Dodaj do ulubionych

Ekranizacja lepsza niż książka?

01.04.11, 12:25
Znacie jakieś przykłady?
Jeśli o mnie chodzi to niestety większość ekranizacji to było wielkie rozczarowanie. Wiem, że trudno jest nakręcić film na podstawie książki. Trzeba często decydować, który wątek pominąć bo się "nie zmieści", ale chyba zdarzają się dobre ekranizacje? wink
Obserwuj wątek
    • aniela_z_gazowni Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 12:32
      lepsza może nie, ale taka która mnie nie rozczarowała
      Władca Pierścieni - wydawało mi się, że to nie do udźwignięcia
      ale wszystkie części filmu mnie oczarowały i chętnie do nich wracam
      • mathiola Władca pierścieni 01.04.11, 22:18
        Dobry film, dużo efektów specjalnych...
        ale taki skondensowany w treści, jeśli porównać z oryginałem. Gdzie te wielodniowe spory drzewców, gdzie ten upływający czas?
        Frodo wyruszając na wyprawę nie spędził na niej roku! A z filmu tak wynika smile
    • lillaj Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 12:33
      Serial True Blood na podstawie książek Charlaine Harris. Nie mogę przebrnąć przez żadną z książek tej serii, za to serial rewelacja.
      • krecik Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 12:41
        A ja akurat mam odwrotne wrazenie. Ale to moze dlatego, ze ksiazki czytalam w oryginale, a tlumaczenia bardzo czesto nie oddaja klimatu.
        Po pierwsze serial jest na motywach, a nie jest ekranizacja per se. Ja ksiazki zaczelam czytac po obejrzeniu kilku odcinkow i juz nie moglam sie przemoc, zeby do serialu wrocic. Fabula filmowa ma sie nijak do wydarzen w ksiazkach, oprocz zapozyczenia imion i ogolnego pomyslu moze. Serialowa Sookie jest glupia jak but. Jej brat to idiota. Osoby, ktore w ksiazce pojawiaja sie na zasadzie przeminelo z wiatrem, w serialu sa jednymi z glownych bohaterow watku...

        Ag
        • wuika Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 12:44
          Ona w książce za mądra też nie jest. Czyta się szybko i jakoś samo, ale nie jest to wybitna lektura.
      • sueellen Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 02.04.11, 08:00
        Zgadzam się.
        Serial swietny, książke mam jakąś jedną. Przebrnelam przez okolo 50 stron. Czytać sie tego nie da.
    • triss_merigold6 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 12:35
      "Ziemia obiecana". Film zdecydowanie lepszy niż proza.
      • bweiher Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 12:38
        Chyba nie widziałam jeszcze nic co by mnie w pełni zadowoliło jeśli chodzi o ekranizację.
        Jednak wolę ksiażki.
      • domania80 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 15:23
        Popieram, przez książkę nijak przebrnąć nie mogę ale film jak najbardziej. Rewelacyjny.
    • kiniox Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 12:40
      Kilka, ale faktycznie raczej na palcach jednej ręki da się policzyć. Na gorąco przychodzą mi do głowy:
      Odyseja kosmiczna - książka przy filmie jest jakaś taka przegadana wink
      Imperium słońca
      Niebezpieczne związki (z Malkovichem), chociaż tutaj raczej postawiłabym znak równości
    • broceliande Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 12:40
      Jeszcze nie spotkałam.
      Co najwyżej te nierozczarowujące. Oczywiście Władek (zawiera także sceny spoza książki)i "Przeminęło z wiatrem".
      Te nieudane to temat rzeka
      • kiniox Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 12:43
        Rany, a ja właśnie chciałam podać Przeminęło z wiatrem jako przykład totalnej masakry ekranizacyjnej (zagubienia idei książki i zawartej w niej myśli społecznej). Chociaż aktorzy się spisali, nie powiem.
        • ola Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 12:48

          w 100% sie zgadzam.
          Książka - świetne studium przemian społecznych, portret czasów.
          film - kostiumowa historyjka o rozkapryszonej ślicznotce.

          • broceliande Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 13:05
            Naprawdę?
            Może ja za często oglądam film, a książkę czytałam już dawno.
            Przeczytam.
            • ola Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 13:15
              mój maz własnie czyta i jest w szoku.
              Filmu nie lubił, bo odbierał go jako romansidło w tysiacach falbaniastych sukien.
              Książke czyta z wypiekami na twarzy,ściągnął sobie nawet mapę Georgii żeby sprawdzać zasieg wojsk Unii.
              I cały czas zachwyca się jak to Południe było mentalnie podobne do sarmackiej I Rzeczpospolitej, w którym to temacie jest znawcą
            • nangaparbat3 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 20:24
              pewnie byłaś na książkę za młoda smile
          • drinkit Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 15:18
            Książka - świetne studium przemian społecznych, portret czasów.
            > film - kostiumowa historyjka o rozkapryszonej ślicznotce.

            Co do książki się zgodzę, ale film wg. mnie jest rewelacyjnym portretem psychologicznym silnej kobiety. Siłą rzeczy wątki z książki zostały wyselekcjonowane, inaczej musiałby powstać wieloodcinkowy serial. No i pamiętajmy że w latach 30. Hollywood robiło filmy historyczne tak a nie inaczej, więc nie można też oceniać strony scenograficzno-kostiumowej z naszej, XXI-wiecznej perspektywy.
            • ola Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 15:36

              ok, to co piszesz na pewno jest prawdą. Ale z tego też wynika spłaszczenie głównej postaci.
              Np.
              - w filmie Scarlett po urodzeniu Boney oświadcza że nie chce mieć więcej dzieci. Z filmu wynika, że dlatego, ze straciła figurę.
              - w książce - przed Boney Scarlett miała jeszcze dwoje dzieci, z Charlesem i Frankiem. Przez cały okres wojny i tuz po niej opiekowała się trójką dzieci (synkiem Melanii), walczyła o to, żeby z głodu nie zmarły. Nie chce więcej dzieci nie tylko z powodu figury, ale także odpowiedzialności itd. W filmie wogóle nie ma tego aspektu.
              • drinkit Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 20:16
                Bo to by była zbyt zawiła fabuła jak na film. A przypomnij sobie scenę po tym jak S. stwierdza że nie chce mieć dzieci - wyciąga fotografię Ashleya i tym samym jest to "zalążek" innego powodu - chce żyć w pseudo czystości. Ale ok, takie przykłady można mnożyć.
                Generalnie należy pamiętać, że jakkolwiek dobry jest ten film, to opowieść została wygładzona. Widz w roku 1939, kiedy to świat szykował się do wojny, potrzebował przede wszystkim porywającej opowieści, a książka w rzeczywistości bywa miejscami bardzo gorzka. A film w jakiś sposób podnosi na duchu.
    • wuika Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 12:43
      Chyba tylko "Nad Niemnem". Przyznała to sama polonistka, która prosiła, żebyśmy nie czytali, bo się zrazimy do powieści całkiem.
      • jowita771 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 13:09
        Pod "Nad Niemnem" się podpiszę.
        Ekranizacja jest wspaniała.
        • mdro Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 13:18
          Ekranizacja "Nad Niemnem" jest koszmarna - w większości drewniani aktorzy, cepelia, ot, typowy film "żeby młodzież nie musiała czytać".
        • domania80 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 15:27
          Książke uwielbiam , to jedna z tych do których regularnie kilka razy do roku wracam, a ekranizacja również bardzo dobra!
    • sadosia75 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 12:44
      Lepszej nie widzialam.
      Ale rownie dobra jak ksiazka to tak.
      Dolores - Kinga. Kathy byla fantastsyczna. jak zwykle zreszta.
      Ksiazka swietna, film tez niczego sobie.
      I druga Kinga - Misery. Moze nawet film byl odrobinke lepszy od ksazki. Ale to za sprawa Kathy Bates,ktora uwielbiam.
      Rownie dobra jak ksiazka ( chociaz wycieto kilka waznych fragmentow ksiazki z filmu ) byla ekranizacja Millenium.
      Ale wiadomo, ze ja jestem Larssonomaniaczka wiec to wiele wyjasnia smile
      • tekla_skarbek Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 12:54
        jeśli chodzi o Kinga, jest film lepszy od książki (opowiadania) "Skazani na Shawshank"

        • sadosia75 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 12:57
          A tak zgadzam sie i bije sie w piers, ze nie dopisalam Skazanych...
    • poecia1 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 12:47
      Zdecydowanie wywiad z wampirem, chociaż to troche inna sytuacja, bo film nie jest wierną ekranizacją, a tylko na motywach książki. Tak czy inaczej książka to jakiś koszmarek, a film od wielu lat pozostaje jednym z moich ulubionych.
    • mikas73 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 12:48
      Forrest Gump
      Doktor Żywago
      lubię te ekranizacje
      • wilma1970 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 12:57
        Proza Karen Blixen jest dla mnie nieznośnie egzaltowana, ale ekranizacje dwóch jej książek bardzo przyjemne - "Pożegnanie z Afryką" i "Uczta Babette".
        "Podziemny krąg" Chucka Palahniuka też jest lepszy w wersji filmowej niż rozedrgana książka.
        • sueellen Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 02.04.11, 08:05
          Nie jestem w stanie przebrnąc przez pożegnanie, podchodziłam wiele razy, ksiązke mam w domu od lat. Chyba odpuszczę. Natomiast zimowe opowieści Blixen są świetne, czytalam je do snu.
      • ala_bama1 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 13:02
        I ja się dopisze. "Co wydarzyło się w Madison County" tylko to mi przychodzi na myśli. Ten film jest dla mnie naprawdę majstersztykiem o ile tak mogę powiedzieć. Temat dość banalny, ale jakże zekranizowany... Wspaniała gra aktorska, M Streep i C Eastwood tworzą niesamowity duet. Po obejrzeniu filmu zaczęłam czytać książkę ktorej nota bene nie skończyłam (fakt, zla kolejność) i tutaj totalna porażka.
      • joaska_p Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 13:30
        A już miałam pisać Forest Gump - film przewyższa książkę o jakieś 1000 %. Niektóre filmy na podstawie Kinga może nie są lepsze ale równie dobre (co jest też rzadkie): " Zielona mila" , "Skazani na shawshank" i oczywiście "Ojciec chrzestny" Puzo .
      • bi_scotti Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 22:42
        mikas73 napisała:

        > Forrest Gump
        > Doktor Żywago
        > lubię te ekranizacje

        Z Ziwago ewentualnie moge sie zgodzic ze wzgledu na super zdjecia i Omara smile Ale Forrest Gump to totalna porazka. Z wysmienitej satyry na spoleczenstwo amerykanskie zrobila sie lzawe paskudztwo z kompletnie niestrawnym glownym Hanksem i jeszcze fatalniejsza Sally Field. Bleeee - wielkie bleee!
        Tam wczesniej do listy "Kingow" koniecznie prosze dopisac Shinning - film, ktory ogladam raz na rok i wciaz mnie niezmiennie fascynuje.
    • lelija05 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 12:57
      Cześć Melisso! Dawno Cię nie "widziałam" smile
      Nie wiem czy lepsza, bo w sumie i film i książka podobają mi się tak samo - Zielone smażone pomidory.
      A będąc osobą młodszą lubiłam oglądać Anię z Zielonego Wzgórza smile
      • meliissa Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 13:51
        Cześć Lelijasmile Ściskam Cię mocno i pozdrawiamsmile
        Smażone, zielone pomidory to jeden z moich ulubionych filmów! Uwielbiam scenę na parkingubig_grin
        Po książkę może sięgnę skoro twierdzisz, że też dobrasmile
        • lelija05 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 14:00
          Tak, też jest dobra, równie pogodna jak film.
          Pozdrawiam Cię ciepło i wiosennie! smile
        • nangaparbat3 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 20:30
          meliissa napisała:

          > \
          > Smażone, zielone pomidory to jeden z moich ulubionych filmów Uwielbiam scenę n
          > a parkingubig_grin

          O, ja dokładnie tak samo smile
      • echtom Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 21:33
        > bo w sumie i film i książka podobają mi się tak samo - Zielone smażone pomidory.

        Czekałam na ten tytuł smile Film mnie zachwycił jako studium charakterów kilku kobiet - generalnie nie cierpię filmów "kobiecych", a ten jest błyskotliwy i pełen humoru. Książka mnie znużyła nadmiarem wątków pobocznych i dygresji - może dlatego, że czytałam ją po obejrzeniu filmu i zadziałało prawo pierwszych połączeń.
    • rulsanka Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 12:59
      Filmy o Harrym Potterze. Książki durne i źle napisane, ale filmy się dobrze ogląda. Natomiast ekranizacja Władcy Pierścieni to dla mnie kwintesencja kiczu (wiem, to niepopularny pogląd).
      • angazetka Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 13:13
        > Filmy o Harrym Potterze. Książki durne i źle napisane, ale filmy się dobrze ogląda.

        Hm. Filmy (poza trzecim i może czwartym) są na poziomie gier komputerowych, książki są o niebo ciekawsze wink
    • angazetka Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 13:17
      "C.K. dezerterzy". Film jest zabawny i lekki, ksiązki nie dało się czytać.
      • ciastolina84 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 13:21
        Jak dla mnie filmy o harrym są średnie i zdecydowanie wolę książki! osobiście podobala mi sie wersja filmowa Nigdy w życiu, natomiast Ja wam pokażę już mniej, zdecydowanie!
      • kiniox Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 14:47
        Co mi przypomina, że wyleciała mi jeszcze z głowy "Kariera Nikodema Dyzmy".
    • martishia7 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 13:22
      Dziennik Bridget Jones. Książka niezjadliwa w formie i treści, a film wchodzi łatwo, chociaż to żadne wysokie loty wink
      • mdro Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 13:25
        No tu akurat też mam zdanie wręcz przeciwne wink. Książka jest rewelacyjna, a film to typowa komedia romantyczna, niezgorsza, ale bez zachwytów.
    • inez21 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 13:30
      Jak dla mnie to "Noce i dni" książka przynudnawa, a film i serial rewelacyjne w każdym calu, mogłabym oglądać na okragłosmile
      "Nostalgia anioła" obekrzałam film, zrobił na mnie duze wrażenie więc kupiłam książkę, która mnie trochę rozczarowałasad
      "Nad rozlewiskiem" serial okropny, książka całkiem niezła lekka i wciągającasmile
    • mdro Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 13:40
      Film lepszy niż książka:
      - wspomniana już "Ziemia obiecana" (choć powieść wcale taka zła nie jest, tylko odmienna)
      - "Polowanie na Czerwony Październik" (Clancy mnie nudzi, szczerze mówiąc)

      Po równo dla powieści i filmu wink:
      - "Lot nad kukułczym gniazdem"
      - "Misery"
      - "Rozważna i romantyczna" - mimo mojego uwielbienia do Austen wink uważam, że Lee zrobił rzecz znakomitą
      • sta-fraszka Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 13:53
        Podpisze sie pod wspomnianymi juz ekranizacjami "Forresta Gumpa" (zdecyowanie lepszy od ksiazki, CHOC uwazam, ze zakonczenie ksiazki jest bardziej sensowne.) i "Skazanych na Shawshank".

        Znak rownosci postawie przy "Misery" i "Smazonych Zielonych Pomidorach".

        Nie wiem co zrobic z "Przeminelo z wiatrem", bo generalnie zgadzam sie, ksiazka pokazuje cudownie przemiany spoleczne na Poludniu Stanow, film to historia rozkapryszonej Scarlett, ALE osobiscie ksiazki po polsku przeczytac nie dalam rady (bo zupelnie nie czulam klimatu). Natomiast w oryginale ksiazka sie zachwycilam i film stal sie nagle taki ... uproszczony smile

        Natomiast dodatkowo zawsze mi sie wydawalo ze "Stowarzyszenie Umarlych Poetow" jest lepsze w wersji filmowej niz pisanej.

    • osa551 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 13:51
      Ekranizacja - tak dobra jak książka - Duma i uprzedzenie - miniserial BBC z połowy lat 90-tych z Collinem Firthem i Jennifer Ehle.
      • agaja5b Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 13:57
        O zgadzam się, tak, tak, tak! Jeżeli chodzi o ekranizację bardzo udaną to jest nią film Bondarczuka "Wojna i pokój". Chylę czoło, żeby taką książkę tak zekranizować trzeba być mistrzem! Oczywiście książka zawsze będzie książką.
      • jowita771 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 13:57
        Tu tez się podpiszę. Ten serial jest równie dobry, jak powieść.
      • landora Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 22:08
        "Duma i Uprzedzenie" - wersja BBC - moja ulubiona!
        "Przeminęło z wiatrem" - jedyna ekranizacja, w której aktorzy idealnie pasują do moich wyobrażeń z lektury. Cudownie zagrany film, wspaniała obsada!
        "Forest Gump" - świetny, książka przegadana.

        Nie znoszę natomiast ekranizacji "Ani z Zielonego Wzgórza" - aktorka ma kartofelkowaty nos, ciągle się potyka i chodzi przygarbiona. Gdzież jej do smukłej Ani! Natomiast Maryla jest prześwietna!
    • iwles Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 14:03

      "Nad Niemnem" i "Między ustami a brzegiem pucharu" smile
      • imasumak Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 14:09
        iwles napisała:


        "Nad Niemnem" i "Między ustami a brzegiem pucharu" smile


        O to, to smile
        Zwłaszcza ta druga pozycja - film jest zdecydowanie bardziej humorystyczny od książki smile.
        Niezapomniana kreacja Jacka Chmielnika i Henryka Bisty smile
    • imasumak Zastanawiam się nad "Zieloną milą" 01.04.11, 14:06
      Wpierw oglądałam, i byłam zachwycona. Potem sięgnęłam po książkę i przeczytałam jednym tchem. Do tej pory co jakiś czas sięgam i do książki, i do adaptacji filmowej. Do tej pory nie potrafię zdecydować co robi na mnie większe wrażenie.
    • paskudek1 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 14:43
      to ja też się dopiszę i też nie będę oryginalna w pierwszej kwestii - lepszej ekranizacji niż książka nie widziałam.
      Bardzo dobre ekranizacje to dla mnie wspomniane wcześniej "Nad Niemnem" (nie wiem gdzie tam była drewniana gra aktorów?), "Noce i dnie" i serial telewizyjny "Duma i uprzedzenie" To jest dla mnie wręcz wyznacznik JAK się powinno ekranizować powieści.
      Z trochę innej półki to bardzo lubię amerykańskie filmy dramatów i komedii Szekspira.
    • yuka12 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 15:10
      Zdecydowanie ,,Pozegnanie z Afryka''. Film jest piekny, zachwycajacy, ksiazka- nudnawa, nie moglam jej doczytac. ''Nad Niemnem'': ksiazke bardzo lubie, ale te dlugasne opisy, powolnosc akcji i slowa, slowa, slowa; film pokazal niemal to samo w zdecydowanie przyjemniejszy sposob. ,,Dzieje grzechu''- film jest ciekawszy od ksiazki, ktora jakos mnie nie porwala, a film sie pamieta. Bardzo podziwiam prace Jacksona, ale koncowka ''Powrotu krola'' jest tak amerykanska, ze Tolkien pewnie by sie poplakal ze smiechu lub z zalu, gdyby dane mu bylo ten film ogladac. Podoba mi sie tez ekranizacja ,,Wichrowych Wzgorz'' z 1992 r. z Fiennesem i Binoche. Pokazali w przekonujacy sposob charakter postaci, ich namietnosci i wzajemne przyciaganie oraz cala skomplikowana sytuacje, w ktorej sie znalezli. Zreszta dopiero teraz zaczynam tak naprawde rozumiec, co znaczy mieszkac w UK na takich wzgorzach w starym domostwie.
      • mamaemmy Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 15:14
        Love story.
        • sarah_black38 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 15:50
          Większość wyżej wymienionych książek przeczytałam i obejrzałam filmy na ich podstawie. Ale nic nic nie przebije ,,Koloru purpury" . Spielberg to mistrz nad mistrzami, obsada aktorska równie dobra. Po kilkukrotnym obejrzeniu filmu sięgnęłam po książkę, wygrzebaną z czeluści biblioteki osiedlowej. Jakież było moje rozczarowanie - książeczka chuda, pisana dziwnym językiem w formie pamiętnika ...

          Może się za wiele spodziewałam, tak jak u mistrza suspensu pana H. ,,najpierw trzęsienia ziemi, a potem całej reszty" ...
    • burza4 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 15:38
      Z niedawnych - podobała mi się szwedzka ekranizacja Millenium
    • a.va Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 20:01
      Seks w wielkim mieście. Przez książkę nie dałam rady przebrnąć, serial i pierwszy film oglądam z przyjemnością (drugiego nie oglądałam). Kiedy sięgnęłam po książkę, byłam mocno zdziwiona, że ktoś zdecydował się na kręcenie serialu na podstawie tak beznadziejnej książki.
    • mika_p Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 20:33
      "Rozważna i romantyczna". Ksiazka mi się nie spodobała w nastoletnim wieku, więc nie wróciłam do niej az do niedawna. Wróciłam pod wpływem filmu, który był uroczy. Ksiązka dalej mnie nie porywa.
    • nangaparbat3 Re: Ekranizacja lepsza niż książka? 01.04.11, 20:38
      Przede wszystkim "Popioły" - ksiązki nie mogłam zmęczyć, rozłazi się w szwach - film oglądam w kółko.
      "Ziemia obiecana" - czyta się dobrze, ale w przeciwieństwie do filmu jest żałośnie płytka.
      I skoro już lecę po Wajdzie - "Pan Tadeusz" rzucił mnie na kolana, chociaż nie powiem, że jest lepszy.
      "Pianistka" - sięgnęłam po książkę z nadzieją, że zrozumiem wątki w filmie niedopowiedziane (zwłaszcza ten z młodziutką uczennicą) - i proza wydała mi się bardziej powierzchowna niż film. Ale to chyba wielkość Hanekego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka