Dodaj do ulubionych

Jeszcze jakieś pytania?

21.02.11, 18:21
gorzow.gazeta.pl/gorzow/1,35211,9139653,Tragedia_na_rozlewisku_Odry__Ola_i_Ala_utonely.html
Klasyka tematU; patologiczna rodzina, życie z zasiłków, tatuś w areszcie, matka pijana, kupa dzieci. Najmłodsze niepilnowane. Gotowy przepis na nieszczęśliwy wypadek ze skutkiem podwójnie śmiertelnym.
Tak, nieszczęsliwe wypadki zdarzają się również pilnowanym dzieciom. Ale jakby rzadziej.
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Jeszcze jakieś pytania? 21.02.11, 18:30
      Dopisałam tę informację w wątku o tych bliźniaczkach, jakoś także ta informacja mnie nie zdziwiła, bo dla mnie to tylko patologia puszcza dzieci w tym wieku same na zamarzniętą rzekę. Ponieważ mieszkałam w pobliżu rzeki, miałam obsesję, żeby dziecko mi się nie utopiło, gdyby było samo i nie było.
    • kropkacom Re: Jeszcze jakieś pytania? 21.02.11, 18:30
      Ktoś miał wątpliwości, że dzieci pochodzące z niepatologicznej rodziny, dzieci dopilnowane nie bawią na jakiś pół zamarzniętych rozlewiskach? Może coś mi umknęło...
    • powerextension Klasyka 21.02.11, 18:55
      Patologia, z kupą dzieciaków. Plus wóda czy inne bełty. Aż dziw że starsze córeczki bez potomstwa i agresywnych bezrobotnych fagasów.
      • black.sally Re: Klasyka 21.02.11, 19:22
        dzieci mają pomysły takie same jak te z rodzin patologicznych jak i "zwykłych"
        Patologia nie ma tu nic do rzeczy.
        Znam patologię,która ma 11dzieci,wszystkie chowały się"samopas" i nikomu nic się nie stało.
        • bi_scotti Re: Klasyka 21.02.11, 19:28
          No dobra ale dzieci nie byly same - byly z 13-letnia kolezanka i 16-letnim kolega. Moje dzieci pracowaly i zarabialy jako babysitters odkad mialy po 13 lat wiec jedyne co budzi zaskoczenie w tej historii to skrajny brak odpowiedzialnosci ze strony tej dwojki nastolatkow. Dziewczynek zal i tyle.
        • triss_merigold6 Re: Klasyka 21.02.11, 19:29
          Twierdzisz, że siedmiolatki z normalnej rodziny zostałyby wypuszczone na spacer nad podmarzniętą rzekę z dużo starszymi dzieciakami i BEZ DOROSŁYCH? Rodzice, którzy kochają swoje dzieci mają jednak trochę wyobraźni.
          • black.sally Re: Klasyka 21.02.11, 19:35
            umówmy się jednak,że 7latki nie chodzą na spacer,tylko pobawić się na dworze.
            Zawsze tak było,że dzieci robiły coś co im nie wolno.Ja pamietam,jak sama chodziłam na stawek jeździć na łyżwachwinkale było tam mnóstwo ludzi.
            Poza tym nie ufała bym dziewczynkom 16-17letnim na tyle ,żeby puścić moje 7letnie dziecko na zamarznięty staw czy rzeke.
            Druga str.medalu,że dzieciom trzeba tłumaczyć i omawiać konsekwencje.
          • sta-fraszka Re: Klasyka 21.02.11, 19:37
            triss_merigold6 napisała:

            > Twierdzisz, że siedmiolatki z normalnej rodziny zostałyby wypuszczone na spacer
            > nad podmarzniętą rzekę z dużo starszymi dzieciakami i BEZ DOROSŁYCH? Rodzice,
            > którzy kochają swoje dzieci mają jednak trochę wyobraźni.

            Nie Triss, kochanie czy niekochanie dzieci nie ma wiele wspolnego z wyobraznia. Sa ludzie, ktorzy maja dzieci pod opieka i, choc ich nie kochaja, sa za nie odpowiedzialni i wyobrazaja sobie mozliwe nastepstwa roznych wydarzen.

            Wyobraznia nie jest jednoznaczna z miloscia.
            Czasami ze zdrowym rozsadkiem tez nie jest.
          • bi_scotti Re: Klasyka 21.02.11, 19:40
            Nic nie twierdze - nie mam pojecia jak wyglada ta rzeka, nie znam tych nastolatkow ALE 8-letnie dziewczynki idace na spacer do drugiej wsi w towarzystwie 13-latki i 16-latka w bialy dzien to nie jest jakies wydarzenie warte dyskusji. Gdyby sie przeszly w tym samym towarzystwie po Nowym Swiecie tez mogloby sie zdarzyc, ze glupstwa wpadlyby ktorejs do glowy i chciala np. przebiec na druga strone przed najezdzajacym autobusem. Oczekiwac by wowczas nalezalo, ze obecne przy tym nastolatki wykazalyby sie odpowiednia do ich wieku zdolnoscia przewidywania i dziewczynke przed skokiem powstrzymaly. Mnie zaskakuje, ze ta 13-tka i ten 16-latek zyjac na wsi i znajac te laki czy rozlewiska nie zareagowali jak nalezalo tego oczekiwac. I naprawde nie sadze aby bylo cos niewlasciwego w wyprawach poza dom kilkuletnich dzieci w towarzystwie starszych nastolatkow. To byl nieszczesliwy wypadek i dorabianie do niego uzasadnienia "patologia" rodziny jest, moim zdaniem, ostra nadinterpretacja.
            Dorosli faceci dostaja "pie...a" na skidoos i albo topia sie na nie-do-konca-zamarznietych jeziorach, albo wjezdaja w drzewa z kompletnej glupoty ale tez i dlatego, ze akurat maja pecha, bo setkom innych rownie szalonych udaje sie przezyc. Wszystkiego nie przewidzisz i przed wszystkim sie nie zabezpieczysz niezaleznie od tego czy masz meza w kiciu, czy grajacego pierwsze skrzypce w orkiestrze miejskiej.
            • schiraz Re: Klasyka 21.02.11, 19:57
              Dla przykładu i jako przeciwwaga wczoraj dowiedziałam się, że siedmioletnia dziewczynka, której ojciec w grudniu urządził kulig po ulicy, sanki ciągnęły psy, zmarła. Walczyła o życie dwa miesiące i nie udało się. A rodzina niepatologiczna, pieniędzy w bród, a jednak nie było to równoznaczne z rozsądkiem.
              ------
              Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
    • echtom Triss, target Ci się pomylił 21.02.11, 20:19
      ciągle nas epatujesz tą patologią, jakby na forum sama niegramotna patologia na zasiłkach siedziała tongue_out Jakie niby wnioski mają z tego wyciągnąć ludzie z normalnych, przeciętnych rodzin? Btw. wiele lat temu znajoma wychuchana jedynaczka z dobrego domu urządziła sobie z koleżanką rejs na desce w gliniance. Na szczęście ktoś zauważył.
      • triss_merigold6 Re: Triss, target Ci się pomylił 21.02.11, 20:22
        Toz napisałam, że innym dzieciom wypadki też się zdarzają tylko znacznie rzadziej.
        Nie pomylił mi sie target, sporo tu zwolenniczek puszczania dzieci samopas i wspominania psiejsko-czarodziejskiego jakoby dzieciństwa, kiedy dorośli je kompletnie olewali. Olewanie dzieci ma zwykle jakieś konkretne przyczyny.
        • ewelsia Re: Triss, target Ci się pomylił 21.02.11, 20:27
          A mnie się już przejadły "patologie". Ile można ciągle o tym samym ?
        • jowita771 Re: Triss, target Ci się pomylił 21.02.11, 20:30
          Ja pamiętam wakacje na wsi, wspaniale się bawiłam i dobrze wspominam, ale teraz, kiedy sama jestem matką, to mam świadomość, że osiwiałabym, gdyby moja córka tak się bawiła, jak ja wtedy. Nie pochodzę z patologicznej rodziny, ale dawniej rzeczywiście inaczej dzieci wychowywano, zwłaszcza na wsi. Moja babcia na przykład, skądinąd kochana kobieta i naprawdę dobry człowiek, była kobietą, która kilkulatki puściła same nad jezioro, ale dorosłego mężczyzny nie zostawiła na dwa dni bez zapewnienia mu obiadu. Takie podejście. Dziwne? Dla mnie też dziwne. Dobrze, że to się zmieniło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka