Dodaj do ulubionych

A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce?

10.03.11, 08:49
tak denerwującej osoby w życiu cała nasza klatka nie spotkała, młoda jest bezczelna ( zwraca starszym sąsiadom uwagę, że nie powiedzieli dzień dobry!), wyrzuca na klatkę papierki po czipsach, podsłuchuje, plotkuje, potrafi warknąć na dorosłą osobę jak ta jej zwróci uwagę. Oczywiście młoda jest kopią swojej mamy w związku z czym wszelkie próby skarg na jej zachowane kończą się "sp...j" ze strony mamy. Wyobraźcie sobie sytuację: jestem z dzieckiem w osiedlowym sklepie i robię spore zakupy, ta młoda stoi przy kasie i komentuje, że chyba musiałam wziąć kredyt żeby mieć pieniądze na jedzenie!!! Wiem, że na pewno jest to zasłyszane z domu, ale cholernie przykre bo nie wiadomo co oni jeszcze wymyślają. Młoda poniża inne dzieci , wygania z podwórka, przenosi obce sanki i wierzcie mi nikt nie ma na nią sposobu.
Obserwuj wątek
    • kosmitos Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 08:59
      raczej nie masz zbyt dużych możliwości; najprostsza droga zawiadomić policję i opiekę społeczną, że są wątpliwości co do funkcjonowania tej rodziny (agresywna matka, agresywne dziecko); może się babsztyl przestraszy odwiedzin z wyżej wymienionych instytucji i się opamięta; kiedyś mieliśmy problemy z podobną sytuacją (dodatkowo mamusia awanturowała się z konkubentem, że dookoła wszyscy słyszeli; zgłosiliśmy sprawę na policję i do opieki; pani wyprowadziła się do matki po tygodniu; mieszkanie sprzedane i mamy normalnych sąsiadów (mieliśmy szczęściesmile)
    • msrp Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:01
      Tutaj to raczej należałoby wychować rodziców, ale na to to juz chyba, niestety, trochę za późno.
    • bezpocztyonline Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:01
      skanke napisała:

      > Wyobraźcie sobie sytuację: jestem z dzieckiem w osiedlowym sklepie i robię spore zakupy, > ta młoda stoi przy kasie i komentuje, że chyba musiałam wziąć kredyt żeby mieć pieniądze > na jedzenie!!!

      A warknąć się na nią nie da? Albo coś w tylu "No to współczuję twojej mamie, jeśli ona bez kredytu nic do jedzenia już kupić nie może".

      > Młoda poniża inne dzieci , wygania z podwórka

      Ile dzieci równocześnie jest w stanie wygonić z podwórka jedna (słownie: jedna) ośmiolatka?
      A to się dzieci nie mogą skrzyknąć i same ją wygonić?

      Nikt jej chyba nigdy nie powiedział, że jej czegoś nie wolno, ale dla wychowania w społeczeństwie ktoś jej granicę w końcu postawić musi.
      A granica wolności jednostki koczy się tam, gdzie zaczyna się naruszanie wolności innej jednostki. Dlaczego inne jednostki się nie bronią?

      > przenosi obce sanki

      Kradnie? A może by tak zgłosić to na policję? Dziecku nikt z tego tytułu nic nie zrobi, ale jej mamusia w końcu będzie musiała się zacząć przystosowywać społecznie.
      • ylunia78 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:06
        eeeee?No jak?nie da się warknac na gó...arę?Nie można swoim dzieciom powiedziec,żeby sie jej nie bały i nie pozwalały się wyganiac z podwórka?Nie wierzę.
        Choc jak ja usłyszała bym taki tekst w sklepie,to czymś piekniejszym bym się odwdzięczyławink
        A pomysł z policja jest dobry.Zawsze znajdzie sie jakis powód,żeby odwiedzili rodziców.
      • gryzelda71 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:06
        Rozumiem,że to denerwujące,ale zeby dorosłej było przykro z powodu takiej gadki,no weź.....
        Olewałabym tego typu uwagi jak w sklepie,zwracał do bólu uwagę.
        Nie wiem jak to z tymi sankami,może tarasują przejście,czy też spod twoich drzwi przenosi?
        • skanke Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:11
          skąd! dzieciaki na trawniku , 3 metry od wejścia zostawiają, ale jej to przeszkadza. Wyobraźcie sibie, że naprawdę , my dorośli jesteśmy skrępowani bo ani krzyknąć, ani zagrozić nic , nie wolno nic.
          • przeciwcialo Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:13
            Co to znaczy że nie mozna krzyknąc? Dziecko ci popychac bedzie a ty jak trusia?? Ja jak trzeba to na pół podwórka wrzasnę i jeszcze nikt na skarge nie przyszedł.
            • gryzelda71 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:17
              Dokładnie.Za każdym razem zwracać uwagę.
            • skanke Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:17
              można, ale nie bezkarnie, musisz liczyć się z tym, że rodzina dowali Ci jeszcze bardziej. Unikamy, nie zwracamy uwagi, ale dziewczyna się rozkręca tą bezkarnością.
              • gryzelda71 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:21
                W jaki sposób rodzina dowali?Serio przejmujesz się takimi gadkami jak w sklepie?
              • przeciwcialo Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:21
                No ale co ci rodzina dowali? Jadna rodzina ma w garsci cały blok/klatke a wy jak trusie. Nieporozumienie jakies.
                • skanke Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:27
                  ojciec jest pod pantoflem matki, która jest tak sflustrowana, że aż nieprzewidywalna. Dzieciak kisi się w tym jadzie i wynosi na zewnątrz, interewncja u rodziców spala na panewce za każdym razem, a powoduje tylko nasilenie się plot, agresji, intryg.
                  • gryzelda71 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:30
                    Ale jakie intrygi?
                    Jakie ploty?Nie żartuj,że to ci spędza sen z powiek.
                    • gabi683 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:33
                      gryzelda71 napisała:

                      > Ale jakie intrygi?
                      > Jakie ploty?Nie żartuj,że to ci spędza sen z powiek.


                      Dorośli ludzie a dają sobą tak manipulować masakratongue_out
                  • gabi683 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:32
                    skanke napisała:

                    > ojciec jest pod pantoflem matki, która jest tak sflustrowana, że aż nieprzewidy
                    > walna. Dzieciak kisi się w tym jadzie i wynosi na zewnątrz, interewncja u rodzi
                    > ców spala na panewce za każdym razem, a powoduje tylko nasilenie się plot, agre
                    > sji, intryg.


                    A wy wszyscy potrzyjcie na to z boku ,a może to dziecko takie jest bo chce na siebie zwrócić uwagę ?Nie wierze że dziecko może samo siebie być takie złe tongue_out Bo nikt zły się nie rodzi tongue_out
                  • przeciwcialo Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:35
                    Dobra sfrustrowana i co może takiego zrobić że trzęsie wami wszystkimi? Zwyzywa> Świadka i zglosic znieważeni. Skopie drzwi, zgłosic odpowiednim słuzbom. Pobije dziecko- tu już proscie bo prokurator szybko się takimi zajmuje.
                  • aromat_jabola Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 10:34
                    skanke napisała:

                    > sflustrowana

                    ???
                    • czarnaalineczka Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 10:43
                      big_grin
                  • zuzann-a Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 11:14
                    skanke napisała:

                    > ojciec jest pod pantoflem matki, która jest tak sflustrowana, że aż nieprzewidy
                    > walna. Dzieciak kisi się w tym jadzie i wynosi na zewnątrz, interewncja u rodzi
                    > ców spala na panewce za każdym razem, a powoduje tylko nasilenie się plot, agre
                    > sji, intryg.

                    Że co jest, przepraszam, ta matka??
                  • marychna31 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 11:46
                    > spala na panewce za każdym razem, a powoduje tylko nasilenie się plot, agre
                    > sji, intryg.
                    Jak ona jest sama przeciwko całej społeczności sąsiadów to z kim ona tak plotkuje i intryguje? Do lustra?
                    • watermelon_woman Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 12:32
                      No przeciez to jasne ze do lustra, dlatego jest sfLUSTROwana przeciez smile
      • skanke Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:09
        wiesz to wszystko takie proste, ale tylko w teorii. Rozmawiały dwie sasiadki-emerytki, ja sprzątałam przed drzrzwiami, młoda stała gapiła się i słuchała jawnie rozmowy ww , kobietz zwróciła jej uwagę, że ta rozmowa jej nie dotyczy i żeby już sobie poszła, a młoda jej wywaliła, że będzie robić to co się jej podoba, odeszły kobiety. Zgłoszenia do służb to tylko młyn na wodę, rodzina nie jest patologiczna, ale matka chorobliwie zazdrosna i zawistna dosłownie o wszystko. Wiem, że problem jest w rodzicach,ale na nich wpływu nie ma. Inna sasiadka skarżyła się, że do jej synka powiedziała, że jest PLEBEJSKI.
        • przeciwcialo Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:14
          Hmmm... to pomysl co z tej panny za parę lat wyrosnie.
        • gryzelda71 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:18
          Ciekawe jak zachowałaby się gdyby te sąsiadki obrabiały tyłki jej i jej matcewink.
        • kosmitos Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:19
          to jest PATOLOGICZNA rodzina, jeżeli dzieciak jest agresywny, nie radzi sobie w kontaktach z rówieśnikami, a matka zamiast pomóc uczy agresji w stosunku do innych. Dobrą metoda jest pogadać z sąsiadami i wspólnie wyedukować własne dzieciaki jak sobie z agresorem radzić; nie będzie miała odwagi jak więcej dzieci się jej sprzeciwi; niech ją kilka razy przegonią z placu zabaw, albo wyśmieją i będzie miała już mniej odwagi;
          • skanke Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:22
            do wszystkich rodziców nie dotrzesz bo to jest plac zabaw osiedlowy.Była kiedyś taka młoda, pyskata mama, która przy mnie, powiedziała jej do słuchu, młoda poszła z rykiem i wróciła z mamusią, która oczywiście wystartował do tej kobiety Pozostałe mamy niestety nie poprały i koło się zamknęło.
            • gabi683 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:25


              skanke napisała:

              > do wszystkich rodziców nie dotrzesz bo to jest plac zabaw osiedlowy.Była kiedyś
              > taka młoda, pyskata mama, która przy mnie, powiedziała jej do słuchu, młoda po
              > szła z rykiem i wróciła z mamusią, która oczywiście wystartował do tej kobiety
              > Pozostałe mamy niestety nie poprały i koło się zamknęło.


              Bo głupie były lepiej gadać po cichu a nie reagować i macie efekt mała nasra wam na głowę i rowerem przejedzie tongue_out
            • vanilla4 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 19:56
              nie kumam jak 8latka może sterroryzować dorosłe kobiety???
        • miliwati Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 10:03
          skanke napisała:

          > wiesz to wszystko takie proste, ale tylko w teorii. Rozmawiały dwie sasiadki-em
          > erytki, ja sprzątałam przed drzrzwiami, młoda stała gapiła się i słuchała jawni
          > e rozmowy ww , kobietz zwróciła jej uwagę, że ta rozmowa jej nie dotyczy i żeby
          > już sobie poszła, a młoda jej wywaliła, że będzie robić to co się jej podoba,
          > odeszły kobiety.

          Wiesz, ale ona miała rację. Jak tamte dwie miały do omówienia coś dyskretnego to od tego jest łazienka, zamykają się, puszczają wodę do wanny i gadają. Jak gadają na chodniku to w zasadzie każdy może się wtrącić. Jakbyś Ty, od tego zamiatania, wtrąciła się "a bo wiecie panie, bo mój szwagier to też tak miał" to by się jeszcze ucieszyły że mają więcej do gadania. Ciebie nie ruszyły, a czepiły się dziecka. Po co?

          > Zgłoszenia do służb to tylko młyn na wodę, rodzina nie jest pa
          > tologiczna, ale matka chorobliwie zazdrosna i zawistna dosłownie o wszystko. Wi
          > em, że problem jest w rodzicach,ale na nich wpływu nie ma. Inna sasiadka skarży
          > ła się, że do jej synka powiedziała, że jest PLEBEJSKI.

          A jesteś pewna że nie jest?
          • gabi683 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 10:06
            , że jest PLEBEJSKI.
            1. związany z plebejuszem, dotyczący plebejusza, plebejuszy - ludzi z niższych warstw społecznych (często z zabarwieniem negatywnym, np. plebejskie maniery) 2. ludowy (np. nurt plebejski w literaturze staropolskiej)
        • duch_mariana Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 18:42
          > kobietz zwróciła jej uwagę, że ta rozmowa jej nie dotyczy i żeby
          > już sobie poszła, a młoda jej wywaliła, że będzie robić to co się jej podoba,

          Tu młoda rację miała. Ona ma takie samo prawo stać tam jak i te dwie kobiety.
    • alba27 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:05
      Na jej komentarze nie reaguj, bo ona własnie na reakcję czeka, ale jeżeli zdarzy sie, że komuś znowu coś ukradnie to migiem zgłaszaj na policję.
    • alba27 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:18
      A swoją drogą chyba bardzo nieszczęśliwa musi być ta 8 latka. Ma porąbanych rodziców i do tego nikt jej nie lubi, może jakoś po dobroci się da? Może zrób eksperyment, uśmiechnij się do niej czasem, obróć w żart jeśli powie coś niestosownego, mi jej po prostu szkoda.
      • gabi683 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:22
        A ja bym ja po cichaczem złapała i nastraszyła tongue_out Poszła bym do szkoły do której chodzi i sierry bym jej takiej zrobiła ze odechciało by się jej wszystkiego.A na koniec dzielnicowy dla matki
        • skanke Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:45
          no jasne wiesz chyba co grozi za nachodzenie i straszenie dzieci? Jaka matka jest, przykład: jedna z kobiet niosąc worek ze śmieciami potrąciła ją niechcący, tamta tak się wściekła, rozerwała ten worek i walnęła dziewczynę w twarz. Mąż poszedł do niej ,a ta do niego-słychać było na całej klatce, żeby uważali bo wychowując 2 dzieci za te puste puszki po piwie ( chyba w śmieciach wypatrzyła) jeszcze będą kłopoty i kazała s..ć. Facet coś tam jeszcze krzyczał, ale zatrzasnęła drzwi i tyle się nagadał.
          • przeciwcialo Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:49
            Słychac było na całej klatce i co? Nie zgłosili fakty pobicia? Wszyscy ogłuchli jak trzebabyło zeznawac.
            • skanke Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:50
              nie pobicie ale interwencję męża.
              • przeciwcialo Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:53
                Cos o uderzeniu w twarz było. To jest pobicie.
          • gryzelda71 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:53
            No jednak z was ciapy.Toż to policję się wzywa.Za chwilę każe wam płacić sobie za ochronę i co?Grzecznie w kopertę i pani zanosić będziecie?
            • skanke Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:58
              dziewczyna była w szoku, powiedziała mężowi dopiero po jego powrocie z pracy, twarz spuchnięta byla bardziej od płaczu ( poniżenie raczej niż pobicie) niż od liścia. Po kilku godz co policja by zrobiła? Ale macie rację, wizyta mundurowych przy audytorium sąsiedzkim pewnie by udowodniła wytoczenie dział , naszych dział- to jest ta droga. Dzięki.
              • przeciwcialo Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:59
                A podobno wszyscy widzieli i słyszeli....
              • gryzelda71 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 10:02
                Sami sobie gotujecie taki los.No pierdoły z was i tyle.
                • gazeta_mi_placi Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 18:38
                  >No pierdoły z was i tyle.

                  No niestety, muszę się z Tobą zgodzić, raz w ryja małej i spokój, ale tak aby śladu nie było (są sposoby, wtedy policja nic nie zrobi, śladów nie ma , świadków oprócz bachora nie ma, słowo osoby dorosłej przeciwko bachorowi wink ).
                  • angazetka Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 18:42
                    Skorzystam z tych rad, jak kiedyś ciebie spotkam, ok?
                    • gazeta_mi_placi Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 18:46
                      Ja nie zaczepiam innych, zwłaszcza starszych od siebie smile
                      • angazetka Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 18:52
                        A co niby robisz na forach dla dorosłych? wink
          • majenkir Re: 10.03.11, 15:21
            anke napisała:
            > no jasne wiesz chyba co grozi za nachodzenie i straszenie dzieci?

            No przeciez bez swiadkow, a jak dojdzie do konfrontacji, to sie wszystkiego wyprzec. wink
    • bezpocztyonline Stop idealizmowi 10.03.11, 09:39
      Dziecko oczywiście jest nieszczęśliwe, ale autorka wątku nie jest od wychowywania obcego dziecka.
      Jej ewentualne przyszłe wysiłki w tym kierunku i tak spalą na panewce storpedowane przez mamusię owej ośmiolatki.

      Dlatego powinna się ograniczyć do ochrony siebie i własnego dziecka przed zaczepkami tamtej dziewczynki. Najłatwiej zrobić to, jeśli dzieci sąsiedzkie zaczną się solidarnie bronić wspólnie.
      Dorośli powinni stanąć po stronie swoich dzieci. W końcu są rodzicami.
      • gabi683 Re: Stop idealizmowi 10.03.11, 09:50
        bezpocztyonline napisała:
        > Dlatego powinna się ograniczyć do ochrony siebie i własnego dziecka przed zacze
        > pkami tamtej dziewczynki. Najłatwiej zrobić to, jeśli dzieci sąsiedzkie zaczną
        > się solidarnie bronić wspólnie.
        > Dorośli powinni stanąć po stronie swoich dzieci. W końcu są rodzicami.


        No tak tylko u góry napisała że jak jedna matka się odważyła ,to cala reszta siedziała i nie reagowała jak przyszła z mamusią tongue_out
      • miliwati Re: Stop idealizmowi 10.03.11, 10:11
        bezpocztyonline napisała:

        > Dziecko oczywiście jest nieszczęśliwe, ale autorka wątku nie jest od wychowywan
        > ia obcego dziecka.
        > Jej ewentualne przyszłe wysiłki w tym kierunku i tak spalą na panewce storpedow
        > ane przez mamusię owej ośmiolatki.

        W jaki sposób mamusia ośmiolatki może storpedować traktowanie tego dziecka jak człowieka? Ona w oczywisty sposób tego właśnie potrzebuje. Prawdopodobnie wystarczy się do niej po prostu uśmiechnąć i nawet samemu powiedzieć "o, dzień dobry Małgosiu". Po kilku razach Małgosia będzie oswojona. Korona nikomu z głowy nie spadnie jak pierwszy przywita dziecko, a już zwłaszcza jeżeli dziecku odpowie.

        I to można zrobić nawet jak mała odstawia bucówę przy kasie w sklepie. Jak zaczniecie od tego, to nie będziecie mieć problemu z biciem po twarzy.



    • bri Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:40
      Utarcie jej nosa spowoduje jedynie eskalację konfliktu. Jedyna szansa na poprawę sytuacji to nawiązanie przyjaznych stosunków z tą dziewczynką. Nie ma sensu zwracać jej uwagi - trzeba ją prosić o pomoc/posprzątanie po sobie. Jeśli jakiś komentarz Cię zaboli to trzeba jej powiedzieć "Twój komentarz sprawił mi przykrość" itd. Nawet jeśli odpysknie, Ty już swoje powiedziałaś i nie wdajesz się w kłótnie.

      Jeśli naprawdę ma pie...iętą matkę, która gardzi całym światem, to pokazując jej, że nie cały świat jest zły i przeciwko niej zrobisz baaardzo dobry uczynek, który może zaważyć na całym jej przyszłym życiu.
      • skanke Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:48
        jako społeczność sąsiedzka jestem doskonale zorganizowani, zsolidaryzowani przeciw jednej rodzinie.
        • przeciwcialo Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:49
          Właśnie coś zupełnie innego z twoich postów wypływa.
          • skanke a dokładnie to co? 10.03.11, 09:53
            wszyscy przyjęliśmy zasadę ignorowania, która nie przyniosła efektów, ale pogorszyła sytuację. Sąsiadka nie jest w stanie nas skółócić,
            • przeciwcialo Re: a dokładnie to co? 10.03.11, 09:54
              Wyzywa was, poniza a wy ze spokojem znosicie, to znoście dalej.
            • gabi683 Re: a dokładnie to co? 10.03.11, 09:57
              skanke napisała:

              > wszyscy przyjęliśmy zasadę ignorowania, która nie przyniosła efektów, ale pogor
              > szyła sytuację. Sąsiadka nie jest w stanie nas skółócić,


              Ale ona penie nie chce was skłócić,ma prawo żyć jak chce .A wy jej nie cierpicie bo ma w nosie ploty w piaskownicy i stare baby które nie mają czym się zajmować i zajmują się plotami
            • miliwati Re: a dokładnie to co? 10.03.11, 10:14
              skanke napisała:

              > wszyscy przyjęliśmy zasadę ignorowania, która nie przyniosła efektów, ale pogor
              > szyła sytuację. Sąsiadka nie jest w stanie nas skółócić,

              Oczywiście że to pogarsza sytuację. Skoro dziecko stara się zwrócić na siebie uwagę to ignorowanie tylko je skłoni do wzmożenia wysiłków.
        • czarnaalineczka Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:52
          to zdanie brzmi conajmniej dziwnie
        • gabi683 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:53

          skanke napisała:

          > jako społeczność sąsiedzka jestem doskonale zorganizowani, zsolidaryzowani prze
          > ciw jednej rodzinie.


          A może tak jest tak ze nie lubicie rodziny i czepiacie się dziecka .
          • czarnaalineczka Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:55
            > A może tak jest tak ze nie lubicie rodziny i czepiacie się dziecka .
            >


            swiat sie konczy tongue_out zgadzam sie z gabi big_grin
            • przeciwcialo Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:58
              Osmiolatek to duże dziecko, to z watku jest niewychowane zwyczajnie bonie ma go kto wychowac.
              • gabi683 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 10:02
                przeciwcialo napisała:

                > Osmiolatek to duże dziecko, to z watku jest niewychowane zwyczajnie bonie ma go
                > kto wychowac.


                Wiesz mi się wydaje że tu jest zupełnie coś innego naprawdę ,znamy tylko opis wścieklej sąsiadki.Nie znamy opinii tej drugiej strony a zraz się okaże że ktoś zawoła UWAGĘ i sprawę poznamy.I możne się okazać że to właśnie ta rodzina jest terroryzowana przez swoich sąsiadów.
            • gabi683 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:58
              czarnaalineczka napisała:

              > > A może tak jest tak ze nie lubicie rodziny i czepiacie się dziecka .
              > >
              >
              >
              > swiat sie konczy tongue_out zgadzam sie z gabi big_grin



              Tak idę napić się melisy big_grin
            • skanke o nie , nie 10.03.11, 10:04
              skąd to odwracanie sytuacji? Mamy dość trudną sytuację z tą rodziną, dziecko naprawdę jest rozpuszczone. Zrzucała spinacze z balkonu na oczach administratora, który powiedziła, żeby przestała i zeszła pozbierać te zrzucone na co ona że jej się nie chce i zwalała dalej. Spinacze leżały dość długo bo sprawa była zgłoszona rodzicom, którzy to sobie oleli.
              • gryzelda71 Re: o nie , nie 10.03.11, 10:08
                A zebrali te spinacze?
                • nanuk24 Re: o nie , nie 11.03.11, 01:57
                  No przeciez Skanke pisze ze olelibig_grin
              • czarnaalineczka Re: o nie , nie 10.03.11, 10:08
                pinacze lezace na trawniku ma natychmiast zebrac ale sanki moga stac ???

                moze mediator by sie wam przydal , bo to raczej na regularna wojne wyglada i reszta sasiadow moze wcale takimi niewiniatkami nie sa.
                • skanke Re: o nie , nie 10.03.11, 10:27
                  sanki stały bo dzieciaki na nich zbierały się do zjeżdźania- naprawdę to taka sama sytuacja? Spinacze nie zostały pozbierane.
                  • gryzelda71 Re: o nie , nie 10.03.11, 10:56
                    Ja bym je zebrała i wywaliła.Po kłopocie.
                    Na marginesie,czego u nas ludzie nie wyrzucają......i nie sa z nikim skonfliktowanismile
              • gabi683 Re: o nie , nie 10.03.11, 10:10
                skanke napisała:

                > skąd to odwracanie sytuacji? Mamy dość trudną sytuację z tą rodziną, dziecko na
                > prawdę jest rozpuszczone.


                Patrząc z boku to każde dziecko jest rozpuszczone tongue_out Dla ciebie twoje dziecko może być idealne a dla mnie rozpieszczone i nie dobre .




                Zrzucała spinacze z balkonu na oczach administratora,
                > który powiedziła, żeby przestała i zeszła pozbierać te zrzucone na co ona że j
                > ej się nie chce i zwalała dalej.

                No do słownie straszne spinacze ,koniec świata i co takiego się stało ?

                Spinacze leżały dość długo bo sprawa była zgło
                > szona rodzicom, którzy to sobie oleli.


                ale i ja bym to olała ,to tylko spinacz tongue_out
              • miliwati Re: o nie , nie 10.03.11, 10:20
                skanke napisała:

                > prawdę jest rozpuszczone. Zrzucała spinacze z balkonu na oczach administratora,
                > który powiedziła, żeby przestała i zeszła pozbierać te zrzucone na co ona że j
                > ej się nie chce i zwalała dalej.

                No to macie głupiego administratora. 1) Bez sensu się czepił (to były spinacze na trawnik, a nie cegły na chodnik) i 2) Bez sensu się domagał czegoć, co w oczywisty sposób nie miało szans na realizację. Tylko poderwał swój autorytet (jeżeli jakiś w ogóle miał).
        • miliwati Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 10:13
          skanke napisała:

          > jako społeczność sąsiedzka jestem doskonale zorganizowani, zsolidaryzowani prze
          > ciw jednej rodzinie.

          Ale po ch*j się solidaryzujecie przeciw temu dziecku? Dlaczego chcecie sobie wychować dodatkowego wroga?
      • jowita771 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:53
        > komentarz Cię zaboli to trzeba jej powiedzieć "Twój komentarz sprawił mi przykr
        > ość" itd

        Chyba żartujesz. Przecież ona to mówi właśnie po to, żeby sprawić przykrość. Pokażesz jej tylko, że jest skuteczna. Ona opowie matce, a matka jeszcze ją nakręci i tym bardziej będzie się czepiać autorki. Osoby, które są potulne, często stają się ofiarami, bo według dokuczającego "się proszą", żeby im dokuczać.
        Moim zdaniem, trzeba pokazać, że właśnie Ci zwisa, co ona gada. Wyśmiać ją.
        • bri Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 09:59
          Powiedz mi, dlaczego Twoim zdaniem ta dziewczynka się w taki sposób zachowuje?
          • jowita771 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 10:11
            Być może dlatego, że jest nieszczęśliwa, czuje się zaniedbywana, albo dlatego, że wyrosła w takiej atmosferze i inaczej nie potrafi. Albo dlatego, że myśli, że nikt jej nie lubi, więc ona tez nikogo nie lubi.
            Z tym, że mnie by to ,średnio interesowało, gdyby mi ktoś dokuczał. Chciałabym, żeby przestał i do tego bym dążyła. Serio, szkoda by mi było czasu na prostowanie cudzego dziecka, to nie mój problem.
            • bri Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 10:21
              > Być może dlatego, że jest nieszczęśliwa, czuje się zaniedbywana, albo dlatego,
              > że wyrosła w takiej atmosferze i inaczej nie potrafi. Albo dlatego, że myśli, ż
              > e nikt jej nie lubi, więc ona tez nikogo nie lubi.

              No więc właśnie. Jak będziesz dla niej niemiła potwierdzisz tylko jej chorą wizję świata, co będzie prowadziło do jeszcze bardziej drastycznych zachowań z jej strony. Chodzi o to, żeby to dziecko poczuło i zrozumiało, że może sobie znaleźć przyjaciół i że ludzie także bywają życzliwi, żeby zobaczyła, że można się zachowywać asertywnie, bez agresji czy wręcz przyjaźnie.

              Serio, szkoda by mi było czasu na prostowa
              > nie cudzego dziecka, to nie mój problem.

              Jak widać dla Skanke jest to problem.
              • jowita771 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 11:03
                Dla Skanke to chyba taki sam problem, jak dla mnie - co zrobić, żeby dziecko się tak nie zachowywało. W stosunku do mnie. Bo myślę, że jak dziewczynka jej odpuści, to Skanke nie będzie się interesować, czy aby kogoś innego się nie czepiła, tylko się ucieszy, że ma spokój. Ale mogę się mylić, oczywiście.
                • bri Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 11:19
                  I ja przecież wcale jej żadnej cudownej recepty, która odmienia zachowanie tego dziecka wobec wszystkich nie dałam. Ale swoje relacje z tą dziewczynką mogłaby spróbować naprawić.
            • miliwati Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 10:22
              jowita771 napisał:

              > Być może dlatego, że jest nieszczęśliwa, czuje się zaniedbywana, albo dlatego,
              > że wyrosła w takiej atmosferze i inaczej nie potrafi. Albo dlatego, że myśli, ż
              > e nikt jej nie lubi, więc ona tez nikogo nie lubi.
              > Z tym, że mnie by to ,średnio interesowało, gdyby mi ktoś dokuczał. Chciałabym,
              > żeby przestał i do tego bym dążyła. Serio, szkoda by mi było czasu na prostowa
              > nie cudzego dziecka, to nie mój problem.

              No i urobiłabyś się jak dzika oślica tym ignorowaniem, a skutek byłby żaden. Sprawę trzeba właśnie załatwić u źródeł, a nie objawowo. Podejście "nie obchodzi mnie dlaczego tak się dzieje, ma być inaczej bo ja chcę" jest po prostu głupie - bo nieskuteczne.
              • jowita771 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 11:09
                Niekoniecznie nieskuteczne. Jak byłam mała, miałam sąsiadkę starszą o dwa lata. Dokuczała najpierw mnie. Moja mam nie wnikała, dlaczego dziewczynka jest taka czy inna, tylko jej odpowiednio powiedziała, że ma mi nie dokuczać. I to było skuteczne.
                Mieliśmy tez sąsiada, który miał coś z głową. Poszarpał kiedyś sąsiadkę. Sąsiadka nie wnikała, czy pan się dobrze czuje, czy ma jakieś problemy, tylko jej mąż złapał faceta za kołnierz i wybił mu z głowy zaczepianie sąsiadek. Sąsiad z problemami w głowie od tamtej pory przemykał cichutko do swojego mieszkania i tam grzecznie siedział.
                • miliwati Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 11:20
                  jowita771 napisał:

                  > Niekoniecznie nieskuteczne. Jak byłam mała, miałam sąsiadkę starszą o dwa lata.
                  > Dokuczała najpierw mnie. Moja mam nie wnikała, dlaczego dziewczynka jest taka
                  > czy inna, tylko jej odpowiednio powiedziała, że ma mi nie dokuczać. I to było s
                  > kuteczne.
                  > Mieliśmy tez sąsiada, który miał coś z głową. Poszarpał kiedyś sąsiadkę. Sąsiad
                  > ka nie wnikała, czy pan się dobrze czuje, czy ma jakieś problemy, tylko jej mąż
                  > złapał faceta za kołnierz i wybił mu z głowy zaczepianie sąsiadek. Sąsiad z pr
                  > oblemami w głowie od tamtej pory przemykał cichutko do swojego mieszkania i tam
                  > grzecznie siedział.

                  Owszem, spuszczenie manta też jest metodą, tyle że z powodu jej zastosowania można mieć poważne problemy. Poza tym to jest metoda zawodna, bo jakby pan z problemami miał te problemy trochę większe, to dla bohaterskiego męża mogłoby się to skończyć nożem w nerce albo płonącym mieszkaniem pewnej nocy. W odróznieniu od tego obłaskawienie uciążliwego sąsiada nie jest obciązone ryzykiem że sąsiad pewnego razu przełamie strach i się na nas odegra.

                  Oczywiście nie mówię o przypadkach naprawdę skrajnych chorób psychicznych czy czegoś podobnego - wtedy to już trzeba policję, ewentualnie karetkę, kaftan i tak dalej.

                • angazetka Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 16:18
                  Uuu, jest się czym chwalić - przywalić facetowi z problemami psychicznymi, dogadać dziecku...
          • skanke moim zdaniem 10.03.11, 10:13
            wszystkie teksty, które głosi są skopiowane z rozmów rodziców. Matka ma trochę powyżej 30 lat, okropnie sflustrowana( przez pewnien czas przyjaźniła się z każdą dziewczyną w zbliżonym wieku, ze mną też. Przyjaźń między nami skończyła się kiedy powiedziałam, ile zarabiam- tak w zwyczajneij rozmowie między dobrymi koleżankami) Od tamtego momentu obraza, teatralne odwracanie głowy w 2 stronę, udawanie, że się nie znamy, wywlekanie spraw o których rozmawiałyśmy-kłopoty w moim małżeństwie. Jakoś reszcie się udaje, im wpadka się zdarzyła i zniweczyła plany o wakacjach, zmianie mieszkania ( słyszałam jak na balkonie rozmawiała o tym przez telefon) i własnie to chyba, przy jej charakterze tak ją nakręca i dziecko przy okazji.
            • gabi683 Re: moim zdaniem 10.03.11, 10:21
              skanke napisała:

              > wszystkie teksty, które głosi są skopiowane z rozmów rodziców
              I co związku z tym każdemu dziecku zdarzy się podsłuchać rozmowę rodziców tongue_out


              . Matka ma trochę
              > powyżej 30 lat, okropnie sflustrowana( przez pewnien czas przyjaźniła się z każ
              > dą dziewczyną w zbliżonym wieku, ze mną też.

              No i już wiadomo skąd te ataki tongue_out Tak myślałamsmile

              Przyjaźń między nami skończyła się
              > kiedy powiedziałam, ile zarabiam- tak w zwyczajneij rozmowie między dobrymi ko
              > leżankami) Od tamtego momentu obraza, teatralne odwracanie głowy w 2 stronę, ud
              > awanie, że się nie znamy, wywlekanie spraw o których rozmawiałyśmy-kłopoty w mo
              > im małżeństwie.


              Wiesz nie uważam żeby to był główny powód,jej zachowania

              Jakoś reszcie się udaje, im wpadka się zdarzyła i zniweczyła pl
              > any o wakacjach, zmianie mieszkania ( słyszałam jak na balkonie rozmawiała o ty
              > m przez telefon) i własnie to chyba, przy jej charakterze tak ją nakręca i dzie
              > cko przy okazji.


              hehehe dobra jesteś plotkara !
              • skanke Re: moim zdaniem 10.03.11, 10:42
                ok , oddaję Tobie rację, jeśli znasz powód jej zachowania to proszę, powiedz mi o tym nie będę się domyślać. Plotkarą nie jestem- mam prawo pielić kwiatki na własnym balkonie, a jak któraś napisała wcześniej od tajemnic jest łazienka, a nie balkon.
                • miliwati Re: moim zdaniem 10.03.11, 10:48
                  skanke napisała:

                  > ok , oddaję Tobie rację, jeśli znasz powód jej zachowania to proszę, powiedz mi
                  > o tym nie będę się domyślać.

                  Powód jest oczywisty - chęć zwrócenia na siebie uwagi, potrzeba kontaktów z innymi ludźmi. Robi to zapewne jedynym znanym sobie skutecznym sposobem.
                  • gabi683 Re: moim zdaniem 10.03.11, 10:51


                    > skanke napisała:
                    >
                    > > ok , oddaję Tobie rację, jeśli znasz powód jej zachowania to proszę, powi
                    > edz mi
                    > > o tym nie będę się domyślać.


                    A może jakaś uprzejma koleżka doniosła jej o tym jak obrabiasz jej 4 litery ,i powiem Ci że i ja nie miała bym ochoty z tobą gadać
                    • skanke Re: moim zdaniem 10.03.11, 10:54
                      ????? komu doniosłam ? na nią? skąd ten wniosek. Jeśli nie mach ochotę na rozmowę ze mną to dlaczego jednak podjęłaś temat?
                • gabi683 Re: moim zdaniem 10.03.11, 10:48
                  skanke napisała:

                  > ok , oddaję Tobie rację, jeśli znasz powód jej zachowania to proszę, powiedz mi
                  > o tym nie będę się domyślać.


                  Uważam że powinnyście sobie to we dwie wyjaśnić dlaczego?

                  Plotkarą nie jestem- mam prawo pielić kwiatki na
                  > własnym balkonie, a jak któraś napisała wcześniej od tajemnic jest łazienka, a
                  > nie balkon.


                  Oczywiście że tak masz prawo pielić i słuchać czym ktoś rozmawia ,ale nie masz prawa mówić o tym na forum i podejrzewam ze przekazałaś to nie tylko na forum .Ale i koleżanką z piaskownicy .A to jest plotkarstwo tongue_out
                  • skanke Re: moim zdaniem 10.03.11, 10:53
                    w takim razie cały ten wątek jest jedną wielką plotą, w której i Ty uczestniczysz więc też jesteś plotkarą -pośrednią.
                    • gabi683 Re: moim zdaniem 10.03.11, 10:58
                      skanke napisała:

                      > w takim razie cały ten wątek jest jedną wielką plotą, w której i Ty uczestniczy
                      > sz więc też jesteś plotkarą -pośrednią.


                      Widzę ze bardzo Cię to ruszyło bo trafiłam w 10 ,popatrz w lustro i opowiedz sobie z ręką na sercu czy nigdy jej dupy nie obsmarowałaś tongue_out
                      • skanke Re: moim zdaniem 10.03.11, 11:04
                        oczywiście, że tak i nie tylko jej świętej z siebie nie robię, ale moje ploty nie były nigdy wywaleniem tajemnicy, niczym czego gołym okiem nie widać, np. że jest słabym kierowcą po tym jak mąż skarżył się, że rusza autem z 2 i zatarła skrzynię, po tym jak niefortunnie rozjasnial sobie włosy ,że mąż bez gpsu może ją łatwo zlokalizować, itp. nigdy, że jest głupia, nieporadna, niedorozwinięta etc.
                      • black.sally Re: moim zdaniem 10.03.11, 12:23
                        tak,tak...jakby polki nie lubiły plotkować?hahahahahahaha
                        Nie znam pań innej nacji co do plotkowania,ale w PL plotkują wszyscy.
                        O ekskjuzmiii-nie ematkibig_grin
                  • anorektycznazdzira Re: moim zdaniem 11.03.11, 19:28
                    > Oczywiście że tak masz prawo pielić i słuchać czym ktoś rozmawia ,ale nie masz
                    > prawa mówić o tym na forum i podejrzewam ze przekazałaś to nie tylko na forum .
                    > Ale i koleżanką z piaskownicy .A to jest plotkarstwo tongue_out

                    Pominę główny temat, bo też nie czaję, jak 8latka moze "terroryzować" cały blok dorosłych ludzi. Ale po prostu ROZWALAJĄ mnie moralizatorki, które z powodu opisania przez nie_wiadomo_kogo jakichś szczegółów z życia innego_nie_wiadomo_kogo dostają teatralnych spazmów, jakież to brzydkie ploty zostały rozsiane.
                    To co robisz Gabi683 na forum? Wszyscy tu piszą o tym co widzieli, słyszeli, pomyśleli, nie załatwiając zezwoleń od ludzi, których dotyczą opowieści, to jakaś nowość dla Ciebie?
                    A te ploty- to o kim, bo ploty to do siebie mają, że są o kimś. Nie było namiarów na anty-bohaterkę opowieści, czy coś przeoczyłam?
            • aromat_jabola Re: moim zdaniem 10.03.11, 10:49
              skanke napisała:

              > Matka ma trochę powyżej 30 lat, okropnie sflustrowana

              Skanke litości!
              SfRustrowana, od fRustracji.
              O tu:
              www.psychologia.apl.pl/index.php?option=com_glossary&func=view&Itemid=99999999&catid=3&term=Frustracja
              • skanke Re: moim zdaniem 10.03.11, 10:55
                kajam się .
              • black.sally Re: moim zdaniem 10.03.11, 12:26
                aromat_jabola napisał:

                > skanke napisała:
                >
                > > Matka ma trochę powyżej 30 lat, okropnie sflustrowana
                >
                > Skanke litości!
                > SfRustrowana, od fRustracji.

                Oj kopsnęła się i tyle.Ja pie....ę,że też zaraz jedna z drugą muszą jej taki błahy błąd wywalić na wierzch?
                Jakby napisała sfróstrowana,to rozumiem,ale sflusrowana????
                • miliwati Re: moim zdaniem 10.03.11, 12:31
                  black.sally napisała:

                  > Oj kopsnęła się i tyle.Ja pie....ę,że też zaraz jedna z drugą muszą jej taki bł
                  > ahy błąd wywalić na wierzch?
                  > Jakby napisała sfróstrowana,to rozumiem,ale sflusrowana????

                  I "labolatorium" pewnie też piszesz.
                  • black.sally Re: moim zdaniem 10.03.11, 23:48
                    miliwati napisała:

                    > I "labolatorium" pewnie też piszesz.

                    Labolatoruim to już błąd,ale chyba celowo nie napisała sflusrowana?No bez przesady....
                    • angazetka Re: moim zdaniem 11.03.11, 00:14
                      Dwa razy tak napisała, więc chyba celowo. To w ogóle częsty błąd jest (podobnie jak labolatorium).
                      • black.sally Re: moim zdaniem 11.03.11, 08:50
                        angazetka napisała:

                        > Dwa razy tak napisała, więc chyba celowo. To w ogóle częsty błąd jest (podobnie
                        > jak labolatorium).

                        No to sorki,ale nie myślałam w takim razie,że ludzie robia takie błędy.uncertain
                        sflustrowany czy labolatorium
                • angazetka Re: moim zdaniem 10.03.11, 16:20
                  To jest bardzo częsty i bardzo wkurzający błąd wink
          • gabi683 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 10:14
            bri napisała:

            > Powiedz mi, dlaczego Twoim zdaniem ta dziewczynka się w taki sposób zachowuje?


            Rodzina nie jest akceptowana przez ,otoczenie w którym żyje nie jest to komfortowa sytuacja.Plotkuje się o nich ,pewnie czują się za szczuci .Autorka wątku może i ma racje ze są uciążliwy tylko w czym że są agresywni w stosunku do ludzi którzy ich nie cierpią ?Trochę życzliwości by się przydało a nie palenia głupa z ignorancją .
            • skanke Teraz to przesadziłaś 10.03.11, 10:49
              nikt poza nimi nie plotkuje. Mieszkam wśród emerytów, albo młodych ludzi, którzy mają swoje mniejsze-większe problemy, ale na pewno nie konspirowanie przeciw jednej biednej rodzinie. jak nazwiesz osobę, która by ciebie upokorzyć opowiada, że twój mąż miał kiedyć taki i taki problem ( powiedziane przeze mnie w przypływie słabości i potrzeby pomocy?), że za czasów "przyjaźni" opiekując się ich mieszkaniem podczas wakacji CHYBA ich okradałam? (sami dali klucze by podlewać kwiatki). Że po remoncie sprzatałam pod drzwiami a młoda widząc to z tekstem do mnie " co znowu się napił"? Sorry, ale dowalacie mi bez powodu, na prawdę.
              • jowita771 Re: Teraz to przesadziłaś 10.03.11, 11:11
                I Ty na taki tekst co jej powiedziałaś? Chociaż "nie twój interes, gó...aro" Ci przeszło przez gardło?
                • skanke Re: Teraz to przesadziłaś 10.03.11, 11:15
                  wiesz co, wiedziałam dlaczego to powiedziała. Nie dałam rady.
                  • jowita771 Re: Teraz to przesadziłaś 10.03.11, 11:17
                    Tak też bywa. Jak się nie ma siły albo ma się gorszy dzień, to nawet uwaga od jakiegoś zera jest w stanie zdołować.
              • sabciasal Re: Teraz to przesadziłaś 10.03.11, 15:08
                skanke napisała: > nikt poza nimi nie plotkuje

                a sama napisała: oczywiście, że tak i nie tylko jej świętej z siebie nie robię, ale moje ploty nie były nigdy wywaleniem tajemnicy, niczym czego gołym okiem nie widać, np. że jest słabym kierowcą po tym jak mąż skarżył się, że rusza autem z 2 i zatarła skrzynię, po tym jak niefortunnie rozjasnial sobie włosy ,że mąż bez gpsu może ją łatwo zlokalizować, itp. nigdy, że jest głupia, nieporadna, niedorozwinięta etc.

                ty nie plotkujesz, inni sąsiedzi nie plotkują. To komu ona te plotki na Twój temat sprzedaje?

                I czemu nie koncentrujesz się na swojej dawnej przyjacółce, ale czepiasz sie jej dziecka?
                zaczyna mi być jej szkoda, koszmarnych ma sąsiadów.
          • czarnaalineczka Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 10:24
            mala plotkarska spolecznosc
            siasiadeczki sie znielubily , kij wie o co poszlo i kto zaczal juz nawet pewnie nie pamietaja
            teraz najwazniejsza jest wojna big_grin
            a to sie "przypadkiem " otrze smieciami a to przypadkiem rzuci papierkami
            nastawianie jednych dzieci przeciwko drugim
            ploty , glupie uwagi , warczenie , ignorowanie
            ot wojna blokowa po polsku big_grin

            tylko dzieci szkoda
      • miliwati Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 10:24
        bri napisała:

        > komentarz Cię zaboli to trzeba jej powiedzieć "Twój komentarz sprawił mi przykr
        > ość" itd.

        Jakby mi ktoś wyjechał z takim drętwym tekstem to tylko by mnie rozbawił i zachęcił do dalszych komentarzy, żeby zobaczyć co goguś jeszcze zabawnego zacytuje z podręcznika psychologii teoretycznej.

        • bri Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 10:33
          Faktycznie można użyć zręczniejszej frazy, ale uwierz mi, że taki szczery komentarz, szczególnie jeśli się potem zmilczy wszystkie dalsze odpysknięcia, bardzo ciężko zignorować.

          Ale rozumiem, że jak się tego nigdy w życiu nie spróbowało to trudno uwierzyć.
          • skanke ok , widzę, że to nie jest miejsce na takie tematy 10.03.11, 10:57
            czas zamknąć.
            • czarnaalineczka Re: ok , widzę, że to nie jest miejsce na takie t 10.03.11, 11:03
              a spodziewalas sie rad typu otruj matke , pobij ojca a tej malej podpal wszystkie barbie ? tongue_out
            • miliwati Re: ok , widzę, że to nie jest miejsce na takie t 10.03.11, 11:04
              skanke napisała:

              > czas zamknąć.

              A co, za mało demonstracyjnego współczucia, za dużo konkretów?
              • skanke Re: 10.03.11, 11:12
                tak, za mało konretów. Nie wiem na jakiej podstawie wyciągacie wnioski, że się znęcamy nad tą rodziną, a ona jedynie się broni? Napisałam przecież, że wiem, że to nie wina jedynie tej młodej, że przyczyna leży w jej domu. My nic jej nie robimy, ignorujemy jeśli nawet zaczyna obrażać nas publicznie, nasz dzieci . Nie uważacie, że może w tym przypadku niczego nie kłamię i nie naciągam? , że może zwyczajnie nie wiem co robić. Do młodej nic nie powiem- psychologia mojego wydania w stosunku do obcych dzieci może pogorszyć, a nie pomóc. Czytając tutejsze posty doszłam do wniosku, że może któraś potrafi mi doradzić jak "podejśc" ją, oswoić tego dzieciaka, bo z matką, sorry, ale nie chcę mieć kontaktów. Ignorowanie ją tylko nakręca. Jak psychologicznie obezwładnić tą 8 latkę?- tego chciałam się dowiedzieć.
                • jowita771 Re: 10.03.11, 11:20
                  Może powiedz coś, co ją zaskoczy? Że Ci jej żal? Ja bym spróbowała i to nie raz. Może zacznie się rzeczywiście czuć godna pożałowania i się uspokoi.
                • bri Re: 10.03.11, 11:23
                  Jedyny sposób na psychologiczne obezwładnienie ośmiolatki to drastyczne zastraszenie.

                  Budowanie zaufania i zrozumienia to niestety proces bardziej długotrwały i nie da się tego zrobić, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
                  • skanke Re: 10.03.11, 11:27
                    ale czy ja obca osoba żeby normalnie funcjonować we własnym domu muszę wychować cudze dziecko? Zanim ją naprawię to pewnie się szybciej wyprowadzę.
                    • czarnaalineczka Re: 10.03.11, 11:31
                      "żeby normalnie funcjonować we własnym domu "
                      to ona ci do domu wchodzi ?

                      Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
                      • skanke Re: 10.03.11, 11:33
                        tak, jednak nie dosłownie.
                        • czarnaalineczka Re: 10.03.11, 11:38
                          tzn ?
                          • gabi683 Re: 10.03.11, 11:58
                            czarnaalineczka napisała:

                            > tzn ?

                            To znaczy ze jedna na drugą gada ,a przewagę ma ta druga bo sąsiadom opowiada jaką ta pierwsza jest .Druga mieszka dłużej niż pierwsza tongue_out
                    • bri Re: 10.03.11, 11:35
                      Nie, musisz wychować samą siebie. To co ja proponuję to są właśnie normalne, asertywne odpowiedzi dorosłego wychowanego człowieka. Wszystko inne: fochy, złośliwości, cięte riposty w stosunku do 8-latki to dziecinada. Dajesz się wkręcać w jej grę.
                • miliwati Re: 10.03.11, 11:26
                  skanke napisała:

                  > tak, za mało konretów.

                  Jeżeli wszystko czytasz tak uważnie i odpowiadasz tak adekwatnie jak na mój poprzedni post to nie ma dziwnych że się nie możesz dogadać.

                  > Nie wiem na jakiej podstawie wyciągacie wnioski, że się
                  > znęcamy nad tą rodziną, a ona jedynie się broni? Napisałam przecież, że wiem,
                  > że to nie wina jedynie tej młodej, że przyczyna leży w jej domu. My nic jej nie

                  No to się jeszcze zastanów jaka część tej przyczyny leży w Was - sąsiadach. Jak do tej sytuacji doprowadziła matka dziewczynki wiesz już doskonale. To teraz pomyśl jak do tej sytuacji doprowadziła reszta mieszkańców. I nie, sorry, nie ma tak że jesteście niewinnymi dziewicami na które nagle i bez powodu napadł zły smok z 8-letnią córką.

                  > robimy, ignorujemy jeśli nawet zaczyna obrażać nas publicznie, nasz dzieci . N
                  > ie uważacie, że może w tym przypadku niczego nie kłamię i nie naciągam? , że mo

                  Ależ to może być prawda, czy ktoś to negował w ogóle?

                  > że zwyczajnie nie wiem co robić. Do młodej nic nie powiem- psychologia mojego w
                  > ydania w stosunku do obcych dzieci może pogorszyć, a nie pomóc. Czytając tutejs

                  No i widzisz - już sama przyznajesz że nie jesteś całkiem czysta w tej sprawie. Bo nie wmówisz mi że nigdy w życiu się do niej nie odezwałaś.

                  > ze posty doszłam do wniosku, że może któraś potrafi mi doradzić jak "podejśc" j
                  > ą, oswoić tego dzieciaka, bo z matką, sorry, ale nie chcę mieć kontaktów. Ignor

                  No to czytaj co się do Ciebie pisze - masz propozycje choćby w moich postach.

                  > owanie ją tylko nakręca. Jak psychologicznie obezwładnić tą 8 latkę?- tego chci
                  > ałam się dowiedzieć.

                  Trzeba było przeczytać odpowiedzi.
                  • skanke Re: 10.03.11, 11:40
                    czyli? żebym zabrała się za wychowywanie obcego dziecka?, żebym przestała znęcać się nad sąsiadami?, żebym wezwała pomoc społeczną i policję?, żebym przestała plotkować i ranić sąsiadów? Wiem doskonale, że problem jest głębszy niż pokazywanie języka przez 8 latkę, ale do jasnej cholery czemu wmawiasz mi, że to moja wina? Nie każdy jest tak przebojowy i pewny, są tacy co szukają POMOCY nie po to by komuś dokopać, ale po to by zaprzestać tej chorej , głupiej sytuacji.
                    • miliwati Re: 10.03.11, 11:54
                      skanke napisała:

                      > czyli? żebym zabrała się za wychowywanie obcego dziecka?, żebym przestała znęc

                      Tak jest. Przede wszystkim to. Bo w relacjach międzyludzkich każdego człowieka trzeba sobie wychować. Każdego. Bo każdy człowiek potencjalnie może mieć sposób bycia który Ci nie pasuje. To że tym człowiekiem jest w tym przypadki dziecko tylko ułatwia sprawę. Dystyngowanego profesora który uroczo mówiłby do Ciebie na schodach "dzień dobry kochaneczko" byłoby znacznie trudniej oduczyć.

                      > ać się nad sąsiadami?, żebym wezwała pomoc społeczną i policję?, żebym przestał
                      > a plotkować i ranić sąsiadów? Wiem doskonale, że problem jest głębszy niż pokaz
                      > ywanie języka przez 8 latkę, ale do jasnej cholery czemu wmawiasz mi, że to moj
                      > a wina?

                      Bo to jest wszystkich wina. To dziecko i cała jego rodzina nie żyje sobie w chatce w środku lasu, tylko w bloku na osiedlu. Więc wy wszyscy na nie wpływacie. Póki co efekty wpływania są złe.

                      > Nie każdy jest tak przebojowy i pewny, są tacy co szukają POMOCY nie p
                      > o to by komuś dokopać, ale po to by zaprzestać tej chorej , głupiej sytuacji.

                      No to dostałaś już kilka rozsądnych rad, do zastosowania w zależności od natężenia problemu.
                    • gabi683 Re: 10.03.11, 12:03
                      skanke napisała:

                      > czyli? żebym zabrała się za wychowywanie obcego dziecka?, żebym przestała znęc
                      > ać się nad sąsiadami?, żebym wezwała pomoc społeczną i policję?, żebym przestał
                      > a plotkować i ranić sąsiadów? Wiem doskonale, że problem jest głębszy niż pokaz
                      > ywanie języka przez 8 latkę, ale do jasnej cholery czemu wmawiasz mi, że to moj
                      > a wina? Nie każdy jest tak przebojowy i pewny, są tacy co szukają POMOCY nie p
                      > o to by komuś dokopać, ale po to by zaprzestać tej chorej , głupiej sytuacji.



                      W tej sytuacji wszyscy są winni ,czy Ci się podoba czy nie.
                      • kellss Re: 10.03.11, 18:26
                        ii tam, kto nie mieszkal wsrod takich ludzi to po prostu nie wie, jak to jest. Ja mam sasiadke - schizofreniczke, odmawiajaca leczenia i mieszkajaca z uposledzonym synem. Syn spokojny, grzeczny, nie wadzacy nikomu, matka wyprawia cyrki na klatce. Pare lat nic nie mowilam, staralam sie zrozumiec, wspolczuc itp itd, wreszcie, slyszac pewnego dnia ordynarne wrzaski tej baby, walenie czyms ciezkim w meble i podloge, nie wytrzymalam, starym sasiedzkim zwyczajem zaczelam walic w kaloryfer, co, w jezyku blokowym oznacza: Uprzejmie uprasza sie o cisze. I co? Jak myslicie? Ano, od ROKU jest cichutko, kulturalnie, elegancko. Sasiadka w lansadach: Dzien dobry, dzien dobry! pitu pitu. Tyle w temacie przemawiania do innych w obcych: czytaj - kulturalnych formach komunikacji. A BTW, cala klatka odetchnela po mojej interwencji.
                        • e.i.t.h.e.l Re: 11.03.11, 00:59
                          I niby kobieta chora na schizofrenię uspokoiła się, bo kilka razy uderzyłaś w grzejnik?
                          • kellss Re: 11.03.11, 22:43
                            ano tak sie wlasnie stalo.
                • polineczka00 Re: 10.03.11, 19:44
                  A chcesz być miła i poprawna czy skuteczna?

                  Bo jak miła to mówisz: przykro mi, nie wolno tak, xle robisz.
                  A jak skuteczna to musisz z grubej rury:
                  Ja wzięłam kredyt ty mała rozwydrzona gów...niaro? Kredyt to będzie musiała wziąć twoja głupia matka, żeby ten twój brzydki ryj zoperowac, bo rzyg..ać się chce, jak człowiek się na ciebie patrzy. I w ogóle to się nie odzywaj bo ci z pyska jedzie jak ze śmietnika. Gwarantuję, że będzie jej troszkę smutnosmile
                  • angazetka Re: 10.03.11, 19:49
                    I to ma powiedzieć dorosła kobieta do ośmiolatki?
                    Gratuluję poziomu.
                  • czarnaalineczka Re: 10.03.11, 20:02
                    lol
                  • jolunia01 Re: 11.03.11, 12:59
                    polineczka00 napisała:

                    > A chcesz być ... skuteczna to musisz z grubej rury:...

                    Polineczka, świetny tekst, niezaleznie od tego, co niżej piszą rózne osoby o poziomie wypowiedzi. Na niektórych nic innego nie działa.
    • nangaparbat3 to jest podobno ośmioletnia dziewczynka 10.03.11, 13:17
      Więc może wystarczy reagować jak na ośmioletnie dziecko. Od razu kiedy coś się dzieje. Gada głupoty - Basiu, nie wolno tak mówić, to bardzo brzydko. Naśmieci: Basiu, trzeba to posprzątac.
      Albo: Nie wolno tak postępować, to bardzo źle.
      A nawet: Wstydziłabyś się.
      Spokojnie, bez gniewu i złości.

      No i radzę obejrzeć "Lokatora" Polańskiego, obowiązkowo, dla Całej Klatki.

      Acha: nazwanie kogoś (dziecka!) plebejskim, jest jedynie zabawne - za to do kwadratu smile
      • iwoniaw Już myślałam, że nikt nie zauważy tego szczegółu, 10.03.11, 18:24
        iż chodzi o 8-letnie dziecko. Dorosła autorka wątku czuje się obrażana/szykanowana/wchodzi w pyskówki z 8-latką, ergo - uważa, że to osoba na jej poziomie. Gdy tymczasem rada Nangaparbat (reagować jak na 8-letnie dziecko) jest jedynie sensowna w takiej sytuacji.
        Swoją drogą, niezła atmosfera panuje w tym bloku: sąsiadki mogą sobie ploty na przestrzeni wspólnej uprawiać, a jak się pojawi nieletnia sąsiadka, której nie lubią (też wszak mająca prawo do stania na korytarzu jak i one, nieprawdaż?), to czują się uprawnione do przeganiania jej stamtąd - i jak to ma nie generować kolejnych konfliktów? Może by tak same dały przykład, jak należy się kulturalnie zachowywać i np. gości na pogaduszki przyjmować we własnym mieszkaniu, nie strzyc uszami za cudzymi rozmowami telefonicznymi, nie inwigilować spadających na trawnik spinaczy, nie zgłaszać uwag krytycznych w taki sposób, że "cała klatka słyszy" itd?
    • mynia_pynia Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 18:37
      U mnie na osiedlu kilka razy spotkałam dziewuchę, która głośno komentowała zachowania innych.
      Dziewucha w wieku około 12-13 lat, porządnie ubrana, uczesana, zachowanie poza głośnymi komentarzami też oki.

      I tak któregoś razu przechodząc koło niej poczułam wewnętrzny spokój (coś jak objawienie), bo wiem, że w niedługim czasie doigra się swoim zachowaniem, a później będzie płacz i lament rodziców, że ktoś napadł na ich skarb. Nawet zastanawiałm się czy ją nie uprzedzić ... ale dlaczego mam się przejmować czyimś zachowniem.
      • mynia_pynia Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 18:43
        A poza tym jeszcze później policja by mnie o coś posądziła, a to tylko wizja była.
    • duch_mariana To nie jest problem z ośmiolatką 10.03.11, 18:48
      To jest problem z jej matką. A problem ma między innymi i ta ośmiolatka. Niech ją ktoś przekona że na wojowaniu ze wszystkimi daleko nie zajedzie i zamiast za przeproszeniem pieprzyć głupoty i robić ploty jak stara baba na jarmarku, niech się integruje z dzieciakami. Inaczej zostanie sama, bo w świecie dorosłych niestety nie ma miejsca dla ośmiolatki. Bo to i z dziećmi nie, bo są skłóceni i z dorosłymi na kawę czy na browara też nie, bo ona nie towarzystwo dla nich.
    • sonia.2009 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 10.03.11, 19:50
      a ile ty masz lat, ze jest ci przykro z powodu plotek sasiadow i jakies osmiolatki??????????
      • e.i.t.h.e.l Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 11.03.11, 01:20
        A to od wieku zależy, czy może bardziej od wrażliwości? Znam młode osoby, które się nie przejmują takimi sytuacjami i starsze panie, które się przejmują. Zatem chyba fałszywe założenie.
    • 404moment Utrzeć nosa ośmiolatce?! 10.03.11, 21:38
      Na litość przecież to 8letnie dziecko! Ja rozumiem, że upierdliwe,wręcz chamskie, że kontakty z jej matką są delikatnie mówiąc średnie, ale to ciągle dziecko. Pewnie metody wychowawcze matki są kompletnie do bani, ale to jedna strona medalu. Moim zdaniem czasem niestety sami też jesteśmy sobie winni. W końcu ta smarkata nie żyje tylko we własnym domu, ale także w jakiejś społeczności. Może ja się mylę, ale dzieciaki funkcjonowania w społeczeństwie uczą się także od innych dorosłych. Nie można więc nie reagować (no bo przecież nie jestem od wychowywania cudzych dzieci) tylko za każdym razem zwracać jej uwagę. Za każdym. Ona musi widzieć, ze jej zachowania są przez innych nieakceptowane. Przepraszam, ze tak to napiszę bo nie o jakieś wycieczki osobiste mi chodzi-ale szukanie jakichś sposobów, psychologicznych manewrów, żeby zgasić taką smarkatą jest niepoważne. Moim skromnym zdaniem tylko reagowanie z żelazną konsekwencją. Zdaję sobie sprawę, że to ekstremalnie trudne, zwłaszcza że nie ma możliwości spokojnej i rzeczowej rozmowy z matką dziecka i człowiek chciałby jakiejś skutecznej drogi na skróty. Ale agresja, jakieś emocjonalne ruchy mogą tylko spowodować eskalację tego cyrku.
      • marminia Re: Utrzeć nosa ośmiolatce?! 10.03.11, 21:59
        Tu się chyba coś pomieszało! Dorosłe kobiety przeciwko ośmiolatce, gdy tymczasem wszelkie chamskie zachowania tej matki uchodzą jej na sucho?! Reagujcie na to, co robi ta baba (od "nie życzę sobie, żebyś tak się zachowywała", aż do wezwania policji). A dzieci nauczcie reagować na chamstwo małej - bronić się, gdy trzeba, bawić się, gdy zachowuje się OK (taka umiejętność przyda się w życiu). Sorry, ale to poszukiwanie sposobu jak poradzić sobie z ośmiolatką jest dla mnie jednoznacznym sygnałem "nie wierzymy, że damy radę matce" i ona czuje tę bezkarność!
        • irena.ochodzka a moze Ciocia Dobra Rada? 10.03.11, 22:24
          tak jak ktoś wyżej napisał - należny postąpić jak z 8-latka - głębokie spojrzenie w oczy, spokojny, zdecydowany i stanowczy ton i tekst w stylu "twoje komentarze nie robią na mnie żadnego wrażenia. A takim zachowaniem odstraszasz od siebie innych. zobacz, nie masz żadnej bliskiej koleżanki, a ostatnio.... i tu można popłynąć co się ostatnio fajnego działo na podwórku a ona w tym nie uczestniczyła/dzieci inne nie chciały jej do zabawy.
          Generalnie chodzi o to żeby nazwać głośno to ze jest sama i ze inni to widzą.
      • e.i.t.h.e.l Re: Utrzeć nosa ośmiolatce?! 11.03.11, 01:23
        Ważne jest też to, żeby nie tylko pokazać małej jak nie powinna się zachowywać, ale też jak powinna. Dziecko samo na to nie wpadnie, musi się tego od kogoś nauczyć. Same zakazy i mówienie, że wszystko co robi jest złe na nie wiele się zda.
    • sselrats Jaki masz procent an ten kredyt na jedzenie? 10.03.11, 22:24
      ...
      • nazwakontajuzzajeta Re: Jaki masz procent an ten kredyt na jedzenie? 10.03.11, 22:42
        a może zorganizujcie z innymi matkami coś ostentacyjnie fajnego dla swoich dzieci, np jakąś ciekawą wspólną zabawę czy wycieczkę ale pomijajcie tą pannicę, nie zapraszajcie, nie pozwalajcie się przyłączyć, a gdy będzie chciała wiedzieć dlaczego to jej spokojnie wyjaśnij, że nie szanuje dorosłych ani innych dzieci, nie potrafi się bawić, zachowuje chamsko, psuje wszystkim zabawę i atmosferę na osiedlu i dlatego nie jest mile widziana
        wystarczą dwie, trzy takie imprezy i mała spotulnieje jak baranek
        • kellss Re: Jaki masz procent an ten kredyt na jedzenie? 11.03.11, 00:35

          • trzecia_kawa Re: Jaki masz procent an ten kredyt na jedzenie? 11.03.11, 01:04
            coś mi się zdaje ze miło było ,kiedy mamusie się przyjazniły ,wtedy pewnie i dziewczynka nie przeszkadzała choć pewnie inna nie była ,do kogo trafiają te plotki skoro według ,autorki matka dziecka z nikim normalnie nie rozmawia .Przecież nie wykrzykuje ich z balkonu .Pewnie znalazła sobie nowe koleżanki a ,ta dotychczasowa ,sama z zawiścią nie może sobie poradzić.Ale żeby wymagać od dziewczynki żeby ,była mądrzejsza od dorosłych ,to lekka przesada ,skąd to dziecko ma się nauczyć ,jak należy się poprawnie zachowywać ,powiela zachowanie matki to naturalne w jej wieku,a rady w stylu :doprowadzić do tego żeby się poczuła odrzucona są po prostu chore.To jeszcze dziecko ,złośliwe może ale tego ją w domu nauczono to nie jej wina ,a może poczęstować czymś na placu zabaw ,i właśnie zaprosić do zabawy ,poprosić o zajęcie się maluchami (pod nadzorem oczywiście)dzieci uwielbiają być chwalone ,jak ona ma sie zachowywać skoro wszyscy patrzą na nią wilkiem .Zastanówcie sie.
        • e.i.t.h.e.l Re: Jaki masz procent an ten kredyt na jedzenie? 11.03.11, 01:26
          Już dawno udowodniono, że nagrody są skuteczniejsze w wychowywaniu niż kary. A tu nawet nie było wspomniane, czy jakiekolwiek nagrody zastosowane były.
    • gadolinn jakies chamstwo tam u was w klatce 11.03.11, 02:25
      Dorosli, ktorzy nie mowia dzien dobry.
      Inni robia duze zakupy i tarasuja kase.
      Jeszcze inni sanki zostawiaja w nieodpowiednim miejscu.

      Dobrze, ze jest ktos, kto z tym chamstwem walczy.
      No ale oczywiscie ta osoba jest zla w oczach innych.
      Chyba jednak chamstwa nie da sie wyplenic.
      • skanke Dałyście się podpuścić, 11.03.11, 07:56
        i żadna nie zauważyła, że sytuacja jest tak absurdalna, że aż nierealna, ale naturalna zdolność do licytacji między sobą, na sposoby, zasady i prawidłowe postępowanie=zwykłe wykądrzanie się wzięło górę. Sytuacja totalnie abstrakcyjna, niektóre rady totalnie abstrakcyjne . Dziewczyny, niektóre z Was są chyba jedynie tworami interetowymi, ja zatrolowałam, ale niektóre komentarza uffffff.
        • bri Re: Dałyście się podpuścić, 11.03.11, 09:17
          Widać, Skanke, że dokładnie tego typu problemów się tu na forum ludzie po to spodziewają wink
        • nangaparbat3 Re: Dałyście się podpuścić, 11.03.11, 09:17
          Może trolowałaś, a może nie. Ja tam nie wiem. Ale że ciekawie było, to fakt.
          • skanke tak, trolowałam 11.03.11, 09:25
            z nudów, nie wiem, ale sytuacje czysto absurdalne mają największe audytorium, nieślubne dziecko, kłopoty z eks itp. Niektóre rady i komentarza poniżej jakiejkolwiek krytyki. Kiedyś dziewczyny mi dobrze doradziły ( problem prawdziwy), nikt ne obśmiewał, nie obrażał, nie dorabiał dalszych ciągów. Nie wiem, ale tyle tutaj jest nicków, które chyba rywalizują ze sobą w dowalenie innym bez względu na rzeczywistość. Nie chciałabym się spotkać z niektórymi z nich w rzeczywistości, oj nie.!
            • bri Re: tak, trolowałam 11.03.11, 09:29
              Wyszło Ci bardzo autentycznie, wszyscy Ci uwierzyli. Widać masz w sobie jakąś część osobowości, która ma ochotę poprzedrzeźniać się z ośmiolatką wink
              • skanke Re: 11.03.11, 09:39
                przed tym wiekiem dodać 1 i zmienić płeć to owszem i to bardzo.
            • gabi683 Re: tak, trolowałam 11.03.11, 09:54
              skanke napisała:

              > z nudów, nie wiem, ale sytuacje czysto absurdalne mają największe audytorium, n
              > ieślubne dziecko, kłopoty z eks itp. Niektóre rady i komentarza poniżej jakiejk
              > olwiek krytyki. Kiedyś dziewczyny mi dobrze doradziły ( problem prawdziwy), nik
              > t ne obśmiewał, nie obrażał, nie dorabiał dalszych ciągów. Nie wiem, ale tyle t
              > utaj jest nicków, które chyba rywalizują ze sobą w dowalenie innym bez względu
              > na rzeczywistość. Nie chciałabym się spotkać z niektórymi z nich w rzeczywistoś
              > ci, oj nie.!

              I vice versa nie lubię plotkar i tyle ,wrednych bab które pod pratekstem plewienia kwiatków podsłuchiwała rozmowę kobiety stojącej na balkonie.Pilnuj swojego nosa a nie zajmujesz się czyjąś dupą ,potem masz żal że ktoś ci śmie to napisać tongue_out
              • skanke to przeczytaj to co napisałaś 11.03.11, 10:05
                i odnieś do siebie. Czym się różnisz ode mnie z tym włażeniem na czyjeś wątki czysto plotkarskie, zabierasz w nich głos, śmiesz wygłaszać swoje pseudoteoryjki na podstawie wyłącznie plot i obrabiać- jak ja- obcą dupę? Pokaż mi różnicę między Tobą dobrą i mną złą?! Hipokryzja?
                • gabi683 Re: to przeczytaj to co napisałaś 11.03.11, 10:15
                  skanke napisała:

                  > i odnieś do siebie.

                  Tak tongue_out Walnij w stół ...trafiłam w dychę nie masz argumentów ?

                  Czym się różnisz ode mnie z tym włażeniem na czyjeś wątki

                  Forum moja droga jest od rozmów od wyrażania poglądów ,forum nie jest Twoim prywatnym folwarkiem .I na koniec każdy ma prawo się wypowiedzieć a zakładając taki watek musiałaś liczyć się z ty że ktoś może mieć odmienne zdanie tongue_out


                  > czysto plotkarskie, zabierasz w nich głos, śmiesz wygłaszać swoje pseudoteoryjk
                  > i na podstawie wyłącznie plot i obrabiać- jak ja- obcą dupę?

                  heheheh dobre dobre bardzo dobre i śmie wyrażać swoją opinie ,bo to co piszesz jest po prostu żenujące .W życiu realnym dupa blada a na forum dama z gębą tongue_out

                  Pokaż mi różnicę m
                  > iędzy Tobą dobrą i mną złą?! Hipokryzja?

                  Poszukaj słowniku co oznacz to słowo ,i jeszcze jedno co innego wyrazić swoje poglądy na dany temat a co innego obrabiać komuś cztery litery.
                  • skanke Re: to przeczytaj to co napisałaś 11.03.11, 10:21
                    sprawdziła, pasuje jal ulał w moim zachowaniu widzisz kłamstwo , plotkarstwo, obrażanie innych, tylko w moim? Twoje komentarza są tego wszystkiego oczywiście pozbawione. Poza tym nigdzienie napisałam, że jestm nieprzeciętnie przebojowa- to już Twoja interpretacja, poza tym nawet z tego wątku nie wynika, że jestem przebojowa, tak więc tutaj dopowiadasz sama sobie, konfabulujesz.
    • tezbudowlaniec Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 11.03.11, 09:59
      Nie wiem jak utrzeć nosa, ale jestem zdania, że do angielskiej królowej należy się zwracać jak do angielskiej królowej, a do chama jak do chama.
      Więc jeżeli od jej matki jesteś w stanie usłyszeć "sp...j", to w tym samym stylu odezwij się do jej córki. Myślę, że w tym języku zrozumie.
    • gabi683 skanke aby zaistnieć .... 11.03.11, 10:03
      Jesteś skłonna do kłamstw nie świadczy to dobrze o Tobie,dla mnie osobiście jesteś w nikach ignorowanych tongue_out Brzydzę się kłamstwem a dla Ciebie kłamstwo to tak jak splunąć.I myślę sobie jeszcze że ta historyjka była prawdziwa mało tego ,liczyłaś na to że każda z nas po pleckach cie poklepie i powie :tak masz racje ,trzeba tę rodzinę odgrodzić drutem kolczastym !W dupie mam to czy chcesz kogoś spotkać czy nie z forum ,naprawdę tongue_out
      • skanke boisz się konfrontacji? 11.03.11, 10:10
        wygaszasz mnie a jednocześnie mnie obrażasz- kim się powinno brzydzić? Nie skłamałam, przyznałam, że to był wątek fikcyjny. Ty zaś uważasz inaczej czyli masz jakieś paranormalne zdolności. Jesteś tak wielką hipokrytką, bo dałas się wpuścić w maliny po czym mnie zablokowałaś. i jeszcze wstawiasz te gadki o brzydzeniu się kłamstwem, PRZYZNAŁAM SIĘ DO KŁAMSTWA!! Ty zaś cuchniesz tchórzem.
        • gabi683 Re: boisz się konfrontacji? 11.03.11, 10:22
          skanke napisała:

          > wygaszasz mnie a jednocześnie mnie obrażasz- kim się powinno brzydzić? Nie skła
          > małam, przyznałam, że to był wątek fikcyjny.

          Trolujesz a troll w necie jest czymś złym i tak wygaszę ciętongue_out Ale ja Cie nie obraziłam porostu na pisałam na podstawie wątku co o tobie myślę,to wszystko wynika z wątku który sama stworzyłaś i do kogo masz teraz zal ?

          Ty zaś uważasz inaczej czyli masz
          > jakieś paranormalne zdolności. Jesteś tak wielką hipokrytką, bo dałas się wpuśc
          > ić w maliny po czym mnie zablokowałaś.

          Nie pisz już bo jesteś żenująca ,nie tylko mnie okłamałaś ale całą resztę dziewczyn ,które ci opowiedziały na Twój problem .Sama sobie strzeliłaś w kolano po to tylko aby błysnąć ,przykre to ale prawdziwe !



          i jeszcze wstawiasz te gadki o brzydzeni
          > u się kłamstwem, PRZYZNAŁAM SIĘ DO KŁAMSTWA!! Ty zaś cuchniesz tchórzem.


          Ale do czego mam się przyznać tongue_out Napij się melisy ,tak mi jedna z foremek poradziła kiedyś i nawet całkiem nie dawno ,uwierz pomaga.
          • skanke Re: boisz się konfrontacji? 11.03.11, 10:28
            to mnie wygaszaj, żadnej straty nie uświadczę. Rzuciłaś mi się do gardła rozjuszona tak jakbym Ciebie czegos pozbawiła, coś przkrego zrobiła. Uważaj na wnętrzności jak haczyk będziesz sobie wyciągać.
            • gabi683 Re: boisz się konfrontacji? 11.03.11, 10:30
              skanke napisała:

              > to mnie wygaszaj, żadnej straty nie uświadczę. Rzuciłaś mi się do gardła rozjus
              > zona tak jakbym Ciebie czegos pozbawiła, coś przkrego zrobiła. Uważaj na wnętrz
              > ności jak haczyk będziesz sobie wyciągać.


              Troll już zawsze będzie trollem a to nie komplementtongue_out
        • three-gun-max Re: To gazeta.pl tak się bawi 11.03.11, 10:24
          Zważywszy na to, że wątek pojawił się na głównej zapewne nieprzypadkowo dostaniesz pewnie baty od szefostwa za dekonspirację praktyk gazeta.pl smile
          • gabi683 Re: To gazeta.pl tak się bawi 11.03.11, 10:26
            three-gun-max napisał:

            > Zważywszy na to, że wątek pojawił się na głównej zapewne nieprzypadkowo dostani
            > esz pewnie baty od szefostwa za dekonspirację praktyk gazeta.pl smile


            kara tongue_out
        • mowmidobrze Re: boisz się konfrontacji? 11.03.11, 10:32
          Zdecyduj się na coś kobieto bo w jednym zdaniu piszesz:
          "Nie skłamałam, przyznałam, że to był wątek fikcyjny. "

          a w następnym:
          "PRZYZNAŁAM SIĘ DO KŁAMSTWA!! "

          Chyba się trochę zamotałaś. Prawda jest taka, że owszem skłamałaś, nazmyślałaś jakieś totalne głupoty, w które ludzie uwierzyli i jeszcze chcieli ci pomóc. Ileś tam postów dalej przyznałaś się do kłamstwa, co nie zmienia faktu, że skłamałaś. Nie chce mi się nawet komentować tej żenującej sytuacji więc może sama się zastanów kto w tej sytuacji zachował się skrajnie idiotycznie (jak nie przymierzając źle wychowana ośmiolatka).
          • skanke Re: 11.03.11, 10:37
            czytałaś cały wątek?
            • mowmidobrze Re: 11.03.11, 10:43
              Większość czytałam, najnudniejsze kawałki odpuściłam wink
              • skanke Re: 11.03.11, 10:49
                a więc własnie...
                • gabi683 Re: 11.03.11, 10:50
                  skanke napisała:

                  > a więc własnie...


                  czy naprawdę trzeba czytać całość aby zobaczyć głupotę ?Nie sadzę tongue_out
                  • gabi683 Definicja ..... 11.03.11, 10:55
                    zawszeqrnacos.salon24.pl/77804,kim-jest-troll-w-necie
                • mowmidobrze Re: 11.03.11, 10:53
                  Taaa twój głęboki komentarz właśnie zmienił moje spojrzenie na całą tą sprawę...
      • swiat_na_glowie Re: trollowanie 11.03.11, 10:21
        skanke, jeśli naprawdę trollowałaś to jest szkodnikiem społecznym, niepotrzebnie inni tracili dla Ciebie czas i energię.
        Przykre jest potem to, że prawdziwe problemy nieporadnie opisane nie znajdują żadnego oddźwięku na forum. Trafiłam wczoraj na taki post sprzed 2 m-cy . Dziewczynie NIKT kompletnie nikt nie odpisał.
        • gabi683 Re: trollowanie 11.03.11, 10:25
          swiat_na_glowie napisała:

          > skanke, jeśli naprawdę trollowałaś to jest szkodnikiem społecznym, niepotrzebni
          > e inni tracili dla Ciebie czas i energię.
          > Przykre jest potem to, że prawdziwe problemy nieporadnie opisane nie znajdują ż
          > adnego oddźwięku na forum. Trafiłam wczoraj na taki post sprzed 2 m-cy . Dziewc
          > zynie NIKT kompletnie nikt nie odpisał.



          ale właśnie dla tego ,bo znajdzie się panna co chce zaistnieć i troll uje ,często sytuacje są takie że nawet prawdziwe tematy są traktowane jako rolling
        • skanke ok niech będzie 11.03.11, 10:25
          ale czy to moja wina, że łatwiej jest "doradzać" w sytuacjach wyemaginowanych, przepychać się słowie, udowadniać swoje racje, obrażać wzajemnie niż skupić się, poszukać i pomóc? Zobacz na inne postyte najpopularniejsze i czego one dotyczą i jak wygląda tam dyskusja? Zwykłe pyskówki. Szkodnik społeczny powiadasz nabajdurzył do granic absurdu, a tyle nie zauważyło tego, ważniejsze było walenie na oślep inwektywami. Naprawdę to tylko moja wina?
    • three-gun-max Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 11.03.11, 10:17
      Zachowuj się tak, żeby ci nie musiała zwracać uwagi smile
      • swiat_na_glowie trolling 11.03.11, 10:37
        wcale nie uważałam tego co piszesz za bajki i dziwiło mnie czemu tak na Ciebie tu naskoczono. sama mam sąsiadów, których musiałam zacząć traktować jak powietrze, żeby w najmniej spodziewanym momencie nie usłyszeć uwagi urwanej z sufitu. zdarzają się też dzieci dziwne i złośliwe, z którymi własna matka nie jest szczęśliwa. jeśli dom jest na poziomie, to dziecko jest tylko dziwaczne i nieprzewidywalne, jak rodzice są prostakami, to można spotkać zachowania, które opisywałaś.

        nie zmienia to faktu, że robisz świństwo wszystkim tym, którzy naprawdę szukają na takim forum porady i pomocy.
        • skanke Re: 11.03.11, 10:42
          w jaki sposób ograniczam dostęp do informacji ludziom jej potrzebującym? Kasuję czyjeś wątki, blokuję je? Nie za daleko się posuwasz? Poza tym-Naprawdę myślisz, że wątek o przyjaciółce zaciążonej z ciemnoskórym był prawdziwy?
          • gabi683 Re: 11.03.11, 10:48
            skanke napisała:

            > w jaki sposób ograniczam dostęp do informacji ludziom jej potrzebującym? Kasuję
            > czyjeś wątki, blokuję je? Nie za daleko się posuwasz? Poza tym-Naprawdę myślis
            > z, że wątek o przyjaciółce zaciążonej z ciemnoskórym był prawdziwy?


            żenada litości nie pisz już nic bo się pogrążysz bardziej ,a może lubisz dostawać kopy taki sobie masochizm tongue_out
            • skanke miałaś mnie wygasić 11.03.11, 11:01
              podnieca Ciebie odpisywanie na te moje wypociny?
              • gabi683 Re: miałaś mnie wygasić 11.03.11, 11:05
                skanke napisała:

                > podnieca Ciebie odpisywanie na te moje wypociny?


                raczej żal mi Ciebie że za wszelką cenę chcesz zabłysnąć na forum e matki
                • matsuda Re: miałaś mnie wygasić 11.03.11, 11:26
                  no weź jeden wątek , który podłapałyście i to jest każda cena? w jaki sposób zmuszałam do odpisywania, teraz Ciebie też muszam?
                  • nazwakontajuzzajeta Re: miałaś mnie wygasić 11.03.11, 21:48
                    matsuda napisała:

                    > no weź jeden wątek , który podłapałyście i to jest każda cena? w jaki sposób
                    > zmuszałam do odpisywania, teraz Ciebie też muszam?


                    o! nowy nick, czy już ci się mylą?
                    jakie to typowe dla trola tongue_out
          • swiat_na_glowie Re: 11.03.11, 10:53
            nie wydaje mi się. zaśmiecasz forum i umysły zakładając fałszywy wątek, podtrzymując go i rozkręcając dyskusję. Twoje tłumaczenie trąci sofistyką; tak na to patrzę.
            A życie pisze tak fantastyczne scenariusze, że najbardziej nieprawdopodobne historie dzieją się naprawdę. wątku z ciemnoskórym nie znam. bez straty dla mnie chyba.
            • skanke Re: 11.03.11, 11:03
              tu nie ma żadnego trącania, a pełne objęcie.
          • trzecia_kawa Re:sposób na dowartościowanie? 11.03.11, 19:03
            jak w temacie ,brak słów naprawdę, wolny czas można wykorzystać dużo ciekawiej.Żenada.
    • asientos Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 11.03.11, 12:51
      moja kumpela z pracy, dziś stateczna emerytka, miała do czynienia z takim dzieciakiem. Nawet jej g... wózek dzieciecy wymalował. I starała siestosować metody światowe, głupia nie jest ma czterech porządnych synów. Na smarka nie było rady. Ani rodzice, ani polocja, ani sąsiedzi. Ale kiedyś trafił ją szlag. Przyłapała g... w piwnicy na tłuczeniu słoików, złapała za frak i powiedziała, że go dopadnie i spuści takie manto, ze wstyd będzie mu się przyznać.
      Musiała wyglądać na furiatkę, bo odtąd omijał ją szerokim kołem.
      • gabi683 Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 11.03.11, 14:55
        asientos napisała:

        > moja kumpela z pracy, dziś stateczna emerytka, miała do czynienia z takim dziec
        > iakiem. Nawet jej g... wózek dzieciecy wymalował. I starała siestosować metody
        > światowe, głupia nie jest ma czterech porządnych synów. Na smarka nie było rady
        > . Ani rodzice, ani polocja, ani sąsiedzi. Ale kiedyś trafił ją szlag. Przyłapał
        > a g... w piwnicy na tłuczeniu słoików, złapała za frak i powiedziała, że go do
        > padnie i spuści takie manto, ze wstyd będzie mu się przyznać.
        > Musiała wyglądać na furiatkę, bo odtąd omijał ją szerokim kołem.
        >



        ja wiem ze takie nastraszanie działa ,ale wątku jest druga głębia ba a nawet trzecia tongue_out
        • asientos Re: A jak utrzeć nosa sąsiadce, uwaga 8 latce? 11.03.11, 18:31
          jeśli chodzi o rodziców trzeba by wprowadzić w słowa w czyn.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka