Dodaj do ulubionych

mam przychówek na balkonie

18.03.11, 11:01
słuchajcie, dziś odkryliśmy pisklęta w skrzynce kwiatowej na balkonie
na nieszczęście to gołębie - całą zimę przesiadywały i nawet pies rzucający się na okno im nie był straszny. Raz nawet myślałam, że jeden zdechł bo sie nie ruszał a to samica na jajkach siedziała. Przegoniły sikorki, narobiły bałaganu strasznego i teraz zamieszkały na dobre. Zimą z balkonu nie korzystaliśmy ale teraz trzeba go posprzątać. Nie mam sumienia wyrzucać młodych i nie wiem ile trzeba czekać aż wyfruną. Jest jakieś humanitarne rozwiązanie?
Obserwuj wątek
    • powerextension Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 11:03
      Nie ma. Wywal i to szybko - gołębie przenoszą masę chorób, ich gówna to bomby biologiczne.
      O hałasie i brudzie nie wspominając.
      • fajka_do Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 11:56
        powerextension napisała:

        > Nie ma. Wywal i to szybko - gołębie przenoszą masę chorób, ich gówna to bomby b
        > iologiczne.
        > O hałasie i brudzie nie wspominając.

        DUREŃ
        • czar_bajry Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 22:54
          żaden dureń.
          Skoro tak twierdzisz to nigdy nie miałaś gołębi na balkonie.
          • gazeta_mi_placi Re: mam przychówek na balkonie 19.03.11, 09:44
            Jaką ciężką chorobę można złapać od gołębia?
            • czarnaalineczka Re: mam przychówek na balkonie 19.03.11, 11:31
              pewnie sie umiera w straszliwych bolesciach watpi tongue_out
              kurde a ja kawki w domu mialam i sie niczym nie zarazilam sad
              • gazeta_mi_placi Re: mam przychówek na balkonie 19.03.11, 18:37
                To cały Kraków powinien wyginąć, plus turyści odwiedzający rynek tego miasta smile
                • czarnaalineczka Re: mam przychówek na balkonie 19.03.11, 18:58
                  tydzien temu widzialm dziecko max 3 letnie ktore karmilo golebie z ręki
                  och jak ma matka mogla na to pozwolic
                  trzeba jej prawa rodzicielskie odebrac tongue_out
                  • gazeta_mi_placi Re: mam przychówek na balkonie 19.03.11, 19:44
                    Teraz pewnie dziecko już nie żyje wink
            • kota_marcowa Re: mam przychówek na balkonie 20.03.11, 09:47
              Np. można złapać grzyba kryptokoka, ornitozę, salmonellozę, świerzbowca i sporo innych. Gołębie to szczury powietrzne, srające gdzie popadnie. Chociaż krzywdy bym nie zrobiła i pogoniła dopiero jak się młode odchowają.
    • sadosia75 Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 11:06
      Zadzwon do TOZu
      albo do PTOPu
      kazda z tych organizacji cos Tobie odpowie co dalej albo zajmie sie golebiami sama.
    • rita75 Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 11:07
      Nie mam sumienia wyrzucać młodych i nie wiem ile trzeb
      > a czekać aż wyfruną. Jest jakieś humanitarne rozwiązanie?

      Poczekac. Za okolo miesiac piskleta powinny opuscic gniazdo. To pewnie synogarlice tureckie.
      • evita-is-me Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 11:09
        Ja zawsze czekam aż wyfruną(trzy razy) tylko piekielnie kotów muszę wtedy pilnować
      • attiya Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:13
        albo sierpówki
        • rita75 Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:16
          > albo sierpówki

          to to samo
    • katia.seitz Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 11:08
      Skoro nie masz sumienia wyrzucać, to poczekaj. Jakiś miesiąc to pewnie potrwa, jak napisała powyżej koleżanka. Przeżyjecie smile
    • czarnaalineczka Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 11:10
      poczekac i robic fotki smile
    • grandan Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 11:50
      Kiedyś zostawiłam takie gniazdo, bo też było mi szkoda. Efekt: balkon zasrany przez kolejne pół roku. Moje gołębie z balkonu zrobiły sobie koczowisko. I nie pomagało mycie kafelek Domestosem, ani inne cuda. Dopiero założenie siatki na balkon względnie dało radę. Teraz nie miałabym skrupułów. Wywaliłabym gniazdo. Gołębie to szczury miejskie.
      • fajka_do Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 11:57
        grandan napisała:

        > Kiedyś zostawiłam takie gniazdo, bo też było mi szkoda. Efekt: balkon zasrany p
        > rzez kolejne pół roku. Moje gołębie z balkonu zrobiły sobie koczowisko. I nie p
        > omagało mycie kafelek Domestosem, ani inne cuda. Dopiero założenie siatki na ba
        > lkon względnie dało radę. Teraz nie miałabym skrupułów. Wywaliłabym gniazdo. Go
        > łębie to szczury miejskie.

        duren numer 2
        • fajka_do zaczekaj 18.03.11, 11:58
          i co postanowiłaś?

          mozesz gdzies zadzwonic, np. do ZOO, albo przeczekac.
          Jezu, jak mozna je wywalic i gdzie?
          Przeciez je cos zje, powypadają, umrą z zimna.

          To nie sa szczury miesjkie, ale ptaki
          Sowe tez bys wywalila?
      • morgen_stern Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 11:59
        CytatDopiero założenie siatki na ba
        > lkon względnie dało radę.


        Dlaczego względnie? Przeciskały się przez oczka w siatce? tongue_out
        • attiya Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:14
          no pewnie big_grin
          gołębie to cwane bestie big_grin
          • hellulah Re: mam przychówek na balkonie 19.03.11, 00:02
            Może chodzi o to, że i tak siadają na krawędzi balkonu, na balustradzie, i hałasują oraz kupkają?
            • morgen_stern Re: mam przychówek na balkonie 19.03.11, 09:41
              Trzeba było siatkę "zawinąć" od zewnątrz na balustradzie.
    • morgen_stern Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 11:58
      Nie wyrzucaj. ja nawet za cenę "zasyfiałego" balkonu nie miałabym serca, choć nie jestem wielbicielką gołębi, ale to żywe stworzenie. No i matka! smile
    • jowita771 Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:00
      Ja bym wywaliła. Mam niemiłe wspomnienia, raz nie wywaliliśmy i potem wracały.
      Tak, wiem, zaraz się dowiem od jakiejś fajki czy kogoś, że jestem dureń. Wali mi to zupełnie, radości z nieobsranego balkonu mi to nie przyćmi.
      • sadosia75 Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:09
        Rozumiem chec posiadania czystego balkonu, ale nie rozumiem sensu wywalania zwierzat.
        Przeciez mozna to zglosic do tozu i oni doradza co dalej albo zabiora te golebie.
        po co wywalac? i co to ma dac czlowiekowi?
        • jowita771 Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:23
          Mnie to dało niemanie gołębi i ich gówien na moim balkonie. Li tylko, ale warto było.
          • sadosia75 Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:26
            A pozniej sie ludzie zastanawiaja dlaczego spoleczenstwo nie dba o zwierzeta i traktuje je jak potencjalnych wrogow...
            no pewnie smile po co wydac kilka groszy na telefon i poprosic specjaliste o pomoc. lepiej wywalic za okno gniazdo i cieszyc sie czystym balkonem.
            z kolei sumienia tak szybko czlowiek nie wyczysci jak balkonu.
            choc watpie zeby w tym temacie twoje bylo jakkolwiek zabrudzone.
            • jowita771 Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:29
              Słusznie wątpisz, nie było.
              U mnie w mieście jest gołębi za dużo. Ja nawet tępię karmicieli tych stworzeń, jeśli karmią poza sezonem.
              • morgen_stern Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:43
                "Nawet"? Też nie jestem zwolenniczką rzucania gołębiom starego chleba gdzie popadnie, ale nie ich nie zabijam. Jesteś nieczuła i tyle.
                • jowita771 Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:55
                  Jestem nieczuła dla gołębi miejskich, nie znoszę ich. I uważam, że nie ma potrzeby ich karmić, kiedy nie ma mrozu i ziemia nie jest pokryta śniegiem. Niech sobie same znajdą pożywienie, wtedy nie będą miały tyle czasu na rozmnażanie i będzie ich jakaś sensowna liczba.
                  • morgen_stern Re: mam przychówek na balkonie 19.03.11, 09:42
                    Co do tego się zgadzam jak najbardziej. Ale to nie równa się niszczenie założonych już gniazd, to barbarzyństwo.
      • czarnaalineczka Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:11
        > Ja bym wywaliła. Mam niemiłe wspomnienia, raz nie wywaliliśmy i potem wracały.
        > Tak, wiem, zaraz się dowiem od jakiejś fajki czy kogoś, że jestem dureń. Wali m
        > i to zupełnie, radości z nieobsranego balkonu mi to nie przyćmi.

        no madre to raczej nie bylo uncertain
        zamiast niedopuscic do budowy gniazda lepiej zabic niewinne pisklaki

        bravo
        mozesz byc z siebie dumna
        • jowita771 Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:20
          Właściwie pisklaków nie zabiłam, tylko jajka się potłukły. To aborcja raczej.
          • gazeta_mi_placi Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 22:12
            A potem będziesz jakby nigdy nic pocieszać kobiety po poronieniu, niezła hipokrytka z Ciebie...
      • fajka_do Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:13
        jowita771 napisał:

        > Ja bym wywaliła. Mam niemiłe wspomnienia, raz nie wywaliliśmy i potem wracały.
        > Tak, wiem, zaraz się dowiem od jakiejś fajki czy kogoś, że jestem dureń. Wali m
        > i to zupełnie, radości z nieobsranego balkonu mi to nie przyćmi.

        Jowia joawia głupias i durna podwójnie
        i bez serca
        zeby ciebie tak wywalili z tego najmu! czy kredytowego!
        • jowita771 Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:21
          Ale te gołębie nie płaciły czynszu, a ja płacę regularnie! smile
          • fajka_do Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:27
            jowita771 napisał:

            > Ale te gołębie nie płaciły czynszu, a ja płacę regularnie! smile

            !!!!
            • leeloo2002 Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 15:49
              no to obyś w następnym wcieleniu została gołębiem miejskim
    • thea19 Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:09
      no i sobie siedza
      sa 3 sztuki doroslych i wlasnie sie bily, mlode mieszkaja na golej ziemi w skrzynce
      poczekam, jak wyfruna to zdezynfekuje balkon i mam cicha nadzieje, ze nie wroca
      • fajka_do Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:14
        thea19 napisała:

        > no i sobie siedza
        > sa 3 sztuki doroslych i wlasnie sie bily, mlode mieszkaja na golej ziemi w skrz
        > ynce
        > poczekam, jak wyfruna to zdezynfekuje balkon i mam cicha nadzieje, ze nie wroca

        moze dosyp im trochę sianka??
        kosztuj 2 zl
        • ata99 Re: mam przychówek na balkonie 20.03.11, 19:38
          Sianka, albo jakiś gałganek, no w końcu to dzieci są - tylko ptasie. Jak się cieszę, że ktoś broni maluchów. Same gołębie nie są moimi ulubieńcami, ale sytuacja matki z przychówkiem zmienia wszystko. Ostatnio w pracy po kilkudniowej nieobecności odkryłam lokatora na parapecie-na kilkunastu bezładzie przyniesionych patykach. Niestety pogoniłam, ale nie było jeszcze przychówku i zdąży zrobić sobie coś nowego w bezpiecznym miejscu. U nas chodzi sanepid i gdyby odkryli gniazdo-podejrzewam, los gołębiej rodziny byłby przesądzony. Zamocowałam w oknie worki foliowe na długich sznurkach-brzydkie, ale póki co skuteczne.
      • czarnaalineczka Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:14
        jak juz wyfruna i zdezynfekujesz to po prostu pilnuj zeby znowu nie zalozyly gniazda
        zakrywaj skrzynki a kazda przyniesiona galazke wywalaj
        ( najlepiej przy nich tongue_out czyli widzisz ptice na balkonie , wychodzisz bierzesz o tam przytargala i wywalasz , u mnie dzialalo)
      • rita75 Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:15
        mlode mieszkaja na golej ziemi w skrz
        > ynce

        Żyją?Rodzice je karmią, ogrzewają? Mają już pióra?
      • sadosia75 Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:16
        Kobialko smile
        Zadzwon do tozu do polskiego towarzystwa ochrony ptakow, do zwiazku hodowcow golebi ( 0 32 ) 241 - 59 - 84 . ktos tobie doradzi co z tym fantem zrobic.
        nie wazne ze golebie nie sa rodowodowe czy jakie tam maja byc dla hodowcow. ich interesuje kazdy ptak i z checia doradza co dalej robic.
        to samo z tozem czy ptopem
      • katia.seitz Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:20
        > jak wyfruna to zdezynfekuje balkon i mam cicha nadzieje, ze nie wroca
        Można też założyć siatkę ochronną na balkon.
    • thea19 Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:26
      przeganialiśmy je całą zimę, bo wyjadały nasiona sikorkom i je całkowicie przegoniły, w zeszłym roku sikorki były a gołębi niet.
      teraz już na nic nie reagują, na nas, na psa, dopiero wyjście na balkon pomaga (na 5 minut) i siadają piętro wyżej.
      młode żyją, widać jak oddychają gdy są same, piór jeszcze nie mają, raczej puch.
      wiem, że to latające szczury i źródło chorób ale nie mam sumienia pozbawić ich życia, przenieść też nie ma gdzie bo osiedlowe koty szybko by je załatwiły.

      • fajka_do Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:28
        zanecials ptaki
        sikorki tez sraja i brudza jak przylatuja
        powinnas byla oznaczyc; tylko dla sikorek z zoltym brzuszkiem i zilonym piorkie, wtedy golebie twoja adres by ominęły
        • ma2ma TEZ kiedys mialam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:40
          Nie dzwon nigdzie bo powiedzą ci jedno-trzeba je zostawic, jak bedziesz dotykac gniazdo matka golebica nie wroci i male zdechna...no chyba, ze chcesz zeby zdechlywink

          Ja mialam chyba ze 3 lata temu-schowaly sie w kacie i gdyby nie wiosenne porzadki nawet bym sie nie kaplasmile..matka jak widziala ze tam sie krecimy odleciala i nie bylo jej caly dzien..ale wrocila, zadzwonilam w miedzy czasie do schroniska i powiedzieli mi to co tobie pisalam. Zostawilismy je do czasu az nauczyly sie latac..gdy tylko wyfrunely z gniazda, zalozylam siatke na balkonie bo mialam dosc syfu i brydu i ich gruchania. ..na przyszlosc, jezeli nie chcesz juz miec gniazd (a na 99% beda wracac) wyrzucaj gazalki itd co przyniosa, nawet jajka jezeli beda -inaczej sie uchowaja i od nowa syf i brud...bo tak jak ktos pisal golebie to najgorsi nosicele chorob.

          a u nas w bloku byl b.duzy problem z golebiami-starsze sasiadki dokarmialy wiec on tu pomieszkiwaly-skonczylo sie gdy wiekszosc sasiadow zalozylo siatki i pojawil sie sztuczny krukwink
          • mantha Re: TEZ kiedys mialam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:47
            Co to za siatki? nie spotkalam sie z czyms takim, a problem z golebiami mamy straszny. przez te humanitarne zostawianie gniazda i przez sasiada ktory pozwala golebiom robic co chca na balkonie obok, wiosna sie zbliza i musimy zrobic generalny porzadek - w tym rozwazyc te siatki.
            • morgen_stern Re: TEZ kiedys mialam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:48
              Są do kupienia np. w OBI, na metry.
            • ma2ma Re: TEZ kiedys mialam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:55
              Ja swoją kupiłam w Castoramie-tak zielona, plastikowa siatka-tylko ja już powiesisz to przyklej czy przywiesc np. obrazki ptakow wyceite z kartek bo na poczatku zanim sie ptaki naucza inaczej beda sie platac w siatki-u nas chyba ze 3 sztuki sie poplataly i maz musial je usuwac.

              Sposob rewelacyjny i skuteczny,m bo kruk pomagal ale tylko na poczatku potem juz sie pokapowalysmile
        • morgen_stern Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:45
          Wystarczy powiesić odpowiedni karmnik, z tubowym gołębie sobie nie poradzą.
          • thea19 Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 12:53
            powiesiłam tubowy ale też i zwykły oraz kratkę z tłuszczową karmą,
            w zwykłym gołębie zamieszkały, więc go szybko usunęłam, ptaszyska zostały.
            tubowy wisiał później miesiąc i nic nie ubyło, sikorki od grudnia ani śladu
            • morgen_stern Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 13:08
              To może być niekoniecznie wina gołębi. Np. u mnie na balkonie jest ogólnie kiepsko, karmnik nieodwiedzany praktycznie, ale to najprawdopodobniej wina lokalizacji. Za to w pracy, na gałęzi pod drzewem było całą zimę tego tałatajstwa od groma, krukowate, wróble, sikorki, gołębie i wszystkie wspólnie obiadowały bez zakłóceń (z tym że te większe pod karmnikiem).
              A taka ciekawostka... Z większych ptaków tylko sójka poradziła sobie z tubowym karmnikiem. Ale to są takie cholery po prostu smile
              • thea19 Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 13:22
                z tubowym sikorki radziły sobie świetnie dopóki gołębie nie przyszły, u rodziców powiesiłam dwa takie same i przylatywały najróżniejsze małe ptaszki - 1kg nasion schodził w 2 dni
    • naomi19 Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 22:21
      moja babcia tak przygarnęła raz i żałowała, bo już się nie odczepiły smile
    • na_pustyni Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 22:40
      Nie przepadam za gołębiami, ale to proponowane przez niektóre z Was "wywalanie" to niby jak miałoby się odbyć - pisklaki do kosza, czy jak? Ja bym poczekała, aż podrosną i sio. Co innego, gdyby mi się zagnieździły wróble, jeszcze bym je ziarenkami rozwydrzała.
    • czar_bajry Re: mam przychówek na balkonie 18.03.11, 22:53
      o matko współczuję Ci strasznie, wiele lat temu też to nieszczęście nas spotkało a moja mama nie miała sumienia ich wyrzucić- masakra totalna a sąsiadka z dołu przestała się kłaniaćbig_grin
      • czarnaalineczka Re: mam przychówek na balkonie 19.03.11, 11:34
        big_grin
    • ma_dre Re: mam przychówek na balkonie 19.03.11, 08:54
      tez mialam raz pisklaki na balkonie, nie martw sie, to nie trwa dlugo... wyfruwaja po kilku tygodniach. Nie przeszkadzaly mi dopoki nie odkrylam jaki typ much przyciagaja uncertain// znalazlam takie na firance, zaraz kolo gniazda, plaskie jak pluskwa, twarde, ze nie dalo sie rozgniesc, dopiero mlotkiem utluklam! Od tego momentu nabralam obrzydzenia do golebi. Zabezpieczylam balkon, wywalilam skrzynki i wypuszczam regularnie kota no i najwazniejsze : juz nikt nie wysypuje okruszkow ze stolu na balkon!
    • havana28 Re: mam przychówek na balkonie 19.03.11, 09:27
      Nie miałabym sumienia skazywać młodych niczemu niewinnych piskląt na niechybną smierc przez "wywalanie". Poczekalabym az same wylecą i zabezpieczyła balkon
    • siasiunia1 Re: mam przychówek na balkonie 20.03.11, 14:19
      nie cierpię gołębi. Nie cierpie sprzątac zafajdanego balkonu. Dlatego zapobiegam temu żeby gołębie mi gniazdo zrobiły. Gonię je jak usłyszę że siedzą, wywalałm każdy patyk który przyniosą,staram się nie miec miejsca gdzie mogly by sie po cichaczu ulokowac.

      Moja mama kiedys przygarnela takie gołębiego żółtka i dotąd pamiętam ten syf który po nim był.
      Nie mam tego odczucia do innych ptaków ale jak słyszę to cholerne "gruchu" na balkonie to mnie krew zalewa.
      ale gdyby się już wylęgły młode to nie miałabym serca wywalac (a z 10 piętra miały by marne szanse na przeżycie). przebolałabym ten balkon. I znalazła ten wątek na forum żeby dowiedziec się za ile wylecą smile)
      • sarah_black38 Re: mam przychówek na balkonie 20.03.11, 14:50
        Dwa lata temu w szczycie mojego domku jaskółki zrobiły gniazdo i zanim się zorientowałam miały młode. Niemiłosiernie paskudziły mi chodnik i trawnik ... położyłam wielką folię, którą trzeba było omijać. Jesienią , po odlocie ptaków mąż tyczką zlikwidował gniazdo. Teraz pilnuje, aby ponownie nie budowały gniazda.


        Jak mieszkałam w bloku, to też gołębie były problemem. Wkurzało mnie sprzątanie co kilka dni balkonu. Pomógł prosty pomysł - na balustradę zaplątałam gęsto druciki skręcone do góry, które nie pozwalały ,,paskudom " siadać na poręcz. Od tamtej pory miałam spokój big_grin
        • berdebul Re: mam przychówek na balkonie 20.03.11, 17:48
          sarah_black38 napisała:

          >Jesienią , po odlocie ptaków mąż t
          > yczką zlikwidował gniazdo.
          >crying...)Teraz pilnuje, aby ponownie nie budowały gniazda.
          Jaskółki w Polsce objęte są ścisłą ochroną gatunkową. Dotyczy ona również ochrony siedlisk, gniazd itd. Nie ma się więc czym chwalić.
          • sarah_black38 Re: mam przychówek na balkonie 21.03.11, 22:34
            > ny siedlisk, gniazd itd. Nie ma się więc czym chwalić.


            Jasne, miałam narażać dziecko na ptasie kupy , na chodniku pod domem był tego mnóstwo. Folia pomagała na niewielkim odcinku... zlikwidowałam gniazdo po odlocie ptaków. Może sobie zafunduj w imię ochrony lęgowisk np. pod sufitem na balkonie takie urocze gniazdko, a i kup nie sprzątaj, bo to ekologiczne. A i Twoje dziecko niech się tam pobawi .Prawda? Wkurza mnie takie gadanie...
      • thea19 Re: mam przychówek na balkonie 20.03.11, 20:46
        te paskudy są mega leniwe bo nie przyniosły nawet złamanej gałązki - młode mieszkają na gołej ziemi w skrzynce
        mieszkam tu trzeci rok i nigdy żaden gołąb nie siadał mi na poręczy, czasem na parapecie ale goniłam
        worek foliowy też powiesiłam, żeby fruwał i szeleścił - efekt - więcej gołębi
        i tak patrzę sobie na te rozdziawione paszcze gdy matka wraca a psu nie pozwalam straszyć samicy bo przyjdzie mi je wychowywać (2 lata temu miałam małą sroczkę pod opieką, która wypadła z gniazda, co ja się robali nakopałam...rodzice dziecka dzielnie pilnowali z pobliskich gałęzi, kot żaden nie miał szans a jakimś cudem ptaszek do gniazda wrócił)
        • siasiunia1 Re: mam przychówek na balkonie 21.03.11, 21:09
          to Cię z podstępu załatwiły wink

          ja to mam taką awersję do gołębi.
          Do jerzyków które co roku mają gniazdo w szczelinie sufitu od balkonu wogóle nic nie mam. Nie przeszkadzają mi ich kupy, lubię ich gwizdanie. Kojarzy mi się z latem.
          A to że czasami wpadają do mieszkania o 5 rano i trzeba je delikatnie brac i wystawiac na balkon albo można takim jerzykiem w nos dostac jak się człowiek wychyli to tylko nasz folkor smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka