Dodaj do ulubionych

"Kara za brzydka laurke"

06.04.11, 20:46
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53663,9159168,Lalusie_i_pracusie.html
Czytalyscie? Wasze doczucia co do metod wychowawczych tej pani?
Obserwuj wątek
    • nisar Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 20:48
      Dla mnie przegięcie.
      Ale dla mnie dzisiejsze traktowanie dzieci w wielu domach jak półbogów to też przegięcie.
      • sueellen Re: "Kara za brzydka laurke" 07.04.11, 08:44
        Baba jest wstrętna, ale w jednym ma rację - przyszłość nalezy do Indii i Chin!
    • krapheika odczucia oczywiscie;-) n/t 06.04.11, 20:48
      • andaba Re: odczucia oczywiscie;-) n/t 06.04.11, 20:55
        Cuuudo... Przeczytałam dwa akapity i jak dla mnie to nie jest wcale lepsze od lania przez pijanego ojca. Temu drugiemu można wybaczyć zwalając na chorobę, upojenie, porywczość. A ta baba jest dla mnie wyrachowanie okrutna. Na plaster tym dzieciom takie osiągnięcia. Nie wiem jak inni, ale ja z dzieciństwa wspominam raczej zabawy, wycieczki, koleżanki, a zwycięstwa w konkursach to jakeś niewielkie plamki w morzu zabawy, właściwie nie mające znaczenia.
    • lukrecja34 Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 21:00
      sadyzm w czystej postaci..
      przykład na to,że wcale nie trzeba dzieci bić,żeby stworzyć patologiczny i okrutny dom.
      aczkolwiek przesada w drugą stronę też nie jest dobrauncertain
    • mozyna Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 21:17
      Coz...to calkiem inna kultura. Nalezy do najstarszych kultur swiata i moze poszczycic sie wysokim stopniem rozwoju od samych jej poczatkow istnienia, moze wlasnie przez ogromne przywiazanie do tradycji, konserwatyzm, specyficznego rodzaju dyscypline...
      I raczej trudno zrozumiec to innym, wychowanym w odmiennych kulturach.
      • miaowi Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 21:33
        Tak, dokładnie tak jest. My ich nie zroozumiemy.
        Choć bliskie mi sa pewne założenia filozofii wschodu - nie lubię marnowania czasu,jestem perfekcjonistką i choć nie wycięłabym dziecku takiego numeru z laurką, to zawsze wiem, kiedy stać ją na więcej i do tego zachęcam.
        Zachęcam też do CELOWEGO działania - dzieciak ma prawie pięć lat, ale powtarzam jej za każdym razem: zastanów się PO CO to robisz. Jeśli odpowiedź brzmi - bo chcę lub dla zabawy - to znaczy że nie ma racjonalnego powodu.
        Skrajności generalnie są niedobre, każdy ma swój sposób na rodzicielstwo i proponuję, żeby każdy robił swoje i odchrzanił się od innych.
        • czarnaalineczka Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 21:38
          > Zachęcam też do CELOWEGO działania - dzieciak ma prawie pięć lat, ale powtarzam
          > jej za każdym razem: zastanów się PO CO to robisz. Jeśli odpowiedź brzmi - bo
          > chcę lub dla zabawy - to znaczy że nie ma racjonalnego powodu.

          ty nigdy nic nie robisz dla zabawy ???
          • miaowi Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 21:56
            Piję piwo. Mam do tego zachęcić dziecko?
            Nawet zabawa musi mieć cel i strukturę.
            Moja zabawa jest starannie zaplanowana czasowo i ma mieć określony efekt.
            • angazetka Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 21:59
              Jaki racjonalny efekt będzie miało to, że pijesz piwo?
              • miaowi Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:01
                Będę lepiej spała.
              • krapheika Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:02
                Upicie sie?big_grin
                • miaowi Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:04
                  Nienienie - mam 30 lat i juz się nie upijam. Piję dwa piwa, bo mam wyliczone, że tyle nie powoduje u mnie kaca. I nie robię tego co dzień, zanim ktoś wytknie mi alkoholizm.
                  Co dzień między 20 a 24 pracuję i robię fuchy.
                  • krapheika Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:07
                    No kurcze, a ja nie wiem ile piw wywola u mnie kacawink zalezy jakie piwo, jaki dzien i godzinabig_grin
                    • miaowi Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:11
                      To ja ci wszystko powiem smile
            • hellulah Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:11
              Zabawa, w odróżnieniu od gier, nie musi posiadać ani struktury, ani celu.

              Tak zabawa, jak i gry, są człowiekowi potrzebne - między innymi do prawidłowego rozwoju, tak fizycznego, jak i psychicznego. Dodam jeszcze, iż zabawy, a w pewnej mierze i gry, są działaniami autotelicznymi. Gra może dawać wymierny rezultat np. finansowy czy społeczny poza samą grą, w tzw. realnym życiu (jeszcze w połowie XX wieku badacze gier to kwestionowali, się zmieniło), niemniej jednak jest podejmowana głównie dla samej siebie, dla satysfakcji z grania, dla odczucia flow, dla odczuwania sprawczości. Inaczej nazywamy to "pracą" albo "tresurą".

              Miłej zabawy - to nic złego.
              • miaowi Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:14
                Po raz kolejny - moje dziecko się BAWI. Ale ja w tym nie uczestniczę, bo nie umiem.
                Nie bronię się jej bawić przecież, na Boga.
                • hellulah Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:29
                  miaowi napisała była:

                  >Nawet zabawa musi mieć cel i strukturę.
                  > Moja zabawa jest starannie zaplanowana czasowo i ma mieć określony efekt.

                  Ja nie pisałam o Twoim dziecku. Skomentowałam Twoje poglądy na zjawisko zabawy.

                  Aha, pogląd, iż zabawa czy gry przynależne są wyłącznie dzieciom, jest błędny, ale nie każ mi (może jeszcze z podawaniem źródeł, heh) rozpisywać się dlaczego - ze źródłami y fachowo, czy anagdotycznie y palcem po wodzie, i tak nie uwierzysz smile

                  pa, wracam do pracy smile
                  • miaowi Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:32
                    Nie, jakbyś poparła źródłami, to uwierzę.
                    Ale nieważne, ja jestem jedną z nielicznych osob, ktore poprostu nie umieją się bawić, ale nie cierpię z tego powodu, bo nie bawilam się własciwie nigdy i nie wiem,co tracę.
            • default Re: "Kara za brzydka laurke" 07.04.11, 08:35
              miaowi napisała:

              > Moja zabawa jest starannie zaplanowana czasowo i ma mieć określony efekt.

              To jeszcze w ogóle jest "zabawa" ???

              • miaowi Re: "Kara za brzydka laurke" 07.04.11, 19:56
                Ej, napisałam MOJA zabawa! Ja jestem starą babą i nie skaczę już w kaloszkach po kałużach.
        • angazetka Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 21:50
          > Jeśli odpowiedź brzmi - bo
          > chcę lub dla zabawy - to znaczy że nie ma racjonalnego powodu.

          Jesssu. TO SĄ racjonalne powody. Wychowujesz robota czy człowieka?
          • miaowi Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 21:56
            Racjonalnego człowieka.
            Bo chcę to nie jest powód, a już na pewno nie należy zachęcać do takiego rozumowania - nie chcę mieć w domu egocentryka. Drugiego, HAHAHAHAHAHHAAA.
            • angazetka Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 21:58
              Racjonalny człowiek też czasem potrzebuje zrobić coś, bo tak. Albo dla zabawy.
              • miaowi Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:02
                Toteż nie rąbię dziecka za to, tylko delikatnie zwracam uwagę, że to niekoniecznie jest dobra droga. Nauczy się z czasem. Ja NIGDY nie robię nic, "bo tak".
                • krapheika Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:04
                  Straszne takie zycie, serio, serio
                  • miaowi Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:05
                    Nie, nie sądzę. Dla mnie dobre,. Ale nigdzie nie jest powiedziane, że każdemu ma się podobać to samo.
                    • angazetka Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:31
                      Dobrze ci w takiej klateczce? uncertain
                      • miaowi Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:34
                        Nikt mi nie wierzy, ale tak. Ja nie mam porównania, mam spokój... Nie chce mi się tłumaczyc szczerze mówiąc, ale w skrócie - z rozrywek starczą mi papierosy big_grin
                        • a.nancy Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:47
                          a palisz tez z racjonalnych powodow?
                          • miaowi Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 23:12
                            Rzadko palę. Jak rodzice idą na papierosa a ja chcę o czymś z nimi porozmawiać to idę z nimi i palę.
                            na szczęście chęć rozmowy z rodzicami zdarza się u mnie rzadko.
                          • nanuk24 Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 23:20
                            jasne, zeby smierdziectongue_out
                • cherry.coke Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:11
                  "Bo tak" oznacza zdolnosc do spontanicznej eksploracji i poszerzania horyzontow smile A zabawa pozwala na aktywny relaks. Czysty racjonalizm!
                  • miaowi Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:13
                    Pisałam już w innym poście - macie rację. Dlatego zabawę "bo tak" dziecko uskutecznia samo, bo ja tak już nie potrafię.
            • june_girl Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:08
              Dzieci nie bawią się "po coś". Bawią się "bo tak", po prostu dla zabawy, bo chcą, bo im się tak podoba i to jest zupełnie naturalny etap rozwojowy. Próbowanie strukturalizowania zabawy i uczenia celowości w tym wieku ma mniej więcej taki sam sens jak uczenie półrocznego dziecka chodzenia czy sikania na nocnik. Przyjdzie czas na celowe działanie i wtedy dzieciaki zaczną w ten sposób rozumować (do czego zresztą wydatnie przyczynia się nauka w szkole). Tak więc nic na siłę smile
              • miaowi Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:09
                Absolutnie nic na siłę. Dlatego ja nie bawię sie z dzieckiem w takie bzdety, córka doskonale robi to sama, bo ja nie potrafię.
                • june_girl Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:16
                  Ja też nie potrafię smile I dlatego z lekką zazdrością patrzę jak z moim dzieckiem bawi się niania. Jak bawimy się klockami to ja chciałabym zbudować coś konkretnego a Młoda po prostu się bawi. Ale tego nie hamuję i nie próbuję zmieniać kierunku zabawy, raczej obserwuję i próbuję się do niej dostosować.
                  • miaowi Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:21
                    Ja wtedy czytam, zresztą czytam cały czas, bo jestem uzalezniona od druku.
      • nastoletnia-mama Re: "Kara za brzydka laurke" 07.04.11, 08:26
        wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Chinskie-dzieci-sprzedawane-jak-kapusta,wid,9904856,wiadomosc.html?ticaid=1c158
        To jest ich wielki stopień rozwoju. Mam wstręt do tego kraju...przez sierocince,o których kiedyś tu był wątek i właśnie to, czym są dla nich dzieci-niczym wartościowym, tak jakby nie czuły, jak roboty, byle ciągle do przodu i byle ciągle więcej... sad
        • nastoletnia-mama Re: "Kara za brzydka laurke" 07.04.11, 08:29
          www.smog.pl/wideo/29263/brutalne_metody_treningowe_w_chinach_tak_cwicza_male_dzieci/
          I jeszcze jedno. Wolę zyć w biednym i postkomunistycznym kraju, mieć szczęśliwe i kochane dziecko, niż te technologie, bogactwa i inne bzety i zwichniętą psychikę jak oni...
          • miaowi Re: "Kara za brzydka laurke" 07.04.11, 20:52
            Hm, jakby to powiedzieć - ja naszego biednego kraju mam już powyżej dziurek w nosie.
    • czarnaalineczka szczerze ? 06.04.11, 21:28
      juz bym wolala byc glodzona i lana przez rodzicow alkoholikow
      niz przezyc cos takiego
    • adwarp Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 21:30
      czytałam i pisałamsmile
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,122988463,122988463,matka_tygrysica_najlepsza_matka_.html
    • annitka30 Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 21:34
      właśnie wczoraj połknęłam całą książkę w jeden wieczór, więc czyta się ją dobrze, ale w środku wszystko się we mnie gotowało.
      Artykuł tego nie oddaje, ale ta książka jest jak dla mnie bardzo schizofreniczna - z jednej strony bardzo autoironiczna - autorka niejednokrotnie żartuje ze swojego "wariactwa", podaje jego absurdy jako anegdotki, ale z drugiej jest całkowicie bezrefleksyjna - cały czas podtrzymuje tezę, że jej system wychowania jest lepszy, ale pomija, jak zatem mogło się zdarzyć, że jej mąż - wychowany "zachodnio" czyli pamiętający dzieciństwo idyllicznie - osiągnął takie sukcesy zawodowe.
      poza tym naprawde bije z niej straszne snobstwo. kwestia wyboru instrumentów, nauka wyboru serów w jeden wieczór itp., opowieści o przyjęciach i o zachwytach "profesorów uczelni " nad jej córkami , podkreślanie wykształcenia swojej rodziny do kilku pokoleń wstecz- wyraźnie wskazują, iż leczy swoje imigranckie kompleksy.

      jedno z tej ksiązki jest na plus- rzeczywiście daje do myślenia, czy nie stawiamy dziecku zbyt mało wyzwań w trosce o jego uczucia, a nawet wyraźnie w książce tej autorka punktuje, iż nawet nie chodzi tu o psychike dziecka jako taką, tylko że boimy się, że "już mnie nie będzie kochało" jak przykręce mu śrubę. więc w trosce o swój wizerunek kochającej matki odpuszczamy dziecku.
      sama mam dylemat- jak dziec narysuje bohomaz to chwalić, jakie to cudo (ale czy w ten sposób dziecko będzie się staralo rysowac coraz lepiej, czy tez pomyśli sobie już jestem świetny mamie się podoba), czy tez powiedzieć "stać cię na więcej" (już to wydaje mi się zimnym policzkiem w twarz, odnośnie tego co zrobiła autorka z laurkami na swoje urodziny - aż się wzdrygam).
      Obserwując swoje dziecko jednak uważam, że chwalenie go nie zatrzymuje - jak osiągnie kolejny etap rozwoju, to sam chce robić coś coraz lepiej, dokładniej. Ale w swoim czasie.
      • czarnaalineczka Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 21:42
        trudno o refleksje skoro sama zostala tak wychowana uncertain


        > sama mam dylemat- jak dziec narysuje bohomaz to chwalić, jakie to cudo (ale czy
        > w ten sposób dziecko będzie się staralo rysowac coraz lepiej, czy tez pomyśli
        > sobie już jestem świetny mamie się podoba), czy tez powiedzieć "stać cię na wię
        > cej"

        chwalic konkretnie ,
        jak ladnie namalowalas serduszko jest ladniejsze niz ostatnio itp
        chwalisz dzieciaka pokazujac mu jego sukcesu , to bardziej zacheca ( dziecko nastepnym razem postara sie o jeszcze ladniejsze serduszko )
    • czarnaalineczka Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 21:35
      Takie widzenie świata, w którym publicznie nazywa się dziecko 'śmieciem' ('Nazwałam Sophie »śmieciem «, kiedy okazała mi brak szacunku, i uważam to za bardzo efektywną metodę wychowawczą' - przyznaje, dodając, że sama była tak nazywana przez swojego ojca.

      uncertain
    • osa551 Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 21:40
      Przeczytałam całą książkę, wyrwane z kontekstu stwierdzenie w artykułach wypaczają trochę to, o czym tak książka jest.

      Być może nie pochwalam metod wychowawczych autorki, niemniej jednak jest w książce wiele stwierdzeń i przemyśleń, z którymi się zgadzam. Autorka opisuje np. zjawisko 3 pokoleń, pierwsze pokolenie, to pokolenie ciężko pracujących ludzi podnoszących się z nizin społecznych aby osiągnąć sukces i zapewnić dobry start swoim dzieciom, drugie pokolenie to pokolenie dzieci z dobrym startem, które osiągnęły sukces i są "upper-middle class", trzecie pokolenie wiele nie osiąga, bo wyrasta w warunkach bogatego domu, w którym ma wszystko i nie wymaga się od niego większego wysiłku. Autorka przyznaje, że obawa o to, aby właśnie jej córki nie skończyły tak jak trzecie pokolenie spędzała jej sen z oczu.

      Rozpatrywanie tej książki w kontekście tylko metod wychowawczych, jest tak płytkie jak oglądanie wenezuelskiego serialu.
      • czar_bajry Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:00
        Nie wszystkie metody przedstawione w książce spotykają się z moją aprobatą ale całość tekstu jest wyrwana z kontekstu książki.
        Jestem zwolenniczką nie tylko nagród ale też karania i uważam ze na przyjemność trzeba zasłużyć.
        Patrząc z szerszej perspektywy to ludzie wschodu są o wiele lepiej wychowani niż np. Europejczycy. W ogóle dyscyplina i wpajanie szacunku dla starszych przynosi bardzo dobre efekty.
        I zapewniam Was że moje dzieci nie są nieszczęśliwe i ja też nie byłam, wiedziałam że rodzice mnie kochają i chcą dla mnie jak najlepiej, znałam granice jakiej nie mogę przekroczyć, niestety wiele młodych osób nie wynosi tych wartości z domu są wychowywani jak bonzowie i przekonani iż wszystko im wolno.
    • krapheika Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:01
      A ja szczerze mam mieszane odczucia odnosnie jej metod wychowawczych, wszystko ma swoje dobre i zle strony.
      • miaowi Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:05
        Oczywiście.
        • krapheika Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:10
          Moja mama mnie za brzydka laurke nie karala, ale wytknela wszystkie bledy, ktore popelnilam, linia, cien, proporcje, perspektywa. Juz wiem dlaczego, ona byla zawsze zachwycona kultura Chinwink
          • miaowi Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:15
            No, ja mam tak samo , ale są granice - nie krytykuję laurki od dziecka, którą robiło specjalnie dla mnie.
            Ale tak, przypminam jej, że już czas uczyć się czytać smile
      • czar_bajry Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:22
        właśnie o tym mówięsmile nie wszystko jest fajne ale i nie wszystko jest złetongue_out
        Zresztą jeśli chcemy aby dziecko w jakiejś dziedzinie osiągnęło mistrzostwo to nie ma bata - musi ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.
        Jak myślicie czemu medale na olimpiadach zgarniają Chińczycy a nie nasi?
        • krapheika Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:28
          Nom tylko pomyslec, ze te cwiczenia sa okupione np wyjazdem 3latka ze wsi do duzego miasta gdzie jest szkola np gimnastyki i ten 3latek widuje rodzicow raz na pol roku, placze z bolu podczas cwiczen itd.
        • june_girl Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:28
          Bo jest ich więcej i jest z czego wybierać? smile
          A na serio, oglądałaś film opowiadający o ćwiczeniach młodych Chińczyków? Nigdy w życiu nie zrobiłabym tego własnemu dziecku.
          • bi_scotti Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 22:46
            Napisalam komentarz pod artykulem i tu powyzej ktos tez juz zaznaczyl, ze (jak i dla mnie!) najbardziej wkurzajace z ksiazki nie sa metody wychowawcze (bo te akurat az tak mnie nie bulwersuja), ale snobizm Amy Chua. To jej nieznosne podskakiwanie/doskakiwanie to tego, co ona sama sobie wyobraza jako elite (?)/klase wyzsza (?) jest w sumie zalosne. I w jakims sensie ten American dream zeby BELONG do tej elity albo chociaz sie o nia w miare czesto ocierac, zaprzecza calemu wysilkowi wychowawczemu - temu, ze (NIBY) liczy sie praca i jej efekty a nie to jaki ser podajemy do jakiego wina lub ktory profesor od skrzypiec zechcial odpowiedziec na email.
            Czytalam tez wywiady z dziewczynami - bardzo fajne panny smile Maja duze poczucie humoru i bardzo duzo WYROZUMIALOSCI dla mamy. Ogolnie to mysle, ze jest to faktycznie kochajaca sie rodzina i byc moze to jest w tym wszystkim najwazniejszy element. Amy nie wlozyla tego calego szalonego wysilku w wychowanie swoich corek z wredzizny czy zlosliwosci - zrobila to z autentycznej milosci i dziewczyny sa juz teraz na tyle duze, ze to widza, jakos tam cenia a potkniecia wychowawcze i szalenstwo matce wybaczaja. Nalezy miec nadzieje, ze i nasze dzieci nam wszystkim tez wybacza te bledy, ktore kazdy z nas chcac-nie-chcac bedzie miec na sumieniu smile
            • miaowi Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 23:14
              To prawda. Mam nadzieję, że wybaczą. Bo ja sdopiero po 30 laatach zmieniłam sie w bezlitosnego sędziego wlasnej matki i wypominam jej absolutnie wszystko. Dlatego,że teraz sama jestem matką.
              • czar_bajry Re: "Kara za brzydka laurke" 07.04.11, 00:30
                Bo ja sdopiero po 30 laatach zmieniłam sie
                > w bezlitosnego sędziego wlasnej matki i wypominam jej absolutnie wszystko. Dla
                > tego,że teraz sama jestem matką.

                A ja swoją zaczęłam rozumieć jak moje córki weszły w okres dojrzewaniabig_grin
            • nanuk24 Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 23:24
              bi_scotti, a czy czytalas ksiazke?
              • nanuk24 Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 23:31
                Dodam, ze ksiazki nie czytalam, ale ze streszczen forumowiczow wynika, ze kobieta odmawia jedzenia dziewczynom, jesli te nie chca cwiczyc x czasu; przez cale zycie nie mialy ani jednego dnia wolnego, nie spotykaja sie ze znajomymi, ba1 nawet z dziadkami nie moga za czesto sie widywac, by nie marnowac tak cennego czasu...
              • bi_scotti Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 23:32
                nanuk24 napisała:

                > bi_scotti, a czy czytalas ksiazke?
                >
                >
                Yeap smile
                Po tej dyskusji, ktora tu byla nie tak dawno temu a toczyla sie glownie w oparciu o to, co kto zapamietal z artykulow "na temat", ksiazke kupilam i przeczytalam. Czyta sie bardzo dobrze - takie pamietnikarskie czytadlo z rodzinnymi zdjeciami. Oczywiscie nie jest warte kupowac ale nie chcialam sie juz wiecej wypowiadac "w temacie" bez siegniecia do "zrodla" - nawyk z dziecinstwa, w ktoym stawiano wymagania i je egzekwowano wink wink wink
                • nanuk24 Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 23:37
                  Bym sobie ja kupila, ale nie wiem czy mnie szlag nie trafi po przeczytaniu, bo szkoda by mnie jednak bylotongue_out
                  • bi_scotti Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 23:52
                    Eee, nie trafi. Fajne sa fragmenty o historii rodziny, ona nie pisze az tak zle. Jestem bardzo ciekawa na jakim poziomie sa jej dwie "zawodowe" ksiazki (World on Fire i Day of Empire) ale mam za duzo innych odlozonych lektur zeby to sprawdzac przed emerytura wink W ogole to ona jest w sumie imponujaca kobieta - taka superwoman, co to i sukcesy zawodowe, i pelne poswiecenie dzieciom (niezaleznie od oceny ambicji, ktore nia kieruja i metod, ktore stosuje), i mocne zwiazki rodzinne, i zapraszanie studentow do domu ... No jak sie czyta to czlowiek sobie uswiadamia, ze moze faktycznie za duzo czasu spedzam spiac wink Ona nie jest glupia tylko meczaca tym oszalalym over-achievement, ktory dotyczy nie tylko niej samej ale i calej rodziny lacznie z (NIESPELNIONYMI!!!) ambicjami wobec psow wink
                    Ale nie kupuj, pozycz. Juz wystarczy, ze ja dalam zarobic publisher.
                    • osa551 Re: "Kara za brzydka laurke" 07.04.11, 09:02
                      lacznie z (NIESPELNIONYMI!!!) ambicjami wobec psow wink

                      Przy tym fragmencie, jak wyrzuca mężowi, ze nie interesuje go przyszłość psów (w sensie achievements) padłam ze śmiechu. Myślę też, że to jednak psy uświadomiły autorce książki, że coś co nie jest absolutną perfekcją może być również źródłem szczęścia.

                      Ciekawa jestem jej zawodowych książek, ale też nie mam w tej chwili czasu na czytanie. Tę książkę przeczytałam w 3 dni z dużą dozą wyrzutów sumienia, że zaniedbuję szkołę a ostateczne terminy oddania prac nieubłaganie się zbliżają.
        • kropkacom Re: "Kara za brzydka laurke" 07.04.11, 08:33
          > Jak myślicie czemu medale na olimpiadach zgarniają Chińczycy a nie nasi?

          Wyjedzmy do Chin proponuje wink

          Kurcze, wolałabym być "naszym" niż wytresowanym, wymęczonym Chińczykiem z naręczem medali.
    • vivibon O jaaaaa! 06.04.11, 22:42
      A co to za pies na zdjęciu? Samojed jakiś?
      • aniawroclaw1 Re: O jaaaaa! 06.04.11, 23:08
        vivibon napisała:

        > A co to za pies na zdjęciu? Samojed jakiś?

        Pies arktyczny smile
        • vivibon Re: O jaaaaa! 06.04.11, 23:17
          Dzięki!
          Pokopałam, Mackenzie River Husky, coś pięknego.
          • vivibon Re: O jaaaaa! 06.04.11, 23:19
            Hmmm, w sumie nie wiem czy to dokładnie to, ale MRH też ładny smile
            • bi_scotti Re: O jaaaaa! 06.04.11, 23:35
              vivibon napisała:

              > Hmmm, w sumie nie wiem czy to dokładnie to, ale MRH też ładny smile

              W ksiazce rasa sie nazywa Samoyed - nie mam pojecia jaki to odpowiednik w PL.
              • vivibon Re: O jaaaaa! 07.04.11, 00:02
                Też w pierwszej chwili obstawiałam samojeda, ale to nie to, ten ma mniej szpicowaty ogon.
                • bi_scotti Re: O jaaaaa! 07.04.11, 00:15
                  Rozdzial 13 pt. "Coco", w moim wydaniu str. 78:
                  "Coco is a Samoyed, a white, fluffy dog about the size of a Siberian husky, with dark almond eyes. Samoyeds are famous for their smiling faces and lush tails that curl up over their backs. Coco has the Samoyed smile, and the dazzling pure-white Samoyed fur. For some reason Coco's tail is a little short and looks more like a pom-pom than a plume, but she's still stunningly beautiful."

                  Mystery solved wink
                  • vivibon Re: O jaaaaa! 07.04.11, 00:25
                    Haha ;D
                    Właśnie ten ogon mnie skierował od samojeda do MRH. No cóż, przynajmniej dowiedziałam się, że coś takiego istnieje ;P
    • aniawroclaw1 Re: "Kara za brzydka laurke" 06.04.11, 23:03
      W życiu bym swojego dziecka za brzydka laurkę nie skarciła.

      Podoba mi się jednak idea, iż skoro matka na urodziny wyprawia corkom Cyrk ze zjezdzalniami, manekinami i innymi sztucznymj ogniami to dała im ( brutalnie wszak ) wskazówkę, ze tez chciałaby aby córki włożyły pewien wysiłek aby uczcić jej święto.
      Tak ogólnie mówiąc.

      Czytając ta książkę miałam mieszane uczucia. Wiele mi się nie podobało bo poprostu mam inny pogląd - np. taki ze moje dzieci mają uczucia, rozum. Prawo do decyzji.
      Brakowało mi elastycznosci w jej podejściu do tych dzieci, i uderzył wielki egoizm matki. Wszystkie te sztuczki wychowawcze NIE by wyprawiane w Chinach - jej córki przecież obcowaly na bo dzień z dziećmi o innej kulturze. Egoizm matki zakryl oczy na to, ze dziewczynki czuły się wyklęte z ich rzeczywistości.

      Książka uświadomiła mi tez, ze moje dzieci mają się jak w raju. Czyżby to trzecie pokolenie ...?
    • erillzw Re: "Kara za brzydka laurke" Obrazek 07.04.11, 02:43
      kwejk.pl/obrazek/33467/mamo,mamo....html
      Tak mi sie skojrzylo..
      • mari-kita Re: "Kara za brzydka laurke" 07.04.11, 04:13
        My tej kultury nigdy do końca nie zrozumiemy tyle tylko, że jest to ogromny naród gdzie konkurencja jest wysoka nie ma żadnego systemu emerytalnego opartego na solidorności społecznej i jeśli do tego nałoży się ograniczenia w posiadaniu liczby dzieci to już wiadomo z czego wysokie wymagania wynikają. Chińczyk myśli tak... teraz przycisnę dziecko do nauki ono osiągnie sukces bezie miec dobrą pracę a ja nie będę na stare lata pracowac bo dzieci mnie utrzymają... Czy my nie chcemy by nasze dzieci osiągnęły więcej niż my ? Książki nie znam czekam na przesyłkę.
    • lejla81 Re: "Kara za brzydka laurke" 07.04.11, 09:56
      "Wielu z tych ludzi przyznaje, że żałują, iż w dzieciństwie nie byli zmuszani do brania większej odpowiedzialności i cięższej pracy." - ja się podpisuję pod tym obiema rękami. Żałuję, że moja mama nie była dla mnie surowsza, z pewnością nie byłabym w tym miejscu, w którym jestem. Nad swoim dzieckiem zamierzam mieć więcej kontroli, oczywiście do pewnych granic. Powinien być czas na zabawę i czas na naukę.
      • mari-kita Re: "Kara za brzydka laurke" 07.04.11, 11:15
        W kraju gdzie mieszkam jest chińczyków naprawdę sporo i wiem, że podstaw takiego zachowania należy szukac w szacunku wyssanym z mlekiem matki- szacunku dla starszych... Zanim tu przyjechaliśmy przeszliśmy w Polsce trening międzykulturowy i powiedziano nam , że dla azjatyckiego dziecka nie odrobic pracy domowej (czytaj nie wykonac polecenia nauczyciela to jak dac mu w twarz ) raz jeden chiński chłopczyk zapomniał przyniesc zadania domowego to mama mu doniosła w przerwie lanczowej rzucając zapewne wszystkie swoje obowiązki ...
        Czy przyszłośc nalezy do Chin... z całą pewnością tak...sami żyją bardzo skromniej niż by mogli i każdy grosz wydają lub odkładają na edukację dzieci. Naprawdę kochają swoje dzieci tylko ową miłośc rozumieją inaczej. Kocham więc dam szansę na najlepszą edukację. ... ogromną popularnością cieszą się tu korepetycje i to nie od klasy 1 ale od przedszkola.
        Czy wszyscy chińczycy osiągną sukces - nie sądzę ale wykorzystają swój potencjał na 150 %...

        Na pocieszenie doddam , że ciężko jest im coś samodzielnie i każde zadanie wymagające ponad standardowego myślenia jest dla nich węzłem gordyjskim... W klasie mojego dziecka prawie wszystkie mają problem z zadaniami z treścią...
        • lejla81 Re: "Kara za brzydka laurke" 07.04.11, 16:08
          To wciąż żywa w Azji tradycja konfucjańska. Zajrzyjcie, jak macie chwilkę do Wiki: pl.wikipedia.org/wiki/Konfucjanizm . Nawet z tego artykułu można dowiedzieć się wiele rzeczy na temat azjatyckiego światopoglądu. Ciekawe, jak bardzo kultura wpływa na sposób uczenia się. Czytałam gdzieś, że indiańskie dzieci słabiej wypadały w testach na inteligencję, bo nigdy nie przechodziły do następnego zadania, jeśli nie znały odpowiedzi, tylko usiłowały je rozwiązać aż do skutku, przez co kończył im się czas.
    • kiniox Re: "Kara za brzydka laurke" 07.04.11, 17:42
      Zrozumiałam, być może błędnie, że jej chodzi o sukces za wszelką cenę. No, a ja tak mam, że dla mnie sukces, to bycie szczęśliwym, robienie w życiu tego, co przynosi radość Tobie i innym. Gdyby na świecie więcej było ludzi szczęśliwych, a mniej tych goniących za "sukcesem", to byłoby to lepsze miejsce. Nie, nie uważam, że sukces wyklucza bycie szczęśliwym. Sądzę natomiast, że fiksacja na osiągnięciu czegoś i wieczne spinanie pośladków oraz brak osoby na tym świecie, która kocha i akceptuje cię bezgranicznie za to, jaka jesteś, a nie za to, co możesz osiągnąć, to gwarancja wychowania osoby nieszczęśliwej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka