ophelia78
05.10.24, 10:53
Mam w mieszkaniu parkiet, stary PRLowski, sosna niestety. Ostatnio cyklinowany 7 lat temu przy okazji dużego remontu.
Mam też psa. Psina adoptowana 4 lata temu że schronu z lekiem separacyjnym. Lęk gdy zostaje sam objawia się stresem (pocenie się lap) oraz posikowaniem, niestety zawsze w tym samym miejscu czyli na środku dużego pokoju na parkiet....
Oczywiście pies konsultowany z behawiorysta nie raz i leczony farmakologicznie. Raz jest lepiej raz gorzej - np kilka miesięcy bez incydentów, potem zaczyna posokowac gdy zostaje sam. Znów vet, leki, jest poprawa i potem.porblem znów wraca.
Ale wątek nie tyle o psie co o parkiecie.
Na remont pt cyklinowanie całego pokoji się nie decyduje bo mam świadomość że to bylaby wydana kasa plus burdel w domu a problem pewnie i tak wróci.
Czy da się coś zrobić że zniszczonym parkietem punktowo? Są jakieś magiczne środki? Część klepek ściemniała, 2 czy 3 łódeczkują.
Opcją zawsze jest dywan oczywiście ale może są jakieś cuda-wianki o których nie wiem