Dodaj do ulubionych

Chcę sie wygadać

07.03.11, 21:58
Od czego by tu zacząć?Może od tego że mam roczną córeczkę , którą kocham nad życie.Kiedy byłam jeszcze w ciąży , poszłam na zwolnienie.Miałam pracę stojącą i od 5 miesiąca postanowiłam ,że będę w domu.Przez to że poszłam na zwolnienie nie została przedłużona mi umowa o pracę(miałam na czas określony)Mój chłopak zarabia, jednak nie wystarczająco abyśmy dalej mogli żyć jak wcześniej tj. w wynajętej kawalerce , tylko we trójkę.Musieliśmy się wprowadzić do rodziców mego narzeczonego.Praca jego jest oddalona od obecnego miejsca naszego pobytu 70 km , więc dojeżdża pociągiem. Jestem z moją malutką tu , tylko z jego rodzicami, bez nikogo bliskiego i po prostu jest mi zle.Mego lubego widzę dopiero po 21szej,córa czasami nie widzi go po cztery dni-jak wychodzi to jeszcze śpi a jak wraca to już śpi.Rodzice jego nie są zli jednak irytuje mnie wtrącanie się w wychowanie mojego dziecka, podważanie mego zdania , czy patrzenie się na mnie jak na kosmitkę kiedy robię po swojemu a nie tak jak by sobie tego oni życzyli.Nie mieszkamy z nimi od początku urodzenia naszej córeczki, pojechaliśmy tam jak miała 7 miesięcy.Wiem ze tesciowa(przyszła)wychowała trójkę dzieci-szacunek dla niej , ale to nie znaczy ,że ja robię to gorzej lub zle.Nawet jak popełnię jakiś błąd to to jest mój błąd.Chcę iść do pracy(najpierw ją znalezć) żeby wyrwać się stad i zacząć normalnie życ.Maja dalej ssie pierś i końca nie widać.Jest jednak nadzieja ,bo jak np. idę z nią na spacer to juz nie chce cyca , także wymyśliłam sobie, że osoba która będzie się nią zajmować w porach karmienia dziennego będzie ją brała na spacer.Mam nadzieję ,że się uda.Chciałam się wyżalić, od razu mi lepiejsmile)
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Chcę sie wygadać 07.03.11, 22:45
      Wiesz co? Chciałaś się wyżalić, ale nawet te żale wyszły tak... pozytywnie smile Brzmisz jak bardzo sensowna osoba i mam nadzieję, że te drobne niedogodności się wyprostują i będziesz miała takie życie jak chcesz.
      • grutasa Re: Chcę sie wygadać 08.03.11, 00:22
        to na cholerę zachodziłaś zanim nie zostałaś umowy na czas nieokreślony?
        i dlaczego zaszłaś na wynajmowanym
        i skąd ten pomysł ,ze od jego ordzicow, a nie do twoich?

        i z kim dzieck ozostawiasz? z matka twojego chłopaka?


        • penelopa40 Re: Chcę sie wygadać 08.03.11, 10:24
          to na cholerę zachodziłaś zanim nie zostałaś umowy na czas nieokreślony?
          a umowa na czas nieokreślony to gwarantuje wieczne zatrudnienie???? po macieżyńskim bezpłatny wychowawczy lub wypowiedzenie... straszne kokosy...
          > i dlaczego zaszłaś na wynajmowanym
          wiele ludzi żyje w wynajmowanych mieszkaniach... gdyby czekali na własne nigdy by dzieci nie mieli...
          > i skąd ten pomysł ,ze od jego ordzicow, a nie do twoich?
          a dlaczego nie?, zresztą jakie to ma znaczenie?, jej matka mogłaby sie tak samo wtrącać...a może nie ma rodziców, lub mieszkają daleko...
          p.s. ten agresywny ton zupełnie niepotrzebny
        • mamamai_1 Re: Chcę sie wygadać 08.03.11, 19:56
          grutasa napisała:

          > to na cholerę zachodziłaś zanim nie zostałaś umowy na czas nieokreślony?
          > i dlaczego zaszłaś na wynajmowanym
          > i skąd ten pomysł ,ze od jego ordzicow, a nie do twoich?
          >
          > i z kim dzieck ozostawiasz? z matka twojego chłopaka?
          >
          > Powiem tak -ciąża nie była planowana-nie w tym czasie przynajmniej , bo dziecko zawsze chciałam mieć(i oczywiście nie żałuję ,że pojawiła się już nasz córka).Chciałam zmienić prace na lepiej płatną-wiem że umowę dostałabym na czas określony, jednak zarobki nie były jakieś kolosalne, mieliśmy po jakimś czasie wziąść kredyt na swoje mieszkanie i maiłam iść na magisterkę.Lecz plany planami a życie życiem.Przez cztery lata związku raz się zapomnieliśmy i z tego właśnie razu wykluła się MajasmilePomysł że do jego rodziców wziął się stąd iż niestety do mojej mamy nie ma możliwości, a córcia byłaby pod opieką mojej cioci.
      • mamamai_1 Re: Chcę sie wygadać 08.03.11, 19:49
        Dzieki za słowa otuchysmileKażdy ma słabszy dzień i czasami wyżalenie się sprawia,że człowiek nabiera na nowo sił.smile
    • joana.mz Re: Chcę sie wygadać 08.03.11, 10:27
      Może na poczatek spróbuj poszukać pracy jako opiekunka u kogoś w domu (zabierając sowje dziecko). Psychicznie byś odpoczęła od teściów.
      • matsuda Może dość już tych błędów?!! 08.03.11, 10:53
        "(...)ale to nie znaczy ,że ja robię to gorzej lub zle.Nawet jak popełnię jakiś błąd to to jest mój błąd." żałośne to jest bardzo -na własnym dziecku chcesz trenować te swoje błędy? Dlaczego z góry zakładasz, że teściowa jest zła? Schowaj te swoje uprzedzenia i dorośnij, a nie zwalasz całą materialną odpowiedzialność na konkubina.
        • mamamai_1 Re: Może dość już tych błędów?!! 08.03.11, 19:47
          Po pierwsze nie jest to konkubent tylko narzeczony, po drugie napisałam , że teściowa i teściu nie są zli(czytaj ze zrozumieniem), po trzecie te"błędy" to taka metafora tzn. np. tescowa powie daj jej słodkiej herbaty ja powiem ,że nie bo wolę dać dziecku wody,aby od maleńkości wyrobić u niej zdrowy nawyk żywieniowy.Po czwarte właśnie napisałam że chcę iść już do pracy, a po piąte nie napisałam ,że coś jest błędem-błędem jest to ,że wogóle się wypowiadasz odnośnie mojego postu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka