Dodaj do ulubionych

Żona zadbana czy dbająca

05.02.11, 12:10
No własnie jakim typem jesteście , a jakim najchętniej widzieliby Was mężowie ?
Tylko proszę bez pie...tów że perfekcja towarzyszy każdej sferze ,dziedzinie Waszego życia, błysk w domu, obiad na godzinę, sztućce pod linijkę + nienaganny wizerunek. Nie da się funkcjonować jak cyborg.
Obserwuj wątek
    • ledzeppelin3 Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:13
      Jestem typem, który nic nie robi na siłę.
      Perfekcjonizm prowadzi do anoreksji, impotencji i innych groźnych chorób.
      • agatina8 Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:19
        ledzeppelin3 napisała:

        > Jestem typem, który nic nie robi na siłę.
        > Perfekcjonizm prowadzi do anoreksji, impotencji i innych groźnych chorób.

        Masz calkowicie racje, jestem tego przykladem..impotentka sad
        • sowa_hu_hu Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:24

          Jak to sie nie da? 90% forumek to chodzące ideały przecież wink

          ja ani super dbająca ani super zadbana wink tzn tak po trochu z każdego ,ale do przesady to mi daleko smile
          po domu w łachach łaże ,tzn w dresie smile gotować lubie ale zazwyczaj mi sie nie chce , biorąc pod uwagę ,że moja matka jest chorobliwą pedantką ja poszłam lekko w drugą stronę smile i smieci na dywanie nie spędzają mi snu z powiek...
          • lejla81 Re: Żona zadbana czy dbająca 10.02.11, 12:19
            Ja tak samo, ani przesadnie zadbana (np nigdy mi się nie chce pomalować paznokci), ani szczególnie dbająca. Jak mi się nie chce, to nie robię i tyle.
    • marzeka1 Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:21
      Jestem żoną i matką dbającą o równy podział pracy domowej (jestem mistrzynią w wyznaczaniu zadań do zrobienia), obiady- tylko w weekendy (w tygodniu- żywienie zbiorowe w stołówkach).
      • aandzia43 Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:36
        > (jestem mistrzynią w
        > wyznaczaniu zadań do zrobienia),

        Jakżesz zazdroszczę ci tego mistrzostwa! Ja też jestem niezła sztuce zarządzania zasobami ludzkimi na gruncie rodzinnym, ale ciągle jeszcze miewam wpadki ;-P
    • kropkacom Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:23
      > jakim najchętniej widzieliby Was mężowie ?

      Zapytaj mężów big_grin

      W domu ma być przyjemnie a nie perfekcyjnie. Z racji, że jesteśmy razem 17 lat i nie uciekamy od sobie (a wręcz na odwrót), to chyba jestem odpowiednią żoną.
      • tomojnowynick Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:25
        można być żoną dbającą i zadbaną jednocześnie,kwestia organizacji
        • kropkacom Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:27
          Zadbana to jaka? Zrobiona na błysk? big_grin
          • krapheika Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:44
            Wypolerowana jak auto mezawink ostatnio chcialam byc perfekcyjna we wszytkim i w 2tyg. schudlam 5kg, stwierdzilam,ze albo bedzie wszystko perfekcyjnie a ja stane sie szkieletem, albo odpuszczesmile odpuscilam troche i czasami jadambig_grin
      • sowa_hu_hu Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:25
        kropka nie przechwalaj sie i tak ci nikt nie uwierzy big_grin po 17 latach to na bank twoj M ma jakąś na boku wink
        • kropkacom Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:28
          Masz rację, nie stresujmy dziewczynek wink
    • czustka Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:27
      Rozumiem że ideałem jest być umiarkowanie dbającą umiarkowanie zadbaną bez spięcia pośladów wink
      • kropkacom Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:29
        No właśnie, jaka jest dobra odpowiedz?
      • sowa_hu_hu Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:30
        No jak na mój gust tak...
        Juz niejeden watek tu był na temat wypindrzonych w domu lasek... jakby mój facet wymagał zebym w domu z make-upem pomykała ,wyfryzurowana , w dżinsikach i obcislych bluzeczkach to by moim facetem nie był smile
        • malamelania Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 15:01
          jakby mój face
          > t wymagał zebym w domu z make-upem pomykała ,wyfryzurowana , w dżinsikach i obc
          > islych bluzeczkach to by moim facetem nie był smile

          Dżinsiki i bluzeczka to niby jakaś elegancja jest i wymaga wielkiego "spięcia"? big_grin
          • sowa_hu_hu Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 17:05
            malamelania napisała:

            > jakby mój face
            > > t wymagał zebym w domu z make-upem pomykała ,wyfryzurowana , w dżinsikach
            > i obc
            > > islych bluzeczkach to by moim facetem nie był smile
            >
            > Dżinsiki i bluzeczka to niby jakaś elegancja jest i wymaga wielkiego "spięcia"?
            > big_grin

            niekoniecznie ,ale jak dla mnie mega niewygodny strój... na szczescie mój facet ma podejście podobne smile i oboje płamy uwielbieniem do dresu
            • malamelania Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 19:36
              Dresy są podstępne i zdradzieckie, bo mają gumkę, która się rozciąga.
              Jak mnie dżinsy cisną, to od razu wiem, że piwo i czipsy nie są dobrym pomysłem big_grinDD
    • sadosia75 Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:28
      Jestem wystarczajaco dobra pania domu smile czyli
      "W domu musi sie dac przebywac, dom jest azylem. Czyli trzeba robic tyle duzo, zeby sie nie przewracac w progu i nie smierdzialo i tyle malo, zeby sie nie stac tego niewolnikiem " ( by szarsz WDPD )
      I jestem wystarczajaco dobrze zadbana kobieta smile
    • aandzia43 Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:33
      Perfekcjonizm jest obcy mojej zmiennej i skłonnej do dogadzania sobie naturze. Czasem troszkę żałuję wink
      Na co dzień, jeśli mam mało czasu i wybór między zrobieniem czegoś dla swojego zdrowia, urody i samopoczucia i czegoś z zakresu obsługi domu i małża, oczywiście wybieram siebie. Kiedy dziecko było małe i zależne od opieki dorosłych wyglądało to oczywiście inaczej. Ale też bez przegięć i umartwiania się.
      • marzeka1 Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:37
        " błysk w domu, obiad na godzinę, sztućce pod linijkę "- wiesz, jaki zrobiłaś błąd??? Założyłaś, że to należy tylko do kobiety.
        • lucusia3 Re: Żona zadbana czy dbająca 09.02.11, 20:18
          Bądźmy realistkami - najczęściej należy.
          Ja kieruję się i w prowadzeniu domu, siebie i rodziny maksymą:
          Things should be made as simple as possible, but not more.
          Dobra, czasami jest more. Jeśli mi sie nie chce. W końcu ja decyduje gdzie jest granica possible.
    • morgen_stern Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:41
      Właśnie od godziny próbuję zwlec się z wyra, żeby posprzątać i zrobić obiad.
      Robię tyle, ile muszę, na ogół w domu mam bałagan i snuję się w dresach. Czasem dostaję weny, sprzątam, piekę, ale potem przez tydzień muszę odpoczywać. Na perfekcyjną panią domu się nie nadaję.
      • sowa_hu_hu Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:44
        boshe jak to dobrze przeczytać ,ze nie tylko ja jeszcze w wyrze big_grin ale jakby nie było jest 12.45 przydałoby się już zwlec dupę wink
        • morgen_stern Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:48
          No dobra, ale PO CO? tongue_out
          • ledzeppelin3 Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:54
            Jak się ZORGANIZUJĘ, to jestem potem zmęczona i mówię głośno brzydkie, niedające się do powtórzenia wyrazy, jak na przykład "ku..." i "pie...", więc dla wszystkich lepiej, jak się nie ZORGANIZUJĘ.
            • sowa_hu_hu Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:57
              ledzeppelin3 napisała:

              > Jak się ZORGANIZUJĘ, to jestem potem zmęczona i mówię głośno brzydkie, niedając
              > e się do powtórzenia wyrazy, jak na przykład "ku..." i "pie...", więc dla wszys
              > tkich lepiej, jak się nie ZORGANIZUJĘ.

              boskie big_grin
            • aandzia43 Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 13:41
              aaaaaaaaaa........... ;-D
              Mam podobnie. A nawet jak nie mówię brzydko, to jestem bardzo nieszczęśliwa i potem przez dłuższy czas jeszcze bardziej NIEZORGANIZOWANA ;-P Bo zorganizowana bywam czasem bez większych szkód na ciele i umyśle.
            • iamhier Re: Żona zadbana czy dbająca 09.02.11, 20:09
              do leeppelin3-nie znosze ślązaczek.Takie to chwalące prace ,a tak naprawde wszystko zaniedbuja i sa potwornie zawistne ,ze ktos ma wiecej niz one...
        • e_r_i_n Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 13:11
          Spoko, ja dzisiaj wysiliłam się i odkurzyłam mieszkanie. Z racji pobytu w domu z chorym dzieckiem sprzątanie odbyło się chyba w czwartek i powtórki na razie nie przewiduję.
          I też jeszcze w wyrze z laptopem siedzę i rezerwuję właśnie bilet do kina DLA SIEBIE. I myślę intensywnie, jak zrobić obiad, żeby się nie narobić. Mąż podpadł, więc chyba on dostanie zadanie big_grin
          Podsumowując: żyję tak, żeby mi było wygodnie. Nie obejmuje to błysku w domu i codziennego dwudaniowego obiadu z deserem.
          • kagrami Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 14:19
            Hej, ale gdzie te ponad 90% żono-matek zorganizowanych czyli normalnych, o jakich mówi mi mój mąż????!! wink
            • e_r_i_n Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 14:39
              Pewnie w jego snach wink
      • sadosia75 Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:50
        sUaba jezdes big_grin Ja nie mam zamiaru w ogole z wyra wychodzic, bede lezec, lezec i znowu lezec i bede czytac ogladac filmy wlazic na forum i w ogole smile nic a nic dzis w domu nie rusze bom jest dzis slomniana wdowa bezdzietna bezpsowa jedynie zakocona big_grin
        • morgen_stern Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:54
          No właśnie, ale jakby w domu był mąż i dzieci, to jednak szanowne dupsko trzeba było z wyra zwlec, co? Jak siedzisz sama, to umówmy się - żaden wyczyn tongue_out
          • sadosia75 Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 13:06
            Jak to zaden wyczyn? Lenistwo to najwyzsza forma poswiecenia jaka moze zrobic kobieta! ja dzisiaj nawet nie planuje wlosow myc. a co! wczoraj mylam. dzisiaj leze i byc moze nie pachne ale leze smile I nie mam dupska smile Ja mam zadek smile i tez bym nie zwlekla kurna cos mi sie od zycia nalezy smile
          • e_r_i_n Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 13:13
            Eee tam. Ja Młodemu zapakowałam pieczywo do tostera, resztę sam zrobił smile
            Kocham mieć duże dziecko big_grin
            • nanuk24 Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 16:05
              U mnie jest tak:
              - mamo, nalej mi soku
              - nalej sobie sam
              - ale ja nie siegne
              - to sobie podstaw krzeslo
              • kali_pso Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 16:13

                ..u mnie na koniec byłoby :"Nie mogę, bo trzymam ten sok, który już saaaaaaaaam sobie wziąłem...dzięki mamoooooooooooooooooo, ale ty jesteśśśśśśśś"..heheheheheh
              • ylunia78 nanuk... 05.02.11, 17:20
                dzięki....już nie mam wyrzutów sumienia,ze nie chce mi się czasami wstać,żeby dzieciakowi coś podaćsmile
              • e_r_i_n Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 21:57
                U nas jest to samo z talerzami. Propozycja podstawienia krzesła działa wink
              • frameit Re: Żona zadbana czy dbająca 10.02.11, 08:44
                To samo u mnie + "nalej jeszcze soku mlodszej siostrze"
              • mozaikowa Re: Żona zadbana czy dbająca 10.02.11, 09:29
                Popieram, tak ma być ! nie można większej krzywdy zrobić dziecku niż wychować go na niesamodzielnego, nieumiejącego o siebie zadbać i wiecznie czekającego na obsługę księcia. Moja była teściowa tak zrobiła swojemu synusiowi... i teraz po latach przejrzała ma oczy... niestety trochę za późno. Dla mnie ona właśnie jest przykładem jak NIE wychowywać swoich synów.
        • sowa_hu_hu Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 12:57
          yyyyy no ja musze cos ze sobą zrobić bo liczę na sex wieczorem big_grin więc umyć włos trzeba ,kapiel jakąś... depilacje trza wykonać...
          poza tym ja z bahorkiem spędzam a biorąc pod uwagę że od rana gapi się w tv muszę wymyślic jakieś insze arakcje...
          • sadosia75 Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 13:07
            Ja na sex nie licze. jestem dzis kompletnie asexualna. z nosa mi leci jak z fontanny, kaszle jak gruzlik z 30 letnim doswiadczeniem, goraca jestem to fakt ale chyba nie o to mezowi memu chodzi smile pozatym najadlam sie cebuli smile
    • ida771 Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 13:12
      Ja zakładam że panie które są pięknie zrobione z makijażem, fryzurą, manikiurem mają wszystko przy dzieciach, w domu i zagrodzie zrobione jak należy. Patrzę z podziwem, zazdroszczę i czuję się baardzo malutka.
      • czar_bajry Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 13:43
        czasami miewam atak perfekcjonizmu a raczej debilizmu i wtedy chcę wszystko na maxa mieć zrobione ze wszystkim zdążyć itp. z doświadczenia piszę nie da się tak żyć na dłuższą metę a u mnie te ataki zawsze frustracją i wqrwą się kończą.
        • glagonia Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 19:58
          o jak to dobrze dowiedziec się, że takich jak ja jest więcej wink
          czar_bajry - mam dokładnie to samo.
          a akurat dzisiaj to cały dzień leżę w łóżku - no ale dzieciak wyjechał, mąż zapracowany, a ja chora... Ale jest fajnie smile
    • kali_pso Oczywiście dbająca .... 05.02.11, 13:36

      ...o doznania estetyczne pana męża, czyli zadbana przede wszystkimwinkp

      W ciagu tygodnia jestem zorganizowana na maxa, w weeken sobie opduszcam i działam na wolniejszych obrotach.
    • kagrami Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 14:13
      Ani to ani to.
      No trudno, wolę poczytać fajną powieść niż prasować, wolę zjeść coś dobrego niż grzebać w pisemkach o modzie.
      Niestety, taka jestem (niestety dla mojego męża.. dzieci się cieszą że mają mamę która odpowie niemal na każde pytanie smile))
    • nanuk24 Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 16:10
      Nie lubie sie zbytnio przemeczac, wiec sie nie przemeczam
      • aggy80 Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 16:15
        oko zrobione, wlosy co rano swiezutkie, ubranie porzadne
    • mgla_jedwabna Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 16:51
      Na mojej lodówce wisi magnes z napisem: "Wybieraj: albo zadbany dom, albo zadbana żona". Wszyscy znajomi myślą, że to takie przesłanie do męża wink Tak naprawdę jest to tekst skierowany do mnie, bo często próbuję być cyborgiem i trzeba mi przypomnieć, że się nie da i czasem musi się wybrać.

      Wybieram różnie, zależnie od humoru, no i staram się utrzymać pewne minimum w obu dziedzinach.
    • marripossa Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 16:57
      Ja jestem typem leniwym, który stawia własne dobre samopoczucie na pierwszym miejscu. Najpierw więc dbam o siebie i moje własne otoczenie (łazienka i sypialnia); reszta ludzi i otoczenia musi się sama oporządzić.
      • ylunia78 Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 17:28
        Dzisiaj umyłam włosy,wzięłam prysznic,umalowałam się,zrobiłam włosy,posprzątałam(kurze,dywany,podłogi,meble)wink(tak nie jest zawszesmilePotem pojechałam na zakupy.....Obiad zaserwowałam jednak" kupny".-tak też nie jest zawszesmileJako,że sama z dzieciakami w week jestem to nie moge się doczekac wieczora kiedy już totalnie na luzie glebnę się na wyrko z laptopem na kolanach,popijając soczek z kieliszkawink
        W tyg obiady gotuję codziennie i sprzatam tak"codziennie"-ale nie spinam się,po prostu lubię być zorganizowana.
        Aha i zaraz biorę się za prasowanietongue_out
        • alyeska Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 17:59
          Zadbana jestem, kosmetyczka , fryzjer, yoga, Spa czasami. Pracuje na pelny etat, dzieci sie zywia w szkole. Sprzataczka sprzata , prasuje, Pani opiekujaca sie wieczorami potomstwem zawsze tez cos tam posprzata lub ugotuje dzieciom. Obiady w weekend ale nie zawsze bo wychodzimy albo zamawiamy.
          Dbajaca tez jestem o siebie i rodzine w takiej kolejnosci.

    • w-i-k-i Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 17:57
      Jak juz kiedys pisalam jestem egoistka, a po urodzeniu dziecka zwlaszcza, wiec czesto stawiam siebie na pierwszym miejscu. Uwazam sie za kobiete dbajaca o siebie caly czas, czego efektem jest bycie zadbana. Chyba nawet u mnie zakrawa to o lekka dewiacje, bo uwielbiam dbac o siebie, napawec efektami tego dbania, a przy tym swietnie sie czuc i nie miec kompleksow. Czy przeklada sie to na wszystkie sfery mojego zycia? Niekoniecznie, w domu mam pomoc, do dziecka nianie, a co do gruntu zawodowego to tez staram sie byc perfeksjonistka, z tym ze jednak najbarzdziej ten perfekcjonizm jest jednak widoczny w dbaniu o siebie - takie hobby, przyjemne, zdrowe,a efekty ciesza zarowno oko moje, mojego meza jak i wszystkich w kolo (no chyba ze mowimy o grubych, rozczochranych,w bezksztaltnych ciuchach i zazdrosnych zonkach,o ile da sie rozpoznac, ze to wogole kobiety sa, ale to juz nie moj problem skoro doprowadzily sie do takiego stanu czesto tlumaczac sie dzieckiem i praca - biedne).
    • anorektycznazdzira a to dość ciekawe 05.02.11, 19:26
      Ciekawie postawione pytanie, bo myślałam, że polecisz czarno-białym schematem.
      I tak funkcjonuję jak cyborg, to w ogóle nie ulega kwestii, ale mam obszary, które programowo olewam.
      Kolejność olewania (z której jak mniemam każdy wywnioskuje na co u mnie liczyć można a na co nie można) jest następująca:
      -porządek w domu
      -inne prace domowe
      -sprawy innych ludzi (przyjaciele etc.)
      -męża obsługiwanie
      -wygląd rozumiany jako paznokcie i mini
      -gotowanie
      -dbanie o siebie w rozumieniu fitness i kosmetyczka oraz rozrywki
      -praca zawodowa
      -dzieci
      W tej kolejności odpuszczam sprawy, kiedy nie daję rady. Z zastrzeżeniem, że nigdy nie odpuszczam problemów i zagadnień związanych ze zdrowiem, a już absolutnie ze zdrowiem dzieci.
      Tak więc: mój mąż prędzej dostanie obiad ugotowany przez ładnie wyglądającą żonę w zasyfionej chacie niż znajdzie w szafie uprasowane i posortowane kolorystycznie skarpetki tongue_out
      • asia_i_p Re: a to dość ciekawe 10.02.11, 07:52
        O co chodzi z prasowaniem skarpetek? Czy to taka legenda miejska, czy ten typ perwersji autentycznie się zdarza?
        • truscaveczka Re: a to dość ciekawe 10.02.11, 08:28
          Wpadnij do mojej teściowej - zobaczysz prasowanie wszystkiego, włącznie z troczkami od dresów - dla higieny (!)
    • leeloo2002 Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 19:41
      ja raczej ta pierwsza. to znaczy rozumiem to tak: jak mój mąż rano ogarnia dzieci, ja sie maluję
      • ewelsia Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 20:29
        Zdecydowanie perfekcjonizm jest pewnego rodzaju dewiacją. Potrafi zwieść na manowce smile
        Od dwóch tygodni mamy psa, szczeniaka, więc w chacie jest sajgon, normalnie to bym na czworakach łaziła, aby tylko wszystko było cacy, ale odpuściłam. Szkoda czasu i nerwów na bycie doskonałą we wszystkim.
    • kosmitka06 Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 21:42
      > Tylko proszę bez pie...tów że perfekcja towarzyszy każdej sferze ,dziedzinie
      > Waszego życia, błysk w domu, obiad na godzinę, sztućce pod linijkę + nienagann
      > y wizerunek. Nie da się funkcjonować jak cyborg.
      Oj uwierz mi że się da wink Ja jestem takim typem, nic na to nie poradzę sad Wiem, że mąż cierpi czasami ale cóż... taka ma uroda. U mnie wszystko musi być perfekcyjnie bo inaczej mam zły humor po prostu. Dbam zarówno o siebie, dziecko, męża i dom. Inaczej po prostu nie umiem sad
      Pozdrawiam
    • fajka7 Re: Żona zadbana czy dbająca 05.02.11, 23:56
      Jestem obojga wyznań ze stałą tendencją sinusoidalną.
    • szyszunia11 Re: Żona zadbana czy dbająca 06.02.11, 00:07
      dbająca - wystarczająco
      zadbana, chyba więcej niż wystarczającosmile
    • shellerka Re: Żona zadbana czy dbająca 06.02.11, 08:25
      mój narzeka od czasu do czasu na bałagan, albo zaniedbania w kwestii dzieci np. nieobcięte paznokcie, czy brudne uszy, ale wg mnie woli tak, niż mieć mieszkanie na błysk, dzieci jak z pudełeczka, a żonę w rozciągniętych starych ciuchach i przyklapniętych kapciach.

      natomiast w kwestii perfekcji w każdej dziedzinie zycia - ja sie naprawde staram
      • alanis11 Re: Żona zadbana czy dbająca 06.02.11, 10:05
        Sorry ale brudne uszy i paznokcie u dzieci to jest abnegacja nie perfekcja więc nie gadaj ze sie starasz bo w kontekście tego co piszesz to brzmi śmiesznie.Ja osobiście w domu nie mam porządku, zawsze jest haos ,sprzątam zrywami raz na jakis czas więc codzienność w moim mieszkaniu to jest przewróciło sie niech leży. Natomiast dbam o siebie i dziecko , jestesmy wypielegnowani oboje , dopieszczeni dobrze ubrani. Problem mam z męzem bo wciaż mnie wkurza ze on kładzie taką lage na to jak wygląda a ja nie mam ochoty dorosłemu facetowi czyscic butów i obcinac paznokci , mówic co ma założyć , sprawdzać czy nie chodzi tydzien w tych samych dzinsach. O ile dziecko moge obsługiwac i pielęgnowac dbac aby było czyste to jak mam to robic przy facecie jestem wkurzona i sfrustrowana!
        • shellerka Re: Żona zadbana czy dbająca 07.02.11, 09:13
          och och... a dla mnie abnegacją czy jak to tam nazywasz jest syf w domu ot co.
          brudne uszy u dziecka są mniej widoczne. a o brudzie pod paznokciami nie pisałam. pisałam o paznokciach nieobcinanych.
          męża flei nie zazdroszczę.
    • osa551 Re: Żona zadbana czy dbająca 07.02.11, 09:29
      Licząc ilość wizyt u kosmetyczki rocznie, to słabo o siebie dbam, ale z odrostami nie chodzę i zwykle wychodzę do pracy w makijażu.

      Dbam o to, żeby w domu było czysto, w ten sposób, że zatrudniam kogoś do sprzątania, prania i prasowania, albo kupuję sprzęt samosprzątający. Do prowadzenia domu totalnie się nie nadaję.

      Dzieci chodzą w czystych ubraniach i mają odrobione lekcje. Zwykle są najedzone. wink

      Mąż jest pogodzony z tym, że nie ożenił się z cyborgiem i gospodynią domową. Ale fakt jest faktem, on nie musi sprzątać, prać ani prasować, najwyżej na zakupy jeździ.
      • iamhier Re: Żona zadbana czy dbająca 09.02.11, 20:13
        do osa-naprawde smiesza mnie te urodzone brudasy,ktore poprzez manipulacje psychologiczna gloryfikuja role kury domowej.Tak naprawde niewiele robiac...ani ze soba ani z rodzina.Chyba robia to tylko po to. by poczuc sie lepiej bo sa "żonami".....Lubią "sztywne role".Nigdzie wiecej sie nie zapuszczą.,,,,,
    • kalijaa Re: Żona zadbana czy dbająca 09.02.11, 21:08
      Chciałabym być jedną i drugą - ładnie wyglądać, mieć w domu posprzątane, znajdować czas na przeczytanie książki, pójście do kina... ale niestety mi się to nie udaje. Odkąd mam w domu niemowlaka, każdego dnia muszę odpuszczać i robić tylko tyle, ile można w czasie jej drzemki. Dla siebie mam tylko te chwile, gdy siadam przed komputerem albo biorę prysznic wieczorem.
    • misself Re: Żona zadbana czy dbająca 09.02.11, 23:24
      czustka napisała:
      > Tylko proszę bez pie...tów że perfekcja towarzyszy każdej sferze

      Ale mogę mimo wszystko?
      Tylko ja jeszcze nie mam dzieci. I pewnie trochę mi ucieknie czasu na dbanie (o siebie i o dom), kiedy się pojawią.
      Nie, nie jestem perfekcyjna, ale mogę się nazywać zarówno zadbaną, jak i dbającą - to drugie m.in. dzięki partnerskiemu podziałowi obowiązków tongue_out
    • demarta Re: Żona zadbana czy dbająca 09.02.11, 23:42
      jestem przede wszystkim żoną dbającą o to, żeby mąż czuł się pełnowartościowym mieszkańcem naszego lokum, czyli: i sprzątał i gotował i robił zakupy i zajmował się dzieckiem i...... mną oraz samym sobą. a ponieważ dwoje pracujących ludzi z jednym dzieckiem na stanie (dość regularnie chorującym zresztą) bez dodatkowej pomocy ma nieco ograniczone możliwości, nie skupiamy się na dbaniu o to, żeby było fifty-fifty. dlatego jestem w stanie dwa totalnie wolne dni poświęcić w całości na pranie, wieszanie, gotowanie hurtowych ilości obiadków, porcjowanie, mrożenie i jednoczesne przebywanie sam na sam z dzieckiem (z obopólną przyjemnością), żeby móc wyjechać zawodowo na tydzień i zlecić mężowi wizyty u ortopedy, okulisty, zaprowadzanie i do przedszkola i na zajęcia pozaprzedszkolne, wyprasowanie sterty prania oraz posprzątanie całego m na cycuś glancuś w dniu, w którym wrócę. bo tak lubię. a on się nie sprzeciwia.

      o siebie dbam regularnie gdzieś pomiędzy, on też.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka