Dodaj do ulubionych

Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg KK?

04.02.11, 14:05
Czy nadal Wasze duże zaludniają księgi parafialne, czyniąc złudny tłum i sprawiając, że 90% Polski jest katolicka...?
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:06
      A sądzisz,ze tego dokonuje si e osobiście?
      • morgen_stern Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:09
        Koleżanka chyba użyła przenośni.
        • gryzelda71 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:30
          Ca le szczęście,że wyjasnisz na czas.
          • morgen_stern Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:34
            No skoro nie rozumiesz prostej metafory, to spieszę z pomocą smile
            • gryzelda71 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:38
              No jak ty tak piszesz to tak jest.
      • memphis90 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 05.02.11, 21:34
        Tak, dokonuje się aktu apostazji, czyli wystąpienia ze wspólnoty. Ale i w takim przypadku KK uważa, że jest się dalej katolikiem czyli sakramenty są niewymazywalne itd.
    • zebra12 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:07
      Ooops, miało być DUSZE, nie duże smile Widac Wasze dusze sa tak duże w tych księgach, że nic spoza nich nie widać smile
    • cherry.coke Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:20
      zebra12 napisała:

      > Czy nadal Wasze duże zaludniają księgi parafialne, czyniąc złudny tłum i sprawi
      > ając, że 90% Polski jest katolicka...?

      Chodzi ci zapewne o apostazje - proces trudny i utrudniany, a czesto ignorowany, bo przejety swietym oburzeniem ksiadz "zapomina" wykreslic cie z ksiag parafialnych (chrztu zreszta skasowac sie wg Kosciola nie da). Proces, ktory zdaje sie zreszta w 2010 zostal przez Watykan skasowany z prawa kanonicznego. (Jesli ktos wie o tym wiecej, to niech napisze).

      Zreszta numerki w ksiegach parafialnych o niczym nie swiadcza, bo nawet gdyby 100% tam zapisanych bylo gorliwymi katolikami, bo Kosciolowi mozna tu tylko uwierzyc na slowo.

      To, co sie naprawde liczy, to odpowiedzi udzielane w cenzusach, spisach powszechnych, badaniach spolecznych i sondazach, bo tam glos maja ludzie. Rowniez popieranie odpowiednich akcji spolecznych i petycji.
      • morgen_stern Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:23
        Amen smile
        • ylunia78 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:27
          jest jeszcze chyba cos takiego jak tzw"liczenie owieczek"?wink


          życie jest jak papier toaletowy....szare i do doopy,ale niektórzy mają Velvetwink
          • morgen_stern Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:29
            Tylko z tego co wiem, liczenie odbywa się podczas dużych świąt kościelnych.. deczko niewiarygodne.
            • paszczakowna1 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 15:54
              Źle wiesz. Liczy się w którą niedzielę listopada (trzecią chyba). I sądzę, że badania są rzetelne, bo wyniki bardzo ładnie korelują (czasowo i geograficznie) z innymi wskaźnikami religijności (typu liczba powołań kapłańskich).
            • katia.seitz Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 16:06
              > Tylko z tego co wiem, liczenie odbywa się podczas dużych świąt kościelnych..

              Nie, nieprawda. Liczenie - zarówno wiernych uczęszczających na mszę niedzielną, jak i przystępujących do komunii - odbywa się corocznie w jedną ze zwykłych niedziel.
            • chicarica Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 17:56
              Nie nie. Ostatnio jak liczyli to wyszło im, że jakieś 30% chodzi.
              • morgen_stern Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 19:53
                Aaaa to sorry.
            • gazeta_mi_placi Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 20:51
              Nie tylko, ale oni powoli się "kończą", zwłaszcza w dużych miastach big_grin
              Pamiętam, że w jedną niedzielę wyszedł im procent rzędu ok 25-30%, tłumaczyli to złą pogodą (było zimno) big_grin
              Ja ze swoich znajomych (oprócz jednej mocno starszej osoby) nie znam nikogo kto by popylał w niedzielę do kościoła.
          • jowita771 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:31
            Zawsze się zastanawiam, na ile to liczenie owieczek jest uczciwe, bo liczy chyba sam kościół. I czy wierni, ci tacy bardziej moherowi nie idą wtedy po kilka razy na mszę, żeby się dać odliczyć znowu?
            • morgen_stern Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:36
              No właśnie problem polega na tym, że dane na ten temat zbiera TYLKO kościół. Można podać jakiekolwiek liczby - kto to sprawdzi?
              BTW czy ktoś się orientuje, czy w nadchodzącym spisie powszechnym będzie pytanie o wyznanie? Pewnie się okaże, że to niezgodne z Konstytucją i obraża uczucia religijne.
              • morgen_stern Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:38
                Nawet GUS nie prowadzi samodzielnie badań, opiera się na badaniach Instytutu Statystyki Kościoła katolickiego. No sorry wink

                www.apostazja.info/index.php?option=com_content&view=article&id=299:gusstatystyka&catid=14:artykuy&Itemid=56
                • morgen_stern Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:41
                  Sama pytam, sama odpowiadam.. nie ma to jak pogadać z kimś inteligentnym tongue_out
                  Będzie pytanie o wyznanie:

                  www.stat.gov.pl/gus/7850_PLK_HTML.htm
                  Baaardzo jestem ciekawa wyników smile
                  • ally Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 15:31
                    na Facebooku jest "event" - Wyznanie? Brak!
                    obejrzyj sobie, jeśli masz konto smile
                • ally Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 15:37
                  www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2009/K_034_09.PDF
                  95% Polaków uważa się za katolików.

                  Ale....

                  Jeśli natomiast chodzi o wybrane elementy katolicyzmu, zarówno stanowiące jego
                  credo, jak i wywodzące się z tradycyjnych przekazów, to stosunkowo najsilniejsza jest wiara
                  w Sąd Ostateczny oraz w nieśmiertelność ludzkiej duszy. W obu przypadkach wyraża ją
                  blisko trzy czwarte ankietowanych (73%), z czego 40% w sposób zdecydowany. Nieco
                  rzadziej Polacy deklarują wiarę w niebo (70%, w tym 38% w sposób zdecydowany), życie
                  pozagrobowe (odpowiednio 69% i 37%), grzech pierworodny (68% i 37%) czy
                  zmartwychwstanie (66% i 38%).


                  Poza tym co 3. Polak wierzy w reinkarnację smile))
                  • katia.seitz Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 16:08
                    > [i]Jeśli natomiast chodzi o wybrane elementy katolicyzmu, zarówno stanowiące je
                    > go
                    > credo, jak i wywodzące się z tradycyjnych przekazów, to stosunkowo najsilniejsz
                    > a jest wiara
                    > w Sąd Ostateczny oraz w nieśmiertelność ludzkiej duszy

                    Tak, to jest cudowne smile
                    Normalna sprawa - ludzie nigdy nie są i nie byli konsekwentni. A przynależność do grupy nigdy wyznaniowej nie oznacza i nie oznaczała akceptacji całości jej dogmatów.
                    I pomyśleć, że forumowiczki uważają, że skoro ktoś nie "wierzy", że prezerwatywa jest grzechem, to nie ma prawa się nazywać katolikiem tongue_out
                    • ally Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 16:36
                      > I pomyśleć, że forumowiczki uważają, że skoro ktoś nie "wierzy", że prezerwatyw
                      > a jest grzechem, to nie ma prawa się nazywać katolikiem tongue_out

                      fakt, z porównaniu z niewiarą w zmartwychwstanie to jest mały pikuś wink
                    • cherry.coke Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 16:55
                      > Tak, to jest cudowne smile
                      > Normalna sprawa - ludzie nigdy nie są i nie byli konsekwentni. A przynależność
                      > do grupy nigdy wyznaniowej nie oznacza i nie oznaczała akceptacji całości jej d
                      > ogmatów.
                      > I pomyśleć, że forumowiczki uważają, że skoro ktoś nie "wierzy", że prezerwatyw
                      > a jest grzechem, to nie ma prawa się nazywać katolikiem tongue_out

                      Forumowiczki-ateistki zapewne irytuje, ze ci katolicy, ktorzy sami maja w nosie liczne nakazy Kosciola, jednoczesnie wspieraja swoim udzialem instytucje, ktora te same nakazy chce wprowadzic dla calej populacji.

                      Przyklad: ilez mamy tu emam-katoliczek, ktore popieraja in vitro. A jednoczesnie ich wlasny Kosciol dziala na rzecz prawnego zakazania badz powaznego ograniczenia tegoz. Ile z tych emam poszlo do swojego ksiedza, aby zwierzyc sie ze swoich pogladow i lobbowac na rzecz in vitro w swoim jakze wspolnotowym Kosciele? Tia. Tak myslalam.

                      Ale to taka typowo emamowa hipokryzja - oficjalnymi kanalami potepiac to, co samemu robi sie po cichu big_grin
              • pitahaya1 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:55
                Znów będą po domach łazić i spisywać?
                • ally Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 15:32
                  większość ma się samospisać przez internet
              • estelka1 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 16:43
                No ale to chyba normalne, że kościół zbiera te dane, skoro właśnie jemu one są najbardziej do szczęścia potrzebne.
                • mloda0242 zlecenie 04.02.11, 17:06
                  byłoby bardziej obiektywnie, gdyby pomiar zlecono obiektywnemu, świeckiemu podmiotowi...
              • memphis90 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 05.02.11, 21:36
                > No właśnie problem polega na tym, że dane na ten temat zbiera TYLKO kościół. Mo
                > żna podać jakiekolwiek liczby - kto to sprawdzi?
                A kogo innego to obchodzi? tongue_out
    • mloda0242 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:30
      na apostazję nie mamy ani czasu ani ochoty, nie zamierzam opowiadać się komukolwiek dlaczego nie chcę należeć do KK; nie mówiąc już o wymogu świadków - to moja i tylko moja sprawa;

      nie mamy natomiast ślubu kościelnego i nie ochrzciliśmy córki;
    • gryzelda71 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:41
      Z obserwacji to raczej takie bycie "ateistą" przerywają chrzty,I komunie i bierzmowania.Wówczas wielu niewierzących na nowo wierzy.Przynajmniej w okresie wzmożony przygotowań.
      • morgen_stern Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:44
        Z moich obserwacji wynika, że ci ludzie nie uważają się za ateistów. Jak ich zapytasz odpowiadają coś w rodzaju "noo, w coś tam wierzę.. w jakąś siłę.. w Boga.. ale do kościoła nie chodzę!"
        Nie znam żadnego zdeklarowanego ateisty, który jednocześnie posyła dzieci do komunii. Może mało ich znam tongue_out
        • gryzelda71 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:46
          czyżby cudzysłów u ciebie sie nie wyświetlił?
          • morgen_stern Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:48
            Wyświetlił. Po prostu dla mnie oni nie są ateistami nawet w cudzysłowie i naprawdę tak siebie nie określają. Używają ew. określeń typu "agnostyk".
        • mloda0242 ateista 04.02.11, 14:47
          który posyła dzieci do komunii i bierze ślub kościelny to "katolik niepraktykujący" wink
          • morgen_stern Re: ateista 04.02.11, 14:49
            Zamieszanie z ateistami i "katolikami niepraktykującymi" przypomina mi trochę "wychowanie bezstresowe". To samo mylenie nazw, dość krzywdzące dla ateuszów.
          • jowita771 Re: ateista 04.02.11, 15:36
            > który posyła dzieci do komunii i bierze ślub kościelny to "katolik niepraktykuj
            > ący" wink

            Znałam kiedyś młodego księdza, który twierdził z całym przekonaniem, że nie ma takiego tworu, jak "katolik niepraktykujący". Albo ktoś jest katolikiem i praktykuje, albo nie praktykuje i wtedy katolikiem nie jest. I ja się z tym księdzem zgadzam, tylko podejrzewam, że hierarchowie kościelni myślą inaczej, bo jednak pieprzenie o ponad 90% katolików w Polsce się przydaje do szantażowania władzy. Gdyby uczciwie przyznali, że katolików jest te 42%, to nie mieliby takich wpływów.
        • gazeta_mi_placi Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 21:15
          A jak ktoś ogólnie wierzy w Boga a nie w KK czy katolickiego Boga to kim jest?
          • dorry Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 22:27
            Teistą.
        • z_lasu Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 05.02.11, 17:41
          > Nie znam żadnego zdeklarowanego ateisty, który jednocześnie posyła dzieci do ko
          > munii. Może mało ich znam tongue_out

          Jak będzie z komunią to jeszcze nie wiem, ale dziecko pozwoliłam ochrzcić. Tata sobie życzył, a mi zwisało. O religii w przedszkolu na pewno nie ma mowy, a dalej jeszcze nie wiem.
          • amoreska Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 05.02.11, 17:50
            Cytatdziecko pozwoliłam ochrzcić. Tata
            > sobie życzył, a mi zwisało.

            Tata dziecka sobie życzył, czy tata twój?

            Dla mnie to różnica. Jeśli dziecka - miał prawo do decyzji, jeśli twój - dziwię ci się.
            • z_lasu Oczywiście, że tata dziecka :) n/t 05.02.11, 17:59

      • ally Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 15:24
        > Z obserwacji to raczej takie bycie "ateistą" przerywają chrzty,I komunie i bier
        > zmowania.Wówczas wielu niewierzących na nowo wierzy.Przynajmniej w okresie wzmo
        > żony przygotowań.

        większość tego typu ludzi nie wierzy, tylko chce mieć święty wink spokój.
        moja rodzina - niby wielkomiejska od pokoleń - przy każdej nadarzającej się okazji wierci mi dziurę w brzuchu w kwestii bierzmowania, ślubu kościelnego etc. ja to olewam, ale inni mają słabszą konstrukcję psychiczną albo naciski są większe wink
    • przeciwcialo Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:49
      Mało komu starcza odwagi. Z tyłu głowy pewnie jednak Bóg jest.
      • morgen_stern Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:50
        Bardzo wiele osób nie robi ze względu na rodzinę. Matki i babcie schodzą na zawał. Sama miałam z tym spore problemy.
        • jowita771 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 15:51
          U mnie też to był spory problem, że moja córka jest nieochrzczona. Moja mama jakoś przeżyła, sama ma mocna antyklerykalne poglądy, ale jednak na zasadzie, "żeby dziecku krzywdy nie robić". Teściowie za to bardzo praktykujący, co niedzielę do kościoła, dzień rozpoczynają od znaku krzyża, mieli duży problem. Żyła jeszcze babcia mojego męża - staruszka, bardzo mnie lubiła, była dla mnie przemiła, nie raz i nie dwa truła o chrzcie, jak to ona marzy, żeby przed śmiercią doczekać chrztu prawnuczki. Nawet, jak już z łóżka nie wstawała, to jeszcze próbowała dziecko moje ocalić od ognia piekielnego, święta kobieta. Ale ja twardziel jestem, babci odpowiadałam, że katoliczką nie jestem i nie ma mowy o chrzcie w katolickim kościele, teściów załatwiłam w dyskusji, brakło im argumentów, więc mogą sobie pomarzyć i się ewentualnie pomodlić.
          Ostatnio spaliśmy u teściów i jak się obudziła i wyszłam z pokoju, zobaczyłam coś, teściowie jakby się pukali trzy razy w pierś, pokazując to mojej córce i ona też tak się popukała. I wydaje mi się, że takie pukanie kończy u nich znak krzyża właśnie i chyba uczą tego moją córkę. Jak to zobaczę jeszcze raz i będę miała pewność, to nauczę zaraz córkę pukać się jeszcze ze w głowę zaraz po piersiach, tak, żeby teściowie widzieli.
          • ib_k Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 18:11
            to nauczę zaraz córkę pukać się jeszcze ze w głowę zaraz po piersi
            > ach, tak, żeby teściowie widzieli.

            głupia jesteś...
            • nanuk24 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 05.02.11, 05:59
              Ty za to madra hehe
      • wuika Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 15:15
        Mało komu się chce - statystyk nie zmienisz (liczba ochrzczonych jest podawana, nie aktualnych wiernych), a co się nachodzisz i nastresujesz, to Twoje.
        • przeciwcialo Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 15:25
          Podatek kościelny rozwiązałby sprawę łatwo. Nie płacisz, skreslają cię z ksiąg.
          • mloda0242 podatek 04.02.11, 15:33
            zgadzam się, problem jest jednak taki, że byłoby to BARDZO nie w interesie KK...
            • tacomabelle Re: podatek 04.02.11, 17:22
              Jednocześnie taki podatek wymagałby zaangażowania administracji państwowej. Już widzę te wrzaski antyklerykałow że państwo wspiera zbieranie podatku kościelnego
              • cherry.coke Re: podatek 04.02.11, 17:30
                tacomabelle napisała:

                > Jednocześnie taki podatek wymagałby zaangażowania administracji państwowej. Już
                > widzę te wrzaski antyklerykałow że państwo wspiera zbieranie podatku kościelne
                > go

                Jesli panstwo ma dzieki temu zyskac krocie przez oszczednosc na dotacjach i finansowaniu kij wie czego? Nie zartuj.
                • tacomabelle Re: podatek 04.02.11, 19:57
                  Angażowanie państwa w pobieranie podatku religijnego to naruszenie konstytucji, to po pierwsze. Dlaczego w kwestie relacji kościół-wierni ma być wciągane państwo? Zahacza to o totalitaryzm

                  Po drugie, to utopia nieistniejąca w żadnym kraju (Niemcy mają ten podatek tylko w kilku landach, nie poziomie federalnym nie występuje).

                  • cherry.coke Re: podatek 04.02.11, 20:34
                    tacomabelle napisała:

                    > Angażowanie państwa w pobieranie podatku religijnego to naruszenie konstytucji,
                    > to po pierwsze. Dlaczego w kwestie relacji kościół-wierni ma być wciągane pańs
                    > two? Zahacza to o totalitaryzm


                    No wlasnie, a dlaczego jest wciagane? Ma sie wypruwac sie na dotacje, finansowania, remonty, ma uwzgledniac w prawodawstwie nakazy tegoz Kosciola wobec tychze wiernych, ma oplacac katechizacje dzieci? Tu masz totalitaryzm. A przeciez to sie dzieje na co dzien. Zbieranie podatku to betka, zwlaszcza jesli sluzy obronie obywateli przed skubaniem i indoktrynacja, a nie - jak dotychczasowe poczynania - odwrotnie.
                    • mloda0242 Re: podatek 04.02.11, 20:43
                      > No wlasnie, a dlaczego jest wciagane?

                      dlatego, że 90% deklaruje przynależnoś do Kościoła, koło się zamyka; smutne ale prawdziwe i wątpię, żeby coś się szybko mogło zmienić;

                      mam mnóstwo koleżanek/współpracowników/znajomych, ludzi młodych, wykształconych, "otwartych na świat", którzy pomykają przed ołtarz z brzuchem/dziecięciem w koronkowych szatkach "bo to tak jakoś wypada, bo co rodzina powie, bo głupio tak nie chrzcić"; i rośnie następne pokolenie;

                    • tacomabelle Re: podatek 04.02.11, 21:36
                      Jakie remonty? Co ma do tego państwo.Od kiedy państwo finansuje remonty kościołów?

                      Pozwól, aby to wierni decydowali jak i ile skubie ich kościół.
                      • cherry.coke Re: podatek 04.02.11, 23:50
                        tacomabelle napisała:

                        > Jakie remonty? Co ma do tego państwo.Od kiedy państwo finansuje remonty kościoł
                        > ów?

                        Co najmniej od Konkordatu. Panstwo oplaca remont zabytkowych obiektow sakralnych nalezacych do Kosciola.
                        Czasem dofinansowuje tez budowe obiektow nowych - patrz przyklad Swiatyni Opatrznosci.

                        > Pozwól, aby to wierni decydowali jak i ile skubie ich kościół.

                        Wierni to moga sie nawet samodzielnie opodatkowac i wszyscy spisac testamenty. Ale jakos tego nie robia - przeciez jesli skubie sie za posrednictwem panstwa, to skubie sie wszystkich, a wtedy na glowke wypada mniej.
                        • tacomabelle Re: podatek 05.02.11, 19:16
                          "Zabytkowych".

                          Masz coś przeciwko zabytkom bedącym dziedzictwem kulturalnym narodu i ludzkości?
                          • cherry.coke Re: podatek 05.02.11, 22:22
                            Zabytkom? W zyciu. Mam przeciwko posiadaniu i odbieraniu ich przez Kosciol, skoro nie stac go na ich utrzymanie. Ale kase z biletow wstepu oczywiscie wezmie.

                            A podwatek sie zaczal od twoich obaw totalitarnego panstwa wtracajacego sie miedzy wiernych a kosciol. Moze najpierw sie doucz, jak to wyglada teraz. Kosciol uwielbia uklady z panstwem, bo tylko na tym korzysta. Ostatnie, czego by chcial, to panstwo neutralne swiatopogladowo.
            • aandzia43 Re: podatek 04.02.11, 18:22
              mloda0242 napisała:

              > zgadzam się, problem jest jednak taki, że byłoby to BARDZO nie w interesie KK..

              Tak bardzo nie w interesie, że nie nastąpi to nigdy.
              Apostazja czy nie, chodzenie do Kościoła czy nie chodzenie - to już nie ma znaczenia. Mamy państwo w państwie - bogate, zajebiście uprzywilejowane, z wpływami, bogate, twardo osadzone materią i układem na polskim gruncie i jeszcze raz bogate. A wszystko się rozegrało w ciągu ostatnich 20 lat tzw. wolności. Po konkordacie, po zwrotach majątków, po wślizgnięciu się przedstawicieli KK tu i ówdzie możemy im wszyscy stadnie naskoczyć. Budują sobie w Polsce drugi Watykan, Włosi mają ich w dupie od dawna.
              • tacomabelle Re: podatek 04.02.11, 19:59
                Coż, jeśli chodzi o d...ę Włosi mają osobliwe upodobania, niekoniecznie warte naśladowania wink
      • nenia1 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 15:27
        przeciwcialo napisała:

        > Mało komu starcza odwagi. Z tyłu głowy pewnie jednak Bóg jest.


        Taaaa...rozumiem, że gdyby się okazało, że w czasie twojego niemowlęctwa ktoś pomachał nad tobą szamańską fajką pokoju i zapisał do ksiag czcicieli Czerwonego Bizona, to właśnie biegałabyś w poszukiwaniu świadków, którzy potwierdzą że Czerwonego Bizona nie czcisz?

        Bo jeśli nie, to by znaczyło że tyłu głowy pewnie jest jednak Czerwony Bizon.
        • przeciwcialo Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 15:34
          Nie ma to jak nadinterpretacja.
          • nenia1 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 15:47
            To znaczy, że błędnie zrozumiałam twoje słowa

            > Mało komu starcza odwagi. Z tyłu głowy pewnie jednak Bóg jest>

            Nie ma tu sugestii, że z gdzieś w głowie ateisty kołacze się myśl o Bogu i ze strachu
            nie dokonuje on apostazji?

            • przeciwcialo Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 15:52
              Ateista nie musi się znikąd wypisywac bo nigdy nigdzie nie należał.
              • cherry.coke Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 15:55
                Myslisz wiare z instytucja.
                Ateista nie musi przestawac wierzyc, skoro nie wierzy.
                Natomiast jak najbardziej moze chciec sie wypisac z instytucji.
        • z_lasu Nenia1 05.02.11, 17:33
          Gdyby jednak będąca u władzy grupa czcicieli Czerwonego Bizona z uporem maniaka twierdziła, że reprezentuje Ciebie i Twoje poglądy i że jesteś jej członkiem, to nie zależałoby Ci żeby to sprostować? Bo mi tak. Pytanie jak to zrobić skutecznie? Bo apostazja akurat niczego nie zmienia.
      • jowita771 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 15:41
        > Mało komu starcza odwagi. Z tyłu głowy pewnie jednak Bóg jest.

        Akurat kościół katolicki ma tyle wspólnego z Bogiem, co but z butonierką.
        • tacomabelle ale brednie 04.02.11, 17:25
          jowita771 napisał:

          > > Mało komu starcza odwagi. Z tyłu głowy pewnie jednak Bóg jest.
          >
          > Akurat kościół katolicki ma tyle wspólnego z Bogiem, co but z butonierką.


          Wierzę w jednego Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych.
          I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami.
          Bóg z Boga, światłość ze światłości.
          Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego.
          Zrodzony, a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało.
          On to dla nas, ludzi, i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba.
          I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy, i stał się człowiekiem.
          Ukrzyżowany również za nas, pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany.
          I zmartwychwstał dnia trzeciego, jak oznajmia Pismo.
          I wstąpił do nieba; siedzi po prawicy Ojca.
          I powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych: a królestwu Jego nie będzie końca.
          Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi.
          Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę; który mówił przez proroków. Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół.
          Wyznaję jeden chrzest na odpuszczenie grzechów.
          I oczekuję wskrzeszenia umarłych.
          I życia wiecznego w przyszłym świecie

          Credo konstyntanopolitańsko-nicejskie
          • jowita771 Re: ale brednie 04.02.11, 17:36
            Słowa, słowa.
            A napisano "po czynach ich poznacie".
            • tacomabelle Re: ale brednie 04.02.11, 20:01
              "Ich"? Tzn. kogo?

              I co masz do powiedzenia nt. Credo?
              • ira_07 Re: ale brednie 04.02.11, 23:41
                To credo wyznaje przytłaczająca większość chrześcijan, nie tylko katolicy.
        • amoreska Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 20:43
          CytatAkurat kościół katolicki ma tyle wspólnego z Bogiem, co but z butonierką.

          Jowito, teraz przesadziłaś. Wielu katolików jest nimi tylko z nazwy,zgadza się, ale to, co napisałaś to wierutne kłamstwo.
    • martishia7 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:58
      Nie.Nigdy mnie w nich nie było tongue_out
    • joanna_poz Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 14:59
      nie.
      szkoda mi na to czasu i wysiłku.
      poza tym nie czuję już potrzeby udowadniania KK czegokolwiek.
    • wuika Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 15:12
      A masz świadomość, że bycie ateistą czy bycie nawet wypisanym z ksiąg - poprzez akt apostazji, nie zmieniasz tej ogólnej liczby 90 i kilku %, którą podaje KK. Wiesz, co podaje KK? Ilość osób ochrzczonych. Poprzez apostazję nie dokonujesz odchrzczenia się, tylko zerwania pełnego związku z KK, zostaje taki niepełny - bo ochrzczonym się było. Biorąc to pod uwagę i fakt upierdliwości, na jakie czasem się trafia i znam z relacji kilku osób - mi się na razie nie chce, leniem jestem.
      • morgen_stern Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 15:16
        Niemniej uważam to za dobry sposób, żeby im trochę utrudnić życie i zmienić spojrzenie na parafian. Byłam pierwszą apostatką w parafii, proboszcz przeżył wstrząs duchowy i emocjonalny tongue_out wcześniej nie mieściło mu się w głowie, że ktoś mógłby chcieć to zrobić.
        • mloda0242 wstrząs emocjonalny :) 04.02.11, 15:38
          z drugiej strony, patrząc na to co napisała ola poniżej, i ku czemu ja też się skłaniam: siedzi koleś w sukience i śmieje Ci się w twarz że mu świadków sprowadzasz, on i tak wie swoje smile

          fajna dyskusja bo Id ma już półtora roku i zaczynamy się mocno głowić jak jej to wszystko logicznie i sensownie wyłożyć jak zacznie kumać, heh...

        • wuika Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 15:42
          Na razie nie mam parcia na wojowniczy ateizm na pokaz. Jak mnie (jak przypuszczam) zaczną kiedyś na siłę nawracać przy próbach namówienia mnie na ew. chrzest ew. przyszłego dziecka - to pewnie wtedy, na pokaz, żeby się zamknęli, machnę sobie akt na a. i tyle.
        • gazeta_mi_placi Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 21:04
          Za czasów mojej podstawówki ktoś na religii zapytał czy ktoś się wypisał z KK, ksiądz odpowiedział (chyba zgodnie z prawdą),że w ciągu 15 lat pamięta tylko dwa takie przypadki, ciekawe jak jest teraz.
    • ola Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 15:19
      Pomimo tego, że gest apostazji złozyłam, nie wykreślono mnie z księgi parafialnej, ponieważ, i tu cytat z "mojego' proboszcza : chrztu nie można wykreślić, więc dla kościoła zawsze będę jego córką".
      Tak że moja wola wolą, a oni i tak wiedzą swoje. I stąd mają te 90 %.
    • sueellen Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 15:55
      a po kiego?
      wystarczy ze dziecka nie ochrzczę. Sprawa sama się rozwiąze za 1-2 pokolenia. Nic nie musze robic.
      • tacomabelle Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 17:27
        Godzej, ja dziecko się nawróci i ochrzci swoje dzieci.

        Figurka Lenina w twojej domowej kapliczce 10 razy się przewróci.
        • jowita771 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 17:37
          Równie dobrze Twoje może się całkowicie odwrócić od kościoła. Ile wtedy cielców się przewróci?
          • tacomabelle Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 20:00
            Jaby wasz wnuczek tam przechodził w przyszłości...itd itd...

            O jakie cielce chodzi?
            • gazeta_mi_placi Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 20:51
              Złote big_grin
            • tacomabelle Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 21:37
              Gazeta, chodzisz z żoną i dziećmi do kościoła?
        • amoreska Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 05.02.11, 13:32
          Katolik, który celowo sprawia przykrość innej osobie - popełnia grzech.
          Ciekawa jestem, czy zacytowana przez ciebie osoba była tego świadoma, strzelając tekstem o Leninie.
          Ja, jak już podkreślałam, wychodzę z założenia, że skoro nie chcę być obrażana np. ze względu na poglądy religijne, to nie obrażam innych.
          • amoreska Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 05.02.11, 13:33
            Sorry, to miało być w sąsiednim wątku.
    • iza232 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 04.02.11, 17:28
      Ateistką co prawda nie jestem, ale nie należę do KRK już prawie 20 lat, od kiedy zostałam członkiem KCHB. Więc niby powinnam się wypisać, ale jak czytam ile z tym problemów robią ludziom, to na razie nie mam na to czasu ani ochoty. Aczkolwiek ciekawa jestem miny księdza, na pewno bezcenne doświadczenie smile
    • chloe30 Trochę off topic pytanie 04.02.11, 20:45
      mam koleżankę, która chce być w zgodzie ze sobą i dopełnić formalności związanych z apostazją
      obiecałam jej że będę jej świadkiem
      ktoś wie o co mnie pytać będą? co mam zaświadczać? Że nie chodzi do kościoła, dzieci na religię - ok. A coś jeszcze?
      • gazeta_mi_placi Re: Trochę off topic pytanie 04.02.11, 20:48
        Z tego co wiem wymogi odnośnie apostazji są bardzo niejednolite, w jednej parafii wymagają owych świadków, w innej nie, a w jeszcze innej da się wszystko załatwić drogą listów poleconych.
        Nie wiem o co mogą zapytać, heh...
        • chloe30 Re: Trochę off topic pytanie 04.02.11, 20:52
          właśnie teraz chyba świadkowie sa obowiązkowi
          ja swoje "zeznania" mogę poświadczyć nawet zdjęciami wspólnych wakacji na których koleżanka kościołów nie odwiedzała, to chyba będę wiarygodna wink
          tak po cichu sie zastanawiam, czy jak trafimy na jakiegoś patafiana nie będzie mi, jako wierzącej, robił problemów z tego świadkowania, no ale z patafianem chętnie powalcze smile
        • cherry.coke Re: Trochę off topic pytanie 04.02.11, 20:59
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Z tego co wiem wymogi odnośnie apostazji są bardzo niejednolite, w jednej paraf
          > ii wymagają owych świadków, w innej nie, a w jeszcze innej da się wszystko zała
          > twić drogą listów poleconych.
          > Nie wiem o co mogą zapytać, heh...

          Juz nie mozna listem, kiedys bylo mozna, ale podkrecono srubke. Za duzo Polonii w Niemczech sie wypisywalo, zeby nie placic tam podatku.

          Swiadkowie tez sa juz chyba obowiazkowi. Kolejny czysty wymysl - jak niby taki swiadek ma wiedziec, ze apostata jest niewierzacy? Tylko na podstawie stwierdzenia apostaty, czyli tak samo jak moze wiedziec sam ksiadz. To po co znajdowac i wloczyc swiadka? Ano zeby bylo troche trudniej, to sie moze czesc planujacych rozmysli...
          • turzyca Re: Trochę off topic pytanie 05.02.11, 13:54

            > Juz nie mozna listem, kiedys bylo mozna, ale podkrecono srubke. Za duzo Polonii
            > w Niemczech sie wypisywalo, zeby nie placic tam podatku.

            Raczej podejrzewalabym narastanie apostazji w Polsce, a nie wiazalabym tego z podatkim koscielnym w Niemczech.
            W Niemczech w formularzu meldunkowym trzeba zakreslic pole dot. wyznania. Jest do wyboru iles tam kosciolow. Informacje podane w formularzu meldunkowym gmina przesyla do urzedu skarbowego i (ew.) do parafii. Jesli zadeklarowalo sie przynaleznosc do jakiegos Kosciola, to jest to ogolnie odnotowywane w papierach dot. podatku i pracodawca odprowadza dodatkowa sume do skarbowki. Skarbowka przesyla to dalej do odpowiedniego Kosciola. Podatek koscielny to ok. 10% od sumy ogolnie placonych podatkow. Troche kasy to jest. Jesli sie nie nalezy do zadnego kosciola, to ta suma zostaje w kieszeni.
            No wiec spora czesc polskich imigrantow, zeby zaoszczedzic nie wpisywala przynaleznosci do KRK. Dla niemieckich parafii jest to jednoznaczne z wypisaniem sie z Kosciola. Wysylaly wiec takie informacje do poprzednich parafii delikwenta. A polscy proboszczowie musieli sobie radzic z tym, ze ich przykladny parafianin nagle jakoby wypisal sie z Kosciola.
            • martishia7 Re: Trochę off topic pytanie 05.02.11, 18:02
              Ja się nie znam, ale jedna rzecz mi nie pasuje. W jaki sposób parafia w Niemczech dowiadywała się, że dany delikwent nie zgłosił przynależności? Rozumiem, że wcześniej musiał być w jakiś sposób już "przypisany" do tej parafii, które mogła sobie łatwo porównać listę zapisanych z listą płacących i tu wychodziła im różnica. Ale co z tymi, po których nie ma śladu w niemieckich księgach? I po drugie, w jaki sposób udawało się parafii niemieckiej trafić na właściwą parafię w PL? Rozumiem, że chodziło o tę parafię w której dany człek był chrzczony?
      • ola Re: Trochę off topic pytanie 04.02.11, 22:46

        w moim przypadku ksiądz nawet nie spojrzał na światków.
        Podsunął im tylko papier do podpisania, o nic nie pytał.
        • izak31 Re: Trochę off topic pytanie 05.02.11, 06:39
          Jestem ateistką, dokonałam apostazji. Uwazam,ze dokonanie apostazji jest po prostu uczciwsze wobec ludzi wierzących a nawet wobec samego siebie. Jak to zrobiłam to poczułam ulgę,ze juz nie należe do organizacji z ktorej nauką, zasadami wiary itp się nie zgadzam.
        • morgen_stern Re: Trochę off topic pytanie 05.02.11, 09:41
          Na moich świadków ksiądz spojrzał raz i krótko, po czym wyrzucił ich za drzwi smile a pisma nawet do ręki wziąć nie chciał.
          Dopiero interwencja w kurii i druga wizyta pomogły.
    • ona3010 Re: Stając się ateistami, wypisujecie się z ksiąg 05.02.11, 14:53
      u mnie w domu nie przyjmuje sie ksiedza od grubych lat....
      oni to sobie notuja nie wiem po co, dziecka nie ochrzcilam i nie zrobie tego, uwazam sie od lat....za atetistke ale specjanie sie nigdzie nie wypisywalam, sa wazniejsrzeczy do zrobieniasmile


      Coraz cześciej sobie uświadamiam że z każdym dniem, mam coraz więcej ludzi w dupie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka