Dodaj do ulubionych

Nie noszę rozmiaru 36

    • tombouo Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 18:56
      bez przesady,są faceci którym podobają sie jedynie kobiety w rozmiarze 42/44...na mniej nawet nie potrafie spojrzeć.....
      • iamhier Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:01
        do tombouo-dla tych z kompleksem biedy na pewno.Albo Afrykanczykow.Mezczyzni o marnych zarobkach zawsze preferuja kobiety tęgie,by niejako zakryc ,ze sa ci z nizszych polek.

        Niestety....kobiety najlepiej odzywione maja rozmiar 36 i krągłe kształty....A to kosztuje i to dużżżżo.....Krowy na spend albo świnie sie tak pasie....

        Co do tej Nigelli....ta pani ma 50 lat i dziwi mnie,ze mlode kobiety sa takie spasione.Maja czas na kragłe ksztalty....
        • leeloo2002 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:03
          nie powiem że preferują, po prostu ich żony/dziewczyny szybciej tyją bo jedzą junk food
        • iamhier Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:06
          kobieta z plebsu nigdy nie bedzie miala kosci jak kobieta z rozmiarem 36.Kobieta z plebsu zaczyna sie 38+.Jest sredniej budowy,ma krotkie i tegie nogi,jest albo niska albo przerosnieta...

          Arystokratki sa drobne,lekkie,lecz tłuste....Bo mozna miec rozmiar 36 i byc bardzo kobieca kobieta.....Na starosc przybieraja na wadze by sie nie pomarszczyc....
          • czarnaalineczka Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:10
            iamhier napisała:

            > kobieta z plebsu nigdy nie bedzie miala kosci jak kobieta z rozmiarem 36.Kobiet
            > a z plebsu zaczyna sie 38+.Jest sredniej budowy,ma krotkie i tegie nogi,jest al
            > bo niska albo przerosnieta...
            >
            > Arystokratki sa drobne,lekkie,lecz tłuste....Bo mozna miec rozmiar 36 i byc bar
            > dzo kobieca kobieta.....Na starosc przybieraja na wadze by sie nie pomarszczyc.
            > ...

            lol
          • iamhier Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:11
            no i maja stosowny dla kobiety wzrost czyli 168-175.Znaczy to,ze sa wychowane w dobrych warunkach.Reszta to bidota albo plebs.
            • czarnaalineczka Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:15
              podwojne lol
              • iamhier Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:21
                do czarnaalineczka-no co lol? Spojrz na kobiety najzamozniejszych mezczyzn...Na dodatek kobiety o genetycznie dobrych korzeniach to zazwyczaj brunetki.Męzczyzni z prowincji |(male miasta i wsie)i biedni zawsze wybieraja na żony kobiety o jasniejszych wlosach niz czarne.Z wylaczeniem innych ras oczywiscie.Bo liczy sie tylko ta "biała".Bez urazy,ale tak jest....
                • czarnaalineczka Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:25
                  zapomniałaś dopisać ,że sex uprawiają na pieska jak zwierzęta big_grin

                  poczytałam twoje posty normalnie Cie uwielbiam big_grin
                  • iamhier Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:28
                    do czarna alineczka-lub od tyłu.To w klasie robotniczej na porządku dziennym.
                    • czarnaalineczka Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:35
                      byłaś prostytutką ,że tak dobrze znasz upodobania sexualne różnych klas ?
                      • iamhier Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:41
                        do alineczka-wow! arogancka jestes! nie,nie bylam.Stac mnie na wiecej.Niektorzy mowia,ze jestem bardzo inteligentna....Tacy ludzie sie wielu rzeczy po prostu domyslaja.
                        • czarnaalineczka Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:43
                          i z taką wybitną inteligencją marnujesz czas na fantazjowanie o klasie robotniczej ? wink
                          • iamhier Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:54
                            Tak,bo innych kontaktów sobie nie wyobrażam.
                            • timetotime Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:56
                              iamhier napisała:

                              > Tak,bo innych kontaktów sobie nie wyobrażam.

                              Innych nie masz smile.
                              Iamhier, weź sobie do serca co piszą ci ludzie tu i tam, wielokrotnie, jesteś chora dziewczyno, bardzo chora.

                              • iamhier Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:02
                                do timeto- time-bo cie nie chce? Stawiam sprawy jasno.Mam swoje poglądy.Nie musi sie to tobie podobac.Masz niskie,bo socjalistyczne IQ.W łóżku nie ma sprawiedliwosci,ani rownosci...
                                No i te wydzielanie sexu na kartki ("bo innych nie masz"??).A dlaczego ludzie pod pręgierzem innych kontaktow nie maja? Ano bo plebs z odzysku cockblock ustanawia.Czyli chcialby łaczyc ludzi tych samych "klas",lecz niestety nie pasujacych do siebie seksualnie....
                                • iamhier Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:04
                                  ale co do jednego masz racje:otacza mnie wiecej genetycznego plebsu niz arystokracji i....nie szybko wyjde za maz ze swą "urodą".Tak jak wiele moich koleżanek po "tym samym uroku".Niechybnie dodam,ze nie jestem Żydówką (bo jak mniemam to jeden z argumentow na moja chorobe psychiczna".
                        • aurita Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:08
                          Tylko niektorzy mowia? cos w tym jest, ze tylko niektorzy suspicious
                          • timetotime Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:16
                            aurita napisała:

                            > Tylko niektorzy mowia? cos w tym jest, ze tylko niektorzy suspicious

                            Wymyśleni przyjaciele iamhier wink.

                            • iamhier Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:25
                              do timetotime-O! popatrz! i jeszcze to!!!!!!!
            • madzioreck Wytnijcie tego trolla, no litości... n/t 07.03.11, 22:27
          • gryzelda71 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:34
            To ty przez chwilę jak nosiłaś te 38-40 byłaś z plebsu?
            Czy zapasioną arystokratką?
        • tombouo Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:10
          jakiej biedy??mamy po prostu okreslony gust, te chudziaki od 40 w dół tez muszą byc swiadome ze nie są obiektem podziwiania dla wszystkich...dla sporego procenta facetów własnie 42/44 jest najbardziej seksowny,oczywiscie są granice,nikt tu nie mówi o otyłości
          • iamhier Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:13
            do tombouo-taaaaaa......jasssssssneeeeee
          • gazeta_mi_placi Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:19
            42/44 to już nadwaga, ale co kto lubi.
            Jeden woli chłopców, inny dzieci, jeszcze inne tłuszczaki.
    • 2muchtime Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 18:56
      asia_i_p napisała:

      > Mam nadwagę. Wzrost 162, waga 70, rozmiar 40 dołem, 40-42/44 (zależy, ile miejs
      > ca dają na biust) górą.
      > Mieszczę się w ten sposób w szarej strefie nieistniejących. Bo jak wiadomo, ist
      > nieją tylko super laski w rozmiarze 36 i poniżej i superotyłe gdzieś tak od 50
      > w górę.
      > Której z was też nie ma?

      Asiu odpowiem jako facet, moja kobieta ma właśnie trochę podobny problem. Podobny... no właśnie 168 cm wzrostu 49 kg wagi i tu pojawia sie problem bo pasuje na nia rozmiar 34 a biust to takie typowe 60"G" wiec ma wszystkie bluzki powypychane,....

      eh, taki lajf smile
    • pamelia nie rozmiar tylko sylwetka 07.03.11, 19:03
      Problem z ubraniem to ma osoba której góra i dól róznią się o dwa rozmiary, niezależnie czy to 36 czy 44
      Wg mnie największy wybór jest właśnie w przedziale 38-42. Ja mam 36/34 i też czasem mam problem z dobraniem, zwłaszcza spodni - większość jest za długa... ( A już w Zarze to porażka - na zyrafy tam szyją czy jak?) Dla mnie 38 to "najwygodniejszy" rozmiar i wydaje mi się, że najłatwiej się wtedy ubrać. Na wieszakach królują najczęściej "M-ki" a znaleźć coś fajnego w XS to naprawdę ciężko (jestam drobnej budowy, zwłaszcza u góry).
      najwięcej 36 jest w sklepach z ciuchami skierowanych raczej do nastolatek - Troll itp. Ale ja nastolatką dawno już ne jestem (chociaż czasem tam coś wybiorę)
    • ivaz Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:07
      A ja noszę rozmiar 34 czasami 36 ważę 47 kg mam 160cm wzrostu, moja największa waga to 57 kg w 9-tym mcu ciąży, ale u nas to rodzinne, wszystkie kobiety w mojej rodzince są szczupłe i filigranowe. Po ciązy ważyłam 42 kg, całe szczęście przytyłam, bo wyglądałm masakrycznie, chętnie jeszcze przytyje ze 3kg, ale zeby to było takie proste... podobno duzo trudniej jest przytyć niż schudnąć
    • zewszad_i_znikad Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:10
      Też nie noszę 36. Moje rozmiary: 48 u dołu, 42 u góry (na szczęście nie mam zbyt wielkiego biustu i żywię wielką nadzieję, że zmaleje, gdy uda mi się schudnąć). Uwagi różnego rodzaju:
      - Prawdziwy problem mam ze spodniami - ze względu na mój sposób ubierania bluzki to pół biedy. Mam 30 lat, ale pracuję w domu (tłumaczenia), więc nie muszę być na co dzień elegancko ubrana i mogę się ubierać tak, jak lubię - a moje upodobania odzieżowe to styl hipisowski, pstrokacizna, orientalne wzory, biżuteria typu "jak choinka"... Wolę też bluzki dłuższe, o sukienkowatym fasonie (ba, zdarza mi się nosić sukienki do spodni), ogólnie wyznaję zasadę, że ciało służy do przemieszczania się, a nie do pokazywania, więc unikam obcisłości (i golizny). Skutek: bluzka w rozmiarze rzędu 40-42 o bardzo mocno rozkloszowanym, workowatym fasonie spokojnie może na mnie znośnie leżeć. Okazjonalnie noszę też męskie koszule i koszulki, ale nieczęsto, bo mężczyźni to biedne istoty, którym zabrania się nosić kolorowe stroje, bo [ironia]tylko cioty noszą kolorowe koszulki, a Prawdziwy Facet nie wie, czym się różni zielony od niebieskiego[/ironia] (użycie obraźliwego słowa moim zdaniem uzasadnione, bo wyznawcy Jednoznacznej Płci zwykle są i homofobami).
      - Nie mogę powiedzieć, bym była zadowolona ze swej wagi - ta cała masa naprawdę szkodzi moim kolanom i ogólnej sprawności (dodam, że miałam zerwane więzadła w obu kolanach i mam "obluzowane" stawy). Natomiast mówię z ręką na sercu: nie chcę być szczupła. Chcę schudnąć do poziomu niegroźnego dla mojego zdrowia i tyle wystarczy. Mój wymarzony rozmiar to jakieś 42. Jestem mocną, grubokościstą kobietą, nie chcę być seksowna, pokazuję gest Kozakiewicza obowiązkowi seksu i seksowności; wolę być twardą babą. Szczupłość zwyczajnie by do mnie nie pasowała, biorąc pod uwagę, że mam grube rysy twarzy, niemal męski głos i całkiem porządne mięśnie. smile
      - Miałam olbrzymi problem z kupnem kozaków, a jednak bardzo chciałam mieć kozaki wyższe niż "półkozaczki" tuż za kostkę. Dodatkowo uznaję, że miejsce skóry jest na jej właścicielu, więc nie chcę nosić niczego skórzanego. Ale oczywiście sednem problemu były moje wymiary: 43 cm obwodu łydki (troszkę tłuszczu owszem, ale głównie mięśnie wyćwiczone od dźwigania reszty cielska wink). Udało mi się zamówić oficerki z imitacji skóry, na niskim szerokim obcasie, lekko ocieplane, za cenę moim zdaniem groszową jak na kozaki: 100 zł. Ale nosić je będę dopiero wiosną i potem jesienią - w porze śnieżnej w ogóle bałabym się chodzić w butach innych, niż przeciwpoślizgowe trapery, przy tej wadze łatwiej się "uszkodzić" w razie wywrotki. Dodam jeszcze, że łydka to z kolei ta część ciała, od której stanowczo się domagam, by nie próbowała chudnąć. wink
      - Tym niemniej muszę przyznać, że w kupowaniu ubrań największą trudnością nie jest dla mnie rozmiar, ale tkanina. Cierpię na ciężkie uczulenie (przeciwciała alergiczne kilkanaście razy powyżej normy - wiem, nikomu to nic nie powie, mnie też, ale sama liczba robi wrażenie wink) i jestem uczulona m.in. na włókna zwierzęce i sztuczne, powinnam nosić wyłącznie włókna roślinne. I z tym niestety niełatwo, zwłaszcza gdy ktoś nie chce nosić stonowanych ubrań - przynajmniej w sieciówkach bluzki zwykle są albo wzorzyste, albo bawełniane. Wolę sklepy indyjskie, ale tam z kolei bywa niełatwo z większymi rozmiarami i też dużo jest "materiałów nie do noszenia". I w sumie odnoszę wrażenie, że to jest może jeszcze mocniej "szara strefa": zauważa się coraz wyraźniej istnienie klientek w większych rozmiarach, za to nie dostrzega się, że dla niektórych wybór materiału nie jest wyborem estetycznym, tylko wyborem między możliwością a niemożliwością noszenia danego stroju.
      - Mam niedobre zdanie o sklepach typowo dla puszystych. Opinia koleżanki o tym samym rozmiarze, ale bez dysproporcji góra-dół: sprzedają tam same szmaty, bo wiedzą, że tęga kobieta jest często skazana na takie sklepy. Ja ostatnio z kolei widziałam w sklepie z większymi rozmiarami dżinsy za ponad 200 zł... no luuuuuudzieeeee!!!!! taka cena jest po prostu chora!!
    • good_vibrations Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:12
      Jestem facetem i trafiłem tu przypadkiem z głównej, ale...

      Sam mam brzuszek, nie jestem może otyły ale mam to w pompie. Za przeproszeniem piep.zyć to społeczeństwo które ma takie standardy jakie zapodają im reklamy.

      yeah!
      • iamhier Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:16
        do googvibrations-to fatalnie,ze masz brzuszek....znaczy to,ze masz zdrowych nawykow.Czyli niskie IQ.
        • timetotime Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:28
          Iamhier, coś długą masz tym razem przerwę od psychiatryka.
          Mam nadzieję, że nikt tych twoich bredni chorej kobiety na poważnie nie bierze.

          • iamhier Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:39
            Osoby niezadowolone z wygladu jak i te z zaburzeniami odzywania zawsze maja skrzywiony obraz rzeczywistosci.
            • timetotime Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:54
              iamhier napisała:

              > Osoby niezadowolone z wygladu jak i te z zaburzeniami odzywania zawsze maja skr
              > zywiony obraz rzeczywistosci.


              Ale co? Lekarze nie potrafią ci pomóc?
            • barbibarbi Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 19:58
              iamhier napisała:

              > Osoby niezadowolone z wygladu jak i te z zaburzeniami odzywania zawsze maja skr
              > zywiony obraz rzeczywistosci.

              taka zadowolona sama z siebie jesteś, to wrzuć fotę, pośmiejemy się.
              Nie wierzę ci kompletnie w tą rzekomą zjawiskową twoją urodę. Ja też mam swoją teorię na temat urody, a jakże - na pewno jesteś potworą z paskudnym paszczydłem na krzywych nogach, ponieważ osoby takie jak ty, wiszące latami na forum i oplatające bzdury na temat własnej wspaniałości to nic innego jak zakompleksione jednostki, które w realu mogą liczyć jedynie na uśmiech politowania.
            • luma82 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:04
              IAMHIER, ty jesteś pieprznięta. i to zdrowo. ciebie trzeba zastrzelić, a nie leczyć.
              • czarnaalineczka Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:07
                luma82 napisał:

                > IAMHIER, ty jesteś pieprznięta. i to zdrowo. ciebie trzeba zastrzelić, a nie le
                > czyć.
                >

                nie pozwalam !!!!
                ona jest lepsza niż człowiek stonoga big_grin
                • luma82 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:13
                  czarnaalineczka napisała:

                  > luma82 napisał:
                  >
                  > > IAMHIER, ty jesteś pieprznięta. i to zdrowo. ciebie trzeba zastrzelić, a
                  > nie le
                  > > czyć.
                  > >
                  >
                  > nie pozwalam !!!!
                  > ona jest lepsza niż człowiek stonoga big_grin

                  no dobra. ale kretynką jest ogromną smile
                  • timetotime Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:15
                    luma82 napisał:

                    > no dobra. ale kretynką jest ogromną smile

                    Ktoś na jakimś forum pisał kiedyś, że ona nie jest kretynką, że nie wolno się z niej śmiać ani nią gardzić, bo jest... naprawde chora. I chyba miał rację.

                • timetotime Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:13
                  czarnaalineczka napisała:

                  > nie pozwalam !!!!
                  > ona jest lepsza niż człowiek stonoga big_grin


                  Haha, w ten sposób nie pomyślałam big_grin.
                  • iamhier Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:15
                    genialny pokaz psychicznie chorych panienek poza rozmiarem 36.Poczytajcie swoje wpisy powyżej....
                    • luma82 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:18
                      iamhier napisała:

                      > genialny pokaz psychicznie chorych panienek poza rozmiarem 36.Poczytajcie swoje
                      > wpisy powyżej....

                      po pierwsze nie jestem panienką, tylko facetem. czasem, kiedy chcę poczytać coś głupiego wpisuje twój nick w wyszukiwarce forum - jest się z czego pośmiać. a psychicznie chora jesteś ty, czemu wielokrotnie dawałaś dowody smile
                      • czarnaalineczka Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:23
                        > po pierwsze nie jestem panienką, tylko facetem.

                        a jakie pozycje lubisz ? big_grin
                        sprawdzimy czy szlachetny jestes tongue_out
                        • luma82 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:28
                          czarnaalineczka napisała:

                          > > po pierwsze nie jestem panienką, tylko facetem.
                          >
                          > a jakie pozycje lubisz ? big_grin
                          > sprawdzimy czy szlachetny jestes tongue_out

                          hehe, IAMHIER oceni?
                      • iamhier Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:29
                        jak sie grubasom kilka prawd powie,to nie trudno o taki osąd.A i w przysłowiową mache mozna dostac.O mnie sie nie martw za bardzo.Popatrz lepiej jak wyglądasz....
                        • luma82 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:33
                          iamhier napisała:

                          > jak sie grubasom kilka prawd powie,to nie trudno o taki osąd.A i w przysłowiową
                          > mache mozna dostac.O mnie sie nie martw za bardzo.Popatrz lepiej jak wyglądasz
                          > ....

                          hehe, umiesz czytać ze zrozumieniem? najwyraźniej nie posiadłaś tej umiejętności... a co z fotą? wstawisz, żeby oślepił nas blask twej urody?
                        • barbibarbi Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:39
                          iamhier napisała:

                          > jak sie grubasom kilka prawd powie,to nie trudno o taki osąd.A i w przysłowiową
                          > mache mozna dostac.O mnie sie nie martw za bardzo.Popatrz lepiej jak wyglądasz
                          > ....

                          Dawaj fotę iamhier!
                          Jeśli nie jesteś paszczurem - udowodnij to!
                          Nie ma foty, to znaczy, że jesteś paszczydłem.
                          • iamhier Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:54
                            do barbi-ja tylko kochankowi swe foty ślę.Jest wniebozwięty.Reszta atutow nie wymaga zdjecia,nie jest to wskazane,wrecz niebezpieczne....
                            • iamhier Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:56
                              ponadto zdjęcia to oszustwo.Wiele osob atrakcyjnych na zdjeciach w realu nie sa nawet przyzwoicie ładne...a co tam dopiero seksowne
                              • barbibarbi Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 21:04
                                iamhier napisała:

                                > ponadto zdjęcia to oszustwo.

                                no, czyli jesteś zużytym paszczurem.
                                Tak jak myślałam.
                              • rosapulchra-0 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 21:55
                                iamhier napisała:

                                ja tylko kochankowi swe foty ślę.Jest wniebozwięty.Reszta atutow nie wymaga zdjecia,nie jest to wskazane,wrecz niebezpieczne....

                                > ponadto zdjęcia to oszustwo.Wiele osob atrakcyjnych na zdjeciach w realu nie sa
                                > nawet przyzwoicie ładne...a co tam dopiero seksowne

                                jesoo, jakie żenujące tłumaczenie.. uncertain
                            • luma82 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 21:04
                              iamhier napisała:

                              > do barbi-ja tylko kochankowi swe foty ślę.Jest wniebozwięty.Reszta atutow nie w
                              > ymaga zdjecia,nie jest to wskazane,wrecz niebezpieczne....

                              przecież nie masz kochanka...
                              • czarnaalineczka Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 21:08
                                ciii lekarz kazał przytakiwać
                                masz kochanka masz arystokratyczny taki i rasowy smile
                                a ten kochanek to mężny i wysoki i brzydki czy drobny i ładny bo ciekawam czy bedziecie mieli córke czy syna big_grin
                        • luma82 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:44
                          iamhier napisała:

                          > jak sie grubasom kilka prawd powie,to nie trudno o taki osąd.A i w przysłowiową
                          > mache mozna dostac.O mnie sie nie martw za bardzo.Popatrz lepiej jak wyglądasz
                          > ....

                          dawaj fotę!!!!!! hehehehe
                    • timetotime Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:32
                      iamhier napisała:

                      > genialny pokaz psychicznie chorych panienek poza rozmiarem 36.Poczytajcie swoje
                      > wpisy powyżej....


                      Jak kulą w płot dziecinko big_grin.
                • rosapulchra-0 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 21:32
                  czarnaalineczka napisała:


                  > nie pozwalam !!!!
                  > ona jest lepsza niż człowiek stonoga big_grin

                  kto to jest człowiek stonoga? serio pytam.
                  • salma75 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 21:33
                    rosapulchra-0 napisała:

                    > kto to jest człowiek stonoga? serio pytam.

                    Dziw natury wink.
                  • czarnaalineczka Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 21:34
                    nie kto tylko co smile
                    nowy film żenada roku
                    horror o psychopatycznym doktorze który zszył 3 osob ( odbyt pierwszej zszyty z ustami kolejnej osoby !!!) i nazwal to ludzka stonoga
      • simply_z Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 21:01
        > Sam mam brzuszek, nie jestem może otyły ale mam to w pompie. Za przeproszeniem
        > piep.zyć to społeczeństwo które ma takie standardy jakie zapodają im reklamy.
        >
        > yeah!
        standardy nie ,ale wieksze ryzyko zawalu ,jesli masz brzuch i nie jest to zwiazane z chorobą ,prawdopodobnie sporo jesz i nie uprawiasz sportu ,co prowadzi do kalectwa.
        pomysl za 10 lat ,moze za 15 bedziesz wrakiem.nie szkoda ci?
        • rosapulchra-0 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 21:35
          simply_z napisała:

          > > Sam mam brzuszek, nie jestem może otyły ale mam to w pompie. Za przeprosz
          > eniem
          > > piep.zyć to społeczeństwo które ma takie standardy jakie zapodają im rekl
          > amy.
          > >
          > > yeah!
          > standardy nie ,ale wieksze ryzyko zawalu ,jesli masz brzuch i nie jest to zwiaz
          > ane z chorobą ,prawdopodobnie sporo jesz i nie uprawiasz sportu ,co prowadzi do
          > kalectwa.
          > pomysl za 10 lat ,moze za 15 bedziesz wrakiem.nie szkoda ci?

          zawsze mnie dziwiła odwaga autorów tak radykalnych opinii, sama w swoim otoczeniu znam wiele osób z nadwagą, brzuszkiem, czy innymi zaokrągleniami, które je posiadają od lat więcej niż 15 i cieszą się naprawdę dobrym zdrowiem, a tu takie czarne przepowiednie.. uncertain
          • simply_z Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 22:30
            >
            > zawsze mnie dziwiła odwaga autorów tak radykalnych opinii, sama w swoim otoczen
            > iu znam wiele osób z nadwagą, brzuszkiem, czy innymi zaokrągleniami, które je p
            > osiadają od lat więcej niż 15 i cieszą się naprawdę dobrym zdrowiem, a tu takie
            > czarne przepowiednie.. uncertain
            >

            zalezy ,jak znasz mlode osoby to jeszcze im nic nie dolega ,ale im starsi tym gorzej.
            pzoa tym sorry ale czasami mozesz sie tlyko domyslac ,ze komus nic nie dolega ale przeciez nie kazdy rozprawia o swoich dolegliwosciach wszem i wobec czy opowiada o lekach jakie bierze.
            nie mowiac o tym ,że facet z brzuchem jest aseksualny blee
    • barbibarbi Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:08
      też nie noszę 36, ale to w dużej mierze zależy od wzrostu. Ja mam 173 cm wzrostu i 58-60 kg, jak ważyłam mniej to nosiłam 36 ale wyglądałam koszmarnie kościotrupowato, nie czułam się jak kobieta ale jak zombie, na szczęście teraz mam kilka kilo więcej i czuję się świetnie, a za rozmiarem 36 nie tęsknię.
    • klubgogo Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 20:13
      Też nie noszę 36. Noszę 34 big_grin
    • azonka1 Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 21:25
      jeszcze nie dawno nosiłam rozmiar 34/36, przy wzroscie 158 ważyłam 47kg przez ok 18lat. Kiedyś, wcześniej w okresie dojrzewania ważyłam 56kg i byłam nastolatką otyłą, chodziło mi się źle, miałam poobcierane nogi i czyułam się potwornie gruba. Tuż przed ukończeniem 40lat zaczełam tyć, teraz ważę 62 i czuję się wspaniale. nie mam problemów z chodzeniem, dużo ćwiczę i czuję się kobiecą kobietą. Kiedy ważyłam 47kg wiele osób pytało mnie czy choruję, czy coś mi jest, teraz wszyscy mi mówią że dobrze wyglądam big_grin, nawet jeśli mówią to z przekąsem, ja wreszcie czuję się dobrze. Musiałam przyzwyczaić się do rozmiaru 40 i znaleźć swój styl, ale wolę ten od stylu wiecznej dziewczynki ubierającej się w skepach dziecięcych. Dopiero kilka lat temu zaczęły pojawiać się stroje w rozmiarach 34, wcześniej ubierałam się w bezkształtne stroje dzieci, jak chciałam ubrać się elegancko nie miałam łatwiej niż "grubasy". Nigdy nie potrafiłam przytyć, tak jak nie potrafiłam schudnąć będąc nastolatką, teraz też nie mam zamiaru walczyć z hormonami, ćwiczę żeby ciało utrzymać w formie, ale żeby przypadkiem nie chudnąć, chociaz wiem że to raczej teraz w moim przypadku było by malo możliwe i bardzo dobrze. ja kocham swoje 40.
      • aqua48 Noszę rozmiar 36 07.03.11, 22:01
        I co z tego, ciuchy w moim rozmiarze często są za małe w biuście, za wąskie w ramionach albo w biodrach. A jak biorę większy rozmiar, to z kolei wyglądam jak w worku. Kupuję więc rzeczy od rozmiaru 34 do 40. Problemem dla projektantów są kobiety wyglądające jak kobiety, to znaczy niezależnie od rozmiaru z wąską talią i szerszymi biodrami i biustem. Poza tym te ciuchy w mniejszych rozmiarach często są w fasonach pasujących wyłącznie nastolatkom. Jak się nie chce wydawać dużej ilości pieniędzy, a nie lubi falbaniastych farfocli, nierównych brzegów i i cętkowanych legginsów, bo jest się w wieku kiedy lepiej się wygląda w spokojnej klasyce to w sieciówkach też ma się kłopot ze znalezieniem czegoś ciekawego w małym rozmiarze. O dziwo większe panie mają łatwiej.
    • annataylor Re: Nie noszę rozmiaru 36 07.03.11, 22:37
      oj, nie wiem, ja jestem tak chuda, że wszystkie ciuchy na mnie wiszą, nawet te rozmiaru 36.
    • asia_i_p Re: Nie noszę rozmiaru 36 08.03.11, 07:06
      Kurczę, co tu się porobiło od wczoraj? Na głównej byliśmy?
    • mmena Re: Nie noszę rozmiaru 36 08.03.11, 08:03
      Super laski w rozmiarze 36 to byly 15 lat temu. Teraz rozmiar 36 to dawne 40. Producenci zanizaja rozmiarowke w glupawym przekonaniu, ze jak kupujacy wezmie spodnie z wszywka 36 to poczuje sie lepiej.
      Stad tez anorektyczne lustra w przebieralniach.
      Sklepy nastawily sie na obsluge bezmozgich kupujacych, ktorym mozna wszystko wmowic.
      • setia Re: Nie noszę rozmiaru 36 08.03.11, 21:25
        otóż to. kiedyś nosiłam 36, teraz w większości sklepów muszę wybierać 34, mimo że wcale nie schudłam.
    • monkey_holds_a_key rozmiar - ma "znaczenie"??? 08.03.11, 08:44
      Noszę rozmiar 34-36, mam małą niedowagę, i lubię to - lubię być chuda. dobijam niedługo do 30tki.
      wolę zjeść w ciągu dnia kilo owoców niż ziemniory i kotleta (w uproszczeniu)... dużo roweruję, pływam i uprawiam sporty zimowe. lubię uczucie lekkiego ssania w żołądku bo wtedy mi się chce wszystko. kiedy jem dużo i przestaję się ruszać, czuję się otumaniona.

      mam świadomość, że ani chudzi nie są chudzi na złość grubym ani nawzajem smile
      ale moja prawda jest taka (doświadczenie + uważna obserwacja), że osoby otyłe (np. jeden z moich bliskich przed udarem), często zdają się działać wbrew sobie - jedząc do oporu, nie ruszając się i dokładając kolejne ciężary na kręgosłup.

      mam bliskich i przyjaciół o przeróżnych posturach i wagach, kocham ich wszystkich i jestem im oddana. Kiedy moja przyjaciółka, która waży dwa razy więcej ode mnie (serio) śmieje się, to cała radośnie faluje i ja uwielbiam jej śmiech i ciepłą "mamowatość" (to jedno, a drugie że romansów w życiu też miała co najmniej dwa razy więcej ode mnie smile , ale nikt mnie nie przekona, że nie będzie narzekała na kręgosłup i nogi po 60...

      w tym chodzi tylko o tryb życia - obie pracujemy przy komputerach, ja w wolnym czasie ruszam się i nie mam czasu jeść, a ona siedzi przy piwku, tv i gotuje (pysznie!)

      tak czy siak, wszelkie animozje na tle wagi, postury i rozmiaru są według mnie bzdurne smile trudno czuć się lepszym ze względu na taką czy inną wagę. inna sprawa że można czuć się LEPIEJ - ale czy to zależy od wagi? to zagadka smile
      • barbibarbi Re: rozmiar - ma "znaczenie"??? 08.03.11, 09:01
        monkey_holds_a_key napisała:


        > mam świadomość, że ani chudzi nie są chudzi na złość grubym ani nawzajem smile
        > ale moja prawda jest taka (doświadczenie + uważna obserwacja), że osoby otyłe (
        > np. jeden z moich bliskich przed udarem), często zdają się działać wbrew sobie
        > - jedząc do oporu, nie ruszając się i dokładając kolejne ciężary na kręgosłup.
        >
        > mam bliskich i przyjaciół o przeróżnych posturach i wagach, kocham ich wszystki
        > ch i jestem im oddana. Kiedy moja przyjaciółka, która waży dwa razy więcej ode
        > mnie (serio) śmieje się, to cała radośnie faluje i ja uwielbiam jej śmiech i c
        > iepłą "mamowatość" (to jedno, a drugie że romansów w życiu też miała co najmnie
        > j dwa razy więcej ode mnie smile , ale nikt mnie nie przekona, że nie będzie narze
        > kała na kręgosłup i nogi po 60...

        O! mądrze i życzliwie.
        Można?
        Można.
    • sezamova_seminka Re: Nie noszę rozmiaru 36 08.03.11, 09:03
      a ja noszę rozmiar 36. w zasadzie przez cały czas, nawet w ciąży nosiłam "ciążowe eski"... i uważam, że 36 jest przereklamowane. nie wiem, kto to wymyślił, ale totalnie nie pojmuję tej magii "rozmiaru 36". nie jestem superlaską, nigdy nie byłam... nie czuję się też jakoś szczególnie wyróżniona mieszcząc się w ciuchy S... to jakaś absurdalna nagonka kolorowych pisemek dla kobiet, że albo jesteś 36 w dół, albo Cię nie ma. znam kilka nie pogodzonych ze sobą chudzin i jeszcze więcej fantastycznych 38+... więc tak naprawdę, nie o rozmiar się rozchodzi, ino o wewnętrzną radość życia, i o.
    • lejdi111 Re: Nie noszę rozmiaru 36 08.03.11, 09:04
      byłabym ciężko chora gdybym musiała zrezygnować z rozmiaru 36 na rzecz rozmiaru 38 bądź wyżej. Buuuu.

      Każdy ma czyste sumienie bo go nie używa
    • hellulah Re: Nie noszę rozmiaru 36 08.03.11, 09:36
      Mam 180 cm wzrostu, biust w okolicy 70G, rozmiar najczęściej 42, sylwetka coś pomiędzy kręgiel a klepsydra. Na biodra czasami muszę brać 44 przy 42 na górę (z tej samej linii). Bluzki mają się dopinać, rękawy mają się kończyć tam, gdzie trzeba, spodnie muszą zakrywać przynajmniej kostki nóg smile a niestety, nadal mało jest marek z liniami dla nieco wyższych osób.

      Moje ważące 46 kg młodociane dziecko (szczuplutka klepsydra) jest już na tyle wysokie (ok. 170 cm), że nosi 38 lub więcej. Spodnie 34 czy nawet 36 mogłaby sobie najwyżej na ramiona włożyć.
      • czarnaalineczka Re: Nie noszę rozmiaru 36 08.03.11, 09:43
        ponizej 160cm tez jest problem
        a znam kobiety majace ponizej 150 to juz tylko smyk zostaje sad

        no ale kto by tam szyl ubrania na plebs big_grin

        >no i maja stosowny dla kobiety wzrost czyli 168-175.Znaczy to,ze sa wychowane w dobrych >warunkach.Reszta to bidota albo plebs.
        • luma82 Re: Nie noszę rozmiaru 36 08.03.11, 14:23
          czarnaalineczka napisała:

          > ponizej 160cm tez jest problem
          > a znam kobiety majace ponizej 150 to juz tylko smyk zostaje sad
          >
          > no ale kto by tam szyl ubrania na plebs big_grin
          >
          > >no i maja stosowny dla kobiety wzrost czyli 168-175.Znaczy to,ze sa wychow
          > ane w dobrych >warunkach.Reszta to bidota albo plebs.

          plebs i niskie IQ, hehe
          • czarnaalineczka Re: Nie noszę rozmiaru 36 08.03.11, 20:09
            ale za to sex na pieska tongue_out
    • lavinka Re: Nie noszę rozmiaru 36 08.03.11, 10:24
      Współczuję kompleksów. Zwłaszcza,że Twoje wymiary i waga nijak nie odbiegają od normy, większość Polek nosi rozmiar między 36 a 42. I cały ten przedział jest normalny(no, chyba że ktoś jest bardzo niski typu 140cm i waży 80kilo, to jednak wyjątki). BTW ja mam np. 36 w porywach do 38(w zależności od sklepu) i niestety mało co na mnie pasuje. Ale to już bardziej wina mojego wzrostu, większość ciuchów jest po prostu za krótka lub ma talię w innym miejscu. Nie zauważyłam, by brakło ciuchów w rozmiarze 40-42. Nawet powiedziałabym że tych jest najwięcej. Zwłaszcza na wyprzedażach końcówek serii. Jeśli chodzi o powodzenie u płci przeciwnej, to właśnie panie przy kości mają największe powodzenie. Ja np. wg Twoich wymysłów powinnam z swoim 36 mieć super powodzenie i być super widzialna. Nic bardziej mylnego. Wylecz się z kompleksów, omijaj szerokim łukiem buraków - od razu będziesz szczęśliwsza. Powodzenia!
      Marudzisz słońce i tyle.
    • balbins Re: Nie noszę rozmiaru 36 08.03.11, 15:23
      Mnie tez nie masmileMam 167 wzrostu,ważę 78 kg,i gdyby nie cycki to wchodzę w rozmiar 42,ale czasem i w 44.jak nie mieszczę się w biuście,kupuje 44 i zwężam w talii,koszmar jakiś...
    • bea.bea Re: Nie noszę rozmiaru 36 08.03.11, 20:35
      170/76 rozmiar 42
      • ed-di Re: Nie noszę rozmiaru 36 08.03.11, 22:00
        Nie noszę 36. Jestem wysoka, grubokoścista, duża klepsydra z mega wcięciem w talii (różnica 33 cm od bioder, eh...) i dużym biustem 80H. Noszę 44-46 u góry, 48 dół. Kupuję albo w zagranicznych sklepach internetowych (np. Kiyonna czy Igigi), w Biubiu, w polskich sieciówkach - te ciuchy często przerabiam, bo w większości są na kobiety: kolumny, rożki, jabłka, cegły - albo bez talii, albo z małym cycem, z b. szczupłymi nogami, ale brzuszyskiem.
        Moim największym problemem jest nie brak ciuchów, co raczej beznadzieja kolorystyczna. Jestem typem mieszanym wiosna/jesień, z przewagą wiosny i kolorystyka czarny-szary-fiolet-biel wywołuje u mnie odruch wymiotny. Wyglądam w nich jak szara mysz na własnym pogrzebie. Ale co zrobić, skoro większość Polek to typ lata i taki target kolorystyczny...

        Aktualnie poszukuję kiecek w stylu Nigelli Lawson, coś takiego, oczywiście nie w czerni, chodzi o fason:
        www.perthnow.com.au/news/curves-make-a-comeback-as-women-desire-hourglass-figure/story-e6frg12c-1225754024997
        Jakoś w Polsce takich nie chcą szyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka