Dodaj do ulubionych

Teść terrorysta ...

02.05.04, 21:23
Mamy z mężem problem nie wiemy co robic. Sprawa wyglada tak: w mniemaniu
rodzicow meza to on jest uwazany za gorszego bo nie poszedl na studia. Jego
siostra studiuje i to ona jest ta lepsza.
Teściowie maja dom wolnostojacy i mieszkanie w bloku. Zostal zrobiony wstępny
podzial ze my mamy dom wspólnie z teściem a ona mieszka w bloku z teściową. I
tu zaczynaja sie schody ten dom ktory zajmujemy jest jeszcze praktycznie w
stanie surowym gdzie musimy duze pieniadze wylozyc zeby mieszkac jak ludzie i
ciagle jest nam wypominane ze mamy lepiej, że ten dom nawet w stanie surowym
jest więcej warty od mieszkania w bloku itp. Żeby bylo fajniej to mieszkamy z
tesciem ktory na każdym kroku przypomina kto tu jest szefem twierdzi ze jest
wszystko jego (bo tak jest) oprocz 1/12 meza i wymaga od nas zebysmy chodzili
jak on sobie zyczy. Ostatnio doszlo do tego ze czepil sie do talerzy
ulozonych w zlewie ze nie bylo jak chcial. Nie chce nawet slyszec zeby to
jakos prawnie rozpisac i ciagle powtarza ze maz nie zasluzyl. Nawet ostatnio
stwierdzil ze jestesmy tu z laski na ucieche.
Wczoraj byla ostra wymiana zdan z teściem i kazal nam wypier... natomiast
dzisiaj zachowywal jakby nigdy nic.
Moja mama zaproponowala nam zebysmy sie do nich przeprowadzili do 2 pokoi i
kuchni gdzie jest jeszcze moja siostra.
I tu powstaje pytanie, czy zostać z teściem i dać sobie jeździć po glowie,
czy wyprowadzić się do mamy 120 km dalej i gnieść się w 6 osób w 2ch pokojach
z kuchnią, bez łazienki i z kiblem za stodołą, ale za to być traktowanym
normalnie i bez wypominania czegokolwiek.
Obserwuj wątek
    • mama007 Re: Teść terrorysta ... 02.05.04, 21:39
      o kurcze, a nie mozecie sobie czegos wynajac? nie mowie o wielkim mieszkaniu,
      ale... my na przyklad chcielismy strasznie uciec z naszego nieduzego miasteczka
      i wyprowadzilismy sie do krakowa, udalo sie smile mieszkamy w malutkiej
      garsonierze (niecale 23 m kw), z kuchnia w przedpokoju, ale sami, przez nikogo
      nie nekani i niezalezni. no i nienajblizej centrum, ale co tam... dojechac
      przeciez zawsze mozna!
      nie da sie tak w waszym przypadku...?
    • baszaj Re: Teść terrorysta ... 03.05.04, 12:59
      No właśnie! My po ślubie wynieslismy się od rodziców do wynajmowanego
      mieszkania i nadal wynajmujemy, bo nie stać nas na kupno (niestety wynajem też
      sporo kosztuje). Zrobiliśmy to świadomie, choć moglibyśmy teoretycznie mieszkać
      z moimi rodzicami. Ale przeważył argument świętego spokoju, zdrowia
      psychicznego i trwałości i zgody w naszym małżeństwie. Pozdrawiam! Basia
    • kajami1 Re: Teść terrorysta ... 03.05.04, 13:01
      My z mężem uciekliśmy z olbrzymiego mieszkania teściowej do kliteczki mojej
      mamy.
      I nie żałowaliśmy. A po roku udało się nam zamienić mieszkanie mamy na większe.

      Dla mnie atmosfera w domu jest najważniejsza, zrezygnowałam z metrów na koszt
      świętego spokoju. Tobie też polecam.

      Pozdrawiam.
      Kasia
    • gandzia4 Re: Teść terrorysta ... 03.05.04, 20:35
      Przerabiałam ten temat. Uciekajcie bo wykończy was psychicznie tak, że
      zaczniecie sobie do oczu skakać. Mam dokładnie takiego samego teścia. Wyrzucił
      nas ze swojego nowo wybudowanego domu. Tylko, że nie zdał jeszcze starego
      mieszkania w bloku, w dodatku mój mąż nadal tam był zameldowany. Do tego
      mieszkania się wynieśliśmy. Teraz jest naszą własnością pomimo, że kiedyś teść i
      z niego próbował nas wyrzucić. Dopóki nie wymieniliśmy zamków w drzwiach
      przyjeżdżał i grzebał mi w szafach, czytał naszą korespondencję itp. Teraz po
      kilkunastu latach mojego małżeństwa nasze stosunki z teściem są poprawne.
      Trzymam się od faceta na dystans i unikam zbyt częstych kontaktów. Moja rada
      uciekajcie, jak najdalej. Ja kilka razy słyszałam jak to dał nam to mieszkanie,
      wtedy krótko przypominam mu o jego próbach wyrzucenia nas z niego oraz o tym, że
      wykupiliśmy je za moją książeczkę mieszkaniową. Czasami jednak wolałabym
      mieszkać w jakimś wynajmowanym i nie słuchać od ludzi jak to teść wszystkim do
      okoła opowiada bzdury na temat tego co nam dał i jak pomógł.
    • xena_music Re: Teść terrorysta ... 04.05.04, 07:56
      Słonko, ja mieszkam z tesciami, dwoma braćmi meża(jeden 13 lat, drugi 22 lata)
      plus nasza trójka w trzech pokojach(w sumie 7 osób i cos mi sie wydaje ze
      wkrótce nas przybedzie).Ale mamy spokój, własny kąt i nikt nie gnębi nas.
      mieszkamy pod w-wą w bloku na 4 pietrze..i co..i żyjemy.
      Nie bój sie przenieśc do rodziców, nawet na jakos czas może uda wam sie cos
      odłozyc i wynająć jakieś lokumsmile)
      trzymaj się
      pozdrawiam
      xena
    • merigold_triss Re: Teść terrorysta ... 04.05.04, 11:37
      brrrrr...uciekajcie jak najdalej!moze byc ciasno i kibel za stodola ale wazne
      zeby nikt wam na glowe nie wchodzil!pozdrawiam cieplo
    • judytak Re: Teść terrorysta ... 04.05.04, 12:37
      dagi.j napisała:

      > Wczoraj byla ostra wymiana zdan z teściem i kazal nam wypier... natomiast
      > dzisiaj zachowywal jakby nigdy nic.

      wiesz co, moja teściowa (która zresztą się do nas wprowadziła, a nie my do
      niej :o))
      powiedziała mi też raz, że mamy się wynieść
      spakowałam się jeszcze tego wieczoru, powiedziałam, że potrzebuję dwa tygodnie,
      żeby załatwić sobie lokum
      jak zobaczyła, że wszystkie nasze rzeczy w pudłach, zaczęła przepraszać, że nie
      tak miała na myśli, itp. itd.,
      a ja na to z uśmiechem, że już jak się spakowałam, nie rozłożę, jak już
      powiedziałam, że się przeniesiemy, to się przeniesiemy
      mieliśmy wtedy trzyletnią córkę i malutkiego wcześniaka wciąż w szpitalu
      i się wynieśliśmy (praktycznie ze swojego :o))

      teściowa od tego czasu jak aniołek, dziękuję, proszę, naprawdę :o)
      a to było już 6 lat temu :o)

      pozdrawiam
      Judyta
    • azurr Re: Teść terrorysta ... 05.05.04, 08:50
      Ja się wyprowadziłam po trzech miesiącach i też usłyszałam magiczne słowo
      wypier.......Mieszkamy teraz na wsi, 2 pokoje, kuchnia, łazienka i ŚWIĘTY
      SPOKÓJ.
    • jktasp Re: Teść terrorysta ... 06.05.04, 11:22
      Mam małe mieszkanie do wynajęcia albo sprzedania w Krakowie, jak chcecie mieć
      spokój i nie czuć sie jak piate koło u wozu to napisz.
      Pozdrawiam Asia
      • dagi.j Re: Teść terrorysta ... 08.05.04, 10:57
        czesc dziekuje wam za odpowiedzi, jeszcze do dzisiejszego dnia wahalismy sie
        ale juz nie mamy zludzen maz rozmawial z tesciowa (myslelismy ze ciagnie za
        nami droge a tu ups) i powiedziala ze nie mamy co marzyc o zadnym odpisaniu
        mamy robic tak zeby zasluzyc i inwestowac tylko po co zeby uslyszec za 20 lat
        jak juz do czegos dojdziemy wypier... A tak wogole to przez ta cala sytuacje
        zaczynam miec problemy z pokarmem wiec zamierzamy zyc troche ciasniej ale w
        spokoju

        pozdrawiam

        znerwicowani

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka