Dodaj do ulubionych

Adoptować?

09.03.11, 16:04
Witam! Piszę na tym forum po raz pierwszy, ale od kilku miesięcy Was poczytuję. Mam 35 lat. Jestem kobietą spełnioną zawodowo, mężatką z 13 letnim stażem, matką niepełnosprawnego nastolatka. Od jakiegoś czasu odczuwam pragnienie „posiadania” kolejnego dziecka/dzieci. Niestety, trzy kolejne ciąże poroniłam. Pozostaje adopcja lub in vitro. Z racji wieku z tym ostatnim może być różnie, więc zastanawiamy się z mężem nad adopcją. Bardzo chętnie zaadoptowalibyśmy małe dziecko(do trzech lat, zdrowe), może być rodzeństwo. Niestety, wczoraj zostaliśmy uświadomieni, że jako rodzice już nie najmłodsi szans na tak małe dzieci nie mamy praktycznie żadnych. Tymczasem my jesteśmy pełni obaw jeżeli chodzi o adopcję dziecka starszego. Czy ktoś na forum ma za sobą tego typu doświadczenie? Czego mogę się spodziewać zarówno w kwestii adopcji malucha, jak i problemów ze starszym dzieckiem? Będę wdzięczna za wszystkie pomocne odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • kawka74 Re: Adoptować? 09.03.11, 16:12
      Niestety, wczoraj zos
      > taliśmy uświadomieni, że jako rodzice już nie najmłodsi szans na tak małe dziec
      > i nie mamy praktycznie żadnych.

      Kto Was tak uświadomił? Prawo nie reguluje ściśle różnicy wieku między matką a dzieckiem, mówi tylko o 'naturalnej różnicy', przez co rozumie się najczęściej czterdzieści lat. Do tego dochodzą różne uwarunkowania indywidualne.
      Jeśli to ktoś z jakiegoś ośrodka, zachęcam do udania się do innego ośrodka, a potem ewentualnie do kolejnego.

      Czego mogę się spodziewać zarówno w kwestii adopcji malucha, jak i problemó
      > w ze starszym dzieckiem?

      Może lepiej zajrzyj na forum 'Adopcja' albo jeszcze lepiej - na forum 'Nasz bocian'? Tam masz masę doświadczeń, pozytywnych, negatywnych, z małymi dziećmi, starszymi, nastolatkami.
      • annajustyna Re: Adoptować? 09.03.11, 18:13
        Prawo reguluje minimalna roznice wieku - wynosi ona 13 lat.
        • kawka74 Re: Adoptować? 09.03.11, 18:25
          Między rodzicem a dzieckiem?????????
          • spicy_orange Re: Adoptować? 09.03.11, 20:03
            > Między rodzicem a dzieckiem?????????

            nie wiem czy te 13 lat to prawdziwa informacja, ale minimalna różnica oznacza, że między rodzicami adopcyjnymi a dzieckiem adoptowanym nie może być "mniej niż" ... lat róznicy, tzn że (jesli 13 lat róznicy to prawda) 25-latkowie nie będą mogli zaadoptować dziecka starszego niż 12lat, bo wtedy różnica między wiekiem dziecka a rodziców będzie za mała
            • kawka74 Re: Adoptować? 09.03.11, 22:04
              Mowa jest o różnicy maksymalnej, kobiecie trzydziestopięcioletniej odmówiono prawa do niemowlaka twierdząc, że jest za stara, nie mając ku temu żadnych przesłanek w obowiązującym prawie.
              Kwestia minimum jest tu kompletnie nieistotna.
    • czarnaalineczka Re: Adoptować? 09.03.11, 16:18
      Niestety, wczoraj zos
      > taliśmy uświadomieni, że jako rodzice już nie najmłodsi szans na tak małe dziec
      > i nie mamy praktycznie żadnych.

      a ktoz cie uswiadomil ??

      roznica wieku miedzy rodzicami adopcyjnymi a dzieckiem adoptowanym nie moze przekraczac 40 lat ( chociaz rok czy 2 wiecej najczesciej sa tolerowane ) wiec 35 to zadna przeszkoda ( ile ma twoj maz lat ? )

      " małe dziecko(do trzech lat, zdrowe)"

      zdrowe dziecko do adopcji w przyrodzie nie wystepuje ( chyba ze chodzi ci tylko o zdrowie fizyczne )

      na czym polega niepelnosprawnosc nastolatka ? Jakie jest jego zdanie na temat adopcji ?

      >Czego mogę się spodziewać zarówno w kwestii adopcji malucha, jak i problemó
      > w ze starszym dzieckiem?

      najlepiej sie przygotowac na piekło

      Idzcie do OAO tam sie wszystkiego dowiecie
      • fogito Re: Adoptować? 09.03.11, 16:26
        Zdecydowałabym się na in vitro. I jest duża szansa, że będziesz miała dziecko bez całego korowodu trwającego latami. Tak to jet w naszej Polsce kochanej uncertain
        • verdana Re: Adoptować? 09.03.11, 16:30
          Problemem może być niepelnosprawny nastolatek - trudno coś powiedzieć, bo kazda niepełnosprawność jest inna. jesli nastolatek wymaga całodobowej opiek i będzie wymagał opieki do końca życia - raczej czarno widze możliwość adopcji zdrowego małego dziecka.
          • z_poczwarki_w_motyla Re: Adoptować? 09.03.11, 18:41
            Dlaczego? Syn ma 12 lat, jest niepełnosprawny ruchowo i intelektualnie. Owszem, wymaga całodobowej opieki, ale po pierwsze do godzin popołudniowych jest w szkole, a później do 20.00 zajmuje się nim opiekunka. Stać mnie, jeżeli sytuacja będzie tego wymagać na zatrudnienie jeszcze jednej - dwu opiekunek.
            • kawka74 Re: Adoptować? 09.03.11, 18:50
              Adopcja nie może nieść pogorszenia życia ani dziecku już obecnemu w rodzinie, ani "nowemu". Obawiam się, że jednak może być problem. Dziecko adoptowane w pewnym sensie jest również 'niepełnosprawne', im starsze adoptujecie, tym więcej będzie od Was wymagało. Możecie zwyczajnie nie podołać i adopcja może być w Waszym wypadku wykluczona, a już na pewno droga do adopcji może być trudniejsza i będziecie poddani znacznie intensywniejszym badaniom, niż przeciętna bezdzietna rodzina. Nie rezygnujcie, ale bądźcie przygotowani, że mogą Was czekać pielgrzymki po ośrodkach albo długa procedura.
            • czarnaalineczka Re: Adoptować? 09.03.11, 18:52
              i przygotuj sie na maglowanie o przyczyny checi adopcji
              szczerze tez sobie odpowiedz dlaczego chcesz adoptowac
              dlaczego chchesz miec drugie dziecko
              dlaczego tak pozno
              • spicy_orange Re: Adoptować? 09.03.11, 20:06
                35 lat to późno na drugie dziecko?
                • czarnaalineczka Re: Adoptować? 09.03.11, 20:14
                  i tak i nie
                  12 lat roznicy miedzy rodzenstwem to duzo
                  • titta Re: Adoptować? 10.03.11, 20:13
                    Przy dzioecku niepelnosprawnym, powiedziala bym, ze to noramalna roznica.
            • zuzann-a Re: Adoptować? 10.03.11, 10:04
              z_poczwarki_w_motyla napisała:

              > Dlaczego? Syn ma 12 lat, jest niepełnosprawny ruchowo i intelektualnie. Owszem,
              > wymaga całodobowej opieki, ale po pierwsze do godzin popołudniowych jest w szk
              > ole, a później do 20.00 zajmuje się nim opiekunka. Stać mnie, jeżeli sytuacja b
              > ędzie tego wymagać na zatrudnienie jeszcze jednej - dwu opiekunek

              A Ty kiedy się zajmujesz synem? Jak śpi?
        • czarnaalineczka Re: Adoptować? 09.03.11, 16:40
          jakiego korowodu ?
          osrodki OAO to nie sklepy z dziecmi
          • jogo2 Re: Adoptować? 09.03.11, 16:51
            To nie sklepy z dziećmi, na szczęście. Z punktu widzenia dobra dziecka tak musi być, ale z punktu widzenia rodzica adopcyjnego, który rozgląda się po świecie i widzi, jacy są różni biologiczni rodzice, to jest udowadnianie, że się nie jest wielbłądem, na dodatek bardzo długotrwałe.
    • gacusia1 Re: Adoptować? 09.03.11, 18:07
      Nie mam doswiadczen osobistych ale obserwacje. Rodzina adoptowala rodzenstwo i bardzo kiepsko sie to skonczylo. Osobiscie nie potrafilabym wychowywac czyjegos dziecka,jesli nie byloby ze mna od urodzenia. Moze to tez wynika z tego,ze ja generalnie za dziecmi nie przepadam i nawet jesli mialam cos jak "instynkt macierzynski" to wolalam go przelac na kocieta tongue_out niz pakowac sie w kolejne dziecko (chociaz tu tez byly inne przeslanki ku tej decyzji).
      Z innej strony-podziwiam ludzi,ktorzy adoptuja dzieci.
      • pudelek09 Re: Adoptować? 09.03.11, 18:59
        Niewiem czy przepisy nie ulegly zmianom,ale chodzilam do klasy z chlopakiem,ktory byl adoptowany.Rodzice mieli niepelnosprawne dziecko,chcieli drugie,ale bali sie i woleli poprostu zaadoptowac,zeby tylko zdrowe.Chlopak od malego wiedzial ze jest adoptowany,wiedzial ze oczekuja od niego jakies pomocy na starosc przy starszym.Obecnie sie ozenil,ma swoje dziecko,mieszkaja na swoim,ale rodzice wiekowi i jak dalej bedzie z opieka-niewiadomo.
      • zawszeolga111 Re: Adoptować? 10.03.11, 19:15
        napisz;
        -ile lat ma twoj maz,
        -dlaczego zdecydowaliscie sie na adopcje,
        -jakie macie mieszkanie,w metrach,
        -zarobki przynajmniej tak na oko
        -jaki jest miesieczny koszt utrzymania syna,
        -miesieczny koszt oplat (czynsz, raty kredytow,itp.)
        -czy leczyliscie sie (psychiatra,psycholog,choroby nowotworowe,inne przewlekle)
        -jaki masz kontakt z synem,czyli,co razem robicie,gdzie chodzicie co lubicie.

        w ciagu godziny napisze ci opinie na twoj temat od specjalisty w tej kwestii,osoby,ktora adopcja zajmuje sie na codzien.
        juz mi powiedziala,ze bzdura jest,to,ze nie masz szans na male dziecko.
        twoj wiek i to,ze masz niepełnosprawne dziecko nie skresla cie jako adoptujacej.

        reszte informacji potrzebnych juz mam z twoich wpisow w watku.
    • ania_dentystka Re: Adoptować? 09.03.11, 18:56
      Jeżeli źle Cię zrozumiałam i uraziłam to z góry przepraszam, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że czujesz uciekający czas i adoptując zdrowe dziecko szukasz opiekuna dla niepełnosprawnego pierworodnego. Opiekuna na przyszłość. Twoja sytuacja materialna - dobrze, że jest ok, może się zmienić. Nie mamy pewności, że będzie tak wiecznie.
      Jeśli się nie mylę i myślisz tak choćby podświadomie to nie adoptuj. Unieszczęśliwisz dziecko.
      Raz jeszcze jeśli Cię uraziłam- przepraszam.
      Ania
      • green_nuska Re: Adoptować? 10.03.11, 13:58
        Postrzegam to w podobny sposób. Aha i jeszcze jak przeczytałam jak dziś wygląda opieka nad tym starszym synem, to pomyślałam sobie-adoptuje dziecko aby wynająć dla niego drugą opiekunkę, to jakie to będzie macierzyństwo?
    • aurita Re: Adoptować? 09.03.11, 19:32
      Polecam strony www.nasz-bocian.pl/node
      szczegolnie na forum sa eksperci od adopcji i adopcyjni rodzice.
      Nie jestescie zbyt starzy na adopcje, natomiast IVF po 35 (wiek kobiety) jest malo skuteczne
      • fogito Re: Adoptować? 09.03.11, 20:08
        aurita napisała:

        > Nie jestescie zbyt starzy na adopcje, natomiast IVF po 35 (wiek kobiety) jest m
        > alo skuteczne

        O to dziwne. Bo w klinikach większość pacjentek ma pomiędzy 35 a 40 lat. Skuteczność zależy od wielu czynników a podczas stymulacji nawet te 'starsze jajniki' produkują większą liczbę jajeczek.
        • aurita Re: Adoptować? 10.03.11, 09:35
          > O to dziwne. Bo w klinikach większość pacjentek ma pomiędzy 35 a 40 lat.

          Jedno z drugim nie ma powiazania i sie nie wyklucza, statystyki dla wieku kobiet sa jednak nieublagane: po 35 drastycznie spada skutecznosc IVF.

          Ilosc jajeczek i odpowiedz na stymulacje hormonalna nie przekladaja sie na ich jakosc a to jakosc oocytu decyduje o sukcesie.

          BTW w Polsce srednia pacjentek podchodzacych do IVF to 27 lat
          • verdana Re: Adoptować? 10.03.11, 09:48
            Bęe szczera i brutalna.
            IMO na zdrowe, małe dziecko nie macie szans. Dlaczego? Dlatego, ze na takie dzieci rodziny czekają, często latami. Najwazniejsze w adopcji jest dobro dziecka, nie rodziców - zatem danie dziecka, ktore ma wiele innych mozliwosci do rodziny, gdzie jest dziecko niepełnosprawne, wymagające stałej opieki, pogarsza jego szanse życiowe. Dzieci adoptowane wymagaja zazwyczaj bardzo wiele czasu i uwagi - ośrodek moze watpić, czy w rodzinie, ktora musi zajmować się dzieckiem starszym będzie czas na rehabilitację, lekarzy i przede wszystkim na bardzo intensywne zajmowanie się maluchem. Więcej szans będzie miało dziecko idąc do rodziny, ktora nie ma obciążeń.
            Mogą tez podejrzewać, ze motywem jest zapewnienie starszemu opieki.
            Myslę, że łatwiejsza byłaby adopcja dzieci, na ktore nie ma chętnych - czyli starszych, albo chorych.
          • fogito Re: Adoptować? 10.03.11, 10:10
            aurita napisała:

            > Jedno z drugim nie ma powiazania i sie nie wyklucza, statystyki dla wieku kobie
            > t sa jednak nieublagane: po 35 drastycznie spada skutecznosc IVF.

            Po 35 roku to spada drastycznie płodność naturalna.

            >
            > Ilosc jajeczek i odpowiedz na stymulacje hormonalna nie przekladaja sie na ich
            > jakosc a to jakosc oocytu decyduje o sukcesie.

            I jakość plemnika też i możliwość zagnieżdżenia itd itp...

            >
            > BTW w Polsce srednia pacjentek podchodzacych do IVF to 27 lat

            O to ciekawe! Podrzucisz źródło tej wiedzy.
            • aurita Re: Adoptować? 10.03.11, 13:30
              > Po 35 roku to spada drastycznie płodność naturalna.

              wiec to chyba logiczne ze tym bardziej spada skutecznosc IVF , ktora jest ylko POMOCA w zajsciu w ciaze?

              > I jakość plemnika też i możliwość zagnieżdżenia itd itp...
              jakosc plemnika ani mozliwosc zagniezdzenia nie sa zalezne od wieku kobiety, a o tym rozmawiamy

              > O to ciekawe! Podrzucisz źródło tej wiedzy.
              zrodlem wiedzy o IVF w Europie sa strony ESHRE : www.eshre.com/
              A dane sprawdzalam przy okazji wyglaszania wykladu na temat mitow i faktow dotyczacych IVF (ze dwa lata temu)
              • fogito Re: Adoptować? 10.03.11, 16:47
                aurita napisała:

                > > Po 35 roku to spada drastycznie płodność naturalna.
                >
                > wiec to chyba logiczne ze tym bardziej spada skutecznosc IVF , ktora jest ylko
                > POMOCA w zajsciu w ciaze?

                Paradoksalnie wcale tak nie jest.

                >
                > > I jakość plemnika też i możliwość zagnieżdżenia itd itp...
                > jakosc plemnika ani mozliwosc zagniezdzenia nie sa zalezne od wieku kobiety, a
                > o tym rozmawiamy

                Możliwość zagnieżdżenia może być zależna od wieku kobiety wink

                > > O to ciekawe! Podrzucisz źródło tej wiedzy.
                > zrodlem wiedzy o IVF w Europie sa strony ESHRE : www.eshre.com/
                > A dane sprawdzalam przy okazji wyglaszania wykladu na temat mitow i faktow doty
                > czacych IVF (ze dwa lata temu)

                No to jednak obracamy się w swerze mitów wink Strona obszerna, ale ja nie znalazłam na szybko potwierdzenia twojej tezy.
                • aurita Re: Adoptować? 10.03.11, 16:57
                  Wobec tego ja poprosze o zrodlo twoich wierzen ze po 35 roku IVF jest tak samo skuteczne jak w wieku powiedzmy nawet 30 lat.
                  Mam wrazenie, ze sie tylko wymadrzasz nie znajac tematu

                  > Paradoksalnie wcale tak nie jest.

                  naczytalas sie o babciach 60 letnich majacych dzieci dzieki IVF? to sa wyjatki i korzystaja z dawczyn

                  > Możliwość zagnieżdżenia może być zależna od wieku kobiety wink
                  Owszem, nawet JEST zalezna a nie "moze byc zalezna" jezeli np wezmiemy pod uwage brak menstruacji w wieku 50 lat...

                  > No to jednak obracamy się w swerze mitów wink Strona obszerna, ale ja nie znalazł
                  > am na szybko potwierdzenia twojej tezy.
                  owszem, mitow. To nie teza to statystyka. Polki sa mlodsze od ich zachodnio-europejskich kolezanek podchodzac do IVF. Ja jako 33 latka bylam juz dinozaurem

                  • fogito Re: Adoptować? 11.03.11, 09:07
                    aurita napisała:

                    > Wobec tego ja poprosze o zrodlo twoich wierzen ze po 35 roku IVF jest tak samo
                    > skuteczne jak w wieku powiedzmy nawet 30 lat.
                    > Mam wrazenie, ze sie tylko wymadrzasz nie znajac tematu

                    Temat znam od kuchni więc wiem, że masę kobiet po 35 roku życia zachodzi w ciąże po IVF.
                    Ten magiczny wiek w przypadku in vitro nie ma wielkiego znaczenia. Ważniejszy jest stan zdrowia kobiety i mężczyzny.


                    > naczytalas sie o babciach 60 letnich majacych dzieci dzieki IVF? to sa wyjatki
                    > i korzystaja z dawczyn


                    Nie myślę o ekstremalnych przypadkach, tylko o tych bardziej przeciętnych.

                    > > Możliwość zagnieżdżenia może być zależna od wieku kobiety wink
                    > Owszem, nawet JEST zalezna a nie "moze byc zalezna" jezeli np wezmiemy pod uwa
                    > ge brak menstruacji w wieku 50 lat...

                    Od 35 do 50 to jest jeszcze sporo lat.

                    To nie teza to statystyka. Polki sa mlodsze od ich zachodnio-eur
                    > opejskich kolezanek podchodzac do IVF. Ja jako 33 latka bylam juz dinozaurem

                    Naprawdę? Bo ja znam kobietę, która podeszła do in vitro w wieku 31 lat i usłyszała, że jest jeszcze młodziutka i ma duże szanse na ciążę. I ciąża była. Dinozaurem to mogłabyś nazwać - ale mam nadzieję, ze tego nie zrobisz - kobietę 40 kilkuletnią która podchodzi do in vitro.
                    Niezależnie od wszystkiego 35 latka ma spore sznase na ciążę wspomaganą i od tego bym zaczęłą, bo adopcja w naszym kraju to jest horror dla dzieci i dla rodziców.
                    • aurita Re: Adoptować? 11.03.11, 13:12
                      widac niestety, ze temat znasz od kuchni. Pytalam cie o zrodla ale nie podajesz zadnego oprocz "wiedzy" wlasnej. Ja ci mowie o badaniach naukowych (Poczytaj moze lepiej sytrony Eshre bo mity niestety maja twardy zywot) ty mi odpowiadsz ze znasz jedna kobiete... to jakis zart?

                      Ponadto masz problem z wyciaganiem wnioskow: to, ze "masa kobiet" (tzn ile?) zachodzi w ciaze po 35 roku zycia dzieki IVF nie wyklucza faktu, ze maja mniej szans niz 30 latki.

                      Jezeli masz problem z ESHRE to wygooglaj sobie: wiek kobiety a IVF, kazda szanujaca sie klinika mowi na pierwszej stronie ze to wiek kobiety jest najwazniejszy. 35 lat jest magicznym wiekiem.
                      • fogito Re: Adoptować? 11.03.11, 13:47
                        aurita napisała:

                        > widac niestety, ze temat znasz od kuchni. Pytalam cie o zrodla ale nie podajesz
                        > zadnego oprocz "wiedzy" wlasnej. Ja ci mowie o badaniach naukowych (Poczytaj m
                        > oze lepiej sytrony Eshre bo mity niestety maja twardy zywot) ty mi odpowiadsz z
                        > e znasz jedna kobiete... to jakis zart?

                        Nie. To żywy przykład na to, że trzydziestokilkuletnia kobieta to nie dinozaur w klinice leczenia niepłodności - jak napisałaś - tylko norma.
                        Więcej znam kobiet 40 letnich po ciążach z in vitro.

                        > Ponadto masz problem z wyciaganiem wnioskow: to, ze "masa kobiet" (tzn ile?) za
                        > chodzi w ciaze po 35 roku zycia dzieki IVF nie wyklucza faktu, ze maja mniej sz
                        > ans niz 30 latki.

                        Mniejsze nie znaczy żadne. 35 latka ma bardzo duże szanse na ciąże po IVF i sama dobrze o tym wiesz.


                        > Jezeli masz problem z ESHRE to wygooglaj sobie

                        Nie mam żadnego problemu wink Ale czasy wczytywania się w problemy in vitro mam już za sobą.

                        : wiek kobiety a IVF, kazda szanu
                        > jaca sie klinika mowi na pierwszej stronie ze to wiek kobiety jest najwazniejsz
                        > y. 35 lat jest magicznym wiekiem.

                        Hmmm Novum nie mówi, ale może to nie jest szanująca się klinika surprised
                        www.novum.com.pl/
                        i przykładowy link ze statystyką jeśli ktoś chce postudiować. 35 latki wypadają całkiem nieźle w statystykach wink
                        spin.org.pl/wp-content/uploads/EIM-Polska-rok-2008.pdf
                        • aurita Re: Adoptować? 11.03.11, 14:03
                          > Hmmm Novum nie mówi, ale może to nie jest szanująca się klinika surprised

                          Chyba Lewandowskiego na oczy nie widzialas. Novum poleca strone:
                          : www.ivfpredict.com/index-1.html

                          wg kalkulatora 35 latka ma 5 % mniej szans niz 34 latka, to "tylko" 5 % gorzej jak dotyczy ciebie ( po nadto, autorka ma problemy z donoszeniem a nie z zajsciem). Potem plodnosc spada jeszcze bardziej.
                          i kropka
                          • czarnaalineczka Re: Adoptować? 11.03.11, 14:43
                            oftopowa licytacja o wiek przy in vitro duzo wnosi do watku ....
                          • fogito Re: Adoptować? 11.03.11, 16:40
                            aurita napisała:

                            > Chyba Lewandowskiego na oczy nie widzialas.

                            Wręcz przeciwnie. Miałam z nim bliski kontakt, ale szczegółów ci nie podam. Wybacz smile

                            Novum poleca strone:
                            > : www.ivfpredict.com/index-1.html

                            Ale nie straszy wiekiem na pierwszej stronie ani przy pierwszej wizycie smile Zresztą, jeśli znasz Lewandowskiego to wiesz, że dla niego trzydziestokilkulatka to młódka smile

                            > wg kalkulatora 35 latka ma 5 % mniej szans niz 34 latka, to "tylko" 5 % gorzej
                            > jak dotyczy ciebie ( po nadto, autorka ma problemy z donoszeniem a nie z zajsci
                            > em).

                            W tym wypadku poronienia to owszem problem. Ale pod opieką dobrych specjalistów mogłoby się udać.

                            Potem plodnosc spada jeszcze bardziej.
                            > i kropka

                            Może i kropka, ale pisanie, że 35 latka ma małe szanse na ciąże po in vitro to spore nadużycie. Bo na tę szansę składa się masa czynników, takich jak np. stan plemników ojca. Więc teoretyzując 35 latka może mieć nawet 25-30% czyli tyle ile w przypadku każdego innego IFV niezależnie od wieku.
                            W każdym razie odbiegamy od tematu, bo w tym wypadku chodzi raczej o adopcję.
                            • aurita Re: Adoptować? 13.03.11, 18:58
                              > ztą, jeśli znasz Lewandowskiego to wiesz, że dla niego trzydziestokilkulatka to
                              > młódka smile

                              Lewandowski to dobry lekarz i we wszystkich wywiadach podkresla ze wiek kobiety jest najwazniejszy. 35 latka mlodka nie jest ale mozesz to sobie wmawiac jezeli cie to pociesza. Zapewne nie zrozumialas ironii wybitnego lekarza

                              > Może i kropka, ale pisanie, że 35 latka ma małe szanse na ciąże po in vitro to
                              > spore nadużycie. Bo na tę szansę składa się masa czynników, takich jak np. stan
                              > plemników ojca.
                              tutaj ponownie wchodzisz w strefe wlasnych marzen: 35 ma obnizona plodnosc, na to moga sie NALOZYC inne czynniki, np. plemniki, poronienia nawykowe itp. i tak z 30 % mozemy spasc do kilku procent

                              > W każdym razie odbiegamy od tematu, bo w tym wypadku chodzi raczej o adopcję.
                              owszem poniewaz adopcja jest pewna (takze noworodka, nie wiem kto autorce nagadal bzdur) a szansa IVF jest watpliwa (moze sie uda ale moze nie) i za 5 lat autorka moze sie obudzic z reka w nocniku.
                              Zreszta ja nie jestem przekonana ze akurat w jej przypadku IVF jest trafna metoda leczenia, przyczyny poronien nawykowych sa rozne i powinny najpierw zostac zdiagnozowane. A na to potrzeba czasu, a wiek .... i tak w kolko
    • fajka7 Re: Adoptować? 10.03.11, 12:36
      "Stać mnie, jeżeli sytuacja będzie tego wymagać na zatrudnienie jeszcze jednej - dwu opiekunek."

      Dzieci adoptowane są w pewnym sensie dziećmi specjalnej troski. Emocjonalnej, ale to się przekłada na całe ich funkcjonowanie.
      Nie potrzebują sztabu opiekunek, tylko rodziców gotowych oddać im dużo z siebie.
      Gdybym miała adoptować dwoje takich dzieci i mając jedno niepełnosprawne, zrezygnowałabym z pracy na co najmniej rok. Albo w ogóle bezterminowo.
      Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Ja akurat właśnie rozważam rezygnację z pracy, ale po to, żeby zająć się inną, ciekawszą i swobodniejszą, bo w obecnej się wypaliłam w pewnym sensie, a mogę sobie pozwolić na mały eksperyment.
      Natomiast takie zmiany w życiu jednak powinny być głęboko przemyślane, bo to nie zabawa, a konsekwencje są poważne. Może jednak zbadajcie bliżej sprawę in vitro jeśli jest możliwe w Waszym przypadku.
      • z_poczwarki_w_motyla Re: Adoptować? 10.03.11, 16:54
        Ja nie muszę rezygnować z pracy, bo mogę ją wykonywać w domu i sama regulować sobie jej czas. Opiekunka/i są uwzględniane w moich planach ze względu na dosyć częste delegacje męża, a poza dziećmi jest jeszcze cała logistyka, którą ktoś musi się zająć, prawda? Nie wiem dlaczego nie mogę donosić ciąży(wg. lekarzy nie ma przeszkód), ale moim skromnym zdaniem jest jakiś problem. Pierwszą ciążę prawie całą przeleżałam, a efekt tego leżenia jest jaki jest. Nie interesuje mnie adopcja chorego dziecka. Oczywiscie, liczę się z problemami z dzieckiem adoptowanym, ale jednak mam nadzieję, że z czasem wszystko będzie dobrze, a przede wszystkim normalnie. A co do zarzutów dotyczacych adoptowania dziecka jako opiekuna w przyszłości dla chorego syna - a jaką mam gwarancję, że będzie się do tej opieki poczuwał? Jaką mam gwarancję, że nawiąże się między nimi więź i chęc podjęcia tej opieki, że pojawi się odpowiedzialność za przybranego brata, skoro nawet własne rodzeństwo niekoniecznie musi brac na siebie taki ciężar? ŻADNEJ.
        • verdana Re: Adoptować? 10.03.11, 18:14
          Majac adoptowane dziecko musisz liczyć się z tym, ze całkowicie dobrze nie bedzie nigdy.
          I o ile rozumiem, zę na pomoc przy starszym nie liczysz, to jednak kazdy osrodek będzie to brał pod uwagę. Nie licząc już tego, ze opieka nad starszym może uniemożliwiać pełne zaangazowanie w opieke nad dzieckiem. Ośrodek musi brać pod uwagę,z ę pieniądze nie sa wieczne - może się któregoś dnia okazać,z ę na opiekunke już Cię nie stać - i co wtedy?
        • aurita Re: Adoptować? 10.03.11, 18:34
          najlepiej pojdz do jakiego OA i porozmawiaj.
          bo to tylko gdybanie jest
        • fajka7 Re: Adoptować? 10.03.11, 18:42
          "Oczywiscie, liczę się z problemami z dzieckiem adopto
          > wanym, ale jednak mam nadzieję, że z czasem wszystko będzie dobrze, a przede ws
          > zystkim normalnie."

          To nie jest takie proste. Rzeczywiście jest głęboki sens w radzie kogoś wcześniej, żebyś poczytała o problemach z dziećmi adoptowanymi. Bo jednak mam wrażenie, że nie do końca masz świadomość co może adopcja oznaczać dla całej Waszej rodziny.
          Może być naprawdę ciężko i to przez wiele lat. Choć nie musi.
          Ale dobrze, że zabierasz się w ogóle za temat, bo Twój wiek ma ogromne znaczenie i już najwyższy czas.
          I to dotyczy również in vitro - w dobrej klinice wiele rzeczy można zbadać i ustalić, więc jeśli znajdziesz w sobie siłę, chyba warto sprawdzić co się da.
    • jeniulka Re: Adoptować? 10.03.11, 18:29
      Wiesz moi rodzice brali chłopca w rodzinę zastępczą ale ten chłopiec miał 6 lat i nie powiem ciężko było. A może najpierw zrób coś takiego że zaproście jakieś dziecko na święta i wolne dni.Ale próbować warto a uśmiech takiego dziecka które cieszy się z najprostszych rzeczy niezapomniana.
      • czarnaalineczka Re: Adoptować? 10.03.11, 18:32
        . A może najpierw zrób coś takiego że zaproście jakieś
        > dziecko na święta i wolne dni.

        autorce chodzi o dziecko do 3 lat
        serio uwazasz ze mozna wziac takie dziecko na probe jako ubarwiacz swiat ?
    • majenkir Re: Adoptować? 10.03.11, 19:56
      A jak wyglada w Polsce adopcja miedzynarodowa? Bo moze to byloby rozwiazanie szybsze i latwiejsze?
    • titta Re: Adoptować? 10.03.11, 20:09
      Jak bys byla po 40 to mogla bys sie martwic barakiem szans na male dziecko. Kto uswiadomil, osrodek adopcyjny czy "kolezanka"?
      Skoro 35 to jeszcze calkiem dobry czas na dziecko swoje, pierwsze, to dlaczego nie na adopcje?
      • peilin Re: Adoptować? 10.03.11, 21:02
        Koniecznie zadzwon do ośrodka adopcyjnego, a najlepiej do kilku. Opinie znajdziesz na www.nasz-bocian.pl. Nie jest przeszkodą ani wiek (35 lat przy adopcji to raczej norma) ani posiadanie dziecka niepełnosprawnego, szczegolnie gdy masz dobra sytuacje finansowa, ktora trochę jednak ulatwia. Nie wszystkie adoptowane dzieci maja problemy, moje (4 i 6 lat) jak na razie nie maja. Byly adopotowane jako niemowlaki i oprocz drobnych problemow zdrowotnych, ktore w miare latwo udalo sie opanowac, nie mielismy z nimi problemów. Chodzą do normalnego przedszkola i są dwujęzyczne (polski i francuski), więc nie ma co opowiadać, że ZAWSZE są PROBLEMY I PIEKŁO.Oczywiście trzeba być świadomym, ze szczegolnie jako nastolatki moga dac w kosc, ale patrzac na biologiczne nastolatki w mojej rodzinie zdaje sobie sprawe, ze dzieci biologiczne to tez nie aniolki. Na pewno bardziej trzeba sie liczyc z problemami w przypadku dzieci starszych, z FAS lub chorych. Warto przejrzec watki wtedy watki o dzieciach starszych na bocianie.
        Powodzenia! smile
    • guderianka Re: Adoptować? 10.03.11, 21:10
      Hmm.nie wiem jak jest u Ciebie, czy u Ciebie jest inne prawo niż u mnie? Moja ciocia adoptowała swoją córkę gdy miała 38lat (wujek starszy), z kolei moja koleżanka jest juz po wszystkich warsztatach i "naukach" i czeka na brzdąca- ma 42 lata.
      • annie_laurie_starr Re: Adoptować? 11.03.11, 13:41
        Nie sluchaj nikogo tylko samej siebie. Jesli masz potrzebe adoptowac dziecko to zrob to. Kilkulenie dziecko bedzie na pewno mialo wiecej problemow niz nowonardzone, ale dasz rade. Zreszta adoptujac nowonarodzone tez nie masz gwarancji, ze wszystko bedzie OK.

        Jestes swietna matka niepelnosprawnego syna, mozesz byc swietna matka dwojki dzieci! A 35 to wcale nie za duzo. Przeciez dwudziestolatkom nie pozwala sie adoptowac bo za mlodzi, za biedni, bez mieszkania, niedojrzali itd. 35 lat to wg. na przyklad zachodnich standarow najlepszy wiek na adopcje.
    • sutova34 Re: Adoptować? 11.03.11, 13:59
      Witam, na początek chciałam Ci napisać,ze zazdroszczę odwagi,nie sądzę by na adopcję małego dziecka było już zapóźno.Absolutnie nie mysl takimi kategoriami!
      Sama mam dzieci po IVF i wiem,że gdyby nie udało mi się ich mieć to zdecydowałabym się na adopcję,jednak u nas IVF poszły bez większych problemów i temat adopcji został porzucony.
      Jestem niemal Twoją równolatką i szczerze mówiąc liczę na jeszcze jedno dziecko(=kolejny program IVF)
      Jeżeli wewnętrznie czujesz,że mogłabyś pokochać i walczyć o dziecko ,które zostało by adoptowane,to super zaczniejcie starania.Jeżeli jeszcze masz jakieś obawy,a marzysz o kolejnym dziecku,to wybierz dobrą klinikę i podejdź do IVF z tzw. PGD.
      ALE napewno nie powinniście się poddawać,uważam,że należy spełniać swoje marzenia smile)
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka