zjeść co innego, a jeśli jest jeszcze karmione, zjeść w domu. Choć raz zdarzyło mi się prawie dwulatkę karmić na spacerze na polach siedząc na brzegu rowu - spacer wypadł dłuższy niż zakładałyśmy i picie nam się skończyło. Odpowiedz Link Zgłoś
eilian Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 20:52 No i bardzo dobrze. U nas przydałby się jeszcze protest przeciw zbyt ciasnym przejściom między regałami w sklepach, tak że się wózkiem nie idzie przecisnąć (co zwłaszcza w sklepach dzieciowych jest kuriozalne po prostu). Odpowiedz Link Zgłoś
whitney85 Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 00:33 Tak, z tymi upchniętymi do granic możliwości sklepami się zgadzam. I bez wózka trudno się przecisnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
niezwykladziewczyna Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 21:38 Kompletnie mi to nie przeszkadza, a nawet jeśli by przeszkadzało odwróciłabym głowę. Przecież posiadam szyję. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 09:11 Masz rację, jak pijak sika pod murkiem też można skorzystać z szyi, jak widzisz psią kupę też możesz użyć szyi itp. To świetne rozwiązanie wszelkich społecznych problemów. Nie podobają Ci się grafitti napisane na murze przez małolatów-używasz szyi, nie podoba Ci się para spółkująca na w parku na ławce- używasz szyi, nie podoba Ci się pijak robiący kupę publicznie (też naturalna potrzeba) korzystasz z szyi... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 13:43 Och, to było aż dziwne, że nie padło jeszcze porównanie kp do robienia kupy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 17:06 a czy dziecko ciągnie mleko z twojego cycka? nie. Z publicznego cycka? też nie. A może zdarzyło ci się wdepnąć butem w cycek matki karmiącej i potem ten but ci "smierdzial" mlekiem? Odpowiedz Link Zgłoś
daga_j Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 22:05 Protest całkiem słuszny i pomysłowy. Ja jestem też za tym by wolno było karmić piersią praktycznie wszędzie, to już kobieta powinna zdecydować czy nie przeszkadza jej wzrok obcych osób, czy to miejsce jest bezpieczne i odpowiednie. Pomijam przypadki gdy ewidentnie nie jest, wiadomo, podczas jazdy samochodem, na karuzeli (!), no takie ekstremalne przypadki to nie. Uważam, że nie należy publicznie się obnażać czyli ot tak sobie zdejmę bluzkę bo chcę powietrzyć piersi w centrum handlowym, to nie, ale gdy chodzi o karmienie, gdzie buźka dziecka praktycznie pierś zasłania, a gdy do tego jest pieluszka tetrowa wokół, specjalny biustonosz, to nie nazywam tego obnażaniem się, bo cycka nie widać, i jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 22:29 Nic. Ja karmiących matek po prostu nie widzę, dopiero czasem po chwili się orientuję, że dziecko je, a nie się przytula - chyba, że matka uznaje za stosowne rozbierać się od pasa w górę, wtedy trudno nie zauważyć ;p Pan sprzedawca najwyraźniej był bardziej spostrzegawczy ode mnie. BTW rozwiązanie z pokoikami dla matki z dzieckiem jest cudowne. Jedna siedzi i karmi wciśnięta w kanapę, druga zakłóca ten rozkoszny obrazek, bo dziecko zrobiło kupę i trzeba zmienić pieluchę. Fantastycznie. A byłoby to dużo prostsze, gdyby nie obawa przed karmieniem publicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 13:45 > BTW rozwiązanie z pokoikami dla matki z dzieckiem jest cudowne. Jedna siedzi i > karmi wciśnięta w kanapę, Kanapę? To są miejsca do kp wyposażone w kanapy??? Gdzie? Myślałam, że standardowe wyposażenie to stołek bez podłokietników w klitce koło wc. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 14:16 Warszawa, Wola Park. Jest niewielka kanapa do posadzenia tyłka. A że znalezienie osoby, która posiada klucz do tego raju, graniczy z cudem, to już inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 22:42 Ogólnie mi nie przeszkadzają żadne mamy karmiące piersią w miejscach publicznych, w sklepach, na mieście czy gdziekolwiek, ale ja powiem, że przydałoby się zrobić jakiś protest przeciwko nachalnej propagandzie karmienia piersią. Karmiąc dziecko butelką przecież nie robi się mu żadnej krzywdy... Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: karmienie w sklepie 23.01.11, 22:59 To zalezy - jak je do karmienia bierzesz na ręce i przytulasz do siebie, to może i nie (że pomine całą kwestię przeciwciał). Ale wiele osób karmi dzieci nie wyjmując ich z wózka czy łóżeczka - i to czyni wielka różnice. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 08:39 chodzi mi po prostu o prawo do wyboru. Niestety w szpitalach, w szkołach rodzenia nawet nie pozostawia się kobietom cienia możliwości.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamabasia Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 09:17 Nie opowiadaj głupot, namawia się na karmienie piersią ale nikt nie odmówił moim noworodkom i wszystkim innym które wtedy z nami przebywały butelki z mlekiem modyfikowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 19:22 Zawsze jest przekret w jedną ze stron. Mnie przyniesiono dziecko od razu z butelką. I wmawiano (lekarze) że po dwóch kroplówkach i cesarce nie mam szans na karmienie. Po prostu nie przyjełam do wiadomosci - chociaż faktem jest, że przez pierwsze 10 dni pokarm kapał po kropelce i musiałam dokarmiać z butli. Odpowiedz Link Zgłoś
mamabasia Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 09:16 Wyobraźni mi brakuje- jak można karmić piersią nie wyjmując dziecka z wózka? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: karmienie w sklepie 25.01.11, 19:15 Podłącza się taki dren, przez specjalny otworek w bluzce, wykończony gumą ściścle przylegającą do drenu, żeby nikt nawet kawalątka cyca przypadkiem nie zobnaczył. No i ten dren do butelki, butelką karmisz. Odpowiedz Link Zgłoś
changeone Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 08:06 Brawo! Choć nie jestem zwolenniczką publicznego karmienia, to jednak jestem za tym by matka mogła swobodnie karmić be zotwierania jap przez przecodnió i głupich komentarzy. Ale też miałabym prośbę do karmiących: można robić to tak by było widać jak najmniej, no nie? Sama karmiłam bardzo długo, chyba najbardziej publicznie w samochodzie a i tu przykryłam pieluszką to co trzeba Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 19:26 Czy ja wiem - karmiłam i na ulicy, siedząc na schodach sklepu, i do głowy mi nie przyszło zakrywanie - dla mnie to jakas zgoda na "obrzydliwość" widoku karmiącej matki, odrzuca mnie ta pieluszka. Podobnie jak chowanie się do specjalnych komórek. Poza tym nie jestem ekshibicjonistką. Odpowiedz Link Zgłoś
mamabasia Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 08:47 Skoro są miejsca do karmienia to karmiemie gdzie popadnie uważam za niekulturalne i tyle. Akurat w sklepie musiała. Odpowiedz Link Zgłoś
matsuda a coz prawami tych, którzy nie chcą patrzeć? 24.01.11, 08:57 nie ukrywajny, niektóre biusty nie są atrakcyjne i niektórzy mają prawo do niewidzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: a coz prawami tych, którzy nie chcą patrzeć? 24.01.11, 09:06 matsuda napisała: > nie ukrywajny, niektóre biusty nie są atrakcyjne i niektórzy mają prawo do niew > idzenia. kurza dupa gorzej ze niektore gęby tez nie są Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: a coz prawami tych, którzy nie chcą patrzeć? 24.01.11, 10:22 Jak zostało wyżej powiedziane - mają szyje. Mleko nie śmierdzi i inne zmysły osób postronnych nie są angażowane. I dajcie już spokój z tymi bzdurami o wywalaniu cyców - każda normalna kobieta zasłania pierś w czasie karmienia. A jeśli nie zasłania, to podpada pod paragraf o obnażaniu się w miejscach publicznych, nie karmieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: a coz prawami tych, którzy nie chcą patrzeć? 24.01.11, 10:36 > nie ukrywajny, niektóre biusty nie są atrakcyjne i niektórzy mają prawo do niew > idzenia. Tak, ich prawa są zakłócane przez te karmiące, które pchają swoje piersi przed oczy tych biedaków. Pchają przed przystawieniem dziecka, po przystawieniu, w trakcie i nawet zamiast. Nie ma gdzie wzroku odwrócić, bo atakują tymi cyckami ze wszystkich stron. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: a coz prawami tych, którzy nie chcą patrzeć? 24.01.11, 14:04 Ale co ci za różnica, czy końcówkę biustu przykrywa krawędź wielkiego dekoltu czy też niemowlęca główka? No chyba, że chcesz zakazać też dekolotowania się osobom z brzydkim biustem. Idąc za ciosem można by też brzydkim zakazać wychodzenia z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
lacitadelle Re: a coz prawami tych, którzy nie chcą patrzeć? 24.01.11, 14:13 > bom z brzydkim biustem. Idąc za ciosem można by też brzydkim zakazać wychodzeni > a z domu. Zapomniałaś o nieumalowanych (przynajmniej delikatnie) - Shellerka, Lipcowa i parę innych chętnie poparłoby taką inicjatywę Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: a coz prawami tych, którzy nie chcą patrzeć? 24.01.11, 19:36 No i jeszcze te z nadwagą. Odpowiedz Link Zgłoś
gardenia_nowak Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 09:30 Zacznę od czegoś innego. Czy uważacie, że CH to dobre miejsce na wyprawę z dwu albo czteromiesięczniakiem, a nawet półroczniakiem, bo takie dzieci są przede wszystkim uzależnione od karmienia na żądanie? A co do meritum: ja nie znosiłam karmić poza domem - właśnie dlatego, że w wielu miejscach brak jest przyzwoitego, zacisznego kącika, gdzie można by w spokoju posiedzieć z małym ciamkaczem. Mój po pierwsze strasznie się rozpraszał wszystkim i karmienie czasem nawet u nas w domu przeciągało się do granic możliwości - przy telewizji np. odpadało albo jak tata był w pobliżu, bo synek zamiast ssać, to uśmiechy rzucał zza cycka. Także podziwiam maluchy, które potrafią się skupić na jedzeniu na głównym trakcie komunikacyjnym w CH - a widywałam matki karmiące na ławce naprzeciwko kas reala np.. A poza tym mały i tak od początku był karmiony w sposób mieszany, więc wyjścia na spacer cyrklowałam akurat tak, żeby przypadało ew. na karmienie butlą, gdzieś w plenerze, choć raczej byliśmy już wtedy w domu (to była akurat jesień i zima, więc pogoda spacerowa mocno średnia). Jestem natomiast za propagowaniem bardziej przyjaznego niemowlakom otoczenia handlowo-gastronomicznego czyli przewijaki w każdej toalecie publicznej oraz miejsca do karmienia (ok, rozumiem, że czasem jednak na te większe zakupy nawet z maluchem trzeba wyjść, choć ja wolałam załatwić wszystko szybko bez dziecia, który wtedy był wybawiany przez tatę w domu), gdzie można spokojnie położyć siaty, ustawić wózek, zdjąć płaszcz i wygodnie usiąść na kanapie, gdzie nie wali po oczach ostre światło. To uważam miejsce komfortowe zarówno dla bardziej wstydliwych mam (patrz ja) oraz dla najmłodszych, którzy mogą się wyciszyć i następnie ukoić do drzemki. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 10:44 Karmiłam dziecko przez rok i piersią i mlekiem modyfikowanym, ale nigdy mi się nie zdarzyło by karmić publicznie, no ze wstydu bym się spaliła, nawet przed rodziną się krępowałam. Więc ja bym się do akcji nie przyłączyła. Karmienie mieszane daje taki komfort, że w razie jakiegoś wyjścia karmić można z butelki i po kłopocie. A poza tym nie lubię łazić po centrach handlowych, zakupy w markecie zajmują nam góra 40min i szybko uciekamy i dlatego nigdy nie musiałam szukać pomieszczeń dla matki z dzieckiem, czy ławeczki na środku pasażu by udowodnić społeczeństwu jaka to ze mnie wspaniała matka, bo karmię piersią. Czy ta kobieta musiała karmić akurat tam? W tym sklepie? W tym momencie? Bo jakby przeszła gdzie indziej, to w tym czasie dziecko umarło by z głodu? Niektórzy ludzie to chyba szukają problemów na siłę i za wszelką cenę chcą udowodnić, że to oni są najważniejsi i mają rację, prawo i obowiązek, a reszta niech się dostosuje, no cóż, to chyba specyfika naszych czasów. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 11:15 karmiłam w pociągu, w parku - nie trzylatka, tylko niemowlaka. I nie po to, żeby udowodnić, że jestem super, tylko po to, żeby mój syn nie był głodny. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 13:19 lelija05 napisała: >> > Czy ta kobieta musiała karmić akurat tam? W tym sklepie? W tym momencie? Bo jak > by przeszła gdzie indziej, to w tym czasie dziecko umarło by z głodu? > Niektórzy ludzie to chyba szukają problemów na siłę i za wszelką cenę chcą udow > odnić, że to oni są najważniejsi i mają rację, prawo i obowiązek, a reszta niec > h się dostosuje, no cóż, to chyba specyfika naszych czasów. > podpisuję sie pod Twoimi słowami! Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 14:09 A czy ta kobieta musi planować sobie trasę tak, żeby pora karmienia wypadała tam, gdzie nie będzie rzucała się w oczy? A jeśli dziecko nie ma ustalonych pór karmienia, to musi biegać z wrzeszczącym niemowlakiem, aż znajdzie miejsce, gdzie na pewno nikomu nie będzie przeszkadzać? Ja uważam, że jak ktoś mi ani nikomu innemu nie robi krzywdy, to ma prawo robić, co chce. Nie sykam na całujących się nastolatków, nie dostaję zawału na widok panów trzymających się za ręce, nie wstrząsa mnie, że otyła pani ośmieliła się założyć szorty. W związku z tym problemów mam naprawdę niewiele i w dodatku mam wpływ na ich rozwiązanie, bo to są moje problemy, a nie całego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
kammik Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 13:28 lelija05 napisała: > Karmiłam dziecko przez rok i piersią i mlekiem modyfikowanym, ale nigdy mi się > nie zdarzyło by karmić publicznie, no ze wstydu bym się spaliła, nawet przed ro > dziną się krępowałam. Masz rację, też bym się spaliła ze wstydu karmiąc modyfikowanym publicznie albo przed rodziną. Brrrr, zimno się robi na samą myśl. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 13:34 Odpowiedź godna 15 latki. Nic na to nie poradzę, że nie lubię się obnażać przed ludźmi, nie każda ma mentalność Dody, wstydliwe też jeszcze istnieją. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 13:48 A jakie to obnażanie? W bluzce z dekoltem więcej piersi widać, niż zza główki niemowlaka. Odpowiedz Link Zgłoś
lacitadelle Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 13:29 > Czy ta kobieta musiała karmić akurat tam? W tym sklepie? W tym momencie? Nie musi, ale chce, a konkretnie - dziecko chce. Nie ma żadnego prawa, nakazu, normy, które by jej tego zabraniały, więc to robi. Jak Ty chcesz napić się soku, to najpierw pytasz wszystkich wokół, czy nikomu nie będziesz przeszkadzać? > Niektórzy ludzie to chyba szukają problemów na siłę Tak, Ci którym nie wiedzieć czemu przeszkadza, że ktoś obok ugasi pragnienie ulubionym napojem. > odnić, że to oni są najważniejsi i mają rację, prawo i obowiązek, wystarczy mają prawo, więc robią to, na co mają w danej chwili ochotę, naprawdę, nic w ten sposób nie próbują udowodnić, tak jak Ty niczego nie udowadniasz pijąc w miejscu publicznym to, na co akurat masz ochotę. > a reszta niec > h się dostosuje, no cóż, to chyba specyfika naszych czasów. Nie za bardzo rozumiem, w jaki konkretnie sposób musisz się dostosować do tego, że dziecko obok napije się mleka? Jakieś działania musisz podjąć, jakieś wyrzeczenia? To Ty wymagasz od matki i dziecka dostosowania własnych potrzeb do Twojego widzimisię. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 13:33 i dlatego uwazasz że trzeba karmic w sklepie z cichami? ciekawe co by było gdyby temu dziecku się ulało i personel kazał matce posprzatać/ zapłacic za szkody. Odpowiedz Link Zgłoś
lacitadelle Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 13:43 kajmanik napisała: > i dlatego uwazasz że trzeba karmic w sklepie z cichami? ciekawe co by było gdyb > y temu dziecku się ulało i personel kazał matce posprzatać/ zapłacic za szkody. Odnosiłam się do konkretnych zarzutów z postu dotyczących jak rozumiem karmienia publicznego w większym zakresie niż tylko w sklepie z ubraniami. A w kwestii sklepu tegoż - gdyby z winy klienta zostały zniszczone towary, to normalne jest, że miałby obowiązek za nie zapłacić - jego ryzyko. Może być jeszcze tak, że sklep ma politykę, że jakieś tam zniszczenia odpowiada sam (zdarzyło mi się w sklepie niechcący coś zbić - w jednym płaciłam, w innym nie). Może też (często tak jest w butikach) zakazywać wchodzenia z jedzeniem i piciem - wtedy ma moim zdaniem taką matkę jak najbardziej prawo wyprosić. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 13:48 ale pikieta/demonstracja/manifestacja była własnie z tego powodu ze sprzedawca śmiał- mając na wzgłedzie bezpieczeństwo towaru i innych kupujących- wyprosić kobietę z dzieckiem przy cycku ze sklepu! człowek postapił słusznie a reakcja matek była podyktowana hormonami. Odpowiedz Link Zgłoś
lacitadelle Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 13:52 Jak miał widoczny zakaz spożywania napojów i pokarmów, który dotyczy wszystkich obywateli - to miał rację. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 14:01 dorosły obywatel nie ulewa bez ostrzezenia Odpowiedz Link Zgłoś
lacitadelle Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 14:08 kajmanik napisała: > dorosły obywatel nie ulewa bez ostrzezenia Ulewać nie ulewa, ale rozlewa, kruszy, może mu coś ściec czy spaść. Uważam zakazy jedzenia i picia w sklepach czy autobusach za bardzo zasadne. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 14:12 ja też. czyli wyproszenie karmiącej ze sklepu było zasadne. Odpowiedz Link Zgłoś
lacitadelle Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 14:16 kajmanik napisała: > ja też. czyli wyproszenie karmiącej ze sklepu było zasadne. Jeżeli sklep był odpowiednio oznaczony - oczywiście, pisałam tak od początku. Ale innym takie zakazy mogą się nie podobać, więc mają też prawo protestować - jeżeli właściciel sklepu uzna, że stanowią potencjalną klientelę albo robią mu zły PR, to pewnie taki zakaz zniesie, jak nie - jego prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 14:16 kajmanik napisała: > ja też. czyli wyproszenie karmiącej ze sklepu było zasadne. zaraz, ale bylo o tym, ze gdyby karmila butelka to by jej nikt nie wyprosil Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 16:55 Ale jak bylo zasadne? Chyba ci umknal drobny szczegol, ze kobiete wlasciciele przeprosili za zachowanie sprzedawcy. A dyrekcja ch zastrzegla ze kobiety maja prawo karmic publicznie. To chyba ucina twoje bezsensowne zapedy. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 13:57 A skad wiesz jaki powod sprzedawca podal wyrzucajac karmiaca matke ze sklepu? reakcja ma > tek była podyktowana hormonami. A reakcja wlascicieli sklepu, ktorzy przeprosili matke czym byla podyktowana? A reakcja dyrekcji ch, w ktorym rzecz sie miala czym byla podyktowana? Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 14:02 ochroną innych kupujących i towaru. to tak proste ze wręcz elementarne Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 14:12 Ja nie wiem, może miałam wyjątkowy egzemplarz, ale moje dziecko nie ulewało w sposób zagrażający bezpieczeństwu innych ludzi. Prawdę mówiąc, takie ulewanie to widywałam głównie na "Egzorcyście". Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 13:53 A po nakarmieniu butlą się nie ulewa? Moje dziecko jest z gatunku chlustających, nawet 2h po jedzeniu- jak ulewa, to biorę chusteczkę i wycieram (najczęściej dziecko lub siebie). W czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 14:00 Moje dzieci ulewaly dopiero kiedy zaczelam podawac mleko modyfikowane. Wczesniej na samej piersi nigdy im sie nie zdarzylo. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 13:42 Rozłożyłaś moją wypowiedź na czynniki pierwsze, by za wszelką cenę udowodnić mi, że jestem w błędzie. A niepotrzebnie. Robisz z igły widły. Z błahej sprawy, problem. Nie chce mi się pisać, ale niech będzie, równie dobrze gdy moje dziecko będzie chciało sikać, to też pozwolę jej się załatwić na środku sklepu, w końcu to też potrzeba fizjologiczna i skoro chce już, a nie za chwilę, w innym pomieszczeniu, a konkretnie w ubikacji, to niech leje, a co, w końcu to dziecko. Głupi argument, nie przeczę, ale równie głupie jest pisanie o gaszeniu przeze mnie pragnienia. I tu nie ja mam widzimisię, a właśnie karmiące, robiące z tego problem matki. Ja tego problemu nie miałam, dziecko ma już prawie trzy lata i ma się dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
lacitadelle Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 13:47 Jak nie masz problemu, to po co piszesz posty? Matki karmiące nie mają żadnych problemów, póki ktoś nie zabrania im korzystać z ich praw. Porównanie z sikaniem - jak sama zauważyłaś - głupie, bo siki śmierdzą i zanieczyszczają - nie widzę analogii do karmienia, które - że tak powiem - nie powoduje żadnych skutków ubocznych. Gaszenie pragnienia to zarówno picie soku przez Ciebie, jak i mleka przez dziecko - nie wiem, czemu to ma być głupie porównanie. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 13:55 Ja nie mam i nie miałam problemu - dlatego piszę, chciałam zasygnalizować, że takie matki też istnieją, karmiące piersią, ale bez postawy rozszczeniowej. I tak będziemy się teraz przekomarzać, co? Bo moja racja jest najmojsza? Mnie chodziło tylko o to, że problem jest sztuczny i rozdmuchany, bo nikt nie zabrania matkom karmić, nie pozbawia ich świętych praw, bo wystarczy czasami usiąść z dzieckiem gdzie indziej i już...Ale jak ktoś się chce przyczepić i pokłócić, to każdy pretekst jest dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
lacitadelle Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 14:06 > Ja nie mam i nie miałam problemu - dlatego piszę, chciałam zasygnalizować, że t > akie matki też istnieją, karmiące piersią, ale bez postawy rozszczeniowej. Ale to, że się chce nakarmić własne dziecko, to naprawdę nie jest postawa roszczeniowa. Żyjemy w świeci (a przynajmniej do tego dążymy), w którym nikt nie musi przepraszać za to, że żyje i korzysta ze swoich praw. > Mnie chodziło tylko o to, że problem jest sztuczny i rozdmuchany, bo nikt nie z > abrania matkom karmić, nie pozbawia ich świętych praw, Naprawdę sporo osób w tym i podobnych wątkach by chciało zabronić > Ale jak ktoś się chce przyczepić i pokłóc > ić, to każdy pretekst jest dobry. To prawda, ale raczej ogólna i z karmieniem wiele niemająca wspólnego Ja akurat uważam za naturalne, że dla większości ludzi ich własna racja jest najmojsza i powinno to iść w parze z pilnowaniem swojego nosa. Staram się odpowiadać za siebie i swoje zachowanie, a nie "doradzać" czy raczej rozkazywać innym w tej kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 14:18 Ale my (Polacy) to chyba mamy ze wszystkim problem, nie tylko z karmieniem Szkoda, że nie jesteśmy bardziej wyluzowanym narodem, a przeważa w nas skłonność do agresji i kłótni - co widać na codzień i wirtualnie i w rzeczywistości. Może gdybyśmy nie byli tak spięci, to takich problemów by nie było? Wiem, że ten konkretny przypadek miał miejsce w Kanadzie, ale z tego co o Kandzie czytałam, to też mają swoje za uszami Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 19:32 > Może gdybyśmy nie byli tak spięci, to takich problemów by nie było? No właśnie. Mniej spięci a bardziej wyluzowani. Żyj i daj żyć innym. A to akurat Ty chcesz ograniczać innych. Tobie się nie podoba, że ktoś karmi w obecności obcych ludzi. A czasem łatwiej po prostu odwrócić głowę niż znaleźć inne miejsce do karmienia. To proste. Moje poczucie estetyki bywa niezmiernie często gwałcone ale to nie znaczy, że mam się rzucać i np. wyskakiwać z pretensjami, że muszę oglądać goły brzuch z kilkoma "oponkami". Po prostu nie patrzę. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 19:41 aretahebanowska napisała: > > Może gdybyśmy nie byli tak spięci, to takich problemów by nie było? > No właśnie. Mniej spięci a bardziej wyluzowani. Żyj i daj żyć innym. A to akura > t Ty chcesz ograniczać innych. Tobie się nie podoba, że ktoś karmi w obecności > obcych ludzi. A czasem łatwiej po prostu odwrócić głowę niż znaleźć inne miejsc > e do karmienia. To proste. Moje poczucie estetyki bywa niezmiernie często gwałc > one ale to nie znaczy, że mam się rzucać i np. wyskakiwać z pretensjami, że mus > zę oglądać goły brzuch z kilkoma "oponkami". Po prostu nie patrzę. Ja? A gdzie to wyczytałaś? A niech sobie karmią gdzie chcą I ile chcą Czy ja pisałam o estetyce? I gdzie ja mam pretensje? Chyba Ci się z kimś pomyliłam Zupełnie nie zrozumiałaś moich postów. Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 20:39 „Nie chce mi się pisać, ale niech będzie, równie dobrze gdy moje dziecko będzie chciało sikać, to też pozwolę jej się załatwić na środku sklepu, w końcu to też potrzeba fizjologiczna i skoro chce już, a nie za chwilę, w innym pomieszczeniu, a konkretnie w ubikacji, to niech leje, a co, w końcu to dziecko. Głupi argument, nie przeczę, ale równie głupie jest pisanie o gaszeniu przeze mnie pragnienia. I tu nie ja mam widzimisię, a właśnie karmiące, robiące z tego problem matki.” Tylko kupy tu jeszcze zabrakło. Czyli to karmienie to jednak problem, Twój a nie matki która siedzi np. na ławce i karmi. „Ale oczywiście zaraz ktoś odpisze, że po co, że mleka z piersi nie trzeba podgrzewać, że się czepiam, jestem nietolerancyjna itd. Ale to nie ja robię problem, tylko karmiące matki aktywistki, pierś do przodu i na sztandary, do boju!” Problem robią ci, którzy nie mają nic lepszego do roboty tylko tropić „gołe cycki” karmiących matek i awanturować się z tego powodu. „Czy ta kobieta musiała karmić akurat tam? W tym sklepie? W tym momencie? Bo jakby przeszła gdzie indziej, to w tym czasie dziecko umarło by z głodu? Niektórzy ludzie to chyba szukają problemów na siłę i za wszelką cenę chcą udowodnić, że to oni są najważniejsi i mają rację, prawo i obowiązek, a reszta niech się dostosuje, no cóż, to chyba specyfika naszych czasów.” A może po prostu nie spodziewała się, że to będzie problem. Że ktoś pod główką dziecka dopatrzy się „czegoś” i ją z tego sklepu wyrzuci. Zdaje się, że nie biegała rozebrana i z rzygającym dzieckiem. „Nic na to nie poradzę, że nie lubię się obnażać przed ludźmi, nie każda ma mentalność Dody, wstydliwe też jeszcze istnieją.” Czyżby karmienie było równoznaczne z obnażaniem, a każda karmiąca poza domem to ekshibicjonistka? „Ja nie mam i nie miałam problemu - dlatego piszę, chciałam zasygnalizować, że takie matki też istnieją, karmiące piersią, ale bez postawy rozszczeniowej. I tak będziemy się teraz przekomarzać, co? Bo moja racja jest najmojsza? Mnie chodziło tylko o to, że problem jest sztuczny i rozdmuchany, bo nikt nie zabrania matkom karmić, nie pozbawia ich świętych praw, bo wystarczy czasami usiąść z dzieckiem gdzie indziej i już...Ale jak ktoś się chce przyczepić i pokłócić, to każdy pretekst jest dobry.” Bardziej krzyczą ci, którzy muszą te „gołe cycki” oglądać. I jak to nikt nie zabrania? A o czym ta cała dyskusja? Napisałam też już, że czasem łatwiej po prostu odwrócić głowę. A potem piszesz: „Szkoda, że nie jesteśmy bardziej wyluzowanym narodem, a przeważa w nas skłonność do agresji i kłótni - co widać na codzień i wirtualnie i w rzeczywistości. Może gdybyśmy nie byli tak spięci, to takich problemów by nie było?” Kto tu ma większe ciśnienie? Jeśli, jak piszesz źle zrozumiałam to musisz wyrażać się jaśniej. A, i jeszcze jedno. Nigdy nie karmiłam w sklepie, żadnym. W restauracji, czy kawiarni tak. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 14:15 No pewnie. Tacy czarni w latach sześćdziesiątych na przykład - o co oni się czepiali? Nikt nic nie chciał, tylko żeby siedli albo stanęli gdzie indziej. Co był dla nich za problem postać w autobusie te 10 minut czy ustąpic miejsca białemu? Jeżeli przepisy są dyskryminujące, to nieważne, czy je łatwo wykonać czy nie - nie powinno ich być. Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Uwaga 24.01.11, 11:30 Na forum Karmienie długą piersią już się szykują zbulwersowane do polskiej wersji protestu. I uzasadniają dlaczego karmienie ponad roczniaka nie jest obrzydliwe. forum.gazeta.pl/forum/w,21000,121258645,121258645,Protest_w_Montrealu_grupowe_karmienie_piersia.html Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Uwaga 24.01.11, 11:38 Nie wiem jak mają inni, ale mnie jak się do czegoś zmusza, to się "zacinam" i z przekory tego nie chcę, nie lubię i nie akceptuję. Więc wszelakie protesty, marsze, demonstracje działają na mnie zniechęcająco. I mimo, że karmiłam piersią, jestem przeciw. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: Uwaga 24.01.11, 13:12 uwazam ze centrum handlowe, urząd, restauracja nie są miejscami własciwymi do karmienia piersią. z powodów obyczajowych, estetycznych i higienicznych. przecież mozna w domu ściągnąc pokarm do butelki i podać dziecku bez urządzania pokazówek. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: Uwaga 24.01.11, 13:16 a w urzędzie spędziasz tyle godzn ze dzieckmo bez dokarmiania nie wytrzyma? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Uwaga 24.01.11, 13:20 Ja? Nie, nie spedzam i akurat w urzedzie nie karmilam. To ty urzad wymienilas i zaproponowalas butelke. A moze przed urzedem mama z dzieckiem byla u dentysty lub na zakupach? A w ch gdzie podgrzejesz? Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: Uwaga 24.01.11, 13:26 nie karmiłam piersia więc wiem ze bez problemu podgrzeją butelkę w każdej kawiarni. w opcji ,,podróznej" mozna mieć podgrzewacz samochodowy. pomyslec wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Uwaga 24.01.11, 13:36 Tylko bo po wozic i szukac kawiarni skoro pokarm jest gotowy do spozycia w piersi? Loj ty estetko od siedmiu bolesci, na szczescie nie ty decydujesz czy kobiecie wolno piersia nakarmic wlasne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: Uwaga 24.01.11, 13:44 ty takze o tym nie decydujesz. dla mnie to tylko nieestetyczne a afty i inne przyjemności wynikające z podawania dziecku nieumytej piersi w niewłasciwych warunkach zarezerwowane są dla beztroskich, niczym nieskrepowanych matek. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Uwaga 24.01.11, 13:52 Ja nie musze decydowac. Ja mam po prostu prawo i tyle. A gdzie ta piers byla ze ona taka brudna? Nie karmilas wiec masz prawo nie wiedziec, piersi przed podaniem dziecku sie nie dezynfekuje jak butelki i smoczki. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: Uwaga 24.01.11, 13:58 pierś przed podaniem dziecku się myje. w resztkach pokarmu , w cieple stanika albo i wkładek laktacyjnych ładną flore bakteryjną mozna sobie wyhodować. a to ze nie karmiłam nie oznacza ze się teoretycznie do tego nie przygotowaywałam i nie podejrzewam aby przez te kilka lat az tyle sie zmieniło. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Uwaga 24.01.11, 14:03 Jesli pokarm nie zalewa to nie ma koniecznosci mycia. Wiem od pediatry moich dzieci. Afty jako oseski nigdy moje dzieci nie mialy. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Uwaga 24.01.11, 14:03 kajmanik napisała: > pierś przed podaniem dziecku się myje. w resztkach pokarmu , w cieple stanika a > lbo i wkładek laktacyjnych ładną flore bakteryjną mozna sobie wyhodować. a to > ze nie karmiłam nie oznacza ze się teoretycznie do tego nie przygotowaywałam i > nie podejrzewam aby przez te kilka lat az tyle sie zmieniło. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Uwaga 24.01.11, 14:18 Jeżeli się przygotowywałaś z oprawnej w płótno książeczki "Małe dziecko" (tej gdzie jest taki ładny obrazek bobasków pod lampą w ciemnych okularach) - to owszem, zmieniło się. Przepisy na posiłek dla dziecka niespełna rocznego z mąki pszennej i mleka krowiego też już są nieaktualne. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: Uwaga 24.01.11, 14:25 taaaa...aż tak dawno to nie było bo raptem 6 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Uwaga 24.01.11, 16:35 Sześć lat temu to i ja się przygotowywałam i w mojej książce pisali, żeby nie myć przed każdym karmieniem. Dziecko ma się także i w ten sposób oswoić z florą bakteryjną matki. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Uwaga 24.01.11, 17:14 >pierś przed podaniem dziecku się myje. w resztkach pokarmu , w cieple stanika albo i wkładek >laktacyjnych ładną flore bakteryjną mozna sobie wyhodować <sciana> Odpowiedz Link Zgłoś
lacitadelle Re: Uwaga 24.01.11, 13:56 > afty i inne pr > zyjemności wynikające z podawania dziecku nieumytej piersi w niewłasciwych war > unkach Rozbawiłaś mnie naprawdę Odpowiedz Link Zgłoś
martusiatu Afty ??? 24.01.11, 14:01 No afty mnie rozwalily Ile z Was (pytanie do matek karmiacych) mialo problem z aftami u dzieci ? Moje jakos nigdy nie zalapalo a piersi specjalnie nie szoruje przed i po karmieniu Wczoraj karmilam w knajpie. Niestety po dlugim, nieprzewidzianym staniu w korkach i placzu glodnego dziecka maz mnie wypuscil na swiatlach z samochodu i pognalismy do pierwszej napotkanej knajpy co by mlodego nakarmic przecierem owocowym i, o zgrozo, mlekiem. Karmilam juz w restauracjach (pytam sie przebywajacych ze mna osob czy im nie przeszkadza i kelnera czy ok. Nigdy nie bylo sprzeciwu), w pociagu, na lotnisku, w samolocie, w parku, w sklepie, w muzeum i pod choinka na firmowym rozdawaniu prezentow dzieciom (tu sie najbardziej czailam). Szukam dyskretnego miejsca, jak nie ma, to trudno. Nie obnazam sie, praktycznie nic nie widac. Ci ktorym to przeszkadza nie musza sie na mnie wgapiac. Odpowiedz Link Zgłoś
makaronnauszy Re: Afty ??? 24.01.11, 21:34 martusiatu napisała: > No afty mnie rozwalily Ile z Was (pytanie do matek karmiacych) mialo proble > m z aftami u dzieci ? Moje jakos nigdy nie zalapalo a piersi specjalnie nie szo > ruje przed i po karmieniu e tam szorowanie nie wystarczy na 5 min do wrzątniku, przelać domestosem ale i tak pewności nie ma martusiu nie ma co się śmiać z dziewczyny przecież każdy wie ze taki samozwańczy specjalista- teoretyk wie lepiej niż matki karmiące Odpowiedz Link Zgłoś
ylunia78 Re: Afty ??? 25.01.11, 22:15 martusiatu napisała: > No afty mnie rozwalily Ile z Was (pytanie do matek karmiacych) mialo proble > m z aftami u dzieci ? Moje jakos nigdy nie zalapalo a piersi specjalnie nie szo > ruje przed i po karmieniu ani razu....ani jednuśkiego razu. > Odpowiedz Link Zgłoś
ste3fa Re: Uwaga 24.01.11, 14:07 no popatrz nie myje piersi przed kazdym karmieniem, nawet publicznie zdarzało mi się karmić a moje dziecię w życiu nie miało żadnych aft/aftów. Jeśli chodzi o inne przyjemności to robiła to co lubi (czytaj: ssała piers), przy tym się najadła (uczucie sytości po jedzeniu jest baardzo przyjemne), w międzyczasie się poprzytulała, co też lubi. Same korzyści Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Uwaga 24.01.11, 22:48 Widać, że nie karmiłaś piersią. W życiu nie myłam piersi przed podaniem jej dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: Uwaga 25.01.11, 18:24 rozumiem ze dajesz dziecku niemyte owoce, nie wyparzałaś smoczków,butelek i kubeczków,nie prasowałaś ubranek gorącym żelazkiem itd? to gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Uwaga 25.01.11, 18:28 Czyli jednak tego cycka trzeba wyparzyc? Przeciez samo umycie woda mogloby calego syfu nie usunac Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Uwaga 25.01.11, 18:31 A moze Kajmanik potrafisz wyjasnic, dlaczego np. moje dzieci i jak widze nie tylko moje nigdy nie mialy afty dopoki byly karmione brudna piersia a pierwsze afty pojawily sie kiedy zaczely chodzic i pakowac wszystko do buzi Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: Uwaga 25.01.11, 18:41 poprostu nie myłaś/ nie prałaś odpowiednio często zabawek,moze dawałaś pić przez niewyparzony smoczek albo kubeczek? ja w pewnym momencie zrezygnowałam z kubeczka-niekapka bo uznałam go za niehigieniczny i dawałam małej picie przez wymienianą za każdym razem słomkę. ale ja jestem przewrażliwiona na punkcie higieny i sprzątania i moja córka aft nie miała nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Uwaga 25.01.11, 18:51 Ale ja doskonale wiem dlaczego w pewnym wieku moje dzieci zaczely miewac afty w buzi. Nie musisz mi tego wyjasniac. Moim synom zdarzylo sie skosztowac piasek w piaskownicy i zjesc mrowke, i polizac zjezdzalnie w parku , niedoprane zabawki to przy tym pikus. Ciekawa bylam raczej czy znasz wytlumaczenie dlaczego jako karmione brudna piersia oseski nigdy aft nie mialy. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: Uwaga 25.01.11, 19:07 moze jednak zachowywałaś elementarną higienę? nic innego mi do głowy nie przychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Uwaga 25.01.11, 22:01 No chyba wedlug tego co pisalas nie zachowywalam skoro nieodpowiedzialnie karmilam dziecko nieumyta piersia, czesto poza domem. Zreszta nieumyta na wyrazne zalecenie pediatry. Pamietam jak dzis choc bylo to 4 lata temu kiedy ja o to mycie pytalam, odpowiedziala, ze piers nigdy nie bedzie sterylna a te bakterie, z ktorymi sie dziecko spotka ssac piers sa mu potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Uwaga 25.01.11, 19:24 kajmanik napisała: > ale ja jestem przewrażliwiona na punkcie higien > y i sprzątania i moja córka aft nie miała nigdy. Mi do przewrazliwienia bbbbbaaaaaardzo daleko - tez dziecie aft nie miało Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Uwaga 25.01.11, 19:20 kajmanik napisała: > rozumiem ze dajesz dziecku niemyte owoce, nie wyparzałaś smoczków,butelek i kub > eczków,nie prasowałaś ubranek gorącym żelazkiem itd? to gratuluję. Owoce akurat myje,ale ubranka wyprasowalam tylko raz przed urodzeniem potem to miałam gdzieś, butelki wyparzylam może ze 2-3razy, potem mylam, podobnie jak smoczki, kubki wyparzac to już w ogóle abstrakcja, dziecie nigdy żadnego syfa w buzi nie miało, zadnej biegunki,problemów ze skóra,pierwszy raz wymiotowalo w wieku 3,5 roku ponad. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Uwaga 25.01.11, 21:33 kajmanik napisała: > rozumiem ze dajesz dziecku niemyte owoce, nie wyparzałaś smoczków,butelek i kub > eczków,nie prasowałaś ubranek gorącym żelazkiem itd? to gratuluję. Czyli jeśli zwykłe umycie flachy/smoka nie wystarczy, tylko trzeba jeszcze wyparzyć, to biust, rozumiem, też trzeba nie tylko umyć, ale i wyparzyć? PS. Obsesja na punkcie czystości moze zrobic więcej złego, niż odrobina loozu Odpowiedz Link Zgłoś
ylunia78 Re: Uwaga 25.01.11, 22:16 kajmanik napisała: > rozumiem ze dajesz dziecku niemyte owoce, nie wyparzałaś smoczków,butelek i kub > eczków,nie prasowałaś ubranek gorącym żelazkiem itd? to gratuluję. to jest zgoła nieporównywalne!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Uwaga 25.01.11, 19:39 > zyjemności wynikające z podawania dziecku nieumytej piersi w niewłasciwych war > unkach zarezerwowane są dla beztroskich, niczym nieskrepowanych matek. No a Ty taka odpowiedzialna I NIGDY nie karmilas butelka dziecka,w miejscach publicznych.w nieumytch butelkach ze skislym mlekiem. Wogole przez jedzenie dziecka nie wychodzilas z domu, zeby byc odpowiedzialna, a dziecko jado tylko we wlasciwych miejscach. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Uwaga 24.01.11, 13:29 I to jest to sztuczne wymyślanie problemów. Moja jeszcze pije mleko i jeśli gdzieś jedziemy, a nie będzie możliwości podgrzania, np w parku, to robię mleko w domu, na bardzo ciepłej wodzie, butelkę owijam folią aluminiową i pakuję w kocyk z polaru. Nawet zimą po dwóch godzinach mleko było ciepłe. Ale oczywiście zaraz ktoś odpisze, że po co, że mleka z piersi nie trzeba podgrzewać, że się czepiam, jestem nietolerancyjna itd. Ale to nie ja robię problem, tylko karmiące matki aktywistki, pierś do przodu i na sztandary, do boju! Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Uwaga 24.01.11, 13:41 To jak sciagniete z piersi mleko zagotujesz zeby za dwie godziny mialo wlasciwa temperature??? >Ale oczywiście zaraz ktoś odpisze, że po co, że mleka z piersi nie trzeba A co moze to nieprawda jest? Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Uwaga 24.01.11, 13:44 Mleka modyfikowanego też się nie gotuje, ja podgrzewam wodę na tyle by było gorące. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Uwaga 24.01.11, 13:51 > I to jest to sztuczne wymyślanie problemów. Zgadzam się. Po co cudować ze ściąganiem, butelkami, smoczkami, podgrzewaczami itd jak mleko jest w piersi. I podgrzane, i sterylne, i w odpowiedniej ilości. robię mleko w domu, na bardzo ciepłej wodzie, butelkę owij > am folią aluminiową i pakuję w kocyk z polaru. Nawet zimą po dwóch godzinach ml > eko było ciepłe. I pełne bakterii, które inkubują się przez kilka h w takim ciepłym mleczku. > Ale to nie ja robię problem, tylko karmiące matki aktywistki, Matki kp po prostu karmią i niczym się nie przejmują. Problem masz Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Uwaga 24.01.11, 13:58 To nie ja chcę zorganizować marsz matek karmiących, więc to chyba jednak nie ja mam problem A co do bakterii w mleku, to nieco przesadziłaś... Odpowiedz Link Zgłoś
gardenia_nowak Re: Uwaga 24.01.11, 14:18 robię mleko w domu, na bardzo ciepłej wodzie, butelkę owij > am folią aluminiową i pakuję w kocyk z polaru. Nawet zimą po dwóch godzinach ml > eko było ciepłe. Ale to jest mega słaba opcja - na każdym opakowaniu mleka modyf. jest napisane, że mieszankę należy zużyć w ciągu godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
makaronnauszy Re: Uwaga 24.01.11, 21:39 lelija05 napisała: > I to jest to sztuczne wymyślanie problemów. > Moja jeszcze pije mleko i jeśli gdzieś jedziemy, a nie będzie możliwości podgrz > ania, np w parku, to robię mleko w domu, na bardzo ciepłej wodzie, butelkę owij > am folią aluminiową i pakuję w kocyk z polaru. Nawet zimą po dwóch godzinach ml > eko było ciepłe. Tylko że mleko modyfikowane można podać dziecku maksymalnie godzinę po przyrządzeniu.... czy twoje dziecko często miało sensacje żołądkowe? Podawanie dziecku mleka modyfikowanego 2 godziny po przyrządzeniu to jest szukanie wrażeń i problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Uwaga 24.01.11, 13:28 Tym bardziej, że matki z małymi dziećmi nie mają oporów przed skorzystaniem ze swojego prawa do pierwszeństwa w kolejce. Odpowiedz Link Zgłoś
makaronnauszy Re: Uwaga 24.01.11, 21:44 gazeta_mi_placi napisała: > Tym bardziej, że matki z małymi dziećmi nie mają oporów przed skorzystaniem ze > swojego prawa do pierwszeństwa w kolejce. Z zwykłych sklepach nie ma kasy z pierwszeństwem dla matek z małymi dziećmi, w ciąży, inwalidów..w supermarkecie jest zwykle jedna no max dwie takie kasy, jak kogoś razi że MOŻE przy niej mieć pierwszeństwo taka matka to wybiera z kilkunastu innych a nie staje konkretnie przy tej a potem się dziwi/złości ze matka przyszła. Odpowiedz Link Zgłoś
lejla81 Re: Uwaga 24.01.11, 13:31 Wszyscy, którzy twierdzą, że pokarm można sobie tak po prostu ściągnąć, nie wiedzą co mówią. Miałam ten sam problem, co i inne mamy, ściąganie pokarmu było męczarnią (a chciałam to robić, chciałam na przykład sobie wyjść na imprezę i wypić piwo). Co do tematu - wyproszenie matki karmiącej dziecko ze sklepu dziecięcego jest dla mnie marketingowym strzeleniem sobie gola. Sama raczej starałam się nie karmić w miejscach publicznych, ale zdarzyło się w przychodni albo na plaży. Myślę, że przysłonięcie piersi pieluchą tetrową to nie jest jakiś straszny problem. Odpowiedz Link Zgłoś
lacitadelle Re: Uwaga 24.01.11, 13:36 > Wszyscy, którzy twierdzą, że pokarm można sobie tak po prostu ściągnąć, nie wie > dzą co mówią. A nawet jeżeli można, to nie ma to najmniejszego sensu. Piersią karmi się m.in. dla własnej i dziecka wygody i oszczędności - nie trzeba kupować butelek, smoczków, wyparzaczy, podgrzewaczy, a pokarm o najlepszym składzie jest zawsze dostępny w odpowiedniej temperaturze. Ściąganie mleka, gdy można nakarmić z piersi, to absolutny brak rozsądnego myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Uwaga 24.01.11, 22:47 Osobiście NIE CHCIAŁAM podawać mojemu dziecku butelki. W ogóle. Uważam, że z powodów obyczajowych powinno zakazać się publicznego wydmuchiwania nosa. Odpowiedz Link Zgłoś
ylunia78 Re: Uwaga 25.01.11, 22:07 kajmanik napisała: przecie > ż mozna w domu ściągnąc pokarm do butelki i podać dziecku bez urządzania pokaz > ówek. czasami pokarmu jest tyle,że niestety odciągnąć się go nie da,ale w piersi dla dziecka jest wystarczająco. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: Uwaga 24.01.11, 14:23 A propos dlugiego karmienia www.youtube.com/watch?v=ypd2DzWY6Is Rozwalajace Odpowiedz Link Zgłoś
jakostak5 Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 13:51 od dawna nie karmie, ale co jakis czas zagladam do tematu z ciekawoscia co nowego i nic nowego. ciage te same 'argumenty' o obrzydliwosci karmienia i zlej organizacji matki. jakos nikt nie mysli ze dziecko ktore je regularnie co 2-3 godziny nie zmieni zwyczaju bo matka w podrozy, sklepie, urzedzie czy u fryzjera. to co znaczy siedz kobieto w domu poki karmisz? kiedy karmilam organizowalam wyjscia tak, zeby nakarmic tuz przed wyjsciem a potem w odpowiednim czasie gdzies na miescie. w razie potrzeby o jakies pol godziny moglam przesunac karmienie przy kilkumiesiecznym dziecku ale to tyle. jak bylo zimno to szlam do kawiarni siadalam tylem do sali i karmilam. co to za dziwne opowiesci ze wszystko widac cyc na wierzchu itp? sa ubrania do karmienia dziecko glowa zaslania piers jak komu malo to mozna jakas chusta sie okryc i juz naprawde trzebaby zeby ktos stal i z lupa takiej matce zagladal zeby cos zobaczyc. jak bylo cieplo to szukalam lawki w zacisznym miejscu i jak wyzej. z pokojami do karmienia to jest tak ze to jest taki ogolny pokoj do karmienia niby ale do przewijania tez to znaczy jest tam i kosz na pieluchy a dla mnie zapach z tego kosza nie do wytrzymania na dluzej i nie widze powodu zeby matki karmiace musialy to znosic bo trzeba innym z oczu zejsc. pomyslec troche wystarczy i nie robic problemu. jak mnie obrzydza czyjes dziecko w wozku z gilem do pasa to sie odwaracam co mysle moja sprawa nie wypowiadam sie na glos. jak mnie taka cudownosc w domu odwiedzi to dokladnie potem wycieram wszystko a moze mam akcje przeciwko prowadzaniu zagilonych dzieci do sklepow i znajomych rozwinac? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 13:55 Podoba mi się. Lubię pokojowe protesty z elementami humorystycznymi, popieram też postulat. Odpowiedz Link Zgłoś
matsuda kiedy i gdzie ta pokojowa demonstracja? 24.01.11, 14:22 Pasjonaci już gotowi są: Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 13:55 Ciekawa jestem, co robią zbulwersowani publicznym kp po wejściu do kościoła? Wygrażają Madonnie z Dzieciątkiem czy ostentacyjnie odwracają wzrok? Bo Maria z Jezusem przy cycku to powszechny motyw na kościelnych obrazach, witrażach i rzeźbach. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 19:43 Byłam na mszy w kościele (katolickim) w Am. Pd. - jedna z kobiet karmiła piersią. Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 21:40 Uwielbiam tą możliwośc karmienia publicznie zwłaszcza, że robią to kobiety wywalające ogromny cyc ze sterczącym obrzydliwym sutkiem, nie zasłaniając się ani trochę. Nie ma w tym nic pięknego, wręcz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: karmienie w sklepie 24.01.11, 22:08 > Uwielbiam tą możliwośc karmienia publicznie zwłaszcza, że robią to kobiety wywa > lające ogromny cyc ze sterczącym obrzydliwym sutkiem, nie zasłaniając się ani t > rochę. Tę - tę możliwość karmienia, nie TĄ. Mam wrażenie, że specjalnie tych "wielkich cyców" szukasz (bo ja w życiu na takowy nie trafiłam). A może przeżyłaś traumę, jak Woody Allen w filmie "Wszystko co chcielibyście wiedzieć o seksie ale baliście się zapytać". Gonił go tam po łące taki właśnie wielki cyc ze sterczącym sutkiem. Pociesz się - owe matki zostaną za to karmienie ukarane - albo im zmaleją, albo obwisną . Odpowiedz Link Zgłoś
ylunia78 Re: karmienie w sklepie 25.01.11, 22:12 klubgogo napisała: > Uwielbiam tą możliwośc karmienia publicznie zwłaszcza, że robią to kobiety wywa > lające ogromny cyc ze sterczącym obrzydliwym sutkiem, nie zasłaniając się ani t > rochę. Nie ma w tym nic pięknego, wręcz przeciwnie. nie wierzę w to,że karmiąca matka wywala-jak to napisałaś(eś) pierś tak publiczniie przy zerowej dyskrecji.Nie wierzę!!!!Ja jako matka karmiąca jeszcze się z tym nie spotkałam.Ani karmiąc pierwsze ani przy drugie dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś