desen5
28.02.11, 13:47
nie umiem schudnac na trwale i powoli sie godze z tym ze mam 8kg nadwagi. probowalam juz diet z 5razy. ale nie wiem jak juz reagowac na komentarze-wez sie za siebie, schudnij,doloze ci sie do trunusu na odchidzanie, kiedy rodzisz? itd
nie dosc ze znam wlasna slabosc i nie umiem jej zwalczyc,to zyczliwi mnie dobijaja komantarzami. mnie to za przeproszeniem guzik obchodzi czy kuzyn ma nadwage,czy siostra za duzo je-ICH ZYCIE,a mnie traktuja jak dziecko wcinajac sie. to boli,jak moge uciac komentrza raz na zawsze?
mam kolezanke-otyla bardzo, z 30kg nadwagi to spokojnie, nie przeszkadza mi to w relacjach z nich. chce taka byc to jest,co mi do tego?nie radze jej sie odchudzac,chyba sama widzi jakie ma problemy (astma,chore kolana).
moze ta reakcja otoczenia jest stad ze sama do konca sie nie pogodzilam z tym jak wygladam po ciazy?